anna.belle
08.12.12, 19:09
Witajcie, jestem mamą 2-miesięcznego Miłosza z sekwencją Pierre-Robin (rozszczep podniebienia twardego i miękkiego, cofnięty zrotowany języczek, mała rzuchwa).
Do zeszłego tygodnia synek pomału przybierał na wadze - urodził się 3870, spadł do 3630, w 8 tyg doszedł do 4070, a w 9 tyg spadł do 3970.
Miłek przez pierwsze 3 dni karmiony był sondą, potem butla medela. I w domu również.
Potrafi w pół godziny zjeść 120 ml, ma dość silny odruch ssania. Ale czasem zjada 50 ml i więcej nie jest w stanie.
Czy powinniśmy założyć mu sondę? Czy damy radę bez?
Cel - 6 kg w kwietniu, bo na wtedy mamy wyznaczony termin operacji w Formmedzie.
Czy udało Wam się dojść do takiej wagi bez dokarmiania sondą?
Pozdrawiam!