Dodaj do ulubionych

mama Oliwki

    • ol2 Re: mama Oliwki 21.06.05, 19:06
      Sorki mamy! Przez przypadek kliknęłam ENTER.

      Dziękuję Drogie Mamy za pamięć!!!

      Jak już wiecie odzywałam się na innym forum.
      Jeśli chodzi o to forum to na jakiś czas odechciało mi się pisania z
      powodu "osób" z IMID-u.
      W zeszłym roku po pierwszej operacji Oliwki napisałam posta - przyznaję,
      niezamiłego na temat warunków panujących w IMID-zie. Ale uważam, że nie było
      tam nic strasznego tylko moje odczucia. I wydawało mi się, że to forum jest po
      to aby pisać prawdę, wymieniać się doświadczeniami, spostrzeżeniami - a ja
      dostałam "opieprz" od jednej pani pielęgniarki na chirurgii za tego posta itd.

      To w końcu po co jest to forum?! To, że czytają to pielęgniarki z IMID-u to nie
      znaczy, że my mamy milczeć i pisać same superlatywy ( a wiemy, że tak nie
      jest!!!).

      Więc stwierdziłam, że przestanę na jakiś czas pisać w ogóle.

      Oliwcia ma już 17 miesięcy. Rozwija się dobrze, stale uśmiechnięta.
      Ostatnio robiliśmy badanie słuchu - już nie ma niedosłuchu. Oliwka normalnie
      słyszy i nie są potrzebne żadne aparaty!

      Jakoś dalej żyjemy, bo co mamy zrobić. Czasami jeszcze się zastanawiam dlaczego
      Oliwka, ale jestem już wobec tego bezsilna.
      Tomek - mąż bardzo kocha Oliwkę, bo jej nie da się nie kochać.Zresztą cała
      nasza rodzina bardzo ją kocha.

      Ja wróciłam na pół etatu do pracy i jakoś leci. Przynajmniej nie siedzę w domu
      i nie myślę.

      W zeszłym roku kupiliśmu psiaka - goldena retrievera,głównie z powodu Oliwki,
      ale i nie tylko.
      Malta - nasza sunia już zżyła się z córką. Na początku Oliwka była sceptyczna
      co do suni, ale teraz jest wszystko na dobrej drodze.
      Psiak jest już po szkoleniu i egzaminie - ocena doskonała - także cały czas do
      przodu.

      Po mału zaczynamy się rozglądać za przedszkolem dla Oliwki, ale jeszcze jest
      trochę czasu.

      Z całego serca jeszcze raz dziękuję za pamięć!!!!
      Do usłyszenia!

      • mamanicole Do mamy Oliwki 23.06.05, 08:07
        Witaj!
        Powiało optymizmem z Twojego listu, ku wielkiej mojej radości!! :)

        Cieszę się, że Oliwka otoczona jest miłością!
        Przekonana jestem , że wyrośnie z niej wspaniała kobitka! :)

        Czy mogłabyś napisać coś więcej o szkoleniu psa? Ciekawa jestem w jakim
        stopniu, w chwili obecnej wytresowany pies może pomóc Oliwi?
        Ja jestem straszną psiarą :), mamy dwa owczarki niemieckie. (I trzy koty, ale
        to osobny temat.)
        Nicole ubóstwia zabawę z psami!! Właściwie trudno opisać co ona z nimi
        wyczynia. To swego rodzaju niekontrolowana (nieprofesjonalna) dogoterapia.
        Lubię patrzeć jak razem baraszkują. Czasami tylko boję się, żeby nieświadomie
        nie zrobiły jej krzywdy np. popychając ją. Wprawdzie przeszły tresurę na
        posłuszeństwo, ale przy dwóch psach trudno zapanować w chwili zabawy.

        Pozdrawiam Ciebie i Oliwkę gorąco!!
        Pa!
        Aga

        Ps. Czy Twój e-mail dorkas@vp.pl jest aktualny? Z przyjemnością prześlę Ci
        zdjęcia Nicole baraszkującej
        z psami. :)
        • ol2 Re: Do mamy Oliwki 29.06.05, 22:15
          Przepraszam, że tak długo nie odpisywałam, ale jestem strasznie zabiegana -
          samo życie.

          Nasza goldenka przeszła kurs posłuszeństwa. Są to podstawowe etapy w wychowaniu
          szczeniaka. Muszę przyznać, że naszej Malcie to dużo dało. Jest o wiele
          bardziej usłuchana niż była, ale ona i tak ma dopiero 8 miesięcy.

          Na dzień dzisiejszy sunia nie pomaga jako tako Oliwii. Po prostu ma być obok
          niej.
          Na początku Oliwka reagowała płaczem jak przy jej boku była Malta, ale teraz
          jest już o.k. - "wyrywa" jej sierść. Malta bardzo matkuje Oliwce. Liże ją, leży
          obok niej - po prostu jej pilnuje. I pomalutku zaczyna się wytwarzać między
          nimi więź.
          Naszą sunię kupiliśmy głownie z myślą o Oliwce, ale i nie tylko.
          Nie chodziło nam o to, aby nasz pies był szkolony w zakresie psa przewodnika.
          Oliwka ma dopiero półtorej roku, od 18 roku życia dziecka niewidome może
          wychodzić z psem przewodnikiem na spacer itd. (samodzielnie oczywiście).
          A za 18 lat to już sunie najprawdopodobniej nie będzie.
          Malta ma po prostu być dla Oliwki jakąś odskocznią, dawać jej poczucie
          bezpieczeństwa i wierzymy, że tak będzie.

          Ma jako rodzice Oliwki osobiście nie wyobrażamy sobie teraz naszego domu bez
          Malty. Wniosła bardzo dużo radości.

          Jeśli chodzi o móe e-mail to jest nadal aktualny. Chętnie obejrzę zdjęcia
          Nicoli.

          Serdecznie pozdrawiam.
    • ewcia232 Re: mama Oliwki 23.06.05, 08:27
      Witaj Dorotko:)
      Bardzo, bardzo sie ciesze, ze u Was wszystko sie jakos normuje i ze Oliwka ma
      sluch w porzadku, to jest strasznie pocieszajace.
      Nic nie piszesz, czy byliscie na operacji w Niemczech w sprawie oczek Oliwci i
      czy sie udala?
      Pozdrawiam
      Ewa
      • ol2 Re: mama Oliwki 29.06.05, 22:18
        Droga Ewuniu!

        Ciebie również przepraszam za zwłokę.

        Jeśli chodzi o Niemcy to nie byliśmy i nie będziemy.
        Metoda, która miałą być zastosowana u Oliwki dopiero zaczyna "raczkować" w
        Niemczech i na to ryzyko się nie zdecydujemy. Tym bardziej, że mamy znajomych,
        którzy jeździli i jeżdżą tam do kliniki w Niemczech i nie są zachwyceni, ale
        nie chcą przerwać już leczenia.
        My nie chcemy już męczyć więcej Oliwki, bo i jeszcze przed nią nie mało.

        Pozdrawiam
        • martek40 Re: mama Oliwki 30.06.05, 03:36
          Hejka!
          To i ja dołożę swoje trzy grosze...radości.
          Cieszą mnie wieści od Was - widzisz, Dorotko,
          zaczyna się powoli układać. Myślę, że zmiany
          jakie wprowadziliście w Wasze życie działają
          terapeutycznie - rozwija się wspaniale TO magiczne COŚ,
          co połączyło na zawsze Ciebie i Oliwkę
          kilkanaście miesięcy temu...
          Kochani, dalszej wytrwałości w walce
          o jakość życia Maleńkiej, a przede wszystkim
          dużo, dużo zdrówka.
          Ogromne całusy dla Oliwci.
          Pozdrawiam cieplutko.
          • majewska21 Re: mama Oliwki 14.08.05, 18:58
            wspaniale jest czytac, ze u Was juz z gorki-))))).....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka