Dodaj do ulubionych

niechec do d,t itp

31.08.05, 11:10
czesc, znalazlam wasze forum przez przypadek, mam synka ktory urodzil sie z
calkowitym, obustronnym rozszczepem wargi i podniebienia w czerwcu zeszlego
roku. przeszlismy juz 2 operacje a do tego tygodniowy pobyt w IMiD z tytulu
krwotokow z noska. obecnie jestesmy na etapie psychicznego przygotowywania
sie do przeszczepu kosci. mateusz zaczal mowic juz 4 miesiace tem, ale mowi
tylko mama, niania, nie ma itp. zachowuje sie jakby bal sie uzywas liter w
ktorych musi dotykac do wyrostka, czy to minie? czy mieliscie takie same
doswiadczenia? pozdrawiam anka i mati
Obserwuj wątek
    • ankalenka Re: niechec do d,t itp 31.08.05, 13:16
      Cześć, witamy na forum. Ja też z W-wy.
      Co do mowy, to Twój synek jest jeszcze mały, może nie czuje potrzeby
      mówienia "t" a "d" jest ciut trudniejsze. A jak mówi do taty? Moja Lena "tata"
      i to poprawnie mówiła jako jeden z pierwszych wyrazów, a największą niechęć
      miała do samogłosek: o i u. za chiny nie chciała. Teraz ma 2,5 roku i mówi
      coraz więcej, ale żeby zbudowała zdanie inne niż: "mama daj", to nie. Ale moje
      dzieci generalnie późno zaczynają mówić.
    • ania970 Re: niechec do d,t itp 31.08.05, 14:06
      Witaj
      Moja Agnieszka zaczęła mówić dopiero po skończeniu 2 lat (jej zdrowe siostry
      podobnie, więc u nas już tak jest). Bardzo długo mówiła na tatę "kaka", "kakuś"
      itp. Wszystkie głoski "t" zastępowała "k". Logopedka dziwiła się, bo generalnie
      "k" jest trudniejsze i dzieci często mają odwrotne problemy. Nie pamiętam
      dokładnie kiedy nauczyła się mówić "t", ale tatuś bardzo się ucieszył.
      Pozdrawiam.
      • mamajuliki Re: niechec do d,t itp 31.08.05, 22:27
        Witam
        Moja córcia też urodziła się w czerwcu zeszłego roku. I dokładnie tak samo jak u
        Was, mówi :mama, nie, nanana ewentualnie kaki. T i d jeszcze nie używa ale myśle
        , że nie ma powodu do obaw, jeszcze jest mała i ma na to czas.
        Pozdrawiam
    • martinimartini Re: niechec do d,t itp 01.09.05, 17:03
      no to zazdroszczę, że Wam coś dzieciaki w ogóle mówią. moje prawie 2 letnie
      szczęście mówi mama, papa, baba, lala, tata, kaka, NIEEEE, w dodatku niewykle
      rzadko (no może poza 'nie'). jak wciągu usłyszę w/w wyrazy choć raz to jest
      rewelka. na dodatek 'b' brzmi jakoś tak głucho, 'tata' z językiem między
      zębami.

      generalnie to on sporo śpiewa i coś tam mamrocze, ale zrozumieć da się tylko to
      co powyżej. reszta to głównie samogłoski albo taki nieokreślony bełkot. w ogóle
      mam wrażenie, ze go te spółgłoski 'bolą' jak mówi. jak ma powiedzieć oko, to
      słyszę o-o, itp. zdarza mu się powtórzyć jak o coś proszę, ale są to na ogół
      właśnie samogłoski (np ja 'ojojoj' a on o-o-o).

      powoli więc wpadam w stan depresyjno-lękowy.

      poza tym wyraźnie młodego wkurza jak proszę o powtórzenie. chętniej powtarza po
      starszym bracie. ale sprowokować czterolatka, coby sprowokował 2 latka do
      mówienia tez nie jest łatwe. panowie zdecydowanie wolą się tłuc niż rozmawiać.

      m

      PS ale fascynuje mnie ile taki maluch jest w stanie przekazać za pomocą palucha
      wskazującego, samogłoski 'e' i mimiki twarzy. w ogóle mój rozszczepek ma tak
      rewelacyjną mimikę twarzy, że nie mogę się napatrzeć (chociaż zamiast tej
      mimiki wolałabym, żeby mówił)
      • martinimartini Re: niechec do d,t itp 01.09.05, 17:10
        muszę jeszcze choć trochę dobrego o moim maluchu napisać. chyba pogodził się z
        losem i pozwala mi grzebać paluchem w pyszczku. a jak próbuje protestować to
        argument 'pani logopedka kazała' działa. tak, ze codziennie przed snem masaż
        języka, podniebienia, kilka odruchów wymiotnych i seria ćwiczeń izometrycznych
        (czy tak jakoś) prawie bez użycia siły (no i z miernym efektem :o(.

        urąbał mnie tylko raz. ale mój wrzask najpierw z bólu, potem z przemową, żeby
        nigdy więcej tego nie robił, chyba podziałały.
        • mamanicole do martinimartini 02.09.05, 09:49
          Pewnie będzie to dla Ciebie mało pocieszające, ale u Nicole rozwój mowy
          przebiega identycznie jak u Twojego Młodego. Przy czym każdy wypowiedziany
          dźwięk ucieka nam przez nosek, pomimo systematycznych ćwiczeń i masaży.
          U mnie róznież pojawiają się już stany depresyjno-lękowe. :(
          Nadzieja pozostała mi tylko w Bogu. Modle się o to, by Duch Świety "rozwiązał
          jej jezyk".
      • ankalenka Re: niechec do d,t itp 01.09.05, 18:17
        ja czasem żartuję że Lena ma w kieszeni indeks na PWST na specjalizację : mim.
        • mamajuliki Re: niechec do d,t itp 02.09.05, 16:34
          Rzeczywiście minki naszych dzieciaczków są doskonałe.
          Wierze, że z czasem wszystkie będziemy dumne z mowy naszych pociech,
          cierpliwości życze Wam i sobie :)))))
          • mamamatiego04 Re: niechec do d,t itp 05.09.05, 06:30
            rzeczywiscie, jezeli chodzi o umiejetnosc strojenia min i zdolnosci jednego
            palucha sa zadziwiajace, czasami zastanawiam sie, czy Mateusz poprostu nie
            odczuwa potrzeby mowienia, poniewaz tak szybko zaspokajam jego "pokazywane"
            potrzeby.
            moze nalezy przestac "sluchac" palucha i wtedy dziecko zacznie wiecej mowic??

            co wy na to?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka