Dodaj do ulubionych

WARSZAWA- gdzie rodzić?

22.03.06, 16:20
Witam,
1,5 tygodnia temu USG w 30 tygodniu ciąży wykazało, że nasza Zuzia będzie
miała jednostronny rozszczep wargi, wyrostka zębodołowego oraz prawdopodobnie
podniebienia.
Od tamtej pory nasze życie sie zmieniło - podejście do ciąży, porodu,
planowanego wychowywania i opiekowania sie dzidziusiem.
Całe szczęście związane z radością przyjścia Zuzi na świat przerodziło się w
niepokój, strach przed przyszłością i problemami.
Płacz i zamykanie się w domu już minęły, teraz próbujemy wymyślać sposoby na
przyszłe życie, by dziecku było jak najlepiej, by ta „mała wada rozwojowa” nie
wpłynęła na wygląd i psychikę, by czuło się bardziej kochane i by nie
przegapić żadnego szczegółu, który mógł by pomóc w prawidłowym rozwoju dziecka.

Ogromnie zamartwiamy się nad obecną sytuacją i przyszłością dziecka dlatego
też, byliśmy już na kilku dodatkowych USG oraz konsultacjach u różnych lekarzy.

Mam pytanie do forumowiczów z Warszawy GDZIE RODZIć w takiej sytuacji?

Dwóch lekarzy poleciło ul.Czerniakowską szpital im. Orłowskiego, bo tam mogą
od razu wstawić wkładkę doustną do karmienia noworodka oraz jest klinika
chirurgiczna gdzie wykonywane są operacje, oczywiście standardowo 5-6 miesiąc.
Ale na forum piszecie państwo tylko o IMiD na ul. Kasprzaka.

Prosze o radę, który ze szpitali jest LEPSZY i korzystniejszy dla osób z
naszym problemem.
Gdzie lepiej rodzić i prowadzić dalszą "rehabilitacje" noworodka.
Obserwuj wątek
    • mamamoniki Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 22.03.06, 17:29
      Mam 15tomiesięczną córeczkę z jednostronnym rozszczepem wargi(już po zszyciu
      na Czerniakowskiej-jestem bardzo zadowolona choć nie można tam zostać z
      dzieckiem na noc)podniebienia i wyrostka zębodołowego.Rodziłam na Żelaznej u
      św.Zofii i jestem bardzo wdzięczna wszystkim tam pracującym lekarzom.Nic nie
      wiedziałam o rozszczepie u Moniki przed jej urodzeniem.Moze dlatego że była
      dość "niekorzystnie "ułożona przy robieniu USG (ma siostrę bliźniaczkę - było
      też ciasno).W szpitalu zaraz po narodzinach zadzwoniono do Akademii Medycznej
      na Nowogrodzkiej i za dzień lub dwa przyszła ortodontka aby pobrać miarę do
      zrobienia płytki na którą niestety tzeba było kilka dni czekać.Myślę że w
      Warszawie nie ma to dużego znaczenia gdzie się rodzi dziecko z rozszczepem
      chyba ważniejsze jest aby był to dobry oddział położniczy.Nie wiem jaki jest na
      Czerniakowskiej ale skoro tam odrazu robią płytkę...Potem jeśli chodzi o
      rehabilitację a właściwie opiekę ortodontyczną na początku to proszę się nie
      martwić jeśli będzie Pani rodziła w IMiD to już tam wszystko poprowadzą jeśli
      na Czerniakowskiej tam jest bardzo dobra ortodontka dr.Polaczek. Moja Monisia
      jest pod jej opieką i pod opieką AM skąd pochodziła płytka podniebienna.
      Przed podjęciem decyzji o operacji proszę rozważyć wszystkie za i przeciw IMiD
      robi operacje szybciej(co jest lepsze ze względu na mowę i komfort jedzenia)na
      Czerniakowskiej zabiegi mocniej rozciągają się w czasie ( korzystniejsze ze
      względu na uzębienie).
      Życzę powodzenia.W razie potrzeby, pytań proszę dzwonić 022 6789149
      Aneta.
      • agunek1 Ja polecam IMiD 22.03.06, 18:27
        Oczywiście najlepiej wybrać ośrodek który zajmie się dzieckiem już "na zawsze".
        OGROMNYM minusem szpitala na Czerniakowskiej jest to że nie będziesz mogła
        zostać po operacji z dzieckiem w szpitalu. A to napewno jest dodatkowym stresem
        dla dziecka oraz rodzica. Dla mnie ogromnym stresem było zostawienie na noc po
        operacji dziecka na sali pooperacyjnej, którą należy opóścić o 19. A przecież
        byłam parę metrów od dziecka na normalnej sali.
        Życzę pomyślnego rozwiązania. Aga
        • miluolka Re: Ja polecam IMiD 22.03.06, 22:05
          Moja córcia urodziła się z rozszczepem podniebienia, o wadzie wcześniej nic nie
          wiedziłam, dowiedziłam się przy urodzinach Oli. Rodziłam w IMiDz i osobiście
          drugi raz nie zdecydowałam bym sie na poród tam. Do tej pory zadaje sobie
          pytanie dlaczego nikt nami sie nie zainteresował skoro cały oddział chirurgii
          jest niedaleko bo tylko pare budynków dalej. O rzadnej płytce to nikt nawet mi
          nie wspomniał, pielegniarki nauczyły jeść Olę mlekiem z strzykawi i ja sama
          wiem ile musiałam przejść żeby nauczyć jeść małą mleko z smoczka. Odział wogóle
          nie jest przygotowany, mam tu na myśli chociażby smoczki dla dzieci z
          rozszczepem, napewno było by mi łatwiej gdyby były takie na odziale i odrazu
          bym Olę przyzwyczaiła do takiego smoczka, nawet gdyby trzeba było je kupić
          (oczywiście w sklepiku odciągacze do mleka były i inne sprawy)Już nie wspomnę
          że kazały mi przystawiać małą do piersi. Jedyną rzecz którą zrobili to zapisali
          Olę do IMiDz na wizytę za miesiąc i nic pozatym.
          Ola miała zszywane podniebienie prywatnie w klinice na Koziej u profesor
          Dudkiewicz. Teraz wszystko jest w porządku Ola rozwija się dobrze, z mową nie
          mamy rzadnych problemów i cóż więcej chcieć.
          Kasia

          • almami Re: Ja polecam IMiD 23.03.06, 07:46
            My wiedząc o rozszczepie zdecydowaliśmy sie na poród w IMiD. Po porodzie Oli
            założono sondę do karmienia. Codziennie przychodził rehabilitant z IMiD i uczył
            Olę jeść (a nas ją karmić) ze zwykłego smoczka (Canpol-Balonik). Jak już się
            nauczyliśmy to wyszliśmy do domu (po 2 tygodniach i bez sondy oczywiście-)). W
            tym czasie odwiedziła nas chirurg z IMiD i poinformowała jak będziemy leczć
            rozszczep. Dodatkowo przebadano Olę dokładnie USG. Ustalono termin konsultacji
            w poradni chirurgicznej , genetycznej , kontrolnego EKG. Dodatkowo rehabilitant
            skierował nas do logopedy, która kontrolowała położenie języka i inne niuanse,
            na które nie zwracaliśmy uwagi))
            Ola jadła cały czas wspomnianym wyżej smoczkiem i teraz ma się dobrze ( po 94
            centyle )))))
            pozdrawiam

            Almami
            • miluolka Re: Ja polecam IMiD 23.03.06, 09:39
              Jak widać dwa różnie skrajne przypadki, ja do tej pory dziwie się dlaczego nikt
              mi nie pomógł, nie wytłumaczył, napewno byłoby mi dużo łatwiej przez kilka
              pierwszych miesięcy. Może miałam poprostu pecha, teraz pozostał mi tylko
              niesmak i alergia na oddział położniczy IMiDz. Kasia
    • almami Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 23.03.06, 10:48
      Dodam jeszcze, że przed porodem odwiedziliśmy oddział chirurgii IMiD i
      zapytaliśmy co będzie dla nas najlepsze. Tam bez "owijania w bawełnę" Pani dr.
      wytłumaczyła nam co to jest rozszczep, zaproponowała obejrzenie dziecka z
      rozszczepem (nie skorzytaliśmy bo to nie wystawa), i dowiedzieliśmy się , że w
      IMiD nie preferują wstawiania płytek, kiedy się operuje i żeby obchodzić się z
      dzieckiem normalnie, dawać mu dużo miłości. Po tej wizycie przenieśliśmy poród
      z Żelaznej na Kasprzaka. Podobno tam wyremontowali odzdział - z remontem ludzi
      jest pewnie gorzej.....)))))
      powodzenia
      Almami
    • ankalenka Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 23.03.06, 14:41
      Paulina, bez przesady, dziecko które urodzisz jest normalne i zdrowe, i ciągle
      o tym pamiętaj! Ródź tam gdzie planowaliście nie wiedząc o wadzie, płytka
      podniebienna o której niektórzy piszą jest przeżytkiem, który można sobie
      darować w dzisiejszych czasach gdy jest wybór smoczków do karmienia dzieci z
      rozszczepem. Poza tym, jeśli już koniecznie chcecie mieć opcję "z płytką"
      dostępną w miarę od zaraz, to pamiętaj, że jest ona pewnym ułatwieniem jedynie
      przy rozszczepie podniebienia twardego, przy rozszczepie "jedynie" miękkiego
      jest do niczego nie potrzebna. To, z czego powinnaś teraz zrobić ekspresowy
      doktorat, to dostępność różnych smoczków i butelek (Medela i Nuk na pewno
      załatwią temat) oraz wypożyczenie laktatora (najwydajniejszy jest elektryczny,
      ja używałam akurat Medeli). To są informacje które naprawdę się liczą i z
      którymi może być kłopot w szpitalu. Warto z butelką i smoczkiem jechać już do
      porodu (laktatory najczęściej są w szpitalach, ale to masz czas jeszcze
      sprawdzić). Co do ściągania pokarmu, to jeśli planujesz karmić dziecko własnym,
      pamiętaj, że ogromną rolę gra tu psychika, więc jak będziesz już miała Zuzię
      przy sobie nie zamartwiaj się tym, że nic nie leci, albo leci mało, tylko piwo
      Karmi w rękę, spojrzenie na dziecko i cykl odciągania, o którym nie wiem czemu
      nawet doradcy laktacyjni nie zawsze mówią: 7 min-5min-3 min, czyli 7 minut
      pierwsza pierś 7 minut druga, powrót na 5 minut do pierwszej, potem 5 minut
      druga po czym powrót na 3 minuty do pierwszej i znów 3 minuty druga. Razem
      jakby nie patrzeć jednorazowa akcja trwa równiutko 30 minut! i tak CAŁĄ dobę co
      maksimum 3 godziny!
      Co do wyboru szpitala, to jest już tyle na ten temat na forum, że zdecyduj
      sama. Jedno czego jestem pewna, że bez względu na wybraną szkołę przyszłej
      operacji, rodzić należy tam gdzie odpowiada nam porodówka, a nie tam gdzie ktoś
      za parę miesięcy będzie operował dziecko. Ja już po raz trzeci zdecydowałam się
      rodzić na Żelaznej, bo tam mi się podoba i tam się czuję najlepiej, aczkolwiek
      szpital ten ma też swoje minusy.
      Pozdrawiam,
      Anka.
    • kaskazuza Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 23.03.06, 15:00
      Przychylam się do opinii ankalenki oczywiscie pod warunkiem, ze rozszczep jest
      jedyna wada. Ja w wybranym szpitalu (żelazna) przed porodem wypytałam się w jaki
      sposób będzie karmiona moja córka itp. Obie strony były przygotowane i wszystko
      poszło świetnie :)

      Powodzenia
      • paulina606 Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 23.03.06, 17:17
        Dziekuje za odpowiedzi i rady.
        Napisano na forum tak wiele dobrego o IMiD na ul. Kasprzka, ze nie pozostaje mi
        nic innego a tylko tam wykonywac operacje jednoetapową.

        Mam jeszcze pytanie, w jakim czasie po porodzie, jeżeli bedę rodziła gdzie
        indziej, powinnam się zapiac do podarni/kliniki chirurgicznej w IMiD? Od którego
        miesiąca zycia zacząć chodzic na konsultacje, skoro operacja i tak jest mozliwa
        od 4 miesiąca.
        • miluolka Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 23.03.06, 17:57
          Na pierwszą konsultacje najlepiej jak zapiszesz się jak najszybciej, ja z Olą
          byłam u profesor Dudkiewicz jak Ola miała nie cały miesiąc. Na wizycie tej
          ustaliliśmyci między innymi datę zabiegu i im szybciej tym lepiej, bo data
          zabiegu może być wyznaczona nawet 7 miesięcy później. Tak było w naszym
          przypadku dlatego zdecydowaliśmy się z mężem na prywatną klinikę prof
          Dudkiewicz. Ola miała zszywane podniebienie w wieku 5 miesięcy.
          Kasia
    • agnieszka.rzeznik Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 23.03.06, 23:19
      Cześć
      Ja do porodu nie wiedziałam o wadzie Patryka. A na pierwszą wizytę umawiałam
      się od razu po wyjściu ze szpitala tak, że Junior swoją pierwszą poważną podróż
      odbył jak miał niecałe 2 tygodnie. Wydaje mi się, że w tych pierwszych dniach ,
      kiedy działałam bardzo po omacku. rozmowa w IMiDzie bardzo mnie uspokoiła i
      pozwoliła stanąć na nogi. Dlatego polecem jek najszybszy kontakt.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • paulina606 URODZIłAM martwe dziecko 01.06.06, 17:54
        Witam, może nie na tym forum powinnam o tym pisać ale jak juz zaczęłam wątek, że
        wiem o rozszczepie przed rozwianiem to dokończę swoja historie.

        Byłam juz tuż przed terminem wiec codziennie chodziłam na KTG lub do lekarza i w
        poniedziałek 22giego okazało się, ze lekarz nie może znaleźć tętna. Od wtorku
        (na Czerniakowskiej) miałam wywoływany poród oksytocyną, bo dzidzia juz nie żyła
        wiec lekarze nie chcieli zrobić cesarki.
        Nie wiadomo co sie stało, za miesiąc wyniki histopatologii i sekcji zwłok.
        Na razie okazało sie ze rozszczep był "mały", tzn kawałek podniebienia oraz
        warga i wyrostek zębodołowy- co wiedziałam juz z USG. Ale przyczyny śmierci
        raczej nie znają, spekulują na razie, ze na pępowinie był krwiaczek lub jakieś
        żyłki pękły, bo w jednym miejscu była szersza pępowina - ale to nie jest pewne.
        W każdym razie takie sytuacje zdążają sie jeszcze zadziej niż rozszczepy wiec
        juz w ogóle nie wiem co mam myśleć.
        Najpierw rozszczep jeden na prawie 1000 urodzeń a potem okazuje sie ze jakiś
        zator na pępowinie - jeden na kilka tysięcy urodzeń. SZOK.

        Jak tylko ginekolodzy pozwolą to zaczynamy starać się o następne
        (pierwsze)dziecko, tym razem będę brała "zaporową" dawkę kwasu foliowego i
        najpierw odwiedzę kilku lekarzy by wykluczyć "wady rozwojowe płodu" aczkolwiek
        zdaje sobie sprawe z tego, że za kolejnym razem może być JESZCZE COŚ INNEGO co
        zdarza sie raz na tysiące urodzeń. Ale tak juz jest, że jak raz dostaniesz w łeb
        od losu, to potem tylko patrzysz czy następny raz był mocniejszy czy słabszy i
        zastanawiasz sie czy tym razem uda sie podnieść po kolejnej tragedii.

        Cichy i skromny pogrzeb robimy w ten piątek - mała, różowa trumienka w białe
        chmurki i białe kwiaty.
        O ś.p. ZUZI będziemy pamiętać do końca życia, mimo ze nie widziałam ciałka, bo
        nie chciałam - bałam sie tego, to litery na płycie będą nam przypominały 25 maja
        2006 – narodziny i śmierć kochanej przez 40 tygodni ciąży córeczki.

        Paulina
        • agunek1 Re: URODZIłAM martwe dziecko 01.06.06, 19:27
          Będę jutro myślami z Wami.
          • mimarzena Re: URODZIłAM martwe dziecko 01.06.06, 19:32
            Bardzo Ci współczuję +++
        • martinimartini Re: URODZIłAM martwe dziecko 01.06.06, 23:09
          myślę o Was bardzo, bardzo ciepło...




          ps. człowiek chciałby w takich chwilach umieć coś w miarę inteligentnego
          wydusić z siebie, ale tak naprawdę to wyć się chce.
        • mamanicole Re: URODZIłAM martwe dziecko 02.06.06, 11:04
          :(((

          Życzę Ci, żebyś w przyszłości nigdy nie korzystała z forum, których tematem
          przewodnim są chore dzieci!!

          Twoje cierpienie na pewno ma jakiś sens, ale trudno na dzien dzisiejszy
          odpowiedzieć na pytania: dlaczego? po co? w jakim celu? ...

          Wierzę, że los się odmieni.
          Trzymaj się cieplutko!
          Aga
        • u.too Re: URODZIłAM martwe dziecko 02.06.06, 15:23
          bardzo mi przykro,

          moich przyjaciół spotkała podobna tragedia, ich synek zmarł w 38 tyg. ciąży
          lekarze nie potrafili wskazać żadnego powodu - lekarz uznał to za swoją
          zawodową porażkę
          na szczęście życie im wynagrodziło to cierpienie i zostali później szcześliwymi
          rodzicami zdrowego chłopczyka
    • skowronka Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 02.06.06, 13:05
      przykro mi...
    • annya11 Re: WARSZAWA- gdzie rodzić? 03.06.06, 23:16
      Paulinko, napisałam Ci na gg...nie wiem co jeszcze można w tej sytuacji
      dorzucić...Podobno wszystko w życiu ma jakiś sens, szkoda że czasami nie można
      go dostrzec-może wtedy byłoby łatwiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka