Dodaj do ulubionych

przeczytajcie moją historię

14.11.03, 10:14
Jestem mamą 2,5 letniej Natalki. Moje dziecko urodziło się z obustronnym
roszczepem podniebienia twardego i miękiego. W szpitalu w pierwszą noc po
porodzie lekarze przyszli i powiedzieli że Natalia ma roszczep i rzucili mi
ulotkę na szafkę szpitalną. To było wszystko co zrobili lekarze na oddziale.
Miałam wtedy 18 lat i byłam w szoku. Potem chodziłam z Natalką do porodni
chirurgii prz szpitalu im. Jurasza w Bydgoszczy. Kiedy Natalka miała 1,5 roku
przeszła pierwszą operację i jak mnie zapewniano jedyną. Kiedy wróciłyśmy po
operacji do domu zauważyłam że nadal Natalia ma łączenie z nosem i wylatuje
jej przez nosek. Natychmiast pojechałam do pani dr Czternastek (ona
operowała) a pani dr potraktowała mnie jak idiotkę stwierdziła: "..po co pani
na siłę ciągnie to dziecko do szpitala proszę jechać do domu i dać dziecku
odpocząć to musi tak być i się zrośnie..." Dokończę w następnym.....
Obserwuj wątek
    • rollok Re: przeczytajcie moją historię - trzymaj sie !!! 28.11.03, 10:59
      Trzymaj sie!!
      A lekarze sa od tego zeby leczyc a nie zeby nas ganiać !!!
      Pamietaj!!
      Trzymam kciuci za ciebie i twoja mała.

      pozdrawiam
      • mamatomka5 Re: przeczytajcie moją historię - trzymaj sie !!! 31.10.04, 19:03
        cześć ! jestem z bydgoszczy i chetnie nawiążę z tobą kontakt.miałam okazje
        poznać dr czternastek .operowała mojego syna dwa razy .teraz jestem na etapie
        wyboru szpitala.prawdobodobnie pojade do polanicy.pozdrawiam kasia
        czekam na twój odzew.na adres mamatomka@nospam.gazeta.pl
    • niniwa Re: przeczytajcie moją historię 20.11.04, 16:08
      witaj natiu. ja urodziłam synka (rozszczep wargi i podniebienia-miękkie i
      twarde) nając lat 20 i byłam przerażona samym faktem posiadania dziecka w tym
      wieku nie mówiąc już o rozszczepie! Lekarze w moim miescie nie wpadli na pomysł
      że dziecko rozszczepowe nie może ssać piersi! Skierowali mojego stasia do
      leczenia w Łodzi .Na szczęście moja mama trafiła na to forum i po przeczytaniu
      postów doradziła mi by zawieśc jednak stasia do IMID w warszawie. Myśle że
      dzięki temu uniknęliśmy( a głównie stas) wielu kłopotów. jest juz prawie rok po
      zszyciu podniebienia i wargi choc na początku też mu się trochę ulewało noskiem
      po operacji, nie ma żadnych przetok, zresztą z czasem to ustało. Rośnie sobie
      bez żadnych problemów sytuacja tak się szczęsliwie ułożyła ze i ja i mąż
      studiujemy dziennie( mieszkamy w akademiku) nie zatrudniamy żadnej opiekunki,
      bo odpowiedmnio ułozyliśmy sobie plan. Zostając mamą byłam przerażona, jednak
      jak narazie, nie sprawdził si.e żaden z moich czarnych scenariuszy.
      Nie wyobrażam sobie żeby lekarz mógł cię tak potraktować.Nie wiem skąd jestes
      ale namawiam cie gorąco na wypróbowanie Instytutu w warszawie. Nie spotkałam
      jeszcze żadnej mamy, która wyszła z tamtąd niezadowolona. Pozdrawiam gorąco
      Ciebie i Natalkę
    • arleta.kamil Re: przeczytajcie moją historię 21.11.04, 18:35
      Witam!
      Jestem mamą 3 miesięcznego Kamilka, który ma rozczep podniebienia miękkiego. Za
      ok. 7 miesięcy czeka nas operacja w szpitalu Biziela w Bydgoszczy.. Boję się
      pierwszych dni po operacji, jak kamil bedzie jadł.
      Jeśli mogę prosić o kontakt i rady.
      • mimarzena Re: przeczytajcie moją historię 21.11.04, 22:46
        Witaj na forum.
        Jeżeli mogę udzielic rady, to przede wszystkim dotyczy ona wyboru szpitala, bo
        to jest sprawa najważniejsza. Dlaczego zdecydowałaś się akurat na ten szpital?
        Czy tamtejsi lekarze mają duże doświadczenie w operacji rozszczepów? Czy znasz
        kogoś kto był tam operowany z zadowalającym skutkiem? Tego szpitala nie ma na
        liście szpitali wyłonionych w konkursie - patrz
        mike.s.w.interia.pl/leczenie.html
        Poczytaj w wolnych chwilach wcześniejsze posty. Jeszcze masz czas na zmianę
        decyzji. Operacja podniebienia to nie tylko kosmetyka. Aby dziecko dobrze mówiło
        musi ją wykonac fachowiec z dużym doswiadczeniem. Gorąco polecam Instytut Matki
        i Dziecka w Warszawie, który jest na 1 miejscu. Moja córka i wiele innych
        dzieci, których rodzice piszą na tym forum, było tam operowanych ze znakomitymi
        skutkami.
        Pozdrawiam Marzena i 4-letnia Iza
        • asia.mama.marcelego Re: przeczytajcie moją historię 22.11.04, 13:49
          Witam Arletko na forum!!!!
          Marzena ma 100% racji- przy wyborze szpitala kieruj się !!!tylko i wyłacznie!!!
          doświadczeniem lekarzy i ilością przeprowadzanych operacji tego typu rocznie
          (zgodnie z zasadą trening czyni mistrza). Poza tym operując w Imid oszczędzisz
          prawdopodobnie Kamilkowi jednej operacji!
          Zresztą podaję ci przykład z Wielkiej Brytanii:
          Po objęciu dzieci z rozszczepem programem leczenia z 58 ośroków operujących tą
          wadę pozostało tylko 7 - reszta operowała nawet jeden przypadek rocznie!!
          Czy wiesz jak wypada pod tym względem wasz szpital????
          Nie bójcie się podróży, nowego miasta, otoczenia nieznanego - wasza odwaga
          zaprocentuje. Poza tym dowiedz się czy przeprowadza się u was takie operacje po
          konsultacji z ortodontą i foniatrą.
          P.S Będąc w szpitalu na jednej z operacji, pielęgniarka powiedziała, że b dużo
          dzieci przyjeżdza do Szczecina na operacje właśnie z Bydgoszczy i Torunia
          (zbieg okoliczności?)
          P.S 2 Nie oznacza to że polecam szczecin - nie ma leczenia zespołowego, poza
          tym ok.
      • maks15 Re: przeczytajcie moją historię 22.11.04, 18:30
        Może nie będzie tak źle , nasz Kubełek zaczął jeść z butlelki b. szybko po
        operacji wargi. Natomiast, jak zniesie op. podniebienia, to mnie frapuje.
        Pozdrawiam i życzę dużo sił.
      • mamatomka5 Re: przeczytajcie moją historię 22.11.04, 21:33
        Arleta ! Ja na Twoim miejscu pojechałabym do Warszawy do IMIDZ lub do
        Polanicy .Odradzam Ci ten szpital ,bo mój syn był tam operowany .Delikatnie
        mówiąc operacje wykonują tam lekarze którzy nie mają doświadczenia w leczeniu
        dzieci rozszczepowych.Uważam że zrobisz jak zechcesz ,bo ja nie mam prawa
        czegokolwiek Ci narzucać .Pamiętaj jedno jeżeli teraz wybierzesz
        niedoświadczonego lekarza może to sie mścić w przyszłości.Poczytaj sobie opinie
        matek które leczą swoje dzieci w IMIDZ Warszawie.W POLSCE LICZĄ SIĘ TYLKO TRZY
        OŚRODKI KTÓRE DOBRZE OPERUJĄ DZIECI ROZSZCZEPOWE TO JEST :INSTYTUT MATKI I
        DZIECKA W WARSZAWIE ,SZPITAL CHIRURGII PLASTYCZNEJ W POLANICY I SZPITAL W ŁODZI.
        Bydgoszcz niestety nie należy do tych najlepszych ośrodków.Takie jest moje
        zdanie . pozdrawiam Kasia

        • maks15 Re: przeczytajcie moją historię 23.11.04, 08:36
          Dodałbym jeszcze Poznań, a konkretnie dr Stępniwskiego ktory ma doświadczenia
          wywiezione z polanicy.
          • ankalenka Re: przeczytajcie moją historię 23.11.04, 09:27
            Maks15, koleżanka wymieniła tu dobre ośrodki świadczące kompleksową opiekę
            chirurga plastyka, chirurga szczękowego, foniatry, logopedy i ortodonty.
            zamieszczanie dr Stępniewskiego na liście z IMiDzem jest niefortunne. Zresztą
            myślę,że już sam doszedłeś do tego wniosku...
            pozdrawiam,
            A.
            • maks15 Re: przeczytajcie moją historię 24.11.04, 08:31
              Ok, podaję dr Stępniewskiego jako specjaliste od operacji wargi i podniebienia.
              W tym kontekście polecam go jak najbardziej poważnie. Widziałem kilkoro
              dzieci "zrobionych" przez niego i każde wyglądało dobrze.
            • maks15 Re: przeczytajcie moją historię 24.11.04, 08:38
              Ankalenko... jeszcze raz sięgnąłem do postu Anki - pisała o tych ośrodkach w
              kontekście "operacji", nie zaś "kompleksowej opieki"...
              Ale, rzecz jasna, jeśli IMiDz ją zapewnia, to z pewnością nie trzeba sie tak
              szarpać jak w Poznaniu, gdzie rodzice z dzieckiem sami muszą zdobywać wiedzę i
              dowiadywać sie niemal wszystkiego na własna rękę. Przynajmniej tak jest w
              naszym przypadku.
              • tatabogny Re: przeczytajcie moją historię 27.12.04, 09:22
                Cześć, na jakim jesteście etapie? My mamy za sobą operację wargi i noska u dr
                Stepniewskiego i jesteśmy zadowoleni, na jesien 2005 w planie operacja
                podniebienia. Gdzie chodzicie do ortodonty i logopedy? My mamy już pierwsze
                wizyty za sobą, ale może macie kogoś jeszcze godnego polecenia w Poznaniu?

                pzdr
            • ala_37 Re: przeczytajcie moją historię 26.12.04, 19:43
              Co do doktora Stępniewskiego to nie mam o nim najlepszego zdania. Gdy mój
              Patryk był młodszy a doktor operował w Polanicy wydarzyło się coś okropnego.
              Mieszkamy w Gdyni. Polanica jest na drugim końcu Polski. Doktor Stępniewski
              wyznaczył datę operacji Patryka.Dzień przed wyjazdem zadzwoniłam aby to
              potwierdzić. Mieliśmy jechać nazajutrz. PO wyczerpującej podróży okazało się,
              że doktora nie ma. A w harnomogramie żadnej wzmianki o naszej operacji. Byłam
              zdruzgotana. Jak można było nas tak po prostu olać. Dlatego cieszę się, że
              profesor Kobus zrezygnował z usług p. Stępniewskiego. Podobno nie byliśmy
              jedynymi, których tak potraktował. Od jednej z pielęgniarek dowiedziałam się
              dużo póżniej,że ten pan oczekiwał dużej koperty.
      • danka_nuta Re: przeczytajcie moją historię 23.11.04, 20:46
        Cześć!
        Jestem mamą 7 letniego Krzysia, który urodził się z rozszczepem podniebienia
        miękkiego.
        Nie chcę Cię denerwować, ale wiesz naprawdę rozważ decyzję co do miejsca
        operacji swojego dziecka. Mam bardzo złe doświadczenie odnośnie opieki nad moim
        synem w szpitalu Biziela. Operowałam syna w Poznaniu u dr Stępniewskiego, ale
        możesz wybrać lekarza w Bydgoszczy. Masz wybór: szpital Jurasz i dr Czternastek
        lub szpital miejski ale nie pamiętam nazwiska lekarza. Są to doświadczeni
        lekarze z Polanicy i napewno wiedzą co robią. Wiesz dobrze przeprowadzona
        operacja to połowa sukcesu.
        Jeszcze jedno z mojego doświadczenia wiem, że obecność matki przy dziecku po
        operacji jest bardzo ważna. Wiem, że nie wszędzie jest to możliwe. Zastanów się
        również nad tym. A odnośnie tematu jedzenia Krzysiu jadł wieczorem w dniu po
        operacji mleko, a muszę dodać, iż w Bizielu miał mieć sondę przez kilka dni.
        Bardzo Cię proszę zastanów się co do szpitala.
        Pozdrawiam Danka
        • maks15 Re: przeczytajcie moją historię 24.11.04, 08:42
          W niektórych szpitalach obecność rodziców przy dziecku po operacji jest
          wykluczona z góry. Ale, ale... czasem można sprobować delikatnie dać w łapę i
          okazuje się , że jednak Polak potrafi. Jak chce, oczywiście. Inną kategorią są
          rodziny lekarzy których zwykłe przepisy nie obowiązuja.
    • asia.mama.marcelego Re: przeczytajcie moją historię 12.08.05, 08:16
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka