Dodaj do ulubionych

Moje zdanie o WP

IP: *.pw.edu.pl 11.03.02, 17:58
Obejrzlem film i moje zdanie jest takie:
-ladny(optycznie);
-denna fabula;
-kretynizm zeby szeptac przez caly film;
-kolejny fakt calkiem dyskredytujacy: kilkukrotna przewaga androgenow nad
estrogenami na ekranie;
-drugich Gwiezdnych Wojen z tego nie bedzie;

Pytanie do znawcow: Dlaczego koles, ktory bardzo chcial miec pierscien (ten
glowny czarny charakter), nie wykul sobie po prostu nowego tylko kazal go
szukac?


Z powazniem
Salceson

Ps: Ksiazki nie czytalem i nie zamierzam.
Obserwuj wątek
    • artur.dent Re: Moje zdanie o WP 11.03.02, 19:56
      > -drugich Gwiezdnych Wojen z tego nie bedzie;

      I tu sie mylisz kolego. Prawda jest taka, ze wszyscy czekaja na
      "Dwie wieze", a nie na Episode 2, emocje zwiazane z Gwiezdnymi
      Wojnami nie sposob porownac do tych, ktore wywolal "Wladca". Sorry, ale to co
      proponuje George Lucas obecnie (Episode 1 i 2) to "Pan Kleks w Kosmosie",
      tylko ze z lepszymi efektami.

      A skoro juz mowimy o efektach: "Wladca Pierscieni" pozostawia
      w cieniu to, co robi teraz Lucas.

      No ale skoro wolisz Jar-Jar Binksa od Hobbitow - rzecz gustu... :-)

      Pozdrawiam
      artur dent

      Gość portalu: Salceson napisał(a):

      > Obejrzlem film i moje zdanie jest takie:
      > -ladny(optycznie);
      > -denna fabula;
      > -kretynizm zeby szeptac przez caly film;
      > -kolejny fakt calkiem dyskredytujacy: kilkukrotna przewaga androgenow nad
      > estrogenami na ekranie;
      > -drugich Gwiezdnych Wojen z tego nie bedzie;
      >
      > Pytanie do znawcow: Dlaczego koles, ktory bardzo chcial miec pierscien (ten
      > glowny czarny charakter), nie wykul sobie po prostu nowego tylko kazal go
      > szukac?
      >
      >
      > Z powazniem
      > Salceson
      >
      > Ps: Ksiazki nie czytalem i nie zamierzam.

      • mikolaj7 Re: Moje zdanie o WP 11.03.02, 20:51
        artur.dent napisał(a):

        > > -drugich Gwiezdnych Wojen z tego nie bedzie;
        >
        > I tu sie mylisz kolego. Prawda jest taka, ze wszyscy czekaja na
        > "Dwie wieze", a nie na Episode 2, emocje zwiazane z Gwiezdnymi
        > Wojnami nie sposob porownac do tych, ktore wywolal "Wladca". Sorry, ale to co
        > proponuje George Lucas obecnie (Episode 1 i 2) to "Pan Kleks w Kosmosie",
        > tylko ze z lepszymi efektami.

        i tu sie kolego mylisz. wladca pierscieni ma taka pozycje w
        literaturze jak gwiezdne wojny w kinie. to klasyka i film
        jacksona nie pobije gwiezdnych wojen, bo one zaczely sie
        na srebrnym ekranie, a wladca najpierw zawojowal
        ksiegarnie. i to tak jakbys twierdzil, ze ksiazki z
        gwiezdnych wojen (chocby te Zahna) byly lepsze od wladcy.
        ja bardziej czekam na epizod 2, bo nie wiem, co sie stanie, a
        o dwoch wiezach wiem wszystko, a odkad zoabczylem
        eomera to nawet nie zaluje roku przerwy ;-)))


        >
        > A skoro juz mowimy o efektach: "Wladca Pierscieni" pozostawia
        > w cieniu to, co robi teraz Lucas.

        ciekawe co takiego wspanialego z efektow jest we wladcy?
        bitwa na poczatku? nazgule? balrog i pare innych scen...

        >
        > No ale skoro wolisz Jar-Jar Binksa od Hobbitow - rzecz gustu... :-)
        >

        no dobra, jak masz ochote przesmiewac gwiezdne wojny to
        nie diziwe sie, ze do hobbitow porownales jar jara, ale
        czemu nie rycerzy jedi? bo wtedy wladca wysiada? no?
        • artur.dent Re: Moje zdanie o WP 11.03.02, 21:05
          mikolaj7 napisał(a):

          > i tu sie kolego mylisz. wladca pierscieni ma taka pozycje w
          > literaturze jak gwiezdne wojny w kinie.

          Mowisz o epizodach IV-VI? Calkowicie sie zgadza.
          Ale ani Epizod 1, ani 2, nie otwieraja nowej epoki w kinie.
          A "Wladca Pierscieni" owszem.

          A wiesz dlaczego? Bo Episode 1 jest sztuczny, silikonowy i
          na kilometr jedzie blue-boxem.
          A w filmowym Wladcy Pierscieni stworzono na ekranie caly nowy
          swiat, co najlepiej widac w scenach z Hobbitonu.

          Tez jestem/bylem fanem Star Wars, ale to, co robi teraz Lucas
          to porazka i zenada. Dlatego w konfrontacji WP/SW "Wladca" wygrywa
          przez knockout, nie ma dwoch zdan. Lubie SW, ale nie jestem
          ortodoksyjny, lubie po prostu dobre kino, wiec nie bylo mi trudno
          sie pogodzic z tym, ze Jackson stworzyl dzielo duuuuuzo lepsze
          niz kino familijne George'a Lucasa.

          Podrawiam
          dent
          • mikolaj7 Re: Moje zdanie o WP 12.03.02, 14:00
            artur.dent napisał(a):

            > mikolaj7 napisał(a):
            >
            > > i tu sie kolego mylisz. wladca pierscieni ma taka pozycje w
            > > literaturze jak gwiezdne wojny w kinie.
            >
            > Mowisz o epizodach IV-VI? Calkowicie sie zgadza.

            myslalem, ze Ty tez o nich mowisz. bo w koncu SW to przede
            wszystkim te trzy filmy. epizod 1 byl taki sobie, ale ep 2
            bym jeszcze nie mieszal z blotem, bo moz bedzie super (ale
            pojde nastawiony jakby to mial byc gniot)
      • Gość: Tallis Re: Moje zdanie o WP IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 00:43

        > Gość portalu: Salceson napisał(a):
        >
        > > Obejrzlem film i moje zdanie jest takie:
        > > -ladny(optycznie);
        > > -denna fabula;
        > > -kretynizm zeby szeptac przez caly film;

        kto szeptał, aktorzy czy widownia ? :)

        > > -kolejny fakt calkiem dyskredytujacy: kilkukrotna przewaga androgenow nad
        > > estrogenami na ekranie;

        za malo kobiet ? W 2 czesci jest wiecej, nie przejmuj sie.

        > > -drugich Gwiezdnych Wojen z tego nie bedzie;

        I całe szczęście. Choc stare GW bardzo lubie.

        > > Pytanie do znawcow: Dlaczego koles, ktory bardzo chcial miec pierscien (te
        > n
        > > glowny czarny charakter), nie wykul sobie po prostu nowego tylko kazal go
        > > szukac?

        Wspaniale pytanie, na ktore to nie ma odpowiedzi, albowiem wiedza o Środziemiu
        - jak to bywa ze starozytnymi cywilizacjami, ( cos o tym wiem, w koncu jako
        studentka archeologii ) :-)przetrwala we fragmentach przetlumaczonych przez
        niejakiego Tolkiena :) Pytanie dobre, na które mozna odpowiedziec jak, na podobne
        odpowiedzial Sapek, - a dlaczego Stary cżłowiek z opowiesci Hemingwaya, zamiast
        uganiac sie za marlinem - jednym, nie zlowil jego wagowego odpowiednika w
        szprotach albo sardynkach, czy innych malych rybach ? Sensownosc literatury
        polega na "zawieszeniu niewiary", w fantasy sztuczne koncepcje sa na porzadku
        dziennym, ale kto wie, moze Sauron nie mial dosc sil, na 2 pierscien w koncu byl
        pokonany kiedy go zgubil ? Zalozeniem np takiego Matrixa jest ze
        superinteligentna A.I. aby zdobyc energie elektryczna, stwarza potwornie
        kosztowne sztuczne srodowisko dla ludzi, z ktorych ta energie sobie czerpie,
        oczywiscie elektrycznosc rzeczywistego, pojedynczego czlowieka nie zasililaby
        walkmana, ale czlowiek, ktory spi i sni o matrixie, potrzebuje systemu
        podtrzymywania zycia, oraz kroplowek. Nie łatwiej byloby tym super A.I.
        rozproszyc radioaktywna chmure nad ziemia i czerpac energie sloneczna ?
        poz
        tal

        > >
        > >
        > > Z powazniem
        > > Salceson
        > >
        > > Ps: Ksiazki nie czytalem i nie zamierzam.
        >

    • Gość: condor Re: Moje zdanie o WP IP: *.math.uu.se 11.03.02, 22:56
      > Pytanie do znawcow: Dlaczego koles, ktory bardzo chcial
      miec pierscien (ten
      > glowny czarny charakter), nie wykul sobie po prostu
      nowego tylko kazal go
      > szukac?

      Znawca nie jestem, ale z tego co pamietam to ten czarny
      charakter alias Sauron wlal wielka czesc mocy w
      pierscien, a w momencie kiedy akcja WP ma miejsce ma tej
      mocy mniej i chcialby odzyskac tamta moc. Zwaz, ze jakby
      wykul kolejny pierscien to stracilby jeszcze wiecej mocy
      i juz w ogole bylby bez szans.

      Ale czy nie wystarcza odpowiedz, ze gdyby Sauron mogl
      sobie wykluc drugi, to byloby po ksiazce ?

      Pozdrawiam
      • Gość: Salceson Odpowiedź wszystkim (Re: Moje zdanie o WP) IP: *.pw.edu.pl 12.03.02, 14:02
        Wiec sprawa wyglada tak, ze jak na ksiazke ktora sie wszyscy wokol tak "jarają"
        to film byl raczej bardzo przecietny. Mnie na przyklad zniechecil do
        zapozniania sie z trescia. Pozatym nie czekam na zadne nowe epizody gwiezdnych
        wojen. Po prostu uwazam ze WP jest proba zrobienia dziela na taka miare jaka
        byly "Gwiezdne Wojny" w latach siedemdziesiatych/osiemdziesiatych. Mysle ze to
        sie nie uda.
        • greyrat Re: Moje zdanie o WP 12.03.02, 17:27
          .....i nie musi
          .....GW (stare),które nb uwielbiam (stare!!), nie miały w momencie wyjścia na
          ekran paru milionów fanatyków.....gdyż powstały od podstaw
          .....jak już mówiłem Tolkien jest,był i będzie....niezależnie od opinii o
          filmie,oglądalności,popularności....
          .....niestety mnóstwo ludzi jak np. kolega Salceson postrzega sprawę w sposób
          mniej więcej taki,że książka jest dodatkiem do filmu...a jest idealnie
          odwrotnie....
          • Gość: An-Nah Re: Moje zdanie o WP IP: *.chello.pl 12.03.02, 19:23
            greyrat napisał(a):

            > .....i nie musi
            > .....GW (stare),które nb uwielbiam (stare!!), nie miały
            w momencie wyjścia na
            > ekran paru milionów fanatyków.....gdyż powstały od podstaw
            > .....jak już mówiłem Tolkien jest,był i
            będzie....niezależnie od opinii o
            > filmie,oglądalności,popularności....
            > .....niestety mnóstwo ludzi jak np. kolega Salceson
            postrzega sprawę w sposób
            > mniej więcej taki,że książka jest dodatkiem do
            filmu...a jest idealnie
            > odwrotnie....


            Bo ten film jest dla zaślepionych Tolkienem, a nie dla
            zaślepionych "Gwiezdnymi Wojnami"!!!!
            • mikolaj7 Re: Moje zdanie o WP 12.03.02, 20:56
              Gość portalu: An-Nah napisał(a):

              > greyrat napisał(a):
              >
              > > .....i nie musi
              > > .....GW (stare),które nb uwielbiam (stare!!), nie miały
              > w momencie wyjścia na
              > > ekran paru milionów fanatyków.....gdyż powstały od podstaw
              > > .....jak już mówiłem Tolkien jest,był i
              > będzie....niezależnie od opinii o
              > > filmie,oglądalności,popularności....
              > > .....niestety mnóstwo ludzi jak np. kolega Salceson
              > postrzega sprawę w sposób
              > > mniej więcej taki,że książka jest dodatkiem do
              > filmu...a jest idealnie
              > > odwrotnie....
              >
              >
              > Bo ten film jest dla zaślepionych Tolkienem, a nie dla
              > zaślepionych "Gwiezdnymi Wojnami"!!!!

              a co z podwojnie zaslepionymi?
          • Gość: Salceson Re: Moje zdanie o WP IP: *.pw.edu.pl 13.03.02, 16:12
            greyrat napisał(a):

            > .....i nie musi

            Jak to nie musi? No to po co ten film powstal? Gwiezdne wojny mozna bedzie
            chciec ogladac jeszcze za kilkadziesiat lat a WP raczej nie. No chyba ze bedzie
            jak z "Krzyzakami" - nakreca nowa wersje.

            > .....GW (stare),które nb uwielbiam (stare!!), nie miały w momencie wyjścia na
            > ekran paru milionów fanatyków.....gdyż powstały od podstaw
            > .....jak już mówiłem Tolkien jest,był i będzie....niezależnie od opinii o
            > filmie,oglądalności,popularności....
            > .....niestety mnóstwo ludzi jak np. kolega Salceson postrzega sprawę w sposób
            > mniej więcej taki,że książka jest dodatkiem do filmu...a jest idealnie
            > odwrotnie....

            Wcale tak nie postrzegam. Moje rozumowanie jest takie: Widze wokol cale
            mnostwo ludzi fascynujacych sie fantasy, no i mysle sobie: "Co oni w tym widza?
            Moze to jest ciekawe? To chociaz film obejrze i moze mi sie spodoba..." No i
            ogladam a tu nic - kiszka + efekty komputerowe. A ja chcialem dobrze. To w takim
            razie co jest w ksiazce? Chyba nie warto kupowac - bo sie tluszcza rzucila do
            bibliotek. Po co to wiec czytac? Nalezy sie wystrzegac wszelkiej literatury
            prowadzacej do ekstremizmow.

            Salceson
    • Gość: liaa Re: Moje zdanie o WP IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.03.02, 22:28
      No nie... żeby być aż tak tępym i nie pojmować... Przeczytaj książkę, radzę ci,
      a później oceniaj. Książka jest naprawdę nie do opisana, świetna to za mało,
      żaden film nie mozew prost oddać jej klimatu (Władca Ciemności Sauron gdy
      kiegyś był potężny, wlał całą swą moc w Pierścień Jedyny, by zdobyć dzięki
      niemu świat.Pierścień jednak zginął, odnalazł go Gollum, później hobbit
      mieszkający w Shire. Sauron nie posiadał bez Jedynego swej dawnej mocy, więc
      musiał go szukać... to jasne, ale w filmie zostało bardzo źle to opisane, więc
      masz prawo nie wiedzieć.;)) sprawa nikt Cię do tego nie
      zmusza. Chociaż ja bardzo bym chciała :) Przeczytaj! Świetna
      książka. Może Cię wciągnie... ;) Bo jeżeli nie lubisz fantasty to i tak ci się
      spodoba!
      • Gość: Salceson Re: Moje zdanie o WP IP: *.pw.edu.pl 13.03.02, 15:52
        Moja droga, nie jestem takim tepakiem na jakiego moze wygladam, jednak
        obserwuje ze wszyscy tolkienowcy i wogole czytelnicy fantasy maja takie zapedy.
        Naprawde, wedlug mnie to bajka i to troche za dluga bajka, niegodna mej
        uwagi. A caly film niestety utwierdzil mnie w tym przekonaniu. Jesli jestescie
        dorosli o naprawde wam sie dziwie! Wychowywalem sie na dobranockach, i jesli
        chodzi o bajki najbardziej mi odpowiada poetyka Misia Uszatka, Reksia oraz
        Bolka i Lolka. Wiecie: narastanie akcji, kulminacja i konkluzja - calosc w
        ciagu 10 minut. I to sie chcialo ogladac! Niestety, film skopano calkowicie.
        Nie zacheca on w zaden sposob do lektury. No chyba ze ma sie iscie konsumenckie
        podejscie do zycia i literatury. Wybaczcie mi, ale siadajac do monitora mialem
        naprawde dobre checi, ze obejrze naprawde ciekawostke. No i sie zawiodlem.
        Po drugie: Po co wlasciwie wymyslono te wszystkie elfy, krasnoludy,
        hobbity itp. Czyz nie jest prawda ze "nie nalezy mnozyc bytow bez potrzeby"?

        Z wyrazami szacunku
        Salceson
        • Gość: An-Nah Re: Moje zdanie o WP IP: *.chello.pl 13.03.02, 17:31
          Panie Przeciwniku Skrajności, a twoja fascynacja
          Gwiezdnymi Wojnami to co? Sory, ale książka to nie
          efekty specjalne. Myślisz, że jak widziałeś film, to
          wiesz wszystko o WP? Nic nie wiesz!
          • Gość: Salceson Re: Moje zdanie o WP IP: *.pw.edu.pl 14.03.02, 16:14
            Wcale nie jestem zaslepiony "Gwiezdnymi Wojnami" Stawiam je poprostu w
            dyskusji jako ten film, do ktorego antyteza ma byc WP. Po prostu, chodzi o
            stworzenie nowej trylogii filmowej ktora zyska rzesze wielbicieli (a jakze! juz
            zyskala) i zapewni autorom krociowe zyski. No i maja czego chcieli: Ludziom
            zaslepilo umysly, chca wiecej i wiecej - bo to takie ladne, takie fajne te elfy
            itp. Nie widza jak postepuja z nimi wielkie koncerny filmowe. Ludzie!
            Popatrzcie na swoj stosunek do tego filmu i w ogole do calej tej ideologii...

            Salceson
            • Gość: An-Nah Re: Moje zdanie o WP IP: *.chello.pl 14.03.02, 18:02
              Raz jeszcze: nic nie wiesz o "Władcy Pierścieni" ani o
              jego fanach. To co mówisz nie ma sensu. Być może
              ludzie, którzy książki nie znają będą ciągnąć do kin,
              bo film jest tak szeroko reklamowany, ale tacy jak ja -
              nie. "Nowa filmowa trylogia"? Człowieku! Ty się
              zastanów! Książka była trylogią, zanim na planie
              "Gwiezdnych Wojen" padł pierwszy klaps. Tolkien
              stworzył swój świat, nim George Lucas wogóle zaczął
              marzyć o swojej sadze. Nie dyskredytuję "Gwiezdnych
              Wojen", które bardzo cenię, niewątpię, że filmowy
              "Władca" nie powstałby, gdyby Lucas nie dokonał
              przełomu w zakresie efektóe specjalnych, ale z drugiej
              strony "Gwiezdnych Wojen" bez "Władcy Pierścieni" też
              by nie było. A ty oceniasz książkę, której nie znasz.
              Film jest tylko ilustracją. Rozreklamowaną, nastawioną
              na zrobienie pieniędzy - owszem, nie neguję tego.
              Piękna - ale tylko ilustracją. A ty na podstawie
              ilustracji oceniasz książkę?
        • frant Bredzisz Salcesonie! 27.03.02, 18:36
          Gość portalu: Salceson napisał(a):


          > Po drugie: Po co wlasciwie wymyslono te wszystkie elfy, krasnoludy,
          > hobbity itp. Czyz nie jest prawda ze "nie nalezy mnozyc bytow bez potrzeby"?
          >
          Drogi Slcesonie, powiedz to choćby Szekspirowi. Osoba tak obyta ze światem jak
          ty z pewnością czytał (lub choćby oglądała kreskówkę jeśli taka istnieje)
          dzieła Williama Szekspira pt. "Sen nocy letniej" i wie że występują tam elfy,
          złośliwe stwory (jak Puk czyli Robin Koleżka), różnego rodzaju duszki i
          królowie magicznych królestw (jak Oberon i Tytania). Powtórzę więc: powiedz to
          Szekspirowi. Z pewnością wiesz że w największych dziełach starozytności
          jak "Iliada" i "Odyseja" występują bogowie, nimfy, lotofagowie, różne potwory
          (np. Scylla),cyklopi itp. na domiar złego towrzysze Odysa zostają zamienieni w
          świnie!

          Ale przecież Wielki Salceson jest mądrzejszy od największego dramatopisarza
          wszechczasów Szekspira, od największego poety starożytnosci Homera, juz nie
          wspominajac o Tolkienie, który był przecież TYLKO profesorem.
          Pzdrw.

    • Gość: Marynarz Gruby, niski głos IP: 195.117.27.* 13.03.02, 17:54
      Po tym wszystkim, co zapowiadano byłem trochę rozczarowany. Efekty extra,
      pieczary, otchłanie, ale aktorzy jacyś drewniani. Nie zbuduje się nastroju
      filmu poprzez wolne mówienie nudnych tekstów dudniącym "magicznym" głosem. I
      ten zapłakany rycerz dający buziaka swojemu umierającemu kompanowi. Coś tu
      chyba pokręcono, poprawiono i doprawiono. Super piosenka (Enya) dopiero na
      końcu napisów, kiedy 3/4 ludzi jest już na schodach. A jest ona najbardziej z
      tym filmem kojarzona.
      Mordowaniem nastroju filmu były programy TV o jego produkcji. Ludzie! To
      powinna być wieczna tajemnica reżysera! Gdzie ten klimat, kiedy ludzie w kinie
      mówią "O, to było zrobione tak i tak" Pomijając, że żarli popcorn jakby nie
      mogli się napchać przed wyjściem.
    • Gość: Juna Re: Moje zdanie o WP IP: 155.158.215.* 13.03.02, 18:11
      moim zdaniem film jest beznadziejny, w przeciwieństwie do książki. moj ojciec
      ktory nie czytal LOTRa porównał go z mumią 2 lub z Harrym Potterem. to jest
      EKRANIZACJA żeby dzieci bez wyobraźni mogły sie dowiedzieć jak wygląda Lothlorien
      albo Moria. A Tolkien to geniusz i nie ma sensu porównywać go z gwiezdnymi
      wojnami (nie wiem kto to wymyślił)
      Pozdrowionka
      Juna
    • Gość: bilbo Re: Moje zdanie o WP IP: *.miks.uj.edu.pl 14.03.02, 10:04
      Kraków 12 marca 2002


      MÓJ LIST DO HOBBITA


      Witaj Przyjacielu !
      Chyba już najwyższa pora porozmawiać . Gdziekolwiek jesteś. Jesteś...? O
      tak , z całą pewnością . Na pewno jest nas więcej , gdzieś po świecie chodzą
      krasnoludy , elfy , orki ... I choć przyszło nam żyć pośród ludzi , choć
      jesteśmy tak daleko od siebie , to wierzę , że przeczytasz mój list.
      Ludzie mówią , że Nasz świat wymyślił pisarz , J.R.R Tolkien . Ale my
      wiemy , że to nie tak , że on go odkrył ( sam też dobrze o tym wiedział ) .
      Ale to jego zasługa , że ludzie o nas usłyszeli .
      "Władca Pierścieni"-baśń dla dorosłych wydawała się początkowo klapą ; bo
      jak to-baśń zarezerwowana jest przecież dla dzieci . Ale Tolkien pragnął zerwać
      z tym stereotypem , chciał poprzez fantazję dać ludziom "uzdrowienie , ucieczkę
      i pociechę' , jak to tłumaczy w swym eseju "Mythopoeia" , poprzedzającym
      powieść . A ukojenie było w tych trudnych czasach jakże potrzebne . "Władca
      Pierścieni" powstawał w latach 1937-49 , a więc na okres wojny pisarz nie
      porzucił swej pracy . Urzeczywistniał świat , który odkrył w okopach I wojny
      światowej . To tam po raz pierwszy Tolkien "usłyszał" język elfów , tam
      zobaczył mechaniczne pierwowzory książkowych maszkar - orków , goblinów i
      trolli .
      Lecz nie tylko to co złe wywarło wpływ na Tolkiena . Silna więź miedzy
      Frodem , typowym hobbitem klasy średniej , Samem , jego ogrodnikiem jest
      wynikiem obserwowanych podcza wojny przez Tolkiena zacierających się granic
      pomiędzy oficerami-elitą Wielkiej Brytanii (a więc i pisarzem , wówczas
      studentem ) , a szeregowcami , którzy w cywilu byli zwykłymi , prostymi
      robotnikami . Wojna zbliżyła do siebie ludzi , którzy w normalnych warunkach
      rzadko w ogóle się ze sobą stykali .
      "Władca Pierścieni" to jednak nie opowieść o wielkiej przygodzie , jaką dla
      młodych chłopców wydaje się być wojna , ale o walce dobra ze złem (zdawałoby
      się jakże to stary i "ograny" motyw ) , o dojrzewaniu i przyjaźni. I wydawałoby
      się , że w ogromnej produkcji filmowej "Władca Pierścieni" straci swój sens , a
      stanie się jedynie zgrabnie nakręconym filmem zarabiającym krocie . Ale czy
      rzeczywiście?
      Od pierwszej minuty chłonęłam każdy obraz , każde słowo . Fantastyczne ,
      zapierające dech w piersiach zdjęcia , kostiumy , scenografię . No i ta muzyka!
      Ale to co naprawdę mnie wzruszyło , to zadziwiające ujęcie problemów
      poruszanych w książce-wojna i okrucieństwo przestało istnieć jedynie na
      ekranie , a stało się rzeczywistością otaczającą nas od wieków . Siły ciemności
      zyskały wymiar rzeczywisty , Frodo wraz z Drużyną , mały niepozorny Frodo
      jakich wielu na świecie to już nie fikcja , ale nadzieja ludzi , żyjących w
      realnym świecie , a Peter Jackson to nie reżyser ale mieszkaniec Śródziemia
      opowiadający historię ludzkości .
      Ludzie wychodzą z kina . Niczego nie zauważyli , to po prostu kolejny
      film , fikcja . O tak biedny , szary człowieczku , tylko fikcja . Miałeś rację
      Elrondzie , rasa ludzka karleje ...
      Dziś liczy się dla niej tylko pieniądz , szybka , łatwa przyjemność , to co
      modne i "na czasie" .
      Zdają się być wśród nich tacy , którzy rozumieją . Ale czy rzeczywiście? Czy
      opowieści o tym , że są artystami , że dostrzegają prawdziwy sens , sztukę to
      prawda czy zwykłe pozerstwo?
      Czuję się w tym ludzkim świecie bardzo sama , uwięziona , duszę się w nim i
      chciałabym uciec , lecz nie mogę . Ale daleko mi do samotności , bo wiem że
      gdzieś tam daleko jesteś Ty , że jest nas więcej i pewnego dnia się
      spotkamy . Tymczasem nie dam się stłamsić tym biednym szczurkom zaganianym w
      swym wyścigu , nie chcę numerka startowego !
      Nie rozumieją mnie - nie szkodzi . Nie trzeba mi zrozumienia tych , którzy nie
      wierzą w to co wytłumaczyć może tylko serce , nie rozum , którzy nie potrafią
      już widzieć "oczami duszy" .
      Kończę już , mój drogi . Do zobaczenia , mocno w to wierzę . I pamiętaj "
      Dum spiro , spero ".


      Anna M. Warchoł
      Aniamwu@interia.pl


    • frant To nie ma sensu 17.03.02, 15:33
      Dyskusja z panem tytującym się "Salceson" nie ma sensu. Nic tylko napada na
      Tolkiena, choć widział tylko film, który w porównaniu z książką jest strasznie
      płaski i nie oddaje w żadnej mierze jej klimatu. Zresztą jeśli nie chce
      przeczytać "Władcy Pierścieni" to już jego sprawa.

      PS. Skąd to kretyńskie przeświadczenie że "Władca Pierścieni" powinien
      przypominać "Reksia" czy "Misia Uszatka"?
      • Gość: An-Nah Re: To nie ma sensu IP: *.chello.pl 18.03.02, 14:29
        frant napisał(a):

        > Skąd to kretyńskie przeświadczenie że "Władca
        Pierścieni" powinien
        > przypominać "Reksia" czy "Misia Uszatka"?


        Bo coponiektórzy są na poziomie umysłowym trzyletniego
        dziecka i nie zrozumieją niczego bardziej skomplikowanego
        niż "Miś Uszatek".
    • Gość: Idaho Re: Moje zdanie o WP IP: 192.168.0.* 26.03.02, 12:47
      Wiesz, myślę, że to iż wypowiadasz się na pewne tematy bez znajomości świadczy
      o tym, że jesteś zwykłym ignorantem. Sorry. ale myślę, że jesteś bardzo
      płytki. "Dlaczego nie wykuł sobie drugiego?" To chyba najgłupsze pytanie jakie
      kiedykolwiek słyszałam. Pozdrowienia
      • Gość: Azubin W sprawie pierścienia IP: 193.0.110.* 26.03.02, 13:25
        Zarzut, że nie wykuł sobie drugiego, jest rzeczywiście w świetle filmu
        wyjątkowo beznadziejny. Obejrzałem go parę dni temu drugi raz i specjalnie
        zwróciłem na to uwagę. Jest wyraźnie podkreślone (moim zdaniem chyba jeszcze
        wyraźniej niż w książce), że pierścień jest czymś więcej niż tylko błyskotką,
        którą można odtworzyć, że w nim zawarta jest moc Saurona. Stwierdzenia
        dotyczące ww. kwesti pojawiają się przynajmniej 4-5 razy (o ile dobrze
        pamiętam) i jest to naprawdę BARDZO wyraźne.
    • Gość: kuba Re: Moje zdanie o WP IP: *.gostyn.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 19:22
      Co do filmu jest nieciekawy, przydlugi itd. I zeby byla jasnosc mowie o FILMIE.
      Zauwazylem tu na kilku dyskusjach, ze kazdy tekst niepochlebny na temat filmu
      wywoluje reakcje w stylu: 'nie czytales ksiazki to nia gadaj'.
      Nie czytalem ksiazki, nie zamierzam. Film nie popchnal mnie w tym kierunku.

      Co do pytania o ponowne wykucie pierscienia. Tlumaczenia tez byly
      smieszne, 'wlal wen wieksza czesc swej mocy'. To po co wlewal.
      • frant Re: Moje zdanie o WP 29.03.02, 16:13
        Gość portalu: kuba napisał(a):

        > Co do pytania o ponowne wykucie pierscienia. Tlumaczenia tez byly
        > smieszne, 'wlal wen wieksza czesc swej mocy'. To po co wlewal.

        Jeśli nawet nie czytałeś książki to z pewnością zauwazyłeś w filmie był prolog
        (to pewnie zbyt długie na początku film). Wyraznie było tam powiedziane że
        Pierścień Saurona rządził pozostałymi pierścienami władzy, czego wynikiem były
        Upiory posiadające dziewięć Pierścieni (to czarne na koniach). Sauron dał jeszcze
        siedem pierścieni krasnoludom (ci z brodami), ale udało się ukryć przed nim trzy
        pierścienie stworzone przez elfów.

        Radzę następnym razem uwarzniej oglądać filmy nim się zacznie na ich temat
        wypowiadać.
        Pzdrw.
        • Gość: kuba Re: Moje zdanie o WP IP: *.gostyn.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 17:06
          frant napisał(a):

          > Jeśli nawet nie czytałeś książki to z pewnością zauwazyłeś w filmie był prolog
          > (to pewnie zbyt długie na początku film). Wyraznie było tam powiedziane że
          > Pierścień Saurona rządził pozostałymi pierścienami władzy, czego wynikiem były
          > Upiory posiadające dziewięć Pierścieni (to czarne na koniach). Sauron dał jeszc
          > ze
          > siedem pierścieni krasnoludom (ci z brodami), ale udało się ukryć przed nim trz
          > y
          > pierścienie stworzone przez elfów.
          Zaluje tylko, ze nie napisales mi ktory to Sauron, no i elfy. Ale powaznie, i co
          z tego?

          > Radzę następnym razem uwarzniej oglądać filmy nim się zacznie na ich temat
          > wypowiadać.
          Gdybys czytal "uwarzniej", zauwazylbys, ze nie wypowiedzialem sie ani slowem o
          fabule, jako takiej. Odnioslem sie jedynie do tych (podtrzymuje) smiesznych
          tlumaczen. Nie mozna bylo tak wyjasniac od poczatku (pomijam zlosliwosci)? Ale
          nie, jak ktos nie czytal to co tu w ogole glowe zawraca - oczywiscie nie rozumie.
          Widze, ze monopol na "posiadanie zdania" o filmie maja tylko wielbiciele
          Tolkiena. O tej Waszej wyzszosci nad "niewiernymi" nawet nie chce pisac.
          Wiele filmow powstaje na podstawie ksiazek, ale nikt chyba jeszcze nie podchodzil
          do tego tak emocjonalnie, jak w/w.
          Rozumiem, ze Wasz odbior filmu jest zupelnie inny od mojego. Porownujecie film z
          ksiazka, ja nie, ale moge chyba wyrazic zdanie na temat filmu (i tylko filmu).

          Pozdrawiam
          kuba
          • Gość: An-Nah Re: Moje zdanie o WP IP: *.chello.pl 29.03.02, 17:48
            A ja znam sporo ludzi, którzy książki nie czytali a
            film im się podobał. Moja sąsiadka, która z fantastyką
            do czynienia wcześniej nie miała, zaczęła się mnie po
            seansie dopytywać, co dalej. W mojej szkole namnożyło
            się "niedzielnych tolkienistów", co poniektórzy zaczęli
            mnie nawet prosić o pożyczenie książki. Przykłady moąna
            mnożyć.
            • Gość: kuba Re: Moje zdanie o WP IP: *.gostyn.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 18:32
              Gość portalu: An-Nah napisał(a):

              > A ja znam sporo ludzi, którzy książki nie czytali a
              > film im się podobał. Moja sąsiadka, która z fantastyką
              > do czynienia wcześniej nie miała, zaczęła się mnie po
              > seansie dopytywać, co dalej.
              No i bardzo dobrze, choc do filmu mnie nie przekonalo. Swiat jest tak urzadzony,
              ze jednym sie podoba, a innym nie. Inaczej byloby nudno. Nie rozumiem tylko, po
              co skakac sobie do gardel, a to wlasnie obserwuje na wielu listach dyskusyjnych
              (zwlaszcza w temacie WP).

              > W mojej szkole namnożyło
              > się "niedzielnych tolkienistów", co poniektórzy zaczęli
              > mnie nawet prosić o pożyczenie książki. Przykłady moąna
              > mnożyć.
              To niedobrze ;-). Powinni kupic wlasny egzemplarz - wydaje mi sie, ze takie sa
              zamierzenia tworcow. W koncu oprocz pieniedzy z filmu, warto jeszcze wyciagnac od
              ludzi za gadzety (to niestety dotyczy wiekszosci filmow).
              A przy okazji pamietaj, ze ci "niedzielni" moga stac sie "zawodowcami" w
              temacie...

              Tak czy inaczej milo, ze mozna porozmawiac o tym i o owym normalnym tonem, bez
              epitetow, czepiania sie np. ortografii (moja wina - lecz lubie jednak czytac
              poprawny ortograficznie tekst - ostatnio w tvp3 "ojcobujstwo" - nie przyjmuje
              jednakze tekstow, ze sam pisze bez "polskich" znakow), itd...

              A moze ktos poprzekonuje mnie do filmu, odsloni jakis inny jego wymiar.

              Pozdrawiam
              kuba
              • Gość: An-Nah Re: Moje zdanie o WP IP: *.chello.pl 30.03.02, 09:49
                Pal licho film, jak ci się nie podoba, to trudno. To i
                tak tylko ilistracja do książki, serio. Jak ci się
                ilustracje nie podobają, to jeszcze nie znaczy, że
                ksiażka zła. Ja miałam na przykład kiedyś "Niekończącą
                się historię" z ilustracjami, które działały na mnie
                przygnębiająco, ale jak się przemogłam, to książka mnie
                zachwyciła. Książka rzadko kiedy jest tylko dodatkiem
                do filmu, przeważnie jest na odwrót.

                Fajnie, że piszesz z takim spokojem, bez fanatyzmu (w
                przeciwieństwie do mnie ;)). A za ortografię
                przepraszam - dysleksja (mogę ci przesłać skan
                zaświadczenia ;))
                • Gość: kuba Re: Moje zdanie o WP IP: *.gostyn.sdi.tpnet.pl 30.03.02, 10:34
                  Gość portalu: An-Nah napisał(a):

                  > Pal licho film, jak ci się nie podoba, to trudno. To i
                  > tak tylko ilistracja do książki, serio. Jak ci się
                  > ilustracje nie podobają, to jeszcze nie znaczy, że
                  > ksiażka zła.
                  I ja nigdy tego nie powiedzialem, powtarzam, nie krytykuje ksiazki.

                  > Ja miałam na przykład kiedyś "Niekończącą
                  > się historię" z ilustracjami, które działały na mnie
                  > przygnębiająco, ale jak się przemogłam, to książka mnie
                  > zachwyciła. Książka rzadko kiedy jest tylko dodatkiem
                  > do filmu, przeważnie jest na odwrót.
                  Ksiazka z ilustracjami - to mi sie nie podoba, a gdzie miejsce na wyobraznie.
                  A czy nie mozna potraktowac filmu jako osobnej calosci. Dla przykladu Bond,
                  ksiazki sa nieciekawe, ale jakie filmy (uznaje tylko z Moore'm). Poza tym nie
                  musze czytac ksiazki, zeby ogladac film i by mi sie on podobal, tu podam za
                  przyklad "Lsnienie" z J.Nicholsonem (choc zaluje, ze nie mialem okazji ogladac
                  wersji "dluzszej").

                  > Fajnie, że piszesz z takim spokojem, bez fanatyzmu (w
                  > przeciwieństwie do mnie ;)). A za ortografię
                  > przepraszam - dysleksja (mogę ci przesłać skan
                  > zaświadczenia ;))
                  No wlasnie, zauwaz, ze wszyscy teraz powoluja sie na dysleksje, tlumaczac bledy w
                  pisowni. A to troche mija sie z prawda, patrz ponizej.

                  "DYSLEKSJA [gr.]:
                  1) zaburzenia czynności czytania w następstwie uszkodzenia mózgu; łagodna postać
                  aleksji;
                  2) d. rozwojowa, trudności w opanowaniu umiejętności czytania u dzieci w wieku
                  szkolnym; często łączy się z zaburzeniami pisania (dysgrafią)."

                  Pozdrawiam
                  kuba
    • Gość: Brite Salcesonie IP: *.toya.net.pl / 10.0.212.* 31.03.02, 03:46
      Niestety, film nie zachwycił... był rzeczywiście płaski, denny, i co tam
      jeszcze dorzucisz..

      szkoda jedynie, że ta garśc efektów specjalnych i spaprany scenariusz oddaliły
      cię od przeczytania dzieła pisanego - "nie czytałem i nie zamierzam" - smutne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka