Gość: Kontur
IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl
15.05.02, 20:05
Taki wniosek nasunął mi się bezpośrednio po projekcji "Ataku klonów" w sali
kongresowej. Lucas świadomie, bądź nieświadomoie zabił własnął legende."Mroczne
Widmo" zapowiadało tą klęske,lae można się było jeszcze łudzić, ze Nasz demiurg
George zdoła wyciągnąć wnioski z chłodnego przyjęcia pierwszej części. Nic sie
jednak takiego nie stało. Zapewne przeświadczenie Lucasa o własnej nieomylności
jest zbyt silne. Stworzył film pozbawiony klimatu, treści, ciekawych bohaterów,
ze sztucznymi dialogami, przepełniony wątpliwymi atrakcjami, nawet dla 8-10
latków(choć oni zapewne film "kupią")Pierwsza saga, choć też nieco naiwna i
infantylna wykreowała bardzo konkretny, konsekwentny świat, świat baśni, mitu,
tajemnicy, którą rzeczony 8-10 latek miał szanse odkrywać, pogłebiając swoją
wrażliwość. Tu tej szansy nie ma.Świat "Ataku klonów" to świat tandetnej gry
komputerowej,działający podobnie ogłupiająco. Szkoda. W takim przypływie
skrajnej tandety zza oceanu, to mógł być prawdziwy rodzynek podtrzymujący moją
wiarę w kino made in USA. Niestety nie jest.