maja92
19.01.04, 13:53
Nie pisywalam na forum za duzo w tamtym tygodniu, bo mi sie w realu tornada
nad glowa przewalaja.
W tamta srode bosy bosow powiedzieli, ze zamykaja biuro na Zielonej Wyspie i
rozmieszczaja robote na kontynencie.
Moja dzialka idzie do Eindhoven i pytaja sie, czy ja tez chce isc...
Siedzielismy z Panem Mezem przez caly weekend i rozwazali, za i przeciw.
Wiec "przeciw" przeprowadzce lista jest bardzo dluga, a "za" tylko jeden
argument: mozna samochodem do Polski pojechac zamiast brac samolot. Tylko ile
razy bedziemy jezdzic do tej Polski? Za duzo tez nie mamy wolnego czasu.
Co robic?