Dodaj do ulubionych

jaki mąż?

10.02.04, 19:49
no wlasnie, zainspirowala mnie maria obarczona mezem niepelnosprawnym i chyba
z niego niezadowolona oraz xurek.
Wiec maz niepelnosprawny - nie z przyczyn nie do konca jasnych lecz ma to cos
z wnukami albo wnykami, i maz murzyn - tez jednak nie bo sie dekuje po katach
smarujac ukradkiem palmersem czesci ciala rozne, i co z tego moze wyniknac,
ano nieszczescie, bo sie zepsnie na przyklad z kanapy lub w trakcie stosunku.

Ale kto jeszcze jako maz nie i dlaczego. Uswiadomcie, doradzcie. Nie jest to
sprawa osobista bo dorotka jako pederasta i to stary za maz sie nie wybiera.
Tylko tak pro publico bono, dla podtrzymania rozmowy oraz czystosci
genetycznej.

stokrotka
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: jaki mąż? 10.02.04, 20:34
      stokrotko, jako swieza w miare rozwodka raczej sie nie zastanawialam. ale moge
      na ten przyklad napisac jaki maz nie powinien byc, i zolta line wypunktowac,
      jesli chcesz, bo moze to natenprzyklad scurvic (cytat) watek, a ty tego nie
      lubisz i juz sie cala bojem czy nie bede musiala kryc sie za sofa z lisciem na
      glowie.

      poproszem o jenstrukcje, nie mylic z obstrukcja, to dla czytajacych inaczej.
      • don2 Re: jaki mąż? 10.02.04, 21:14
        glupi jestem? albo co ? ni w zab nie pojmuje co tak wysublimowanie pieprzysz
        A nie mogla bys tak choc raz cos normalnie napisac?
        • bella-donna Re: jaki mąż? 11.02.04, 00:28
          don2 napisał:

          > glupi jestem? albo co ? ni w zab nie pojmuje co tak wysublimowanie pieprzysz
          > A nie mogla bys tak choc raz cos normalnie napisac?

          naprawde, wszyscy jestescie przeswietni...o;
    • dreptak2k Taki ! 11.02.04, 01:25
      Odpowiedz na to pytanie jest naprawde prosta. Jezeli maz to tylko
      www.realdoll.com/maledoll1.asp!
      Popatrz na zalety - nie pyskuje, nie schowa sie, nie zadekuje sie, na piwo nie
      chodzi prererujac pobyt w domu i sie nie zepsnie!

      Po orginalnej inwestycji, jest calkiem tani. Popatrz na zdjecia - jest rowniez
      czysty!
    • maria421 Re: jaki mąż? 11.02.04, 07:58
      Co za pytanie, Dorotko?
      Jaki maz? Taki, jaki sie podoba!
    • latwy2002 banderas sie nie przysnil? :( /ntx 11.02.04, 08:39
    • pani-i-toto no nie obejdzie sie 11.02.04, 12:45
      bez instruktazu.
      To jest proste pytanie. Nie trzeba byc fizykiem nuklearnym. Nie jaki ma byc.
      Lub jakie cechy sa pozadane lub nie.
      To jest pytanie z serii tych klientow nie obslugujemy.
      Czyli kogo absolutnie nie brac na meza. Poczatek listy juz jest:

      niepełnosprawny - bo uprzykrza zycie (tak przynajmniej zrozumiałam)
      murzyn - bo sie smaruje palmersem


      I prosze o kontynuowanie (na przyklad kominiarz nie bo posciel brudzi, cyklista
      nie bo nogami we śnie przebiera i takie tam).

      stokrotka

      • don2 Re: no nie obejdzie sie 11.02.04, 12:50

        Nie ma byc biedny,szkoda czasu na takiego.Murzyn ? a kto tak twierdzi?
        • basia553 Re: no nie obejdzie sie 11.02.04, 13:10
          Nie powinien byc komornikiem, bo wycisnie babe jak cytryne :))))
      • jutka1 jenstrukcja nie mylic z obstrukcja, i odcinek 1 11.02.04, 14:49
        rozumiem ze stokrotko chodzilo ci o to co i mnie, ino nie zrozumialam i balam
        sie skrecic watek.

        niniejszym odcinek pierwszy cech nie predysponujacych (zna sie te mundre
        slowa ;)) na meza, na podstawie casusu zoltej liny:

        - nie moze byc pierdzielem. pardon, to znaczy nie moze pierdziec przy malzonce
        o kazdej porze dnia i nocy, wlaczajac w to kiedy malzonka siedzi a maz stoi i
        poziom czynnosci fizjologicznej zrownuje sie z poziomem nosa malzonki.

        bardzo przepraszam za turpizm. ale to autentyczne. co najmniej 5 razy dziennie.

        Matka-Jutka-Od-Aniolow
        • basia553 Re: jenstrukcja nie mylic z obstrukcja, i odcinek 11.02.04, 14:59
          Jezuuuuuuuuu, Jutka! Nie wierze!!!!!
          Ale myslalam dzis o Tobie i zöltej linie czytajac Wysokie obcasy.
          Masz, czy Ci wyszukac w internecie link?
          • jutka1 Re: jenstrukcja nie mylic z obstrukcja, Basiu 11.02.04, 15:26
            basia553 napisała:

            > Jezuuuuuuuuu, Jutka! Nie wierze!!!!!
            *******
            Przysiegam. Aha, i na spacerach na ulicy jak przejezdzal autobus lub
            ciezarowka, z blogim wyrazem twarzy.

            > Ale myslalam dzis o Tobie i zöltej linie czytajac Wysokie obcasy.
            > Masz, czy Ci wyszukac w internecie link?
            *******
            ktory artykul? daj link bitte szejn ;))))))

            czüs (zna siem ten niemiecki ;))))
        • szfedka hahaha.... 11.02.04, 15:01
          to ta chrancuska kultura?
          niektorzy sadza ze pewne normy nie maja bytu w domowych pieleszach
          hehehe
          • jutka1 Re: hahaha.... 11.02.04, 15:28
            szfedka napisała:

            > to ta chrancuska kultura?
            > niektorzy sadza ze pewne normy nie maja bytu w domowych pieleszach
            > hehehe
            *********
            kurde, no.
            do domowych pieleszy zaliczam wucet gdzie takie rzeczy sie uprawia.
            jeszcze raz pardon za turpizm i skatologie.

            Jutka-Po-Przejsciach :))))
        • jutka1 Re: jenstrukcja, odcinek 2 11.02.04, 15:46
          odcinek 2 jenstrukcji, ciagle na podstawie zoltej liny.

          - maz nie moze planowac kazdego dnia co do minuty i denerwowac sie ze cos
          sie "obsunelo".
          zachowanie szczegolnie upierdliwe w weekendy, kiedy to plan mial w sobote:
          szybkim krokiem na targ po warzywa i rybe (miesa sie nie jadalo bo ZL
          wegetarianin), 20 minut marszu w kazda strone, 20 minut max na targu, kwiaty
          ciete kupuje sobie malzonka sama bo malzonek kwiatow cietych oraz zwierzat
          domowych nie uznawal. Nastepnie robienie lunchu. Po lunchu seks, ale szybko bo
          trzeba zdazyc do kina. Po kinie spacer (czynnosc fizjologiczna przy
          przejezdzajacych autobusach itp.), przygotowanie kolacji (NIGDY w knajpie bo
          ZL nienawidzi restauracji bo strata pieniedzy i brak kontroli nad tym co sie
          je. oraz wyzysk czlowieka przez czlowieka, patrz: kelner i kucharz i cala tzw.
          obsluga). Po kolacji malzonek do kompa, malzonka czyta albo oglada filmy ew.
          seriale, ale o tym bedzie juz nastepny odcinek pt. prezenty, zycie towarzyskie
          oraz quasi-intelektualizm...

          Plan na niedziele to samo, minus targ i seks, kino zamienione na wystawe
          Sztuki. Reszta jw.

          PS. Forumowiczom zainteresowanym szczegolami pozycia "malzenskiego" moge
          udostepnic mrozace krew w zylach szczegoly za pobraniem tademow, tfu,
          tantiemow ;)))))))))
        • jutka1 Prezenty, zycie towarzyskie, quasi-intelektualizm 11.02.04, 16:18
          No wiec w przedmiocie prezenty, zycie towarzyskie i quasi-intelektualizm, maz
          nie moze:

          - kupowac w ramach prezentow na okazje wszelakie TYLKO ksiazki, tylko non-
          fiction czyli historyczno-dokumentalno-filozoficzne, i z reguly takie, ktore
          malzonek sam chcialby przeczytac. a potem przepytywac malzonke z tychze, i
          narzucac malzonce takie tematy rozmowy przy posilkach i nie tylko, ktore do
          tych ksiazek nawiazuja, a nawet wiecej.
          oczywiscie jak wspomniano w odcinku 2, maz nie moze nie-kupowac NIGDY kwiatow.

          - nie moze malzonek traktowac zycia towarzyskiego jako li-tylko przyczynek
          (lub nie) do malzonkowego rozwoju intelektualnego, czyli zanudzanie przy stole
          tematami "szto takoje zhyzn', szto takoje smietc, szto takoje isskustwo" i
          robienie ex-post (zna sie te lacine... ;)))) awantur jesli wieczor przebiegl
          pod znakiem jedzenia, picia, opowiadania historii, kawalow, dykteryjek i
          innych smiesznostek, czyli swietnej zabawy. Bo taki wieczor to strata czasu
          dla malzonka, bo nic z niego nie wyniosl, niczego sie nie nauczyl, i znajomi
          malzonki to banda balwanow.

          - nie moze mowic malzonce przy kazdej okazji, ze filmy i seriale ktore oglada,
          oraz literatura czytana ukradkiem zamiast czytania Prezentow i rozmyslania nad
          kwestiami w Prezentach zawartymi, sa glupie, ponizej krytyki, oraz ponizej
          godnosci malzonki Wielkiego Intelektualisty. Mowione przez kogos, kto nie wie
          kim byl Cortazar i Marquez, kto nie przeczytal jednej trzeciej literatury,
          ktora malzonka przeczytala, i kto mial mniej wiecej 7 lat mniej wyksztalcenia.
          No, ale byl Pisarzem! ;)))))

          Jutka (God bless the institution of divorce! :))))))))
          • lalka_01 Re: Prezenty, zycie towarzyskie, quasi-intelektua 11.02.04, 16:24
            a napisal chociaz cos? Nie pytam czy cos ciekawego :-)
            • jutka1 Lalko :))) 11.02.04, 16:33
              dobre pytanie.

              otoz najlatwiej byloby powiedziec ze nie, albo ze grafoman.

              ale napisal. zbior opowiadan, teraz pracuje nad powiescia, i pisze swietnie.
              Mam nadzieje, ze go wydadza, bo zasluguje. :))))
              • lalka_01 Re: Lalko :))) 12.02.04, 09:35
                jutka1 napisała:

                i pisze swietnie.

                Wiem, ze to zaden komentarz, ale nikt nie jest doskonaly :-). Tu mu dano za
                duzo, to gdzie indziej mu ujeto. Na dodatek ta wegetarianska dieta chyba nie
                byla dla jego zoladka wlasciwa.
                Historie czyta sie swietnie, szkoda tylko, ze to prawda. Ale witaj wsrod
                zywych! :-)
                • jutka1 Re: Lalko :))) 12.02.04, 11:17
                  lalka_01 napisała:

                  > Wiem, ze to zaden komentarz, ale nikt nie jest doskonaly :-). Tu mu dano za
                  > duzo, to gdzie indziej mu ujeto. Na dodatek ta wegetarianska dieta chyba nie
                  > byla dla jego zoladka wlasciwa.
                  *********
                  hehehe ano :))))

                  > Historie czyta sie swietnie, szkoda tylko, ze to prawda. Ale witaj wsrod
                  > zywych! :-)
                  *********
                  a dziekuje, dziekuje, swietnie sie czuje wsrod zywych :))))))))
                  • don2 Re: Dziwnie mi sie zrobilo....... 12.02.04, 13:20
                    I jak uczy wielki filozof Lao Tse ,taki zupelnie do dupy malzonek ,wzbudzajacy
                    wstret,zdziwienie i smiesznosc,zawsze "przechodzi " w rece innej.Mimo swoich
                    wad smiesznostek itd.Zreszta dotyczy to ex plci obojga.Czasami taki second hand
                    miewa ukryte zalety ,ktore jak skarb zalegaja pod warstwa ludzkich
                    niedoskonalosci. Jako ex. multiple z mieszanymi uczuciami czytam takie damskie
                    historie.Nie to ze ,wina zawsze nasza....obnazony publicznie nawet anonimowo.
                    Jest takie stare powiedzenie : widzialy galy co braly.Wcale nie trzeba dlugo
                    sie przygladac,by zobaczyc co sie wybralo i ma.jakos nie natrafilem na podobna
                    story napisana przez mezczyzne.jak bylo tak bylo.ten kto bez winy niech rzuci
                    itd.
                    • basia553 Pozwolisz Donie, 12.02.04, 13:52
                      ze odpowiem tu od siebie, choc moze niekoniecznie mnie miales na mysli.
                      I mnie sie pare miesiecy temu zdarzylo tutaj pisac momenty z zycia z moim
                      pierwszym. Masz racje, to glöwnie my niewiasty opowiadamy smiesznostki. Ale
                      zauwaz, ze robimy to mimo nierzadko przezytego dramatu, w sposöb czesto dowcipny
                      nie robiac z faceta kompletnej szmaty, choc niejeden na to zasluzyl. A ze taki
                      szmaciarz znajdzie zawsze nastepna? baby sa glupie, najlepszym przykladem
                      jestem ja. Wiedzialam, ze möj pierwszy zdradzal zone niemalze od nocy poslubnej.
                      Znalam nieslychane historie z jewgo zyciorysu ale w mlodzienczej naiwnosci
                      pomyslalam, ze mam na niego sposöb. Skoro on ma taka zadze (rzondze) wolnosci,
                      to ja nie wezme slubu ergo oblubieniec nie bedzie musial tej swojej wolnosci
                      potwierdzac. Nie wiem dokladnie jak dlugo mu ten stan wystarczal, kiedy zaczal
                      mnie zdradzac, ale czynil to tak systematycznie, ze wlasciwie przerznal w
                      Katowicach wszystkie baby ktöre nie uciekly na czas na drzewa. I mimo tego ze
                      wlasnie taki byl, znalazl nastepna jeszcze przed opuszczeniem mnie, nawet
                      sie z nia ozenil, bo zaszla, ale i ja zdradzal i to nierzadko ze mna.
                      I jesli jeszcze zyje (a musialby byc wiekowy) to pewnie dalej znajduje kolejne
                      wielbicielki sojego swoistego uroku.
                      Dlaczego faceci nie pisza momentöw o swoich bylych? Z tego co slyszalam w
                      rozmowach wiem, ze nawet po dluzszym czasie sa zawziecie wsciekli na te, ktöre
                      osmielily sie ich opuscic.
                      A na zkonczenie - zeby nie bylo, ze wszyscy faceci sa bez poczucia humoru,
                      opowiem historyjke o moim szwagrze: jak go moja siostra opuscila, uprzednio
                      kupujac mu i urzadzajac miszkanko, skradl jej pantofel, powiesil sobie na
                      scianie i kazdemu odwiedzajacemu pokazywal: o! to jest pantofel pod ktörym
                      siedzialem tyle i tyle lat. Jako maz byl do de, ale swietny szwagier!
                      • don2 Re: Pozwolisz Basiu 12.02.04, 14:24
                        masz racje.zawsze sie zdaje to dziwne ,ze taki " szmaciarz " znajduje sobie
                        kogos.Zycie jest bardziej smieszne niz jakikolwiek scenariusz tragikomedi.
                        jest taka prawda sprawdzona w praktyce:
                        Gdy mezczyzna zostawia partnerkr to zwasze jest skurwielem,szmaciarzem itd.
                        ale gdu zostajemy przez nasze zony lub partnerki odstawieni,obojetnie z jakich
                        powodow jestesmy facetami.ktorzy wlasciwie nie bylismy az tak tragicznymi
                        itp.Czasami nawet wzbudzamy litosc i najczesciej proponuje nam sie pozostanie
                        najlepszymi przyjacilmi do konca zycia."no bo w koncu ,cos razem przezylismy..
                        ale razem nie funkcjonuje itd itp." jedno wazne KOBIETA POWINNA ZAWSZE BYC
                        TYM ,KTORY ODCHODZI A NIE TYM ,KTO ZOSTAJE OPUSZCZONYM. oczywiscie to nie jest
                        regula ale 99 % wplywa na samopoczucie kobiety pozytywnie. Don szmaciarz
                        straszny.
                        • lalka_01 Re: Pozwolisz Basiu 12.02.04, 14:29
                          oj cos marudzisz. Ty nie jestes kobieta, a wolalbys sam opuscic, czy byc
                          opuszczonym?
                          I po co w ogole dzielic ludzi przy tego typu wspomnieniach na kobiety i
                          niekobiety?
                          • don2 Re: Pozwolisz Basiu 12.02.04, 14:40
                            Lalka,tylko spokojnie...pozyjesz pogadamy.ja nie dziele na plcie-zawsze
                            wystepuja tylko te dwie.W koncu o kotach nie piszemy.nauczylem sie by tak
                            sterowac by zawsze byc tym opuszczonym.czasami sie udalo ,czasami sie tak
                            zdazylo,ze wbrew mojej woli mnie opuszczano.Nie zawsze mamy jak chcemy.
                    • lalka_01 Re: Dziwnie mi sie zrobilo....... 12.02.04, 14:08
                      nikt nie jest bez winy. Ale to co napisala Jutka to dla mnie jest
                      jej "odreagowanie". A poza tym na bycie bohaterem takiej historii pracuje sie
                      latami, wiec goscia ani odrobine nie zaluje.

                      • atomek56 Re: Dziwnie mi sie zrobilo....... Jutko... 12.02.04, 14:18
                        tylko dlaczego ciagnelas ten zwiazek tak dlugo?
                        • basia553 Do Atomka - nie na temat 12.02.04, 14:25
                          Atomku, w poniedzialek bede miala sluzbowych gosci z Bielska. Ty nie jestes
                          przypadkiem tym facetem z tej grupki? :))))))
                          • atomek56 Re: Do Atomka - nie na temat 12.02.04, 14:32
                            basia553 napisała:

                            > Atomku, w poniedzialek bede miala sluzbowych gosci z Bielska. Ty nie jestes
                            > przypadkiem tym facetem z tej grupki? :))))))

                            Basienko ,przykro mi ale niestety to nie ja :(((((
                            • basia553 Re: Do Atomka - nie na temat 12.02.04, 14:43
                              Uspokoiles mnie. Bo z tym facetem rozmawialam juz przez tel. i troche
                              bibrzdrzyl :))) Pozdrawiam serdecznie Ciebie z Szyndzielnie i Klimczok, ze o
                              Blatniej nie wspomne. Ech, lza sie w oku kreci......
                              • atomek56 Re: Do Atomka - nie na temat 12.02.04, 16:19
                                basia553 napisała:

                                > Uspokoiles mnie. Bo z tym facetem rozmawialam juz przez tel. i troche
                                > bibrzdrzyl :))) Pozdrawiam serdecznie Ciebie z Szyndzielnie i Klimczok, ze o
                                > Blatniej nie wspomne. Ech, lza sie w oku kreci......


                                rowniez pozdrawiam :)))
                        • jutka1 Re: Dziwnie mi sie zrobilo....... Jutko... 12.02.04, 14:44
                          atomek56 napisał:

                          > tylko dlaczego ciagnelas ten zwiazek tak dlugo?
                          ********
                          bo wierzylam, ze jestem potrzebna, wiecej powiem, bo myslalam, ze jesli odejde
                          to wpadnie znowu w depresje. bo myslalam ze jestesmy najlepszymi przyjaciolmi
                          na swiecie.

                          reasumujac, bo jestem GLABEM! :)))))))))))
                          • don2 Re: Dziwnie mi sie zrobilo....... Jutko do Ciebie 12.02.04, 15:03

                            I tu masz racje.twoja troska o jego stan psychiczny jest
                            wzruszajaca.poswiecilas sie w imie wyzszego ! mogl wpasc w depresje !!!
                            Potrzebna bylas.Zona cierpietnica .Niniejszym zostaje Ci przyznany order
                            Florence N.z laurami i wstega.redakcja pisma " Przyjacolka " prosi o esej
                            w temacie: Jak poswiecilam moje lata mlodosci,ratujac meza przed depresja.
                            Prosi tez o prawa do ekranizacji :))))))))))))))))))))))))))))))
                            • basia553 Donie, 12.02.04, 15:05
                              pöl zycia bym dala za to, zeby Twoje exy tu wspomnienia napisaly :))))))
                              • don2 Re: Donie, 12.02.04, 15:14
                                basia553 napisała:

                                > pöl zycia bym dala za to, zeby Twoje exy tu wspomnienia napisaly :))))))


                                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                                chcesz czytac opowiesci cierpien i udrek z zycia ze szmaciarzem ?:)))))))))
                                ale to juz ich sprawa.zdazylo sie ,ze najpierw rozpaczaly za mna a potem opluly
                                doszczetnie jak nie reagowalem i nie wrocilem.Znany przypadek :))))))))
                            • don2 Re: Dziwnie mi sie zrobilo....... Do Basi 12.02.04, 15:09

                              pamietam jak mi napisalas : O zmarlych dobrze lub wcale......
                              O ex powinno sie tak samo.Innaczej sami o sobie wydajemy osad.najlepiej wcale
                              wg mnie.
                            • jutka1 Re: Dziwnie mi sie zrobilo....... Don do Ciebie 12.02.04, 15:41
                              don2 napisał:

                              > I tu masz racje.twoja troska o jego stan psychiczny jest
                              > wzruszajaca.poswiecilas sie w imie wyzszego ! mogl wpasc w depresje !!!
                              > Potrzebna bylas.Zona cierpietnica .Niniejszym zostaje Ci przyznany order
                              > Florence N.z laurami i wstega.redakcja pisma " Przyjacolka " prosi o esej
                              > w temacie: Jak poswiecilam moje lata mlodosci,ratujac meza przed depresja.
                              > Prosi tez o prawa do ekranizacji :))))))))))))))))))))))))))))))
                              ************
                              Donie, przeciez napisalam na koncu wpisu do atomka: reasumujac, bo Glab jestem.

                              I durna bylam, ze tak dlugo ciagnelam. Cierpietnicy nie odgrywam, bo nie ma o
                              co. I do glowy by mi nie przyszlo powiedziec cokolwiek w stylu: "stracilam tyle-
                              to-a-tyle-to lat zycia", bo to by byla bzdura na resorach. Najwazniejsze, ze
                              nawet juz z punktu widzenia prawnego jestem wolnym czlowiekiem, przy barze z
                              Zolta Lina stac nie bede bo mi sie nogi mecza, i tyle...

                              W sprawie prawa do ekranizacji prosze kontaktowac sie z moim prawnikiem, maitre
                              Jean-Jacques Rousseau, 20 ave. Niel, 3e droite.

                              pozdrowienia :)
                              Jutka
                      • jutka1 Re: Dziwnie mi sie zrobilo...-- do Lalki i do Dona 12.02.04, 14:40
                        lalka_01 napisała:

                        > nikt nie jest bez winy. Ale to co napisala Jutka to dla mnie jest
                        > jej "odreagowanie". A poza tym na bycie bohaterem takiej historii pracuje sie
                        > latami, wiec goscia ani odrobine nie zaluje.
                        ********
                        Lalko, wrecz przeciwnie, ere odreagowywania mam juz daaaaawno za soba... co
                        napisalam, napisalam z humorem, a nie w ramach psychoanalizy....
                        zolta lina nie jest monstrum, ino mu niestety Bozia tego i owego nie dala. Ja
                        np. dla jego pisania mam wiele podziwu, bo jak napisalam, pisze swietnie,
                        naprawde. i mam nadzieje ze bedzie doceniony jako pisarz.

                        Donie, powiem tylko tak. Nie zawsze jest tak, ze wiedzialy galy co braly. Po
                        pierwsze milosc, szczegolnie w tych pierwszych fazach, troche wykrzywia
                        percepcje drugiej osoby. Po drugie, czlowieka i jego cechy charakteru ocenia
                        sie tak jak ocenia na poczatku, a poznaje sie do konca z czasem. I bywa tak, ze
                        percepcja poczatkowa i poznanie pozniejsze nagle staja oko w oko, i nijak
                        pogodzic sie nie daja. I po trzecie wreszcie, oczywiscie ze ukryte poklady
                        cech dobrych i godnych szacunku na pewno u liny byly, i zycze mu zeby jego
                        aktualna czy przyszla pani z tych pokladow czerpala. Watpie natomiast zeby nie
                        byla odbiorca cech przeroznych, ktore opisalam w swojej opowiesci, bo tak
                        fundamentalnie sie czlowiek nie zmienia od jednej baby do drugiej.

                        pozdrowienia
                        Jutka
                        PS. Pare tygodni temu, kiedy z zolta lina widzialam sie po raz ostatni, zrobil
                        awanture kelnerowi, ze piwo na rachunku kosztuje 20 centow wiecej niz na
                        tablicy nad barem. Kelner wyjasnil, ze tablica nad barem ma ceny trunkow pitych
                        przy barze, a nie przy stoliku. Komentarz liny do mnie: "nastepnym razem stoimy
                        przy barze". thanks but no, thanks. I rest my case counsellor.
                        • don2 Re: Dziwnie mi sie zrobilo...-- do Lalki i do Don 12.02.04, 14:46
                          Czasami w zyciu lepiej stac przy barze -fakt
                          • lalka_01 Re: Dziwnie mi sie zrobilo...-- do Lalki i do Don 12.02.04, 14:52
                            No i stosowac rowne oraz sprawiedliwe ceny dla wszystkich. Nie liczyc forumowym
                            adwersarzom drozej :-)
        • jutka1 Jenstrukcja, odcinek 4 i ostatni 11.02.04, 16:30
          no i na koniec, zebyscie juz wreszcie zlapali oddech i wyszli z zadziwionego
          milczenia.... ;)))))))

          - maz nie moze byc zbyt drobiazgowy i pedantyczny. nie moze robic RANO (kiedy
          malzonka na automatycznym pilocie usiluje sobie przypomnie jak sie nazywa, w
          jakim miescie mieszka itp, bez posiniaczenia sie o drapieznikow domowych w
          postaci stolu czy kanapy) awantury o to, ze malzonka wyrzucila do smieci
          karton po soku nie skladajac go uprzednio w harmonijke zeby zabral jak
          najmniej miejsca w koszu na smieci. nie moze wyrzucac dwie po kolei panie od
          sprzatania za to, ze mu spinacz biurowy na biurku postawily 2 cm w lewo lub w
          prawo, a nie dokladnie na miesce.

          - no i nie moze isc przez zycie wymyslajac scenariusze katastrof wszelakich
          oraz plany dawania sobie z nimi rady. Casus: zolta lina na wypadek pozaru;
          chodzenie po chodniku od strony ulicy, bo cos moze spasc, jakas dachowka abo
          doniczka abocus (od strony budynku chodzi malzonka ;)); robienie dodatkowej
          kopii Tworczosci na wypadek pozaru i niewychodzenie NIGDY z domu bez dyskietki
          i wydruku; oraz rozne inne scenariusze.

          Na tym koncze moj wklad w ten zaiste interesujacy watek, jest jeszcze duzo w
          zanadrzu, ale na dzisiaj starczy.

          Jutka- The Survivor :))))))
          • akawill Re: Jenstrukcje - do Jutki 11.02.04, 17:47
            Brzmi jak komedia, ale chyba jednak dramat.
            Ścisk :)
            • jutka1 Re: Jenstrukcje - do Jutki 11.02.04, 18:35
              akawill napisał:

              > Brzmi jak komedia, ale chyba jednak dramat.
              *********
              Ano, ano... NB, przypomnialy mi sie jeszcze dwa odcinki.... ale to juz jutro,
              bo takie opowiesci nalezy chyba dozowac ze wzgledu na czytelnikow ;)))))))

              > Ścisk :)
              *********
              Ditto! (zna sie te.... ;))

              :)))))))))))))
        • jutka1 Jenstrukcja, odcinek 5 12.02.04, 10:49
          maz nie moze byc feministka

          feminizm meza, oprocz glosnych stwiedzen ze jest feministka, objawial sie m.in.
          w tym, ze nigdy za kobiety nie placil, a tym bardziej za malzonke. rownosc
          egzekwowana byla z zelazna konsekwencja, natenprzyklad przy dzwiganiu
          przedmiotow ciezkich. feminizm meza pchal go rowniez do kuchni, co samo w sobie
          nie jest naganne, ale moze zaowocowac dziwnymi quasi-potrawami, ktore malzonka
          nie tylko musi jesc, ale tez cmokac, ochac, achac i chwalic, po czym musi umyc
          naczynia, zeby bylo po rowno i sprawiedliwie. Po 2 latach malzonka proponuje,
          zeby kupic zmywarke do naczyn, maz odmawia, malzonka pod nieobecnosc meza sama,
          z wlasnej prywatnej kieszeni finansuje te inwestycje, i wysluchuje potem pare
          miesiecy jaka to strata pieniedzy (o tym aspekcie w nastepnym odcinku.... :)))

          ostatnim wreszcie objawem feminizmu bylo np. odciaganie malzonki ze skrecona
          kostka od jedynego wolnego miejsca w autobusie "bo tamten pan bardziej
          potrzebuje" - jak stac, to po rowno.

          nastepny odcinek o stosunku meza do pieniedzy :)))))
        • jutka1 Jenstrukcja, odcinek 6 12.02.04, 11:00
          maz nie moze byc centusiem

          maz nie powinien ciagle myslec o pieniadzach, pamietac wszystkich cen
          wszystkiego co do centa, i kupowac zawsze i z zasady najtanszych rzeczy w
          najtanszych z mozliwych domach towarowych, przedkladajac 5 centow mniej nad
          nieco lepsza jakosc. fiksacja meza na punkcie pieniedzy doprowadzila do babli
          na rekach malzonki od najtanszego plynu do mycia naczyn (patrz: odcinek 5,
          kuchnia), zniszczenia wielu ciuchow od najtanszego proszku do prania, itp. itd.

          centusiostwo objawialo sie rowniez wypracowaniem przez malzonka systemu
          zbierania wszystkich paragonow kasowych i cotygodniowego podliczania z
          kalkulatorem kto jest komu co winien za zakupy jedzeniowe z poprzedniego
          tygodnia. nie mielismy (teraz widze ze na szczescie, hehe) wspolnego konta
          bankowego.

          dla wyjasnienia dodam, ze malzonek byl osoba dosc dobrze sytuowana, z
          oszczednosciami ponad 200 tys. dolarow. :)))))) kto nie wydaje, ten
          oszczedza ;))))
        • jutka1 I na zakonczenie....... 12.02.04, 11:10
          maz powinien nosic sie w sposob nieuragajacy poczuciu estetyki reszty swiata...

          jako, ze maz byl Pisarzem (Pisarzem postanowil zostac po zostaniu mezem),
          stworzyl sobie image jak powinien wygladac. mundurek meza (wtedy prawie
          piecdziesiecioletniego mezczyzny) skladal sie z czarnych jensow, czarnego golfa
          lub podkoszulka w zaleznosci od pory roku, czarnej skorzanej marynarki Made in
          Yugoslavia kupionej w sklepie z uzywana odzieza, botkow a la kowbojskie ze
          spiczastymi czubkami Made in Andalucia, ciemnych okularow z lat jeszcze
          siedemdziesiatych sklejonych na peknieciu tasma klejaca, oraz konskiego ogona.
          meza wlosy byly juz sporo przerzedzone i siwe, zakola sporej wielkosci...

          i do tego bral sobie do tego konskiego ogona MOJE gumki do wlosow.

          :))))))))))

          Jutka
    • lalka_01 Re: jaki mąż? 11.02.04, 13:14
      skoczkiem narciarskim tez chyba byc nie powinien. Malo kosztuje, ale strach
      takiego dotknac bo sie przewroci.
      • basia553 Re: jaki mąż? 11.02.04, 13:24
        chyba za malo interesuje sie sportem, bo nie rozumiem tego lalko.
        Dlaczego np. malo kosztuje? Mysle ze sprzet narciarski nie jest tani.
        a dleczego tak latwo sie wywraca? Prosze o wyjasnienie.
        • lalka_01 Re: jaki mąż? 11.02.04, 13:30
          Wywraca sie, bo ma niedowage - wystarczy poczytac na internecie :-) I jest taki
          delikatny ze strach. A za narty, kombinezony itp. to przeciez nie zona placi,
          ona co najwyzej finansuje bulke z bananem.
          • ozpol Re: jaki mąż? Tego co go nie ma .. 11.02.04, 14:00
            Chyba najlepszy maz ktorego nie ..marynarz czy komiwojrzer czyli wg logiki
            przeciwienstw nie nalezy miec meza co siedzi caly czas w domu ..zameczy i
            zanudzi.
            Zrob sobie liste jakiego meza chcialabys i przeciwienstwa dadza odpowiedz na
            pytanie.
    • xurek dementi 11.02.04, 14:37
      Nigdy nie twierdzilam, ze moj maz na takowego sie nie nadaje, tym bardziej ze
      palmersa nie uzywa a kokos sie nie slizga. Jezeli chodzi o „genetyke
      przekazana“ to biorac pod uwage rozwoj dotychczasowy rezultatu jest absolutnie
      bez zarzutu. No chyba ze ktos koniecznie upiera sie przy niebieskich oczach i
      blond wlosach – ta czesc mojego genetycznego spadku zostala rzeczywiscie
      gruntownie zniwelowana. Biorac jednak pod uwage, iz zniwelowana zostala rowniez
      z tylu „przyklepana“ (czyli calkiem plaska) czaszka jak rowniez tendencja
      to „chomika“ (czyli drugiego podbrodka) no i najprawdopodobniej owa do
      lysienia, to bilans wychodzi do przodu.

      Xurek
    • basia553 link dla Jutki 11.02.04, 15:39
      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1897344.html
      • jutka1 Re: link dla Jutki 11.02.04, 15:50
        hahahahahahahahaha
        Basiu! wczoraj to czytalam, i przysiegam, tez mi to zolta line przypomnialo.
        hehe

        Jutka-St.-Patience ;))))
        • seksualnyklusownik He, he 11.02.04, 16:37
          "Umiejętność podejmowania decyzji plus finezja. Zdobył kolejny punkt.

          Podczas spotkania obezwładnił ją do końca. Te same książki, filmy, muzyka,
          wszystko! I jeszcze pożądanie. Uciekła właściwie, bo czuła, że traci głowę.

          Zadzwonił w nocy:

          - Śpisz?

          - Nie.

          - Ja też nie mogę spać. Kotku, jestem kompletnie oczarowany.

          - Ja też

          - Słuchaj, ja chcę spędzić z tobą moje życie.

          - Ja też."

          Jak sie czyta takie pojebstwa, to czlowiek z ulga oddycha, ze ma juz raz na
          zawsze z glowy te romanse "w wersji krajowej " :)
          He , he !
          • basia553 Jutka, 12.02.04, 08:43
            z Twojej powiesci w odcinkach wywnioskowalam, ze bylas strasznie zakochana
            w zöltej linie. No bo tylko milosc czyni slepa na tyle, ze sie takiego osobnika
            poslubia. Kiedy dokladnie spadly Ci przyslowiowe luski z oczu?
            • jutka1 Re: Jutka, -- Basiu :) 12.02.04, 11:15
              basia553 napisała:

              > z Twojej powiesci w odcinkach wywnioskowalam, ze bylas strasznie zakochana
              > w zöltej linie. No bo tylko milosc czyni slepa na tyle, ze sie takiego
              osobnika poslubia. Kiedy dokladnie spadly Ci przyslowiowe luski z oczu?
              *******
              Bylam bardzo zakochana, ale wiele cech osobniczych, ktore opisalam zaczely
              wychodzic na jaw z czasem, i juz w praniu. Natenprzyklad Pisarzem maz zostal
              juz po zostaniu mezem, przedtem byl wydawaloby sie normalnym czlowiekiem (nie
              to ze wszyscy pisarze sa nienormalni, bron Boze, ale patrz moj ostatni
              odcinek). Pierdzielem tez nie byl tak od poczatku...

              Luski zlazly po paru latach... a powinnam byla na samym poczatku, w czasie
              cwiczen p-poz. z zolta lina, przecwiczyc to do konca czyli zsunac sie po tej
              linie z balkonu i zwiewac... :)))))))))))))
    • ani-ta jaki mąż? --> nieklopotliwy:) 11.02.04, 18:56
      proste...
      a.:)
      • maria421 Re: jaki mąż? --> nieklopotliwy:) 12.02.04, 14:18
        Po przeczytaniu artykulu, Jutki instrukcji w odcinkach i Basi wspomnien
        postanowilam dac na msze i zapalic swieczke w kosciele za moje malzenstwo.

        Ale najpierw pojde dac mezusiowi buzi...
        • basia553 Mario, 12.02.04, 14:29
          Bozia wynagrodzila mnie potem wspanialym malzenstwem, ktörego moze bym tak
          niedocenila, gdybym nie miala tych zlych doswiadczen.
          • maria421 Re: Mario, 12.02.04, 16:58
            Basiu, to tez musisz szybko na msze dac....
    • pani-i-toto podsumowanie i kurtyna 12.02.04, 23:11
      watek opanowal glab i zawlaszczyl. Dla dobra ogolu oczywiscie, lecz publika
      niezdrowo podniecila sie. Bylo cos o puszczaniu i ciaganiu. Ja tam nie wiem.
      Wynika niezbicie jedno. Glab ma szlaban na zamazpojcie. W temacie wybor
      malzonka udowodnil głąbiastość bardziej dogłąbną niz cebulastosc cebuli. Wiec
      meza dla glaba sie wybierze komisyjnie. Ale to temat na inny watek.

      Co inni moga z tego miec? No zeby nie pierdziel lysek feminista to oczywiste.
      Mozna ewentualne swego kandydata poddac testowi glaba, mianowicie delikwenta
      glabowi podsunac i jesli glab sie na niego polakomi to znaczy facet sie nie
      nadaje.

      dorotka

      ps. z listy na wniosek xurkowy skreslamy jednak uzytkownika palmersa, okazuje
      sie nie jest to az tak nie do przyjecia
      • don2 Re: podsumowanie i kurtyna 12.02.04, 23:30
        ,heh he he he zdaje sie ,ze G1 z planow tworzenia podstawowej komorki
        spolecznej rezygnuje-w koncu kwarantanna obowiazuje.podstawowe szczepienia juz
        przeszla.Ale kto zna kobiety???????
        • jutka1 Re: podsumowanie i kurtyna -- na wszelki wypadek 13.02.04, 11:53
          don2 napisał:

          > ,heh he he he zdaje sie ,ze G1 z planow tworzenia podstawowej komorki
          > spolecznej rezygnuje-w koncu kwarantanna obowiazuje.podstawowe szczepienia
          juz przeszla.Ale kto zna kobiety???????
          *********
          na wszelki wypadek chyba sie poddam kwarantannie. glowe i zezwlok juz
          domestosem polalam, i aktualnie siedze pod biurkiem czekajac na koniec piatku
          13-go.. :)
      • jutka1 Re: podsumowanie i kurtyna -- stokrotko 13.02.04, 11:56
        pani-i-toto napisała:

        > watek opanowal glab i zawlaszczyl. Dla dobra ogolu oczywiscie, lecz publika
        > niezdrowo podniecila sie. Bylo cos o puszczaniu i ciaganiu. Ja tam nie wiem.
        > Wynika niezbicie jedno. Glab ma szlaban na zamazpojcie. W temacie wybor
        > malzonka udowodnil głąbiastość bardziej dogłąbną niz cebulastosc cebuli. Wiec
        > meza dla glaba sie wybierze komisyjnie. Ale to temat na inny watek.
        *********
        Komisyjny wybor meza dla Glaba moze byc zaiste ciekawym watkiem :))))))))

        > Co inni moga z tego miec? No zeby nie pierdziel lysek feminista to oczywiste.
        > Mozna ewentualne swego kandydata poddac testowi glaba, mianowicie delikwenta
        > glabowi podsunac i jesli glab sie na niego polakomi to znaczy facet sie nie
        > nadaje.
        ********
        hahahahahahaha!!!!!! a czy pozwoli mi sie kandydata skonsumowac?? ;)))) (prawo
        pierwszej nocy?? ;))))))))))

        Glab Glabiasto-Cebulowy :)
        • basia553 Re: podsumowanie i kurtyna -- stokrotko 13.02.04, 12:14
          No popatrz: niby Glab, a nie taka glupia ta Jutka :)))))
          • jan.kran Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 13:35
            Po pierwsze primo (Jutka wie , bo sie kiedys na czacie Jej zwierzylam) Z.L.
            jest blizniakiem mojego ex. Nieprawdopodobne , ale prawdziwe.

            Po drugie secundo ja mam opcje jedna partnera zyciowego. Powinien lubic mnie i
            jazz.

            K. Skazany na samotnosc.
            • don2 Re: Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 13:47
              W tym przypadku mowa byla o G1-pozwole sobie uprzejmie zaznaczyc.
              otworz watek o sobie ,wtedy bedzie o Tobie. Nie skurviac watkow !!!!
              • lalka_01 Re: Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 13:58
                W tytule watku nie wystapila G1, tylko maz w sensie ogolnym. Jak dla mnie to
                Kran moze tu napisac i o Knackpo; "wolnosc tu rzadzi"!
                • jan.kran Re: Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 14:03
                  Skrecanie , a nie scurvianie watkow. Na skrecanie mam kopirajt :-PPP
                  Poza tym sie poprawie i w ogole przestane pisac na razie, bo mnie Ojczyzna w
                  postaci Obowiazek wzywa. K.
                  • jan.kran Re: Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 14:06
                    i wogole to jest watek stokrotki o mezach niepelnosprawnych i murzynach i o
                    palmers a nie zadnym gie jeden co nie wiem co znaczy i pewnie sie nie dowiem bo
                    jak wroce na forum to bedzie z 50 000 wpisow czego sobie i wam zycze

                    ide szukac meza jak znajde doniose
                    k.
                    • don2 Re: Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 14:09
                      jan.kran napisała:

                      > i wogole to jest watek stokrotki o mezach niepelnosprawnych i murzynach i o
                      > palmers a nie zadnym gie jeden co nie wiem co znaczy i pewnie sie nie dowiem
                      bo
                      > jak wroce na forum to bedzie z 50 000 wpisow czego sobie i wam zycze
                      >
                      > ide szukac meza jak znajde doniose
                      > k.

                      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                      Wpadam w depresje i natycxhmiast komus pomoge ,by wyjsc z niej.:)))))))))))
                  • don2 Re: Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 14:07
                    jako filolog klasyczny i kultury antycznej powinnas tez znac jezyk klasyczny
                    a lacine w szczegolnosci.No i jak to bedzie ? :))))))
                    • jan.kran Re: Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 14:18
                      don2 napisał:

                      > jako filolog klasyczny i kultury antycznej powinnas tez znac jezyk klasyczny
                      > a lacine w szczegolnosci.No i jak to bedzie ? :))))))


                      curvus 3 ide sie zalamac klasycznie bo don ma racje comme toujours

                      skrecajcie i scurviajcie i myslcie o mnie
                      wpijam sie lubieznie i spadam wasz k
                • don2 Re: Podsumowanie kolejne :-PPPP 13.02.04, 14:14
                  lalka_01 napisała:

                  > W tytule watku nie wystapila G1, tylko maz w sensie ogolnym. Jak dla mnie to
                  > Kran moze tu napisac i o Knackpo; "wolnosc tu rzadzi"!

                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                  watek przestawil sie w koncu na G1 i o ten koniec mnie sie biegalo.
                  A zaczal sie dobrze .fakt :)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka