ro-bert
13.02.04, 15:54
...to piekna liczba!
Przez osiem lat chodzilem do podstawowki trzynastki... no i tam wlasnie
poznalem moje szczescie - moja zone.
Trzynastka to numer hamaka, w ktorym zalegiwalem na mojej pierwszej podrozy
prawdziwym zaglowcem... efekt? Piekny zawod, ktory po tym rejsie wybralem.
Bylo jeszcze pare innych "trzynastek" w moim zyciu ale chyba ta najwazniejsza
i najszczesliwsza to trzynastego lutego, 16 lat temu. To data mojego slubu.