Dodaj do ulubionych

cos sie dzieje...

18.02.04, 23:39
nie bardzo wiem co, ani nie smiem nawet przypuszczac, ale dzis w powietrzu
jakos inaczej. Temperatura nadal nascie ponizej zera, ale w poludnie
pachnialo jakos inaczej, powietrze na twarzy jakby lagodniejsze. Ptactwo sie
pokazalo inne, nie to dzikie i histerycznie wypatrujace jakby choc oko
wykolec i zezrec, ale jakies takie beztroskie, goniace sie jakby dla zabawy,
krzyczace inaczej.
Jak mowie: niczego jeszcze nie wyczekuje, w drewno odstukuje i spluwam przez
lewe ramie, by nie zapeszyc. Ale cos sie chyba szykuje.
Obserwuj wątek
    • i.p.freely Re: cos sie dzieje... 18.02.04, 23:53
      Ja tam nic w tej materii pisac nie bede - co by nie bylo nadaremnie i by nie
      zapeszac. Obys zwiastunem byl.
      • chris-joe Re: cos sie dzieje... 19.02.04, 00:39
        (i.p. ani slowa! Udajemy, ze nie mamy pojecia o co chodzi!:)
    • swiatlo Aleś ty nuda... 18.02.04, 23:54
      Wynudzam się tutaj w nadziei na jakąś pyskówkę, a ty o pogodzie.
      Jakbyś nawet coś o dupie Maryni, to przynajmniej byłoby coś pikantnego.
      • chris-joe Re: Aleś ty nuda... 19.02.04, 00:05
        ty, w tym swoim Oregonie, nie mozesz miec nawet pojecia o wadze tego, o czym
        pisze. Pyskowka przy szansie biologicznego przezycia to, przyznasz, frywolnosc.
        Tu ludzie sobie pyskuja od paru miesiecy, co by sie ogrzac i przetrwac, albo co
        gorsze, nie pyskuja wcale, bo struny glosowe zamarzaja przy otwarciu dzioba, a
        ty- ot, tak z nudow jedynie.
        Nie dogadamy sie, swiatlo.
        • starypierdola Zamarzanie 19.02.04, 00:08
          Smarowac trza wszystko ... Crown Royal, Canadian Club, Yukon Jack,.... co tam
          jeszcze...

          WOW! Montreal! Toc Quebeck znany z samogonu!!!

          SP
          • chris-joe Re: Zamarzanie 19.02.04, 00:14
            smaruje sie, SP, smaruje... Ale po 3 miesiacach miloby wreszcie wytrzezwiec,
            przewietrzyc mieszkanie z oparow samogonu i zebrac ze scian sople nikotyny :)

            Jezussss! Ach, jakby sie usiadlo z piwem na balkonie...!!!
            • starypierdola Re: Zamarzanie 19.02.04, 00:17
              No to szykuj sie do Calavasito. Nawet juz Ci mape zamieszcilem!
              SP
              • chris-joe Re: Zamarzanie 19.02.04, 00:24
                anytime, SP, believe me, anytime :) Lecz tymczasem tygodnie licze do wyjazdu
                do Brazylii. Szkoda, ze to zbyt na poludnie od ciebie, bo inaczej z pewnoscia
                podrzucilbym ci flaszke quebeckiej okowity :)
          • ertes Re: Zamarzanie 19.02.04, 00:28
            Ostatnio w Quebecu byl Triumph the Insult Dog hehe.
            Mnie sie podobalo :)

            SP, skocz do Costco, mozna tanio dostac Glenlivet 12 i 15 letni.
            Lepsze to niz Crown i Canada costam.
            • chris-joe Re: Zamarzanie 19.02.04, 00:32
              ertes, tys sie juz tak zamerykanizowal, ze zapomniales, ze w CDN w Costco
              alkoholu nie uswiadczysz... no, piwo, ale tylko w QC :)
              • ertes Re: Zamarzanie 19.02.04, 00:46
                Nie, to jeszcze pamietam :)
                Moja rada dla byla SP.

                A swoja droga jak to jest w QC? Tak jak w Ontario? Oddzielne sklepy z alkoholem?
                Kiedys, dawno temu, bylem w Vancouver to nasze zdziwienie wzbudzila sprzedaz
                alkoholu w niedziele. Wtedy w Ontario niedziele byle bezalkoholowe. Gdy jako
                swiezy emigrant stanalem na kanadyjskiej ziemi po kilkuletnim pobycie w
                Niemczech to byl wrecz szok. Nie dosc ze oddzielne sklepy to jeszcze skrzynka
                piwa wyjezdzala z dziury w scianie. Ta dziura zreszta jest nadal tyle ze w
                niedziele mozna kupic.
                • chris-joe Re: Zamarzanie 19.02.04, 01:02
                  hahahahahaha! tez kupowalem z dziury w TO. W QC jest prawie jak w US- kazdy
                  sklepik narozny szynkuje piwem, winem itp. takze w niedziele i swieta. Tylko
                  hard liquor relegowany jest do prowincjonalnego monopolu.
                  W BC gorzej niz w Ont- niemal pelen monopol. Ale jest garsc "beer and wine
                  stores", otwartych takze w niedziele. Poza tym co niektore knajpy
                  prowadza "off sales" (piwo), jednak tylko do 11pm.
                  Oczywiscie kwitnie podziemie. Kazdy nie-szanujacy sie obywatel ma numer do
                  bootlegger'a, ktory o kazdej porze nocy (po 11pm) dostarczy towar pod drzwi za
                  jedyne 50% narzutu. Bootleger, dodam, jest skomputeryzowany- odbierajac
                  telefon wita cie po imieniu, adres zbedny, tylko skladasz zamowienie :)))
                  O,Canada, our home and native land....:)))
                  • chris-joe Re: Zamarzanie 19.02.04, 01:06
                    ps. knajpy w BC byly otwarte 7 dni w tygodniu do 2am, tylko w niedziele do
                    polnocy. Po moim wyjezdzie to sie zmienilo- teoretycznie maja prawo byc
                    otwarte do 4am. Ale po co?! I tak nie mozna palic!
                    • ertes Re: Zamarzanie 19.02.04, 01:33
                      W Kalifornii tez nie zapalisz.
                      Ostatnio bylem w Arizonie w knajpie a tam byla oszklona klatka dla palaczy. hehe

                      A przy okazji: zapinaj pasy jak jezdzisz :
                      www.949zeta.com/noSeatBelt/noSeatbelt.html
                      • chris-joe Re: Zamarzanie 19.02.04, 01:54
                        w takich klatkach palilem w BC :))
                        • don2 Re: Zamarzanie 19.02.04, 10:12
                          Szczyt hipokryzji urzedowej ? mam stoliki dla palacych stojace obok stolikow
                          dla niepalacych tylko napis je odroznia.I jest wszystko ok.Sprzedaz alkoholu :
                          11-01. juz o 01.30,lokal ma byc pusty i zamkniety.Po 20 minutach moge otworzyc
                          i biznes idzie dalej tym razem juz bez alkoholu.Co kraj to obyczaj.
                          • chris-joe Re: Zamarzanie 19.02.04, 11:11
                            no, wlasnie, a na Florydzie nie ma obowiazku uzywania migaczy na drogach!!!
                            • don2 Re: Zamarzanie 19.02.04, 11:43
                              chris-joe napisał:

                              > no, wlasnie, a na Florydzie nie ma obowiazku uzywania migaczy na drogach!!!
                              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                              W czasie wyprzedzania wymijania czy zmiany kierunku jazdy lub pasa ?

                              • chris-joe Re: Zamarzanie 19.02.04, 18:42
                                przy zmianie pasa, a to w konsekwencji oznacza i wymijanie i wyprzedzanie.
      • ertes Re: Aleś ty nuda... 19.02.04, 00:22
        A gdzie braterska ♥♥♥♥♥♥♥♥♥ Swiatlo?
        • chris-joe Re: Aleś ty nuda... 19.02.04, 00:27
          to zwierze za pyskowke matke rodzona by sprzedalo! ♥♥♥♥♥♥♥♥♥ ... good one!
          • ertes Re: Aleś ty nuda... 19.02.04, 00:31
            Chyba Cie zczardzuje za kopyrajts :)

            Czerwone sa miloscia ♥♥♥♥♥♥

            Ale Wasza milosc moze i czranymi da sie wyrazic ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ :)))))
            • chris-joe Re: Aleś ty nuda... 19.02.04, 00:33
              :))))))
    • ertes Zdjecia 19.02.04, 00:25
      Swiatlo, kamera cyfrowa juz jest. Dobrze zaczales.
      Teraz czas na srebrzystego.
      Jak juz bedziesz to wszystko mial to Ci cos zadedykuje hehe.
      • swiatlo Re: Zdjecia 19.02.04, 09:01
        Kamery jeszcze nie kupiłem bo robiłem tzw market research. W końcu zostały na
        placu boju: Minolta Dimage A1 albo Fuji Finepix S7000. Wychodzi że się
        zdecydowałem na Fuji. Nie wiem jeszcze jak jest bezpieczne kupowanie z ebaya,
        mimo że tam zdecydowanie najtaniej.
        Na razie tylko uczę się geometrii kolorów i przetwarzania obrazków. Skanuję też
        setki przedpotopowych negatywów rodzinnych.
        Ostatnio wpadłem na pomysł że może jednak lepiej nie kupować kamery cyfrowej,
        ale dalej robić zdjęcia zwykłym SLR-em, tylko że skanować negatywy. Skanowanie
        negatywów jest znacznie lepsze niż skanowanie odbitek, a niektórzy nawet
        twierdzą że skanowanie negatywów daje lepsze efekty i jakość niż zdjęcia
        robione od razu cyfrowo.
        Na razie się męczę więc jak przetwarzać te cholerne negatywy, bo wychodzą
        wszystkie albo za różowe, albo za pomarańczowe, itd. Tak więc uczę jak
        dopasowywać hue i saturation.
        Tak więc jak widzisz mam pszą zabawę.
        • ertes Re: Zdjecia eBay 19.02.04, 16:32
          Swiatlo z kamerami z ebaya (i inszym sprzetem elektronicznym) jest maly problem.
          Mianowicie bardzo duzo sprzetu pochodzi z grey market czyli glownie z Azji gdzie
          jest tanszy niz u nas. Zdecydowana wiekszosc tego sprzetu nie ma US gwarancji.
          Uwazaj wiec. uwazaj rowniez na malo znane sklepy w internecie: tez maja grey market.

          Jesli moge poradzic to kup aparat cyfrowy. Latwiej, szybciej, wiecej zabawy.
          Chyba ze masz plany wysylac zdjecia do National Geographic...
          • basia553 Re: Zdjecia eBay 19.02.04, 18:34
            Sluchaj Ertes, wiem ze byl juz caly duzy watek o aparatach cyfrowych, ale teraz
            przeczytalam cos ciekawego: otöz aparaty o wysokiej liczbie piklöw, powyzej 4,
            robia marne zdjecia przy zlej pogodzie. Slyszales cos o tym?
            • ertes Re: Zdjecia eBay 19.02.04, 18:41
              A dlaczego?
            • i.p.freely Re: Zdjecia eBay 19.02.04, 18:56
              basia553 napisała:

              > Sluchaj Ertes, wiem ze byl juz caly duzy watek o aparatach cyfrowych, ale
              teraz
              >
              > przeczytalam cos ciekawego: otöz aparaty o wysokiej liczbie piklöw, powyzej 4,
              > robia marne zdjecia przy zlej pogodzie. Slyszales cos o tym?

              Wrecz odwrotnie... Im wieksza rozdzielczosc (wiecej mega pixels) tym lepsze
              zdjecia. Latwo to zauwazysz przy zlej pogodzie .... porownujac zdjecia.
            • swiatlo Zanieczyszczenia przy słabym świetle 19.02.04, 19:06
              basia553 napisała:

              > Sluchaj Ertes, wiem ze byl juz caly duzy watek o aparatach cyfrowych, ale
              > teraz przeczytalam cos ciekawego: otöz aparaty o wysokiej liczbie piklöw,
              > powyzej 4, robia marne zdjecia przy zlej pogodzie. Slyszales cos o tym?

              Wprawdzie ja nie Ertes, ale odpowiem.
              Otóż to prawda. CCD o wysokiej rozdzielczości mają bardzo małą powierzchnię
              pixela. Przy małym naświetleniu, a takie występuje np przy pochmurnej pogodzie,
              występuje bardzo wysoki poziom zanieczyszczeń, czyli tzw. noise.
              Jest to nieuniknione. Zanieczyszczeń można się pozbyć za pomocą software, ale
              rozumiem że jest to problem.
              Chyba że masz ochotę i pieniądze na prawdziwy digital SLR, czyli na kamerę w
              cenie $2000, ale z taką to nawet strach wychodzić na zewnątrz.

              Ertes, ja kupuję kamerę cyfrową. Fuji S7000 jest cyfrowa. Nie jest ona SLR-em,
              ale z gatunku "prosumer", czyli coś pośredniego pomiędzy tanimi cyfrowymi
              compaktami a profesjonalnymi cyfrowymi SLR-ami (czyli lustrzankami).
              Nie są też aż tak drogie: $700 z całym oprzyrządowaniem.
              A niestety, jak to Basia napisała, mają noise przy słabym naświetleniu. To jest
              nieuknione następstwo zmniejszenia rozmiaru pixela aby osiągnąc wyższą
              rozdzielczość.
              • ertes Re: Zanieczyszczenia przy słabym świetle 19.02.04, 19:17
                eee nie przesadzajmy.
                Taki noise to moze miec znaczenie dla profesjonalistow a nie dla normalnych
                amatorow co lubia sobie popstrykac tu i tam.
    • xurek zle sie dzieje :((( 19.02.04, 10:34

      Karnawalisci sie poprzebierali, umalowali i wyszli na ulice trabiac, bebniac i
      ryczac. I tak beda robic az do przyszlej srody.
      A tych paru niekarnawalistow na posterunkach nie dosc ze odpierac musi wszelkie
      ataki z Zurychu (w ktorym karnawal, jakzeby moglo byc inaczej, jest pozniej) to
      jeszcze w niektorych wypadkach ma sie ogolnie nie najlepiej. Z czego wniosek,
      ze nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie.

      Xurek-na-posterunku-i-matka-karnawalisty (Piraha jest niebieska biedronka, bo
      sie uparl, ze tak jest najwlasciwiel a czerwone biedronki to nie i juz ale moze
      on w ogole nie wie, co mowi – przekonam sie na dzisiejszym pochodzie, ktory
      miedzy dwoma planami, czterema klotniami i niezliczona iloscia mailow musze isc
      i zaliczyc).
      • don2 Re: zle sie dzieje :((( 19.02.04, 10:42
        Integracja tego wymaga.udzial w lokalnych swietach i ceremoniach.potem pochod z
        okazji chinskiego N.roku,buddyjskie swieta ,potem Ramadan,obrzedy druidow,
        Ciezko zyc w krajach multi-kulti.Zrobila bys im polskie wesele z polamanymi
        sztachetami,ambulans,policja panna mloda spiaca z druzba a pan mlody w
        wannie.Niech sztywne szwajcary maja troche zabawy.:))))))))))
    • jutka1 Re: cos sie dzieje... 19.02.04, 11:16
      Tutaj sie dzieje juz od jakiegos czasu... wiosna w powietrzu, paki (ponki) na
      drzewach, niektore jablonie czy inne czeresienki obsypane kwiatami, magnolie
      juz sie szykuja do zakwitniecia...

      slonce dzis... pora odszukac w domowej czarnej dziurze okulary sloneczne. :))))
      • pani-i-toto co się dzieje a co się nam wydaje? 19.02.04, 11:51
        dobrze, kurwa, wezme paczki ale po jednym. I tak przez to nie moge wziac majtek
        wiec mi ktos musi pozyczyc. Moj udzwig jest niestety limitowany do poltora
        kilo, tyle to moje kosmetyki waza, konowalskie szykany.

        stokrotka
        • jutka1 Re: co się dzieje a co się nam wydaje? 19.02.04, 12:01
          pani-i-toto napisała:

          > dobrze, kurwa, wezme paczki ale po jednym. I tak przez to nie moge wziac
          majtek wiec mi ktos musi pozyczyc. Moj udzwig jest niestety limitowany do
          poltora kilo, tyle to moje kosmetyki waza, konowalskie szykany.
          ********
          jako oficjalna wlascicielka trzech par porzadnych gaci, moge Ci pozyczyc, co mi
          tam. a ponczki to ja tu mam na drzewach, innych nie lubiem, wiec juz klopot z
          glowy :)))

          juz nie gadaj na konowalskie cycaty czy jak to tam to mundrze nazwalas - jakby
          nie owe koniowe waly to bys tego kurdebalans napisac nie mogla. a sio za
          kanape, walizkie pakowac! ;))))))))))))))))))

          bzzzzzzzzzzzzz :)
          • pani-i-toto gacie i paczki w szerszym aspekcie 19.02.04, 12:16
            no zastanawiam sie, nasz swiatopoglad na sprawy gaciowe jest calkowicie
            odmienny, przypominam dyskusje o roli przedzialka miedzy poldupkami. Ale skoro
            rezygnujesz z paczka to moge wziac w to miejsce kilka wlasnych gaci.
            I daj mi ponarzekac sobie na konowalow i ich szykany, nie wyspalam sie, meczy
            mnie rajzefiber i telefoniczne nekanie od rana.

            stokrotka
            • jutka1 Re: gacie i paczki w szerszym aspekcie 19.02.04, 12:21
              No dobra, narzekaj, niekcibyndzie (zwracam uwage na moje zdolnosci
              slowotworcze, oraz znajomosc slowa "slowotworcze".... ;)))))))))
              Do rozmowy na temat roli przedzialka w zadnicy na pewno powrocimy :)

              Glabik patentowany
      • pani-i-toto w ramach pyskowki 19.02.04, 11:56
        swiatlo wyrazilo rozczarowanie brakiem owej, wiec na chybcika moze dostarcze
        moja uwage, ze wyszlo szydlo z gadupy na watku obok. Swiatlo sie domagalo
        swiezej meskiej krwi - to moze nie pedofilia, ale z pewnoscia pederastia z
        elementami sado-maso. No coz, staramy sie byc strozem brata swego, a tu kurwa
        belka nam z oka wystaje. Taki lajf przewrotny.

        stokrotka
        • swiatlo Re: w ramach pyskowki 19.02.04, 19:08
          pani-i-toto napisała:

          > swiatlo wyrazilo rozczarowanie brakiem owej, wiec na chybcika moze dostarcze
          > moja uwage, ze wyszlo szydlo z gadupy na watku obok. Swiatlo sie domagalo
          > swiezej meskiej krwi - to moze nie pedofilia, ale z pewnoscia pederastia z
          > elementami sado-maso. No coz, staramy sie byc strozem brata swego, a tu kurwa
          > belka nam z oka wystaje. Taki lajf przewrotny.

          Jakbym był pederastą, to bym się domagał nie nowej męskiej krwi, ale nowych
          męskich dup.
          Chyba że mnie posądzasz o bycie pederastą wampirem...
          • akawill Kurczy balans! 19.02.04, 19:42
            Światło odpuścił ignora dla Pani!
            • jutka1 Re: Kurczy balans! :))))))))))))))))))))) ntxt 19.02.04, 19:44

    • luiza-w-ogrodzie Faktycznie inaczej 19.02.04, 21:59
      Dzisiaj ma byc 41 stopni a jutro 43. I do tego lina od hamaka mi sie urwala,
      nie ma gdzie kontemplowac piekna zasuszonej z goraca przyrody ;o(
      Po czyms takim moze byc juz tylko jesien, wiec wlasnie negocjuje jesienne
      wakacje wielkanocne na wsi, nad rzeka, na tle zamglonego sadu pomaranczowego.


      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • chris-joe Re: Faktycznie inaczej 19.02.04, 22:29
        I gdzie sa admini, gdy sa naprawde potrzebni!!!???
        Qurva mac, wyciac mi powyzszy post Luizy! Natychmiast!!!
        Czy tu juz naprawde nie ma ZADNEJ cenzury!!!???
        • chris-joe Re: Faktycznie inaczej 19.02.04, 22:59
          no, qurva, juz lepiej! Ale rece mi jeszcze lataja, chyba sie musze napic.
          • ertes Re: Faktycznie inaczej 19.02.04, 23:04
            Sluchaj, popros wyciecie wszystkich postow. Luizy znaczy sie.
            Bedzie smiesznie.
            • luiza-w-ogrodzie Ertes, czemu sam nie poprosisz? 19.02.04, 23:07
              ertes napisał:

              > Sluchaj, popros wyciecie wszystkich postow. Luizy znaczy sie.
              > Bedzie smiesznie.

              Ertes, czemu sam nie poprosisz? Podjudzac zza plecow potrafisz, ale stanac
              twarza w twarz nie potrafisz? Nie zaslaniaj sie C-J, wal smialo, moze admini
              posluchaja!

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              "have your fun and keep lafing" ©joanna

              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
              • ertes No to smialo: 19.02.04, 23:13
                hehe przyganial kociol garnkowi.
                A Twoj post jak nie podjudzanie to co?!?!

                A smialo to prosze: Luizo wytnij sobie jeszcze jeden post bedzie smiesznie.

                Przesylam Ci znak pokoju:
                ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
            • chris-joe Re: Faktycznie inaczej 19.02.04, 23:10
              No, przykro mi z powodu calej tej zaistnialej powyzej sytuacji, ale, qurva,
              trza miec te takzwana delikatnosc, nie!?
              Czlowiek, rozumisz, w alkoholizm wpada byle tylko do wiosny, a tu ci rozni z
              sadami pomaranczowymi wyjezdzaja, i to na dodatek w oparach jakichs, qurva,
              rzewnych. Temperatury przytaczaja jakies jak dawki cyjanku. No, qurva, z czym
              do ludzi, nie!? No, chyba dobrze mowie?
              • ertes Re: Faktycznie inaczej 19.02.04, 23:16
                Co to dzisiaj sie dzieje?!?!
                Najpierw Akawill pokazuje strone ktorej nie mial a teraz Ty?!

                To musi byc robota sluzb specjalnych hehe.
                • chris-joe Re: Faktycznie inaczej 19.02.04, 23:22
                  (alez nie, ertes, ja sie tylko donowi usiluje przypodobac... Nick mam co
                  prawda tylko jeden, ale person potrafie miec pare)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka