chris-joe
18.02.04, 23:39
nie bardzo wiem co, ani nie smiem nawet przypuszczac, ale dzis w powietrzu
jakos inaczej. Temperatura nadal nascie ponizej zera, ale w poludnie
pachnialo jakos inaczej, powietrze na twarzy jakby lagodniejsze. Ptactwo sie
pokazalo inne, nie to dzikie i histerycznie wypatrujace jakby choc oko
wykolec i zezrec, ale jakies takie beztroskie, goniace sie jakby dla zabawy,
krzyczace inaczej.
Jak mowie: niczego jeszcze nie wyczekuje, w drewno odstukuje i spluwam przez
lewe ramie, by nie zapeszyc. Ale cos sie chyba szykuje.