dobry_wieczor
28.03.04, 00:33
Po latach nieobecnosci powracam na lono forum. Na pocztek ambitny temacik:
"Znalazłem autentyk!" - co oznacza ten cytat, wie chyba każdy miłośnik prozy
(z może jednak poezji) Bruno Schulza. Ja znalazłem autentyk właśnie w postaci
Jego twórczości. Ten genialny i niedoceniony, u nas w Polsce pomijany (we
Francji znany na równi z Gombrowiczem i Grotowskim)pisarz zginął... ja pies.
Zastrzelony przez pijanego esesmana, który postanowił się zemścić na koledze,
zabijając jego protegowanego. Bardzo mnie ten fakt poruszył i nie umiem jakoś
przejść na tym do porządku dziennego. Czy znajdzie się tu jakiś miłośnik
opowiadań tego "Heretyka"?