maly.ksiaze
01.04.04, 06:29
Ostatnio pracuję. Właśnie! Nie 'chadzam do pracy', obdarzając
współpracowników, przełożonych i podwładnych, światłem swej wiedzy i
promiennego uśmiechu, lecz właśnie: pracuję. Jak bawół jaki dziki. Od rana do
wieczora, w pocie czoła, i bez, niestety, widoków na sukces.
Wczoraj, po kolejnym dniu, w kolejnym tyogdniu kolejnego miesiąca Długiego
Marszu odkryłem straszną prawdę. Nie chce mi się. Chcę znów uruchomić swoje
dziecinne 'kim będę jak dorosnę'.
Czy praca, w której to człowiek 'się realizuje', za którą mu dobrze płacą i
którą się lubi - może okazać się mordęgą? Jak się okazuje, niestety tak.
Z drugiej strony - wszystkim wkoło życzę tylko takich zmartwień.
Pozdrawiam,
mk.