Dodaj do ulubionych

Who is who w tym ZOO

22.01.14, 05:53
To jest wątek, na którym każdy może pozostawić krótką (niekoniecznie) notkę o sobie dla lepszego rozeznania innych forumowiczów albo z egoistycznej chęci upamiętnienia się na tym forum czy z potrzeby lekkiej korekty własnego ymydżu (he he zna się te języki).

Jeśli wątek się przyjmie, proszę administrację o przyszpilenie go na górze.

Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
Jak gadać z królikami
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Luiza-w-Ogrodzie 22.01.14, 06:07
      Jestem przedstawicielką forumowej frakcji australijskiej, od ponad dwudziestu lat mieszkającą w Sydney - mieście, które jest moim miejscem na Ziemi.

      Patriotka lokalna w ramach swojej zielonej dzielnicy, gminy i miasta. Odkąd w 2011 zwolniono mnie z korporacji, oddaję się pracy społecznej w ramach Permakultury i ruchu Rotary oraz rozkręcam działalność gospodarczą, prowadząc warsztaty z samowystarczalności.

      Fanatyczka ogrodnictwa; dzięki tutejszemu klimatowi mój fanatyzm kwitnie przez cały rok a słoma permanentnie wyłazi mi z Crocsów. Rozsiewam elaboraty na temat kompostu i hodowli jedzenia wszędzie, gdzie mi pozwolą gadać, nawet tam, gdzie to jest nie na temat :o)

      Matka dwójki dzieci (żonaty syn mieszkający od kilku lat w UK, córka studentka). Spartnerowana z tzw. Buszmenem. Inwentarz: jeden królik domowy, dwa ogrodowe oraz pięć kur.

      Zodiakalna Panna, uparta, zorganizowana i zawsze czymś zajęta (eee, chyba wszyscy poznaniacy sa tacy, co nie?).

      Na forach GW pisuję od 2001 roku (głównie na forach polonijnych), forumowy licznik pokazuje około 17 tysięcy postów. Na Polonię 2 trafiłam z dekadę temu z otwartego forum Polonia, razem z Jutką, Iwanną i C-J. Oprócz gadulstwa forumowego i gadulstwa ustnego w realu namiętnie uprawiam czytelnictwo.

      Obecnie jestem w Australian Eastern Daylight Time = AEDT (10 godzin do przodu w stosunku do czasu polskiego), od kwietnia AEST.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
      • maria421 Maria421 22.01.14, 10:03
        Weteranka forum Polonia, na Polonia 2 od samego poczatku.

        Pochodze z Lodzi, z wyksztalcenia jestem anglistka, od 30 lat mieszkam w Niemczech, mam 29 letnia corke, od ponad 7 lat jestem wdowa.

        Zodiakalny Wodnik czyli glowa w chmurach i w przyszlosci, niezaleznosc i ochrona wlasnej prywatnosci.

        Od kiedy mieszkam sama i mam duzo czasu wykorzystuje go na doksztalcanie sie, interesuje mnie historia i religie.

        Lubie gotowac.
        • xurek Re: Maria421 22.01.14, 12:59
          Xurek

          Dluzej na forumie niz forum istnieje, przyszlam tu z Polonii poprzez Bisa od poczatku istnienia.
          Nie mieszkam w Polsce od 25 lat, mieszkam w Szwajcarii od 15, przedtem mieszkalam we Francji, Portugalii i Niemczech.

          Moj maz jest Nigeryjczykiem (wazne, bo na Polonii nieraz mi sie z tego powodu oberwalo i czasem jakies dalekie echa docieraja), mamy 13 letniego syna znanego na forum pod xywa Piranha.

          Jestem z zawodu wyuczonego i wcielanego ekonomistka, w roznych konstlacjach, wiele lat prowadzilam wlasna firme z niejakim Behemotem (znanym forumowiczom z opwiadac a niektorym osobiscie), potem managerowalam w korporejszyn a teraz jestem wolny strzelec - doradca ds wszelkich z doskoku.

          Przyjaciolka biegla w znakach zodiaku wyliczyla mi ze jestem panna z ascendentem lew a na dodatek tygrysem, nie mam pojecia czy to cos znaczy a jezeli to co.
          Pisze na forumie falami, zaleznie od weny i wolnego czasu, nie cierpie owijania w bawelne, bezsensownych potyczek slownych, klotni w stylu „bab na targowisku“, dulszczyzny, malostkowosci, uwielbiam ironiczno-abstrakcyjna wymiane mysli obojetnie jakiej dlugosci, lubie harmonie, cenie poczucie humoru i osobowosci z formatem, nietuzinkowosc, egoztyke, indywidualnosc i dobroc.

          Myslenie / pisanie / dyskusje w skrocie nie sa moja mocna strona – lubie dlugo, logicznie i detalicznie.

          Na forumie nazwana zostalam kiedys „lewackim oszolomem“, co pewnie w jezyku foruma w duzym stopniu oddaje moje spoleczne nastawienie 

          Mialam kiedys koty a niedawno psa, ale z racji alergii przepoczwarzonej w astme musialam oddac w dorbre rece.
    • roseanne Re: Who is who w tym ZOO 22.01.14, 15:34
      na forum jestem dlugo, ponad dekade,
      tu pewnie tez pare lat, jeszcze z ontario:-)

      mieszkam w montrealu obecnie, do tej pory przeprowadzalam sie srednio co 3 lata:-)
      z mezem i dwojka juz doroslych, ktorzy tu bywaja okreslani Mlody i Mala
      Kicia ma lat 13, fetysz stopny i poluje na frotki do wlosow

      umawiamy sie sie czasami z C J na posiadowy i popijawy i ploty, bo mieszkamy w tym samym miescie, a po ich ostatniej przeprowadzce prawie o rzut beretem
    • ewa553 Re: Who is who w tym ZOO 22.01.14, 17:59
      odbilo Wam kurna. Ale coz: Ewa jestem, zwana rowniez Basiom. Wysoka blondynka jezdzaca namietnie cabrio. Lubie dlugie wlosy rozwiane na wietrze. Mam trzy namietnosci: moje trzy koty, moj jeden ogrod i moj jedyny Narzeczony.
      Mieszkam od dawna w Niemczech, co uwazam za szczegolnie mundra decyzje w moim zyciu. Na forum od poczatku istnienia P2, druga mundra decyzja. Lubie tu wszystkich odkad Harpia zniknela z horyzontu.
      Minnie jestem gotowa tez polubiec, jak tylko cos o sobie opowie:)
    • ach_dama_byc_z_kanady Re: Wątek na wizytówki a nie komentarze 23.01.14, 01:56
      Luzia, te plotki najlepsze, najwiecej w nich charakterystyki :)
      prosze, niech zostana!

      Ja jestem Baran. w zaleznosci od sytuacji moge byc lagodny Baranek, przemily Baranek,
      do rany przyloz Baranek, a moge sie wsciec (co mi latwo przychodzi, niestety) i stac sie straszliwym, wsciekle i na oslep atakujacym Baranem.
      Moge Zbaraniec, np zaskoczona, lub zatchnieta czyms bezczelnym i takie tam,
      moge byc vqrviajaco uparta jak Baran,
      jestem wrazliwa jak jagnie a jednoczesnie mam leb twardy jak stary baran.
      mam rozne wady. ale za to jestem lojalna, i niezlosliwa. tzn potrafie zlosliwe dogryzc, ale ogolnie mowiom o mnie ze jestem niezlosliwa.
      jak sie vqoorvie to strasznie klne... a tak jestem grzeczna.

      Baran, czy raczej- Baranica, wyjechala z PRL-u dobre 30 lat temu, najpierw do Manitoby,
      potem do BC. Tu jestem juz blisko 25 lat! uwielbiam BC,
      wole Kanade niz Polske - do PL lubie jezdzic na wakacje mieszkac -tu.

      dawno temu bylam kosmetyczka. ale gupia nie jestem, swoje wiem.
      wiem ze C= em2, a co wiecej, co to znaczy, a co! lol

      Mam jedno dziecko, jednego zawsze tego samego niemeza, jednego psa,
      rozne gatunki pajakow po katach,
      kilka drobnych muszek co wlatuja do nosa, i robaczki co sie w kulki zwijaja..

      Co tam jeszcze.. moje zboczenie- uwielbiam emotikony!!!



      Minnie
    • chris-joe chris-joe 23.01.14, 02:09
      (niech bedzie, jak chce Luiza)

      plec: facet

      rocznik: 1962

      miejsce zamieszkania: Montreal od 2001, miedzy 1987-2001 zas Vancouver; do dzis uwaza sie za Vancouverczyka i West Coastera

      orientacja seksualna: gej

      stan cywilny: w zwiazku od 13 lat

      partner: znany tu jako Braz, Brazilian-Canadian

      zawod: listonosz/postal worker

      wyksztalcenie: troche filozofii, troche lingwistyki, nic nieukonczone, niebieski ptak, bumelant i dyletant

      poglady ideologiczne: lewactwo, libertynizm, feminizm, dziendryzm i cala reszta pokrewnej ohydy

      obecnosc na forum: chyba od samego poczatku niemal, czyli ok. 12 lat

      osobiscie zna innych forumowiczow: Fedorczuk, Iwannabesedated, Jutka, Maly Ksiaze, Roseanne, Swiatlo, Xurek

      hobby: podrozowac, gdy sie da

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/yWQ9FaDUqyBxD6h0WB.jpg
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: chris-joe 23.01.14, 02:39
        Podpisujcie petycje:
        Rece precz od torby listonosza!!!

        ps:
        zapomnialam o najwazniejszym;
        Baran jest pro gej, nawet progej adoption, antyrasista, teo-agnostykiem ale tolerancyjnym wobec religii (dopoki go nie przerabiaja na. jak probuja, Baran do czasu wytrzymuje, jest cierpliwy, ale do czasu.
        w koncu sie pomalutku zaczyna sie wsciekac, wtedy jest niedobrze..)
        poglady politczne: niezdecydowane, bo polityka go nie interesuje, nawet drazni to jedno gowno,
        ale Baran lubi Ameryke jakby co. GO Superpower!
        Baran lubi tez zwierzeta.

        hobby - ksiazki, ogrodek, filmy, zamieszania.

        Baranica
    • fedorczyk4 Fedorczyk 23.01.14, 22:02
      Niezrownowazona Waga ascendent Lew. Powrocona po wieloletnim pobycie we Francji. Posiadaczka le Meza, Syna Podstawowego, Syna Sredniego, Dziecinki, Synusiowej i Wnuczecia. Wlasnosc 12 letniej bernardynopodhalanotanczykowianeczki o przezwisku Krowisia, kota Fryszarda Lwie Serce i koteczki Ninki.
      Przekonan gwaltownych. Nie prawicowych, nie lewicowych, taka feministyczna "ni pies, ni wydra". Wyksztalcenie patchworkowe. 4 lata technicznego, 4 humanistycznego (na dwoch roznych kierunkach) dyplomu nijakiego. Zawod wykonywany w niepelnym wymiarze godzinowym, a raczej zawody (aktualnie dwa), oczywiscie z zadnym kierunkiem studiow nie zwiazane, albo bardzo luzno ;-)
      Pasjami czytam, gapie sie w ekrany, slucham muzyki klasycznej.
      Uwielbiam uprawiac (w rozsadnych granicach) sport i niewinna wredote.
      Jestem wybitnie nietolerancyjna wobec nietolerancji, nawet wlasnej. Ale sie lecze.
      No i jestem ohydna hedonistka.
    • felinecaline Re: Iwannabesedated 24.01.14, 18:40
      Przyznam, ze od czasu , kiedy nieopatrznie tu weszlam po raz pierwszy przekonana w ogromie mojej pychy, ze "wszyscy mnie znaja" i zostalam szybko i skutecznie sprowadzona na ziemie i wyszlam jak szybko weszlam nie odmowilam sobie jednak przyjemnosci podczytywania Szanownego "drugiego polonijnego" grona.
      Teraz, skoro ponoc przynajmniej niektorzy "sa stesknieni nowych nickow", ze az Luiza specjalnie ten "konfesjonal" zalozyla zapominam o swojej wszelkiej forumowej aktywnosci od poczatku swiata, czyli wszelkiego gazetowego foruma , pukam (!!!) i wchodze na trzesacych sie kolanach.
      "Kto ja zacz"? Wlasnie, zebym to ja wiedziala - dla siebie samej byam nieodgadniona :P.
      Ale oficjalnie - kobieta (nie, raczej mimo "popoludniowego" juz wieku nadal bardziej dziewczyna) urodzona i wychowana (chyba niezle) w Polsce, pozniej niespodziewanie "przeflancowana" na grunt francuski, ktory okazal sie bardziej zyzny dobiegam wlasnie 30 rocznicy tej operacji logistycznej, kiedy to na slawetnym z piosenki W.Mlynarskiego czy peregrynacji Wujaszka Tati lotnisku Orly postala moja stopa a ja nastalam w rodzinie mojego malzona.
      Bylo to 30 lat brzemiennych w wydarzenia, ja brzemienna nie bylam nigdy :P, zyje wciaz z moim malzonem pieszczotliwie zwanym Janou- Minou, tlum.Jasiulek - Kicurek skroconym do potrzeb forumowych do "rdzenia" Kicur. Uzupelnieniem naszego "stadla" jest kocica - trzecia z kolei, Panda-Amanda, czasami zwana "Pirania" (zgadnijcie czemu :D).
      Po osiedleniu sie w kraju "cocoricoooo" , zalatwieniu formalnosci wizowych udalo mi sie, korzystajac niecnie z panujacej tu wtedy "mody na Polske" wznowic studia, ktorych zdaniem wladz Peerelu nie bylam "godna" kontynuowac w tejze ludowej ojczyznie (ktorej jednak nie mam tego za zle :)). Przez troche wiecej niz 25 lat wlacznie z koncowka owych studiow tutaj "zanieczulalam i reanimowalam delikwentow, ktorzy znalezli sie w potrzebie tegoz i na terenie mojego szpitalnego "dziedzinca cudow" oficjalnie zwanego "Urgences'ami" (na Bozie - nie usilowac porownywac do hamerykanskich tychze znanych ze slawnego serialu tivizyjnego!).
      Od 2 lat niebawem sama znalazlam sie w potrzebie wskutek "romansu" ze skosnookim doktorem Hascchimoto, ktory zdemolowal mi tarczyce a ona w konsekwencji rozregulowala funkcjonowanie calosci mojego "jestestwa". Zabawne, nieprawdaz: "byc uczulonym na sama siebie"?
      Teraz wiec lenie sie maksymalnie w spopielalych resztkach mojego "domowego ogniska", chuchajac i dmuchajac dla jego ponownego rozjarzenia, bardziej jak "kopciuszek" niz "fée du logis". Kicur mi nie pomaga wiele, ale juz to jest pozytywne, ze nie przeszkadza (wiecej niz przeszkadza), sam mocno slabosilny, przy jego 1000 i 1 chorobsk - no, chociaz j "delikwent mi sie ostal :D
      Zainteresowania? tak heteroklityczne, ze nie wiadomo, ktore wazniejsze, ale chyba wszzystko, co zwiazane ze sztukami zwanymi "pieknymi" - milosc do wszystkiego, co jest obrazem, niezaleznie od techniki jego uzyskania, do "starych kamieni" (zabytkowych budowli wszelkiego autoramentu (zyje np zbiegiem okolicznsci wsrod zamkow Doliny Loary, alisci ta dolina to nie tylko zamki, ale i winnice i piwnice i to jest cala " in vino veritas").
      No i milosc do zwierzakow, szczegolnie z gatunku "felinides" i ogolnie sympatia do gatunku homo (podobno) sapiens.
      A wyspowiadawszy sie tak obficie w przyszlosci moze cos napisze, jak sie trafi okazja dorzucenia moich 3 groszy w konkretnej dyskusji.

    • iwannabesedated Iwannabesedated 27.01.14, 17:53
      Osoba upierdliwa. Po okresie sturm und drang i wojen trolowych na forum Polonia zwanym potocznie "primem" z ulga osiadła na Polonii 2 gdzie upojnie pierdzi w kanapę w towarzystwie innych ników o podobnym rodowodzie czyli "retired extremely dangerous".

      Od 20 lat mieszka w Warszawie, dorastała w USA, rodzinne korzenie w RPA. Właścicielka jednego z DÓBR NARODOWYCH FORUMA, psa Tofika. Orientacji zmiennej, płci ambiwalentnej, z przekonań feministka tak radykalna, że aż nie lubi kobiet. Przeciwniczka rozmnażania oraz dzieci w jakiejkolwiek postaci.

      Z wykształcenia krytyk literacki komparatysta. Wykonywała wiele idiotycznych zajęć zarobkowo, na przykład dyrektor czycoś. Lubi pisać i głównie czyta to co sama napisze.

      Jedna ze świętych krów foruma.
    • narfi Re: Iwannabesedated 28.01.14, 10:05
      Jakis czas temu zwrocilem sie z unizona prosba o przyjecie mej skromnej osoby do tak zacnego gremium, no, ale zanim doslalem podanie, zyciorys i trzy zdjecia, to troche wody w
      wielu rzekach uplynelo.
      Nie mam zielonego pojecia czy kiedykolwiek cokolwiek tu napisze, ale, kupil nie kupil....Czytac i tak bede, tak jak to i tak od dawna robie.
      Na wszelki wypadek , korzystajac z tego, przez sily nieczyste, zeslanego watku, pare slow o sobie.
      Tez naleze do "frakcji' australijskiej. Mieszkam w Melbourne ponad 40 lat , a z Polski wyjechalem jeszcze pare lat wczesniej. No wiem, wiem, stary jestem, ale skutecznie mi wmowiono, ze czlowiek ma tyle lat na ile sie czuje, a czuje sie na polowe tego ile mam w papierach :)
      Z jakichs blizej mi nieznanych powodow pare osob,moze nawet wiekszosc, podala swoje znaki zodiaku. Dla mnie to BS, ale niech juz Wam bedzie. Ja jestem Rakolew i takie czasy nastaly,ze sie musze wstydzic swojej daty urodzenia, a kiedys caly kraj swietowal. Co to sie, panie, porobilo :)
      Cya later ...
    • ertes Ertes 28.01.14, 23:33
      MOTTO:
      > Osoba upierdliwa. Po okresie sturm und drang i wojen trolowych na forum Polonia
      > zwanym potocznie "primem" z ulga osiadła na Polonii 2 gdzie upojnie pierdzi w
      > kanapę w towarzystwie innych ników o podobnym rodowodzie czyli "retired extreme
      > ly dangerous".

      Ertes: nick powstal z moich inicjalow: eRTeS

      A poza tym wyjechany w 1988 roku czyli szmat czasu temu. Obecnie mieszka w Slonecznej Kalifornii i nie zamierza sie stad ruszac.
      Mieszka\l w 5 krajach do tej pory (w kolejnosci lajkowania)
      1. US
      2. Polska
      3. Niemcy
      4. Irak
      5. Kanada

      Na forum gazety bodajze od 2002 roku... Popelnij o wiele za duzo postow, rowniez takich ktorych dzis juz by nie napisal. Lubi podrozowac ale nie ma tak zajebistej mapy jak CJ!
      Ma nowa, strasznie Gruba zone nr 3 a z nia 4-letniego synka, ktory dzis (28-01) ma urodziny. Syn nr 1 od Grubej nr 1 ma lat 36 i tak jak ja wyniosl sie z Kanady tyle ze do Polski.
      Z przekonania republikanin, ktory chetnie by widzial powrot GWB :)
      Zna osobiscie jedna osobe przez forum :) Chetnie poznalby wiecej ale nie zawsze czas pozwala :(
      Byk co w cale nie pomaga w zyciu...

      Na codzien poza forumem pracuje w pocie czola coby wlasciciele iphonow, ipadow, samsungow i innych podobnych urzadzen mogli korzystac z internetu wifi lub tez gadac bez trzymanki.
      W wolnych chwilach nurkuje w okolicznym oceanie lub probuje ujsc calo kierowcom samochodow, ktorzy uparcie probuja skrzywdzic motocyklistow.

      Wiecej nie pamietam albo niechce pamietac.
      • ertes Ertes Duzy i Maly 30.01.14, 23:58
        https://lh6.googleusercontent.com/-U8WEBQi_ncQ/UugIi5uuGYI/AAAAAAAAQGo/FpQtikmgeAw/w1307-h875-no/DSC_4594.JPG
        • jutka1 Re: Ertes Duzy i Maly 31.01.14, 00:18
          No proszę, jacy śliczni chłopcy. :-)))
    • ewa553 to ja, Ewa zwana Basiom 31.01.14, 15:03
      od 40 lat w Niemczech, od 10 lat na wczesniejszej emeryturze. Zapracowana po uszy. Nie dla chleba juz, tylko dla idei (wow, to brzmi!!). Pracuje duzo jako wolontariuszka i dla Urzedu Socjalnego i dla Sadu rodzinnego i dla stowarzyszenia kobiet niemiecko-amerykanskich. I dla kosciola:)) Poza tym mam ukochany ogrod, ktory z ogrodem Luizy mierzyc sie nie moze, ale jest moj, z roslinnoscia (glownie drzewa i kwiaty) typowa dla tego regionu. Tu wtret: region jest cieplejszy od reszty Niemiec, dojrzewaja u nas i winogrona i figi. Poza tym mam trzy koty ktore kocham nad zycie. Musze koniecznie zamiescic ich zdjecie - bez ambicji na uznanie ich za dobro narodowe:))
      Niektorzy starzy bywalcy mowia do mnie Basiu, bo pod takim nickiem tu zaczynalam.
      • morsa czas na (nie, nie EB) EG 01.05.14, 03:34
        Staz na forum od 1999 (Polonia, polonia Bis, Polonia 2)
        Na poczatku inny nick; ("morsa" powstal w okresie Polonii bis)
        W Skandynawii (poludniowa Szwecja) od 1979 roku, przypadkowo i niechetnie...
        Tak bylo na poczatku; dzis chetniej;-)) od 24 lat Lund.
        Zodiakalny Strzelec; w zwiazku z Panna i matka Wodnika/Koziorozca
        Praca nocna w sluzbie zdrowia;
        Ostatni rok niestety obfitowal w mnostwo "turbulencji" i w zwiazku z tym
        moja obecnosc na Forum sporadyczna...
        =Osobiscie spotkalam jedynie 2 osoby, chetnie spotkam wiecej...


        • morsa Re: czas na (nie, nie EB) EG 01.05.14, 03:47
          www.facebook.com/eleonora.gronberg
          chetnych zapraszam:-)))
          • ertes Re: czas na (nie, nie EB) EG 10.05.14, 01:00
            o prosze, jak milo poznac na nowo :)
    • swiatlo Re: Who is who w tym ZOO 19.08.14, 00:02
      Rodzina, rodzina i rodzina. Miałem wiele hobby, ale teraz wszystko zajęte przez ukochanych wnuków. Nawet niedawna pasja fotograficzna została ograniczona jedynie do rodziny.
      Na Internet mam czas tylko w pracy w czasie krótkich przerw na oddech.
      Z poglądów tradycyjny i konserwatywny. I z czasem coraz bardziej. Dlatego, pomimo że należę do ojców-założycieli tego forum, to w zasadzie nie pisuję tutaj, bowiem jest to mocno niekompatybilne z resztą forumowiczów.

      • swiatlo Re: Who is who w tym ZOO 19.08.14, 01:06
        maria421 napisała:

        > Pochodze z Lodzi, z wyksztalcenia jestem anglistka, od 30 lat mieszkam
        > w Niemczech, mam 29 letnia corke,

        Z Warszawy, matematyk teoretyczny z wykształcenia i informatyk z zawodu. Od 25 lat w Am. Płn, dokąd zostałem ściągnięty przez chris-joe. Pomimo tych 25 lat wciąż Polak aż do szpiku. Za każdą podróżą do Polski coraz trudniej mi wracać do USA.
        A córki mamy w tym samym wieku! :)

        > Od kiedy mieszkam sama i mam duzo czasu wykorzystuje go na doksztalcanie sie,
        > interesuje mnie historia i religie.

        Religia jako nauka czy też osobisty spirytualizm?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka