Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 76 -- Gesia skorka! :-)

07.09.04, 00:14
Kurdebalans. SiDzej Sinister Bratsister mnie pod oslona nocy przyprawil o
gesia skorke, ba gesia SKORE, i to Zebranie poswiecam akcentom fujfuj,
przerazeniu, i wszystkiemu co mnie dreczy mierzi i podnieca (parafraza).

Jutro przypomne pare epizodow mrozacych krew w piersiach pardon zylach, dzis
tylko zapowiedz.... Candyman to pestka!!! Freddy to betka!!!!

uuuuuuuuu....... lo lo ;-))))

Z p.o. Klubowiczami dzielem siem resztkom wina ortzam ortzam ortzam....

WELCOME TO THE CRYPT !!!!!!!!!! HEHEHEHEHEHEHEHEHEHE ;-))))))))))))))))))
(cycat z tententem z taty :-))))))))))))

BAAAAAAAAAAAAAAJJJJJJJJJJJJJJJJ
Ruda (wredna tysz ;-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 76 -- Gesia skorka! :-) 07.09.04, 00:20
      Anita, masz nowe Zebranie (pkt.b) to teraz tlumaczenie (pkt.a)

      CJ mnie drazni akcentem chrancuskim z kebeku ortzam. Czegos tak strasznego nie
      mozna sobie wyobrazic, bleeeeeeeee.... AAAAA nie, przepraszam, akcent po
      chrancusku angoli z Ottawy ;-))))))))))))))))

      fujfujfuj, gesia skorka i okropne wspomnienia.
      ;-)
      • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 76 -- Gesia skorka! :-) 07.09.04, 00:25
        dziekuje juteczko:))))

        tylko ten tytul zebrania... ja sie horrorow boje. nie uzywam. gesia skorka mi
        sie tylko z jednym kojarzy... 18,5C:)))))))))

        a.:))
    • jan.kran Re:Jutka :-)))) 07.09.04, 00:20
      Ja rozumiem , ze resztka wina sie dzielisz , bo sadzac po wpisie wiekszosc
      spozylas sama :-pppp

      NIE BIJ ( te cholerne kapsy ...) , ale staram sie wysilic swoj niezwykly
      intelekt i znajomosc jezykow na pojecie Twojego postu ...i nawet czesc
      rozumiem...

      A tak to tylko mam pytanie czemu Don pisze cos o dorozkach?

      Nawet ja nie nadazam za Jego woltami :-)))))
      K. Bardzo Dozo Inteligentny ( i SKROMNY )

      Jutro porozmawiam z kierownictwem szpitala na temat problemow z kapsami w
      kompie fabrycznym. KRAN
      • jutka1 Re:Jutka :-)))) 07.09.04, 00:29
        jan.kran napisała:

        > Ja rozumiem , ze resztka wina sie dzielisz , bo sadzac po wpisie wiekszosc
        > spozylas sama :-pppp
        >
        > NIE BIJ ( te cholerne kapsy ...) , ale staram sie wysilic swoj niezwykly
        > intelekt i znajomosc jezykow na pojecie Twojego postu ...i nawet czesc
        > rozumiem...
        > A tak to tylko mam pytanie czemu Don pisze cos o dorozkach?
        *********
        poczytaj jutro rano, zrozumiesz wiecej, pojutrze wiecej..... :-)
        o dorozki Dona zapytaj, skad ja mam wiedziec? :-)

        Ruda
        buahahahaha ;-)
        • jan.kran Re:Jutka :-)))) 07.09.04, 00:38
          Czytam wszystko malo rozumiem :-)))
          A Dona sie boje jak ognia.

          Chyba mam inteligencje emocjonalna albo jestem kompletna idiotka.

          Ide zbierac kasztany bo to moj mozg ogarnia.-)))

          A tak , to sciskam Forumowiczow i Dona specjalnie , bo po kilku godzinach
          tasmy wpadajac tu czuje sie przyjemnie :-))))

          K. Zapracowany...
    • chris-joe wyjasnienie dla Anity 07.09.04, 00:35
      "lo lo" nie ma nic wspolnego z niegdys bardzo ze mna zaprzyjaznionym
      wspolforumowiczem lolem (to mial byc sarkazm), lecz z quebecka odmiana
      francuskiego. Otoz francuskie "la", badz "la bas" w znaczeniu "tam" w Quebecu
      wymawiana jest "lo" x 2= lo lo, przy czym owe lo-lo utracilo swe oryginalne
      znaczenie wskazujace miejsce, a stalo sie wtretem konczocym kazda fraze, badz
      nawet slowo. W przyblizeniu brzmi to tak jak polskie "tamuj" (tam). Np. "moi
      lo-lo 'choui focke" ktora to fraza, dosc popularna dodam, dla francuskiego ucha
      zabrzmi jak "ja tamuj panie, mam przejebane" zabrzmialoby dla ucha z Warszawy.

      Albo: "moi lo-lo, choui po du Canado, choui du Quebec lo-lo".
      • ani-ta Re: wyjasnienie dla Anity 07.09.04, 00:38
        paniala!:))))

        to tak jak ja dumna z siebie "spiewalam" na niemieckim z akcentem spod Jeny...
        a moja germanistka rwala wlosy z glowy:)))))))))

        a. kochajaca dziwaczne akcenty!:)))))))
      • jutka1 Re: wyjasnienie dla Anity 07.09.04, 00:43
        kurdebalans, chcesz mnie o zmary nie mylic ze zmazami nocne przyprawic??????

        KONIEC chrancuskiego kebekua..... silteple...... :-)))))))

        cmok braciszku :-)
        • ani-ta Re: wyjasnienie dla Anity 07.09.04, 00:45
          > cmok braciszku :-)

          znaczy... WUJEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))))))))))))))))))))

          a.:)))))))))))
          • jutka1 Re: wyjasnienie dla Anity 07.09.04, 00:48
            ani-ta napisała:

            > znaczy... WUJEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))))))))))))))))))))
            *********
            SiDzej uwazaj bo anita dywany lubi.... w spadku dostawac.....
            ;-))))))))))))))
          • chris-joe Re: wyjasnienie dla Anity 07.09.04, 00:49
            qoorva much, zrobiem se dziecko, zeby nie byc wiecznym wujkiem!!! NOT!
            • jutka1 Re: wyjasnienie dla Anity 07.09.04, 01:05
              chris-joe napisał:

              > qoorva much, zrobiem se dziecko, zeby nie byc wiecznym wujkiem!!! NOT!
              **********
              przestan bo monitor opluje!!!!

              OK ide schlaffen (bede germanista.......... bede uczyc niemieckiego........
              ;-))))))

              Dobranoc wsiem.. do jutra... :-)))))))))))
            • ani-ta Re: wyjasnienie dla Anity 07.09.04, 01:09
              jak masz cos robic wbrew sobie... to moze ja juz nie bede?:)
              a.:)
              <w myslach ino wujciem cejotkiem nazywac bede>
    • jutka1 W tym domu straszy, nie chodz tam po zmroku.... 07.09.04, 10:24
      Juz na wstepie sie popisalam znajomoscia pop-kultury z czasow peerelu ;-))), i
      teraz w poczuciu spelnionego czegostam moge przejsc do tzw. adremu..

      Pomyslalam, ze w ramach tesknoty za moim Heimatem sprowadze ducha z Zoltego
      Domu do Klubu. Duch sie tak bardzo turbowal perspektywa utraty mnie na 3
      miesiace, ze az mi sie go zal zrobilo... Przedstawiam wiec Kolektywowi nowego
      Klubowicza: oto moj Duch. Duch jest narodowosci niemieckiej lub polskiej, nie
      wiadomo dokladnie albowiem w moim Domu, kiedy jeszcze tam byla oberza z
      zajazdem, stolowali sie rozni, i nie jestem pewna, czy Duch to wlasciciel/-ka,
      czy klient/-ka... (jesli to drugie, to ciekawe, przy jakiej czynnosci sie
      zeszlo z tego swiata.... jedzeniu?... piciu?.... bzzzzzz?..... ;-)))))))

      Duch obiecal, ze bedzie grzeczny, ale na wszelki wypadek butelki prosze chowac
      przed wyjsciem albo co najmniej zakorkowywac.

      Do Starego Pierdoly: Pierdolo, nie boj sie, Duch to nie konkurencja,
      powiedzial, ze brakowalo mu duchowego towarzystwa i wsparcia (pun intended),
      wiec powita Cie z otwartymi ramionami.

      Do Krana: czy teraz wiecej rozumiesz?... :-)

      J. :-)
      • ani-ta Re: W tym domu straszy, nie chodz tam po zmroku.. 07.09.04, 18:25
        wiedziona instynktem samozachowawczym wbieglam do klubu schronic sie przed
        horrorami tego swiata... wbieglam i wpadlam prosto... w objecia Ducha Zoltego
        Domu!
        piknie... kukukaka... piknie!
        czy ktos moglby stworzyc enklawe dla ludzi MARZACYCH O SPOKOJU?
        taki kacik... u cioci na imieninach... kawka ciasteczko balonik cmok?:)
        a.:)
        • jutka1 Re: W tym domu straszy, nie chodz tam po zmroku.. 07.09.04, 20:23
          Duch siedzi grzecznie i popija pyfko zagryzajac kabanosem przyniesionym z
          Zoltego Domu. Ma instrukcje nikogo nie ruszac oprocz mnie jesli bedzie mial
          humory i fanaberie (ja juz przyzwyczajone do jego/jej wybrykow :-)

          Anitko, spoko, mozesz odpoczywac... ;-)))))
          • ani-ta Re: W tym domu straszy, nie chodz tam po zmroku.. 07.09.04, 20:28
            uuuffff...
            aczkolwiek troche mnie zastanawia... fakt, ze duch "Ma instrukcje nikogo nie
            ruszac oprocz mnie"... znaczy ciebie;)
            bo jakby on na ten przyklad... byl dobry w memlaniu... to ja bardzo chetnie!
            chyba ze... on jest TAK dobry w memlaniu... ze go sobie na wylacznosc
            oswoilas?:)))

            a tak przy okazji... to ja ci list wyslalam;)

            a.:)
            • jutka1 Re: W tym domu straszy, nie chodz tam po zmroku.. 07.09.04, 21:57
              ani-ta napisała:

              > aczkolwiek troche mnie zastanawia... fakt, ze duch "Ma instrukcje nikogo nie
              > ruszac oprocz mnie"... znaczy ciebie;)
              > bo jakby on na ten przyklad... byl dobry w memlaniu... to ja bardzo chetnie!
              > chyba ze... on jest TAK dobry w memlaniu... ze go sobie na wylacznosc
              > oswoilas?:)))
              *********
              Duch, tak jak Heniek z Heimatu od bimbru najlepszego w powiecie, moj ci on jest
              i basta. Albo ona. Nie wiem jeszcze jakiej Duch jest plci.
              Swojego bronie i Rejtana robie!!
              Ale zapytam Ducha czy ma brata/siostre, ok?? Chyba ze SP cie wymamla??? (bo tez
              straszyc u mnie bedzie od stycznia..... ;-))))))
              >
              > a tak przy okazji... to ja ci list wyslalam;)
              **********
              odpisalam :-)
              • ani-ta Re: W tym domu straszy, nie chodz tam po zmroku.. 07.09.04, 22:00
                to moze ja poprosze o siostre/brata Ducha;)))
                siakos boje sie, ze jakby SP "dostapil zaszczytu"... to juz nikt by nie
                chcial:PPPPP
                bede taka nieprzystepna... ino z Duchami harcujaca;)))))
                a.:)))

                P.S.
                mowisz serio? SP w styczniu?!
                co ja robie w styczniu??? hmm.....
    • jan.kran Re: Alles klar Princessa :-)))) 07.09.04, 22:51
      Duch jest niemiecki i ma na imie Johan. Tak twierdzi.

      Wpadlam do Klubu i zobaczylam zjawe na szezlongu , chyba ma rzeczywiscie
      jakies sily nadprzyrodzone, bo w najnizszej szufladzie komody znalazl
      starannie ukryta przeze mnie cwiartke spirytusu ( na czarna godzine sobie
      schowealam ).

      Jest dosc zadowolony z pobytu w Klubie choc teskni za Heimatem :-))))

      K.
      • jutka1 Re: Alles klar Princessa :-)))) 07.09.04, 22:54
        jan.kran napisała:

        > Duch jest niemiecki i ma na imie Johan. Tak twierdzi.

        > Wpadlam do Klubu i zobaczylam zjawe na szezlongu , chyba ma rzeczywiscie
        > jakies sily nadprzyrodzone, bo w najnizszej szufladzie komody znalazl
        > starannie ukryta przeze mnie cwiartke spirytusu ( na czarna godzine sobie
        > schowealam ).
        >
        > Jest dosc zadowolony z pobytu w Klubie choc teskni za Heimatem :-))))
        ***********
        Johan nie ma wyjscia. Przytuptal za mna bo tesknicy zniesc nie mogl... Za 3
        miesiace wroci ze mna do Domu :-))))

        A ten spirytus on juz w Heimacie wiedzial, gdzie jest zakamuflowany... taka
        zdolna bestia :-)
        • jan.kran Re: Alles klar Princessa :-)))) 07.09.04, 22:58
          Tak sobie mysle , ze masz fajnie :taki oswojony duch co za Toba wszedzie
          pojdzie :-))))
          I do tego masz narzeczona i widoki na posadke Krolowej Polski i Don sie Ciebie
          nie czepia...
          No i przede wszystkim masz taki PIEKNY DOM :-))))

          Niktorzy to sie ze zlota lyzka i w czepku urodzili...
          Zawistnik.
          • jutka1 Re: Alles klar Princessa :-)))) 07.09.04, 23:07
            Don sie czepia czasem tysz.
            Posadka Krolowej Polski i Rusi chyba nierealna, bo mi sie tu m.k. zglasza...
            Reszta ok, ale ja sie pytam:
            ..................... ???????
            Ech.
          • ani-ta Re: Alles klar Princessa :-)))) 07.09.04, 23:12
            kranie!
            nie zazdraszczaj!
            jakby za mna cos ciagle chodzilo, to bym w paranoje wpadla! wystarczy, ze
            zachciewajki makabryczne miewam... i to zupelnie bez powodu!
            bo kto to slyszal zeby sie publicznie memlania ducjowego domagac?!:)

            posiadanie narzeczonej ma te wade... ze czlek w niepewnosci zyje... nie ma to
            jak stara zonka... co to wiadomo co lubi, gdzie lubi i jak lubi;) no i starac
            juz sie przesadnie nie musi;)

            domu... hmm... domu to i zazdraszczam... z ty ze tobie kranie latwiej;))
            studiowanie mapy norwegii daje duuuzo do myslenia... zwlaszcza osobie marzacej
            o BEZLUDZIU!:))) <naturalnie z internetem to bezludzie ma byc:P>

            a na koniec...
            jak niesie wiesc gminna - jak w czepku urodzona... i cio? nicio! persa ino
            obiecanego mam! ale czekanie dluuuuuugie przede mna!:))))))))

            a.:))
    • jan.kran Re: Sie przyczolgalam .... 08.09.04, 00:03
      Uff, ale jestem zmeczona. Przeczytalam prawie wszystko na forum i mam w glowie
      niezla kaszane.
      Bardzo intensywne te dyskusje i tyz ciekawe , ale nie czuje sie na silach.
      Lekko mnie zatkalo pare wypowiedzi.

      Porozmawiam sobie z Johanem. Mamy wspolny jezyk i sympatie do Heimatu a poza
      tym On za kolnierz nie wylewa.'

      A jako Duch ma dystans do wielu spraw :-)))) K.
      • jutka1 Re: Sie przyczolgalam .... 08.09.04, 15:02
        jan.kran napisała:

        > Porozmawiam sobie z Johanem. Mamy wspolny jezyk i sympatie do Heimatu a poza
        > tym On za kolnierz nie wylewa.'
        > A jako Duch ma dystans do wielu spraw :-)))) K.
        **********
        Uprzejmie nadmieniam, ze Johan jest polskojezyczny. Tak na wszelki wypadek -
        jeslis do niego po germansku wczoraj nadawala, a on sluchal uwaznie i kiwal
        glowa - znaczysia nie rozumial ani slowa. To tak na przyszlosc, jakbys chciala
        z nim pogadac.
        Poza tym, jak ty to sobie wyobrazasz: MOJ Duch ma za kolnierz wylewac??? ;-))))

        Duchowa wlascicielka :-)
        • don2 Re: Sie przyczolgalam .... 08.09.04, 15:27
          DUCHY WYGANIAM,SPRZEDAJE LUB WYMIENIAM NA INNE.DOSTARCZAM TEZ DUCHY W DOBRYM
          STANIE,MALO UZYWANE LUB ZUPELNIE NOWE.CENY PROMOCYJNE.GWARANCJA DOZYWOTNIA W
          OBU ZYCIACH.ZA ZLY DZWIEK LANCUCHOW LUB INNYCH CHARAKTERYSTYCZNYCH ODGLOSOW NIE
          ODPOWIADAM.DZIALALNOSC PRZY SWIETLE DZIENNYM ZA OSOBNA OPLATA.LEASING MOZLIWY.
          FIRMA " ZDROWY DUCH W ZDROWYM DOMU- FRESH SPIRIT " VINC. GHOST i NNY.
          • jutka1 Re: Sie przyczolgalam .... 08.09.04, 17:02
            Donie, Johan nie jest na sprzedaz.
            Innego ducha nie potrzebuje bo mi sie pobija a potem jakis huncwot na trzeciego
            skorzysta. Ooooo nie o nie o nie.

            J. monogamiczna
            :-)
    • basia553 a wracajac do ad remu: 08.09.04, 11:31
      lubie sie dobrze bac. Np. na dobrych hiczkokach. Jest taki jego jeden film z
      Gary Grantem i Ingrid Bergmann. I jest taka scena, gdzie Bergmann, szpieg
      amerykanski, sledzac swojego meza, Niedobrego Niemca, jest w strasznej sytuacji
      i ja choc ten film widzialam z 10 razy, denerwuje sie przy tej scenie
      POTWORNIE, ze ten maz ja tym razem przylapie. Argument, ze jej 9 razy nie
      przylapal a wiec i przy dziesiatym ogladaniu jej nie przylapie - nie przemawia
      do mnie. Drze ze zedenerwowania, zaciskam dlonie, w gardle wysycha... No nie,
      to jest dopiero strach!!!!
    • jutka1 idem sobie. 08.09.04, 18:00
      Tylko z Johanem jeszcze walne lornete i meduze, i ide precz.

      Wroce wieczorem po kolacji.

      bajfornau i niech najjasniejsza ma nas w opiece.

      amen.
    • jutka1 jestem szczesliwa..... 08.09.04, 23:46
      WRESZCIE mam na CD ukochanego Pino Daniele, Napolitano z dinksem!! :-)))))
      Moj znajomy kelner dopelnil obietnicy, i na wakacjach w Italii kupil. I to nie
      tylko 2 plyty, o ktore prosilam, ale trzyplytowa kolekcje platynowa, samych
      wielkich nagran, w sumie 54 kawalki....

      Od razu sobie puscilam. Na full. Jestem szczesliwa.
      Wspomnienia lat 80. opadly mnie i sie usmiecham non-stop (wspomnienia tzw.
      privé, lata 80 kojarza mi sie tez bardzo niemile z innych powodow... ale
      Pino... i te plyty...)

      Ruda. Garfield :-)))))))))))))))))))))))
    • jutka1 czwartek i finality of things. 09.09.04, 15:10
      Donosze co nastepuje.

      Czwartek niby jak kazdy inny: zaspalam, spoznilam sie do wysiadywalni ale nikt
      nie zauwazyl, obiad na tarasie i kultywacja piegow, dzien jak codzien. Niby.

      Ale jest to dzien borykania sie z ostatecznoscia (wszech)rzeczy.

      Rano mail od Najwyzszego Szefa informujacy, ze zgadza sie, zebym mogla przestac
      wysiadywac wczesniej niz ustawa przewiduje, z podaniem daty, o ktora prosilam.

      Tez rano w skrzynce na listy koperta od Zoltej liny z kartka papieru z jego
      podpisem - zebym mogla wydrukowac list rezygnujacy z mieszkania (kontrakt jest
      nieustannie na oba nazwiska. tak, tak, nigdy nie zmienilam nazwiska na
      chrancuskie, ale to chyba nikogo nie dziwi.... :-))))))
      Tak wiec od razu po pracy ide na poczte i poleconym ten list wysylam.

      I tak sobie rozmyslam dzisiaj. Dobrze to czy zle, ze sie drzwi za soba
      kompletnie zamyka na klucz. Ze jedno nacisniecie "wyslij" albo wrzucenie listu
      do skrzynki powoduje nieodwracalnosc. I czy dobrze to czy zle, ze ja - mimo
      chodzenia wokol wielu spraw jak kolo jeza i nicnierobienie - w koncu zamykam
      drzwi, ide na poczte, i czolgam sie dalej.

      Komu nudno niech nieodwracalnie mi skoczy na pukel. (kita jest dzisiaj zajeta).

      Ruda - odwracalnie.
      • ani-ta Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 15:48
        czwartek, to przedsionek piatku... i tu dylemat:
        - zostac w domu i oddac sie pozytecznym dzialniom prorodzinnym?
        - wyjechac na grzyby celem ladowania akumulatorow w lesie?
        - jak jechac to solo? w duecie z Demolka? w duecie z przyjaciolka? w trojke z
        Jedynym i Demolka? w czworke z Jedynym, Przyjaciolka i Demolka?
        - nie jechac i wybrac opcje dzialka u znajomych i rozwalanie (czytac
        modernizacja) ich chalupy?
        - nie jechac i nic nie robic w domu?
        - co zrobic?
        - jak wybrac? jaki rodzaj losowania? kierowac sie egoizmem? rozsadkiem?
        glosowaniem rodzinnym (przegram!)?

        boszzz... ten weekend juz mi sie nalezy! samo myslenie o nim juz mnie
        zmeczylo!!!:)))))))

        a.:)))
        • ertes Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 19:24
          Anita, co lubia osmiolatki?
          • ani-ta Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 19:54
            moje lubi wszystko:)
            wiekszosc lubi to co niezdrowe: chipsy, slodycze i coca-cole;)
            nie znam dziecka ktore nie lubi spagetti... ale koniecznie musi byc
            POMIDOROWE... bialy sos NIGDY nie przejdzie;) lubia tez pizze:)
            a.:)
            • ertes Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 19:57
              Mnie chodzi bardziej w sensie prezentu. Co jest modne, co lubia dostawac, czym
              sie bawia itp.
              • ani-ta Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:07
                chlopcy?
                dziewczynki?
                a.:)
                • ertes Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:12
                  Dziewczynka - 8 lat.
                  • ani-ta Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:16
                    no to juz ci napisalam:)))
                    baby born!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    boszzzzzzz... jak ja moglam zapomniec! lalka ktora sika, je, ma wozek........
                    wszystko!!!!!!!!!!!!
                    wstukaj sobie w wyszukiwarke! zobaczysz! to jest szal absolutny!!!
                    a.:))
                    • ani-ta Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:20
                      www.zapf-creation.com/de/grossewelt/index.htm
                    • ertes Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:21
                      TO?

                      www.walmart.com/catalog/product.gsp?product_id=2463061&cat=119666&type=5&dept=4171&path=0%3A4171%3A4187%3A119661%3A119666
                      • ertes Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:24
                        Acha, to samo. Ale duuuuze. 17 cali czyli prawie pol metra.
                        • ani-ta Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:34
                          sluchaj
                          moze zapytaj rodzicow dziecka czy juz nie maja tej lalki?
                          bo akcesoriow dla niej jest od metra! ja z niemiec tachalam WOZEK!:)))
                          a najlatwiej kupic lalke... bo one sa zawsze na promocjach... natomiast pozniej
                          ubranka, wozki, nosidelka, wanienki... to jest KOSZMAR!:))))))
                          oczywiscie... rozowy koszmar:)))

                          a.:))
                          • ertes Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:43
                            hehe zapytam :)
                • ani-ta Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 20:14
                  zabawka z filmu!
                  teraz wchodzi do kin (juz was pewnie juz wszedl?) "ja robot"... pewnie jest do
                  tego masa zabawek:)
                  mala dziewczynka nie obrazi sie za super aktualna barbie (tylko sprawdz w
                  sklepie, ktora teraz jst na topie!!!) czy cos z "gdzie jest Nemo?", my obecnie
                  odpieramy ataki gadzetow z serii Diddlina;) to taka biala mysz, ktora jest
                  wszedzie!!! od olowkow, notesikow... przez tornistry, male wieksze i
                  gigantyczne maskotki... do toreb podroznych i juz sama nie wiem czego;))))
                  wszystko jest oczywiscie ROZOWE!:))))
                  u nas zauwazylam powrot do kolejek, zolnierzykow i zawsze aktualne samochodziki
                  zdalnie sterowane;)
                  a.:))
        • don2 Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 19:29
          ani-ta napisała:

          > czwartek, to przedsionek piatku... i tu dylemat:
          > - zostac w domu i oddac sie pozytecznym dzialniom prorodzinnym?
          > - wyjechac na grzyby celem ladowania akumulatorow w lesie?
          > - jak jechac to solo? w duecie z Demolka? w duecie z przyjaciolka? w trojke z
          > Jedynym i Demolka? w czworke z Jedynym, Przyjaciolka i Demolka?
          > - nie jechac i wybrac opcje dzialka u znajomych i rozwalanie (czytac
          > modernizacja) ich chalupy?
          > - nie jechac i nic nie robic w domu?
          > - co zrobic?
          > - jak wybrac? jaki rodzaj losowania? kierowac sie egoizmem? rozsadkiem?
          > glosowaniem rodzinnym (przegram!)?
          >
          > boszzz... ten weekend juz mi sie nalezy! samo myslenie o nim juz mnie
          > zmeczylo!!!:)))))))
          >
          > a.:)))
          • ani-ta Re: czwartek i finality of things. 09.09.04, 19:55
            dobij!
            nie katuj!

            problem rozwiazal sie 3 min. po wejsciu Jedynego do domu... JEDZ SAMA...
            albo... wez jeszcze dziecko!:)

            a.:))
    • ani-ta Re: ZEBRANIE KLUBU NR 76 -- Gesia skorka! :-) 10.09.04, 11:21
      jade na grzyby.
      wroce po burzy.
      zycze milego weekendu:)
      a.:)
    • jan.kran Re: Dzieki Ci Panie! !!!! 10.09.04, 20:32
      Za stworzenie Klubu.

      Wpadlam , zeby ochlonac troche po dzisiejszej bijatyce na P2.
      Nie wiem o co chodzi , ale wszystkich jakby co ugryzlo.

      Moze rzeczywiscie sniadanie bylo niestrawne:-)))
      Ja sniadan nie jadam dlatego pewnie mam znakomity humor...

      Johan Jutko nie mowi ani po polsku ani po niemiecku ( zreszta tego ostatniego
      nie znam , tak twierdzi Guru Forumowy to pewnie ma racje ) ino po duchowemu.
      Stuknelismy sie Z Duchem Zoltego Domu kielonkiem szeri, pomilczelismy troche...
      i byla bardzo milo.

      Chwili milczenia zycze tez niektorym uczestnikom Forum zanim zaczna pieprzyc
      jak potluczeni :-))

      Baba z LPR
      • jutka1 Re: Dzieki Ci Panie! !!!! 10.09.04, 22:25
        Kranie,
        Johan ma instrukcje. Co rano i o 17:00.
        Dzisiaj mi towarzyszyl wiernie, bo bylo mi zle.

        I tyle.
        • morsa Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 10.09.04, 22:48
          Jest pelno tego na wielu watkach -
          podaje wiecej epitetow, tak dla urozmaicenia....

          ty swinski ryju, ty swinski ogonie, ty swinska nózko, ty golonko, ty faldo, ty
          grubasie, ty pyzo,
          ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty zlobie, ty gnomie, ty glisto, ty cetyncu,
          ty zarazo pelzakowa,
          ty gadzie, ty jadzie, ty ospo, dyfteroidzie, ty pasozycie, ty trutniu, ty
          tradzie, ty swadzie,
          ty hieno, ty szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie,
          ty koszmarku,
          ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty choragiewko na dachu, ty taki nie
          taki,
          ty ni w piec ni w dziewiec ni w dziewietnascie, ty smutasie, ty jaglico, ty
          zacmo,
          ty kaprawe oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty wiraszko, ty slipku, ty
          szpiclu, ty hyclu,
          ty przykry typie, ty kicie, ty kleju, ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty
          wazelino,
          ty gliceryno, ty lokaju, ty lizusie, ty smoczku, ty klakierze, ty pozerze, ty
          picerze,
          ty picusiu, ty lalusiu, ty kabotynie, ty luju pasiaty, ty kowboju na garbatym
          koniu, ty klocu,
          ty mlocie, ty pilo, ty szprycho, ty graco, ty ruro nieprzeczyszczona, ty zadro,
          ty drapaku,
          ty drucie, ty draniu, ty przykry typie, ty kapitalisto, ty neokolonialisto, ty
          burzuju rumiany,
          ty karierowiczu, ty groszorobie, ty mikrobie, ty gronkowcu, ty kieszonkowcu, ty
          gonokoku,
          ty luesie, ty purchawko, ty nogawko, ty mitomanie, ty narkomanie, ty kinomanie,
          ty grabarzu,
          ty bakcylu, ty nekrofilu, ty sromotniku bezwstydny, ty seksolacie, ty
          bajzeltato, ty szmato,
          ty scholastyku, ty kiwniety dzieciole, ty strzaskana rzepo, ty wspólczesna
          ruino,
          ty rufo nieprzecietna, ty klapo, ty gilotyno, ty szubienico, ty przykry typie,
          ty szlafmyco, ty pomponie, ty kutafonie, ty pomyjo, ty knocie, ty gniocie, ty
          gnoju,
          ty playboyu, ty modny przeboju, ty astamanioano, ty moja droga ja cie wcale nie
          kocham,
          ty omamie blue, ty onanio, ty kurza melodio, ty zdarta plyto, ty trelewizjo, ty
          lelemencie,
          ty dupku zoledny, ty bycie zbedny, ty podwiazko, ty klawiszu, ty koltunie, ty
          larwo, ty kleszczu,
          ty mszyco, ty szkodliwa naliscico, ty korniku zroslozebny, ty korniku
          bruzdkowany,
          ty konski baku, ty konska pijawko, ty szulerze, ty gangsterze, ty rabusiu, ty
          morderco,
          ty przykry typie, ty nygusie, ty bumelancie, ty akselbancie, ty kurdebalansie,
          ty kurdemolu,
          ty zebolu, ty szczerbolu, ty rybo dwudyszna, ty wypukla fladro, ty sniety
          halibucie,
          ty smierdzacy skunksie, ty moreno denna, ty mule epoki, ty zbuku, ty kwadratowe
          jajco,
          ty artysto, ty prywaciarzu, ty intelektualisto badylarzu, ty talencie na
          zakrecie,
          ty geniuszu z przymusu, ty wajszwancu od awansu, ty awangardo ariegardy, ty
          tabako w rogu,
          ty neptku, ty nadrachu, ty meneliku, ty sedesie z bakelitu, ty koterio, ty
          komitywo,
          ty kombinacjo, ty machinacjo, ty metodo kupiecka, ty dolary i piernaty,
          ty a dalejze ty w szmaty, ty lichwiarzu, ty wekslu, ty kwicie, ty kleksie,
          ty pecie, ty bzdecie, ty przykry typie, ty makieto, ty tapeto, ty tandeto, ty
          torbo,
          ty torbielu, ty dragu w dziejowym przeciagu, ty kiju, ty kij ci w oko, ty hak
          ci w smak,
          ty nogo, ty fujaro, ty klarnecie, ty bidecie, ty kiblu, ty biegunko, ty
          kalmasznawardze,
          ty flujo, ty szujo, ty fafulo, ty muchoplujko ze zlotym zebem, ty mrowkolwie
          plamistoskrzydly,
          ty kawale chama w odcieniu yellow bahama, ty palcu w nosie, ty baboku, ty
          obiboku,
          ty bago, ty zgago, ty dzwonie bez serca, ty emalio z nocnika, ty czarnodupcu,
          ty kolcoglówku,
          ty capie, ty bucu, ty wawrzonie, ty luluchu, ty patafianie, ty palancie, ty
          palantówo,
          ty szajbusie, ty aparycjonisto, ty kulturysto, ty zigolaku, ty lajdaku,
          ty chechlaku, ty lebiego, ty alfonsie i omego, ty przykry typie, ty
          konweniujacy kolnierzyku,
          ty zerowokatny czytelniku, ty literacki zywociku, ty kawiarnio, ty
          rupieciarnio,
          ty trupieciarnio, ty chalturo, ty paprochu, ty farfoclu, ty checho, ty
          chachmecie,
          ty chebdo, ty chwascie, ty mydlku, ty mizdrzaku, ty wyskrobku, ty cycku, ty
          sikawo,
          ty siusmajtku, ty zgnilku, ty padalcu, ty zaropialcu, ty przykry typie,
          ty lilio w kibici lamana, ty prostowaczu banana, ty wycisnieta cytryno,
          ty kotlecie sponiewierany, ty zapluty kabanosie, ty zapity kurduplu,
          ty zmeczona jagodo, ty wczasowa przygodo, ty pipo grochowa, ty zapchany
          gwizdku,
          ty piec minut za krzakiem rozmarynu, ty niedokonczona iluzjo, ty zaciagnieta
          zaluzjo,
          ty zazdrostko, ty zawistniku, ty arszeniku, ty ciemna maszynerio, ty sztuczny
          kwiatku,
          ty krosto, ty pryszczu, ty wagrze, ty zachciewajko, ty kurzajko, ty pluskwo, ty
          mendo,
          ty mendoweszko, ty przykry typie, ty zlap mnie za pukiel, ty wskocz mi na kant,
          ty narób mi wkolo pióra, ty mów mi wuju, ty masz na loda, ty nie spiewaj nie
          mam drobnych,
          ty kandydacie do nogi, ty kto ci rece rozbujal, ty zniknij systemem
          bezszmerowym,
          ty ciagnij smuge, ty spadaj, ty zjezdzaj, ty spieprzaj, ty stlen sie,
          ty splyn z lodami, ty gin, dzyn, dzyn, dzyn...
          • jutka1 Re: Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 11.09.04, 10:16
            Swietna lista, Morso. Najbardziej chyba podoba mi sie "ty hekatombo", takie ni w
            piec ni w dziewietnascie... :-)

            J. :-)
            • ro-bert Re: Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 11.09.04, 10:49
              A co powiesz na temat "ty faldo"? Piekne! Takie wieloznaczne (falda tluszczu,
              faldy na korze mozgowej...?) a przy tym niewulgarne.
              • jutka1 Re: Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 11.09.04, 11:15
                ro-bert napisał:

                > A co powiesz na temat "ty faldo"? Piekne! Takie wieloznaczne (falda tluszczu,
                > faldy na korze mozgowej...?) a przy tym niewulgarne.
                **********
                dopiero zauwazylam!!!!! TY KURDEBALANSIE
                • jutka1 Re: Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 11.09.04, 11:16
                  Wyslalo mi sie zanim napisalam:
                  HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAAAAAAA

                  :-)))))))))))))
                  • starypierdola Chyle czolo przed "Dupkiem Zolednym". 11.09.04, 16:55
                    Czyba zaloze nowy nick. Ale nie chce mis ie instglowac polskich liter, "z" z
                    kropka i "l" z kreska. CZy ktos moze pozyczyc? :)))
                    SP
            • jan.kran Re: Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 11.09.04, 22:34
              jutka1 napisała:

              > Swietna lista, Morso. Najbardziej chyba podoba mi sie "ty hekatombo", takie
              ni
              > w
              > piec ni w dziewietnascie... :-)
              >
              > J. :-)

              Mnie sie podobalo ;-) jak szfedka nazwawla Toske cancerem.
              Mysle nad wolaczem .

              Ty cancerze forumowy ! :-))))
              Baba z LPR.
              • jutka1 Re: Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 11.09.04, 22:52
                Luzne skojarzenie a propos cancera:

                "my nie tacjory, my jebaki".. ;-))))))))

                na pewno Don bedzie wiedziec, skad ten cycat :-)))
                • don2 Re: mowilem o tym 12.09.04, 11:37
                  watek a moze przyszedl czas-ro-bert,12.09. godz. 10.22.
                • don2 Re: Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 12.09.04, 11:38
                  jutka1 napisała:

                  > Luzne skojarzenie a propos cancera:
                  >
                  > "my nie tacjory, my jebaki".. ;-))))))))
                  >
                  > na pewno Don bedzie wiedziec, skad ten cycat :-)))
                  • jutka1 Re: Lista dla tych ktorzy chca kogos obrazic 12.09.04, 11:42
                    don2 napisał:

                    > jutka1 napisała:
                    >
                    > > Luzne skojarzenie a propos cancera:
                    > >
                    > > "my nie tacjory, my jebaki".. ;-))))))))
                    > >
                    > > na pewno Don bedzie wiedziec, skad ten cycat :-)))
                    >
                    >
    • jutka1 raport niedzielny. 12.09.04, 15:25
      Dzien jak codzien, sen do 10:30, ledwo czlek kawe wychleptal a zrobila sie pora
      obiadowa, tuptup do wietnamczyka na zupke itepe.

      Czytam dzienniki czlowieka mi bliskiego, wydane niedawno (male wydawnictwo, nic,
      co zagosci na polkach bibliotek)
      • jan.kran Re: jesien, kasztany i GRZYBY 12.09.04, 16:23
        No wiec nie ma sie co oszukiwac , mimo ostatnich slonecznych dni jesien zbliza
        sie wielkimi krokami.

        Jutka pisala , ze Jej kasztany juz wylazly w Paris z lupinek. U mnie w Krainie
        Dorsza jeszcze siedza na drzewie w kolczstych domkach.

        Dzis jak o siodmej z groszami lecialam na tasme zauwazylam na okolicznych
        trawnikach kilka roznych rodzajow grzybow. Ale zaden nie wygladal na takiego co
        mozna wsadzic do garnka i ugotowac...lub ususzc...usmazyc...

        Wstawiam do Klubowego pieca lasanie domowej roboty ( mniam, mniam ), na stole
        stawiam dwulitrowy karton schlodzonego rizlinga , na kominku pomaranczowe
        jesienne lilie.

        Wyciagam sie na szezlongu pozerajac Ptasie Mleczko podrzucone przez Sabbbe...a
        moze to to co Szwedce zaginelo :-)))) i wlaczam Grechute... i podrzemie troche.

        Chrapu , chrapu K. Jesienny.
        • jutka1 Re: jesien, kasztany i GRZYBY 12.09.04, 16:38
          jan.kran napisała:


          > Wyciagam sie na szezlongu pozerajac Ptasie Mleczko podrzucone przez Sabbbe...a
          > moze to to co Szwedce zaginelo :-)))) i wlaczam Grechute... i podrzemie troche.
          **********
          Sun sie bo ja szezlonga potrzebuje!

          Ty.... impostorze kurdebalansie hydrauliczny ty!!!!! ;-)))))) (joke alert!!)

          Jesien jesienia a tam Niemcy sie zbroja (stare przyslowie z Heimatu... :-))))
          A poniewaz Niemcy sie zbroja, wiec i grzyby nie rosna. Przynajmniej w Paryzu nie
          rosna, nie wiedziec czemu. Aha, no tak, bo Niemcy sie zbroja. ;-)))))

          Wylaczam Grechute. Puszczam Pino Daniele "I know my way" i "I got the blues on me".

          I tyle...
          P. :-)
          • jan.kran Re: Impostor hydrauliczny :-)))))) 12.09.04, 17:02
            Tak pieknie juz mnie nikt od dawna nie nazwal:-)))))

            Z szezlonga zlazlam, bo choc Ty jestes zwiewna, ponentna blondynka to ja wrecz
            przeciwnie i miejsca dla dwoch nie wystarczy.

            Ide niebawem do domu , bo juz zpomnialm jak moje dzieci wygladaja.

            Szezlong oddalam bez zalu, na Grechuce tyz mnie specjalniwe nie zalezy...

            Ale moze zwykla przyzwoitosc nakazuje coby plyta wlaczona zagrala do konca :-
            )))
            Ty katakumbo i hekatombo jedna ( kopirajt : Morsa) :-ppppp K.
            • jutka1 Re: Impostor hydrauliczny :-)))))) 12.09.04, 17:40
              jan.kran napisała:

              > Ale moze zwykla przyzwoitosc nakazuje coby plyta wlaczona zagrala do konca :-
              > )))
              > Ty katakumbo i hekatombo jedna ( kopirajt : Morsa) :-ppppp K.
              ************
              no dobra. niech zagra do konca.

              hekatomba moze byc, ale katakumba mi nie odpowiada.

              ide sie dosjescic na szezlongu.
              Pino D. gra i gra i gra :-)))))))))))))))
              • don2 Re: Impostor hydrauliczny :-)))))) 12.09.04, 17:53
                Impostor niezly.Ale uslyszalem od znajomej ,jak ja okreslili ,gdy wyrazila
                niezadowolenie z czegos tam- BO TY JESTES KONTROWERSYJNA !!!
          • lucja7 Re: jesien, kasztany i GRZYBY 12.09.04, 17:25
            Ja wiem ze to nie grzyby, ale tak na marginesie,
            pieczarki po francusku nazywaja sie grzybki paryskie!
            A na targach wszedzie mnostwo grzybow i to tanio.

            caluje, lucja
            • jutka1 Re: jesien, kasztany i GRZYBY 12.09.04, 23:48
              lucja7 napisała:

              > Ja wiem ze to nie grzyby, ale tak na marginesie,
              > pieczarki po francusku nazywaja sie grzybki paryskie!
              > A na targach wszedzie mnostwo grzybow i to tanio.
              *********
              nie zauwazylam wczesniej.
              champignons de Paris, wiem, w koncu tu kurcze blade mieszkam! ...

              prawdziwki teraz mozna kupic na targu, w miare tanio i bez robakow ;-)

              P. :-)
          • sabba GRZYBY rosna 12.09.04, 17:34
            i to jak! Lazimy z mama po lesie i zbieramy ale tylko podgrzybki bo za inne nie
            recze. czy ja tego juz gdzies nie pisalam?:) W kazdym razie nie wiem czy Niemcy
            sie zbroja, rakiety lataly dwojkami jakies miesiac temu teraz lataja awionetki i
            szybowce bo niezly wiatr. W piecu sie piecze kurczak z warzywami, ciasto czeka
            na swoja kolejke w piecu. Niedziela pelna geba a jutro poniedzialek, mama ma
            urodziny.
            • ani-ta Re: GRZYBY rosna 12.09.04, 18:23
              "tylko podgrzybki"!!!:))))))
              toszzzz.. sabbciu... rarytasy ci w lesie rosna:)))
              mnie lesniczy nauczyl, ze samowolnie to ja moge grzyby z gabka zbierac... a i
              tak jak grzyb inszy niz podgrzybek, mam go polizac po nozce...
              poki co zyje...
              wiec chyba metoda dobra!:))))
              a co sie nalize to moje;)))

              a.:)))

              P.S.
              ciasto... wklasnie skompletowalam skladniki... bedzie znowu drozdzowe... trzeba
              utrwalac umiejetnosci... szybko szybko... zeby nie zapomniec:)))

              P.P.S.
              wszystkiego naj! z okazji urodzin mamy!:)
              • sabba anita 12.09.04, 21:37
                dzieki, przekarze mamie jutro zyczenia:)
                ja zamiast lizac nozki odgryzam kawalek kapelusza:) I tez jeszcze zyje. Co
                prawda maz powiedzial ze on bigosu z tymi grzybkami jesc nie bedzie! No i
                dobrze, nedzie wiecej dla mnie;)
                A jesli chodzi o ciasto to ja mam najprostsze na swiecie: na dno blachy dajesz
                owoce (jabkla lub sliwki lub gruszki, na to kruszonke czyli mieszanine z masla,
                maki i cukru (w jednakowych proporcjach), na to cukier i cynamon. Pol godziny w
                piecu i gotowe. Podaje sie gorace z galka lodow waniliowych:)
                Nie zjedlismy wszytkiego wiec sie czestujta:)
                • jutka1 Re: anita 12.09.04, 21:39
                  tak jak nie przepadam za slodyczami, twoje ciasto Sabbciu brzmi tak pysznie, ze
                  biere. podwojna porcje!!!!!!!!

                  danke!!! :-))
                • ani-ta Re: anita 12.09.04, 21:48
                  mniaaam;)
                  ja doprowadzam do perfekcji drozdzowe...
                  dzisiaj dla odmiany z wisniami smazonymi;)))
                  <i w ten o to sposob... zostaly naruszone zapasy zimowe... latem>

                  a.:)))

                  P.S.
                  bede wdzieczna za wiadomosc... ile kubkow wazy 100g cukru:) dalam kubek (jako
                  ze wagi niet)... i nikt mi nie zarzuci, ze cukru rodzinie zaluje!:))))))))))
                  • sabba oj 13.09.04, 09:13
                    w kubkach ja dobra nie jestem tzn w odwazaniu. Ja tylko waga li i jedynie:)
                    Ale mam dobra wiadomosc, czarny bez a raczej sok z czarnego bzu jak najbardziej
                    jest pyszna podstawa do zrobienia zen zelku-marmolady!!!!
                    • luiza-w-ogrodzie 100g cukru = 100 ml 13.09.04, 10:27
                      100g zwyklego cukru to objetosciowo mniej wiecej 100 ml.

                      pozdrawiam zyczac udanych przetworow
                      Luiza-w-Ogrodzie

                      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                      • ani-ta Re: 100g cukru = 100 ml 13.09.04, 10:55
                        hmm... kubek ma 200ml;)
                        to juz wiem czemu takie slodziutkie wyszlo:)))))))))))))))))

                        czarny bez do konca zycia bedzie mi sie kojarzyl z syropem na przeziebienie....
                        zdrowialam po nim natychmiast... zeby tylko wiecej tego paskudztwa nie pic;)))))

                        a.:)))
                      • wkrasnicki Re: 100g cukru = 100 ml. Wiadomo ...czyly 13.09.04, 11:20
                        ma sie rozumiec.
                        A najlepsza wenzownica to miedziana, pobielona cynom setkom (tumanom wyjasniam,
                        ze angielskom), no i z drozdzamy nie przesadzac, bo choc nie szkodlywe to
                        wywodujom bekanie, co w dobrem towarzystwie powoduje nietakt, czyly tak zwane
                        porute.
                        Wode dac studziennom i troszku rodzynkow jak som. A i z ryjem za szypko nie
                        leciec, niech pszynajmiej ostygnie i bukiet ...straci.
                        Smacznego- chociaz o czem tu gadac- musi smakowac, chociasz delykatniejsze
                        osobniki, muszom przegrysc ogorkiem kiszonem.
    • ani-ta kulturka 12.09.04, 19:24
      powoli... zakochuje sie... no moze zauraczam:)
      www.kulturka.pl

      a na poczatek - to co mnie zmusilo do poszukiwania ich w sieci:)

      "Miłość nad morzem"

      W umiarkowanym naszym klimacie
      gorące związki kończą się wraz z latem
      w białych kopertach milkną puste słowa
      znużone drogą z Łodzi do Krakowa
      tak było miło leżeć z nim na plaży
      fale szumiały piasek w pięty parzył
      na kocu w kratkę miłość lecz niewielka
      coś jakby bursztyn albo jak muszelka

      ref.
      Bałtyk jest chłodnym morzem
      i dlatego
      miłość nad morzem
      udać się nie może

      Bałtyk jest chłodnym morzem
      i dlatego
      miłość nad morzem
      udać się nie może

      Gorące głowy są ciała są gorące
      dopóki lato trwa grzeje was słońce
      lecz gdy nadejdzie sierpnia połowa
      plaża jest pusta pusta jak słowa
      rzucane w przestrzeń na pożegnanie
      będę pamiętał napiszę kochanie
      gdy stygnie ciało stygnie uczucie
      na boso nie da biegać się w bucie

      ref.
      Jest oczywiście taka też możliwość
      spotkasz mężczyznę którego wrażliwość
      jest jakby ponad sezonowa
      stać go na bilet z Łodzi do Krakowa
      i że gorących obietnic dotrzyma
      w kurtce i w czapce gdy przyjdzie zima
      będzie jak bałwan stał pod twym oknem
      na czułej strunie będzie grał jak rockman

      ref.
      Bałtyk jest chłodnym morzem
      i co z tego
      on może rozgrzać ciebie
      a ty jego


      nieeee kran... to nie jest jazz;)

      a.:)))
      • jutka1 Re: kulturka 12.09.04, 20:16
        Ta piosenka mi towarzyszyla prawie 6 tygodni w Heimacie i baaaardzo mi sie
        podobala :-)))))))))
        • ani-ta Re: kulturka 12.09.04, 20:36
          jutus:))
          teraz uruchom wyobraznie...
          jedzie sobie kobitka uniatkiem z urwana antena i najstarszym radiem w historii
          motoryzacji... pioseneczka sobie leci w radio... ale kobitka i uniatko
          oddalajac sie od 100LYCY traca zasieg... pioseneczka leci... trzeszczy coraz
          bardziej... co zrobic? zeby dosluchac do konca? ha?:)))
          no to sie zatrzymalam:)))))))))))
          dosluchalam... i pojechalam dalej;))))
          dalej... odbieralo juz Radio Maryja;)))))))))
          tyz ciekawie;)))))

          a.:)))
          • jutka1 Re: kulturka 12.09.04, 20:43
            Tez bym stanela i dosluchala!!!

            i ten lekko zachrypniety glos.....
            :-)))
            • ani-ta Re: kulturka 12.09.04, 21:16
              > i ten lekko zachrypniety glos.....

              jaka matka - taka corka!:))))

              a.:)
    • jutka1 Nie-na-wi-dze poniedzialkow! 13.09.04, 10:30
      kurdebalans.
      nie dosc, ze poniedzialek sam w sobie nie jest dobrym dniem, nie dosc, ze pan
      Jakub splagiatowal mi horror-scope (c) wiec sie nie liczy i wskazowek brak, to
      jeszcze po przyjsciu do wyczekiwalni okazalo sie, ze o 11:00 mam spotkanie z
      babsztylem, ktory jak nikt dziala mi na nerwy. :-((((((

      Na dokladke mam fure rzeczy do napisania, musze zrobic liste rzeczy, ktore
      musze zalatwic w tym tygodniu w sprawie wyjazdu z Paryza.

      Z tych nerw czuje ze nic nie zrobie tylko bede sie chowac przed rzeczywistoscia
      na szezlongu. O.

      J.
      • luiza-w-ogrodzie Kamienne poniedzialki... 13.09.04, 10:33
        ...some are diamonds, some are stone. Mostly stone, I believe.

        Jutko, prosze wziasc sie do kupy, nie walic glowa o bruk, nie uwiazywac sobie
        kamienia u szyi, isc do babsztyla i zniesc ja z kamienna twarza
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        • jutka1 Re: Kamienne poniedzialki... 13.09.04, 10:36
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > ...some are diamonds, some are stone. Mostly stone, I believe.
          >
          > Jutko, prosze wziasc sie do kupy, nie walic glowa o bruk, nie uwiazywac sobie
          > kamienia u szyi, isc do babsztyla i zniesc ja z kamienna twarza
          **********
          Luizo, jeszcze ja mam do babsztyla chodzic???? chce sie ze mna spotkac, to
          tutaj przylazi!

          Nawet nie umiem wytlumaczyc, dlaczego to babsko tak mnie irytuje.. taka kotka z
          niej, co mruczy i lasi sie do wszystkich facetow, i zalatwia rozne szemrane
          interesy - bo faceci durni sa i sie na to nabieraja!!

          Ja ja zawsze zabijam spokojem, wiec nie martw sie Luizo ;-))))))))))
      • morsa Re: Nie-na-wi-dze poniedzialkow! 13.09.04, 10:39
        jutka1 napisała:

        ... okazalo sie, ze o 11:00 mam spotkanie z
        > babsztylem, ktory jak nikt dziala mi na nerwy. :-((((((

        ...
        A moze urywek z listy pomoze na babsko:

        - ty mendoweszko, ty przykry typie, ty zlap mnie za pukiel, ty wskocz mi na kant,
        ty narób mi wkolo pióra, ty nie spiewaj nie mam drobnych.
        Albo Motylek.....

        • jutka1 Re: Nie-na-wi-dze poniedzialkow! 13.09.04, 10:57
          morsa napisała:

          > A moze urywek z listy pomoze na babsko:
          >
          > - ty mendoweszko, ty przykry typie, ty zlap mnie za pukiel, ty wskocz mi na
          kant,
          > ty narób mi wkolo pióra, ty nie spiewaj nie mam drobnych.
          > Albo Motylek.....
          **********
          Powiem jej po rumunsku skocz mi na kant!!! :-)))))))))

          Motylka spiewam od dobrych paru miesiecy... na tego potwora Motylek to pikus.
          Zniszcze ja dzisiaj, bo tez przychodzi w sprawie z gory przegranej,
          hehehehe..... I o dziwo facet-szef sie nie dal na jej wdzieki nabrac i poparl
          moja negatywna decyzje... hehehehehehehehehehe
      • ani-ta Re: Nie-na-wi-dze poniedzialkow! 13.09.04, 10:52
        ty nienawidzisz?! ha! ja zaczelam tydzien KON-CER-TO-WO!:)))
        najpierw wywiozlam dziecko w swiat... zamiast do szkoly... coz...
        przyzwyczajenie druga natura czlowieka;)
        potem dowiedzialam sie, ze ktos chcial byc mily i pomocny... i dzieki temu mam
        apiac do zrobienia cos co juz dawno zrobione;(
        potem odkrylam, ze bankomat mnie znowu nie lubi... zbyt wczesnie w tym
        miesiacu!!!:(
        potem probowalam dotrzec do pracy nr2... i bylo mi pod gorke... "wszystkie
        drogi prowadzily do domu":)))
        efektem czego... zlamalam zasade nr 1 - nie forumowac z pracy nr2;))))))))))))

        caluski!

        a.:))

        P.S.
        co do spotkania... to ja tez dzisiaj mam;)) z panem ktorego U-WIEL-BIAM!!!:))))
        • jutka1 Re: Nie-na-wi-dze poniedzialkow! 13.09.04, 10:58
          Anitko,
          wlasciwie poniedzialki do kitu sa dobre, bo potem reszta tygodnia wydaje sie
          spiewajaca....

          Jutka-optymistka na sile ;-))))))
          • ani-ta Re: Nie-na-wi-dze poniedzialkow! 13.09.04, 11:01
            jutka... jak mi przez caly tydzien bedzie tak szlo wszystko jak dzisiaj...
            to w piatek beda mi chyba spiewac...
            "... nas nie dagoniat!!!..."

            a.:)))
            • jutka1 Re: Nie-na-wi-dze poniedzialkow! 13.09.04, 11:13
              ani-ta napisała:

              > jutka... jak mi przez caly tydzien bedzie tak szlo wszystko jak dzisiaj...
              > to w piatek beda mi chyba spiewac...
              > "... nas nie dagoniat!!!..."
              ***********
              Zmieniasz orientacje???
              Ty tez????
              Choroba jakas na naszym najseksiejszym forumie czy jak????

              ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

              PS. Kobity, uwazajcie!! Nigdy nie wiadomo co czyha za rogiem!! Potem nie ma
              odwrotu, ja to wam mowie, ciemnoruda :-)
              PPS. Lucja nie bij!!..... :-)))))))))))))))))))))))
              • ani-ta Re: Nie-na-wi-dze poniedzialkow! 13.09.04, 11:17
                juteczko:)
                przeca znasz powiedzenie:
                "zeby zycie mialo smaczek... raz dziewczynka... raz chlopaczek":)))
                a poza tym... jak wyczytalam gdzies (???)... kobiety sa z natury biseksualne...

                a.:)

                P.S.
                to wszystko przez ten flet poprzeczny luizki:)
                • luiza-w-ogrodzie zeby zycie mialo smaczek 13.09.04, 11:22
                  ani-ta napisała:

                  > juteczko:)
                  > przeca znasz powiedzenie:
                  > "zeby zycie mialo smaczek... raz dziewczynka... raz chlopaczek":)))
                  > a poza tym... jak wyczytalam gdzies (???)... kobiety sa z natury
                  biseksualne...

                  No dobra, ale jak sie nie mialo sprawy z kobieta, skad mam wiedziec jak sie do
                  tego zabrac? nie dosyc zem Panna, to wycgodzi na to ze biseksualna dziewica nie
                  grajaca na flecie, co to sie z kobietami dzieje na starosc, az strach sie bac.

                  > to wszystko przez ten flet poprzeczny luizki:)

                  Nie moj flet, nie moj - mojej corki!

                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                  .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
                  • ani-ta Re: zeby zycie mialo smaczek 13.09.04, 11:25
                    luizo:)
                    i tu psa smy pogrzebaly!:) <alibo ktos inszy>
                    bo ja poki co teoretyk!
                    niby wszystko wiem co i jak... ale praktyki mam tyle co i w obsludze fletu
                    poprzecznego:)
                    trza nam jakas DOSWIADCZONA niewiaste do klubu skoptowac:)
                    <czy moze byc doswiadczona niewiasta?>
                    a.:))
                  • jutka1 Re: zeby zycie mialo smaczek 13.09.04, 15:55
                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                    > No dobra, ale jak sie nie mialo sprawy z kobieta, skad mam wiedziec jak sie
                    do tego zabrac? nie dosyc zem Panna, to wycgodzi na to ze biseksualna dziewica
                    nie grajaca na flecie, co to sie z kobietami dzieje na starosc, az strach sie
                    bac.
                    **********
                    hehehe

                    Biedna Luiza.... ;-)))))) Nie boj sie, daj sie po prostu matce naturze
                    poprowadzic i tyle.. ;-)))))))))))))))))))))))))))))))
                    Jako kobita bedziesz wiedziec na pewno co robic - rob drugiemu (-iej) co tobie
                    mile i juz.
                    :-))))

                    Jutka - seksuolog amator :-))))))
                    • don2 Re: zeby zycie mialo smaczek 13.09.04, 16:08
                      Luiza oczekuje instrukcji uzycia tzw Manual.a nie dobrej rady i to
                      powierzchownej:))
                      • jutka1 Re: zeby zycie mialo smaczek 13.09.04, 16:21
                        don2 napisał:

                        > Luiza oczekuje instrukcji uzycia tzw Manual.a nie dobrej rady i to
                        > powierzchownej:))
                        ********
                        kto mowil o powierzchownej?? ;-))))))))))))))))
    • ani-ta zamykam zebranie 13.09.04, 18:00
      horrorystycznym akcentem... od ktorejs tam rano siedze w pracy... w oczekiwaniu
      na swoj kawalek roboty:)
      w chwili obecnej wiem juz, ze bedzie to cos kolo 20-22.
      oczekuje wsparcia... bylejakiego... byle bylo... i wsparlo:)
      a.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka