Dodaj do ulubionych

nie chce mi się żyć

22.08.05, 16:46
Piszę do Was bo zupełnie nie mam komu się wygadać,a czuję że nie mam już siły.
Pojechaliśmy z M odpoczywać na mazury,ale niestety,załamał się.
Powiedział mi (kolejny raz)że marnuje mi życie bo przez niego nie mamy dzieci
i najlepiej będzie jak mnie uwolni od siebie.
Myślałam że mu to przejdzie,ale dzisiaj jest jeszcze gorzej.
Jutro mam mieć usg i w czwartek albo piątek 2 IUI a mój M zakomunikował że
nie będzie IUI.
Sama nie wiem co mam robić...
Obserwuj wątek
    • magdamajewski Re: nie chce mi się żyć 22.08.05, 16:54
      moj tez tak mial. Wina jest tylko i wylacznie po moje stronie ale on caly czas
      twierdzi, ze on to jest pechowy czlowiek i dlatego to wszysko sie tak uklada
      (gorszych bzdur to ja juz chyba nie slyszalam). Raz na jakis czas standardowo
      mamy rozmowe. Kocham go bardzo i staram sie to wbic do tej pustej glowki.
      Czsami musze sie nie lada napocic zeby cos dotarlo. Staraj sie go przekonac ze
      nie wazne jak to wszysko sie ulozy, bez wzgledu na wszysko zawsze bedziesz go
      kochala. Zaptyaj sie czego on tak na prawde sie boi. Przeciez chyba obydwoje
      chcecie dzieci, czasami to nie przychodzi latwo. Zapytaj sie co on by zrobil
      jak wina bylaby po twojej stronie. Zostawil cie? Chyba nie, wiec to dziala w
      dwie strony. Jestescie ze soba na dobre i zle. Na razie sa zle dnie ale przyjda
      i te dobre.
      Powodzienia
      Magda
      • marijohanna marion... 22.08.05, 16:57
        z tego co pamietam, to przeciez on wcale nie ma zlych wynikow. jestes pewna (nie
        zrozum mnie zle), ze on naprawde chce dziecka?? dlaczego nie chce IUI??? jakie
        sa jego powody???
        • ksara4 Re: marion... 22.08.05, 16:59
          no wlasnie, bo moze on sobie szuka pretekstu???
        • marion35 Re: marion... 22.08.05, 17:03
          Prof powiedział,że IUI robimy ze względu na marne wyniki(za mało plemników A).
          Mój M bardzo chce dziecka.
          Dlatego ma do siebie żal i poczucie,że robi mi krzywdę.
      • marion35 Re: nie chce mi się żyć 22.08.05, 17:00
        On wie że go kocham bardzo.
        Tak bardzo się staram żeby był doceniony żeby czuł się kochany.
        Nawet nie wie jak mnie rani takimi tekstami,staram się nie okazywać
        niezadowolenia(nie wiem jak to nazwać-obchodzę się z Nim jak z jajkiem).
        Dzisiaj to nawet nie mogę pracować,cały czas popłakuję.
        On ma żal do siebie,do tego dochodzi jeszcze mieszkanie z moją mamą,brak kasy i
        takie typowe problemy młodego małużeństwa.
    • ksara4 Re: nie chce mi się żyć 22.08.05, 16:58
      A wedlug mnie to za bardzo sie nad soba uzala i czeka zeby go pocieszac itd
      Powiedz mu, ze to ostatnie podejscie, moze wtedy sie zgodzi, a potem jak sie
      uda to dobrze, a jak nie to znow go jakos musisz przekonac, wiem, ze to moze
      glupie, ale ja bym wlasnie tak postapila, uzyla jakiegos podstepu, bo jak
      zaczniesz sie i Ty nad nim uzalac to tym bardziej sie zaprze.On sie boi i
      panikuje.
      • marijohanna Re: nie chce mi się żyć 22.08.05, 17:13
        ksara4 napisała:

        > A wedlug mnie to za bardzo sie nad soba uzala i czeka zeby go pocieszac itd
        > Powiedz mu, ze to ostatnie podejscie, moze wtedy sie zgodzi, a potem jak sie
        > uda to dobrze, a jak nie to znow go jakos musisz przekonac, wiem, ze to moze
        > glupie, ale ja bym wlasnie tak postapila, uzyla jakiegos podstepu, bo jak
        > zaczniesz sie i Ty nad nim uzalac to tym bardziej sie zaprze.On sie boi i
        > panikuje.

        jesli zalozymy ta optymistyczna wersje, ze on chce dziecka to patrz wyzej. a ty
        nie potrzebujesz wsparcia???? to Ty musisz ciagle chodzic na zabiegi. no i
        dziwna ta jego logika. chce dziecka a gdy IUI jest rozwiazaniem to nie chce.

        marion, pytalas kiedys o ivf. radze ci sie dobrze zastanowic, bo co bedzie gdy
        ty bedziesz wystumulowana, po punkcji (narkoza!) a jemu sie "odechce", bo on
        taki biedny???

        sorry, jesli surowo pisze, ale czas najwyzszy otrzasnac sie z mazgajstwa albo
        grac w otwarte karty!

        sciskam mocno!smile)
    • wiktoria33 Re: nie chce mi się żyć 22.08.05, 17:01
      ojej,
      to znaczy ze musi to przetrawic a ty niestety przeczekac i pomóc mu w tym
      On musi zrozumiec ze ty chcesz dziecka Z NIM ! Moze przystopujcie na razie zeby
      mial czas przemyslec
    • angieblue26 Re: nie chce mi się żyć 22.08.05, 17:02
      Moim zdaniem - przeczekac... To nie jest dobra atmosfera do staran.
      Zrobcie sobie przerwe, porozmawiajcie, odnajdzcie sie i dopiero potem wroccie
      do "tematu"... Pokaz mu, jak bardzo jest dla Ciebie wazny, bez wzgledu na to,
      czy dziecko bedzie, czy nie.
      Pozdrawiam goraco,
      Ola
      • ksara4 Re: nie chce mi się żyć 22.08.05, 17:27
        tak, ale co sie odwlecze to bywa, ze uciecze....
        • marmon29 Re: nie chce mi się żyć 22.08.05, 21:22
          daj mu poczytać trudne historie ze szczęśliwym zakończeniem na bocianie - są
          wzruszające ale bardzo podnosza na duchu no i uswiadom go że bardzo wiele par
          ma te problemy i żyją i się kochają.
          powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka