maria421 26.01.15, 13:08 www.youtube.com/watch?v=Z1DDgTcy5G8 R.I.P. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwannabesedated Re: Demis Roussos nie zyje 26.01.15, 13:50 .... a buu.... dźwięki mojego dzieciństwa :( Odpowiedz Link
blues28 Re: Demis Roussos nie zyje 26.01.15, 14:23 O :-( Przypomnial mi sie festiwal w Sopocie www.youtube.com/watch?v=GFOg3YFkq3M Odpowiedz Link
chris-joe Re: Demis Roussos nie zyje 26.01.15, 22:00 A to smutne :( Jeszcze na pocztowkach dzwiekowych go sluchalem pacholeciem bedac. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Demis Roussos nie zyje 01.02.15, 05:43 R.I.P I think it's only fitting: Demis Roussos @ Goodbye my love HD M. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Demis Roussos nie zyje 09.02.15, 23:56 Poznałem Roussosa kiedy mój nieżyjący już wujek Benek, mój idol oraz "role model" z dzieciństwa, nauczyciel życia, a także przewodnik po zakamarkach Roztocza, podśpiewywał "Good Bye My Love" któregoś lata w dawnych czasach 70-tych lat. Cudowne te lata 70-te. Na koloniach wszędzie na każdych skwerach i plażach można było słyszeć "Goodbye My Love Goodbye". Potem pamiętam jak kupowałem pocztówki dźwiękowe na bazarze Różyckiego z dwoma piosenkami: "Goobye My Love" oraz "My Friend The Wind". W Sopocie strasznie się gwiazdorzył z niewyobrażalnymi jak na tamte czasy żądaniami, potem tańczył z Dziedzic i śpiewał z taśmy. Kilka lat później śpiewał za niewielkie pieniądze w hotelu Victoria. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 00:18 Hahaha, on w Victorii, BC spiewal jakos tak na przelomie lat 80 i 90 po greckich knajpach. Czyli do souvlakow. Nie zeby to mialo komu co ujac, bo kariera estradowa na pstrym koniu sie szlaja. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 00:50 chris-joe napisał: > Hahaha, on w Victorii, BC spiewal jakos tak na przelomie lat 80 i 90 po greckic > h knajpach. Czyli do souvlakow. Nie zeby to mialo komu co ujac, bo kariera estr > adowa na pstrym koniu sie szlaja. > Ja miałem na myśli nie Victoria, BC, ale Victoria, Plac Zamkowy, Warszawa :) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 00:52 swiatlo napisał: > Ja miałem na myśli nie Victoria, BC, ale Victoria, Plac Zamkowy, Warszawa :) > O, zorientowałem się że nie załapałem Twojego żartu. :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 01:13 Plac Zwyciestwa, obecnie Pilsudskiego? ;) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 01:45 chris-joe napisał: > Plac Zwyciestwa, obecnie Pilsudskiego? ;) > Szlag! Oczywiście! Gdzie Plac Zamkowy, gdzie Plac Zwycięstwa?! Oczywiście Zwycięstwa! Czy ja powiedziałem Zamkowy? Kto powiedział Zamkowy? Kto to był? Odpowiedz Link
minniemouse Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 04:52 swiatlo napisał: Kto powiedział Zamkowy? Kto to był? to zdaje sie, tak namieszal Pilsudski ;) Minnie Odpowiedz Link
blues28 Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 10:52 Pewnie to bardzo nieladnie, wszak watek pogrzebowy, ale Swiatlo tym bardziej mi przypomnial ówczesny Sopot i te gwiazdy spiewajace z playbacku. No, takie Boney M, to prawie nie udawalo, ze spiewa. Tylko Bobby Farrell tancowal bez tchu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 11:10 Co do Boney M. to media w PRLu wlasciwie pomijaly informacje ze jest to zespol z RFN , ze jego producentem i kompozytorem przebojow jest Niemiec, Frank Farian, ze plyty sa nagrywane w zachodnich Niemczech. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 14:21 Mnie ostatnio też wspominki muzyczne owych czasów naszły, za sprawą kolegi z USA. Dla nich disco to Donna Summer, Pointer Sisters i ewentualnie Bee Gees. O Abbie się dowiedzieli z filmu z Meryl Streep. Więc musiałam go uświadomić co do istnienia Boney M, Eruption, i czy kto to pamięta, Africa Simone'a :) Boney M na nim zrobiło wrażenie wielkie, zwłaszcza półgoły lubieżny Farrell, który nie wiem czy wiecie, ale zmarł niedawno w St. Petersburgu, w dniu śmierci Rasputina. A grupa istotnie była niemiecka, i jedna nawet śpiewała. A reszta się wyginała i ruszała ustami. Odpowiedz Link
roseanne Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 15:39 Africa Simone byl przefajny, zwlaszcza puszczany na przyspieszonych obrotach adapterowych :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 15:44 Afric Simone! No jasne! A pamietacie Goombay Dance Band? "Sun of Jamajca" i faceta co przechodzil pod coraz nizsza poprzeczka? To tez niemieckie bylo:) Odpowiedz Link
roseanne Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 15:58 piosenke znalam, teledysk wygooglalam wlasnie i obgladnelam pierwszy raz ever pan z pochodniami wymiata :) - tylko co to ma wspolnego z piosenka? no i te zolte nogawice sam szyk! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 15:59 .... i nikt NIKT chyba włącznie z nim samym, nie wiedział w jakim języku śpiewa. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 16:33 maria421 napisała: > Afric Simone! No jasne! A pamietacie Goombay Dance Band? "Sun of Jamajca" i fac > eta co przechodzil pod coraz nizsza poprzeczka? To tez niemieckie bylo:) Skoro już mowa o niemieckich przebojach w stylu Lata z Radiem, to moja żona się na zabój kochała w Modern Talking. Ale nie w tym smagłym, ale w blondynie. Co mnie trochę dziwiło. Byli też ci zdaje się Duńczycy z Sunshine Reggae. A ja z kolei uwielbiałem Vondrackovą z Malovany Dzbanku z duho na cervanku, czy jakoś tak. Proszę, niech nikt tutaj nie wspomni Una Paloma Blanka. Bo to już było poniżej wszelkiego gustu... :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 16:45 Baccara! Hit Yes Sir, I can boogie, poprzedzone jęczeniem :D Kto da więcej??? Odpowiedz Link
blues28 Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 17:01 Nizej to juz chyba tylko Tercet Egzotyczny i "Pamelo zegnaj!" Straszne!! Odpowiedz Link
maria421 Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 17:05 Una Paloma Blanca! 1975 rok, moda na kapelusze, ktory tez mialam- bialy z szerokim, opadajacym rondem :) I jeszcze ze skrzyni muzycznych wspomnien- Drupi! "Sereno e....." albo Joe Dassin i "Champs Elysees"- tez chyba 1975. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 19:18 maria421 napisała: > I jeszcze ze skrzyni muzycznych wspomnien- Drupi! "Sereno e....." albo Joe Dass > in i "Champs Elysees"- tez chyba 1975. O nie, Drupi to był klasa. Uroda italiano, piękne dziewczyny w chórku, jeszcze piękniejsze na widowni. Zabawa była pierwsza klasa. Moim ulubionym koncertem to był występ Jose Feliciano i to że operator się skupił na pięknej dziewczynie z orkiestry, która po zorientowaniu się że to ona jest bohaterką wieczoru spełniła swoją rolę znakomicie. Odpowiedz Link
roseanne Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 17:25 sie osmiele zaprotestowac tercet egzotyczny znacznie wyzej :), jako twor kbaretowo komiczny, oczywista sprawa Odpowiedz Link
maria421 Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 17:01 Ten blondyn z Modern Talking, czyli Dieter Bohlen zrobil o wiele wieksza kariere niz drugi z duetu, Thomas Anders. Bohlen komponuje, jest producentem muzycznym, prowadzi niemiecka wersje "Idola" i "Supertalentu". Odpowiedz Link
swiatlo Re: Demis Roussos nie zyje 10.02.15, 19:23 maria421 napisała: > Ten blondyn z Modern Talking, czyli Dieter Bohlen zrobil o wiele wieksza karier > e niz drugi z duetu, Thomas Anders. > Bohlen komponuje, jest producentem muzycznym, prowadzi niemiecka wersje "Idola" > i "Supertalentu". No to z tych sexy pop-ikon z lat 80-tych co to później zrobilły karierę, to była niejaka Sandra, która w latach 80-tych emanowała superseksem w swoich pop-piosenkach, a potem była jedną z twórczyń Enigmy. Podobnie Kylie Minogue. Ze ślicznej małolaty z piosenki "I should be so lucky", czy jakoś tam, potem zrobiła się z niej międzynarodowa supergwiazda. Odpowiedz Link
maria421 Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 17:09 z czasow mojej licealnej mlodosci : www.dailymotion.com/video/xg39c_gainsbourg-birkin-je-t-aime-moi-non_news Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 17:15 MARIAAAA!!! Na wątku pośmiertnym o seksie analnym??? Bójsięboga!!! Odpowiedz Link
blues28 Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 17:18 Hahahaha.... Ale co klasyk to klasyk! Wcale sie nie zestarzal :-) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 19:28 iwannabesedated napisała: > MARIAAAA!!! > > Na wątku pośmiertnym o seksie analnym??? > > Bójsięboga!!! > I bardzo dobrze. Bo niby Roussos to był święty. Mamy zdrowaśki tutaj razem odmawiać? Odpowiedz Link
maria421 Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 19:30 swiatlo napisał: > I bardzo dobrze. Bo niby Roussos to był święty. Mamy zdrowaśki tutaj razem odma > wiać? To jest okazja do pisania o niesmiertelnej muzyce. Odpowiedz Link
maria421 Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 19:29 Nie no, jak analny? On jej miedzy ledzwia (ledzwie?) wchodzi, ale nie wiadomo z ktorej strony :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 20:08 Marysia, to film nawet jakiś idiotyczny zrobili, pod tym samym tytułem :) Oczywiście, że chodzi o seks analny, to było całe clou historii. Jeśli się już ze Swiatlem upieracie bezcześcić wątek nieszczęsnego Demisa. Zresztą, Grecy to znani kozojebcy, więc może nawet taka celebracja jego "demise" bardziej jest odpowiednia niż zdrowaśki. Apropos, czy Swiatlo już odbył rekolekcje? Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 20:10 iwannabesedated napisała: > Apropos, czy Swiatlo już odbył rekolekcje? > Przecież dzisiaj jest wtorek! Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 19:44 No i oczywiście wszyscy zapomnieli Chujo Iglesiasa. Smagła uroda znad Riviery, śnieżnobiałe zęby, łagodny głos, sentymentalne posenki do latynoskich rytmów. Zawsze w bielutkim garniturku z koszulą rozpiętą od połowy odsłaniającą opalony latynoski tors. Idol wszystkich pań w średnim wieku. Nawet ja lubiłem słuchać Chujo. Odpowiedz Link
maria421 Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 19:54 He he... Drupi byl brzydki, ale mial sex appeal, Chulio, jak na moj gust zbyt przeslodzony. Tzn. w wygladzie, bo piosenki fajne. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 20:04 Byla tez wyborna grupa niemiecka z tej samej polki o nazwie Dzingis Khan. Spiewali Moskwe, Izrael i -oczywiscie- Dzingis Khana. Do dzis zdaje sie spiewaja na jarmarkach do kielbaski. A Boney M kilka lat nazad wystapil w Rembertowie z okazji "Dni Rembertowa" :))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 20:24 Może się jeszcze odrodzą jak feniks z popiołów? Mój znajomy jeden, taki buc, co był modelem w Paryżu, skorelowany z właścicielami Wilanowa, opowiadał, jak onegdaj na początku lat 1980-tych pracował w Stołecznej Estradzie. Jako jeden z absolutnie nielicznych pracowników owej szacobliwej instytucji, dukający cokolwiek w jakimkolwiek języku - przydzielono go do obsługi tournee Tiny Turner. Która w owym czasie się znajdowała w kompletnej i totalnej dupie, i sprowadzona została do poziomu śpiewania do kotleta, w lokalach ze strip-teasem w krajach za żelazną kurtyną, więc już chyba niżej upaść nie można. Kilka lat potem zaś, Tina zrobiła swój come-back płytą Private Dancer, i się na topie topów zagnieździła tak długo jak jej to pasowało, czyli całkiem długo. Obecnie Tina jest obywatelką Szwajcarską, i chyba siąsiadką Xurka. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 20:40 By the by o sasiadkach Xurka: Wskrzeszenie Tiny to byla normalna epitomia odrodzenia. Chrysta i Lazarza chyba przebila. O wlasnie. Moze miast upadkow, o odrodzeniach pogawedzmy. Mi przychodzi np. Dusty Springfield www.youtube.com/watch?v=Wn9E5i7l-Eg oraz Eartha Kitt www.youtube.com/watch?v=pk-YSLfVFp8 Mi to sie nawet marzyl taki kambek Wiesi Sosnickiej, ktora na swoim szczycie medzila strasznie, ale rury miala wysmienite. Teraz to pewnie za pozno, ale dobry pomysl, nie? taka odgrzana i umiedzynarodowiona Wieslawa? Odpowiedz Link
blues28 Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 21:04 O! Jak sie fajnie watek scurwil:-) Po pierwsze primo, nie zgadzam sie na odrodzenie Boney M bez Bobbiego! On byl sola zespolu i byl pomarl! Po drugie: Tina jest zjawiskiem, obawiam sie niepowtarzalnym. Ona miala chyba po 70-ce jak spiewala niczym mlodka i machala bardzo przyzwoitymi nogami w mini. To jest rodzaj precedensu i dziwu natury. A teraz robi za rentierke i sadiadke Xura. Nalezy jej sie! Po trzecie: slawy rodzime. Taka Violetta i Zdzislawa (wszak Sosnicka to Zdzisia) glosy mialy miesamowite. Ale repertuar mocno po nie moich pieniadzach. Wiec osobiscie nie tesknie za nowa plyta Sosnickiej, ba, ja nawdt nie wiem czy kobieta zyje i co robi. Ale to tylko takie moje dywagacje, ze pewne rzeczy sa niepowtarzalne. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 21:18 Oj Blues, ale my bysmy Zdzi dali nowiutenski repertuar, ubrali by ja, uczesali, podmalowali, na scene wwiezli. Sprawdzilem wlasnie, w najblizszy sierpien walnie Zdzi 70ka...hm, to moze jednak nie. Odpowiedz Link
blues28 Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 21:33 :-)) No i nagle sobie wyobrazilam nowiitenki repertuar Zdzisi. I zaden mi nie pasuje, z wyjatkiem duszoszczypalnosci, ktore spiewala glosem jak dzwon. Mysle, ze ma sie dobrze na zasluzonej emeryturze :-) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 22:59 a jeszcze byly Smokie z tym blondaskiem i jego Alice next door, to tez bylo fajne.. M Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 23:29 Owszem :) Te lata 70 ciekawe byly, androgenicznie. Blondas na mysl mi przywodzi mieszanke Judie Foster i Carli Bruni ;) Ale hit ten to, w istocie, byla moja podstawowka. Zaraz obok Demisa i reszty. W tym samym dokladnie momencie dzialal tez na pocztowkach dzwiekowych "The Middle of the Road": www.youtube.com/watch?v=HtAZ8jXYL-w Glowe dam, ze moj brat swietnie pamieta Sacramenta :) I, kurde, prosze nie zapominac o Pussycat! To byli chyba Holendrzy, w PRL w ciagu ich 5 minut naokraglo grzmiano o ich "polskich korzeniach": www.youtube.com/watch?v=f35JyHY38a0 Odpowiedz Link
roseanne Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 23:32 ok, przeblondenelam propzycje sakrament kiedys gdzies zabrzmialo w radio pussy jakos nie zresztom, za mloda jestem :P Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 23:39 Kilka lat ci brakuje, dziecko ;) Nawiasem, wlasnie podsluchuje pare piosenek Pussycatow, i ta panna Kowalczyk miala calkiem porzadny glos. I zupelnie amerykanska angielszczyzne. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 23:45 Normalnie omdlewam! The Rubettes: "Sugar Baby Love"! Zelazna pozycja w kolekcji pocztowek dzwiekowych z Rozyca z czasow sredniej podstawowki :)) www.youtube.com/watch?v=qglQ0aiEGA0 Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 23:55 chris-joe napisał: > Normalnie omdlewam! The Rubettes: "Sugar Baby Love"! Zelazna pozycja w kolekcji > pocztowek dzwiekowych z Rozyca z czasow sredniej podstawowki :)) > www.youtube.com/watch?v=qglQ0aiEGA0 > Wtedy na pocztówkach też się kupowało zespół Slade "Mama We Are All Crazy Now". Nasz stryjeczny brat z Roztocza wtedy przyjechał do nas do Warszawy abyśmy mu napisali fonetycznie słowa do ich piosenek. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 23:58 swiatlo napisał: > chris-joe napisał: > > > Normalnie omdlewam! The Rubettes: "Sugar Baby Love"! Zelazna pozycja w ko > lekcji > > pocztowek dzwiekowych z Rozyca z czasow sredniej podstawowki :)) > > www.youtube.com/watch?v=qglQ0aiEGA0 > > > > Wtedy na pocztówkach też się kupowało zespół Slade "Mama We Are All Crazy Now". > Nasz stryjeczny brat z Roztocza wtedy przyjechał do nas do Warszawy abyśmy mu n > apisali fonetycznie słowa do ich piosenek. > No właśnie, ci Slade po paru latach jak ich kariera przygasła to przyjechali do Polski i występowali w hotelu Forum. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 10.02.15, 23:50 chris-joe napisał: > > W tym samym dokladnie momencie dzialal tez na pocztowkach dzwiekowych "The Middle of the Road": www.youtube.com/watch?v=HtAZ8jXYL-w Glowe dam, ze moj brat swietnie pamieta Sacramenta :) Middle of The Road to był mój pierwszy live concert w życiu. Było to w Sali Kongresowej. Ojciec mnie tam zabrał. Nie pamiętam który to był rok. Oni śpiewali nie tylko Sacramento, ale i Soleil Soleil, Tweedle Dee Tweedle Dum, Chripy Chirpy, etc. To było chyba w 1973, bo pamiętam że na początku liceum. Koledzy się ze mnie śmiali że takiej obciachowej muzyki słucham, a nie Garego Glittera czy Rolling Stonesów. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 00:04 swiatlo napisał: > chris-joe napisał: > > > > > W tym samym dokladnie momencie dzialal tez na pocztowkach dzwiekowych "The Middle of the Road": www.youtube.com/watch?v=HtAZ8jXYL-w Glowe dam, ze moj brat swietnie pamieta Sacramenta :) > > Middle of The Road to był mój pierwszy live concert w życiu. Było to w Sali Kon > gresowej. Ojciec mnie tam zabrał. Nie pamiętam który to był rok. Oni śpiewali n > ie tylko Sacramento, ale i Soleil Soleil, Tweedle Dee Tweedle Dum, Chripy Chirp > y, etc. To było chyba w 1973, bo pamiętam że na początku liceum. Koledzy się ze > mnie śmiali że takiej obciachowej muzyki słucham, a nie Garego Glittera czy Ro > lling Stonesów. > OK, nie liczę tutaj koncertu "Biedroneczki są w Kropeczki" oraz występu Teresy Tutinas w parku koło Stadionu Dziesięciolecia. Która zresztą mnie ośmieszyła, bo stałem w pierwszym rzędzie, a ona w pewnym momencie zaczęła do mnie śpiewać i raptem przerwała śpiew i ze śmiechem się zapytała dlaczego tak się czerwienię. Wobec całego parku. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 00:20 A Framerow pamietacie ? Zofie i Zbigniewa? fajna para z nich byla.. M Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 00:35 Jasne, ze pamietamy :)) Przez pare sezonow mego pacholectwa krolowali. Chyba tuz obok Rinn i Czyzewskiego, moze chwile wczesniej :) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 00:53 mz, Czyzewski to troche wygladal jak Karel Gott i zdaje sie dalej zyje? M Odpowiedz Link
minniemouse Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 01:15 nieno, jak szanowny Demis ma spoczywac w doborowym towarzystwie to nie mozna nie napomnknac o Matia Bazaar, Bielo Dugme, a taka piosenka Monaco...ha! M Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 01:24 Nie, nie i nie! Sie czepne tylko Belo Dugme, choc wogole nie znam. Ale to jest niemal religia prebregovicianska. Wiec inny zasieg, inne konsekwencje. Wogole sie na watek nie kwalifikuje. NIE! ;) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 00:11 Ja tam nie wiem. Szczaw bylem, pocztowek nie kupowalem, sluchalem tych brata. Raz w zyciu spedzilem kilka dni w szpitalu, jako straszny smrod, jakis zaladek czyco. Pamietam boskie galaretki owocowe i wszedzie, absolutnie wszedobylska obecnosc "Anna Maria" Czerwonych Gitar. Teraz sprawdzam, ze ten hit wyszedl w 1968 roku, czyli gdy mialem 6 wiosen. www.youtube.com/watch?v=u1MPPzisi0E Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 00:18 chris-joe napisał: > Ja tam nie wiem. Szczaw bylem, pocztowek nie kupowalem, sluchalem tych brata. > > Raz w zyciu spedzilem kilka dni w szpitalu, jako straszny smrod, jakis zaladek > czyco. Pamietam boskie galaretki owocowe i wszedzie, absolutnie wszedobylska ob > ecnosc "Anna Maria" Czerwonych Gitar. Teraz sprawdzam, ze ten hit wyszedl w 196 > 8 roku, czyli gdy mialem 6 wiosen. > www.youtube.com/watch?v=u1MPPzisi0E To wtedy kiedy się zatrułeś naftaliną. A potem słuchałeś "Takie Ładne Oczy". W Łebie. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 00:27 Nie wtedy. Kiedy sie nazarlem naftaliny myslac, ze to cukier, to mi tylko zaladek przeplukali i wrocilem na noc juz chyba do domu. Cos innego bylo, przy innej okazji, jakies zatrucie. Z tydzien tam siedzialem. Sam srodek lata, gorac, i ta "Anna Maria". Nawet to niezle wspominam. Odpowiedz Link
maria421 Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 08:19 Manhattan Transfer i "Chancon d´amour" pamietacie? A w Polsce wtedy byl Vox i "Bananowy Song". Odpowiedz Link
minniemouse Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 09:19 Chancon d'amour no jasne, to chyba wszyscy u mnie na poworku wyli nawet trzyletni syn mojej sporo starszej kolezanki ktora twierdzila ze onci ma sluch absolutny i glos jak dzwon : ) pierwsze co w RFN kupilam to Boney M i Manhattan Transfer : ) wlasnie, potem juz kolejnosci nie pamietam ale nabylam Pink Floyd, The Doors, Cabaret, oj boze wiecej na razie nie pamietam, tyl tyle lat. a wy co? Minnie Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 09:29 No czyż to nie były słodkie czasy? MIDDLE OF THE ROAD - Chirpy Chirpy Cheep Cheep. 1971 German TV. Super quality (HD) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 09:53 A czy jesteście w stanie odtworzyć zabawę szkolną z wczesnych lat 70-tych? Oprócz Midle of the Road był Gary Glitter, Samba Pati, Beautiful Sunday, Seasons in the Sun, Slade, Blockbuster by Sweet, Suzi Quatro, Sweet Little Rock And Roller. Jako miłosne tango przytulango to było If You Leave Me Now by Chicago. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 11:05 Nie moge tego pedfa Garego ale muzyke mial faktycznie niezla, zabawa szkolna hmm no ja troche jakby mlodsze pokolnie moze to jeszcze byl Pink Floyd, Janis Joplin, CCR, Europa Santany, Procol Harum, Slade, Marmalades, 10CC, Mellow Yellow, Donna Summer, Tne Village People, BTO, B, S &Tears, Cream Joe Cocker, Deep purple ofcorz the Kinks, Roy Orbison przeca, The Who, a ktos moze zna The Four Tops i you knock me down like a hurricane poznalam to tutaj ale to dosc stare M Odpowiedz Link
maria421 Re: Najbardziej rewolucyjne 11.02.15, 13:22 "If You Leave Me Now" to jest jedna z najlepszych piosenek wszechczasow. Odpowiedz Link