jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 05.04.15, 12:33 Re: Sobotni wieczor ertes 05.04.15, 04:48 Gdzie mieszka? Daleko? Re: Sobotni wieczor jutka1 05.04.15, 08:26 Ertesie, o czyje miejsce zamieszkania pytasz? :-) Niedziela jutka1 05.04.15, 09:05 Jest słonecznie, 1C i szron na trawie. Maksymalnie ma być dzisiaj 6C. Zima. No, ale dobrze przynajmniej, że słońce świeci, więc nie jojczę. Miłego dnia Re: Niedziela ewa553 05.04.15, 09:11 slonce swieci jak szalone, niebo jak w Brazylii:)) Narazie 12 stopni (na balkonie), ma byc do 20. Pakuje plecaczek i znikam. Milego dnia wszystkim zycze! Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 05.04.15, 16:31 Dołączam się do jojczących na pogodę. Cóż za syfiastość nieokiełznana.... Leje, piździ, ziąb... Paskudztwo... Uśmiałam się, że Ewunię zaskoczyła nagle ogrodowa pasja Luizy-w-Ogrodzie. No kto by pomyślał... HAHAHA Skoro tu Ertes coming-out jako canadian wykonał, to ja się uśmiałam wielce, jak poprzednio się skarżył, iż wyzwiskami był obsypywany. Jak mu słusznie wytknął Pyton, nie było to tutaj, i chyba wtedy nawet nie był jeszcze Ertesem. I na dodatek, nie jego wyzywali, tylko odwrotnie. Coś jakiś epitet w rodzaju "głupia rura" sobie mgliście przypominam... a potem fakt, iż ten osobnik, podający się za młodą laskę, mnie potem na priva na polczacie wyciągnął. Ja myślałam, że w celach podrywczych, a on się mnie pyta czemu ja jestem niegrzeczna i (sic!) obrażam ludzi... To se pomyślałam, że jest to prawdziwy wariat z urojeniami i się zmyłam, szerokim potem łukiem omijając, bo co jak co, ale wariatów to ja się boję... :D Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 05.04.15, 20:21 HAHAHAHAHA. Jak Ertes zechce, to może zrobi coming out swoich innych nicków z prima. Ja sporą część z nich znam, ale nie mnie Ertesa outingować, c'nie? :-)))) Co do pogody piździastej, to tutaj to samo. Zimno, wietrznie, i co rusz śnieg padał. Raz nawet sypał. WTF. ?!?! No nic to Jagna (parafraza cycatu). Walizka nie spakowana, góra rzeczy do wzięcia rośnie w postępie geometrycznym, nie wiem, jak ją dopnę. Znowu skończy się leżeniem na walizce na przemian ze skakaniem po niej. :-))) Eeeee. Niekcemisiempakować. Idę jakiś serial obejrzeć czycuś. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 06.04.15, 07:55 Za oknem jasna szarość, rano był szron. Pakuję się i zbieram do wyjazdu. Uwaga 100K w poprzednim Pierdulonie o kierunkach zmierzania etc. była bardzo słuszna - zapomniałam tam dopisać. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 06.04.15, 08:40 Wczoraj u nas byla lepsza pogoda niz we wloskich Alpach :) Dzisiaj juz nie ma slonca, ale nadal jest spokojnie i calkiem spacerowo. Milego poniedzialku:) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 06.04.15, 17:42 Nadal zimno jak cholera. Co za uporczywość nieznośna... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 06.04.15, 17:49 Dzisiaj rano wjechałam w śnieżycę. Taką zimową, gęstą i upierdliwą śnieżycę. Mam dość. Poproszę o wiosnę, bo mnie szlag trafi. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 06.04.15, 18:19 Mnie już trafił i jestem trafiona. Zwłaszcza, że obrzydliwi Kanadole zamieszczają sprośne zdjęcia w towarzystwie obłudnych łkań o zmasakrowane oceanem i plażą derrirery. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek - mgła, szaro, zimno 07.04.15, 08:39 Zero stopni. !!! Kifjute, no doprawdy. :-/ Pierdziaczę, pracuję dziś z domu. Moich pracowników jeszcze dzisiaj nie ma, na dworze piździawka, a biuro po długim weekendzie: wyziębione. Dla własnej zdrowotności ;-) wolę zostać w domu i nie ryzykować przeziębienia. Przynajmniej popiszę w spokoju, a mam do napisania dwie rzeczy, które wymagają trochę skupienia. Lepszej pogody, i miłego dnia życzę :-) Odpowiedz Link
maria421 Wtorek, slonecznie 07.04.15, 08:49 i powietrze juz jakies takie wiosenne, posylam je na wschod, niech Wam sie w Warszawie ociepli . Milego dnia:) Odpowiedz Link
blues28 Wtorek - slonce 07.04.15, 10:40 Mój wtorek jest wlasnie sloneczny i nawet cieply. Ale zeby nie draznic skulonych chlodem, spiesze doniesc, ze nadciaga front z deszczami i gwaltownym ochlodzeniem. Co oczywiscie skutkuje globusem, ale tak czy owak zaraz zbieram sie na rehabilitacje. Semana Santa minela nader pieknie ale jakos strasznie duzo ludzi zjechalo na dawniej prawie dzika plaze. A moze juz w ogóle nie ma dzikich plaz? Kliknelam wyslac, ale nie wyslalo sie bo: "Nie wypelniono pola temat". Co jest dzis grane z gazeta? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Tymczasem u nas nadeszla zima 07.04.15, 11:50 Dolaczam do frakcji zaskoczonej pogoda, z godnoscia ignorujac wiesci z Brazylii. Po mrukliwej i krotkiej burzy ochlodzilo sie, z wnetrza kontynentu wieje zimne powietrze, patrze na termometr i jest 13 stopni a to dopiero osma wieczorem! Caly tydzien ma byc chlodny, 22 stopnie w dzien i okolo 10 w nocy. Nie ma glupich, jutro czyszcze piecyki a Buszmen zostanie oddelegowany do przytaszczenia drewna opalowego z drewutni! Jakies 130 km w linii prostej od nas na zachod padal dzisiaj snieg... First 2015 Snow 7th April - Shooters Hill - RAW VIDEO - Quick Look Oddalam sie poszukac welnianych skarpetek i uggboots. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
blues28 Re: Tymczasem u nas nadeszla zima 07.04.15, 14:50 Wnosze, ze musi byc wielka róznica w temperaturach odczuwalnych, bo ja przy +20/9 mam otwarte okno, ani mi w glowie skarpety, ze nie wspomne o piecykach i ogrzewaniach :-) No ale od czwartku bedzie max 10 i sciana deszczu. Czyli wiosna u mnie jeszcze nie okrzepla. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Tymczasem u nas nadeszla zima 07.04.15, 15:16 Dziwne jest, że zaraz po północy spacerując psa - wiosnę się czuło. Ciepławo do tego stopnia, iż młódź urządziła w nadbrzeżnych krzakach garden-party... Odpowiedz Link
jutka1 Środa 08.04.15, 08:00 Za oknem bezet i brrr. Mam dość trudny dzień, bo "naćkany" spotkaniami i kończeniem dokumentów. Chyba posiedzę w pracy do późna. :-/ No nic to, nie jojczyć, ryjem do przodu. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Środa 08.04.15, 16:30 Nie wiem, chyba "kopiuj/wklej" z poprzednich postów zacznę robić... Zimno... niezachęcająco... niby udaje, że wiosna... ale starzy mądrzy górale wiedzą, że to wcale wiosna jeszcze nie jest. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, słońce, zimno 09.04.15, 08:05 Za oknem słonce aż oślepia, ale jest -1C. Brrr. Ma dojść do +13C. Grafik mam dzisiaj napięty jak gumka u majtek, gorzej niż wczoraj. Brrr. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartek, słońce, zimno 09.04.15, 11:51 No pacz pani:-) U mnie tez bedzie tylko 13 ale za to ciemno, zimno i deszcz leje! Przy powrocie z La Paz przemokly mi buty - poszlam w pantofelkach upierajac sie, ze juz wiosna- a takze wiatr zlamalmi parasol. Mój ulubiony, noszsz... Jest prawie dwunasta a ja mam zapalona lampke na biurku, bo ciemnica straszna. Teraz poczytam sobie prase a potem wezme sie za gotowanie pozywnej zupy na kurczaczych skrzydelkach. Jutka,oby bylo lzej niz zakladalas! Milego czwartku :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, słońce, zimno 09.04.15, 22:23 No, było lepiej. Trochę. Tak czy siak, przeżyłam, jutrzejszy dzień też przeżyję. Żeby nie wiem co. :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Odmladzam sie. Albo wrecz przeciwnie. 09.04.15, 14:59 Zimno bylo dzis jak w psiarni, 18 stopni i przenikliwy wiatr, ze psa na dwor nie wygonic, pomimo planow niczego nie zrobilam w ogrodzie. Co tam, marchewke i buraki posieje jutro, ma byc spokojniej choc przekropnie. Ale ja nie o tym mialam... otoz dzisiaj bralam u corki korepetycje z uzywania smartfona, Samsunga Duos nowki niesmiganej, pierwszego smartfona w moim zyciu i jeszcze nie wiem, czy mnie odmlodzi (jako ze czuje sie dziewiczo niesmiala z tym sprzetem w reku), czy ze stresu osiwieje i zejde :) Jak juz opanuje te wszystkie gesty suwania i popychania okienek palcem, i wduszania tych malutkich ikonek, pewnie zaladuje sobie dziesiatki appow ogrodniczych i to jedno mobilizuje mnie do dalszej nauki ;) Pozdrawiam, tym razem z komputera, bo stanowczo szybciej sie pisze oburecznie na klawiaturze niz kciukowo na kawalku szkla! Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 09.04.15, 16:02 A tu - zdumiewająco - słońce! I, jak się cupnie opierając plecami o drzwi tarasu, dzieląc pod dupą z psem baranią skórkę - to grzeje! Coś czuję jest w tej wiośnie, ja to jej już w ogóle nie wierzę, ale jak daje trochę słońca - to brać! :D p.s. noc miałam taką gównianą, że myślałam że wykituję, a na sam jej koniec, jako wisienka na "torcie" śnił mi się ... (idę opisać na Snulum). Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 10.04.15, 09:13 Za oknem słońce, +2C. Podobno ma dojść do 17C... Robię dziś za konia na westernie, więc biegnę do roboty, a Wam życzę miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
ewa553 smutek w sercu moim mieszka... 10.04.15, 09:52 pozna jesienia zobaczylam pod rozlozysta grusza malego jeza(jerza). Natychmiast zbudowalam nad nim szalas z galezi, nasypalam suchych lisci, zrobilam plotek ochronny aby wiatr lisci nie zwial. Wczoraj postanowilam tom konstrukce rozebrac, bo juz prawoe lato. Przygotowalam dla jerzyka smakowity powitalny obiad (kocia puszka, one to lubia). Ro zebralam delikatnie konstrukcje, a pod liscmi lezom zwloki jerzyka:( jest mi bardzo smutno, chcialam mu zgotowac wspaniale zycie u mojego boku, a mial za to tylko zjadac slimaki. Mial miec raj na ziemi. I taki smutny epilog. Odpowiedz Link
maria421 Re: smutek w sercu moim mieszka... 10.04.15, 10:10 Ewa, ja mialam jeze w moim ogrodku. Mieszkaly sobie pod drewnianym domkiem gdzie trzymam narzedzia. Pewnej jesieni sie nawet rozmnozyly i mialy cztery male jezyki. I kiedys stalo sie.... Wycofujac samochod z garazu przejechalam jeza :( nie wiem, czy mojego czy innego, w kazdym razie od tamtej pory nie mam jezy w ogrodzie :( Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: smutek w sercu moim mieszka... 10.04.15, 10:38 Ewo, szkoda jezyka, ale moze byl za stary albo chory... Zachec jaszczurki i drozdy zeby sie do Ciebie wprowadzily, tez wsuwaja slimaki az milo! Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek chlodny i wilgotny 10.04.15, 10:36 Zlapal mnie niechciej, wiec udalam sie w jego objecia razem z nowa komorka i kolejna ksiazka Barbary Kingsolver. Niedawno przeczytalam jej "The Poisonwood Bible" i tak jak nie lubie ksiazek o Afryce, tak od tej nie moglam sie oderwac. Stokrotko, znasz ja? Komorka zostala mniej wiecej opanowana, dokonalam filmiku chrapiacego krolika oraz podlaczylam sie do sieci telefonicznej po spedzeniu dluugiego momentu na telefonie do naszego operatora komorkowego (przy okazji spalilam ryz na obiad). W poludnie przyszla paczka z nasionami na jesien i wiosne, Buszmen zostal poinformowany w nieznoszacych sprzeciwu slowach, ze caly weekend bedziemy pracowac w ogrodzie, czyli takiez sa moje plany na weekend. Pogoda ma byc podobna do dzisiejszej, ale od czego sa kalosze i kurtki przeciwdeszczowe. Poslalam tez emajla do znajomej, ktorej syn szuka pracy w ogrodzie zeby sobie dorobic - stawka niska, wiec chetnie bym go wynajela. Za niecaly miesiac otwieramy ogrod dla publicznosci a tu trzeba co nieco pokopac, Buszmen pracuje a ja sie na to nie pisze... Tak wyglada jesienne slonce w ogrodzie, gdy akurat deszcz nie pada. Ciekawe, czy zgadniecie co to za rosliny widac na zdjeciu ;) Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Piątek był słoneczny i kompletnie krejzi 10.04.15, 19:46 KJAP. Piękna pogoda była, ale widziałam ją tylko w drodze na lunch i z lunchu, oraz przez okno. Dzień był zgodny z przewidywaniami, i zgodnie z powyższym czuję się jak koń po długim westernie. KJAP. No nic, najważniejsze, że piątek, że nie muszę w weekend pracować, że jutro jem linner (lunchodinner ;-) ) w dobrym towarzystwie, i że jutro nowa PoS doprowadzi me pielesze do porządku. Nie ma to, jak patrzeć optymistycznie na świat. :-))) Luizo, nie mam pojęcia co to jest na zdjęciu... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Piątek był słoneczny i kompletnie krejzi 10.04.15, 22:10 Mnie się natomiast udało złapać długi ciepły spacer nad Wisłą i poobserwować zachód słońca. Odpowiedz Link
roseanne Re: Piatek chlodny i wilgotny 10.04.15, 20:36 russian sage i canna? nadal leje! - co bylo to bylo co moze byc jest a bedzie to co bedzie Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Piatek chlodny i wilgotny 10.04.15, 22:13 Cholera! Nie znam tej książki. Wguglałam i brzmi ciekawie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Rosliny na zdjeciu 11.04.15, 02:20 Oprocz szalwii wszystkie pozostale rosliny byly zbyt egzotyczne dla Europejczykow ;) Fioletowe kwiaty na pierwszym planie to szalwia meksykanska, te proste tyczki z tylu to kasztan wodny, duze liscie to kurkuma a na prawo od niej widac kawalek lisci waleriany. W tle zolto kwitnaca grevillea i flame tree. A teraz biore Buszmena za szmaty i wloke go ogrodu, jak osa pajaka ;) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
iwannabesedated Achtung Achtung, Uwaga, Wnimanije 10.04.15, 23:27 Nowe STRASZNE zdjęcia na wątek brazylijski wlepili Kanadole. Ostrożnie wchodzić, głęboko oddychając. Na siedząco najlepiej wchodzić... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Achtung Achtung, Uwaga, Wnimanije 11.04.15, 02:24 iwannabesedated napisała: > Nowe STRASZNE zdjęcia na wątek brazylijski wlepili Kanadole. > Ostrożnie wchodzić, głęboko oddychając. Na siedząco najlepiej wchodzić... ...i z parasolem ;) Zdjecie z widokiem z wychodka bardzo mi sie podoba. Onegdaj pokazywalam tu zdjecie z wychodka bez drzwi na gorskim stoku na Nowej Zelandii. Moze zrobimy sobie wychodkowa galerie? Forumowicze bez widokow beda mogli sobie wydrukowac zdjecia jako plakat i powiesic na scianie naprzeciwko stolca w ich swiatyni dumania. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, słońce :-) 11.04.15, 10:19 Słońce bije po oczach; już teraz jest 14C (!!!), a ma dojść do 20C. Jesjesjes. Wstałam wcześnie, żeby przygotować front robót dla nowej PoS (nie wiem, czy znacie ten fenomen: sprzątanie przed przyjściem PoS :-D ). Teraz siedzę i na nią czekam. Jak dotrze, to pójdę na zakupy jakieś, do bankomatu, do kontenerów recyklingowych. Mam nadzieje, że dotrze - na razie ma 20 minut spóźnienia. Hmmm. Weekend jawi mi się bardzo miło. :-) Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Sobota, słońce :-) 11.04.15, 14:08 U mnie tez slonce bije po oczach i grzeje ostro. Wiosna przeprasza za nietaktowne deszcze i chlody sprzed paru dni i mówi, ze wraca. Teraz jest 20 st, dobijemy pewnie do 23. Rano jednakowoz bylo rzesko i mialam mala kurtke, która w miare uplywu godzin uwierala coraz bardziej. Schodzilam sie po miescie w poszukiwaniu prezentu urodzinowego dla kolezanki. Przekartkowalam mase ksiazek, obsluchalam nowe plyty, gapilam sie na wisiorki, bransoletki i kolczyki Aristocrazy. W koncu zdecydowalam sie nanowego Perez-Reverte "Hombres buenos". Zaraz biore sie za obiad, potem prasówka narecza gazet weekendowych a wieczorem party urodzinowe. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczna niedziela - na razie... 12.04.15, 02:44 Slonce bije po oczach, ide sadzic, ciac i pielic dopoki nie pada. Prognoza mowi o przelotnych deszczach a radar pogodowy pokazuje drobne chmury nadchodzace z poludnia. W srode ma byc 25 stopni a w czwartek 28. Znakomicie! To co posieje dzis i jutro bedzie podlane a potem podgrzane, ogrodnicza pogoda na zamowienie ;) Zycze Wam takiej pogody jakiej potrzebujecie Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczna niedziela - na razie... 12.04.15, 08:05 U nas tak samo. Tylko temperatury inne. :-) Mam nadzieję na spokojną i relaksującą niedzielę. Oprócz czytania i gotowania zupy ogórkowej nie mam żadnych planów. :-) A za oknem z dnia na dzień bardziej zielenieje. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Poniedzialek 13.04.15, 09:16 Dzien wstaje bardzo sloneczny i bedzie nader wiosenny. Dobijemy do 22-23 st. Znakomicie. Zaraz lece sie rychtowac na akupunkture, która z powodu rehabilitacji zawiesilam na kolku na miesiac. Lece wczesniej,bo a/ napije sie kawy z psiapsiólka która mieszka w okolicach, b/ pogadam jak czlowiem przed wlasciwa sesja z akupunkturzystka, bo lubie ja bardzo. Potem mam mala wizyte w La Paz. Do zajezdni zjade póznym popoludniem. Milego dnia i tygodnia! Baj! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 13.04.15, 09:22 Tutaj też słońce, choć temperatura dojdzie jedynie do 13C. Ale dobre i to. :-) Lecę, bo już jestem spóźniona. Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, słońce 14.04.15, 09:25 Świeci słońce, ale jest zimno: 4C. Maximum dzisiaj: 10C. :-/ Pracuję z domu, więc w sumie pogoda mi nie robi - nie muszę się przemieszczać. Tylko na pocztę po jakąś przesyłkę, i do piekarni na rogu, i tyle. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek, słońce 14.04.15, 13:35 Nocą nieco zrosiło, poranek zaś śliczny. Choć straszą burzami, już nie traktujemy tych strachów zbyt poważnie. 26C. Na plusie. Żadnych konkretnych planów. Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek, słońce 14.04.15, 14:34 Tak wlasnie podejrzewalam widzac, ze na stosownym watku nie dowiezli zadnych newsów :-) Enjoy!! U mnie wiosna, jakies tam 22, kubraczek stanowczo przeszkadzal. Przeszlam przez park, który jest juz bardzo ukwiecony i zielony- Kasztany kwitna jak opetane, jakies jakby lubiny, ale wiszace pysznia sie fiolkowymi kisciami, w ogóle zielen i kwiaty w pelnym rozbuchaniu. Nawet zrobilam zdjecia, ale nie wstawiam, bo pewnie bylyby blade przy brazylijskiej bujnosci. Umeczylam sie, bo chodze od rana i mój umyslowy kilometromierz zarejestrowal napewno z 12 km. Nawet wiecej. Zaraz zabieram sie za obiad, a pózniej bede odpoczywac, bo zmachalam sie strasznie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, słońce 14.04.15, 14:53 "wiszące jakby łubiny z fiołkowymi kiściami" brzmią jak moja ukochana wisteria: en.wikipedia.org/wiki/Wisteria:-D Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek, słońce 14.04.15, 15:35 No, ze tez ja nie wiedzialam, ze to wistaria! Dzieki :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, słońce 14.04.15, 15:40 :-) Inaczej nazywana glicynią (FR: la glicine). Pnie mi się po ŻD, po raz pierwszy w zeszłym roku zakwitła (po 12 latach od posadzenia). Ma długi rozbieg. :-))) Odpowiedz Link
felinecaline Re: Wtorek, słońce 14.04.15, 16:17 Tych "wiszacylubinow" jest bardzo wiele odmian - od jutkowej (i mojej tez) ulubionej gnii o robinie , kwitnaca zolto az do kwitnacej akacji. Tutaj te glicynie - wisterie wystepuja (wlasciwe slowo, bo wygladaja jak wystrojone na bal) w roznych kolorach - od bialego poprzez ...rozowy, "palme" czyli bladofioletowy i kila-roz az do intensywnie fioletowego. Teraz jest okres pierwszego kwitnienia,beda jeszcze pozniej 2 a jak rok dobry i pogoda sprzyja to i 3. A pachnie to-to mioooodem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, słońce 14.04.15, 16:23 To pierwsze kwitnienie jest najbardziej spektakularne, bo przed rozwinięciem się liści, czyli same kwiaty. Potem koegzystują z liśćmi i trochę się w nich "gubią". :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, słońce 14.04.15, 17:28 Dzis od rana same remonty. Obok domu stoi rusztowanie i uniemozliwia wjazd do garazu, wiec auto stoi na parkingu. Panowie wyczyscili mi sciane i jutro beda ja malowac. Pamietacie jak pisalam ze mi wesola mlodziez w Mikolajki dwa jajka rzucila na sciane? Usuniecie tego syfu bedzie mnie € 1000 ,- kosztowalo. Po poludniu natomiast pani laryngolog wyremontowala mi nos, za pomoca igly elektrycznej. Moze bede na pare lat miala spokoj z krwotokami z nosa, a przynajmniej bede mogla spokojnie na krotki urlop wyjechac, za niecale 2 tygodnie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, słońce 15.04.15, 09:08 do gdziue wyjezdzasz Mario? Ja lece w niedziele do Lisbony, o czym zapewne po raz setny pisze:) tak mam. Glicynia mi sie tez bardzo podoba, myslalam o posadzeniu w ogrodzie na scianie domku, ale jednak nie da rady, musialabym wybudowac altanke czyco i na ogladaniu u innych sie skonczylo. U mnie pelne lato, dzis ma dojsc do 28 stopni, wie zabieram sie do robot domowych, aby wyjsc dopiero po poludniu do ogrodu. W moim jeziorku pokazala sie pierwsza rzabka, a raczej olbrzymie zabisko w nieciekawym kolorze i gruba jak wszystkie zony Ertesa. Chyba obdarzy mnie malymi, ciekawe czy juz dzisiaj bedzie cala powierzchnia wody pokryta skrzekiem. Ciekawe jak one to robia, ze na koncu zostaja jakies marne 3-4 rzabki? Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek, słońce 15.04.15, 10:10 Ewa, tym razem nie jade ani do Wloch, ani do Polski, lecz w przeciwnym kierunku, a dokladnie do Francji, a jeszcze dokladniej do Normandii , docelowo do Mont Saint Michel. Zycze Ci przyjemnego pobytu w Lizbonie , a pewnie tez w okolicach, bo mysle ze np. Cabo da Roca tez zaliczysz. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 14.04.15, 09:31 Czy nie macie czasem wrazenia ze jakis wirus glupoty grasuje , tym niebezpieczniejszy ze ludzie nie rozpoznaja jego sypmtomow i sami chetnie sie nim zarazaja? Ofiara takiego wirusa jest np. 65 letnia Niemka, matka 13 dzieci ( i babcia nie wiem ilu wnukow), splodzonych z 5 roznymi mezczyznami, samotnie wychowujaca najmlodsza 9 letnia corke, ktora w sierpniu urodzi czworaczki i bedzie dumna mama 17 dzieci. Choc czworaczki biologicznie nie sa jej dziecmi, pochodza od dawczyni (dawczyn?) komorek jakowych i dawcy (dawcow?) plemnikow, sa poczete in vitro gdzies na Ukrainie ( niemieckie prawo takich praktych zabrania), ona je tylko wyleguje. Za pozno modlic sie o rozum dla tej pani, zostaje tylko modlic sie o zdrowie... Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 14.04.15, 14:36 Slyszalam o wyleganiu kurczaków, kaczek itp. Okazuje sie, ze dzieci tez mozna wylegac, Czy jest psychiatra na sali? Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 14.04.15, 14:48 Psychiatra, a raczej psycholog tez juz sie na temat tej pani z mania rodzenia wypowiadal. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 14.04.15, 15:31 Dla mnie przypadek dla psychiatry, wyzej kompetencji psychologa :-( Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 15.04.15, 13:22 maria421 napisała: > Czy nie macie czasem wrazenia ze jakis wirus glupoty grasuje , tym niebezpieczniejszy ze ludzie nie rozpoznaja jego sypmtomow i sami chetnie sie nim zarazaja? Ech, Mario, znam takiego jednego, ktory ma 9 dzieci z 6 roznymi kobietami. Bedac dziadkiem sprawil sobie z ostatnia zona dzieci z probowki, ktore nosila i urodzila matka surogatka z Ukrainy (tam i na Bialorusi to duzy przemysl, posrednicy kasuja po kilkadziesiat tysiecy euro). Ale to nie wirus glupoty, a wiedziona pycha chec genetycznego powielania. Mysle, ze zdarza sie u obu plci. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 15.04.15, 14:52 luiza-w-ogrodzie napisała: > Ech, Mario, znam takiego jednego, ktory ma 9 dzieci z 6 roznymi kobietami. Beda > c dziadkiem sprawil sobie z ostatnia zona dzieci z probowki, ktore nosila i uro > dzila matka surogatka z Ukrainy (tam i na Bialorusi to duzy przemysl, posrednic > y kasuja po kilkadziesiat tysiecy euro). > > Ale to nie wirus glupoty, a wiedziona pycha chec genetycznego powielania. Mysle > , ze zdarza sie u obu plci. Ale rola faceta w rozmnazaniu jest minimalna, nieporownywalna z rola kobiety. Dzisiaj sie dopiero dowiedzialam ze 72-letni Janusz Korwin Mikke ,kandydat na prezydenta RP, rok temu ojcem zostal! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 302 :-) 15.04.15, 18:37 Widzisz Mario, ten przyklad udowadnia, ze glupota chetnie sie rozmnaza... A u nas dzis upal, chodzilam sobie w cieniutkich lnianych spodniach i shircie z krotkim rekawem. Jak milo jest! Potemn udalam sie do ogrodu, gdzie wynioslam na slonce wszelkie materacyki i poduchy. Musze je jednak na zime brac do piwnicy, bo w domu jest lekka wilgoc i rzeczy te maja niemily zapach. Moze przejdzie jak wyloze pare razy na slonce. Drzewa kwitna, juz chyba od miesiaca kwitna wszwedzie ogromne ilosci fiolkow. Tyle ich jeszcze nie bylo. Niestety, na kulach bukszpanowych zn owu sie pokazaly te chinskie bydleta:((( Dzis zbieralam je rekami, conajmniej sto ubilam. Milosnikow zwierzat przepraszam. Jutro nabede trutke i bede krzaki szprycowac... Nienawidze tych bydlat!! Jeszcze mi sie czesc krzakow po zeszlym roku nie odrodzila, a one znowu. Szlag mnie trafia. Odpowiedz Link
jutka1 Środa, pochmurno 15.04.15, 08:26 Za oknem takie ni to, ni sio. Pochmurno, szaro. Wczorajszy dzień, w zamierzeniu spędzony na spokojnej pracy w domu, okazał się tajfunem w Kongo. Wprawdzie z domu, ale większą część dnia musiałam gasić pożary. Część się jeszcze tli i będę dzisiaj dogaszać. Ech. :-/ Miłego dnia Wam życzę. :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Środa, pochmurno 15.04.15, 09:25 U mnie tez pochmurno i bedzie padac. Ale jest cieplo wiec zadnych kufajek nie trza, tylko parasol. Mój provider obdarowuje mnie nowym smartphonem wiec ide i zamienie sobie mój polski telefon nokia na samsunga. Potem do centrum na umówiony lunch, jak nie bedzie lalo to specerowym kurcgalopkiem. Milej srody! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda, znienacka wrocilo lato 15.04.15, 13:33 Rozpoczelam dzien kolejna dawka ohydnych chinskich ziolek, po czym udalam sie na akupunkture. Plecy juz prawie w normie, zatem moglam popracowac w ogrodzie, tym bardziej, ze zrobilo sie 27 stopni. Jutro bedzie jeszcze cieplej... Wysialam groszek pachnacy, posprzatalam i nawiozlam kolejna grzadke na ktorej kielkuje juz groch a jutro dosieje i dosadze do niego fenkul wloski, azjatyckie zieleniny i salaty. Czekam na kolejna paczke z nasionami ze sklepu z organicznymi nasionami, kupilam trzy odmiany burakow (w tym jedna zolta) i ciekawa jestem jak beda smakowac. Poza tym mam do skonczenia prezentacje PowerPoint na sobotni warsztat na temat, na ktory jeszcze warsztatow nie prowadzilam. Na niedziele planuje grzybobranie, juz ostatnie tej jesieni bo lada chwila na wyzynach zaczna sie przymrozki. Posortuje i posprzatam niedbale porzucone paczki z nasionami i bede zbierac sie do lozka. Chcialabym jutro wczesnie wstac, zeby wiecej zrobic w ogrodzie i moze wpasc na plaze kolo poludnia. Dobranoc! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda, znienacka wrocilo lato 15.04.15, 14:47 Pogoda piekna. Sciana domu wyremontowana, wjazd do garazu wolny. Masc ktora musze smarowac wnetrze nosa ma dzialanie anty-apetytowe. Przypadkiem wiec odkrylam srodek odchudzajacy. Poza tym jestem zdrowa, co mam oficjalnie dzis od lekarza, i nawet mi wyliczyl ze moje ryzyko zawalu jest nizsze niz przecietne dla kobiet w moim wieku. I jak tu sie nie cieszyc? :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Środa generalnie rzecz biorąc... 15.04.15, 22:36 ... do dupy raczej. Od kilku dn pogoda wichurzasta. W odniesieniu do chińskich ziółek, to może i jest to rzecz okropna, ale ja tam wolę. Moja ciotka ostatnio zaczęła chodzić, puścili jej po kropelce krwi z każdego opuszka palca, była ponoć czarna. Po czym nastąpiła jakaś fala okropieństw cielesnych, po czym się poczuła lepiej. Więc teraz trwa rodzinna obława na Ojca, bo twierdzi, że chory i ale od lekarzy się miga. Znaleźliśmy jakieś chińskie centrum w Umhalanga Rocks, to trochę daleko, ale nie kosmos jakiś. Skonsultowałam też z nią problem dziko rozmnażających się, o czym piszecie wyżej, a ciotka z kolei obgadała to ze swoim byłym, Stefanem i powiedzieli, że to jest plemnikoza. To znaczy, syndrom wuja Plemnika, co miał 4 dzieci z 4 kobietami, i niektóre nawet były jego. Z tym, że jedna się zabiła, kobita, syn od niej się powiesił, ale reszta żyje. Ponoć to jest moda taka wśród mężczyzn aby się na starość porozmnażać tu i ówdzie, dlatego ludność osiąga bardziej imponujące niż wuj efekty. W związku z tym, wszyscy się nabijają z mojego kuzna, bo się wywyższa jako jedyny trwający w małżeństwie z jedną babą od ponad 10 lat. Z naszego pokolenia oczywiście. Że "wtf jest nie tak z tymi ludźmi że nie mogą robić związków co działają". A pewnie sam zaraz pójdzie w pokraczne prysiudy i narobi naokoło kupę dzieci wszystkich możliwych płci, religii, kolorów i orientacji. Już sobie geja zamówiliśmy, bo nie mamy, muzułmanina oraz może także być azjatka lub azjata. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa generalnie rzecz biorąc... 16.04.15, 09:07 ... no. Środa była dupiasta. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Środa generalnie rzecz biorąc... 16.04.15, 13:10 Stokrociu, ludowa medycyna i zdrowe jedzenie przekonuja mnie bardziej niz lekarze szafujacy chemia. Jestem zdania ze poza diagnostyka laboratoryjna (rentgen i inne skany, badania plynow fizjologicznych) oraz chirurgia wspolczesna medycyna jest mocno przereklamowana... Poza tym Twoja rodzina brzmi bardzo interesujaco. Moja w porownaniu jest cicha i raczej nudna. Mam nadzieje ze Twoj czwartek jest lepszy od srody. Czego zycze. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
blues28 Re: Środa generalnie rzecz biorąc... 16.04.15, 17:34 Juz dawno mowilam, ze rodzina Stokroci bardzo nibanalna jest, poczawszy od dziadka wracajacego z wojny (dalej sie nie cofnela wiec o pradziadkach nic nie wiem). Moja jest tak normalna ze materialu na sztuke teatralna, ba na szersza anegdote, sie nie wycisnie :-) Odnosnie zas medycyny, to powiem tak: jak ci namacalnie stwierdza to, tamto i owamto i jedno gorsze od drugiego musisz wybrac jakas opcje. I musisz zaufac, ze ktos kto laduje w ciebie chemie wie co robi. Moj osobisty radar nie wylapal nikogo z medycyny alternatywnej komu moglabym zaufac. Z wyjatkiem akupunkturzystki, ktora polubilam bardzo jako fachowca a jeszcze bardziej jako czlowieka. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Środa generalnie rzecz biorąc... 16.04.15, 17:50 Odnośnie medycyny - się zgadzam ogólnie z Bluesem. Ważniejszy jest sam medyk, anieżeli metoda. I trzeba po prostu zaufać. Moim zdaniem medycyna konwencjonalna jest świetna w pewnych rzeczach - np. chirurgia. Ze złamaną kończną bym poszła oczywiście do szpitala. Tak samo jak zęby leczę u dentysty. Dziwne stany przewlekłe, lub choroby autoimmunologiczne - medtody alternatywne. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, słońce 16.04.15, 09:09 Jest 12C, ma dojść do 14C. Tak sobie, ale jest słonecznie, więc już lepiej. Dzień się szykuje dość upierdliwy. Ale dam radę, ryjem do przodu. :-) Miłego czwartku :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartkowy spacer przez ogrod 16.04.15, 12:53 Dzisiaj przesiedzialam caly dzien w ogrodzie, czyszczac krolikarnie i upajajac sie pieleniem. W koncu na plaze nie pojechalam, bo nad oceanem dulo, ale dzien mialam atrakcyjny i tak, bo zrobilam kolejny reportaz ze stanu ogrodu. Co najmniej raz na kwartal przechodze przez caly ogrod z aparatem w reku, zeby dokumentowac jak sie z roku nar rok zmienia. Skorzystalam z okazji ze zapowiadano ostatni cieply dzien tej jesieni i wstalam po siodmej rano, zeby zdazyc zrobic kilka zdjec ogrodu w niskim swietle. W naszej szerokosci geograficznej slonce podnosi sie tak szybko, ze nie ma czasu na dluzsze sesje zdjeciowe, zanim jaskrawe swiatlo poznego poranka splaszczy kontrasty i wybieli kolory. Kto chce, moze sie ze mna przejsc. Swiatlo poranka przez galezie drzew w gornym ogrodzie ale ponizej kurnika: Przespacerowalam sie z ogrodzonego warzywniaka w dol, zeby sprawdzic czy mandarynki dojrzewaja. W zeszlym roku nie zjadlam ani jednej, bo w kwietniu bylam w Europie. Wsrod szalwi udalo mi sie wreszcie dopasc zlota pszczole, tzw. Misiaczka (Teddy Bear Bee). Stawek obrosniety po lecie, papirusy juz zolkna. Musze sie ich pozbyc, bo zuzywaja za duzo wody. Schodzac od stawku do domu glowna sciezka (zdjecie zrobione u zbiegu drozki do kurnika i chodnika do warzywnika). I jeszcze uklon w strone wakacjujacych w Brazylii: kepka bananowcow za krolikarnia: Zycze czwartkowych przyjemnosci i oddalam sie do wieczornych obrzadkow Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartkowy spacer przez ogrod 16.04.15, 17:38 Bardzo miły spacer w ogrodzie, ja się zainspirowałam i korzystając, że u mnie dzisiaj pogoda trochę lepsza - uprzątnęłam taras. Może jutro resztę ogródka. Pytonu życzę w miarę spokojnego jednak dobicia do weekendu, oraz nowych znalezisk wiosennych na "dzielnycy" ;) Co do rodziny mojej, to marketingowo to się jakoś broni, w istocie. W rzeczywistości zaś jest to zbiorowisko osobników trudnych, generujących przy każdym spotkaniu, lub nawet bez - pierdyliony intryg, nieporozumień, plotek, konfliktów, klechd oraz legend - nie do opanowania. Na dodatek każdy generuje problemy, dramaty, incydenty, właściwie nie można mieć ani chwili spokoju. Pójdziesz do klopa i pierdniesz, a już za dwie sekundy cała rodzina uważa, ze Ci wybuchła dupa, rozwaliła pół domu, zagazowała smrodem pół miasta, z drugiej zaś połowy musiano ewakułować dzieci, kobiety oraz psy. Dlatego też ja mieszkam tu, a cała ta hałastra tam. Odpowiedz Link
blues28 Re: Czwartkowy spacer przez ogrod 16.04.15, 17:51 Imponujacy jest Twoj ogrod Luizo (mandarynek nie whtropilam). Taki rozbuchany i egzotyczny. Porownuje z ogrodami europejskimi i nawet te najbardziej bujne maja zupelnie inny charakter, nawet odcienie zieleni sa inne. Mowiac o zieleni to donosze, ze u mnie wszystkie drzewa juz sa zielone. Najczesciej swiezutka, jasna,salaciana zielenia, ale np kasztany juz maja ciemniejsze liscie i cale kiscie kwiatow. Zas uliczne kwiaciarki juz oferuja peki bzu. Na razie tego najpospolitszego w kolorze lila, pozniej przyjdzie czas na bialy i fioletowy. Wrocilam z miasta i zaraz zalegne wypoczywac, bo jestem na nogach od szostej rano. Nie znosze jak musze sie stawic w La Paz o swicie, ale co trzytygodnie musze. A po ranku spedzonym w moim "drugim domu" poprulam do centrum, bo mialam spotkanie lacznie z lunchem. Chyba nabilam licznik maratoñczyka, ale mam bardzo wygodne butki a to pomaga. W powietrzu czuje sie wiosne. Kropil deszczyk i powietrze pachnialo mimo duzego miasta. A teraz zalegne na kanapie z brand new Donna Leon "Falling in love". Baj :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartkowy spacer przez ogrod 16.04.15, 19:44 Luizo, Ty masz dzungle a nie ogrod. Strasznie bym chciala cos takiego miec. A tymczasem narazie mam taki naroznik (2,5x2,5) z dwoch stron zamkniety ligustrowym plotem, reszta otwarta na ogrod. I nijak go opanowac nie moge, chocbym plewila dzien i noc, ciagle rosnie tam cos niepozadanego. Ale oprocz tego ogromne krzaczysko malych rozyczek, jedna roza-krzak wyzsza i plozace cos co ma oprocz ciemno zielonych lisci rowniez czerwone koraliki. I wszystko to wyglada nieporzadnie i bez sensu. Ach, jakby mi sie przydaly Twoje porady na miejscu! Chyba zrujnuje sie na ogrodnika-fachowca i kaze sobie ten kat zaplanowac od nowa... I jeszcze Luizo pytanie o stawek: ma wode stojaca?= A jak wymieniasz i czy wymieniasz wode? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartkowy spacer przez ogrod 16.04.15, 20:55 Stawek Luizy też mnie zafrapował, lubię takie tajemnicze oczka w ogrodach. Może być nieduże, ale żeby było. Biegi maratońskie Bluesa podziwiam, i chyba można sobie odpuścić napomnienia, aby się tak nie forsowała, bo i tak nie posłucha :) Już rozumiem, czemuż to się też trochę od swojej rodziny separuje, pewnie by ta rodzina jej się starała jakoś cugle nałożyć na aktywność mustanga w wolnym, rozbrykanym galopie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartkowy spacer przez ogrod 17.04.15, 08:27 He he , przypomnialo mi sie jak moja corka zapytala mnie kiedys w Polsce co to sa "oczka wodne" :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartkowy spacer przez ogrod 17.04.15, 09:10 Luizo, a ja naiwnie staram sie co roku na wiosne (jak juz wlonczajom wode) wymieniac wode, co jest strasznom robotom. 300 litrow pojemnosci, wybieranie wiaderkami. Na dole jest mul ktory niekoniecznie dobrze pachnie. Myslisz ze mimo tego nie musze wymieniac wody? Twoja odpowiedz jest dla mnie bardzo wazna. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Woda w ogrodzie 17.04.15, 01:53 ewa553 napisała: > I jeszcze Luizo pytanie o stawek: ma wode stojaca?= A jak wymieniasz i czy wymieniasz wode? Nie wymieniam wody. Jak nalalam w listopadzie 2012, tak jest - co najwyzej dolewam deszczowki. Zima przesadzam rosliny w doniczkach (papirusy, lilie wodne, kosacce wodne i australijskie sitowie), rosliny plywajace same sie odradzaja z nasion opadlych na dno. Wpuscilam dwa lata temu 6 rybek jedzacych larwy komarow i niczym ich nie karmie. Mam ich w tej chwili jakas setke. Zaby sie sprowadzily i dra sie wnieboglosy, ale wyglodzone rybki zra skrzek, wiec nie mam mlodych zabek. Wazki, owady, wodne slimaki, wszystko sie kotluje w i wokol wody :) Doroto, woda dodaje zycia i blasku ogrodom, prawda? Oprocz stawku (2.5 metra srednicy) mam tez dwie duze (50 cm) michy ceramiczne, z wonnymi mietami. Kupilam fontanienke z pompka napedzana panelem slonecznym, bedzie napowietrzac wode, co jest szczegolnie wazne latem. No i bedzie pluskac i szemrac, co bardzo lubie. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link