jutka1
16.01.16, 09:19
Pozwolę sobie - ponieważ stary wątek jest zarchiwizowany - przenieść tutaj nocne wpisy o filmach z Pierdulona. I zaoferować nowy kącik do dyskusji filmowych. :-)
ania_2000 15.01.16, 20:35
(...)
Zastanawiam sie czy sie wybrac do kina na "Reverent" z Leo DeCaprio, glownym kandydatem na Oskara, ale tematyka mnie jakos slabo interesuje.
blues28 15.01.16, 21:44
Aniu, jesli pojdziesz to zrecenzuj. U mnie jeszcze nie wszedl na ekrany, ale przeczytalam osnowe i nie wiem czy sie wybiore.
Za to w ten weekend wchodzi nowy Tarantino i choc film napewno ma sceny surowe i okrutne to ja u Tarantino takie sceny i ujecia dobrze toleruje.
swiatlo 15.01.16, 21:54
Kiedyś w latach 70-tych był film "Man in the Wilderness" z Richardem Harrisem. Nie pamiętam polskiego tytułu: dosłownie "Człowiek w dziczy" albo inaczej. Oglądałem go w jescze w Polsce.
Jest to o wiele więcej niż western. Jest film bardzo głęboko filozoficzny. Pokazuje siłę człowieczeństwa, siłę przetrwania, potęgę i piękno przyrody. Nie oglądałem jeszcze The Revenant, pewnie poczekam aż się pojawi na Apple TV, ale gorąco polecam. Originał był bardzo dobry, a z trailerów wygląda że ten najnowszy jest wręcz wybitny.
Podobnej tematyki był też film The Edge z Anthony Hopkinsem i Alec Baldwinem. Też o przetrwaniu ludzi zagubionych w dziczy oraz całej psychologii z tym związanej. I też bardzo bardzo dobry.
chris-joe 15.01.16, 22:02
Na Tarantino dosc dawno polozylem lage. Jak dla mnie, to sa filmy z bardzo dobrym warsztatem, ale o niczym. Wlasnym warsztatem sie napawajace blyskotki. Moze gdy Tarantino 'dorosnie', bedzie mi mial cos ciekawszego do powiedzenia.
ania_2000 16.01.16, 03:12
Ja polecam "Into the Wild" - film, rezyserem jest Sean Pean, a oparty na podstawie ksiazki piekna opowiesc o mlodym mezczyznie szukajacym swojego miesca na ziemii i podrozy marzen na Alaske.
ania_2000 16.01.16, 03:20
Ja lubie Tarantino - DJango byl super:) Glorious Bastards rowniez - nie wspomne o jego klasykach. I tak samo przedziwnie jak u Bluesa:) - tez moj organizm toleruje jjego kubly krwi - bo normalnie to ja nie moge takich scen ogladac, i tak np Walking Dead jest przeze mnie przekreslony.
minniemouse 16.01.16, 03:33
w ogole nie rozumiem tego "Jeremiah Johnson" syndromu. moj maz tez to ma.
sila czlowieczentwsa, potega przyrody, blah blah blah.
minniemouse 16.01.16, 03:36
Walking Dead jest przeze mnie przekreslony.
ta komedia? no wez nie zartuj :D
Andrew jest chociaz przystojny, wiec bylo na czym oko zawiesic, tudziez Michonne ..
ania_2000 16.01.16, 03:41
A to nie bylas przypdkiem ty co to niedawno zalamywala rece nad niedola wybijanych wilkow? i wielkoscia i dzikoscia przyrody, ktora nalezy zostawic w spokoju?
ania_2000 16.01.16, 03:42
chlupotanie flakow mnie nie smieszy
minniemouse 16.01.16, 03:43
Natomiast ja sie juz kiedys pytalam o ROOM
ale wpisalam sie w watek juz zamkniety, czego nie zauwazylam, sorry, i pies z kulawa..
wiec jak, widzial juz ktos? wybiera sie moze?
ROOM
podobno dobry, i o ile dobrze zrozumialam, nominowany do Oscara.
minniemouse 16.01.16, 05:34
ania_2000 napisała:
A to nie bylas przypdkiem ty co to niedawno zalamywala rece nad niedola wybijanych wilkow?
co innego posluchac dziennik, poczytac NG, obejrzec documentary,
co innego jak na ekranie jakis mlodzian z rozterkami postanawia isc w sina dal
lecz nie ma na tyle rozumu aby wziac ze soba atlas roslin niejadalnych. no sorry.
poza tym, ilez mozna ogladac JJ syndromow? jak pisalam, maz to lubi- a ja nie.
ty sobie tez to lub, ba, kochaj!, mi (?) mnie (?) zostaw nielubienie :)
chlupotanie flakow mnie nie smieszy
na pewno? a sama dopiero co pisalas ze Tarantina kubly krwi bardzo lubisz.
a chyba zgodzisz sie ze mna ze taki Django blizej prawdy niz te smieszne Chodzace Zwloki ;)