Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 359 :-)

11.03.17, 08:31
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Sobota, zimno, szaro 11.03.17, 09:10
      Teraz są 4 stopnie, maks dzisiaj to 6C. Jednym słowem: zimno.

      Mam w miarę wolny dzień, to znaczy nie pracuję, ale mam trochę porządków na tapecie, jakieś pranie. Obiad jem na mieście z kumplem.

      Niech już będzie wiosna.

      Miłej soboty :-)
      • blues28 Re: Sobota, zimno, szaro 11.03.17, 09:17
        Pisalysmy mniej wiecej razem :-) Dostosuje sie do reszty (meteorologicznie spiking) od poniedzialku!
        • chris-joe Re: Sobota, zimno, szaro 11.03.17, 11:24
          U nas tez chlodno w ten wczesny sobotni poranek...

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/FITkMa7B7bliVWjBbX.jpg

          W najblizszy piatek jednak ma to juz wygladac tak:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/ytbsFeM5NajE2aKTrX.jpg

          (Bluesie, do wklejania np. wycinkow pogodowych uzywam "snipping tool", ktory jest w wyposazeniu windows 10, przy innych wersjach windows taki program chyba musisz sobie sciagnac osobno, szukaj "screenshot", "screen capture" itp. Z takim programem mozesz zachowac cokolwiek widzisz na swoim monitorze jako fote w wybranym przez ciebie formacie, ksztalcie itp.)
          • jutka1 Re: Sobota, zimno, szaro 11.03.17, 11:36
            Wyrazy współczucia, C-J. BRRR... :-///

            A Brazylii oczywiście zazdroszczę, nieustająco...
            • ewa553 Re: Sobota, zimno, szaro 11.03.17, 16:24
              Pieknie, slonecznie, 16 stopni. No i Basar skonczony!!!! Znowu moge sie zajac normalnym zyciem. Zaczelam od czytania wirtualnej GW i az mnom o sciane rzucilo: kurwizja podala ze wybory Tuska to wielkie zwyciestwo Niemiec!!!! No niechze tego karla wreszcie szlag trafi, bo mnie krew zalewa. On wie jak ludzi zniechecac do Europy i do Tuska, wystarczy przywolac polska nienawisc do Niemiec. Skurwysyn.
              Bluesie, wieczoru z tangiem bardzo, ale to bardzo zazdroszcze!!
              • maria421 Re: Sobota, zimno, szaro 11.03.17, 17:20
                Ewa, ten karzel potrafi odprawiac miesiecznice katastrofy smolenskiej , najpierw isc na msze, w czasie ktorej pewno przystepuje do komunii, przekazuje innym wiernym znak pokoju, modli sie, po czym idzie prosto pod palac prezydencki gdzie zamiast wspominac swego brata i ofiary katastrofy , zieje nienawiscia, obraza, ubliza i grozi wszystkim ktorzy nie podzielaja jego chorej wizji.


                To jest niebezpieczny szaleniec!








                • maria421 Re: Sobota, zimno, szaro 11.03.17, 20:11
                  https://scontent.ftxl1-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/17038637_10203202205011580_5630809630242508186_o.jpg?oh=1a3db1be58dc41426ceecd86dec07600&oe=5929D956
                  • jutka1 Re: Sobota, zimno, szaro 11.03.17, 20:42
                    Przepraszam, muszę napisać: "RZYG". :-///
    • blues28 Sobota wiosenna 11.03.17, 09:15
      U mnie dalej dziwna wiosna/lato (wczoraj widzialam mase ludzi w krótkich spodniach i podkoszulkach z krótkim rekawem), ale od jutra ladujemy na planecie Ziemia i temperatury spadna do normalnych 17-18st. Gorzej, ze w poniedzialek zatrzymaja sie na 10 st, a w pobliskich górach znowu nasypie sniegu. No, w marcu jak w garncu! Musze umówic sie z moja migrena zeby mnie nie odwiedzala, bo mam wazne terminy w La Paz i z bolacym lbem to zadna frajda, bo nawet bez bolacego to zadna frajda takoz.

      Na sasiednie watki nie zagladam, bo moralny karzel tupiacy nózka wywoluje u mnie cuzamen do kupy odruch wymiotny, otwarcie noza w kieszeni i odbezpieczenie granatu!

      Korzystajac z laskawego slonca i ciepelka ide do miasta po zakupy ale oprócz tego na polowanie na prezent dla kolezanki. To bedzie mile grzebanie w ksiegarniach i wypatrywanie cudeniek u jubilera. Cos mi wpadnie w oko napewno.

      Wieczorem jubilatka zaprasza na kolacje do argentynskiej knajpy ze spektaklem tango. Knajpa jest w starym stylu, o ta:
      https://www.atrapalo.com/common/photo/res/724/61314/ticr_0_0.jpg
      • roseanne Re: Sobota wiosenna 11.03.17, 20:45
        nie bede pisac o pogodzie, boi po co - wszytko juz zostalo powiedziane
        Mloda ma ferie, wiec bede tydzien sama

        fajna knajpka, odwiedzilismy jedna w Mediolanie, za cene dwoch stekow, bez dodatkow zamowilismy danie dla dwojga i ciezko nam bylo skonczyc
        tanga pozazdroscic
        • kan_z_oz Re: Sobota wiosenna 11.03.17, 23:45
          Fajna knajpka. U mnie milo pogodowo, bez 'mrozow', ktore zwykle zaczynaja sie w maju. Jak zaczyna schodzic ponizej 17C piec idzie w ruch, zeby utrzymac cos okolo 20C.

          Kaczynski mnie smieszy, bo w tym co opowiada potrzebuje lekarza i to natychmiastowo. Brac go na powaznie sie juz nie daje. Zreszta, patrzac na naszego 'dupka', ktory wlasnie znaczaco obnizyl dodatkowe oplaty za prace w niedziele i swieta dla pracownikow sklepow, zmiejszyl pensje dla emerytow, oraz ma zamiar wykorzystac caly budzet uzbierany na tworzenie alternatywnych srodkow do spalania wegla, na stworzenie ekologiczego spalania wegla (dokladnie tak CJ - jakby pytal - zielone spalania wegla)...ludzie wszyscy na wies, otoczyc sie murem i uprawiac marchewke...haha

          Ostatnio w Brisbane i wszystkich duzych miastach byly masowe protesty, i tym razem nie pokojowe, co widze tutaj pierwszy raz. O malo nie oskorkowal tlum jednego polityka. Jazda jest wiec wszedzie.

          Udanej niedzieli.
          • maria421 Re: Sobota wiosenna 12.03.17, 09:18
            kan_z_oz napisała:

            > Kaczynski mnie smieszy, bo w tym co opowiada potrzebuje lekarza i to natychmias
            > towo. Brac go na powaznie sie juz nie daje.

            Kiedys, mam nadzieje niedlugo, bedziemy sie z niego smiac jak z Gomulki.
            Teraz jednak jest to tragedia ze taki czlowiek ma w rekach rzeczywista wladze , ale za nic nie ponosi odpowiedzialnosci.

    • blues28 Niedziela chlodniejsza 12.03.17, 09:16
      Pelnia ksiezyca ergo noc w plecy. Polozylam sie o pierwszej o trzeciej obudzilam sie i juz nie zasnelam. Wstalam o szóstej bo ilez mozna sie przewracac z boku na bok.
      Zaraz ide po gazety i przewietrzyc nieco niewyspana glowe.

      Wczorajsze tanga krwiste, duszoszczipatielnyje! Prawie jak scenki rodzajowe, zawsze z dramatem w tle.

      Milej niedzieli!
      • maria421 Re: Niedziela chlodniejsza 12.03.17, 09:19
        Niedziela sloneczna, ranek co prawda chlodny, ale w poludnie moze byc calkiem przyjemnie.
        Nastroj jakis taki mam dzisiaj nieodpowiedni do pogody, czyli pochmurny.

        Milej niedzieli :-)
        • maria421 Cos weselszego :-) 12.03.17, 14:28
          www.youtube.com/watch?v=yPmuLMKe7kM
          • ewa553 Re: Cos weselszego :-) 12.03.17, 18:25
            faktycznie Marysiu, podoba mi sie piosenka:)
        • jutka1 Re: Niedziela chlodniejsza 12.03.17, 17:07
          W Łorsole było chłodno i pochmurno. Byłam na spacerze, pracować nie pracowałam, bo nie mogłam się zmusić - i dałam spokój. I oglądam Lewisa. Morderstwa w Oksfordzie: ładne widoki, dobre dialogi, i w sumie spokojnie, mimo morderstw. :-)))

          Miłego wieczoru :-D
          • ewa553 Re: Niedziela chlodniejsza 12.03.17, 18:21
            U nas bajeczne slonce, 17 stopni i wycieczka na Melobokus, wysoki na 500 metrow. Bylo cudownie, piknik w naturze, a potem kawa i ciacho w zamczysku z widokiem tarasowym ze hej! Jak slonce tak upojnie swieci, to nawet nagie drzewa nie wygladaja tak smutnie.
            Jutka, Lewisa ogladam w kazdy piatek, doczekac sie nigdy nie moge. Uwielbiam jego dialogi z asystentem, ktorego zreszta tez bardzo lubie. To kolejne powtorki, ogladam niejeden odcinek po raz ktorys i napawam sie widokami oxfordzkimi.
    • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 09:06
      Dzis poniedzialek szpitalny. Kroplowka. Zawieszona na wezykach butla z dobrem i zlem. Zawsze wierze, ze wiecej dobrego. Mam ksiazke, gazety, telefon z wszelka informacja i prasa. Bedzie dobrze.
      Szalone lato zostalo przegnanr przez czarne chmury i straszna wichure. Mialam isc pieszo do szpitala, ale nagle wyobrazilam sobie jak spada na na leb dachowka, doniczka czy konar jaki i reka odruchowo zatrzymala taksowke. W drodze powrotnej zobacze czy wichura sie nieco uspokoila. Jestesmy krajem kontrastow. W sobote masa ludzi w krotkich gaciach, plaze zatloczone , a dzis gwaltowny powrot do kurtek, szali i kapturow.
      Miego nowego tygodnia!
      • maria421 Poniedzialek, slonce! 13.03.17, 10:38
        i , w przeciwienstwie do wczoraj, jest bezwietrznie.

        Bluesie, zycze Ci zeby Ci z tej kroplowki spywalo o wiele wiecej dobrego niz zlego.

        Milego dnia wszystkim :-)
      • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 11:37
        W sobote byl zwyczajny koszmar, odczuwalna spadla ponizej -30 z przerazajacym arktycznym wiatrem. Bylismy u przyjaciol i przez dystans raptem 4 przecznic dzielacy nas od stacji metra do ich domu ledwo sie przeczolgalismy, twarze nam zamarzly w smiertelne maski.
        Dzis juz "tylko" -15 (odczuwalna -22). Reszta tygodnia gdzies miedzy -10 a -4.

        Wzialem sobie wolne i od przedswitu (noc sie wydluzyla, bo wlasnie przestawilismy czas na wiosenny) obrabiam przedwyjazdowe pranie letnich szmatek. Zakupilem nowe okulary przeciwsloneczne i zapas ochraniaczy przed sloncem w spreju, bo sie bardzo latwo spalam.

        Gdy wychodze na balkon na szluga w waciaku i walonkach, trudno mi uwierzyc, ze juz w piatek bede latal w krotkich majtkach :)
        • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 15:38
          a na jutro zapowiadane 35 cm sniegu :)


          przez weekend nie wystawilam nosa za drzwi, ale chyba dzis juz musze, w lodowce echo
          • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 17:38
            Jak dlugo bedziesz w Brazylii, Chris? I jakie masz plany? Napisz, niech Ci pozazdroscimy:)
            A ja wlasnie przezylam przygode: w styczniu zabuchowalam lot do Polski i dzis zapytala mnie siostrzenica o dokladne godziony lotu itd. Wiec ide do mojej poczty, wchodze pod punkt "Reisen" czylki podroze, a tam...wszystko jest tylko nie moj bilet do Polski!! Przeszukalam wszystkie "szuflady", czy nie odlozylam do innej. Nic. Wiec wiadomo, w szale porzadkow pocztowych wyrzucilam bilet... Musialam szukac w WizzAirze, na szczescie mam tam konto, wiec znalazlam co trzeba, ale strachu sie troche najadlam... Balaganiarka stara jestem...
            • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 18:56
              Nie no, Ewka, kto dzisiaj drukuje bilety lotnicze? :) Przed lotem robi sie check-in online na stronie linii lotniczej i sciaga sie karte pokladowa na telefon.

              Lecimy na 5 tygodni. Tym razem bez wielkich rozrzutow, niemal stacjonarnie. Wpierwej pare dni u rodziny w Sao Paulo (juz zabukowane 3 wieczory towarzyskie, pierwszy z churrascarii, drugi u tesciowej na podworku przy roznie, trzeci u szwagrow podobniez (w Brazylii zycie towarzyskie zawsze jest wokol rozna badz rusztu ;) Nastepnie wynajetym autem ruszamy w teren w interior stanu Sao Paulo oraz na druga strone rzeki Parany do stanu Mato Grosso do Sul objezdzac pokrewne latyfundia, ogladac nature i przedziwne stworzenia. Potem 2 tygodnie w Rio, na koniec zas ostatni tydzien urlopu w stanie Bahia niedaleko Salvadoru w zacisznym hoteliku na samej plazy.
              • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 19:21
                Zielona jestem z zazdrosci:) i ciesze sie juz na egzotyczne zdjecia. Pomysl sobie jakie to szczescie, ze Twoj partner jest z Brazylii a nie z jakiegos Tiutiurlistanu:plaskiego, bez zieleni, z brakiem wody i jedynym zwierzeciem smokiem. Masz szczescie.
                Co do biletow, to wiem ze istnieje taka opcja jak smartfonowy bilet, ale ja sie zawsze boje ze krotko przed wsiadaniem nacisne zly guzik i mi bilet ucieknie:) I tak jest wspaniale, ze teraz sie drukuje w domu, w domu sie bagaz nadaje (niemalze) itd. Zobaczysz ze nadejdzie taki dzien ze w domu nacisne guzik i w mgnieniu oka obudze sie w jakims pokoju hotelowym:)
                • ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 20:23
                  Chris, rowniez jestem zielona z zazdrosci!!! Moge sobie tylko wyobrazic te wspaniale uczty przy miesiwie z krow, ktore jadlo tylko trawe i piciu pysznych win lub innej Caipirinha.. mniam. To wszystko w plasach samby:) A potem lezansko w sloncu i grzanie kosci:) No i przygod w zwiedzaniu interioru - ale wakacje! 5 tygodni!!! zczezlam, nie tylko zzielenialam z z zazdrosci!
                  Calej reszcie wspolczuje tempertur- a w szczegolnosci Roseanne, slyszalam o Noreaster ktory was zasypie, i nie tylko was, ale caly wschod, fuj. U nas podchodzi pod 60F, nie narzekam. Czuje wiosne.

                  Bluesie, kroplowki!? mam nadzieje, ze nic powaznego - trzymaj sie zdrowo!

                  Ewa, to kiedy lecisz do tej PL? powiedz to tutaj, to my ci przypomnimy o dacie. Spoko z biletami, jak wykasowalas z poczty, a z telefonu nie lubiesz - to zawsze na lotnisku tez sobie mozesz wydrukowac.
                  • jutka1 Pozdrowienia od Luizy :-) 13.03.17, 20:33
                    Co do pięciu tygodni urlopu w Brazylii, aż mnie skręca z zazdrości. :-)

                    W adremie, Luiza pozdrawia. :-)
                    Jest w szpitalu na małym zabiegu, pokój ma widok na Harbour Bridge, sobie wypoczywa jak w hotelu, a podobno służba zdrowia w Australii jest trochę nieteges...

                    :-D
                    • kan_z_oz Re: Pozdrowienia od Luizy :-) 13.03.17, 22:32
                      CJ, baw sie dobrze. Zazdroszcze wypraw w glab Brazylii. Oby jak najdalej w glusze.

                      Ewa, drukuje wszystko. Nie ufam zadnym bankom, bitelom w telefonie, rachunkom. Wszystko trzymam na papierze, bo juz kilka razy sie zdarzylo, ze nie moglismy odnalesc tych zawieszonych w chmurach dokumentow. No, tak Australia. Chlop w zeszlym roku pracujac dla mega pharma byl bez dostepu do sydnejskiego biura w przerwach pol roku. Jest to osiagniecie niezwykle pomiedzy dwoma bardzo szanowanymi konglorametami, ale pokazuje wyraznie jak to tutaj operuje.
                      Umiesz liczyc - licz na siebie.

                      Jutka, sluzba zdrowia zalezy tutaj od stanu oraz szpitala. Sydney jest ogolnie przeladowane. Poza tym zalezy jak trafisz oraz z czym.

                      Pogoda cudna, bo sie zachmurzylo wiec byc moze troche popada. W gazetach bardziej optymistycznie. Nasza konserwa (One Nation) przegrala w WA z kretesem. Liczyli na wielki trumf, bo to kopalnie, bialo, konserwatywnie. Nici z tego i dobrze, bo najwieksze oszolomy jakich widzialam.
                      • ania_2000 Re: Pozdrowienia od Luizy :-) 14.03.17, 01:09
                        ha ha, tak jest, jak wydrukowane i w reku na papierze przed nosem - to nie ma watpliwosci.
                        ja osobiscie mam te "wlasciwosc" i umiejetnosc, ze jak cos ma sie popsuc, skasowac, czy przestac dzialac - to na pewno mi sie to uda. nieswiadomie ofkorz - dotkne cos nie tak, zrobie jakas compilacje klawiszami i klops!
                        trzask prask i poooszloooo!
                  • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 23:40
                    W miedzyczasie wydrukowalam Aniu, wchodzac na moje konto w WizzAir:) No i lece 4.kwietnia
                    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 13.03.17, 23:41
                      Zy<czenia zdrowia dla Luizy. Zyje tak zdrowo i szczesliwie, ze mnie wiadomosc o szpitalu zaskoczyla. Trzymam kciuki.
                      • ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 14.03.17, 01:05
                        Luizo, zycze zdrowia i szybkiego powrotu do domu, bo szpital chocby niewiadomo jak by byl luxusowy, to jest jednak szpital.
                        • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 14.03.17, 08:12
                          Luiza mam nadzieje sobie poradzi patrzac na Opere. Wciaz pobytu nie zazdroszcze, bez wzgledu na widok.
                          Nie mam tez pojecia bladego jaki szpital ma widok na Opere??

                          Dalej uskuteczniam zakupy internetowe roslin z najprzedziwniejszych zakatkow swiata, ktore mam zamiar wsadzic. Wyczerpalam juz sekcje drzew owocowych.
                          • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 14.03.17, 08:44
                            Czy Wy wogole kanie macie szanse zjesc to wszystko co wam obrodzi w waszym rajskim ogrodzie? Chetnie bym poogladala znowu zdjecia z waszej posiadlosci.
    • jutka1 Wtorek 14.03.17, 09:23
      Jest pochmurno i chłodno. Maks na dzisiaj: 8C. Brrr.

      Dziś i jutro karuzela w robocie, dopiero w czwartek będę mogła trochę odpocząć.

      Miłego dnia Wam życzę, i odpełzam kroczonc (cycat). :-)
      • chris-joe Re: Wtorek 14.03.17, 17:33
        Odczuwalna -20 i szykuje sie ostra sniezyca. Miasto, umeczone zima juz do cna, tylko o tym gada.
        • ewa553 Re: Wtorek 14.03.17, 18:02
          mozesz sie wypiac na sniezyce i powiedziec jej gdzie ja masz.
          A ja dzisiaj niemalze w upale pracowalam w ogrodzie i bylo bosko. Zasadzilam bob (bub), o miesiac za pozno ale byly jednak mrozy. No, moze cos z niego wyrosnie. Pogoda ma byc taka piekna az do niedzieli. Ciesze sie jakniewiemco.
          • maria421 Re: Wtorek 14.03.17, 18:32
            Tu tez pogoda taka ladna ze dzisiaj po raz pierwszy popracowalam w ogrodku.

            Montrealczykom wspolczuje.

          • chris-joe Re: Wtorek 14.03.17, 18:36
            Masz racje, Ewa, ja juz na ta sniezyce patrze nieco z dystansu. Na wierzchu czemodanu polozylem krotkie majtki i leciuchna koszulke, ktore wdzieje w kiblu zaraz po wyladowaniu w Sao Paulo ;)

            Uchylilem na chwile drzwi balkonowe w salonce, kocica natychmiast zwiala do sypialni.
            • ewa553 Re: Wtorek 14.03.17, 18:50
              hehe, to u mnie tak w zimie lub przy zlej pogodzie wyglada, ze koty domagaja sie wyjscia. Ale jak tylko otworze balkon i zawieje swieze powietrze to spieprzaja gdzie pieprz rosnie:) A same prosily!
              • roseanne Re: Wtorek 14.03.17, 19:56
                to przynajmniej wasze dobrze sie wychowaly, moja stoi 5 minut zastanawiajac sie czy ma wyjsc, czy tylko obwachac drzwi

                no i oczywiscie pozostaje czeste sprawdzanie, czy pogoda prze drzwi wejsciowe jest taka sama, jak przez drzwi balkonowe :)


                snieg wali, ze wyglada, jak mgla
                • ania_2000 Re: Wtorek 14.03.17, 20:12

                  snieg wali, ze wyglada, jak mgla


                  ....u nas tak pada deszcz:)
                • chris-joe Re: Wtorek 14.03.17, 20:33
                  Jessu! Wali platami, falami na skoso-bok, duje jak w Pinsku... I taki zimny ten snieg, drobny, a nie wielkie posklejane platy jak przy zerze... Odczuwalna nadal -20, choc tak naprawde niby -9. Ohyda...
    • blues28 Sroda, wiosna wraca 15.03.17, 06:49
      Akurat mamy +14, po poludniu dojdziemy do 20. Slonecznie i juz ciszej, straszne wietrzysko gdzies sobie poszlo.

      Kanadyjcom i Ani wspólczuje niekonczacej sie zimy, sniezyc, deszczy i tych feels like -20 albo -30!
      Wyjdzie na to, ze swistak Phil mial znowu racje jak zapowiadal dluga zime w dniu swistaka :-)

      Ja obudzilam sie oczwartej i siedza nad kawa w nadziei, ze mnie dobudzi. To jest ten stan gdzie spac sie nie da a utrzymanie pionu przy kompie tez trudno wychodzi.
      Moze dzisiejsze tai chi mnie postawi na nogi.

      Luizo! Zdrowiej!! I wracaj na lono!

      • jutka1 Re: Sroda, wiosna wraca 15.03.17, 07:57
        Zazdroszczę, Bluesie. Tutaj maks 10C, deszcz. Szaro i buro.

        Zawodowo dość intensywnie dzisiaj, ale dam radę.

        Miłego dnia :-)
        • kan_z_oz Re: Sroda, wiosna wraca 15.03.17, 13:03
          Nie widzialam sniegu od lat paru, brakuje mi wiec czasami.
          Nalezy jezdzic na nartach tyle ile sie tylko da korzystajac z okazji.

          Mieszkalismy kiedys w Gorach Snieznych (ponad 4 lata) i kazdy odpad sniegu byl mile witany.
          Slizgalam sie wiec codziennie korzystajac z miejscowych ulg na bilety na caly sezon, pracujac miedzy osrodkiem sportu-rekracji i wypozyczalnia nart, w ktorej bylam w pelni wykwalifikowanym technikim.

          Ewa, nie ma nadmiaru owocow. Jest tylko niedomiar czasu aby takowe zagospodarowac. Jesli juz mi sie przydarzy nadmiar to bede; suszyc, mrozic, przetwarzac, sprzedawac na lokalnym bazarze w miasteczku, robic wymiany sasiedzkie na inne produkty i dokarmiac lokalne ptactwo oraz posumy.
          Obecnie robie to z miodem; wymieniam, sprzedaje, rozdaje jako prezenty, dziekuje kartki itp.

          Uff...ciekawy tydzien. Mam znowu pracy od groma i moja Sandy pracujaca ze mna juz od ponad 8 miesiecy. Jakos nam wychodzi; sie nie klocimy, nie ma wiekszych problemow. Mamy dwa dni wspolnej pracy kazdego tygodnia, nudne ale produkujace staly dochod na ktory mozna liczyc bez wzgledu co sie dzieje wokol. Cieszy mnie jako 'zatrudniajaca', bo jest fajnie. Dla Sandy te dwa niepelne dni w tygodniu, oznaczaja srednio extra 1000AUD/miesiac. Jestem dumna, ze moglam wygenerowac to jakos z rynku.

          Poza tym, czekam na rosliny. Bylam pewna, ze przywioza dzisiaj. Przybeda pewnie jutro. Dosadze wiec jicame, chinese artochokes, bluberries oraz avocado.

          Bardzo chcialabym miec duzo wieksza dzialke na ktorej moglabym zasadzic kazda rosline mozliwa.
          • roseanne Re: Sroda, wiosna wraca 15.03.17, 22:18
            tylko -4, wiec prawie cieplo :P
            sniegu powyzek klamek samochodowych i caly dzien pruszy
            strona ulicy oznakowana na odsniezanie wieczorem, wiec ludziki odkopuja razno i parkuja po przeciwnej pod katem 60stopni - blokuja chodnik i pol jezdnii, well - posprzataja i bedzie znow ok
            mam nadzieje, ze to ostatnia burza sniezna w tym sezonie
            • maria421 Sloneczny czwartek 16.03.17, 10:49
              Po raz pierwszy w tym roku zalozylam przejsciowa, lekka kurtke. Wiosna idzie!

              Na ekran wjezdza mi nachalnie reklama zegarkow SLOW.
              Zastanawiam sie czy dla posiadaczy takich zegarkow czas wolniej plynie . Jezeli tak, to moze warto kupic?

    • jutka1 Czwartek, odpoczywam :-) 16.03.17, 10:51
      Wczoraj skończyłam, co miałam do zrobienia i dzisiaj odpoczywam. :-)
      Fryzjer, zakupy, wizyta u kumpelki. O, i takie dni lubię. :-D

      Z cyklu "pogoda na świecie": w nocy było -2C (hmmm...), maks dzisiaj: +9C. Słońce zza chmur, lekki wiatr. Może być.

      Miłego dnia Wam życzę :-)
      • kan_z_oz Re: Czwartek, odpoczywam :-) 16.03.17, 12:07
        Jestem w temacie sadzenia. Wsadzilam wiec nastepne drzewka jagod, oraz drzewo Hass avocado. Dosadzilam ziemniaka meksykanskiego (jicama) oraz chinskiego karczocha.
        Nie dalam rady wsadzic nic wiecej, bo sie zrobilo zbyt pozno.

        Jutro mam do wsadzenia nastepne dwie odmiany awokado, rosline kardamonu oraz egzotyczne i tropikalne posthe.
        • ania_2000 Re: Czwartek, odpoczywam :-) 16.03.17, 16:03
          odpoczywajacy czwartek? ha! to jest sposob na zycie:)
          Kan - ty to jak Arka Noego - wszystkie rodzaje drzewek w ogrodzie:) Masz marakuje? Uwielbiam, jakbym miala mozliwosci to bym wsadzila - chociaz kolezance rosnie banana tree w tym klimacie bez problemu.
          Pogode mamy dziisaj podobnie taka jak w "rosole" czyli slonce, temp do 15 C. I like!
          • jutka1 Re: Czwartek, odpoczywam :-) 16.03.17, 19:34
            ania_2000 napisała:

            > odpoczywajacy czwartek? ha! to jest sposob na zycie:)
            ***********
            Prawda? :-)))
            Lubię sobie czasem robić takie małe przyjemności. :-)
        • roseanne Re: Czwartek, odpoczywam :-) 16.03.17, 16:29
          z ciekawosci czym sie rozni chinski karczoch od srodziemnomorskiego? - bo tylko te znam

          -9, miasto sie powoli odkopuje
          • ewa553 Re: Czwartek, odpoczywam :-) 16.03.17, 19:19
            o szostej jak wracalam do domu, to bylo jeszcze 18 stopni! Obled. Niestety, od jutra ma padac:(
            • kan_z_oz Re: Czwartek, odpoczywam :-) 16.03.17, 23:23
              Rose, nie znam sie zupelnie. Chinski ma korzonki wygladajace jak male robaki i smakujace podobno jak 'peanut'. Liscie i krzak przypomina miete. Mam nowe krzaki marakuji zlocistej. Owoce moze w przyszlym roku?
              Mialam w zeszlym roku czerwona i czarna, ale wyrwalam bo postanowilismy zreanimowac inspekt ktory obrastala.

              Potrzebuje wiecej ziemi.
              • roseanne Re: Czwartek, odpoczywam :-) 16.03.17, 23:30
                srodziemnomorski to oset, jada sie nie dojrzale kwiatostany, w paczkach
                :-)
                izraelski, czyli topinambur, to korzonki, znaczy na pewno ma roslinke powyzej, ale nie widzialam
                • ania_2000 Re: Czwartek, odpoczywam :-) 17.03.17, 01:39
                  kupilam electric pressure cooker. bede robic gulasze:)
                  www.bedbathandbeyond.com/store/product/cuisinart-reg-6-quart-electric-pressure-cooker/1014463330
                  • minniemouse Re: Czwartek, odpoczywam :-) 17.03.17, 22:45
                    ania_2000 napisała:
                    > kupilam electric pressure cooker. bede robic gulasze:)


                    ja tez mam ochote kupic pressure cooker. napisz jak ci wychodza. i pot roasts!

                    Minnie
      • chris-joe Re: Czwartek, odpoczywam :-) 17.03.17, 03:14
        A ja wrecz przeciwnie- dobiega 4a godzina koczowania na JFK i padam na twarz. Odechcialo mi sie wakacji, tylko o lozku marze ;)
        • roseanne Re: Czwartek, odpoczywam :-) 17.03.17, 04:38
          ha ha- wcale mi Cie nie zal, jeszcze troche i bedziesz sie brazylczyl na calego
          • chris-joe Re: Czwartek, odpoczywam :-) 17.03.17, 05:40
            Wylecielismy z pol godziny temu, samolot pelny do cna i tylko mi sie trafila cala trojka foteli pusta. Bede spal! :)
            • roseanne Re: Czwartek, odpoczywam :-) 17.03.17, 13:40
              pozdrowienia prosze przekazac :-)
              • chris-joe Re: Czwartek, odpoczywam :-) 18.03.17, 18:42
                Done. I przesylaja wzajemnie :)
                • roseanne Re: Czwartek, odpoczywam :-) 18.03.17, 19:31
                  dziekuje :)
    • jutka1 TGIF :-) 17.03.17, 08:41
      Świeci słońce, ale meteo gada, że będzie padać. Teraz jest 5C, maks dzisiaj: 13C. Chyba już jest wiosna. :-)

      Zajęcia zawodowe mam tylko po południu, resztę czasu porządkuję w domu.

      Miłego piątku :-)
      • ania_2000 Re: TGIF :-) 17.03.17, 15:27
        Happy St Patrick's Day! Kiss me I am Irish ;)
        • ewa553 Re: TGIF :-) 17.03.17, 15:45
          O! Na St.Patrick farbuja w Chicago rzeke na zielono! Na pewno slicznie to wyglada.
          A u mnie niezaleznie od Patryka tez sie robi zielono, a w ogrodzie po prostu kolorowo. Kwitnie wieksza ilosc zoltych i fioletowych krokusow, ogromna ilosc niebieskich barwinkow, zonkile i forsycja cala w kwiatach! Zapowiedziany deszcz jeszcze nie spadl, wiec popracowalam znowu ile sie dalo.
          A potem poszlöam odwiedzic moich dwu podopiecznych w pobliskim domu opieki. Do pierwszego nie wpuszczono mnie normalnie, tylko musialam zakladac maseczke na usta, rekawiczki i plaszczyk. Okazalo sie ze ma powazna chorobe zakazna krtani i nosa i tak jego trzeba chronic przed nami jak i odwrotnie.
          Potem odwiedzilam drugiego i bylo wesolo. Bo pan W. ma 94 lata, uwielbia zartowac itd. Nieczesto sie zdaza zeby narzekal. Ale dzis znoiwu wyrazal wielokrotnie zdziwienie, ze ma problemy z oczami, ze nawet po operacji widzi troche lepiej ale nie do konca dobrze (nigdy juz lepiej nie bedzie widzial, niestety). No i tak rozmyslal i rozmyslal "z czego sie to wzielo" i wreszcie wymyslil: ze dawniej nie bylo takich maszyn rolniczych ja dzis i jak wrzucali zboze czy inne siano na furmanki, to pamieta ze m,u cos do oka wpadlo i bardzo bolalo. Zapytalam kiedy to bylo: nooo, to chyba jeszcze w czasie wojny, powiedzial pan W. :))
          • minniemouse Re: TGIF :-) 17.03.17, 23:00
            A kto to wie, moze pan Dziadek ma i racje. ktoz to wie co moglo mu oko wtedy oko uszkodzic i jak. jak "bardzo bolalo" to moglo byc calkiem powazne uszkodzenie. oku wiele nie potrzeba, byle niewidoczny pylek wystarczy.
            mowie z niedawnego doswiadczenia me menscha, ktory malo wzroku nie stracil przez taki "niewinny" mikroskopijny okruszek metalu co mu wpadl do oka. i nie poszedl od razu do lekarza. i gdyby nie to ze wciaz okrutnie bolalo i bolalo... to wreszcie ruszyl glupie doopsko. i nie wiadomo co by bylo gdyby nie ruszyl. na pewno nie dobrze, hmm.
            kiedy ogladam AFV i widze te 'smieszne' upadki z trampolin, na rolkodeskach, rozne skoki na rowerach itp gdzie ludziska cudem nie leza w morgue albo na ICU w najlepszym przypadku, to zawsze mowie "a potem ludzie na starosc sie dziwia co ich tak polamalo..." :D
            tak ze jakas katarakta katarakta ale oproszek zboza tez mogl swoje dodac :)

            Minnie
            • kan_z_oz Sobota 18.03.17, 08:43
              Wybralismy dzisiaj miod. Za chwile wiec bedzie sloikowanie i przerabianie wosku. Za zewnatrz prawdziwa tropikalna ulewa. Wreszcie sie doczekalismy - hurra.

              Na zdjeciu kublo z miodem.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/RxdfyNAsNmaq6hPwAB.jpg

              Oraz moj kredens miodowo-woskowy. Foremki jajczane zbieram po czym oddaje kobitka, ktore trzymaja kury.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/hFDxg7wvb2hHK49WPB.jpg

              Poza tym mamy wreszcie gotowa beczke na nawoz kurzy i krowi, ktory wczoraj zakupilsmy po drodze do restauracji...haha
              • jutka1 Re: Sobota 18.03.17, 08:57
                Jestem pod wrażeniem, Kanie! :-) A co robisz z woskiem?

                A ja się obudziłam z grypą żołądkową. :-(((
                • kan_z_oz Re: Sobota 18.03.17, 09:09
                  Wosk kosztuje obecnie 20AUD za kilogram i cena wciaz wzrasta. Nie robie wiele, bo ostatnio chcac kupic bazy woskowe dla ram, na ktorych pszoczyly skladaja miod nalezy dotarczyc swoj wlasny wosk.
                  Wosk jest wiec ostatnio niczym 'gold trading'. Jest ale jest niedostepny. Zbieram wiec tylko...

                  Nie zazdroszcze grypy zoladkowej - kuruj sie.
                  • ewa553 Re: Sobota 18.03.17, 17:10
                    o kurcze, Jutka, a pewnie zaplanowalas cos smakowitego upichcic...
                    Kanie, ja sie nie dopisuje do Twoich linkow, bo siedze skamieniala z podziwu przed compem i tylko podziwiam czytajac i ogladajac zdjecia. Mniodzik wyglada wspaniale, mozesz podrzucic? No i Twoje liczne owoce: jakbym takowe i w takich ilosciach miala, to bym nic innego nie jadla...
                    • ewa553 Dziadek/Babcia 18.03.17, 17:14
                      Minni nazwala dzis mojego podopiecznego pana W. dziadkiem. Otoz uwazam nazywanie obcych osob tym mianem za niemozliwe, dziadek/babcia to cos rodzinnego i nazywanie tak obcych osob uwazam za niegrzeczne. Nigdy, do najstarszego nawet podopiecznego tak sie w domach opieki nie zwracaja. To tez sprawa pewnej godnosci osobistej. Ja juz wiele lat temu zapowiedzialam ze pierwszemu kto mnie nazwie babcia dam po ryju i tego sie trzymam. Co za obrzydliwy, ze wsi pochodzacy chyba zwyczaj. Bardzo Was prosze o przestrzeganie tego. Nie tylko na forum, ale przede wszystkim w zyciu. Pan W. jest kims i zasluguje na taki sam szacunek jaki oczekujemy dla siebie.
                    • jutka1 Re: Sobota 18.03.17, 18:19
                      ewa553 napisała:

                      > o kurcze, Jutka, a pewnie zaplanowalas cos smakowitego upichcic...
                      ********
                      Gorzej, Ewciu, w planie było spotkanie na mieście miasta podziemnego, w Hali Koszyki. Musiałam odwołać oczywiście, i jestem niepocieszona. :-(

                      Czas w Łorsole mi się kurczy, i pewnie już przed wyjazdem nie zdążę. :-/
                      Następnym razem, jak przyjadę. :-)
                      • ewa553 Re: Sobota 18.03.17, 18:33
                        o! to nie bedzie zdjec. A tak jestem ciekawa tego lokalu..
                        • jutka1 Re: Sobota 18.03.17, 23:33
                          Koło 20:00 sytuacja grypowa się ustabilizowała. Dobrze, że miałam w domu elektrolity.

                          Idę spać. Kciuki za przespanie całej nocy (w odróżnieniu od poprzedniej).
                          • ewa553 Wakacje, och, wakacje! 19.03.17, 11:05
                            Juz marzec zbliza sie do konca, a ja dopiero raz bylam "wyjechana" na naszym welnesie. Zeby przyblizyc najpiekniejszy z moich wyjazdow, w maju do Wloch, zabuchowalam wlasnie po drodze hotel w Como. Zostajemy tam dwa dni i ciesze sie bardzo, bo bedzie czas na podziwianie widokow, wjechanie kolejka na gore, jazda promem na drugi koniec jeziora, zwiedzanie, ogladanie, podziwianie, jednym slowem czas na bycie szczesliwym. Uff, ciesze sie!
                            • jutka1 Re: Wakacje, och, wakacje! 19.03.17, 12:01
                              Fajnie masz, Ewciu. Zazdroszczę, bo ja nie wiem, kiedy będę mieć jakieś wolne. I Italii zazdroszczę.
                              Jak mi się trochę uładzi życie zawodowe (zmieniam obowiązki), to rozejrzę się za czymś, gdzie ciepło, ładnie i dobrze dają jeść. :-)
                              • ewa553 Re: Wakacje, och, wakacje! 19.03.17, 12:18
                                W Gruzji ktora kochasz, chyba jest cieplo? :)
                                • jutka1 Re: Wakacje, och, wakacje! 19.03.17, 13:33
                                  Jest ciepło. Nawet bywa gorąco (pamiętam kilka lat temu dwa tygodnie w temperaturach 38-42C, z klimatyzacją, która zepsuła się z powodu... upału, hahaha).

                                  Ale bardziej by mi chyba odpowiadało miejsce, którego nie znam jeszcze, żeby pozwiedzać, poznać nowe smaki, zapachy. Może Portugalia? Albo Cypr? Albo Wyspy Kanaryjskie? Zobaczymy.
                                  • ewa553 Re: Wakacje, och, wakacje! 19.03.17, 13:51
                                    gdybym ja miala z tych trzech miejsc wybierac, to naturalnie Portugalia!
                                    • jutka1 Re: Wakacje, och, wakacje! 19.03.17, 15:35
                                      Dużo dobrego słyszałam o Portugalii, Lizbonie i ludziach. Pożyjemy, ... :-)
              • minniemouse Re: Sobota 20.03.17, 01:23
                O swieta matko..... joj.. ja tez jestem pod jeszcze wiekszym wrazeniem https://www.cosgan.de/images/smilie/ostern/ostern(113).gif

                zawsze (mile) zazdroszcze artystom ktorzy umieja cos tworzyc bo kocham art ale sama nie mam talentu za grosz, lolol

                a zalacz (zajacz ;) ) zdjecia pisanek, poprosze slicznie???
                https://www.cosgan.de/images/smilie/ostern/ostern(155).gif


                Minnie

                ps
                cuszsz, musicie pogodzic sie, towarzysze, ze ja tak uwielbiam emotki. no nie mam gustu, no!
    • jutka1 Niedziela 19.03.17, 12:11
      W Łorsole pochmurno i zimno: teraz 4C ( !!! ), maks dzisiaj to 7C. Brrr.

      Miałam dzisiaj, w ramach początków pakowania, zrobić porządek w papierach, ale nie wiem czy mi się chce. :-) Skończy się: wiadomo jak. :D

      Żołądkówka odpuściła, odpukać.

      Miłej niedzieli :-)
      • ewa553 Re: Niedziela 19.03.17, 12:17
        ciesze sie, ze ci lepiej, Jutencjo. Kiedy dokladnie wyjezdzasz?
        • jutka1 Re: Niedziela 19.03.17, 13:29
          ewa553 napisała:

          > ciesze sie, ze ci lepiej, Jutencjo. Kiedy dokladnie wyjezdzasz?
          ************
          W przyszły weekend. :-)))
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 19.03.17, 14:45
      Ewa, Como jest przepiekne, ale jak juz tam bedziesz to koniecznie zrob wyskok do Bellagio.

      Ech, fajnie byloby tam teraz byc , bo tu znow szaro, mokro i wichura.

      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 19.03.17, 15:34
        Tutaj też wiatr mi na spacerze mało głowy nie urwał.
        • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 19.03.17, 16:40
          za oknem cale +2 i slonce
          w miescie zielona parada dla Patryka - obgladnelam raz i wystarczy

          lazace za mna od tygodnia ciacho mnie dopadlo - jablkowo (utarte) jagodowy (z wlasnego sloiczka) pie siedzi w piekarniku
      • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 19.03.17, 21:59
        Marysiu, no to masz zadanie: znajdz mi prosze w internecie jak w sobote 20. maja jezdzi Färe z Como do Balezza. I spowrotem. Juz sie doczekac nie moge.
        • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 20.03.17, 09:02
          Ewa, czy na tych 'wellness' robisz co odmiennego? czy samo 'wyjechanie' to wellness.?

          Do obfitosci owocowej z mojej dzialki jeszcze daleka droga. Mam nadzieje, ze w tym sezonie cos z nowo-wsadzonych zacznie juz owocowac. Spora czesc bedzie miala owoce dopiero za pare lat. Mam nadzieje, ze my wciaz bedziemy mieszkac w chalupie aby sie nacieszyc, chociaz korci mnie aby znalesc cos z wieksza dzialka. Moje zapasy owocowe zasila paru klientow, posiadajacych najbardziej niesamowite ogrody w okolicy.

          U mnie pada. A wlasciwie leje nareszcie. Jest wiec w koncu tropikalnie, cieplo, mokro, parno czyli cudnie dla roslin. W domu chodzi odwilzacz od wczoraj, bo nie bedac roslina sie poprostu pocimy bez wykonywania zadnych ruchow. Poza tym, jak meble na zewnatrz zaczynaja porastac mchem to i te wewnatrz tez wkrotce by zaczely. Suszymy wiec na przemian wszystkie pomieszczenia.

          Dzisiaj podcielam galezie mango. Mam dwa dorosle drzewa, ktore sie rozrosly niesamowicie. Scinamy wiec wszystko co idzie do gory, starajac sie aby galezie zaczely rozrastac sie na boki.
          Bardzo mnie cieszy i jestem dumna z naszych wiejskich doswiadczen, bo 4-y lata temu nie mialam pojecia bladego co do czego. Tak wiec powoli sie uczymy. Poza tym jakos sie zahartowalismy, ze jestesmy w stanie wogole przezyc takie przedpoludnie pracy fizycznej w ogrodzie.

          Mini, tez chcialabym miec talent jakis artystyczny. Wyglada na to, ze niezle mi wychodzi w przedsiewzieciach betoniarsko-kamieniarskich. Dzialalnoscia artystyczna bym jednak tego nie nazwala.

          Czekamy na plany dotyczace przebudowy parkingu na samochody oraz rozbudowy pralni. Ta ostatnia ma miec prysznic. Najlepiej duzy, najchetniej na wpol otwarty, aby czlek mogl wejsc prosto z dzialki, zrzucic ciuchy na podloge i wykapac sie ze wszystkich kleszczy.
          Dostalismy wstepne rysunki i moj wymarzony prysznic na takowych nie istnieje...buu
          • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 20.03.17, 09:52
            Kanie, na "welnessie" wypieszczam sie: chodze do sauny i na basen, na kapiele "bombelkowe" daje sie masowac i robic maseczki. Wracam odnowiona cielesnie i duchowo:) To znakomita forma krociutkiego wypoczynku.

            Twoje scinanie drzew przypomina mi wloska metode ogrodnicza. Pol-Wloch ktory tnie moje drzewa, a wychowany jest przez ojca-Wlocha-ogrodnika z zawodu, tak wlasnie drzewa tnie, usuwajac "nadwyzki". I chetnie powtarza maksyme swojegop ojca, ze woli dziesiec duzych jablek jak 100 malenkich. Bardzo jestem z jego pracy zadowolona.
        • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 20.03.17, 09:20
          ewa553 napisała:

          > Marysiu, no to masz zadanie: znajdz mi prosze w internecie jak w sobote 20. maj
          > a jezdzi Färe z Como do Balezza. I spowrotem. Juz sie doczekac nie moge.

          Ewuniu, a nie wystarczyloby gdybys po prostu spacerujac po Como przeszla sie do portu , popatrzyla na rozklad jazdy i wsiadla w pierwszy statek do Bellagio?

          W internecie tez mozesz sama znalezc :

          www.dercomersee.com/zeitplanschiffahrt.htm
          i dokladniej :

          www.navlaghi.it/ita/c_crociere1.asp?ID=131

          • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 359 :-) 20.03.17, 09:54
            Marysiu, jestem pewna ze tez bez trudu dostane wszystkie informacje w naszym hotelu. Mieszkalysmy tam rok temu wiec wiem jak wszystko jest tam fantastycznie zorganizowane. No i moze 10 min.piechota do portu. Ale ja jestem czlowiek od planowania, wiec chcialam sobie juz teraz ukladac w glowie plan wycieczkowy:)
    • ania_2000 Pierwszy dzien wiosny 20.03.17, 16:07
      Pierwszy dzien wiosny bedzie dzisiaj! Zaczyna sie za 7 godzin! Yeey:)


      • xurek pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 17:19
        w piatek zjechalismy kawal swiata nadrenskiego w drodze do naszego ulubionego ogrodnictwa nad jeziorem bodenskim delektujac sie przepieknymi widokami w promienach wiosennego slonca. Nabylismy prawie wszystkie porzadane rosliny, dzieki pracujacym w ogrodnictwie Slazakom najlepszej jakosci i z paroma dodatkami gratis.

        w sobote nabylam e-bike i omal sie na nim na probnej jezdzie w podziemnym garazu OBI nie zabilam (jak znajde czas to opisze, bo posmiac zawsze sie warto), pojechalismy do Berna na wernisarz meza i wystepy inaugurujace otwarcie tygodnia przeciwko rasizmowi, ktore byly rownie interesujace co dlugasne i na ktorych maz palnal najidiotycznejsza mowe swojego zycia a ja omal nie wlazlam ze wstydu pod krzeslo (tez opisze jak bede miec czas, bo posmiac zawsze sie warto).

        w niedziele zas odkrylismy podczas wycieczki po okolicy nowe spa 20 km od domu, malenkie, kameralne I polozne na juraskim zadupiu w sposob niezwykle malowniczy. Mamy go zamiar przetestowac w srode i byc moze uczynic naszym nowym miejscem relaksu.

        Dzisiaj w pracy szlo mi jak burza, jestem z siebie zadowolona i za chwilke udaje sie w droge powrotna z metropolii na wies. Slonce swieci i ogolnie jest OK.
        • roseanne Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 17:56
          wiosna, psia krecka
          w radiu oglosili ,ze jest, za oknem niebardzo
          dostalam wczoraj zdiecia zuryskich kwitnacych magnolii


          czekam na opowiesci - posmiac sie i owszem, zawsze warto
          jutro Bruno...
          • ewa553 Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 18:08
            u mnie w ogrodzie coraz wiecej kwitnie. Choc sie dzisiaj napracowalam kopiac dol pod nowe, wspaniale porzeczki, to kazda chwila tam jest wspaniala. Duze ponki na krzewie ktory nabylam chyba z polecenia Jutki i nie pamietam jak sie nazywa po polsku. Ma takie niby gruszki z ktorych robi sie galaretke i nalewki. Sama radosc.
            • roseanne Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 18:23
              pigwa?
              • ewa553 Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 18:27
                Aaaa! Nigdy tej nazwy zapamietac nie moge, moze dlatego ze nie lubie? Jedyna forma pigwy ktora mi smakuje, to nalewka pigwowa SDoplicy. Chyba pare buteleczek sobie z Polski przywioze:)
                • ania_2000 Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 19:18
                  Ewa, w Como mieszka George Clooney, jak jestes jego fanka, to go tam wygladaj, moze go zobaczysz?
                  Ja nigdy takiego prawdziewego Gwiazdora na zywo nie widzialam. NIGDY.
                  Najblizej gwiazdy widzialam w Hollywood - te wmurowane w chodnik, ale Zywej to nie.
                  Moze ty zobaczysz?
                  • roseanne Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 19:34
                    Holoubka spotkalam raz, w kawiarnii u Bliklego -pierwsza dekada 2000
                    wtegy jeszcze zyl i sie ladnie usmiechal
                    • ewa553 Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 19:48
                      roseanne, posikalam sie: naprawde wtedy jeszcze zyl? a moze spotkalas ducha? hahaha!
                      • roseanne Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 20:48
                        zmarl niedlugo potem...
                        a duchy to widuje i owszem, czasami :P
                  • ewa553 Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 19:52
                    Aniu, Cloony jest niczego sobie, ale nie bede za nim gonic. Moim najwiekszym przezyciem z gwiazda bylo to, jak bylam w Barcelonie pare lat temu i jak wyszlam z Casa Milo to zadziwil mnie tlum, zamieszanie i te rzeczy. A to Woody Allen krecil Vicki, Christina, Barcelona. Wiec ustawilismy sie najblizej jak mozna i z zapartym tchem obserwowalam filmowanie i JEGO. Pstrykalam zdjecia. I jak ON patrzal sie w moja strone to zesztywnialam ze zdenerwowania i dopiero w ostatniej chwili pstryknelam. Musze poszukac gdzie to zdjecie w compie schowane. To bylo cudowne przezycie, naprawde.
                    • minniemouse Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 21:58
                      Ja jak bylam mloda widzialam przechodzlilam kolo - we Wroclawiu tego znanego aktora co mial krotkie siwe wlosy. zapomnialam jak sie nazywa. taki przystojny, zawsze krotko ostrzyzony - na imie mial chyba Jan .. cos tam.
                      akurat przyjechal cos krecic. grywal w TV i kinach. w Vancouver raz stalam w kolejce za ta aktorka
                      Kristin Lehman
                      vignette3.wikia.nocookie.net/earthfinalconflict/images/6/65/Kristin_lehman.jpg/revision/latest?cb=20120902125824
                      jak jeszcze grala w The Killing (Dochodzenie).
                      na razie tyle pamietam.
                      • minniemouse Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 22:05
                        albo Marian... echh skleroza...
                        • jutka1 Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 22:15
                          Uprasza się o zauważenie nowego pierdulona. :-)
                          • minniemouse Re: pracowity dlugi weekend za nami 20.03.17, 22:26
                            przepraszam - ja po prostu otwieram z kolumny "watki" nie "ulubione fora", to dlatego.
                            po prostu klikam na tytul i wrzuca mnie gdzie fatum niesie...

                            Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka