14.09.17, 16:19
Od zeszlego tygodnia wylonia sie obraz komplektnego zniszczenia kilkudziesieciu karaibskich wysp. Cos jakby Raj na Ziemi zostal zmieciony z powierzchni . Niestety i co gorsze ludzie na niektorych wyspach nie staneli na wysokosci zadania. I nie tylko mieszkancy ale rzady do ktorych wyspy naleza. Mianowicie Wielka Brytania, Francja i Holandia. Kompletny brak przygotowania na to co przyszlo po huragania. Okradanie domow przez bandy. Mieszkancy bronia sie uzbrajac w kije i maczety. Pomoc, niewielka, ktora dociera do portow jest natychmiast kradziona. Nie ma wody, jedzenia. Jest bardzo niebezpiecznie.

A 12 lat temu mielismy podobmy kataklizm: Katrina. Oczywiscie, bez dyskusji, sluzby USA nie byly przygotowane na taka skale problemow.
Ale, ilez to tutaj na tym forum sie dyskutowalo i przyganialo i wyzywalo i rzucalo kalumnie na USA. Pamietam jak nasi, zwlaszcza europejscy forumowicze, odsadzali od czci i wiary glupich Amerykanow.

Coz, zycie weryfikuje wiele rzeczy. Tak wlasnie po 12 latach zweryfikowalo tamte wszystkie wpisy. Wiem, wiem, 90% forumowiczow nie istnieje w naszej przestrzeni ale mimo to sa tu jeszcze niektorzy :).

Nawiasem mowiac ja od jutra mam w domu na kilka miesiecy uciekinierke z British Virgin Islands ktorej zycie zostalo zupelnie zmiecione z powierzcni Ziemi i zostala bez niczego.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Irma 14.09.17, 16:28
      To juz 12 lat???

      Poszperalam w archiwum (ach, gdzie sie podziali ci wszyscy owczas piszacy?), nie znalazlam wiele o Katrinie, za to natknelam sie na Twoj watek o paryskich slumsach :-)


      • ewa553 Re: Irma 14.09.17, 17:24
        O! Ertes, pochwalam Cie, ze dales komus dach nad glowa. Choc bylam tu juz 12 lat temu (od 2003 jestem), ale Katriny nie pamietam. W jakim rejonie Stanow to bylo?
        Co do przygotowan to mi sie wydaje, ze nawet ci ktorzy byli przygotowani, zostali zaskoczeni sila i ogromem kataklizmu. To chyba jedno z tych nieszczesc, na ktore trudno jest przygotowac sie. A rabunki, okradanie aklepow, to zawsze w takiej sytuacji nastepuje. Sa przeciez elementy ktorych nie da sie opanowac. Musialoby stac po kilku policjantow przy kazdym sklepie. Nierealne.
    • jutka1 Re: Irma 14.09.17, 17:48
      Coś mi się kojarzy, że mogłam być jedną z krytykujących po Katrinie. Nie pamiętam.

      Irma to coś, czego nie wyobrażałam sobie, że jest możliwe aż tak. :-(

      "Moje" wyspy akurat nie ucierpiały, ale jedna z nich ucierpiała ponad 10 lat temu, i gospodarka (nie tylko turystyka, ale uprawy gałki muszkatołowej, kakao etc.) długo, długo była w zapaści. Widziałam zdjęcia "before & after", i było to straszne. A Irma jeszcze gorsze zniszczenia poczyniła. :-(
      • ertes Re: Irma 14.09.17, 18:11
        Praktycznie nic nie ma na wyspach. Zwialo 90% infrastruktury. Floryda duzo mniej zniszczona niz przewidywano glownie dlatego ze huragan zmienil kurs i bardzo oslabl.
        Inna sparawa ze po huraganie Andrew w 1992 roku wprowadzono zupelnie inne normy budownictwa. Tyle ze i to nie pomoze gdyz ocen podnosi sie o 7 metrow.
      • kan_z_oz Re: Irma 15.09.17, 10:35
        Na wysokosci zadania nie stanely nie tylko kraje przez Ciebie wymienione ale tez Australia.
        Nasze gazety ladnie zamiotly 'pod dywan' cala skale zniszczen i dewastacji, gdzie obecnie serwuja ludziom papke medialna. Nie bylo zbiorek pieniedzy, zadnych apeli - NIC. Rowniez wielkie zero ze strony rzadu. Odnosi sie to do powodzi w Houston, Florydzie jak rowniez wysp. WSTYD mi za taki rzad i mam nadzieje, ze go wkrotce jakis syfilis dopadnie.

        Tez nie pamietam czy i co wpisywalam na watku o Katrinie. Jesli wpisalam cos niestosownego to oczywiscie przepraszam.
        Rozumiem Twoj wpis, bo sama ogladam od lat jak cyklony zmiataja moje wyspy i lokalne na pacyfiku, gdzie juz w tej chwili malo kto co robi dla ludzi czy przyrody.

        Nie wiem co mnie bardziej przeraza; zmiany pogodowe czy znieczulica ludzi. Trzymaj sie cieplutko i opiekuja sie swoim gosciem. Sama chetnie bym przyjela, gdyby byla taka mozliwosc.
        • kan_z_oz Maria 21.09.17, 11:33
          Patrze z niepokojem.
          Zastanawiam sie tez jaka pomoc bedzie udzielona?
          Wszystkim wyspom, bedacymi tez 'tax heavens' na ten przyklad przez globalne korporacje maje siedziby na takowych.
          Czy tez takowi dalej bada sobie spokojnie odliczali podatki od nie juz istniejacych biur?
          Oczywiste tez wiec pytanie; czy te firmy nie powinny poniesc pewnej odpowiedzialnosci finansowej za odbudowe, swoich wlasnych placowek, ktore od lat przyczynily sie do ich nienormalnego bogactwa?
          W koncu ile lat Bono moze spiewac w koncertach dobroczynnych?
          Osobiscie jestem zawiedziona, ze nie spiewa - w koncu St Bart byl jego wakacyjna wyspa, podobnie jak tysiecy innych zamoznych z calego swiata.
          Gdzie sie zapodzieli oraz czy sie zagublili, czy tez nam sie wydaje.

          Ertes, nie mam zamiaru skurwiac Ci watku. Oczywiscie mam pytania.
          Daj znac, jak Twoi goscie sobie radza.
          • kan_z_oz Vulkany, Bali, Vanuatu. 28.09.17, 12:44
            Jedna z wysp Vanuatu zostala juz w calosci ewakuwana.
            Bali ludnosc zostala juz przesiedlona - 120 tys ludzi.

            W Australii sezon w pelni z feriami wiosennymi, gdzie obydwie wyspy sa glownym celem wakacyjnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka