maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 412 25.03.19, 10:51 Raz deszcz, raz slonce, ogolnie chlodno. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 412 26.03.19, 04:56 Trochę chłodniej. Tylko 28C...haha Kwitnie znowu kaktus. Jest obsypany dziesiątkami kwiatków oraz pszczołami. Miodu nie wybieralismy od kilku tygodni bo za mało. Pomimo zieloności nie ma zbyt dużo pyłków kwiatkowych. Może coś sie uda wybrać w następny weekend? Przesłałam kosztorys na klimę do ubezpieczalni. Czekam na potwierdzenie. Poza tym nic nowego. Zbliżaja się święta mam więc znowu gorący okres w pracy. Odpowiedz Link
maria421 Wtorek 26.03.19, 07:31 Ponuro i chlodno, ale moze chociaz nie bedzie padalo tak jak wczoraj. Corka przyjezdza na obiad, odjedzie jutro wczesnie rano. Ciesze sie. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek 26.03.19, 07:41 Parę zdjęć z ogrodu. Pomalowany beton przed pralnią oraz umyte donice z posadzonymi kilka tygodni wcześniej kwiatkami. Bradzo dobrze się przyjęły. Wcześniej wszystko mi zdechało bo było zbyt słonecznie. Nie wiedziałam, że ten gatunek taki odporny. Rekomenduje na wściekłe upały. Umyte i pomalowane 10-cio letnie meble ogrodowe. Drzewo żelazo. Tak wygląda przed malowaniem i myciem. Kapusty ładnie wschodzą w inspekcie oraz groszek. Może coś wyjdzie? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 26.03.19, 08:38 Podziwiam Was, Kanie. Jestescie nie tylko pomyslowi ale i niesamowicie pracowici. Ogladanie Waszych "dziel" sprawia mi ogromna radosc. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek 26.03.19, 09:20 Ruminię się niesamowicie. Odbieram, że będąc tutaj w krzakach od paru lat zupełnie mi nie przeszkadzają dodatkowe zajęcia. Jest to trochę jak dla kogoś w mieście zrobienie sobie paznokci. Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 26.03.19, 09:43 Wczoraj wieczorem obejrzalam w TV reportaz o ofiarach "Love Scam", czy "Romance Scam", czyli o samotnych kobietach wykorzystywanych finansowo przez facetow ukrywajacych sie za skradzionymi profilami. Mam konto na FB, mam konto na Instagramie, na Instagramie zamieszczam cos raz na kwartal, konto jest prywatne, a i tak dostaje czesto zgloszenia od facetow o anglosaskich nazwiskach , ktorzy chca byc moimi followersami. Oczywiscie kazde takie zgloszenie odrzucam. Pomimo calego zrozumienia dla pan, ktore moga sie czuc samotne, absolutnie nie rozumiem, jak te kobiety moga posylac pieniadze facetom, ktorych nigdy na oczy nie wiedzialy, ktorych znaja tylko z internetu, czy z ktorym maja tylko kontakt telefoniczny. Czy przy pierwszej prosbie o pieniadze nie zapala im sie w glowie zadne swiatelko ostrzegawcze? Tym bardziej , ze o tym procederze, za ktorym stoja dobrze zorganizowane bandy gdzies w Nigerii czy w Kongo, jest juz glosno w mediach. Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek 26.03.19, 10:08 ja tez nie rozumiem naiwnosci, ale ogolnie ludzkiej, bo to nie tylko panie daja sie na cos takiego nabrac. Mama ostatnio opowiadala mi o zaprzyjaznionym Niemcu, ktory po smierci "wieloletniej zony" z tej samotnosci ozenil sie z 30 lat mlodzsza Rosjanka, ktora "znalazla" go listownie i nie dal sie przekonac, ze nie jest to wieleka milosc a ten facet, z ktorym ona jezdzi do jego willi na Sylt by w niej posprzatac i sprawdzic czy wszystko jest OK to nie jest jej brat. "Uratowal" go w koncu ich wspolny wieloletni przyjaciel, ktory podebral mu klucz od tej willi, pojechal na Sylt i przylapal "zone z bratem" inflagranti. Rozwod kosztowal go kilkadziesiat tysiecy Euro, ale przynajmniej willa, dom i emerytura mu sie ostaly :). Przewaznie koncza sie takie "mielosci" znacznie gorzej. Ja tez mam cala mase meskich propozycji "przyjazni facebookowej", ktore wszystkie odrzucam: generalnie z bardzo malymi wyjatkami nie zaprzyjazniam sie z ludzmi, ktorych nie znam osobiscie badz nie znaja ich osobiscie moi osobisci znajomi. Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek 26.03.19, 09:59 ja tez bardzo lubie ogladac Twoje zdjecia i czytac sprawozdania, bo zdjecia sa piekne i przedstawiaja pejzarze & nature, ktorej u nas nie ma a z Twoich codziennych sprawozdan emanuje taki "zadowolony spokoj", ze az sie udziela :) Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek 26.03.19, 10:10 slonecznie i dosc cieplo, dzien wypelniony spotkaniami przeroznymi. Mama wyjechala dzisiaj wczesnie rano zabierajac Piranhe na 3 dni do PL, tak ze mamy chate dla siebie, jutro pracuje z domu, oczekuje przemilego dnia. Wczoraj bylam na lunchu z Rose, bylo jak zwykle bardzo milo, nowa fryzura bardzo twarzowa :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 26.03.19, 10:24 Pokazala by Rose kiedys swoje zdjecie, bo nie znam ani starej ani nowej fryzury:) Co do internetowych znajomosci to roznie bywa, sama poznalam kiedys ta droga fajnych ludzi, plci obojga. Ale na wszelakie prosby o wsparcie, pomoc, te rzeczy dzialaly by na mnie jak kubel zimnej wody. Tez nie rozumiem pan/panow, ktorzy daja sie nabierac... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 26.03.19, 11:09 Też lubię oglądać Kana zdjęcia i czytać o ich życiu codziennym - egzotyka i spokój. Tutaj jest szaro i chłodno. Wczoraj przez pół godziny padał śnieg, ale na szczęście od razu topniał. Przyjechali panowie z serwisu i zabrali traktorek do naprawy i wiosennego serwisu. Umówiłam się też z PoO na pierwsze wiosenne porządki. Chyba koniec zimowej hibernacji. Sprawdzę dzisiaj, czy moje bociany przyleciały, bo w okolicy już kilka wróciło. Co do ludzkiej naiwności, chyba była, jest i będzie. Jakiś odsetek ludzi się łapie, a bardziej rozsądnym zapala się w odpowiednim momencie czerwone światło w głowie. Wracam do pracy. Miłego dnia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 26.03.19, 14:56 Po pieknej wiosennej pogodzie, znowu sie ochlodzilo. Ubralam sweter ktory wlasciwie przygotowalam do schowania na lato. Moj nastroj? Moglabym wiele, nic mi sie nie chce. Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 26.03.19, 15:31 bylo bardzo milo, opisalam rowniez knajpke M - pewnie go zaciagne nastepna wizyta, w lecie wlasnie potwierdzilam obecnosc na chrzcinach bratanka zdecydwalam sie jednak kupic ta koszulke z flamingiem, o ktorej wspomnialam, bratowa pochwalila :) fryzura jest teraz jak Meg Rayan , z filmu french kiss, czyli, jak najbardziej vintage :) www.pinterest.ch/pin/418482990346720114/?lp=true poprzednia fryzurke, z malymi wariantami mialam okkolo 2 lata, wiec jest szansa, ze ta jeszcze cwile potrwa Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 26.03.19, 15:43 To jest super fryzura, Rose! Dajesz sobie rade sama taki artystyczny nielad ulozyc? Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 26.03.19, 16:01 taki artystyczny nielad to moja natura, kazdy loczek w inna strone juz afro, jak w latach nastoletnich sie nie robi Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek 26.03.19, 16:35 Super fryzura - marzenie! niestety, dla mnie nie do osiagniecia, bo wlosy mam proste i nigdy sie tak nie zakreca fajnie. Kiedys mialam "trwala' na glowie - jak sobie pomysle, to ciarki mnie przechodza. Btw - nie wiem czy slyszalyscie o trwalej na rzesy? No musze powiedziec ze szokujaco swietne:) Kan, jest cudny w stwierdzenieu ze - idzie w krzaki robic tak jak ludzie w miescie ida na paznokcie:)))) Jest tutaj serial "90 day fiance" - nie wiem czy ogladalny rowniez w EU, ale idea jest taka, ze ludzie maja 90 dni na zawarcie slubu po przyjezdzie do USA>(takie prawo wizowe), a historie sa niesamowite. Amerykanie glownie szukaja zon w Azji, Rosji, Ameryce PLD - a tutejsze panie w Afryce. Zderzenie kultur i oczekiwan, roznic wiekowych. Musze powiedziec bardzo ciiekawe - i to jak milosc nie wybiera:) Wiosna nabiera rumienicow w koncu. Odpowiedz Link
ertes Re: Wtorek 26.03.19, 20:15 Dlaczego tylko 90 dni? I co to za wiza ze sie ja dostaje na slub? Ja za to siedze dzis i sie nudze w pracy. Wymyslam wiec gdzie by pojechac na jakas wycieczke. Zblizaja sie urodziny wiec trzeba wskrzesic wyjazdy. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek 26.03.19, 20:29 tak, jest taka specjalna wiza na 90 dni - dla narzeczonych. Obywatel US wystepuje o nia dla "narzeczonego" z innego kraju. Wazna jest tylko 90 dni od momentu wjazdu. Zeby osoba byla legalnie to w tym czasie musi sie odbyc slub, tutaj na terenie US. Ludzie sie poznaja przez internet, widza sie tylko via skype albo facetime - ale dzieki tej wizie maja mozliwosc przyjechania i poznania sie osobiscie. Jak nie pasuje, to wypad i wyjazd - a jak pasuje - slub:) Ale tez zdarzaja sie wyrazne naciagania - no bo jak taka sliczna malutka Tajlandka moze sie zakochac bezgranicznie w starym, tlustym i lysym Amerykaninie?;) Faktem jest, ze cala rodzina i wioska ja wysyla - no ale czy ta milosc jest az tak slepa?') Odpowiedz Link
ertes Re: Wtorek 26.03.19, 20:37 Aa no tak, masz racje: A K-1 visa – also called a fiancé Visa – allows the engaged partner of a U.S. citizen to enter the United States, as long as the couple gets married no more than 90 days later. The newly married spouse can then apply for permanent residence (a “green card”) based on marriage. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek 26.03.19, 20:42 Tak jest. jest cala seria na TLC o tym. lepsze niz Bachelor:))) Odpowiedz Link
ertes Re: Wtorek 26.03.19, 20:58 Ja od 10 jestem Cord Cutter i mam tylko Netflix i Prime. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 27.03.19, 00:37 Tu równo około 30C. Od jutrzejszego popołudnia zapowiadają nieco deszczu. I dobrze, bo mimo środków zapobiegawczych zdołałem sobie facjatę spalić na raka na plaży. A zalegam naprawdę niewiele na piachu, bo godziny całe spędzam rzucając się na i pod fale :D Temperatura oceanu jest bosssska! I w tych falach wrzeszcze do siebie, śpiewam, piszczę, pohukuje "onda, onda!!!" A ledwo w sobotę trzaslem się od lodowatego wiatru paląc ostatniego szluga pod montrealskim lotniskiem. Jest dobrze :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Wtorek 27.03.19, 02:58 Ale fajnie:) uwazaj zeby cie fale nie porwaly albo rekiny nie zjadly:) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek 27.03.19, 07:19 Przyjemnych wakacji życzę. Mam podobne doświadczenia jakiegoś omamu z tą moją znajomą. Zaczeło się w 2011 roku gdy w trakcie separacji z mężem poznała faceta w internecie. Wszystkie rozmowy były tylko o tym jaki wspaniały, ile ma kasy, jaki ma biznes, jaki dom, w jakiej wspaniałej dzielnicy mieszka w miesiąc po korespondencji i jednym spotkaniu. Kontakt sie urwał bo my się wyprowadziliśmy. Pisałam kiedyś - w zeszłym roku - kontakt się odnowił. Okazuję się, że w którymś momencie facet u niej zamieszkał, bo się okazało, że dom, biznes i ta kasa tylko wymyślone. On bez pracy. Na szczęście kazała mu sie wyprowadzić i nie zgodziła się na podżerowanie pożyczki na luksusowy samochód. Absolutnie nie przeszkadzało jej aby się do mnie wybrać w odwiedziny z tym byłym 'partnerem'...haha...który na szczęście okazało że takich jak ona miał kilka w tym samym czasie. Jeszcze pół roku temu męczyła mnie pytaniem - co ja bym zrobiła na jej miejscu??? bo ona go kocha, on ją w sobie rozkochał więc to jego wina i dlaczego on ją traktuje obecnie tak a nie jak na początku? sam facet podobno ostatnio ją ostrzegł ja, że zgłosi ją na policję jak nie przestanie do niego wydzwaniać...haha Absolutnie nic nie pomagało, ani nic nie skutkowało. Trafiało jak grochem. Niesamowicie uciążliwe i męczące do słuchania. Po czymś takim to nawet chęci na oglądanie programów brak. Odpowiedz Link
maria421 Sroda 27.03.19, 08:03 Corka odjechala wczesnym rankiem, znow jestem sama :-( Milego dnia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda 27.03.19, 08:53 Nie jestes sama Maryska, bo sa z Toba wspomnienia tych fajnych dni, liczne mysli o tym co bylo i co bedzie. Wiec ciesz sie, ze masz tak duzo. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sroda 27.03.19, 09:09 Ewa, ciesze sie z tego co mam, a tak wlasciwie to ja nawet lubie byc sama :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 27.03.19, 11:19 Tutaj na przemian słońce i chmury, maksymalnie dzisiaj: 7 stopni. Zazdroszczę australijskich czy brazylijskich temperatur. Dzień wypełniony. Praca oczywiście, ale też kilka tzw. "rzeczy do załatwienia", plus sezonowanie nr 3 żeliwnej patelni. Właśnie włożyłam na godzinę do piekarnika. Donoszę też, że czterometrowy klon zasadzony wczesnym latem przeżył zimę. Ma pąki. Forsycja zaczyna przekwitać, reszta krzaków się zieleni. Na razie nieśmiało, daję im z tydzień. Wyszły tulipany, zaczynają wychodzić irysy, a koło tarasu jest poletko fiołków. Tyle doniesień z wiejskiego życia. Miłego dnia. Odpowiedz Link
roseanne Re: Sroda 28.03.19, 00:21 Dotarlam do domku montrealskiego. Dzieciatka na mnie czekaly, z kwiatkami nawet 😊 Temperatura z Zurychu rano i tu podobna. Jeszcze p,achty sniegu leza, Jak to dobrze sie w wannie wyciagnac.... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sroda 28.03.19, 00:42 Braz donosi o obrzydliwym zimnym wietrze... Fe! Ciesz się domem, Rose, pozdrów pacholeta. Z K. jestem w kontakcie. Tu też ostry wiatr właśnie się zerwał i mi zdmuchuje fajki z balkonowego stolika. Jutro deszcz. Dobrze, spalona facjata nieco odetchnie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 27.03.19, 08:52 Hej Chris, widze Cie jak wywrzeszczasz swoja radosc z wolnosci, urlopu i pieknej natury wokol. I poamietaj ze wlasnie w wodzie najlatwiej o spalenie sloncem. Baw sie dobrze i donos jak najwiecej o swoich przezyciach. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek 28.03.19, 01:16 Ochłodzenie południowej półkuli. U mnie tylko 20C. Zaczęłam się trząść z zimna wczoraj po południu. Gorąca kąpiel oraz zestaw zimowy - pomogło. Rano Pan mąż napilił w kominku, aż się przyzwyczaimy. Zimno nie jest. Jest tylko wciąż obrzydliwie wilgotno. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 28.03.19, 01:32 A gdzie ty właściwie jesteś, Kan? Ja w tej chwili na 24 rownolezniku, South. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek 28.03.19, 09:33 Jestem na 26 równoleżniku ale jestem 400m.n.p.m z wiatrami od południowego wschodu prosto znad oceanu. W dole upał. Odpowiedz Link
kan_z_oz czwartek 28.03.19, 09:41 Jutka na co używasz te wszystkie żeliwne patelnie? Mam jedną z której jestem niesamowicie zadowolna. Myślałam aby kupić inne - mniejsze. Nie bardzo wiedziałam jak używać. W między czasie kupiłam miedziane z Francji. Są gorsze? Jak wyglada porównywalne gotowanie? Smażenie.? Czekam własnie na dostawę zakupu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: czwartek 28.03.19, 09:48 kan_z_oz napisała: > Jutka na co używasz te wszystkie żeliwne patelnie? Mam jedną z której jestem ni > esamowicie zadowolna. Myślałam aby kupić inne - mniejsze. Nie bardzo wiedziałam > jak używać. > W między czasie kupiłam miedziane z Francji. Są gorsze? Jak wyglada porównywalne > gotowanie? Smażenie.? ********** Nigdy nie używałam miedzianych patelni, więc nie wiem. Żeliwne do smażenia przede wszystkim. Mają ten plus, że trzymają temperaturę i równomiernie się nagrzewają. Chyba kupię żeliwną emaliowaną, bo nie bardzo daję radę w dbaniu o gołe żeliwo, niestety. Odpowiedz Link
roseanne Re: czwartek 28.03.19, 16:58 kocham zeliwne naczynia wiekszosc mam powlekanych, poza taka do nalesnikow, ta przecieram tylko recznikiem papierowym nie jest koszmarnie zimno, jedynie koszmarnie szaroburo widac, ze ulewa juz przyajmniej jedna byla, bo mniej pupapek na chodnikac, niz by sie czlek spodziewal alergie tez mniej dobijaja niz w Europie, jeszcze tylko 4 fala i bedzie po :)) - po francuskiej, wloskiej i szwajcarskiej Odpowiedz Link
jutka1 Re: czwartek 29.03.19, 00:14 roseanne napisała: > kocham zeliwne naczynia > wiekszosc mam powlekanych, poza taka do nalesnikow, ta przecieram tylko > recznikiem papierowym ******** Też kocham, ale z nie powlekanymi mam 'love-hate relationship'. Niby stosuję się do zasad, a ciągle coś nie tak. :-( Moje garnki żeliwne 'znanej francuskiej marki' (żeby nie było, że kryptoreklamę uprawiam) wielbię wręcz. :-) No nic. Jutro nowa patelnia przejdzie chrzest jajek sadzonych. Tymczasem na wsi wieczorową porą zapadła mgła jak mleko. Albo wręcz śmietana. Mam nadzieję, że nie będzie szronu w nocy, bo pąki kwiatowe wisterii zmarnieją... Dobranoc Odpowiedz Link
chris-joe Re: czwartek 29.03.19, 01:54 Co!? Ertes promujący francuskie produkta?! A ledwo wczoraj, tak się zdaje, promował "liberty fries"... Jezuu jak czas leci! Ale sza! Wracam do dżungli... ;) Odpowiedz Link
ertes Re: czwartek 29.03.19, 18:44 To byly "freedom fries" po pierwsze sklerozo i watpie ze ja to promowalem. Odpowiedz Link
ertes Re: Wtorek 28.03.19, 17:54 To wyglada na to ze jestes najblizej rownika z nas wszystkich. Nie liczac Lewego ktory jest na urlopie. Ja mam: 33°31'21.11" N -117°42'27.18" W Odpowiedz Link
ertes Re: Wtorek 28.03.19, 23:13 Lewy Dolny tymczasowy a nie prawy. Ja jestem Prawy Gorny haha. Odpowiedz Link
kan_z_oz Piatek 29.03.19, 07:28 24 stopnie to zdecydowanie ostatnie miasto tutaj nadające się do zamieszkania. Powyżej zaczynają się tropiki i jeśli ktoś lubi to ok. Ciekawe Ertesie. Twoja szerokość geograficzna to Sydney. Fajny klimat. Coś zaczęło mi zjadać tą wsadzoną parę dni temu kapustę. Obejrzałam liście i nic nie znalazłam. Muszą być ślimaki - chyba - w nocy? Przestało padać i widoczność jest fantastyczna. Widać całe wybrzeże oraz wyspę z wydmami piaskowymi, która przy braku opadów znika z horyzontu. Jutka - tą patelnie żeliwną przed pieczeniem smarujesz olejem...jakim? Sprawdź. Nie każdy się nadaje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek 29.03.19, 07:59 kan_z_oz napisała: > Jutka - tą patelnie żeliwną przed pieczeniem smarujesz olejem...jakim? Sprawdź. > Nie każdy się nadaje. *********** Rzepakowym bio. Odpowiedz Link
maria421 Re: Piatek 29.03.19, 08:27 Jest slonecznie, chyba wiosna wraca. Jade zmienic opony na letnie. Milego dnia:-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek ----- TGIF !!! 29.03.19, 18:40 Omatkoscurko. Wysłałam ten @#%(&^$# raport, 140 stron nad którymi ślęczałam przez ostatnie 4 miesiące. Czuję się tak, jakbym przekopała dwie tony węgla. :-( Ale za to mam pierwszy od dość dawna wolny weekend. Jutro idę na parapetówę do kolegi z liceum, a w czasie dnia będę leżeć na sofie i patrzeć tępo w sufit. :-))) Miłego dnia i miłego weekendu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek ----- TGIF !!! 29.03.19, 22:46 chris-joe napisał: > Wow! Congrats, sis :) *********** To na pewno jeszcze nie koniec tej epopei, bo szefostwo czepliwe i wielce wymagające (dużo powyżej średniej) - ale przynajmniej na kilka dni zejdzie mi to z oczu i z monitora. Bo już tym womitowałam, pardąsik. Tak czy siak, idzie do składu i druku za niecały miesiąc, a jak będzie wydrukowane, to wtedy będzie dla mnie koniec i kropka. Do następnego razu oczywiście, jak się komuś znowu ulęgnie w głowie jakaś idea. :-/// Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Piatek ----- TGIF !!! 30.03.19, 05:52 Gratulacje z powodu zakończenia pracy Syzyfa czyli epopeji. Odnośnie patelni - tez używam rzepakowy i wystarcza na dłuższy okres czasu. Wycieram tylko papierowym ręcznikiem z tłuszczu, nastepnie płukam tylko goracą wodą i znowu ręcznik. Bez problemów większych. Pada, pada i grzmi. Mieliśmy gości na lunch. Przygotowaliśmy gulasz z baraniną. Mam jeszcze cały gar na dzisiaj i jutro. Lubię, bo nie ma potrzeby aby pichcić. Można tylko zrobić ziemniaki lub ryż do. Jest więc leniwie, przyjemnie czego życzę forumowiczom. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek ----- TGIF !!! 30.03.19, 08:22 Nopaczpani, ja dzisiaj też gulasz pichcę w sosie grzybowym, na wieczorną parapetówkę. Gospodarz niegotujący, więc w ramach dania na ciepło - gulasz, kasza gryczana i ogórki małosolne ze sklepiku wiejskiego. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, słońce :-) 30.03.19, 08:43 Ma być 15 stopni, wreszcie ocieplenie. Chciałam odespać deficyty, a i tak obudziłam się po siódmej. Jasny gwint. A w nocy zmiana czasu, i stracę godzinę. :-/ Zaraz jadę na pocztę i na zakupy, potem będę pichcić i odpoczywać. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota, słońce :-) 30.03.19, 11:46 U mnie w chmurach. Miałam popołudniu zestaw gości niespodziewanych. Odpowiedz Link
ertes Re: Sobota, słońce :-) 30.03.19, 20:30 Piekne miejsce. Ale chyba bardzo wilgotne? Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota, słońce :-) 30.03.19, 14:47 Przepiekna pogoda, bylam z przyjaciolkami na brunchu w miescie, teraz sobie odpoczywam Piekne zdjecia, Kanie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, słońce :-) 30.03.19, 15:12 Ja zaś pichcę na wieczór. Pięknie jest, słonecznnie i ciepło. Zjawił się wreszcie Pan od Ogrodu. Zgrabił liście, pozbierał gałęzie, zlikwidował suche pozostałości po liściach i kwiatach irysów, przyciął kilka krzewów. Następnym razem wysypie korę na wysepkę przy tarasie, podetnie pozostałe krzewy. No i zdjął plandekę z mebli tarasowych, więc już oficjalnie wiosna. :-) Oprócz połaci fiołkow mam też połaci niezapominajek. :-) Kiedyś to był trawnik, a teraz jest łąka. I tyszpiknie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, słońce :-) 30.03.19, 18:28 U Ciebie Kanie taka pöiekna egzotyka. Lubie te zdjecia. Jutka, nie wiem czy u Was dostepna, ale ja na moje "pola rozane" wysypuje kore z pinii. Wyglada pieknie. Ja czekam teraz na telefon pana ktory ma mi w przyszlosci odwalac ciezsze prace w ogrodzie, bo przekoipywanie, czy dzwiganie ciezszych rzeczy niestety nie jest dozwolona i kto wie czy bedzie jeszcze kiedys dozwolona. Czekam na werdykt lekarzy. Nie mam szczescia do pomocnikow, tak wiec moze i ten ogrodniczek mnie olac. Czekam na wiadomosc od dwoch panow (firm) ktoirzy mieli mi przeslac kosztorys zalozenia siatki na balkonach, zeby mi koty nie powypadaly. Rozmawialismy przez telefon, wyslalam rozmiary i zdjecia, i...nic. W poniedzialek bede wysylac przypomnienia. Nie lubie takich sytuacji. Gruby sasiad ktory mi poltora roku temu poprowadzil rury w ogrodzie instalujac drugi kran na koncu ogrodu, mial przy kranach wymurowac studzienki zeby w razie awarii latwo sie dostac. Do dzis palcem w bucie nie kiwnal, zasypalam dziury piaskiem:( Do doopy tacy pomocnicy. Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota, słońce :-) 30.03.19, 21:34 no fakt, do d tacy pomocniny. gorsi sa tylko tacy, co zrobia, pobiora, ale na ewentualne usuniecie usterek, sie nie zglosza - my tak mielismy przy wymiaie terenu parkingowego pogoda szara i mokra, ale to nic, przytlumi alergie widoki austarijskie, jak zwykle sliczne Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, słońce :-) 31.03.19, 01:18 Ewciu, z doświadczenia: pomocnicy, którzy są słowni - to skarb. Mój PoO znaleziony przez rozpuszczenie wici i osobiste rekomendacje, pracuje u mnie ze 13 lat. Przeszedł niedawno na emeryturę, i dzięki niebiosom ma teraz więcej czasu. A ja go hołubię i hołubić będę, ejment. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek, słońce 01.04.19, 07:48 Wprawdzie temperatury takie sobie, maks dzisiaj 8 C, ale słońce świeci. Samo to - już poprawia humor. Początek tygodnia zawodowego: nie chcę zapeszać, ale chyba powrót do normalności. Przez lewe ramię i odpukać. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedziałek, słońce 01.04.19, 08:48 Słowny i dobry pomocnik jest rzeczywiście na wagę złota. Chmury sie podniosły. Wiart wszystko rozgonił. Zrobiło się też znacznie chłodniej ale też słonecznie. Palenie w kominku dzisiaj - parę tylko szczypek aby było miło. Instalacje nowej klimy przerzucono mi na następny tydzień. W sumie dobrze bo trudno byłoby się wyrobić w tym tygodniu. Mam zajęte wszystkie niedziele plus dni świąteczne...haha...i tak do końca maja. Wróciłam właśnie od dentysty. Wymienia mi większość plomb, które się poprostu zestarzały. Mam więc kilka wizyt do końca lipca, właczając nowa koronkę bo stara liczy sobie ponad 20 lat. Na szczęście ubezpieczenie wszystko pokrywa, dopóki pracujemy. Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek, słońce 01.04.19, 10:39 Jutka, gratuluje pomyslnego zakonczenia duzego projektu. Kan, jak zwykle piekne zdjecia. Wklejaj wiecej, i moze tez na watku "zdjecia", gdzie latwo bedzie je odszukac i ponownie poogladac, jak jakas chandra przyjdzie. W piatek i w weekend byla u nas przepiekna pogoda. Wiekszosc czasu spedzilismy leniwie w najblizszej okolicy: zwiedzilismy pobliskie miasteczka, zakupilismy troche zywnosci u sasiednich gospodarzy, nazrywalismy Bärlauch na zupe i do zamrazarki, popracowalismy troche w ogrodzie i posiedzilismy na tarasie oraz zjedlismy pierwszy w tym roku lunch na wolnym powietrzu (Bärlauchcremesuppe :)). W czwartek bylo pozegnanie mojego najmlodszego asstenta, ktory zostalo “outsourcowany”: poszlismy na obiad, do kina i po kinie na drinka. On wybieral film – Captain. Marvel 4 D. Stwierdzilam, ze nie ma dla mnie wiekszej nudy niz phantasy-action i ze 4D jest jeszcze w powijakach, koorynacja efektow z tym co dzieje sie na ekranie pozostawia wiele do zyczenia. Poza tym byla w domu kontynuacja dyskusji o psie i stanelo na tym, ze na 90% bedzie pies (Bedlington) jezeli zgodze sie rowniez na kury (w liczbie 2), maja byc “on i ona Ayam Cemani”. Ja szukam szczeniaka Bedlingtona, pan maz szuka kury i koguta – jak dotad znalazl tylko jaja i szuka teraz jakiegos chodowcy, co mu z tych jaj zrobi te kury 😊. Dla rownowagi probowalam zasugerowac jeszcze syjamskiego kota, ale chyba nie przejdzie. W sobote lecimy na 9 dni nad morze, otworzyc osrodek. Bardzo sie ciesze i jestem ciekawa, co moj zarzadca do tego czasu zdziala. Na monitoringu osrodek wyglada bardzo porzadnie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek, słońce 01.04.19, 16:47 Xurek, Ty mnie przy zyciu trzymasz:) Haha, byle nie przecietnosc, prawda? A wiec czarna kura, ktora znosi najwyzej 80 jajek w roku (przeczytalam). Czy jajka sa czarne? A moze biale tylko zoltka sa czarne? Czekam na szczegoly. No i piesek-baranek. Czy bedziesz go strzygla na welne? Rany, ale sie u Was dzieje... A na koniec dziekuje za pomysl, lubie Bärlauch a nie wpadlam na pomysl zupy z niego. Wybiore sie jutro na spacer, moze jeszcze jest na tyle swiezy w parku nad Renem, ze bede mogla nazbierac. Jak nie to tez nie tragedia, na targu zawsze jest pelno. Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek, słońce 01.04.19, 17:17 Kure wymyslil Pan Maz i to nie z powodu ilosci jajek, tylko z powodu "wartosci spirytualnej" kury dla Afrykanczykow :). Kuraki beda przynosci nam szczescie i zdrowie i chronic domostwo od ciemnych mocy :). Zas bedlington to moja ulobiona rasa razem z hartem afganskim odkad zaczelam chodzic na wystawy psow (bylam wtedy przedszkolakiem), ale poniewaz byl zawsze drogi, to rodzice nie chcieli mi kupic. Pierwszego bedlingtona mial Piranha, ale dostalam wtedy alergii i astmy a teraz sie odczulilam, poza tym sypialnia na pietrze a pies bedzie urzedowal na parterze. Fame jest jednak juz 4 lata "na obczyznie" i tak przywiazana do swojej nowej rodziny, ze nie mialabym serca jej stamtad zabierac, poza tym pewnie i tak by mi jej nie oddali :). Tak wiec bedzie nowy bedlington :) Tam, gdzie znalazlam hodowle jest rowniez fryzjer, wiec bedzie tam obcinana. Trzeba raz na 2 miesiace. Nie slyszalam, by ktokolwiek cokolwiek robil z bedlingtonowej welny :) Na zupe polecam ugotowac dodatkowo 2-3 kartofle i zmiksowac wszystko razem, jest wtedy gesciejszy krem niz z samych lisci a smakuje bardzo dobrze. Ja dodaje krewetki, ale moja mama dodala sobie skwarki :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, słońce 01.04.19, 20:40 ha! kurczak broniacy domostwa to brzmi dumnie! tu przestalo lac, jest slicznie slonecznie, choc ponizej zera, ale za to poziom pylkow niski i ja moge oddychac troche powiewa powypelnialam kwitki do ubezpieczenia, sie nazbieralo calkiem sporo do zwrotu, zobaczymy ile odadza udalo mi sie tez wreszcie prawie odkocic mieszkanie, tylko jej tron ciagle zaklaczone chyba cm w glab - sam odkurzacz nie rusza, przyznam, brakuje mi zurycowych zielonych trawnikow i lak pierwiosnkowych, moze sobie kupie jakas kwitnaca donice na poprawe nastroju, choc w sumie mam juz liczne kwitnace gozdziki leniwie rozwazam pomysl wypisaiania kilku kartek swiatecznych Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek, słońce 01.04.19, 22:14 Kartki Swiateczne! Kto z Was jeszcze pisze/wysyla kartki? Ja mam coraz mniej krewnych/znajomych, wiem dzwonie gdzie trzeba. A pamietam jeszcze czasy i udreke urlopowa: pisanie pozdrowien z urlopu! Tyle tego bylo, ze juz w domu drukowalam sobie naklejki z adresami, zeby choc tej pracy uniknac:) Na szczescie i tego juz nie musze. Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, słońce 01.04.19, 22:34 pisuje, rzadko, wiecej zimowo niz wiosennie ale milo mi , jak cos dostane na poczatku emigracji wysylalam z 30, mocno ograniczylam ale hej, tacy jak CJ potrzebuja pracy :) niedawo dowiedzialam sie , ze w Pl nie mozna juz wyslac telegramu, ciekawostka Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedziałek, słońce 02.04.19, 01:52 Przestałam wysyłać kartki już dawno temu. Poczta natomiast doskonale funkcjonuje dzięki przesyłkom różnej maści. Coś mnie dzisiaj rano zmogło. Wziełam dzień wolny na wszelki wypadek. Chyba wymiana tych plomb wczoraj zbyt dobrze mi nie zrobiła. Aby jakies świnstwo z tego nie wyszło. Czuję się jakby mi ktoś solidnie przyłożył w szczękę. W nocy słabo spałam za to nad ranem nie mogłam sie obudzić. Zobaczymy...spuchnięte nie jest...niegdy czegoś takiego nie miałam. Nic, wolno i bez wysiłku większego dzisiaj bedzie. Odpowiedz Link
maria421 Wtorek 02.04.19, 08:49 Slonecznie, ale zimmno, zaraz sie wybieram do fryzjera. Kartki? Coraz mniej. Z wakacji tylko do brata lub do corki, na Wielkanoc zaledwie pare, za to na Boze Narodzenie posylam wszystkim krewnym i znajomym. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 02.04.19, 11:32 Słonecznie tutaj, ma być dzisiaj 14 C, jutro i pojutrze - 15 C. Powoli dochodzę do formy po maratonie. Odpukać. Mam dzisiaj trochę luźniejszy dzień (znowu odpukać), więc pobędę trochę w ogrodzie, godzinę-półtorej. Podleję rośliny w donicach i skrzyniach, pogapię się na ogród. To tak w ramach "dochodzenia do siebie". Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 02.04.19, 23:48 I tak, sama sobie odpowiem :-) Dzień był owszem. Zawodowo zrobiłam swoje, plus zaopiekowałam się tarasowymi roślinami w donicach i skrzyniach; przyjęłam przymiarkę "wiosenno-letniej kolekcji", no i zrobiłam dwa prania/suszenia. Jedyne, co - jak zawsze wiosną - mnie dotknęło, to alergia. Kwitną różne rzeczy, więc i sesje kichania. no nic, dam radę Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek 03.04.19, 08:42 Sąsiad od skrzynki mnie dzisiaj zaczepił. Saga z urzędem sie kontynuuje w kuluarach sądowych...ufff. Urząd nakazał zmienić wykończenie na swojej cześći tej przynależącej do urzędu. Nakazali usunąć wszystkie kamienie oraz beton, który powstał jako dodatkowe miejsce do parkowania. Sprawa w sądzie środowiskowym. W innym tłumaczeniu - odwołał sie od tego nakazu urzędu lokalnego, do innego urzędu stanowego. Każdy urząd państwowy, jakby nie patrzył. Nie wiem na co facet liczy?. Ziemia urzędu przed domami nosi nazwę 'nature strip' czyli miejsce na trawę, kwiatki, krzewy i drzewa. Nie widzę miejsca na relaksacje gdzie sąd da pozwolenia na betonowanie. Jeśli wydadzą jednemu, to każdy inny może się odwołować i też zacząć betonować. Nie dało rady wytłumaczyć logiki tego z punktu prawa a nie, że urząd się uwziął. Kamieni urząd nie lubi, bo ludzie się moga przwrócic, połamać nogi i urząd zasądzić. Nie sądę aby sąd też pozwolił na piśmie na takie kamienie, bo kto będzie w razie czego płacił. Podobno może wygrać na kwestiach technicznych...potrwa...następne 2 lata. Nie pytałam co zrobi w przypadku gdy sprawę przegra i sąd nakaże mu zapłacić wszystkie koszty zaczynające się od końca 2018 roku. Skrzynka stoi więc gdzie stała. Kot przestał biegać natomiast po naszej działce bo nasze kukkaburry podziobały mu głowę. Cóż się dziwić? Widzą jakieś egzotyczne zwierzę, które się czai i próbuje łapać ich młode...haha Pogoda super, czyli chłodno. Ząb się prawie już uspokoił, czyli wszystko bardzo dobrze. Odpowiedz Link
jutka1 Środa 03.04.19, 09:58 Zamglone słońce, ma być 15 C. Nie narzekam. Kanie, nie do końca zrozumiałam w aferze sąsiada, jakie jest powiązanie skrzynki na listy z betonowaniem (czy kamieniami). Czy on najpierw zabetonował nie swój teren i w ten beton wsadził skrzynkę? Xurku, mam nadzieję, że Wasz pobyt nad morzem będzie relaksujący i przyjemny, mimo biznesowych obowiązków. Dzień zapowiada się normalny - praca w normalnym trybie, spacer do sklepiku po prasę i włoszczyznę, pichcenie. Trochę czasu w ogrodzie. Miłej środy :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 03.04.19, 10:07 U nas po prawie upalnych dniach pelnych slonca, ochlodzilo sie. 11 stopni i lekko kropi. Obudzil mnie tel.ze szpitala: maja dla mnie termin, ale dopiero na 24.04. I tak mam podobno szczescie, ze tak szybko dostalam. Denerwuje sie, bo to tydzien przed moim lotem do Polski. Czy bede mogla leciec? Z taka diagnoza jaka mam teraz, nie wolno mi leciec samolotem, wiec wyboru nie mam. Denerwuje sie tez, bo brak mi regularnych wedrowek. Brak mi tez tych wedrowkowych spotkan z fantastycznymi dziewczynami, z ktorymi wedruje. Oby to byl - chociaz na jakis czas - koniec moich problemow. Czego sobie sama zycze:) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Środa 03.04.19, 12:31 Ewa tez życzę aby był to koniec problemów. Skrzynka, Jutka jest podobno częścią tego całego wystroju 'nature strip'. Przesunie jak zakończy sprawę z urzędem - podobno. Urząd też nie jest zainteresowany skrzynką. Ta ostatnia wciąż stoi w tym samym pizdowatym miejscu na ulicy. Facet chyba jest trochę autystyczny, bo nie wiglada, że rozumie. Plus taki, że się odpiął od sąsiadów. Dopiął się rządu, co będę oglądać z zaciekawieniem, bo nie da rady nic wytłumaczyć. Wróżę, że puszczą go z torbami... Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 03.04.19, 13:16 Ewa, zrezygnuj z tego wylotu do Polski, przesun na pozniej. Zdrowie najwazniejsze. Trzymam kciuki i nie puszczam. Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa 03.04.19, 14:39 Ewa, nieustannie zdrowia, zapytaj wprost , jak to z podrozami w twoim wypadku, lepiej przesunac termin, niz sie dodatkowow stresowac tu kolejny sloneczny dzien, wiec klony ruszaja na calego zaczyna sie mi 4 wiosna, yay, buuu - zaczyna mi brakowac dzialajacych srodkow p.alergicznych. ale niech sie ta wiosna w koncu pojawi, posprzata czarne bryly lodu, zleje wszystkie rozmrozone kupska itd jakby sie ktos kontaktowal, to pozdrowienia dla Stokrotki, brakuje mi jej tu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 03.04.19, 19:25 roseanne napisała: > jakby sie ktos kontaktowal, to pozdrowienia dla Stokrotki, ********** Przakażę. Dzięki. > brakuje mi jej tu ********** Ditto. :-( Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 03.04.19, 14:45 Tak zrobie Marysiu. I jeszcze raz dziekuje za przemily telefon! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 03.04.19, 14:47 Tak sobie mysle, ze fajnie jest Was miec - nie pisze ze jako przyjaciol, bo znowu dostane bez leb:) Moze za duzo jojkcze o sobie, ale to jest tak milo dostawac pozniej od Was serdeczne slowa.. Dziekuje Wam. Odpowiedz Link
xurek Re: Środa 04.04.19, 13:32 Ewa, nie wiedzialam, ze masz tak powazne problemy zrowotne. Przeloz wizyte i daj sobie czas na wyzdrowienie bez pospiechu. Trzymam kciuki za pomyslny przebieg. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 03.04.19, 19:24 maria421 napisała: > Ewa, zrezygnuj z tego wylotu do Polski, przesun na pozniej. Zdrowie najwazniejsze. ********* Podpisuję się pod Marysią! Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Środa 04.04.19, 08:35 Nie wiem czy określenie 'przyjaciół' jest najtrafniejsze. Z całą pewnością grupy ludzi, którzy wiedzą o sobie bardzo dużo gdzie dzieląc się poglądami narodziły się sympatie, znaki zapytania i drobne awersje. No tak, jak się to ma do przyjacół widywanych raz na kilka miesięcy? Często krótkich i pobieżnych spotkań. Dla mnie to zdecydowanie jest rodzaj przyjaźni duchowej. Po latach 15-tu to dłużej niż przeciętne małżeństwo. Dostałam zamówione patelnie oraz gary. Wysprzątałam całą kuchnię na okazję. Wyglądają pięknie. Nie mogę się doczekać gotowania. Vive la france...haha Pada, leje. Jest wilgotno i bardzo nieprzyjemnie. Opóźniony sezon mokry. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 04.04.19, 08:47 kan_z_oz napisała: > Dostałam zamówione patelnie oraz gary. Wysprzątałam całą kuchnię na okazję. Wyg > lądają pięknie. Nie mogę się doczekać gotowania. Vive la france...haha ********* Jaki kolor? :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Środa 04.04.19, 13:33 zrob zdjecie garow w wysprzatanej kuchni :). Tutaj obrzydliwie zimno, pada deszcz ze sniegiem, ogolnie nastroj nie najlepszy. Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa 04.04.19, 13:57 sie podpisze, znaczy tez chce zobaczyc pogoda podobna, jak slonce, 2 godz max to sliznie, ale zaraz po tym leje i gwizdzi, ze pojemniki na smieci fruwaja snieg ma byc juz za chwile nastroj nie najgorszy, M za tydzien, na tydzien, tak , ze swieta beda rodzinnie Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, słońce :-) 04.04.19, 08:55 Słońce, ma być 20 C. Jipppiii... Zaraz jadę na pocztę i na zakupy, potem praca. Chyba rytm wrócił na normalne tory (odpukać). Wczoraj zrobiłam obchód ogrodu w ramach dobroci dla zwierząt (czyli mnie). Dotleniłam organismus, a przy okazji obejrzałam postępy wiosenne. Mirabelki kwitną, do kwitnienia gotowe są pąki wiśni, czereśni, brzoskwini, śliwy i gruszy. Za tydzień będzie pięknie. Reszta drzew i krzaków się zieleni, niektóre nieśmiało jeszcze, seledynowo, inne - odważnie i zielono. Obie wisterie mają mnóstwo pąków. Lawenda ma młode listki. Wszystko buzuje. SĄ BOCIANY! :-D Dzisiaj też sobie zaordynuję przerwę w pracy i posiedzę w ogrodzie. Dobrze mi to robi. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek, słońce :-) 04.04.19, 13:58 bociany na gniezdzie widzialam w Alzacji, 3 tydzien lutego :) nie pamietam, kiedy przed tym Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, słońce :-) 04.04.19, 15:56 Kanie, pojecie przyjazni nie jest jednoznaczne. Dla mnie zarowno dwie przyjaciolki tutaj, z ciaglym kontaktem sa prawdziwymi przyjaciolkami, ale i Wy z forum jestescie dla mnie internetowymi przyjaciolmi. Wzajemnie sie swoimi radosciami i problemami dzielimy, wzajemnie sekundujemy sobie w trudnych sytuacjach. i chyba nie ma tu ani jednej osoby, ktora by komukolwiek tu zle zyczyla. To tez jest rodzaj przyjazni. I za to Wam akurat teraz dziekuje. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, słońce :-) 04.04.19, 16:20 Przyjaciel to jest ktos, na kogo mozesz zawsze liczyc, kto przyjdzie z pomoca nawet jak go o to nie prosisz, ktos, na kim sie nie zawiedziesz. Czestotliwosc kontaktow nie jest wcale wyznacznia przyjazni. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek, słońce :-) 05.04.19, 01:17 Mario, jeśli widzę kogoś z dawnych przyjaciół raz na 15-20 lat i jest to jedyny kontakt, to umówmy się, że przyjacielami już nie jesteśmy. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek, słońce :-) 05.04.19, 01:33 Zakończę wpisem 100. Wczoraj wracając do domu miałam z tyłu duży samochód, który przez cała drogę z sąsiedniego miasteczka 'siedział mi na ogonie' samochodu (bardzo blisko) w każdej strefie gdzie było ograniczenie prędkości i oddalał się wszędzie gdzie było 90km/godzinę. Jest to tutaj zjawisko bardzo częste i tego fenomenu nie jestem w stanie zrozumieć. Nigdy nie zdarzało mi się w moim poprzednim stanie lub naprawdę bardzo sporadycznie. Zazwyczaj spieszącemu się w 60km/godznię, spieszy sie też w innych strefach. Zazwyczaj też jest to młody facet w dużym samochodzie uprawiajacy mobbing na małych pojazdach jak mój. Ku mojemu zdziwieniu tarfiają się też często jako druga grupa uprawiająca ten sam manewr ludzie starsi, ok starzy naprawdę starzy i obojga płci. Nie wiem czy się im też gdzieś spieszy? Nie można się spóźnić na lokalne bingo 5 min lub do sklepu? czy też są już w stanie takiego odjechania, że nie powinni już za kólkiem siedzieć. Trafiają się też mamusie z małymi dziećmi. Wnioskuję, że spieszą się do szkoły...haha Ten wczorajszy samochód okazało się, że skręca w moją ulicę...zobaczę skurwysyna...sąsiad od skrzynki, który otworzył okno i mnie przeprosił. Opadła mi szczęka. Znaczy się doskonale wie co robi mały skurwielek. Całe szczęście, że się uwziął na urząd...haha. Nie bedę wklejała garów. Są stalowe w środku z miedzianym wykończeniem na zewnatrz. Odpowiedz Link