10.02.20, 22:06
Powoli zaczynam zajmowac sie definitywnym planowaniem mojej emerytury. I mam powazne dylematy. Kiedy zajmowalismy sie tym tematem 15 lat temu, bylismy odwazni i gotowi na ryzyko, wiec postawilismy na samodzielnosc, inwestycje w nieruchomosci kosztem wysokosci "panstwowej" renty.

Teraz jestesmy zmeczeni, tchorzliwi i nieco przerazeni wlasna odwaga. Wciaz mamy mozliwosc sprzeania polowy naszych nieruchomosci i powrocenia do pierwotnej wysokosci "panstwowej" renty oraz jej bezpieczenstwa.

Obie opcje maja plusy i minusy a my nie potrafimy sie zdeycdowac. Dlatego pytam foruma, jak Wy podchodzicie do planowania emerytury tudziez finansowego zabezpieczenia starosci? Zdajecie sie bardziej na siebie i wlasna koncepcje czy tez na skladki w stabilnych instytucjach?
Obserwuj wątek
    • stokrotna Re: Emerytura 10.02.20, 23:07
      Ciekawy temat.

      Zdaję się na siebie.

      Moja "przygoda" z państwowym ubezpieczycielem wyglądała tak, że zarabiając 30 K PLN miesięcznie - dostawałam z tego 1/3. Obecnie te pieniądze (OFE) "się zjadły" przez państwo i zostałam w bladej ciemniej dupie. Reszty eksperymentów z państwowymi systematami - zaprzestał :)

      Mam dwa paszporty i nie zawaham się ich użyć. Pewnie z obu dostanę minimalną socjalną emeryturę. Mam jakieś tam nieruchomości, ale kwestie własnościowe są niejasne. Spadkobierców nie mam, ani potrzeby zostawienia czegoś - komuś - też nie. Mam za to mnóstwo ciekawych umiejętności i ciągle mnie ciekawi świat. To jest dziedziczne i nigdy nie przestaje. Poza tym nikt mi nie obiecywał długiego życia :)





      • kan_z_oz Re: Emerytura 12.02.20, 06:47
        Xurku, poczynania rzadu sa tutaj malo przewidywalne. Gdy przybylismy tutaj lat temu 28 + to czesc kobiet przechodzila wlasnie z systemu emerytur 60 na 65.
        W ktoryms momenie jakis rzad wymyslil 69. Nastepnie zredukowano to dla wszystkich do 67.

        Teoretycznie to mam obecnego wieku emerytalnego wciaz 12 lat o ile komus w miedzyczasie nie wpadnie cos innego do glowy.

        Planuje wiec to co robimy obecnie. Brak emerytury za to kolekcje zajec roznych. Pan maz planuje tak dlugo jak sie da, bo w sumie niezly uklad za niezle pieniadze.
        Uwazam tez ze jestemy troche 5/6 emerytami juz obecnie.

        Przyszlosc to dla mnie jedna wielka jasna lub ciemna plama gdzie nie mam pojecia co moze zaistniec. Ciagniemy wiec tylko obecnie. Zdecydowanie posiadnie ogrodu oraz produktu jest jedyna stala z ktorej nie mam zamiaru zrezygnowac.
        • maria421 Re: Emerytura 12.02.20, 08:16
          Xurku, sprzedanie nieruchomosci w czasie kiedy nie ma gdzie dobrze ulokowac pieniedzy ze sprzedazy to nie jest dobry pomysl.
          • kan_z_oz Re: Emerytura 12.02.20, 09:10
            Nieruchomosc moze ci grad, deszcz, pozar, wichura zniszczyc co obecnie jest coraz bradziej mozliwe. Nie mowiac ze nieruchomosci maja pozyczki z banku polegajace na pracy lub stalym dochodzie. Moze kupic sztabki zlota i zakopac w ogrodku, jako alternatywa. Mniej uciazliwa.
            • maria421 Re: Emerytura 12.02.20, 10:58
              kan_z_oz napisała:

              > Nieruchomosc moze ci grad, deszcz, pozar, wichura zniszczyc co obecnie jest cor
              > az bradziej mozliwe. Nie mowiac ze nieruchomosci maja pozyczki z banku polegaja
              > ce na pracy lub stalym dochodzie. Moze kupic sztabki zlota i zakopac w ogrodku,
              > jako alternatywa. Mniej uciazliwa.
              >

              Nieruchomosc moze byc w 100% splacona i kazda musi byc przed deszczem, gradem, wichura i ogniem ubezpieczona.
              • xurek Re: Emerytura 12.02.20, 11:28
                My mamy niejako "dwa bloki" nieruchomosci: Te w PL sa calkowicie splacone, te w CH maja hipoteki wynoszace polowe ich wartosci. Ubezpieczone sa wszystkie, poza tym tutaj rzadko dzieja sie takie tragedie. Problem / pytanie jest raczej natury takiej, czy uda nam sie zawsze wynajac mieszkania i miec hotelowych gosci i czy bedziemy w stanie podolac, przede wszstkim intelektualnie, coraz to bardziej digitalnemu marketingowi.

                A najwieksza zagwozdka jest chyba pytanie, CO sprzedac. Czesc CH, cale CH (i kupic cos malego), czesc PL, cale PL? Licze od tygodnia przerozne wersje i "efektem koncowym" prawie sie od siebie nie roznia, ale ryzyko jest zupelnie inaczej rozlozone i zupelnie innej natury, tak wiec zadne konsultacje i porady nie sa w stanie nam pomoc, bo to my musimy zdecydowac jakie ryzyko najmniej nas przeraza.

                Dlatego pytam, jak Wy to rozwiazaliscie, by sie "zainspirowac" :).
          • xurek Re: Emerytura 12.02.20, 10:54
            Sprzedac i ulokowac w kasie emerytalnej zwiekszajac emeryture.
            • maria421 Re: Emerytura 12.02.20, 11:06
              xurek napisała:

              > Sprzedac i ulokowac w kasie emerytalnej zwiekszajac emeryture.

              Nie wiem jak w Szwajcarii, ale tu zadna ubezpieczalnia nie oferuje takiego odsetku od kapitalu jak dobrze wynajeta nieruchomosc.
              Na sprzedaz nieruchomosci zawsze jest czas i nic nie wskazuje na to zeby ceny spadly.

              W Waszym konkretnym przypadku- jezeli kiedys poczujecie sie za starzy na prowadzenie osrodka nad Baltykiem i pensjonatu w Szwarjarii, mozecie to sprzedac i ulokowac w nieruchomosci nie wymagajace tyle zachodu, czyli w mieszkania.
              • xurek Re: Emerytura 12.02.20, 11:37
                to jest mysl :). Dodakowy punkt do zastanowienia i przekalkulowania. Wiedzialam, ze skonsultowanie foruma to dobry pomysl, forum dobre jest na wzsystko :). Dzieki Maria :)
                • maria421 Re: Emerytura 12.02.20, 12:12
                  Najwazniejsze na starosc sa wlasne, w 100% splacone, cztery sciany.

                  Xurek, jezeli sprzedac, to nieruchomosci w Polsce. Sa za daleko zeby sie nimi dobrze zajac, a zlecenie administracji komus innemu kosztuje.

                  Wiec moze tak- sprzedac nieruchomosci w PL, kupic za to mieszkanie w CH w ktorym kiedys Wy bedziecie mieszkac a do tego czasu je wynajac?
              • ertes Re: Emerytura 12.02.20, 18:10
                U nas ludzie inwestuja w Airbnb.
                Podobno swietna kasa.
                • xurek Re: Emerytura 12.02.20, 21:15
                  Znaczy kupuja nieruchomosci i wynajmuja poprzez AirBnB?

                  My wynajmowalismy pokoje przez ten portal i szybko zrezygowalismy, ale S. zastanawia sie nad powrotem. W PL nie wynajmuje poprzez AirBnB, bo nie widze sensu ani ideologicznego ani finansowego :)
                  • minniemouse Re: Emerytura 13.02.20, 02:21
                    Xurku, a można spytać czemu zrezygnowałeś z wynajęcia? , bo tak sie ostatnio zastanawiamy czy by wlsnie tak nie inwstowac w PL.
        • xurek Re: Emerytura 12.02.20, 10:57
          Kan, a nie zastanawiasz sie co bedzie jak bedziecie po 80-ce i byc moze juz nie w stanie produkowac cos na sprzedaz? Z czego wtedy bedziecie zyc? To jest dla mnie najbardziej krytyczny punkt naszego obecnego rozwiazania, gdyz zarowno osrodek w PL jak i hotel w CH wymagaja naszego aktywnego wkladu, by dawac dochody. Nie mowie tutaj o jakiejs fizycznej harowce na 100%, ale musimy byc zarowno fizycznie jak i umyslowo sprawni, by moc tym wszstkim sterowac. A co, jezeli odstaniemy raka, paralizu, alzheimera, zawalu, udaru czy innej przypadlosci?
      • xurek Re: Emerytura 12.02.20, 11:04
        tutaj emerytura panstwowa jest w miare stabilna. Behemot nie wyjal swojej kasy emerytalnej, na emeryture idzie za 4 lata, z tego, co zaplanowalysmy 23 lata temu dostanie 80%, wiec spadek lokaty emerytalnej jest akceptowalny.

        To co mnie zostanie absolutnie nie wystarczy do zycia w CH bez dodatkowych dochodow. Wystarczyloby jednak na przyzwoite zycie w PL i na luksusowe zycie w NIG, ale to, ze moglabym byc zmuszona do opuczszczenia kraju, w ktorym najbardziej lubie byc, jest niepokojace. Dla ludzi w takiej sytuacji istnieja tutaj oczywiscie wsparcja socjalne, ale pod warunkiem, ze nie masz nieruchomosci, ktora mozesz sprzedac, wiec jezeli nie bede wstanie wygenerowac dodatkowego dochodu z nieruchomosci, bylabym tak czy siak zmuszosna do ich sprzedazy i to szybkiej, byc moze nawet urzedy wsiadlyby mi na hipoteke.
        • kan_z_oz Re: Emerytura 12.02.20, 11:57
          Xurku, tutaj jebnelo w rok. Wszystko. Pytasz co mam zaplowac na 20?

          Kasy emerytalne sa tutaj oprate na wielkich bankach, korporacjach, ktore nie moga upasc bo sa zbyt wielkie by upasc.
          Nic nie jest stabilne. Tak to widze.
          Moze Szwacaria jest wysepka nadzieji , jak i tez Niemcy w morzu gowna. Jak dlugo sie utrzymacie, pardonsik?
    • stokrotna Emerytura, c.d. 12.02.20, 13:30
      Generalnie podejście do sposobu gospodarowania kasą, i inwestycji - jest kwestią całkowicie osobistą. Finanse behawioralne to się nazywa.
      To co jest właściwe i dobre dla jednej osoby - dla innej nie jest właściwe ani dobre. Jedni ufają systemom emerytalnym, ubezpieczeniom, akcjom, obligacjom i innym tego rodzaju sprawą, i się z tym bezpiecznie czują. I - co ciekawe - to dla nich przeważnie działa.
      Inni wolą nieruchomości, pola, działki, domy na wynajem - też to jest dobre.
      Trzeci - skitrać kasę w skarpetę
      Czwarci - złoto, monety, "collectibles", obrazy, znaczki, alkohol, etc.
      Piąci - mają dzieci, rodzinę, przyjacół, tradycje polegającą na opiece nad starszymi osobami przez rodzinę, krewnych, sąsiadów, lub kogokolwiek to może pomóc.

      Osobiście, gdybym miała pieniądze, które mogę przezanczyć na zapewnienie sobie obecnie i w przyszłości poczucia bezpieczeństwa - kupiłabym złoto i srebro w sztabkach, gotówkę w EUR, USD, CHR, JEN. Trochę znaczków. Zainwestowałabym też w piwniczkę alkoholi i win, oraz - już bardziej przyjemnościowo, trochę dzieł sztuki.

      Systematom nie ufam i w nie nie wierzę - córka prywaciarzy z PRL, plus oglądająca własnymi oczami różne kryzysy i przekręty w USA - nie ma się co mi dziwić. Nieruchomości w mojej rodzinie, zawsze były problemem i nadal są, przyczyniając stresu więcej niż warto. Rodzina traciła nieruchomości, albo się o nie żarła.


      Pees Xurek - jeśli uważasz, że masz wszelkie infosy, i musisz podjąć decyzje sama - no to tak jest :)
      Jeśli jednakoż dopuszczasz możliwość, iż ktoś mógłby mieć infosy dla Ciebie pomocne, to kuknij na priv. Z racji mojego zaangażowania aktywistycznego mam dostęp do ciekawych ekspertyz.
    • ania_2000 Re: Emerytura 12.02.20, 17:57
      Xurku, czy wy nie jestescie za mlodzi aby isc na emeryture?
      Co wogole oznacza emerytura? To, ze sie nie idzie do zadnej pracy? czy to, ze sie rezygnuje z tej "oficjalnej", przynoszacej staly i pewny dochod?
      Ja bym z niczego co posiadasz nie rezygnowala - nieruchomosci, ziemia - od zawsze sa najlepsza inwestycja. Wydaje mi sie, ze mozecie wszystko to ciagnac jeszcze przez pare ladnych lat - sprzedac zawsze sie zdazy.
      Jestescie silni i mlodzi. Dacie rade.

      No chyba ze macie zamiar wszystko rzucic w diably i pojechac w podroz dookola swiata:)
      • xurek Re: Emerytura 12.02.20, 21:13
        Emerytura oznacza osiagniecie wieku, od ktorego panstwo ma obowiazek wyplacac ci miesieczna kwote emerytalna do konca dni Twoich. Mozesz oczywiscie dalej pracowac, jezeli ktos Cie jeszcze zatrudni, albo cos robic, co przynosi jakis dochod, ale ta kwota, ktora dostajesz za "nicnierobienie" jest niezmienna.

        Zalezy ona od tego, ile wplacilas na fundusz emerytalny - placisz regularne skladki od pensji plus mozez pewne kwoty wplacac dodatkowo i zakupic w ten sposob wieksza rente. Mozesz tez "opustoszyc" ten fundusz, jezeli chcesz zainwestowac w nieruchomosci, co my zrobilismy, dlatego te nasze emerytury beda skromniutkie, jezeli nie wplacimy dodatkowych funduszy.

        Trzy lata przed pojsciem na emeryture na fundusz nie mozna juz nic wplacic, wiec biorac ten fakt pod uwage musze w ciagu nastepnych 4 lat podjac decyzje i wcielic ja w zycie.

        Sprzedanie calego osrodka wczasowego w PL napewno nie odbedzie sie bardzo szybko, wiec czuje presje, by ostateczne decyzje podjac i plan, jaki by nie byl, zaczac wcielac w zycie.

        A jak wyglada zabepieczenie emerytalne w USA? Nie ma tam podobnego ustrojstwa jak nasza emerytura?
        • ania_2000 Re: Emerytura 12.02.20, 22:32
          U nas istnieje tzw Social Security - emerytura panstwowa, do ktorej prawa nabywasz jak skonczysz odpowiednio - 62.5, 65 albo 67 lat. Mozesz zaczac od 62.5 - ale dostaniesz tylko 75% naliczonej ci kwoty - i odpwiednio 65 -100% a 67-125%. Kwota naliczona jest z podsatwy twoich zarobkow i lat w ktorych odprowadzalas podatek na ss. Z reguly to sa kiepskie sumy i sie na to nie liczy.
          Drugi dochod na emeryturze - pochodzi z tak zwanych pension plans - sa rozne - najbardziej popularn 401K, ktore pochodzi od twoich wlasnych skladek - plus twojego pracodawcy. Te pieniadze sa inwestowane na gieldzie i w zaleznosci jak gielda stoi tak stoi tez miedzy innymi twoj fundusz emertyalny.
          Obecnie gielda stoi bardzo dobrze - i dlatego tez (miedzy innymi) Trump sie cieszy powodzeniem. Ze swoijego podworka powiem - za czasow Obamy nic nie roslo - za czasow Trumpa wystrzelilo w gore, wiec nie marudze. Ale z tym funduszem roznie bywa - zalezy w co sie inwestuje - i kiedy.
          Nie mozna z niego korzystac, az do uzyskania odpwiedniego wieku - to znaczy mozna, ale sa wielkie "kary" finansowe, wiec sie nie oplaca. Ten fundusz powiazoany jest z pracodawca.
          Oprocz tego mozna sobie zakladac prywatne fundusze - gdzie sobie samemu wplacasz, na prywatne konto (rowniez inwestycyjne) - placisz tax od dochodow w danym roku - a pieniadze mozesz wyplacac bez kar.

          Sporo ludzie na emeryture sprzedaja swoje domy - i kupuja jakies mniejsze mieszkania. Nieruchomosci tutaj sa dobra lokata, i jezeli kupilas dom 30-40 lat temu za przykladowo 100K, to teraz, kiedy on juz jest dawno splacony mozesz dostac 500K - czyli 400K masz zysku. Czesc wsadzasz na gielde, za czesc kupujesz mieszkanie.
          Sposobow na przezycie na emeryturze jest sporo - ale najwazniejsze tutaj jest dobre zdrowie. Jak zaczniesz chorowac, to w USA sie zrujnujesz i zamiast podrozy po swiecie zyjesz w domu wesolej starosci na garnuszku.
          Najlepiej jest wygrac miliony w totka;)
          Sporo ludzi jedzie na emeryture do "cieplych krajow" - Belize, Costa Rica, Meksyk - jest tam taniej pod wzgedem nieruchomosci, i opieka lekarska nieprownywalnie tansza.

          Opcji jest troche - ale oczywiscie kazdy ma swoje uwarunkowania.

          • kan_z_oz Re: Emerytura 12.02.20, 22:57
            U nas system podobny do US. Tylko, emerytura panstwowa to jedna kwata wyplacana jako min kazdemu w jednej wysokosci uzalezniona od obecnie od lat pobytu stalego w Australii, ktorych nie znam. W moim przypadku to bedzie 40 w momencie osiegniecia wieku, wiec z cala pewnoscia sie kwalifikuje na 100%. Mozna do tego miec jakies oszczednosci, cos co sie ciagle zmienia czyli ile dokladnie na koncie. Skarpety na dzien dzisiejszy jeszcze nikt nie jest w stanie sprawdzic. Mozna tez miec inwestycje tylko wtedy dochod bedzie obnizony i nalezy zaplacic podatek po wychodzi to jako dochod. Tutaj sie znowu zmienia ile tej inwestycji mozna miec oraz co.
            Dom wlasny na ten przyklad nie jest inwestycja o ile nie przekracza jakies wartosci, znowu sie ciagle zmienia.
            Fundusze emerytalne zostaly tutaj niezle ogolocone przy GFC. Obecnie znowu wrocily do poziomu sprzezd - podobnie jak w US. Jestesmy wiec bez Trumpa w erze niesamowite rozkwitu oraz bonananzy jakies swiat nie widzial. Jak oczywiscie jestem glupia i zupelnie nie rozumiem skad ta bonanza sie wziela ale wszystko tutaj jest skierowane aby wsadzic wszystko co sie ma w te prytawne fundusze emerytalne, bo pieniadze z takiech wychodzace sa bez podatku.

            Mamy znajomego, ktory ma 62 lata i od dziecka siezdi w wozku. Mieszka w domu, ktory jest jego wlasnoscia. Ma prywatna opieke, ktora jest glownie finansowana przez panstwo oraz czesciowo przez emeryture panstwowa plus prywatna po rodzicach. Taki jest moj plan na 80 czy iles tam na wypadek gdzie ani reka, ani noga. Ludzie sie opiekujacy i zajmujacy zawodowo sa na szczescie bardzo mlodzi. Krotko mowiac - dom starcow dla jednej, moze dwoch rodzin - prywatny.
      • stokrotna Re: Emerytura 12.02.20, 22:53
        A tam zaraz, takie podejście ekstremalne. "Wszystko ciągnąć" - lub "rzucić w diabły" :)
        Ja doskonale rozumiem o czym Xur pisze. W pewnym momencie człowiek kończy swój okres ekpansywny, i rozważa powolne wrzucenie na luz :)

        Pewne rzeczy co człowiek ciągnął, może jeszcze ciągnąć kolejnych "parę" - czyli dwa, trzy. Wszystkiego się nie da rozwijać cały czas, jeśli się jest ok. 50-tki. A także, są rzeczy, które się odkładało, na tzw. "kiedyśtam", a by się jednak zrobić chciało zanim zawita alzheimer.

        Na moim własnym przykładzie - trudno jest mi już "ciągnąć" zdalną opiekę nad starzejącym ojciecem, intensywne aktywności polityczno społeczne, własne problemy zdrowotne, kontakty z licznymi przyjaciółmi w różnych miejscach, swoje pasje artystyczne, pogmatwaną sytuację zawodową, pogmatwaną sytuację ze spółdzielnią w której mam mieszkanie i pogmatwaną sytuację z moim partnerem. Życie w kraju który się w sumie NIE NADAJE dla dojrzałych singielek :) Something's gotta give... Wmawianie, że jestem silna, młoda i zdrowa - ok, mogę sobie wmawiać. Ale fakty są takie, że muszę zdecydować coś. Zdecydowałam więc pierdolnąć aktywnością bo g..no mi daje tylko wkurwienie. Niech o dobro bobrów walczy kto inny.

        Skupić na własnym dobrostanie i wykonać koleją próbę uporządkowania mojego życia zawodowego. To wymaga decyzji.

        Partner sobie jest, upierdliwy, lecz nie przeszkodliwy. Ojciec sobie jest - dydle tam sobie powoli. W razie czego, najbliżej jest rodzina w RPA, a także on sam sobie przysposobił jakichś lokalnych ludzi co mu w razie czego pomogą.

        Zależy mi na moch przyjaciołach, jest też kilka osób co bym chciała lepiej poznać. Mam też książkę do dokończenia i plan zrobienia doktoratu. Stwierdziłam, że przeszedł mi imperatyw podróżowania. Zwłaszcza gdzieś daleko.

        Nie wiem jak wyglądają plany Xurka, ale wiem, że jest bardzo utalentowaną twórczynią, może by się tym wolała zająć niż rozkręcaniem zdalnym biznesu p.t. domki nad morzem. Albo co?

        Ja tam lubię sobie poplanować, choć potem wszystko może wziąć w łeb...

        Kilka złotych monet, też bym kupila. Krugery albo ruskie świnki. Kilka lat temu udało mi się zarobić trochę niezłej kasy. I, mimo że to głupie, to polecialam do kantoru, kupiłam sobie EURO, DOLCE, i CHF. Rzuciłam na łóżko... wytarzałam się. Zwinęłam w rulon i ... skitrałam.

        Bosze, jak ja się czułam - znakomicie!!! Co z tego, że potem, sprzedając - nie byłam do przodu, a nawet może do tyłu byłam. Ale... poczucie tej rolki skitranej, było ... wspaniałe.... :D A jakbym miała jeszcze monety, zaszyte w ciuchach... Na przykład wszyte w dupę ulubionych jeansów lub w obcasie ukochanych work boots, KURWAMAĆ, to bym się czuła jak młoda Bóg.
        • kan_z_oz Re: Emerytura 12.02.20, 23:05
          Mnie inwestowanie w nieruchomosci bawilo, cieszylo, bylo zyciem, hobby az do momentu gdy mi zbrzydlo. Jakis punkt sie w glowie przekrecil, po ktorym poprostu nie moglam dalej.

          Dokladnie co , jak i kiedy to nie wiem. Moze poczatek byl gdy stalam w jakims obskurnym bloku w rozwalajacym sie mieszkaniu, gdzie siedzial stary czlowiek, ktory drzal czy nie przyszlam mu podniesc czynszu? Czy byla to rozmowa ze starym wlascicielm, ktory zyl z tych czynszow i doskonale wiedzial o stanie budynku, mieszkan ale byl bez $$ by wyremontowac? Byl to dla mnie obrazek piekielka dla wszystkich w tym agencji wynajmujacej. Jak to porownac do sadzenia kwiatkow?

          Nie byl to strach, rzucanie tylko poprostu realizacja, ze mam mniej niz wiecej i to mniej chcialabym w tym co chce a nie pownnam, sie oplaca, wyjdzie dobrze na przyszlosc, na ktora czekam odcinajac dzien po dniu niczym centrymetr przed wyjsciem z wojska. Tylko tyle.
          • stokrotna Re: Emerytura 12.02.20, 23:33
            Kan napisała...

            > Nie byl to strach, rzucanie tylko poprostu realizacja, ze mam mniej niz wiecej
            > i to mniej chcialabym w tym co chce a nie pownnam, sie oplaca, wyjdzie dobrze n
            > a przyszlosc, na ktora czekam odcinajac dzien po dniu niczym centrymetr przed w
            > yjsciem z wojska. Tylko tyle.

            .... o to TO. Dokładnie to. Realizacja, że stąd dotąd, ile jeszcze mogę znieść, ile a mogę sama zrobić, aby jakoś "to wszystko ciągnąći się czuć sobą sama ze sobą". I się okazuje, że nie mogę, a przyszłość na którą czekam jest już :)
            • kan_z_oz Re: Emerytura 13.02.20, 12:39
              Patrzac na to co tutaj sie dzieje, uwazam, ze emertytura panstwowa w krajach zachodnich to wciaz bardzo stabliny dochod. Ok, nie musi gwarantowac dobrego zycia oprocz chyba bycia na emerturze polityka?. Wciaz, jest to staly dochod.

              Mam zamiar planowac na przyszlosc dodatkowe dochody wokol tego, biorac zreszta przyklad z politykow. Nie wiem czy bede chciala przelac wiecej , ekstra do prywatnego funduszu. Nie ufam tym ostatnim w tym jak zarzadzaja pieniendzmi przecietnych ludzi.

              Ciesze sie Xurku ze podjelas temat bo sama patrze troche jak na 'jeza" ktorego nikt nie chce dotknac. Trudne to bo nalezaloby wierzyc w gielde i staly jej wzrost. Lub byc slepym/glupim/niedoiformowanym i zbyt mlodym aby byc zaintersowanym.
            • xurek Re: Emerytura 13.02.20, 15:23
              Kiedy my postanowilismy «spladrowac» nasze kasy emerytalne i zaczac nasza “przygode z nieruchomosciami” bylismy pelni energii i wiary slusznosc wlasnej oceny sytuacji.

              Pieniadze, ktore zainwestowalismy w nieruchomosci przyniosly w ciagu ostatnich 7 lat 110% rendyty, zysk absolutnie przekraczajacy wszystkie inne znane nam mozliwosci inwestycyjne (pomijajac bardzo ryzykowne hedge fonds).

              W trakcie realizacji naszych planow wiele sie jednak w nas samych zmienilo: problemy z synem prowadzace do tarc w zwiazku pozarly cala mase energii i nadwyrezyly fundament zwiazku.
              Poczynione inwestycje okazaly sie miec mankamenty, ktorych nie wzielismy pod uwage:

              Rynek turystyczny jest coraz bardziej zmonopolizowany przez booking.com, Airbnb i googla, ktore w brutalny i bezpardonowy sposob szantarzuja wlascicieli hoteli zmuszajac do obnizki cen oraz udzielaniu tym platformom coraz wiekszych prowizji (jezeli hotel sie nie zgodzi to potrafi w ciagu kilu minut zniknac z wszystich listnigs) co zmusza do ciaglego szukania intratniejszych alternatyw.

              Rownoczesnie wymagania w stosunku to technicznego know-how koniecznego do obslugi chain manager oraz wszelkich niezbednych marketingowych platform wciaz rosna i zmuszaja do ciaglej nauki, by byc na bierzaco.

              Krotko mowiac: z jednej strony zajmowanie sie tym inwestycjami jest znacznie bardziej intensywne, niz nam sie wydawalo, z drugiej strony przestaje nas ono cieszyc, mnie chyba znacznie bardziej niz S.

              Gdybym byla sama, olalabym dalsza produkcje zyskow, sprzedala wszystko w PL oraz “komercjanla” czesc CH, wplacila do malo rentownej kasy emerytalnej osiagajac to co ma Maria, czyli emeryture pozwalajaca na przyzwoite zycie plus troche osczednosci oraz splacony dach nad glowa. Po czym zajelabym sie bizuteria, szyciem, pisaniem, ogladaniem telewizji, psami, kotami I cala masa innych nikomu do niczego niepotrzebnych rzeczy.

              S. jest znacznie bardziej przywiazany do tych naszych “babies” i wicaz ma znacznie wiecej energii, wiec hamuje moje “parcie w kierunku nierentownego bezpieczenstwa”. Ale przynajmniej zdaje sobie sprawe z tego, jak wazne jest dla mnie ustalenie ostatecznego wspolnego planu, uzgodnilismy, ze plan taki musi byc ustalony do konca 2021.

              Dzieki forumowi doszly mi nowe alternatywy typu "sprzedam osrodek, kupie i wyremontuje kamienice w Katowicach i oddam firmie, ktora bedzie sie opiekowac i wynajmowac" :)
              • minniemouse Re: Emerytura 14.02.20, 04:36
                hmm no tak... dzieki Xurku 💖
                • maria421 Re: Emerytura 14.02.20, 08:42
                  Ojej, dziewczyny, Wy tez kiedys dojdziecie to takiego blogostanu, ale teraz sie cieszcie mlodoscia :-)
    • maria421 Re: Emerytura 13.02.20, 13:25
      Ja mam plan na spokojna starosc wyrobiony

      1. Wlasne cztery sciany i dach nad glowa : JEST
      2. Ubezpieczenie zdrowotne zapewniajace mi chorowanie bez zbankrutowania : JEST
      3. Emerytura pozwalajaca swobodnie przezyc od pierwszego do pierwszego i nawet troche zaoszczedzic : JEST
      4. Rezerwa finansowa : JEST

      Oby tylko zdrowie dopisywalo.
      • xurek Re: Emerytura 13.02.20, 14:14
        zazdroszcze klarownosci obrazu. tez bym chciala miec juz wszystko poukladane :)
        • maria421 Re: Emerytura 13.02.20, 15:29
          xurek napisała:

          > zazdroszcze klarownosci obrazu. tez bym chciala miec juz wszystko poukladane :)
          >

          W Twoim wieku tez jeszcze nie mialam wszystkiego poukladanego .-)
      • stokrotna Dołączam się :) 14.02.20, 00:56
        Też zadroszczę i podziwiam Marysiu. Też tak chcę. Życzę zdrowia.
        Mnie by się jeszcze w takiej sytuacji przydał włochaty tyłek do memłania. Z braku laku, może być psi. Wolałabym jednak niepsi ;)

        maria421 napisała:

        > Ja mam plan na spokojna starosc wyrobiony
        >
        > 1. Wlasne cztery sciany i dach nad glowa : JEST
        > 2. Ubezpieczenie zdrowotne zapewniajace mi chorowanie bez zbankrutowania : JEST
        > 3. Emerytura pozwalajaca swobodnie przezyc od pierwszego do pierwszego i nawet
        > troche zaoszczedzic : JEST
        > 4. Rezerwa finansowa : JEST
        >
        > Oby tylko zdrowie dopisywalo.
        • ania_2000 Re: Dołączam się :) 14.02.20, 02:31
          Rowniez ci gratuluje Marysiu:) - dlugieo szczesliwego zdrowia i zycia jak paczek w masle:)
      • kan_z_oz Re: Emerytura 22.10.22, 11:08
        Maria ma spokojn astraosc dzieki bardzo chojnemu systemowi niemieckich emerytow. Pewnie tez Szwajcarskie sie smieja nad naszymi, gdzie ogolnie w Australii nie ma.

        Emerytura tutaj to co kto wyszarpal lub zaoszczedzil. Jesli nie wyszarpal to zdechnie marnie.

        Dlatego sie tutaj produkuje nieco.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Emerytura 28.02.20, 11:26
      Tak jak pisala Stokrotna, trudno cos poradzic w sprawie finansow behawioralnych, bo kazdy ma inne wyobrazenie o tym co jest ryzykowne, co akceptowalne, do roznych ludzi przemawiaja rozne metody zwiekszania majatku .

      Jak ja podchodze do planowania emerytury? Jak we wszystkim w zyciu, zdaje sie na siebie, majac gleboka niechec do systemow, rzadu i bankowosci.

      Na etacie w Australii pracowalam tylko przez kilkanascie lat w korpo , wiedzac ze pozno zaczelam prace w AU zdecydowalam ze w ramach obowiazkowego funduszu emerytalnego wybiore agresywna opcje inwestycyjna (glownie akcje), ktora padla na pysk w 2008 ale odtad poszybowala w gore. Jest to ciagle za malo zeby zyc z odsetek na jakims poziomie, a z drugiej strony ja bardzo malo wydaje i tak, wiec wielkiego szoku nie byloby.

      Z ciekawosci zlozylam papiery w w polskim ZUSie, moje kilka lat pracy na uniwerku zaowocowaly kapitalem poczatkowym w wysokosci 247 zlotych, jak myslicie jaka emeryture mi od tego nalicza? :)

      Dom mam splacony jak i domek w gorach, nadwyzki finansowe jakie nagromadzily sie od momentu splacenia hipoteki siedza na koncie. W ramach podzialu majatku dostanie mi sie dom z ogrodem, Buszmen wezmie domek w gorach i swoj pokazny amerykanski fundusz emerytalny z czasow pracy dla Gatesa a gotowka podzielimy sie na pol.

      Za czasow korporacyjnych kupilam kilka przedmiotow kolekcjonerskich, ktore w ciagu dziesieciu lat potroily wartosc.

      A teraz co z tym mozna zrobic:
      Dom jest moim glownym kapitalem , chce go uzyc jako dachu nad glowa oraz do zarabiania pieniedzy. Planuje remont ohydnej kuchni i lekka rozbudowe (dodatkowa lazienka) a chcialabym tez na istniejacym w ogrodzie betonowym fundamencie wiaty postawic mini-domek do wynajmu na AirBnB i prowadzenia warsztatow. Lekka konstrukcja z konopi, panele sloneczne, kominek i zbiorniki z woda. Moge to sfinansowac gotowka oraz uplynnic kolekcjonerskie duperele.

      Fundusz emerytalny chyba zabiore z firmy, ktora nim zarzadza, zrobie kurs zarzadzania funduszami (jeden dzien online) i sama go zainwestowac (nazywa sie to u nas Self-Managed Fund). Myslalam o kupnie ziemi z chalupka z dostepem do wody (zrodla lub studnia glebinowa) na wynajem. Moze kupie troche diamentow albo zlota do zakopania pod kurnikiem :)

      Na potrzeby biezace, rachunki, samochod, wyjazdy do Polski, pomoc finansowa mojej Mamie zarabiam swoja dzialanoscia gospodarcza i jeszcze troche odkladam. Bede pewnie tak pracowac dopoki zdrowie mi pozwoli, bo lubie co robie i uwazam to za wartosciowe. Albo jeszcze cos innego wymysle :)

      Poza tym rozwazam koncepcje "Malzenstwa Bostonskiego"
      • xurek Re: Emerytura 28.02.20, 12:36
        Luiza, w jaki rodzaj przedmiotow kolekcjonerskich zainwestowalas?

        Zabzpieczenia emerytalne podyktowane sa nie tylko charakterem delikwenta, ale rowniez sytuacja w danym kraju.

        W CH na ten przyklad ubezpieczenie zrdrowotne jest obowiazkowe, ale placone indywidualnie bez zadnych panstwowych subwencji. MIesiecznie skladki stale rosna, w momencie, kiedy ja pojde na emeryture moja miesieczna skladka bedzie wynosila ok 1'000 CHF miesiecznie (teraz wynosi 800) a najtansza (czyli gorszy poziom lekarskich uslug) ok.700 CHF.

        Kredyty hipotecznie przy cenach mieszkan ok 1'000'000 CHF (a domow jeszcze wiecej) ma tutaj prawie kazdy, w momencie przejscia na emeryture hipoteka nie moze przekraczac 40% wartosci nieruchomosci a miesieczne odsetki polowy dochodow netto przy kalkulacyjnej stopie oprocentowania 5%.

        Tak wiec chcac nie stracic wlasnej nieruchomosci, «bilet wstepny» do dalszego mieszkania w Szwajcarii wynosi ok 4'200 Brutto «udowodnionych miesiecznych dochodow». Taki dochod na jedna osobe to dla mnie bardzo skromne zycie, ale do zrealizowania. Tyle tylko, ze mnie do takiej emerytury brakuje 1'200 CHF miesiecznie i czuje sie z tym nieswojo, dlatego mysle o sprzedazy przynajmniej czesci PL i doprowadzeniu emerytury do takiej wysokosci.

        Alternatyw jest wiele, wszystkie obiecuja wiekszy miesieczny dochod i calkowity brak tej stuprocentowej przewidywalnosci, ktora daje panstwowa emerytura.

        Ostatni doradca sprawdzajac nasza sytuacje poradzil, by wyjac z kasy emerytalnej wszystko co sie da, zainwestowac w nastepne mieszkanie dla nas a caly nasz dom (czyli po zlikwidowaniu BnB 5 mieszkan) z duzym hipotecznym obciazeniem wynajac, bo w wypadku «samofinansujacych sie» nieruchomosci, obciazenie hipoteczne moze wynosic 66%, zas nadwyzka w «nieplaconych odsetkach» (czyli 4%, bo licza 5% a naprawde placimy 1%) jest nieopodatkowana i do naszej dyspozycji, poza tym w razie koniecznosci stalej opieki panstwo nie zabierze nam domu (czesta tutaj praktyka), bo bank na to nie pozwoli i Mlody odziedzicy dom co prawda z duzym dlugiem, ale rowniez duza iloscia wolnego od dlugu kapitalu. PL radzil rowniez nie sprzedawac, bo a)wciaz rosnie na wartosci i b) przynosi dodatkowy dochod, co prawda niewielki, ale zawsze.

        To rozwiazanie oznaczaloby, ze moja «pewna miesieczna emerytura» wynosilaby 1'300 CHF a reszta pochodzilaby z czynszow oraz dochodow z osrodka w PL. Kazde wyliczenie pokazuje mi, ze mialabym zdecydowanie wiecej niz w przypadku panstwowej emerytury, ale i tak na mysl sama dostaje dusznosci i biegunki.

        Mam jakis taki «okres potrzeby cakowitej pewnosci» i nie wiem, czy mi minie.
        • kan_z_oz Re: Emerytura 01.03.20, 01:50
          Moje powazniejsze plany emerytalne odlozylam na 2022. Jest to okres czasu gdzie bedziemy mogli zdecydowac o podjeciu funduszu emerytalnego. Do tego czasu jest obwarowany prawie a opcja samozarzadzania odpada bo co roczne oplaty sa tak wysokie, ze o ile nie ma sie rzeczywiscie duuuzego wkladu to ksiegowy(nie moze byc bylejaki i samemu nie mozne tego zrocic) liczy tak duzo, ze pozera to prawie wszystkie zarobki. 10 lat temu bylo to okolo 3tys, tony papierow. Samozarzadzenie kiedys bylo tutaj bardzo proste i bardzo nam pomoglo. Obecnie zostalo skryminalizowane o czym tutaj pisalam. Wpakowalismy sie wlasnie gdy nie majac wiele dochodu podjelismy wiecej niz mozna po zlej poradzie prawnej.
          ATO nawet nie patrzylo, ze czesc bylo naszymi skladkami, tylko pol roku rozwazali czy nie kupilismy sobie jachtu, po czym i tak nas skasowali karami oraz zakazem na cale zycie za obrabowanie wlasnego funduszu, ulaskawiajac od pierdla.

          O tego bagna obecnie nie ma tutaj odwolania do zadnej istytytucji poza ATO. Mozna sie tylko odwolac do ATO i ta w 100% zalatwia wszystkie odwolania negtywnie, naliczjac 14% oprocentowanie kalkulowane dziennie do kwoty zaleglej. Przy wiekszych zaleglosciach nawet jesli jest sie w trakcie odwolania, mozna miec zakaz podrozowania, zabierane sa automatycznie wszystkie co roku teoretycznie nalezace sie od placonych podatkow pieniadze.
          Moze sie to ciagnac lata i jest ktos sie zdecyduje to konczy sie sprzedaza wszystkiego przez ATO, wlaczajac stary mlotek i gacie, przez firme likwidujaca, ktora zabiera wszystko.

          Bardzo dobre doswiadczenie to bylo aby szybko sobie uswiadomic jak mozna zostac ogolonym przez wlasny rzad.
          • kan_z_oz Re: Emerytura 01.03.20, 02:04
            Po 3 czy 4rech lata od zakonczenia calej sprway jeszcze ATO wrocilo wymagajac rozliczenia przez ksiegowego lat kilkunastu czyli lat iles tak pomnozone przez 3tys, bo nic nie mieli. Zgubili wszystkie nasze papiery, co domyslam sie jest nie przypadkowym zbiegiem bo co jakis cazs gubia rozne, np straty kapitalowe ale nigdy zyski.

            Dziesiatki telefonow wyjasniajacych to jak kamien w wode. NIC ich nie obchodzi i nalezy dostarczyc w terminie. W tonach papierow wygrzebajalm dopiero list, ktory byl ich pismem w ktoym bylo jasno napiasne, ze sparawa zostala zakonczona, pieniadze wplacone i NIC nikomu nie zalegamy. Byli na tyle bezczelne, ze rzadali tylko numer qwa referencyjny listu, ktory zostal wyslany z ich biura oraz adrtes biura z ktorego zostal wyslany z kontaktem osoby podpisanej.

            Przeprosiny? List byl standartowy, wyslany na wszelki wypadek bo a nuz widelec ktos zalega lub poprostu zaplaci haracz aby sie ATO odpierdolilo bo i tak nikt z nimi nie wygra. Do tej pory mnie trzesie jak sobie przypomne.
            • kan_z_oz Re: Emerytura 01.03.20, 02:28
              Porada bardzo dobrego znajomego baristera praktykujacego w sydnejskim CBD, specjalizujace sie w funduszach emerytalnych byla zaplacic wszystko, przeprosic, bo jak sie ktos zawezmie to puszcza nas z torbami, dla przykladu bo ATO jest tutaj bogiem poza prawem. Troche sie tutaj pozmienialo...w ciagu lat.
              • kan_z_oz Re: Emerytura 01.03.20, 07:32
                Xurku, Australia ma 'darmowy' system ubezpieczen medycznych, obowiazkowy ktorzy obecnie kosztuje 2% dochodow. W przeszlosci bylo to 1%.
                Z tego samego powodu co Ty trzymamy prywatne ubezpieczenie medyczne, ktore kosztuje podobnie tylko w AUD i ktore mozemy tylko zawiesic na pare lat bez mozliwosci powrotu juz tego samego sprzed lat 20-tu.

                Pomoc medyczna jest tutaj wciaz dobra gdy jest zagrozone zycie i zupelnie zrelaksowana poparta dlugim czekaniem gdy w gre wchodza dolegliwosci zyciu bezposrednio nie zagrazajace. Operacja stawu biodrowego czy kolana, jako przyklad. Glucoma.itp.

                System jest obecnie przeladowany na maksa, bo jest 1 emeryt na 7 pracujacych w perspektywie lat nastepnych 1-5. Bedzie wiec coraz ciekawiej z czekaniem.

                60 tys/rok, ktos wyliczyl. Uwazam, ze w wieku emerytalnym korzystajac ze znizek dla pary to jest ok. Oczywiscie wlasny kat, po remontach i bez wiekszego wkladu w utrzymanie. Wychodzi wiec 5000/miesiac.

                Mam sasiadow, ktorzy kupili tutaj ogromna dzialke, wyremotowali ogromny dao, sa w wieku 68 bez wiekszego funduszu emerytalnego i maja biznes na Tasmanii. Wioske, kempingowa jako zrodlo utrzymania. Pan lata co dwa tygodnie. Pani robi studia. Tez martwili sie brakiem funduszu emerytalnego ale nie wiedze aby cierpieli.

                Mamy nastepnego sasiada, ktory stwierdzil, ze nie stac go przejsc na emeryture. Profesor 'civil engineering' pracujacy na uniwersytecie oraz zbytnio go wciaz bawi praca na uni.

                Mamy tez znajomego Szwajcara, ktory siedzi w permakulturze od lat ponad 40. Organizuje wycieczki do Wietnamu gdzie zakladaja ule i ucza ludzi pszczelarstwa. Zyja dosyc skromnie ale nie ma biedy, brakow. Choduje pszczoly, robi kursy siedzac w alternatywnej wiosce jakies 30 minut od cywilizacji, w ramach pol panstwowej emerytury w wieku lat juz 75.
                • kan_z_oz Re: Emerytura 01.03.20, 10:21
                  Zycie i dochod z nieruchomisi tutah juz cwiczylismy. Jest oczywioscie mozlwiy. nalezy miec srednio 3 w pelni splacone nieruchomosci. Liczac srednio 500/tydzien czyli jakies 1,5 miliona zainwestowanego. Daje to 78tys brutto. Brzydkie brutto bo agencje nie sa tanie. Od tego nalezy odprowadzic tutaj podatej od dochodu bez wzgledu na wiek czy stan emerytalny i wychodzi ponizej 60tys/rok.

                  Pytanie? Dlaczego umoczyc 1.5 miliona w nieruchomosci gdzie wynajmujacy moze nie placic?
    • luiza-w-ogrodzie Emerytura samotnych kobiet 01.03.20, 12:57
      Ogolnie na emeryturze w Australii nie jest tak zle jesli sie pracowalo przez 30 lat (pracodawcy maja obowiazek odprowadzac 9% zarobkow na fundusz emerytalny) i ma sie wlasny, splacony dom...

      Natomiast z powodu nierownosci zarobkow i wysokich kosztow mieszkania w Sydney (i nie tylko) w Australii najszybciej wzrastajaca grupa biednych i bezdomnych to samotne kobiety po 45 roku zycia, ktore nie wypracowaly emerytury, bo mialy dzieci, opiekuja sie starszymi czlonkami rodziny, pracowaly na czesc etatu itp, rozwiodly sie i stracily dom rodzinny w podziale majatku, musialy przestac pracowac bo zachorowaly.

      Widzicie stad ze zalapuje sie do tej grupy, dotyczy mnie praktycznie wszystko poza oblozna choroba i utrata domu a na pelny etat pracowalam tylko przez 13 lat. Cale szczescie ze jak pisalam poprzednio ze od lat staram sie liczyc glownie na siebie jezeli chodzi o zapewnienie sobie w miare bezpiecznej starosci. Ale znam kilka kobiet w moim wieku i troche starszych, ktore sa w bardzo zlej sytuacji finansowej bedacej glownie konsekwencja rozwodu oraz niedostatecznych funduszy emerytalnych, z ktorych nie zakumulowaly bo pracowaly krocej niz ich mezowie zajmujac sie dziecmi i/albo pracowaly w niskoplatnych zawodach.


      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 02.03.20, 03:44
        Znajomy nauczyciel, wykonujacy prace od 1992 bez przerw az do ubieglego roku w starym systemie 18% kontrybucji pracodawcy w starym ukladzie panstwowego funduszu emerytalnego. W sumie prawie 28 lat plus kilka lat pracy dorywczej przed oraz regularnej malej pracy dodatkowej. Wyciagnal 450tys AUD.
        Przed GFC mial 750tys.
        Pracuje dalej jako nauczyciel dochodzacy.
        • xurek Re: Emerytura samotnych kobiet 02.03.20, 08:27
          nic z tego nie zrozumialam. nauczyciel zarabisl ok 37'000 miesiecznie? wow. to jest mnw 4 razy tyle co w Szwajcarii. A na koniec mial 750'000 rocznej emerytury czy fundzszu emerytalnego? To chyba bardzo duzo wiec pracuje pewnie dalej bo lubi?
          • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 02.03.20, 09:08
            Na koniec mial 450tys bo GFC wyrabal tutaj nie tylko osoby samotne i malo zarabiajace.
            Pracuje bo musi. 37tys zarabial pewnie w 1992 roku.
            • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 16.10.22, 13:04
              Zaczelam spogladac. Mamy zamiar wybrac fundusz emerytalny i splacic nieruchomosc za nie cale dwa miesiace. Nie ufam zadnemu funduszowu patrzac ile traca. Zaczelam tez patrzec na nasze zapasy zlota i zaczelam kupowac wiecej. Daje tez do ewaluacji rozne kawalki, ktore nabylam przez lata. Nazbieralo sie tego troche. To jest nasz plan obecnie.
              • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 21.10.22, 09:42
                Kupuje coraz wiecej zlota przewidujac krach dolara US oraz innych walut zachodnich. Wiecej znaczy kupuje obecnie duzo..haaha i rekomeduje.
                • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 22.10.22, 11:13
                  Kupuje 18karatow oraz wiecej. Widze, ze etniczni sprzadaja i jest coraz wiecej ofert. Mozna kupic bardzo ladne wyroby 40gram lub wiecej. Zloto tytaj wciaz tanie. Dziele sie - nie chwale, bo niby czym?
                  • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 23.10.22, 09:30
                    Kupione w 2004 roku. Po prawej stronie bransoletka. Zostala skrocona o 3 oczka bo spadla mi z reki. 18 karatow, biale, zolte oraz pomranczowe oczka. Moja ulubiona.
                    Reszta to solidna inwestycja jakies 40 gramow w 18 karat. Kosztowalo jakies 900AUD za wszystko. Rok 2004 byl swietny tutaj dla zlota.

                    Czekam obecnie na 41gram bialego i zoltego zlota w naszyjniku oraz 16g bialego zlota w branzoletce na reke. Zamieszce oczywiscie.
                    • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 23.10.22, 09:48
                      Idac dalej w 2004. Zamowiony kawalek 21carat , 20 gram. Czas gdy zloto bylo tanie.
                      • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 23.10.22, 10:07
                        Australia ma wciaz dostep do zlota. To samo zloto w Europie przyprawia o zawroty glowy.
                        Australia nie ma juz dostepu do sztabek zlota od lat paru. Tylko do taniej bizuterij.
                        • kan_z_oz Re: Emerytura samotnych kobiet 24.10.22, 14:48
                          Przepraszam, Perth mennica wlasnie zaczela przyjmowac zamowienia. Cieszy bo odblokowali w koncu po latach paru.
    • luiza-w-ogrodzie Emerytura po pandemii 18.11.22, 00:46
      Zobaczyłam że ten wątek rozpoczęty w lutym 2020 ponownie się pojawił i zastanawiam się czy Wasze plany zmieniły się po pandemii?

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • akawill Re: Emerytura po pandemii 18.11.22, 18:03
        Ja nie pisałem wcześniej, na innym wątku trochę wspomniałem o moich myślach emerytalnych.
        Nie wiem na ile pandemia wpłynęła na moją mocną chęć pójścia na emeryturę - chyba nie, bardziej po prostu upływający czas.
        W tej chwili termin jest początek 2026 po tym jak akawillątko pójdzie na studia w lecie 2025. Ale jakby poszło o semestr wcześniej to może byłaby wiosna 2025. A to już niedługo.
        Ostatnio trochę rozmawiam z takim jednym konsultantem o możliwości franchise. Może coś z tego wyniknie i zmieni plany w taki czy inny sposób. Dodaję że moim rozumieniu emerytura to koniec pracy najemnej, niekoniecznie zupełnie koniec pracy (która może być darmowa) i niekoniecznie koniec działalności zarobkowej.
        • xurek Re: Emerytura po pandemii 18.11.22, 18:32
          wlansie. kontynuacja byla na innym watku, ale nie pamietam na jakim :)

          pandemia w zaden sposob nie wplynela na moje emerytalne plany, za to sytuacja osobista oraz moj rzad bardzo. wiec u mnie zamiast zaplanowanego pazdziernika 2026 bedzie pazdziernik 2027, bo milosciwiepanujacy do spolu z narodem, ktorego tym razem w ogole nie rozumiem, przeglosowali, ze kobiety ida na emeryture rok pozniej :(. tzw "lata przejsciowe", czyli min,. ja, moga nadal w przewidzianym wieku, ale wiaze sie to z oczuwalna redukcja sumy emerytury, na co ja sobie pozwiolic nie moge, poniewaz absolutnie nie chce byc biednym emerytem. W nagrode za to zas, ze bede pracowac rok duzej, dostane 50 CHF miesiecznej emerytury wiecej :) :) :).

          Jedyne co byc moze pandemia zmienila albo raczej jeszcze bardziej utwierdzila w moich rozwazaniach to to, ze zdecydowanie wole "pewna" panstwowo zagwarantowana emeryture o stalej wysokosci (plus wyrownanie inflacji co pewien czas) niz jakiekolwiek "dywidendy" z obojetnie jakiego rodzaju inwestycji.

          jezeli chodzi o sytuacje prywatna, to ze tak powiem zwiekszyla zarowno ilsoc opcji do rozwazenia jak i metlik w glowie.

          a poza tym stan emerytalny rozumiem dokladnie tak jak Akawil.
          • luiza-w-ogrodzie Re: Emerytura po pandemii 19.11.22, 22:37
            xurek napisała:

            > Jedyne co byc moze pandemia zmienila albo raczej jeszcze bardziej utwierdzila w moich rozwazaniach to to, ze zdecydowanie wole "pewna" panstwowo zagwarantowana emeryture o stalej wysokosci (plus wyrownanie inflacji co pewien czas) niz jakiekolwiek "dywidendy" z obojetnie jakiego rodzaju inwestycji.

            Też bym wolała stabilną emeryturę indeksowana ponad poziom inflacji, ale nie wierzę w takie cuda ;) Dywidendy też mi nie odpowiadają. No to kombinuję inaczej.

            >a poza tym stan emerytalny rozumiem dokladnie tak jak Akawil.

            Według tej definicji jestem na emeryturze od prawie 12 lat ;) i oby jak najdłużej!

            Luiza-w-Ogrodzie

            Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
            • xurek Re: Emerytura po pandemii 20.11.22, 10:51
              "Też bym wolała stabilną emeryturę indeksowana ponad poziom inflacji, ale nie wierzę w takie cuda ;)"

              Kiedy tak wlasnie jest zarowno w Szwajcarii jak i w Niemczech i chyba rowniez, przynajmniej w "zalozeniu" w Polsce? Emerytury wyliczane sa na kilka lat przed wiekiem emerytalnym i takie juz pozostaja, bo panstwo niejako "zmusza i gwarantuje" kasy emerytalne do wyplacania konkretnych % od zaoszczedzonej sumy. Co kilka lat emerytury sa rewaloryzowane o % inflacji. Moja mama otrzymuje w ten sposob emeryture od ponad 20 lat :) a ja tez juz dzisiaj wiem, ile jej minimalnie otrzymam w wieku emerytalnym.

              Minusem tego rozwiazania jest fakt, ze taka gwarantowana emerytura jest znacznie nizej oprocentowana niz wiele prywatnych fonds, wiec kokosow sie nie ma, za to cienki strumyczek mamony plynie regularnie i niezmiennie :). No chyba, ze cala gospodarka CH padnie, ale wtedy to juz bedzie koniec swiata i emerytura stanie sie niejako "redundant" :).
              • luiza-w-ogrodzie Emerytura w Australii 21.11.22, 01:35
                xurek napisała:

                > "Też bym wolała stabilną emeryturę indeksowana ponad poziom inflacji, ale nie wierzę w takie cuda ;)"
                >
                > Kiedy tak wlasnie jest zarowno w Szwajcarii jak i w Niemczech i chyba rowniez, przynajmniej w "zalozeniu" w Polsce?

                LOL, "w zalozeniu" to dobre okreslenie. W Polsce inflacja w październiku 2022 roku wyniosła 17,9 procent rok do roku a moja Mama dostala we wrzesniu 1.5% podwyzki do emerytury.

                U nas w AU panstwo niczego nie gwarantuje, skladki emerytalne ida na jeden z kilkudziesieciu glownych funduszy emerytalnych (kazdy ma inne oplaty i opcje inwestycyjne, czyli dziki kapitalizm) i mozna zaczac dostawac wyplate jak sie przejdzie na emeryture (albo w ciezkiej sytuacji finansowej). Mozna tez odkladac dodatkowo na inny fundusz emerytalny.

                Panstwo wyplaca jedynie tzw. Age Pension, czyli minimalne pieniadze na przezycie ludziom, ktorzy spelniaja pewne warunki (dla mojego rocznika wiek powyzej 67 lat, zalezy tez od statusu malzenskiego, stanu oszczednosci, dochodow i inwestycji - im wiecej masz, tym mniejsze prawdopodobienstwo ze dostaniesz pieniadze od rzadu). Wedlug obecnych kalkulacji nie spodziewam sie wiecej niz $400 na tydzien, ale kto wie co bedzie za osiem lat?

                A na razie tego ranka odbylam sesje z doradca biznesowym na temat jak zwiekszyc baze klientow i dochody :) Leb mi peka, mozg sie lasuje, mam zadanie domowe ktore zajmie mi kilka dni, ale powinny byc rezultaty. Wole to niz liczyc na emeryture, ktorej warunki nie wiadomo jakie beda, gdy zaczne jej potrzebowac.


                Luiza-w-Ogrodzie
                Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
                • kan_z_oz Re: Emerytura w Australii 28.11.22, 12:15
                  Australia uwaza system Niemiecki oraz innych krajow EU za komune (wlaczajac Szwajcarje). Uwaza, ze placenie ludziom wysokich emerytur jest szalenstwem. Model sciagniety z US zaklada, ze kazdy musi sobie usciubic. Tutaj przyjety.
                  Sciubie wiec...haha na rozne mozliwe sposoby.

                  Ostatnie zakupy. 70 gram.
                  Poza tym w tym roku splacamy inwestycje i myslimy aby w polowie nastepnego kupic nastepna. Sorry, ale nie mam zamiaru zeby w sciane.
                  • kan_z_oz Re: Emerytura w Australii 06.12.22, 08:48
                    W Australii mozna wciaz kupic szabki zlota z mennicy. Wciaz legalne i zupelnie nie legalne w innych krajach. Pytanie dlaczego zostawie aby forumowicze znalezli i odpowiedzieli. Wszystko w ramach demokracji.
                    • kan_z_oz Re: Emerytura w Australii 23.01.23, 08:48
                      W zwiazku z tym, ze Australia nie ma systemu emerytalnego i wszystko polega na tym co ktos wplacil/kupil. Kupilam dzisiaj bardzo duzy kawalek bizuterii. 22 carat. 66.9 gram. kawalek jest orientalny z Indii czyli bardzo trudny do sprzedazy tutaj. Jest tez recznie wykonany i sie absolutnie zakochalam, wiodzc mozliwosc oddzielenia wielu kawalkow na kolczyki, broszki, etc. Wyszlo mi tutaj 400 dolarow za zlom. Uwazam, ze swiat jest w zupelnej recescji. Nigdy od lat 20 -tu dostalam takej mozliwosci. Nie czyni mnie to madra. Czuje sie raczej bardzo zaniepokojona.
    • luiza-w-ogrodzie Polska emerytura dla mieszkających za granicą 23.01.23, 22:58
      Cztery lata temu zawiozłam do poznańskiego ZUSu wszystkie świstki wymagane do naliczenia polskiej emerytury. Naliczyli mi kapitał początkowy bodajże 240 złotych. Bardzo jestem ciekawa ile z tego będzie emerytury (o czym dowiem się dopiero gdy skończę 60 lat). Podobno najniższa to 1500 zł co też piechotą nie chodzi.

      W przylinkowanym artykule o polskich emeryturach dla osób mieszkających za granicą zainteresowało mnie to zdanie: "Od 2022 r. większość polskich emerytur została zwolniona od podatku dochodowego"

      Czy ktoś z Was mieszkających za granicą stara(ł) się o polska emeryturę?

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • jutka1 Re: Polska emerytura dla mieszkających za granicą 23.01.23, 23:48
        Minimum emerytalne dostaje się po przepracowaniu co najmniej 20 lat w PL (to tak w skrócie, 20 lat w sumie okresów składkowych i nieskładkowych w liczbie 15+5 lat albo 18+2 na przykład). :-))) Sorry to rain on the parade. :-)
        Jak się pracowało krócej, to wyliczają bukwico. Można dostać i całe 50 dolarów. :-)
        • luiza-w-ogrodzie Re: Polska emerytura dla mieszkających za granicą 23.01.23, 23:59
          jutka1 napisała:

          > Minimum emerytalne dostaje się po przepracowaniu co najmniej 20 lat w PL (to tak w skrócie, 20 lat w sumie okresów składkowych i nieskładkowych w liczbie 15+5 lat albo 18+2 na przykład). :-))) Sorry to rain on the parade. :-)
          > Jak się pracowało krócej, to wyliczają bukwico. Można dostać i całe 50 dolarów.
          > :-)

          Ha! Wydawało mi się to zbyt piękne aby było prawdziwe! 🤣 No ale mieć 50 dolarów a nie mieć 50 dolarów to razem 100 dolarów, więc...

          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
          • jutka1 Re: Polska emerytura dla mieszkających za granicą 24.01.23, 08:39
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > No ale mieć 50 dolarów a nie mieć 50 dolarów to razem 100 dolarów, więc...
            **********

            Hahaha, dobre! :-D

            Swoją drogą, będę ciekawa, ile Ci „zasądzą”. :-)
            • luiza-w-ogrodzie Re: Polska emerytura dla mieszkających za granicą 24.01.23, 12:01
              jutka1 napisała:

              > luiza-w-ogrodzie napisała:
              >
              > > No ale mieć 50 dolarów a nie mieć 50 dolarów to razem 100 dolarów, więc..
              > .
              > **********
              >
              > Hahaha, dobre! :-D
              >
              > Swoją drogą, będę ciekawa, ile Ci „zasądzą”. :-)

              Jak tylko się dowiem, zaraz tutaj zeznam.
              Jestem pewna że będzie to dostatecznie śmieszna kwota, żeby forum cisnęło bekę 😁

              Luiza-w-Ogrodzie
              Forum AUSTRALIA

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka