Dodaj do ulubionych

Plona meczety

08.11.04, 16:06
Maria zniknela, Swiatlo rowniez a tu czytam:

Według ANP, podpalone zostały meczety w Rotterdamie, Utrechcie, Bredzie oraz
Huizen, w okolicach Amsterdamu, jednak żaden nie został poważnie zniszczony. W
tym samym czasie na ścianach innego meczetu w Rotterdamie umieszczono ulotki
wymierzone w islam. W Amsterdamie za pomocą czerwonej farby zniszczono
siedzibę centrum pomocy imigrantom. W Amsterdamie i Rotterdamie odbyły się
również marsze holenderskich nacjonalistów. Badania przeprowadzone po
zabójstwie van Gogha przez stację RTL Nieuws wykazały, że 47 proc. Holendrów
czuje niechęć do muzułmańskich imigrantów w tym kraju.
--------



Obserwuj wątek
    • ertes Re: Plona meczety 08.11.04, 16:12
      Utrzymywanie ze multicullturalism jest najlepszym rozwiazaniem w krajach
      wielonarodowosciowych jest totalna bzdura. Z tego biora sie tylko i wylacznie
      problemy jak widac powyzej a i innych nie jest lepiej.
      Najlepszym rozwiazaniem jest melting pot. Integracja, integracja i jeszcze raz.
      Inaczej nic nie wyjdzie ze wspolzycia.
      • viper39 Re: Plona meczety 08.11.04, 16:21
        ertes napisał:

        > Utrzymywanie ze multicullturalism jest najlepszym rozwiazaniem w krajach
        > wielonarodowosciowych jest totalna bzdura. Z tego biora sie tylko i wylacznie
        > problemy jak widac powyzej a i innych nie jest lepiej.
        > Najlepszym rozwiazaniem jest melting pot. Integracja, integracja i jeszcze
        raz.
        > Inaczej nic nie wyjdzie ze wspolzycia.


        a jak sie nie uda integracja to wyrznac to do ostatniego bin ladena

        niestety skostniale spoleczesnstwo EU nie rozumie tego, i nawet te palace sie
        meczety to kropla w morzu,
        mam nadzieje ze nie tylko spala meczety ale i obetna pare glowek muzulmanskich,
        to wtedy dopiero zacznie sie cos ciekawego dziac.

        zaczela sie ofensywa w iraku, wiec znow wyrzna troche tych smieci.
        no i tak powinno byc.
        • jutka1 Viper 08.11.04, 16:25
          To co napisales mnie zniesmaczylo.

          I tyle.
          • maja92 ;-))))) 08.11.04, 16:42
            Ta..............
            W USA jest monokultura i wszyscy wyznaja tego samego boga;-)))))))))))

            A to dobry kawal;-))))
            • ertes Re: ;-))))) 08.11.04, 17:08
              Mysle i mysle i jakos nie moge zrozumiec zwiazku twojego komentarza z czymkolwiek.
              • maja92 Re: ;-))))) Ertes 08.11.04, 17:22
                ertes napisał:

                > Mysle i mysle i jakos nie moge zrozumiec zwiazku twojego komentarza z
                czymkolwi
                > ek.
                %%%%%%%%%%%
                Spiesze wyjasnic:

                ertes napisał:

                > Utrzymywanie ze multicullturalism jest najlepszym rozwiazaniem w krajach
                > wielonarodowosciowych jest totalna bzdura. Z tego biora sie tylko i wylacznie
                > problemy jak widac powyzej a i innych nie jest lepiej.
                > Najlepszym rozwiazaniem jest melting pot. Integracja, integracja i jeszcze
                raz.
                > Inaczej nic nie wyjdzie ze wspolzycia.

                Z tego co wiem, USA sa jak najbardziej krajem wielenarodowosciowym i
                multicullturalism jest czyms na porzadku dziennym. W USA na sile sie nikogo nie
                zmusza do rezygnowania z wiary, czy kultury i stylu bycia przywiezionego z
                kraju ojczystego.
                Cos takiego jak integracja w USA nie istnieje - OK - istnieje koegzystencja (to
                samo co w UK, czy NL) ale nie integracja. Dlaczego uwazasz, ze jest to OK w
                USA, ale muzulmanie holenderscy czy brytyjscy powinni zostac sila
                zintegrowani???

                Moja wypowiedz: nie czyn drugiemu(patrz muzulnamowi-holendrowi), co tobie nie
                mile (patrz muzulmaninowi amerykanskiemu)...
                Chce, bys mi wytlumaczyl, ze amerykanskie spoleczenstwo jest jak najbardziej
                zintegrowane, a ja sie myle.
                • ertes Re: ;-))))) Ertes 08.11.04, 17:33
                  Mylisz sie co do jednej zasady. USA nie jest zmulticulturalizowane. Obowiazuje
                  tu inna zasada tzw melting pot. Multiculturalism jest obowiazujacy w Kanadzie
                  czy wlasnie Europie.
                  Coc tak naprawde to w USA jest cos pomiedzy jednym i drugim i uwazam ze duzo
                  lepiej to wychodzi niz zdecydowanie jedno lub drugie.

                  Ale nie chodzi tu o kolejne porownywanie USA vs EU. Bo i po co.
                  Moj komentarz dotyczy tego co sie stalo w Holandii a nie USA po co wiec piszesz
                  o USA?
                  • don2 Re: ;-))))) Ertes 08.11.04, 17:41
                    Nie wiesz czemu? To i sie nie dowiesz.
                  • maja92 Re: ;-))))) Ertes 08.11.04, 17:58
                    ertes napisał:

                    > Mylisz sie co do jednej zasady. USA nie jest zmulticulturalizowane. Obowiazuje
                    > tu inna zasada tzw melting pot. Multiculturalism jest obowiazujacy w Kanadzie
                    > czy wlasnie Europie.
                    > Coc tak naprawde to w USA jest cos pomiedzy jednym i drugim i uwazam ze duzo
                    > lepiej to wychodzi niz zdecydowanie jedno lub drugie.
                    >
                    > Ale nie chodzi tu o kolejne porownywanie USA vs EU. Bo i po co.
                    > Moj komentarz dotyczy tego co sie stalo w Holandii a nie USA po co wiec
                    piszesz
                    > o USA?
                    %%%%%%%%
                    Jakos mam watpliwosci, co do amerykanskiego melting pot. No bo jak mi
                    wytlumaczysz istenienie miejsc jak Chinatown? Dla mnie jest to rezultat
                    koegzystencji, a nie integracji.
                    Dlaczego piszemy o USA? Poniewaz patrzac na obecne wydarzenia ma swiecie wydaje
                    sie, ze Amerykanie maja rozwiazanie i metode na wszystko. "Rulers of the
                    World", jak napisala jedna z irlandzkich gazet. Jestem wiec ciekawa
                    jak "Rulers" rozwiazuja sytuacje u siebie samych, by pozniej zrobic "copy -
                    paste" reszcie swata. Taki ostatnio jest kierunek wydarzen....
                    • ertes Re: ;-))))) Ertes 08.11.04, 18:03
                      Widze ze masz fobie na punkcie USA. Jest watek fobiowy...
                      Niestety ale to nie temat ktory zainicjowalem.
                      • maja92 Ertes - fobie?? wiesz co to znaczy??? 09.11.04, 10:38
                        ertes napisał:

                        > Widze ze masz fobie na punkcie USA. Jest watek fobiowy...
                        > Niestety ale to nie temat ktory zainicjowalem.
                        %%%%%%%
                        Ertes,

                        Ja fobie???? - Ja sie USA wcale nie boje. Przez 10 lat pracowalam dla
                        amerykanskiej firmy. Pracowalo mi sie duzo lepiej dla nich niz dla firmy
                        holenderskiej. Teraz od 6 lat mieszkam w kraju naprawde zarzadzanym i
                        finansowanym przez USA chociaz w obrebie EU. Dlaczego bym miala sie bac USA??
                        Nic mi zlego nie zrobily. Nie - nie mam fobi, natomiast jestem szczerze
                        zainteresowana.
                        Poprostu chce bys mi lepiej wytlumaczyl pojecie melting pot w amerykanskim
                        wykonaniu, poniewaz mam inne wyobrazenie na ten temat niz Twoje.
                        Nie odpowiedziales jeszcze sensownie na moje pytanie.

                        Uprzejmie prosze mnie nie zbywac "wielkim" slowem - jestes za mlody by byc moim
                        tatuskiem i jak on mnie traktowac.

                        Pozdrowienia,
                        • lucja7 Re: Ertes - fobie?? wiesz co to znaczy??? 09.11.04, 11:34
                          O ile chcesz cokolwiek wyciagnac od tych tatusiow musisz naprawde postarac sie
                          by mysleli zes glupsza od nich. Powtarzaj zes glab i nic nie wiesz, ze zyjesz
                          na peryferiach swiata i prosic zeby ci opowiedzieli jak nalezy zyc, nie
                          zapominajac o permanentnym schlebianiu i podkreslaniu ich inteligencji.

                          Opowiedza ci wtedy ze jestes kobieta seksowna, ze maja duzy samochod, ze jest
                          konkurencja, ze placi sie podatki, ze drogi w Ameryce sa dlugie i proste, ze
                          klimat jest zroznicowany, ze ekrany plazma, ze, ze, ze......ten to dobrze a ze
                          tamten to huj....itd

                          A gdy bedziesz chciala naprawde czegos sie dowiedziec, to okaze sie ze masz
                          fobie i ze nie rozumiesz. Nie wiesz czego, ale nie rozumiesz.
                          O ile wiec zalezy ci na konwersacjach typu powyzszego, radze ci dostosowac sie
                          do moich rad, ale obawiam sie ze juz za pozno :)))

                          lucja
          • don2 Re: Plona meczety 08.11.04, 16:49
            Plonely synagogi i jak zaczna plonac koscioly,wtedy zmieni sie nie tylko
            slownictwo ale moze i troche tej wymuszanej uleglosci oraz falszywie pojetego
            humanitaryzmu oraz przyjdzie kres zawracania dupy przez naiwnych wielbicieli
            arabizmu oraz nosicieli palestynskich szalow.I nie ma co tu krecic noskiem i
            zniesmaczac sie.swiat musi zaczac patrzec na zagrozenie przez hordy fanatykow
            gardzace kazda inna cywilizacja.I to patrzec uwaznie by nie obudzic sie z
            nozem na gardle.I z prawicami itp ma to malo wspolnego.
            • jutka1 Re: Plona meczety -- do Dona 08.11.04, 16:58
              Nie jestem ani naiwna wielbicielka arabizmu ani nosicielka palestynskich chust.

              Skrajna prawica w zadnym kraju mi nie odpowiada. I tez nie ma to nic wspolnego
              z kreceniem noskiem, ani nosem nawet (czy do faceta tak bys napisal?)

              Mam prawo byc zniesmaczona jak ktos pisze, ze, cytuje: "mam nadzieje ze nie
              tylko spala meczety ale i obetna pare glowek muzulmanskich,
              to wtedy dopiero zacznie sie cos ciekawego dziac.

              zaczela sie ofensywa w iraku, wiec znow wyrzna troche tych smieci.
              no i tak powinno byc."

              A zagrozenie hordy fanatykow widze doskonale, thank you very much.

              Jutka
              • maja92 Re: Plona meczety -- do Dona 08.11.04, 17:02
                jutka1 napisała:

                > Nie jestem ani naiwna wielbicielka arabizmu ani nosicielka palestynskich
                chust.
                >
                > Skrajna prawica w zadnym kraju mi nie odpowiada. I tez nie ma to nic
                wspolnego
                > z kreceniem noskiem, ani nosem nawet (czy do faceta tak bys napisal?)
                >
                > Mam prawo byc zniesmaczona jak ktos pisze, ze, cytuje: "mam nadzieje ze nie
                > tylko spala meczety ale i obetna pare glowek muzulmanskich,
                > to wtedy dopiero zacznie sie cos ciekawego dziac.
                >
                > zaczela sie ofensywa w iraku, wiec znow wyrzna troche tych smieci.
                > no i tak powinno byc."
                >
                > A zagrozenie hordy fanatykow widze doskonale, thank you very much.
                >
                > Jutka
                %%%%%%
                Jutka, ta cytowana przez Ciebie wypowiedz tez mi fanatyzmem traca......
                • don2 Re: Plona meczety -- do Dona 08.11.04, 17:13
                  jasne,ze do faceta nie napisal bym o kreceniu noskiem-znasz chyba moje
                  preferencje.
                  Do maja92 : klin klinem,czyli na fanatyzm trzeba odpowiedziec podobnymi
                  srodkami.Ujmowanie w piekne slowa ,tego co sie chce powiedziec i ostrozne
                  omijanie slow mogacych zasluzyc na jakas tam etykietke jest byc moze dobrze
                  widziane wsrod rozmieklych jak gowno liberalow.zycie wykazalo juz nieraz
                  okazujac slabosc wobec zdziczalych hord wszelakiego pokroju stajesz sie latwym
                  celem do pokonania.I niech sobie traca slowa czym chca,byle dzialania byly
                  efektywne.
          • viper39 Re: Viper 08.11.04, 18:29
            jutka1 napisała:

            > To co napisales mnie zniesmaczylo.
            >
            > I tyle.
            >


            jutka ja mam podejscie do tematu praktyczne...
            ja PRAKTYCZNIE chce zyc.
            chce zyc spokojnie... to wszystko mnie nie przeszkadza ktos wiec dlaczego komus
            ja przeszkadzam? wiec aby pozostac wsrod zywych, wole kogos kto chce mnie zabic
            widziec martwego.

            uzylem skrotu myslowego ale widze ze nie nadarzylas za nim...

            jutka a czy ty sie litujesz na tym co rznie gardlo czy nad tym co ma gardlo
            rzniete?
            bo moim zdaniem niesmaczne jest litowanie sie nad smieciem ktory z checia by
            poderznal tobie jutka gardlo wczesniej razem z wioska oczywiscie by zgwalcil
            ciebie... ot tak dla zabawy ...

            ertes podjal ciekawy temat...
            nie zawsze to co widac jest to co widac ale czasami jest to cos zupelnie innego
            mimo ze w USA widac inne kultury, panstwo nie jest wielokulturowe, tu wystepuje
            najwazniejsza kultura na swiecie ktora trzyma wszystkich za mordy i pozwala ze
            soba zyc.... kasa...
            w usa nastepnuje integracja, czasami czesciowa czasami calkowita, i do tego sie
            darzy tutaj
            dlatego w zasadzie wszyscy sie tutaj mniej wiecej ze soba zgadzaja, jak zgadza
            sie kasa na koniec dnia.

            • starypierdola Jezu!!! Jutka! 08.11.04, 21:32
              >>...uzylem skrotu myslowego ale widze ze nie nadarzylas za nim...<<

              Ales ty Glab!!

              SP
              • jutka1 Pierdulo.... 08.11.04, 21:34
                NadaRZylam to ja sie moim rodzicom

                NadaZylam za skrotem az nadto dobrze, niestety dla tzw autora
                • starypierdola :))))) n/t 08.11.04, 21:40
      • maria421 Re: Plona meczety 08.11.04, 18:29
        ertes napisał:

        > Utrzymywanie ze multicullturalism jest najlepszym rozwiazaniem w krajach
        > wielonarodowosciowych jest totalna bzdura. Z tego biora sie tylko i wylacznie
        > problemy jak widac powyzej a i innych nie jest lepiej.
        > Najlepszym rozwiazaniem jest melting pot. Integracja, integracja i jeszcze
        raz.
        > Inaczej nic nie wyjdzie ze wspolzycia.

        A melting pot to nie jest spoleczenstwo multikulturowe?
        I przy okazji, jak tam z integracja muzulmanow w amerykanskim melting pot?
    • jutka1 Re: Plona meczety 08.11.04, 16:24
      Mozna sie bylo spodziewac.
      Nawet w takim kraju jak Holandia.

      Juz o tym tyle pisalismy. Jak sie kogos wpuszcza do domu i nie wymaga, zeby sie
      stosowal do regul w domu panujacych, a - au contraire - staje sie na glowie,
      zeby wszystko bylo jak goscie chca - to sie ma. Nie tylko goscie wskakuja na
      glowe, ale gospodarze w pewnym momencie traca cierpliwosc, a kto na tym zbija
      polityczny kapital?? Skrajna prawica.

      Sorry, ale to co sie stalo w NL tylko potwierdza moje doswiadczenia i poglady.

      I zadne naiwne niedoinformowane multikulti mnie nie przekona.

      Amen.
      • maria421 Re: Plona meczety 08.11.04, 18:26
        Jestem, Ertesie, melduje sie na apelu!

        W powyzszej sprawie mam do powiedzenia jedno: jezeli politycy nie znajda jak
        najszybciej jakiegos sensownego, politycznego rozwiazania, to sprawe wezma w
        rece ekstremisci, nakreci sie spirala gwaltu i bedzie bardzo niedobrze w
        Europie.
        • ertes Re: Plona meczety 08.11.04, 19:04
          Ale jakie jest to sensowne rozwiazanie kiedy najpierw pozwolono milionom
          osiedlac sie i zyc we wlasnych gettach a teraz ogarnia zdziwienie ze jednak to
          byl blad?
          I co teraz z tym fantem zrobic? To jest ciekawe.
          Holandia to nie jakis wyjatek. Po naszej stronie w Kanadzie tez sa problemy,
          moze nie az tak ekstremalne ale sa.
          Co z tym multiculuralismem zrobic?
          • swiatlo Re: Plona meczety 08.11.04, 19:16
            ertes napisał:

            > Co z tym multiculuralismem zrobic?

            Dać sobie z nim siana.
            • don2 Re: Plona meczety 08.11.04, 19:43
              Tym razem Viper dokladnie wyrazil to co zawsze mowilem: najpierw zajmujemy sie
              wlasna dupa i tym by wkolo nas bylo ok. Potem jak caly swiat moze naskoczyc nam
              na pukiel i stoimy dobrze ,to w ramach ilus tam punktow dekalogu,mozemy
              pozwolic sobie ma luksus wielkodusznosci i liberalnego bullshitu.I wcale nie
              boli ani w kieszeni nie ubywa jak ktos nazwie mnie faszysta,egoistom.wazne ,ze
              zaden lachmyta mi nie zagrozi ani mojej rodzinie.I nie po to zyje i pracuje by
              jakis nierob doszedl do wniosku,ze najlepiej zabrac tym co maja lub by kazdy
              morda w piasku do Allaha sie 5 razy w dzien modlil oraz nie mial prawa wodki
              sie napic.U siebie w domu moze to robic,u mnie nie !!!
              • swiatlo Amen! /nt 08.11.04, 20:53
    • swiatlo Brawo Holandia! 08.11.04, 18:34
      Jestem z was dumny!
      Już myślałem że Holendrzy mają tak mózgi wyprane polityczną poprawnością, że
      pręcej zakceptują własną zagładę niż zareagują we własnej obronie.
      Brawo!
      United We Must Stand
      • lucja7 Polityczna poprawnosc 08.11.04, 20:46
        To pozbawione na dluzsza mete tresci haselko pozwala przemycic wiele
        nieczystych afer. Przeciez jakze bylo poprawne politycznie traktowac zyda jak
        bydle i zyc bardzo poprawnie.
        Wiec wy ktorzy tu przyklaskujecie po tchorzowsku, zajrzyjcie do ksiazek
        historii, wyciagnijcie stamtad stare hasla dopracowane juz do konca i odkurzcie
        je, bo przy nich wasze naiwne biadolenie wypada zalosnie blado.
        Tam znajdziecie dobre stare teorie ktorych wam brak, brak wam doktryny gdyz
        jestescie zbyt leniwi, zbyt obrosnieci w piorka, no i oczywiscie ta kasa!!!

        Poszukajcie troche, zycie wyda wam sie piekniejsze i latwiejsze. Doda wam to
        wiele odwagi do dalszego pochlipywania piwka i pierdolenia o podludziach.

        lucja
        • wkrasnicki Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 20:54
          Fajne teorie i pomimo coraz bardziej widocznego fiaska operacji militarnych
          nadal jedynie słuszne. Wiara w fajerwerki, bardziej czy mniej inteligentne
          zasnuwa mózg pomrocznością jasną. Ślepa nienawiść pozwala już dopuścić każde
          rozwiązanie. Cóż tu ma do rzeczy wielbienie arabizmu, katolicyzmu, czy
          czegokolwiek. To zwyczajny absurd i bezdenna głupota wierzyć, że tym razem się
          uda to co nie udało się przez wieki. To lustro i kalka- takie samo widzenie
          rozwiązania problemu po obu zresztą stronach i nikt tu nie jest lepszy, bo niby
          z jakiego powodu.
          Powiem więcej jest to zwykłe tchórzostwo i zwycięstwo ciemnoty nad rozumem,
          którego pomimo upływających wieków jakoś nie staje.
          Najwięcej płacą w tym chocholim tańcu ci młodzi ludzie, którzy decydując się na
          ten zawód mogli zakładać, iż będą wykorzystani raczej w wypadku wojny obronnej,
          jeśli wogóle. Ale w dupie z nimi, ktoś przecież płaci podatki, więc ma prawo
          wymagać interesujących transmisji ze sprzątania świata.
          Holandia stała się symbolem tolerancji, wyłącznie w drodze kilku we własnym
          mniemaniu światłych ustaw. Widać nie takie to proste i trzeba będzie nad tym
          jeszcze trochę popracować, pewnie nawet przez kilka pokoleń. Holandii można by
          zaproponować radykalne rozwiązanie problemu szczurów nad którymi nikt przecież
          nie będzie kręcił noskiem. Za trudne? Niewykonalne? Można tymi zwierzętami
          gardzić, ale one mają zęby i wolę przetrwania - trwają więc.
          Powraca pytanie kto stworzył Saddama, czy OWP, bo samo się nie stało. Zabawki
          się znudziły? Jakie znudzą się jutro?
        • viper39 Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 20:54
          lucja7 napisała:

          > To pozbawione na dluzsza mete tresci haselko pozwala przemycic wiele
          > nieczystych afer. Przeciez jakze bylo poprawne politycznie traktowac zyda jak
          > bydle i zyc bardzo poprawnie.
          > Wiec wy ktorzy tu przyklaskujecie po tchorzowsku, zajrzyjcie do ksiazek
          > historii, wyciagnijcie stamtad stare hasla dopracowane juz do konca i
          odkurzcie
          >
          > je, bo przy nich wasze naiwne biadolenie wypada zalosnie blado.
          > Tam znajdziecie dobre stare teorie ktorych wam brak, brak wam doktryny gdyz
          > jestescie zbyt leniwi, zbyt obrosnieci w piorka, no i oczywiscie ta kasa!!!
          >
          > Poszukajcie troche, zycie wyda wam sie piekniejsze i latwiejsze. Doda wam to
          > wiele odwagi do dalszego pochlipywania piwka i pierdolenia o podludziach.
          >
          > lucja

          lucja jak zwykle nie kuma,
          dziewczyno twoje hasla sa moze i piekne ale to co napisalas to jak nic nie
          trzyma sie kupy, po pierwsze jesli chcesz zbawiac swiat to rob to sama i swoim
          kosztem, mnie to absolutnie nie przeszkadza...
          haslami to ty rzucasz, swiatlo i don i ertes nie rzucaja haslami bo oni tak jak
          ja chca spokojnie zyc, to tobie sie zdaje ze powinny na swiecie byc zbozne i
          wielkie cele a tak naprawde to te cele i hasla wymyslane sa dla takich jak ty
          ktorzy w to wierza, bo reszta chce poprostu dobrze zyc, ci ktorzy nie moga z
          jakichs powodow (np allah czy inne swinstwo, lub komunistyczne upodobania
          pacyfistow) wymyslaja hasla i takim jak ja ze my to obrastamy w piorka i nie
          pomagamy innym ktorzy wlasnie kupili nowy tasak by odrabac nastepna glowe
          jakiemus czlowiekowi ...
          ehh lucja obudz sie i to szybko...
          • lucja7 Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:00
            Jedna prosba, o ile to cos moze znaczyc.
            Prosze przepisac to samo cos wypocil, ale wylaczajac wszystkie epitety pod moim
            adresem. Nastepnie przeczytac i poszukac sens tego co zostanie!!
            Zrobic wysilek intelektualny, o ile to mozliwe!
            Ewentualnie zmienic.

            lucja
        • don2 Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:09
          Bzdura Pani Lucjo,nikt tu slowa o podludziach nie wypowiedzial.To
          insynuacje ,ktorym mowimy NIE !.Do ksiazek zagladalismy i stad wnioski.Byc moze
          wyrazane w sposob plebejski.I prosze nie mieszac tu Zydow ,to zupelnie przyklad
          nie na miejscu.tani chwyt i nie wymagajacy myslenia.I jakos nie zauwazylem by
          ktos tu biadolil.raczej sa tu reprezentowane poglady radykalne.A ze nie w smak
          wszystkim ? To jest wlasnie cecha takich pogladow.A chec zycia w spokoju i "
          robienie" wlasnie tej kasy o ,ktorej tak wzgardliwie sie wyrazasz jest
          najnormalniejsza sprawa w zyciu czlowieka.Uprzejmie zaznacze,ze kazdy kto ma
          szanse te kase robi a gardza tymi co kase robia ludzie albo nie majacy szans
          albo zawistne lenie itp.I zaznaczam ,ze nie tylko obrosnieci w piorka maja
          podobne poglady,ktore tak wysmiewasz.jednoczesnie zaskoczony jestem pogladami
          przez ciebie wyrazonymi i formie w jakiej je " wylozylas" jakos zalatuje mi to
          salonowa czerwienia,uprawiana z pozycji wygodnej kanapy i lampki dobrego (
          oczywiscie ) szampana.PS.polecam ksiazki historyczne mowiace o slabosci
          rozlazlego pacyfizmu i pozycji barana idacego na rzez i usmiechajacego sie do
          swojego rzeznika.
          • swiatlo Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:13
            don2 napisał:

            > jakos zalatuje mi to salonowa czerwienia,uprawiana z pozycji wygodnej kanapy
            > i lampki dobrego ( oczywiscie ) szampana.PS.polecam ksiazki historyczne
            > mowiace o slabosci rozlazlego pacyfizmu i pozycji barana idacego na rzez i
            > usmiechajacego sie do swojego rzeznika.

            Żeby przynajmniej kanapa i szampan należały do Łucji! Ona na tych salonach
            tylko sprząta, a szampana podkrada kiedy państwo nie widzi!
          • don2 Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:14
            Nie zauwazylem tam epitetow-no chyba okreslenie cie dziewczyna nie jest
            epitetem.Slowo Kuma,kumasz tez jest obiegowe i zadomowione.prosba o
            przebudzenie nie jest oczywiscie na miejscu ,gdyz nalezysz raczej do tych"
            przebudzonych" ale viper zna ciebie mniej niz np ja.
            • don2 Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:16
              swiatlo uzyl mojego cycatu,bez autoryzacji,w celu wzmocnienia swoich argumentow
              i uczynil to na swoja odpowiedzialnosc.:))))))))))))))))))))))))))
              • jutka1 Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:23
                Zaiste, na swoja odpowiedzialnosc

                oj Swiatlo Swiatlo..
              • don2 Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:23
                Plona meczety i szumia knieje
                druzynowy jest wsrod nas
                ..........................
                ............................
                • swiatlo Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:54
                  Płonie meczecik w lesie
                  wiatr smród turbana niesie...
                  • ertes Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 21:57
                    > Płonie meczecik w lesie
                    > wiatr smród turbana niesie...

                    przy ogniu zas rodzina
                    smazona lucje wcina..
                    • don2 Re: Polityczna poprawnosc 08.11.04, 22:11
                      To te araby sa kanibale? O k...a to gorzej niz araby z Pustyni i w Puszczy:)))
                      • lucja7 Cicho sza 09.11.04, 09:42
                        Watek przycichl, smieszni panowie odpoczywaja.
                        Czyzbyscie sie udusili ze smiechu?
                        Prosze uwazac, nie te latka juz, nadcisnienie, niedomagajace serca, nadwaga,
                        niedomogi zycia seksualnego, wszystko to czyni z was osoby w niebezpieczenstwie
                        smierci naglej. Uwazajcie wiec i dobrze odpocznijcie.

                        lucja
                        • lucja7 Re: Cicho sza 09.11.04, 10:32
                          Zagladam znow, ale ciagle spia, slychac odglosy chrapania, smrod, ktos gada
                          przez sen, zamykam cicho drzwi, szczelnie.

                          lucja
                        • viper39 Re: Cicho sza 09.11.04, 13:35
                          lucja7 napisała:

                          > Watek przycichl, smieszni panowie odpoczywaja.
                          > Czyzbyscie sie udusili ze smiechu?
                          > Prosze uwazac, nie te latka juz, nadcisnienie, niedomagajace serca, nadwaga,
                          > niedomogi zycia seksualnego, wszystko to czyni z was osoby w
                          niebezpieczenstwie
                          >
                          > smierci naglej. Uwazajcie wiec i dobrze odpocznijcie.
                          >
                          > lucja

                          ja tak sie przygladam tobie jak sie miotasz w tych swoich wywodach, i co rusz
                          nie moge sie nadziwic jak to probujesz kogos uszczypnac lub ukluc swoja
                          madroscia,
                          tak masz racje lucja, smiech to zdrowie i dostarczasz go czasami w duzych
                          ilosciach,
                          mam pytanie czy ty tutaj robisz za forumowa komediantke?

                          PS. lucja jak na swoj wiek nadal wprawiam coponiektorych na gym-ie i na
                          plywalni w stan zaskoczenia. no bo popatrz na cherlakow w swoim otoczeniu i
                          wybraz sobie ze masz kogos w poblizu ktory moze wycisnac na laweczce 160kg...
                          albo plywa pare kilometrow tygodniowo.. i to wszystko naturalne nie "barwione"
                          sterydami czy anabolami... sama natura...
                          ehh marzy ci sie taki facet jak ja co? a tu nic cienizna wokolo ciebie, i nawet
                          ta cienizna pewnie nie interesuje sie juz toba co?... ehhhhh samo zycie...
                          no ale pewnie jak ktos ei pojawi to takiego biedaka zagadasz tymi swoimi
                          madrosciami na smierc...
                          a teraz znow sie wyciagne w fotelu...i...

                          .....calkiem spokojnie wypije trzecia kawe.....tralalalalaala


                          • don2 Re: Cicho sza 09.11.04, 13:53
                            Jutka nie wyciska nic na laweczce,nie plywa w tygodniu pare kilometrow,nie jest
                            facetem.trudno ja nazwac cienizna a zdobyla reke Lucji.bo widzisz Viper kobieta
                            dziwna jest istota :))))))))))))))
                            • jutka1 Re: Cicho sza 09.11.04, 14:40
                              don2 napisał:

                              > Jutka nie wyciska nic na laweczce,nie plywa w tygodniu pare kilometrow,nie
                              jest facetem.trudno ja nazwac cienizna a zdobyla reke Lucji.bo widzisz Viper
                              kobieta dziwna jest istota :))))))))))))))
                              **********
                              Skarbie zloty, znowu na swiatlo dzienne moje intymne szczegoly wyciagasz, na
                              cala galaktyke albo i kwadrant rozglaszasz.... ;-)))))))

                              To nie ja zdobylam Lucje, ale Lucja mnie :-)) I zgadzam sie, kobieta dziwna
                              jest istota.....
                              cmok! ;-))
                          • lucja7 Re: Cicho sza 09.11.04, 14:13
                            A skad ty to wszystko wiesz madralo? Czym ja sie albo kto mna sie interesuje?
                            No i co ciebie to obchodzi?
                            Juz ci mialam wierzyc na slowo zes inteligentny, teraz mam ci wierzyc na slowo
                            zes mocny w podnoszeniu ciezarow...swiecisz miesniami, i nie wiem co jeszcze.
                            O twojej inteligencji mam wprawdzie opinie niepochlebna, ale o ile prawda jest
                            ze dbasz o zdrowie, to ci sie to chwali, coz mam ci powiedziec na to?

                            lucja
                            • lalka_01 Re: Cicho sza 09.11.04, 14:25
                              Lucja, zostaw. Odciagasz tylko chopaka od cwiczen fizycznych...
          • lucja7 Re: Polityczna poprawnosc 09.11.04, 12:47
            Drogi Donie, zawsze mowilam ze potrafisz mowic rzeczy rozsadne z dystansem i
            poczuciem humoru.
            Ale.
            Pewnie ze nikt slowa o podludziach nie wypowiedzial. Bo jestescie wlasnie
            poprawni politycznie.
            Mieszam zydow, poniewaz tak jak kiedys byli oni kozlem ofiarnym naszych
            spoleczenstw bardzo politycznie poprawnych, tak dzis sa nimi arabowie (plonace
            meczety), bardzo politycznie poprawnych. I nie jest to zaden chwyt.
            Uwazam wiec ze nietrafnie adresujesz pojecie kozla ofiarnego.
            Niestety ten bardzo poprawny politycznie czuje potrzebe dolozenia komus by moc
            zyc, co jest dla mnie oznaka slabosci i pustki intelektualnej. Coz zrobilby bez
            kozla ofiarnego? Przeciez doskonale o tym wiemy i nie bedziemy sie certolic,
            nespa??
            O kasie sie wzgardliwie nie wyrazam, o nie!!
            W wielu jednak wypadkach stwierdzam ze kasa robi z ludzi durniow o rozumie
            malpim, czego mamy dowody tutaj.

            A jesli mowie o rozleniwieniu umyslowym, to robie to dlatego ze obserwuje
            niemoznosc uteoretyzowania pogladow tu wyrazanych, a ponizajacych tego tzw
            wroga naszej cywilizacji. Stwierdzam natomiast autentyczna tepa nienawisc.
            Dlatego proponuje uzyc sciagawek i uwazac na zdrowie. Teoria zawsze moze sie
            przydac. (Przykladem moze tu byc Bush ktory potrafil stworzyc teorie grozby
            Iraku dla pokojowago i milego swiata).
            No i na koniec, nie odpowiadaja mi jak mowisz radykalowie nie posiadajacy
            zadnego wplywu. Bo sam powiedz, drogi Donie, co to za radykal ktory moze gowno
            zrobic? Najwyzej ugryzc w ucho sasiada ktorego nie lubi. Dlatego mowilam wiec o
            biadoleniu.

            Aha, no i skad ta kanapa? To fantazm podstarzalych radykalow w papuciach?
            Powtarza sie ta kanapa i powtarza i przyznam ze nie chwytam.

            Ciao,

            lucja :)))



            • basia553 Bojem siem VIPa-jasnowidza 09.11.04, 13:50
              No bo do tej pory wiedzial tylko najlepiej wszystko o Stanach i Europie, teraz
              wie röwniez jacy faceci woköl nas, wie pewnie kiedy mam dobry, kiedy nieudany
              seks (no bo go nie ma w poblizu)! Rany, bojem siem!!
              • ertes Re: Bojem siem VIPa-jasnowidza 09.11.04, 15:36
                Plyta ci sie zaciela czy co?
            • don2 Re: Polityczna poprawnosc 09.11.04, 14:50
              Alez droga Lucjo ! jest mi przykro ,ze zaliczasz mnie do takich ,ktorzy
              uwazaja,ze istnieja podludzie w znaczeniu o ktorym ty piszesz a ja czytam.
              Zydzi nie zaprzestali byc kozlem ofiarnym-zmienily sie tylko metody
              ofiarowania-tak ,ze ten rozdzial odpada.Porownywanie Arabow i kreowanie ich na
              kozly ofiarne jest typowym efektem manipulacji i indoktrynacji.jest tez naiwnym
              stawianiem siebie w pozycji " sprawiedliwy wsrod sprawiedliwych" Swiat jest
              taki jaki jest.natura ludzka nie zmienila sie absolutnie.Kilka ostatnich wiekow
              nadalo tylko walce o byt itp.roznego rodzaju formy oraz zaopatrzylo w
              najdziwniejsze teorie i wykretne tlumaczenia ,usprawiedliwiajace zabijanie
              innych mieszkancow globu .I tak jak od wiekow trwa walka o dominacje,zasoby i
              czasami religie-najwygodniejsze w zapasie wykretow.
              I z czasem powstala tez mutacja wyrazajaca sie postawa zblizona do krzyzowki
              czlowieka z baranem- glowa w dol i pokorne beczenie o roznego rodzaju bzdetach
              w nadzieji ,ze zbawi swoja durna glowe.A najbardziej debilnym sposobem na
              zachowanie porzadku i pokoju to jest negocjowanie z terroryzmem,doszukiwanie
              sie cech cywilizowanego czlowieka u dzikich hord,majacych gleboko w dupie
              wszystkie normy i umowy itp bedace podstawa normalnej koegzystencji.
              I hordy te wysmiewaja sie z durniow dajacych sie brac na lep demagogicznych
              hasel ( ktore oni sami nie rozumieja) stwarzajacych pozory jakis tam walk o
              jakies mityczne wyzwolenie.Wykorzystujac zerujace na nieszczesciach media,
              manipuluja durnymi i naiwnymi jak dzieci baranami wszechmasci i modeli
              samooszukujacych sie "organizacji" poczawszy od obrony norki i krolika a
              skonczywszy na perofesjonalnych manipulatorach z AI.
              I na koniec: Kasa nie robi durniow o malpim rozumie.Tylko ludzie z malpim
              rozumem dorwawszy sie do kasy sa najbardziej widoczni i ich zachowanie kluje w
              oczy.A dowodow nie mamy "tutaj " jak piszesz-gdyz w kilka minut udowodnie
              ci .ze nie ma miedzy nami nikogo z kasa,ktora moze oglupic:))
              • lucja7 Re: Polityczna poprawnosc 09.11.04, 15:28
                Don, daj se spokoj, nic mi nie udowadniaj.
                A propos kasy zgadzamy sie w zupelnosci, wiec po co pierdola? Ale wierz mi ze
                przypadki oglupienia kasa, juz nawet niewielka, istnieja czesciej niz
                przypuszczasz. W koncu jest to sztuka wymagajaca pewnej kultury.
                Co do negocjacji, to juz kto jak kto, ale ty nie powinienes az tak jasno
                negowac jej oczywista ludzka potrzebe. To cos jest podstawa krecenia sie
                cywilizacji i bez niej nie mielibysmy po prostu rynku, o ktorym mi tu truja bez
                przerwy miejscowi sportowcy.
                Natomiast nigdy nie pisalam tutaj o jakichkolwiek negocjacjach z terroryzmem!!

                Albo piszesz: "...doszukiwanie sie cech cywilizowanego czlowieka u dzikich
                hord,majacych gleboko w dupie wszystkie normy i umowy itp...",

                Cywilizowanego w sensie zachodnim, rozumiem? Fakt ze nonsens. Ale niestety
                przewazajaca wiekszosc tutejszych dyskutantow ten blad popelnia. Dokladnie ten
                blad. Szukacie walorow naszych w obcych cywilizacjach!!!

                Nastepnie uzywasz ponownie terminow hordy, terrorysci, nic nie rozumiejacy
                durnie, mieszajac to wszystko w galimatias nic nie znaczacy, co jest po prostu
                bledem metodologicznym rozumowania.

                lucja
                • ertes Re: Polityczna poprawnosc 09.11.04, 15:39
                  Dlaczego ty sie tak bardzo nami przejmujesz?
                  Nic innego nie napiszesz tylko kto jest glupi a kto madry, kto kulturalny a kto
                  nie. Skoro jestes taka super madra i intelligentna to zapodaj nam tu jakies
                  wypracowanie na inteligentny temat. Tylko zeby znow CJ nie musial za ciebie
                  pisac tak jak na watku o Francji zeby czegos ciekawego sie dowiedziec.
                  • lucja7 Re: Polityczna poprawnosc 09.11.04, 15:44
                    Jak zdrowie po prywatce?
                • don2 Re: Polityczna poprawnosc 09.11.04, 15:48
                  Lucjo! jak mozna mowic o bledzie metodologicznym w przypadku braku metodologii.
                  Wysoko mnie widocznie cenisz,podejrzewajac o posiadanie umiejetnosci wyzszej
                  szkoly jazdy.ja nawet bym nie smial cokolwiek udawadniac Tobie.ja tylko tak
                  sobie pisze cos co moglbym ci powiedziec przy np spotkaniu ,jak by nic lepszego
                  nie bylo do gadania.Nie to ,ze obecnosc pieknych kobiet mnie oniesmiela ,o nie!
                  ale wiele z nich maja dziwny zwyczaj ziewania w czasie gdy sie mowi cos ,co
                  nie zgadza sie z ich metodologia.O niektorych twoich metodologicznych
                  potknieciach nie napisze ,bo faktycznie nie ma co udowadniac :)))))))))))))))
                  • lucja7 Re: Polityczna poprawnosc 09.11.04, 15:51
                    No prosze, zawsze wiedzialam ze duzo wiesz, bylam tego pewna :)))

                    lucja
            • viper39 Re: Polityczna poprawnosc 09.11.04, 15:29
              bylo do dona ale tez przylacze sie do odpowiedzi....

              lucja7 napisała:

              > Drogi Donie, zawsze mowilam ze potrafisz mowic rzeczy rozsadne z dystansem i
              > poczuciem humoru.

              mnie tez sie podoba co on mowi...

              > Ale.

              o kurka wodna , jest ale... znaczy sie cos sie jej nie podoba, idziemy tym
              tropem dalej

              > Pewnie ze nikt slowa o podludziach nie wypowiedzial. Bo jestescie wlasnie
              > poprawni politycznie.

              o kurcze... jaja komplentne... no to tropem szerloka holmesa...tup tup tup

              > Mieszam zydow, poniewaz tak jak kiedys byli oni kozlem ofiarnym naszych
              > spoleczenstw bardzo politycznie poprawnych, tak dzis sa nimi arabowie
              (plonace
              > meczety), bardzo politycznie poprawnych. I nie jest to zaden chwyt.

              pieprzysz jak poltuczona po upadku ze schodow, po pierwsze zydzi na nikogo nie
              napadali zanim zostali kozlem ofiarnym, arabowie wzieli sie za terroryzm ktory
              wlaczyl do tego niewinnych ludzi i to jest powod plonacych meczetow i
              nienawisci do nich, izraelski terroryzm (bo taki tez byl) byl skierowany w
              organizacje i konkretnych ludzi.
              oj wiedzy brakuje tobie dosc duzo.... na chlopski rozum pewnych rzeczy sie nie
              ugryzie,

              > Uwazam wiec ze nietrafnie adresujesz pojecie kozla ofiarnego.

              fajnie ze uwazasz.... ale arabowie/muzulmanie nie sa kozlami ofiarnymi, oni sa
              celem, bo kiedys zrobili z nas cel, czy to sie w twojej komunistycznej glowie
              nie miesci?

              > Niestety ten bardzo poprawny politycznie czuje potrzebe dolozenia komus by
              moc
              > zyc, co jest dla mnie oznaka slabosci i pustki intelektualnej.

              hahahahahah, ile ty masz lat? przyznaj sie, bo albo intelektualnie wpadlas w
              dola albo myslenie w glownce nie wystepuje,
              ludzie nie boja sie arabow, to arabowie boja sie ludzi i cywilizacji, oni sie
              do tego przyznaja, bo to oni zza winkla strzelaja i podkladaja bomby nie ja nie
              ertes nie don, ja moge wyjsc i wlaczyc jak mi taki stanie na drodze... nie ma
              problemu,
              ja nie wychodze i nie zaczepiam arabow, to oni mnie nienawidza... i tu jest
              roznica ktora sie w twojej glowce nie miesci


              > Coz zrobilby bez
              > kozla ofiarnego? Przeciez doskonale o tym wiemy i nie bedziemy sie certolic,
              > nespa??

              bredzisz... podaj przyklad tej teorii, plizzzzzzzzz daj nam sie znow posmiac z
              ciebie daj przyklad

              > O kasie sie wzgardliwie nie wyrazam, o nie!!

              o tak o tak o tak... poczytaj ponizej

              > W wielu jednak wypadkach stwierdzam ze kasa robi z ludzi durniow o rozumie
              > malpim, czego mamy dowody tutaj.

              to hasla glupich pacyfistow, lewakow i niedorajdy zyciowej ktora nie moze nic
              osiagnac i nie wie o czym mowi a zazdrosc chwyta ja za gardlo za kazdym razem
              jak ktos ma lepiej od niej
              brawo... czy odklepalas modlitwe do lenina stalina i marksa dzis juz?

              >
              > A jesli mowie o rozleniwieniu umyslowym, to robie to dlatego ze obserwuje
              > niemoznosc uteoretyzowania pogladow tu wyrazanych, a ponizajacych tego tzw
              > wroga naszej cywilizacji.

              teoretycznie to bylo przed wojna teraz jest praktycznie, bo praktycznie
              wyladowal ktos w WTC i rozwalil pociagi w hiszpanii obudz sie...
              o jakiej cywilizacji mowisz? o tej ktora glosi ze kobiety sa zaraz w kolejce do
              wody za wielbladami? to co ty robisz w tej niedobrej cywilizacji zachodniej
              dlaczego jeszcze nie wyjechalas do zadnego kraju arabskiego? to sie nazywa
              hipokrycja wiesz o tym?

              > Stwierdzam natomiast autentyczna tepa nienawisc.

              o dobrze to ujelas, araby tepa niemawisc maja w stosunku do zachodu (wiem ze
              mowilas ze to odwrotnie...), obudz sie prosze i nie osmieszaj sie glupimi
              pogladami

              > Dlatego proponuje uzyc sciagawek i uwazac na zdrowie. Teoria zawsze moze sie
              > przydac. (Przykladem moze tu byc Bush ktory potrafil stworzyc teorie grozby
              > Iraku dla pokojowago i milego swiata).

              tu wyszla twoja kompletna ignorancja tematu, az nie ma co komentowac... brawo,
              glupota nie boli, ale ludzie moga sie z ciebie posmiac

              > No i na koniec, nie odpowiadaja mi jak mowisz radykalowie nie posiadajacy
              > zadnego wplywu. Bo sam powiedz, drogi Donie, co to za radykal ktory moze
              gowno
              > zrobic? Najwyzej ugryzc w ucho sasiada ktorego nie lubi. Dlatego mowilam wiec
              o > biadoleniu.
              >

              widac codziennie radykalow ktorzy jak bin laden kryja sie w norach bo boja sie
              sami walczyc ale za to maja setki glupkow ktorzy nie sa w stanie doswiadczyc
              zycia bo ich mozgi nie dosc ze nei dostaly edukacji to sa wyprane koranem..

              > Aha, no i skad ta kanapa? To fantazm podstarzalych radykalow w papuciach?
              > Powtarza sie ta kanapa i powtarza i przyznam ze nie chwytam.

              kanapa do podpowiedz dla ciebie abys sie udala przynajmniej do psychologa

              >
              > Ciao,

              ciaLo to dalas tym postem...

              • lucja7 Wysilek fizyczny 09.11.04, 15:36
                Ciebie wiecej wysilku kosztuje podnoszenie ciezarow czy sklecenie paru zdan?

                lucja
                • ertes Re: Wysilek fizyczny 09.11.04, 15:41
                  A ty potrafisz sklecic pare zdan poza osobistymi przytykami? Jak na razie nie
                  zauwazylem zebys cokolwiek napisala zeby czegos lub kogos nie okreslic jako
                  glupie, brzydkie i bezsensu.
                  Co to jest? Frustracja czy brak wiedzy?
                  • lucja7 Re: Wysilek fizyczny 09.11.04, 15:45
                    A u ciebie?
                    • starypierdola L., tracisz czas na tych dwu palantow-spamiarzy!nt 09.11.04, 16:08
                      • ertes Pytanko 09.11.04, 16:15
                        Jak idzie studiowanie slownika jezyka polskiego?
                        Znalazles juz slowo "county" w nim? Teraz masz dodatkowe zadanie: znajdz slowo
                        "spamiarz".
                        • starypierdola Ze studiowaniem czekam ... 09.11.04, 16:32
                          ... az mnie przyjma do 'technikujm rolniczego w Guelph' !!

                          SP
                          • ertes Re: Ze studiowaniem czekam ... 09.11.04, 16:42
                            Pamietaj ze do technikum przyjmuja tylko po skonczeniu podstawowki a wiec czeka
                            cie jeszcze kilka lat pracy.
                            • don2 Re: Ze studiowaniem czekam ... 09.11.04, 16:46
                              Hombre ! myslalem ,ze juz dawno kupiles na rynku w Bogota dyplom:Licenciado de
                              Universida de Salamanca.
                              • starypierdola Got one! 09.11.04, 17:04
                                La Universidad Nacional de La Guajira!!

                                .... ale Ertes ma problemy z polskim. CZyli dyplom nie dobry :)))

                                SP
                        • don2 Re: Pytanko 09.11.04, 16:38
                          Hombre,me llamas "palant" ? joder!
                          • starypierdola !Nadie! 09.11.04, 17:06
                            Los dos otros pendejos....
                            SP
                      • swiatlo To jest na odwrót, SP! 09.11.04, 16:57
                        To mi jest szkoda czasu na tą sprzątaczkę robiącą się na arystokratkę :)
                        No ale czasami jest rzeczywiście fun pośmiać się z jej pretensjonalnych fochów.
                        • starypierdola Kazdy ma swoje splabosci! 09.11.04, 17:07
                          Na przyklad ja lubie Ertesa ....

                          SP
                          • lucja7 Re: Kazdy ma swoje slabosci! 09.11.04, 17:20
                            Wiem Swiatlo ze czas drogi.
                            A co robisz poza tym zeby sie nie nudzic?

                            lucja
                            • don2 Re: Kazdy ma swoje slabosci! 09.11.04, 17:30
                              zaklada dluga szate i kapturek na glowe oraz podpala polksiezyc :))))))))))))))
                          • ertes Re: Kazdy ma swoje splabosci! 09.11.04, 17:28
                            CZasami mam wrazenie ze az za bardzo...
                            • lucja7 Re: Kazdy ma swoje slabosci! 09.11.04, 17:47
                              A cos ty taki tajemniczy ni stad ni zowad?
                              Czego ci znow za bardzo?

                              lucja
                              • ertes ;) 09.11.04, 17:57
                                Kazdy ma swoje splabosci!
                                Autor: starypierdola
                                Data: 09.11.2004 17:07

                                Na przyklad ja lubie Ertesa ....
                                • don2 Re: ;) 09.11.04, 18:35
                                  nigdy nie ma za bardzo lubienia :)))))))))))))
    • xurek Multikulti vs. melting pot 11.11.04, 16:28
      Wydaje mi sie, ze jedyna roznica polega na tym, czy przed przyjazdem obcych
      istniejacy gospodarz nadal gra dominujaca role czy nie. W przypadku
      USA „gospodarze“ zostali wyeliminowani a niedobitki zamkniete w rezerwatach,
      tak wiec wszyscy ze swoimi kulturami byli „obcy na rownych prawach“, dlatego
      tez egzystowali obok siebie bez przesadnych tarc i nabrali „przyzwyczajenia“ w
      obcowaniu z innoscia w sasiedztwie co ulatwilo tolerancje dla pozniejszych
      przybyszow z np. Azji. Tym niemniej tarcia i tendencje „separatystyczne“ wciaz
      istnieja – tak np. poznalam kilka „bialo-czarnych“ amerykanskich par, ktore
      przeprowadzily sie do Europy twierdzac, iz w USA nie ma miejsca dla takich
      rodzin, gdyz po „obu stronach“ nie znajduja akceptacji.

      W krajach o dlugich mononarodowych i monokulturowych tradycjach sprawa
      przedstawia sie znacznie trudniej – gospodarze sa zdania, iz ich kultura na ich
      terenie jest jedyna sluszna i wszelkie (nieraz a ostatnio
      czesto „samonarzucone“) proby zmiany tego faktu i stworzenia przestrzeni dla
      kultury obcych koncza sie niechecia i agresja.

      Sa tez wyjatki badz wyjatek, ktory nie wiem dlaczego dziala, ale dziala. Jest
      nim Szwajcaria. Kraj od wiekow czteronarodowy, majacy najwiekszy procentowy
      udzial cudzoziemcow w Europie i majacy z nimi porownywalnie marginalne wrecz
      problemy. Mysle, iz czesciowe wyjasnienie owego sukcesu lezy w
      szwajcarskim “przyznaniu” sie do konserwatywnych i separatystycznych tendencji,
      ktore to sa wciaz zywym i swietnie dzialajacym mechanizmem regulacji tego, co
      spoleczenstwo jest w stanie zniesc bez powaznych negatywnych skutkow. Jezeli
      tylko pojawia sie “ogolne niezadowolenie z ekspansji obcych wplywow” prawie od
      razu przeradza sie ono w polityczne i prawne konsekwencje. Szwajcarskie prawa
      dla cudzoziemcow sa chyba jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie –
      stanowia one co prawa trudna do przebycia bariere, z drugiej jednak strony
      stanowia gwarancje dobrej jakosci zycia zarowno gospodarzy jak i gosci (tych,
      ktorzy akceptuja, iz sa tutaj goscmi a nie nowymi gospodarzami).

      Drugim krajem, o ktorym slyszalam, iz jest naprawde i w praktyce “multikulti”
      jest Kanada (tak przynajmniej twierdzi moja w tym kraju zakochana siostra :)
      ale poniewaz sama nie przezylam to trudno mi sie wypowiedziec czy i na czym
      polega integracyjny sukces w Kanadzie.

      Xurek
      • ertes Re: Multikulti vs. melting pot 11.11.04, 16:47
        > Drugim krajem, o ktorym slyszalam, iz jest naprawde i w praktyce “multiku
        > lti”
        > jest Kanada (tak przynajmniej twierdzi moja w tym kraju zakochana siostra :)
        > ale poniewaz sama nie przezylam to trudno mi sie wypowiedziec czy i na czym
        > polega integracyjny sukces w Kanadzie.

        Teoretycznie wiec ja jako Polak czy nawet Kanadyjczyk powninem miec duzo wieksze
        problemy integracyjne w USA niz w Kanadzie? Jako ze mieszkalem/mieszkam w obydwu
        to musze powiedziec ze nie widze zadnej roznicy. Kanadyjska multikulturowosc
        polega chyba tylko na tym ze jest popierana przez rzad i dzieci w szkolach uczy
        sie ze wazne sa ich korzenie. Popiera sie wszelkie organizacje narodowe itp.
        popiera sie wszelkie przejawy innokulturowosci jako wnoszace i budujace kulture
        kanadyjska. Wszedzie sie podkresla ze jestesmy emigrantami stad czy stamtad.
        i jest to robione oficjalnie. Jednoczesnie jednak rwie sie wlosy z glowy ze
        Kanadyjczycy przestaja by kanadyjczykami.
        W USA natomiast wszyscy jestesmy amerykanami choc duzo sie mowi o pochodzeniu.
        Tutaj jest sie po pierwsze Amerykaninem a po drugie kims tam. W Kanadzie troche
        na odwrot. Dlaczego troche. A bo trudno sie przyznac ze sie nie jest
        Kanadyjczykiem. Jedno i drugie jest bardzo podobne. Tak tutaj i jak i w Kanadzie
        sa osiedla tych czy innych.
        Mnie osobiscie kanadyjska multikultorowosc nie odpowiadala gdyz uwazam ze dla
        kraju jest lepiej gdy myslimy o sobie jako narodzie a nie zlepku roznych nacji.
        Natomiast ta Amerykanska czcasami mnie zaskakuje. Kiedys moj syn zadal mi
        pytanie cos w stylu dlaczego przegralismy ostatnia wojne. No to ja zaraz mu
        wyklad jak to Polska byla slaba we wrzesniu itp. A on oczy wielkie ze zdziwienia
        i mowi: "Ale ja sie pytalem o Vietnam".
        • xurek Re: Multikulti vs. melting pot 11.11.04, 17:00
          „Teoretycznie wiec ja jako Polak czy nawet Kanadyjczyk powninem miec duzo
          wieksze
          problemy integracyjne w USA niz w Kanadzie?“

          Jednostkowe doswiadczenia nie sa chyba najlepsza baza dyskusyjna, gdyz to, jak
          sie czlowiek czuje zalezy w duzej mierze od tego, do jakiego stopnia jego
          kultura jest podobna badz gotowy jest przejac kulture gspodarzy.

          Pytaniem jest raczej, czy np. muzulmanin w dzelabie badz zyd w jarmulce badz
          afrykanin w agbadzie praktykujacy otwarcie swoje tradycyjne sposoby zycia czuli
          by sie tak samo w Kanadzie i w USA?

          Dopoki roznice sa prawie ze niezauwazalne (ta sama religia, ten sam sposob
          ubierania sie, podobny sposob spozywania posilkow itp itd) trudno mowic o
          tolerancji badz jej braku, gdyz nie jest ona konieczna.

          Moja siostra (mieszka w Montrealu) twierdzi, iz tam NAPRAWDE nie ma znaczenia,
          kto skad pochodzi. Nie tylko „na papierze“, nie tylko „w naszej dobrej woli“
          ale rowniez realnie. Czy tak jest Twoim zdaniem? I co sadzisz o zacytowanym
          przeze mnie zdaniu amerykanskich mieszanych par, iz nie sa nigdzie akceptowane
          i zintegrowane? Czy cos w tym jest czy tez to rowniez tyko przypadkowe
          jednostowe wrazenia? (pytam naprawde z ciekawosci)

          Xurek
          • ertes Re: Multikulti vs. melting pot 11.11.04, 18:14
            Z jednej strony twierdzisz ze moje jednostkowe doswiadczenia nie sa baza
            dyskusyjna a z drugie dajesz przyklad siostry czy jakies pary. Troche sama sobie
            zaprzeczasz.

            Jesli jednak powazniej na to spojrzec to i tak wszytsko zalezy od miejsca. Bo
            czarno/biala para w Toronto nikogo nie zdziwi ale na przyklad w Winninpeg czy
            Halifax na pewno. I to samo w Stanach. Nie sadze zeby ktokowliek zwrocil uwage
            na to w LA czy NYC. Inaczej moze wygladac w Oklahoma City. Moj sstarszy yn mial
            w liceum katolickim kolege Murzyna-Polaka ktory mowil po polsku jak kazdy Polak.
            Matka wyszla za Afrykanczyka, mala polska miejscowosc i musieli wyjechac.
            Jednostkowe? I tak i nie.
            Nie widze tez jakis szczegolnych problemow tu w USA dla "muzulmanin w dzelabie
            badz zyd w jarmulce badz afrykanin w agbadzie praktykujacy otwarcie swoje
            tradycyjne sposoby zycia". Sa meczety, zydowskie swiatynie itp. Dzieci
            uczestnicza w Barmitzva i Batmitzva .Muzulmanow w mojej miejscowosci praktycznie
            nie ma wiec nie moge nic powiedziec. Ale mam w pracy i bez problemu gdy maja
            Ramadan bardzo otwarcie o tym mowia. Inni czesto sie pytaja jak to wyglada itp.
            Wszyscy rowniez staraja sie nie jesc lunchu przy nich.
            Ale jest sporo Grekow i co roku jest duzy festiwal grecki itp.

            Ja ktory mieszkam niedaleko LA twierdze ze NAPRAWDE nie ma znaczenia kto skad
            pochodzi. Ale, ale zapytaj sie siostry czy kupila by dom w dzielnicy gdzie
            mieszkaja Czarni? Ta tolerancja gdzies sie konczy. I tak jest wszedzie.

            Co do Montrealu to tez z tym roznie jest. Zwlaszcza kiepsko ona wyglada w
            wykonaniu francuskojezycznych.

            Jak juz napisalem ta roznica jest widoczna w odpowiedzi na pytanie kim jestes.
            W Kanadzie bedzie to "Jestem Polakiem, Wlochem itp _I_ Kanadyjczykiem", W USA
            "Jestem Amerykaninem _I_ Polakiem, Wlochem etc".
      • maja92 Re: Multikulti vs. melting pot - Xurku 11.11.04, 16:54
        Dziekuje bardzo.
        Pytalam sie wczesniej Ertesa, by mi to wytumaczyl, ale nie potrafil;-)
        • starypierdola Re: Multikulti vs. melting pot - Xurku 11.11.04, 17:04
          >> ..Sa tez wyjatki badz wyjatek, ktory nie wiem dlaczego dziala, ale dziala.
          Jest nim Szwajcaria. ...<

          Ale ten wyjatek jest chyba uwarunkowany jakoscia immigrantow. Z tego co widze
          to wiekszosc Szwajcarskich immigrantow to bardzo bogaci i wplywowi ludzie,
          podczas gdy olbrzymia wiekszosc emigrantow do USA / Kanady to biedaki i
          najnizsze klasy spoleczne.

          Abstrahujac od przypadku Ertesa (!!) popatrzcie na Polska emigracje do USA w
          XiX wieku: bezrolni chlopi z Galicji, Kongresowki; niewielu z zachodniej
          Polski. Inteligencja (np. Kosciuszko, Narutowicz) do Szwajcarii ....

          I jest tak dalej; wiekszosc emigrantow to doly spoleczne. Takich, nawet jak ich
          wpuszcza do Szwajcarii do mycia garkow, po kilku latach bezceremonialnie
          wyrzucaja... Jesli chodzi o Ameryka to najlepszym przykaldem jakosci obecnych
          immigrantow jest wielu forumowiczow. Jak wyjatkowy matol, to prawie napewno z
          USA :)))

          SP

          PS. Maja, gotowa do podrozy??

          • ertes Re: Multikulti vs. melting pot - Xurku 11.11.04, 17:49
            > Jesli chodzi o Ameryka to najlepszym przykaldem jakosci obecnych
            > immigrantow jest wielu forumowiczow. Jak wyjatkowy matol, to prawie napewno z
            > USA :)))

            Cos w tym jest SP. Albo z Australii.
          • maja92 Re: Multikulti vs. melting pot - Xurku 12.11.04, 11:34
            Ej Stary P., troche sie zagalopowales;-))))))

            Nie wszyscy w USA to matoly. Na tym forum sa tez forumowicze z USA, ktorzy sa
            OK. Nie wypada wszystkich jedna kreska........ Polski narod taki jak i inne -
            rozni ludzie sa....
            Nie podzielam opini, ze mieszkancy USA sa zasymilowani w jedna kulture. Dla
            mnie przykladem tego jest istnienie miejsc takich jak Chinatown. Bylam tez pare
            razy w Atlancie. OK - moze jak sie jedzie sluzbowo i caly dzien spedzasz w
            biurze, to twoje pojecie o miejscu jest minimalne, ale wazne tez sa impresje
            jakie stamtad wynosisz. Zasymilowane spoleczenstwo nie bylo moja obserwacja.
            Brutalna rzeczywistoscia tez jest, ze prawie wszyscy (jezeli nie wszyscy)
            porywacze z WWTC szkolili sie w USA i przez jakis czas tam przebywali. Dlaczego
            nikt ich nie "wylapal" wczesniej i wybil ten fundamentalizm z glowy??? Dla mnie
            jest to przyklad istnienia gett kulturowych/narodowosciowych, gdzie ludzie
            kompletnie nie sa zainteresowani asymilacja. Wykorzystuja fakt, ze wolno im
            mieszkac w USA, zarabiac w USA - kompletnie korzystac z dobrodziejstw
            amerykanskiej ekonomii i dalej miec swoje wartosci kulturowe (nie wiadomo nawet
            jak dziwne i szalencze) bez przyjmowania wartosci amerykanskich.

            PS. Nie jeszcze sie nie spakowalam. Na 3 dni tylko jade i wiecznie w biurze
            bede siedziec;-(((( Tylko pare godzinek w Bydzi zbawie - nie ma co sie wielce
            przygotowywac. Laptop tylko przygotowany - narzedzie zbrodni;-))))))))))) Nie
            beda mnie lubic w tym Poznaniu, oj.........
            • starypierdola Tak, zagolopowalem sie ... 12.11.04, 17:55
              ... zeby podkreslic moj "point". W koncu ja tez... A mam o sobie wysokie
              zdanie. No przynajmniej wyzsze niz o Ertesie!

              Zadanie jakie Cie czeka w PL jest trudne. Mysle ze to bedzie prawdziwy 'eye
              opener'! Polacy beda cie uwazac za latwa do ocyganienia z jednej strony, z
              drugiej za nie wpelni Irlandke.

              Osobiste doswiadczenie mowi mi ze w PL nie ma sytuacji 'win-win'. W wiekszosci
              sytuacji chwala splywa na tych ktorzy potrafia innych oszukac i wykorzystac.

              Good luck
              SP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka