Dodaj do ulubionych

Thanksgiving

23.11.04, 23:55
Indora upieklismy z Gruba w niedziele. Cale 25 funciakow a wiec solidne
ptaszysko. Stuffing czyli nadzienie zrobilismy oszukanczo ze specjalnie
zakupionego pudelka ze stuffem czyli nadzieniem.
Poniewaz na Thxgvng wyjezdzamy wiec w niedziele zjedlismy uroczysty obiad
czesto gesto wspominajac tych co w 1620 roku robili to samo.Ziemniaki i turkey
polane obficie gravy do tego cranberries, jakies wino itp.

Happy Thanksgiving everybody :)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Thanksgiving 24.11.04, 00:03
      Po pierwsze, 25 funtow nie przejecie, no way Jose !!

      Po drugie. Dostalam wczoraj maila z zyczeniami HT. Bylam w trakcie tzw. myslenia.
      I pomyslalam, za to, za to, za to, i za tamto jestem wdzieczna.

      Taka i pozostaje, bez wzgledu na dzien roku...

      Happy Thanksgiving :-)
      • don2 Re: Thanksgiving 24.11.04, 00:11
        Z roznych obyczajow cudzoziemskich przyjmowanych przez polakow,najchetniej te
        majace zwiazek z dobrym zarciem :))))))
        • jutka1 Re: Thanksgiving 24.11.04, 00:17
          lubie przyjmowac to, co mnie frapuje

          frapowac nie jest czteroliterowym slowem o zabarwieniu fizjologicznym :-))
        • maly.ksiaze Re: Thanksgiving 24.11.04, 04:58
          Bo i jak tu przyjac jakis inny zwyczaj? Rodeo? Albo ucieczke przed bykami?
    • czajek76 Re: Thanksgiving 25.11.04, 02:32
      My z Zonka juz zapoznalismy sie z Halloween, teraz czas na Thanxgiving :)
      Indyka wlasnorecznie nie stuffujemy bo idziemy do znajomych na gotowe, ale moze
      jakis skromny pumpkin pie sie wypiecze...
      Zazdroszcze Ci Mamuta (jak rozumiem w tym kierunku wyjazd).
      My ciagle czekamy na ekwipunek (btw, czy ktos wie jak dlugo idzie paczka z PL?).
      Happy Thanxgiving!!!
      • roseanne Re: Thanksgiving 25.11.04, 06:09
        zwykla poczta kolo 8-10 tygodni
        wesolego indyka:)
        • maria421 Thanksgiving light czyli indyk w butelce 25.11.04, 09:00
          www.msnbc.msn.com/id/6436549/
          widac mozna i tak...

          • don2 Re: Thanksgiving light czyli indyk w butelce 25.11.04, 11:37
            jako etnic specjalnosc moge polecic: zrazy po nelsonsku oraz schabowy z kapusta.
            Panie zbaw Europe od Amerykanskich pomyslow gastronomicznych.Amen
        • don2 Re: Thanksgiving 25.11.04, 11:30
          Roseann wieki cie nie czytalem!!!!!!
          • roseanne Re: Thanksgiving 25.11.04, 14:04
            bo ja wogole malo pisze, czasu mniej
            usmiechy
            • don2 Rnic dziwnego-tak napchana chemia ,ze nie plesniej 25.11.04, 14:16
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2411681.html
            • jutka1 Re: Thanksgiving 25.11.04, 15:03
              Hej, Rose :-)))))

              Milo cie widziec znowu.
              • roseanne Re: Thanksgiving 25.11.04, 16:55
                :)
                • chris-joe Re: Thanksgiving 25.11.04, 17:19
                  roseanne, pozdrawiam baaardzo (wraz z calym dobytkiem, oczywizda, i o
                  przekazanie pozdrowien dobytkowi sie dopraszam :))

                  Donosze takze, ze nad Pacyfik wczoraj wieczorem dotarlem, po drodze na lotnisku
                  w Vancouver dzban piwa z przyjaciolmi wypiwszy.
                  Dzis z rodzina prawie w komplecie w planie jest wielkie zarcie i dziekow
                  czynienie. Mimo, ze nad cala polnocna Ameryka Polnocna chmury, chmury, chmury...

                  Prawie juz zapomnialem jaka po tej stronie Ameryki jest przyroda! I zapachy!
                  Wdech, wydech, wdech, wydech...

                  • don2 Re: Thanksgiving 25.11.04, 17:33
                    Pozdrowienia dla rodziny i niech swiatlo odczyta stosowny ustep z Bibli jak
                    przystalo na prawdziwego Amerykanina,zanim pokroi indyka.
                    • chris-joe Re: Thanksgiving 25.11.04, 17:40
                      dzieki, don, rodzine nie omieszkam pozdrowic :)

                      Poza tym ja tu zadnego swiatly nie znam, indyka bedzie kroic moj brat :)
                      • don2 Re: Thanksgiving 25.11.04, 17:51
                        No to niech bedzie brat,byle indyk nie byl za suchy:))
                  • jutka1 Re: Thanksgiving 25.11.04, 18:09
                    SiDzej, pozdrowienia dla mojego hafbradera ;-))

                    ps. zapytaj Mame, jak sie ta kuzynka nazywala, mozesz mailem wyslac, a moze znam???

                    dla
                  • jutka1 Re: Thanksgiving 25.11.04, 18:09
                    zezarlo mi

                    dla ciebie usciski bynajmniej aseksualne, wbrew potwarzom Dona ;-)))
                    • don2 Re: Thanksgiving 25.11.04, 18:20
                      zadne jakies tam potwarze ,najwyzej podupie :))))))
                      • jutka1 Re: Thanksgiving 25.11.04, 18:43
                        Nawet najswierzbliwsze Swieto na dupe skrecisz .... ;-))
                        • don2 Re: Thanksgiving 25.11.04, 18:55
                          ja nie scurviam,ja sie zastanawiam,czy np polacy w innych krajach tez biora
                          udzial w obcych swojej wierze rytualach? Np dzien Sw,Marcina,lub swieto szalasow
                          w israelu.Bo ten dziekowalny dzien to religijny ? czy siem mylem?No bo jak
                          islam zatriumfuje nad Europa ,to juz wiem ,kto bedzie swietowal ramadan:))))))
                          • lucja7 post, trabo 25.11.04, 19:01
                            Don, ramadan to post, to zadne swieto, a jeszcze mniej zarcie.

                            lucja
                            • lucja7 Re: post, trabo 25.11.04, 19:07
                              A ten miesieczny okres postu konczy sie rzeczywiscie obzarstwem, czyli
                              zjedzeniem kozla ofiarnego.

                              lucja
                              • don2 Re: post, trabo 25.11.04, 19:16
                                Lucjo,naprawde rece opadaja.obroty sklepow spozywczych w czasie ramadanu
                                wzrastaja o ok 20%.W dzien sie posci w nocy obzarstwo itp.I zaden konczy sie
                                obzarstwem,tylko to kulminacja nocnych orgii kebabowo,shaslikowych oraz ryzowo
                                rodzynkowych z popijaniem ajranem.O tym wie kazdy ,kto ma znajomych poprawnie
                                politycznych.
                                • sabba dawno temu 26.11.04, 12:01
                                  jak mieszkalam w akademiku niemieckim z innymi nacjami oprocz tubylczej wlasnie
                                  tak sie dowiedzialam co to jest ramadan. W dzien kolegow wierzacych nie bylo
                                  widac bo spali a w nocy kuchnia wrzala zyciem, unosily sie zapachy pieczytsego i
                                  laly alkohole....
                                  • don2 Re: dawno temu 26.11.04, 12:40
                                    Widze ,ze musze byc straznikiem czystosci religijnej- Wyznawcy Allaha maja
                                    zabronione picie alkoholu-tak kaze Allah i Mahomed prorok jego.Allahu Akbar i
                                    salem ,salam.
                                    • roseanne Re: dawno temu 26.11.04, 14:33
                                      maja zabronione, to prawda, ale nie wszyscy sa ortodoksyjni :))
                                      znam kilku co za kolniez nie wylewaja
                                      a poza tym, jak sie umowia ,z lekarzem ,zeim da na pismie ,ze to naprzyklad
                                      lekarstewko jest , to juz im Allah nie zabrania :P
                                      chyba ze sami pomylency wsrod moich znajomych


                                      bede goscic kogos z tej grupy w niedizele to wypytam
                                      • wkrasnicki Niech tradycja wędruje pod strzechy 26.11.04, 20:08
                                        Czyli mam takie pytanie, co się dzieje z indykiem, któremu wielki wódź Indian,
                                        zwany prezydentem Junajted Stejt of Amerika, niejaki Buszlewski wziął był w
                                        miłosierdziu swoim darował życie.
                                        Bo jeśli już nie jest potrzebny medialnie, a osiągnąl rozmiar rzeźny to tak się
                                        jakoś składa, że nie mam na jutro lepszego pomysłu na pożywny posiłek, a i samo
                                        zwierzę napewno czuje się dyskryminowane.
                                        Badania weterynaryjne zbędne - zaufam amerykańskiej technologii w ciemno.
                                        Ponieważ świat to wielka wioska- cytując klasyków- proszę przesłać do sołtysa,
                                        bo to jednak osoba urzędowa i pominąć ją się nie godzi.
                                        • akawill Re: Niech tradycja wędruje pod strzechy 26.11.04, 20:52
                                          Tradycja, mój drogi, idzie w obie strony i jak najbardziej kuchennymi
                                          drzwiami. Wczoraj leżała u nas na stole obok Ptaka kapusta. Nie kukurydza,
                                          nie jakieś słodkie ziemniaki, tylko kapusta. Jego Obfitość Indor nie miał nic
                                          przeciwko. Może ino Świnty Patryk. Pomysł pojawił się jak usłyszałem, że
                                          Włosi bezczelnie jakiś makaron szykują.

                                          PS. Schabowego jednakże nie było.
                                          • don2 Re: Niech tradycja wędruje pod strzechy 26.11.04, 21:14
                                            ja rozumiem,tradycja.nie mam nic naprzeciw.moje watpliwosci dotycza :czy
                                            przyjmujac obce rytualy zachowuje sie swoje i jak dlugo? Czy to jest krok na
                                            drodze do zatracenia swojej osobowosci ,czy tylko takie malpowanie lokalnych
                                            zwyczajow-bo jak wiadomo juz pol swiata nawet straszy sie wydrazona dynia.
                                            Co prawda nie slyszalem ,by Muhamad cieszyl sie na sama mysl ,ze zbliza sie
                                            jakies swieto lokalne w kraju w ktorym on zamieszkuje jako "emigrant" ale
                                            wiadomo te mniej cywilizowane nacje,sa bardziej odporne na wplywy i nie
                                            nasladuja lokalnych natychmiast po osiedleniu sie.No za wyjatkiem moze wyboru
                                            marki auta lub obuwia.Ujmujac to tak w prosty sposob.
                                            • wkrasnicki Re: Niech tradycja wędruje pod strzechy 26.11.04, 22:24
                                              Problemem może być też coś czego nie ma w danym obszarze tradycji kulinarnej
                                              (Kraśnicki - cudaku, skąd ty bierzesz takie słownictwo?).
                                              No dobra mimo wszystko brnę dalej.
                                              Ja nie znoszę ziemniaków (kartofli zresztą też ;-)), więc coś by się zdało w
                                              zamian, czyli coś ziemniakopodobnego, a jednak zdecydowanie nie to.
                                              Chodzi mi po głowie topinambur i pewnikiem mógłbym sobie coś takiego wyhodować,
                                              rad bym jednak przedtem skosztować.
                                              Ba, łatwo powiedzieć- się nie podaje psze pana, ale polecamy fryteczki, to co
                                              serwujemy?
                                              • szfedka Re: Topinambur 26.11.04, 23:18
                                                wkrasnicki napisał:

                                                > Ja nie znoszę ziemniaków (kartofli zresztą też ;-)), więc coś by się zdało w
                                                > zamian, czyli coś ziemniakopodobnego, a jednak zdecydowanie nie to.
                                                > Chodzi mi po głowie topinambur i pewnikiem mógłbym sobie coś takiego
                                                wyhodować
                                                > ,
                                                > rad bym jednak przedtem skosztować.

                                                Jesli nie lubisz ziemniakow to i nie lubilbys topinambur. Jest b. podobny do
                                                ziemniaka ale bardziej "szxklisty". Zjadliwe ale...nic wiecej. Probowalam to
                                                wiem.
                                                Rosnie jak chwast. Uprawia sie lepiej niz ziemniak wiec gdyby mial lepsze
                                                walory smakowe od ziemniaka to sadze zeby juz go dawno zastapil.
                                                Ale...sprobowac mozna...why not?
                                                • wkrasnicki Re: Topinambur 26.11.04, 23:39
                                                  Problem hodowlany napewno żaden tym bardziej, że roślina to właściwie
                                                  słonecznik, więc bynajmniej nie szpetna. Jest jednak opinia, że przewabia
                                                  norniki, więc jeśli się nie ma choć pary łownych kotów, a nie ma się, to ponoć
                                                  plaga pewna.
                                                  No, ale pewnie i tak zasadzę kilka z ciekawości choćby, bo jednak ma się psa
                                                  szczurołapa, a to już coś.
                                        • starypierdola Re: Niech tradycja wędruje pod strzechy 27.11.04, 01:54
                                          1. Strzech nie ma, choc jest duzo rozpadajacych sie domow. Strzechy t w UK.

                                          2. Indyk jest wypuszczony do lasu. W Ameryce zyja dzikie indyki (mozesz sobie
                                          upolowac jak CI sie chce skubac i babrac sie z nim ...). Zaloze sie ze I.P. ma
                                          na dzialce dizkie indyki.

                                          3. Soltysow nie ma. Namniejsza jednostka administracyjna to 'Hrabstwo' (ref.
                                          Ertes!!) wiec wypada ze Hrabia to najnizszy stopien

                                          4. Oprocz kartofli, ziemiakow i pyrek (rozne wymiary, kolory i smaki;
                                          przyrzadzane w rozne sposoby; wszystkie podobno orginalnie z Ameryki) jest
                                          mnostwo innych 'wypelniaczy'. Rozne rodzaje kukurydzy, rozne ryze, rozne
                                          warzywo-podobne, owoco-podobne, rozne pasta/macaroni/spaghetti, rozne kuskusy,
                                          rozne .... nie wiem jak to po niemiecku.

                                          SP
                                          • don2 Re: Slask spiewa i tanczy w Czykago 27.11.04, 10:38
                                            Dzis widzialem rodakow w TV.zebrani w jakiejs tam sali z nabozenstwem ogladali
                                            niedobitki slawnego ongis konkurenta Mazowsza.Ale nie to bylo gwozdziem
                                            programu dla mnie.najlepsze zaczelo siepo wystepach gdy TVPolonia zaczela
                                            szalec kamerami po sali i wypytywac widzow.kochani rodacy wybaczcie ,nie tylko
                                            glupoty wygadujecie w stylu:Wspaniale ,tego tu nam potrzeba no bo wie pani
                                            tylko praca i praca.Ale wygladacie jak uczestnicy mszy niedzielnej w Radzionkach
                                            Malych ,gmina parczewo.naprawde taka moda w USA ? Albo faktycznie
                                            jeszcze "ubrania " z PL nosicie model anno d.1993 .Takiego czegos nie
                                            widzialem w PL na ostatnim jarmarku nie mowiac o ulicach miast.I wybaczcie moja
                                            zlosliwosc,faktycznie wiekszosc z was to buraki i czeresniaki-nawet skladnie
                                            jednego zdania powiedziec nie mozecie.Ciekawe ilu z nich na necie puszy sie i
                                            nadyma.I czy tez sa tylko informatykami itp.Ludzi nie nalezy sadzic po wygladzie
                                            niby nie.....A po wypowiedziach? A teraz zagadka: jedna pano stwierdzila ,ze
                                            nie tylko lubi paprak ale i ludowe utwory. Co to ten paprak,wypowiedziane tak
                                            jak napisane ? PS Nie jest to o naszych forumowiczach,gdyz nie mamy nikogo z
                                            czykago.Wszelkie podobienstwo do osob na P2 jest niezamierzone ( mimo,ze
                                            niektore nie odbiegaja daleko od cyt.obrazu)dzien zaczal sie na wesolo.
                                            • jutka1 Re: Slask spiewa i tanczy w Czykago 27.11.04, 10:59
                                              Co to jest paprak???

                                              Oooooooooooo
                                              ja pier... !!!! Pop-rock niby??

                                              hahahahaha :-))))
                                              • don2 Re: Slask spiewa i tanczy w Czykago 27.11.04, 11:07
                                                Brawo,wygralas nagrode-2 dniowa wycieczka do Czykago polaczona z wizyta w
                                                polskiej restauracji,gdzie wszystkie polskie gwiazdy show-biz.graly i spiewaly
                                                do kotleta a prasa polska donosila o USA-turne pelnym sukcesow i przepelnionych
                                                salach
                                                • jutka1 Re: Slask spiewa i tanczy w Czykago 27.11.04, 11:16
                                                  :-)))))

                                                  Moje USA-turne bedzie w DC, NYC, LA, San Diego i moze jeszcze gdzies, i prasa o
                                                  nim donosic nie bedzie, ani polska ani hamerykanska ;-)))
                                                  Nie planuje wprawdzie spiewania do kotleta, ani sluchania polskich gwiazd
                                                  paproka przy kotlecie, ale sadze, ze to niedociagniecie nadrobie innymi
                                                  atrakcjami :-)
                                                  • roseanne Re: Slask spiewa i tanczy w Czykago 27.11.04, 22:18
                                                    znaczy mam kotletow nie szykowac, czy spiewy zabronione bedom? :P
                                                  • starypierdola Jak sie szykujesz na Hanukah to ... 27.11.04, 22:49
                                                    ... od kotletow trzymaj sie z daleka; no chyba ze wolowe!

                                                    SP
                                                  • roseanne Re: Jak sie szykujesz na Hanukah to ... 28.11.04, 01:34
                                                    Jutus kiedys sie zapowiadala, ze ma ochote nawiedzic Manhatan itd.... to sie
                                                    dopytowywuje o szczegoly, bo jeszcze podpadne i wtedy dopiero zostane tu
                                                    obsmarowana, a tak z wyprzedzeniem harmonogram potrzeb, zyczen i zazalen sie
                                                    skombinuje i bede miala podkladke :P
                                                  • jutka1 Re: Jak sie szykujesz na Hanukah to ... 28.11.04, 01:41
                                                    Rose :-)))

                                                    komu masz podpasc??? no wiesz??

                                                    harmonogram bedzie zapodany. first we take....

                                                    Rose, Aniutka odnalez please... bo jej nie widze na primie, email zgubilam... :-(
                                                  • roseanne tego nigdy nie wiadomo :P 28.11.04, 01:46
                                                    niestety :(((
                                                    kiedys przed laty mialam jej prywatnego maila, potem mialam zmieniany komp i mi
                                                    zrzarlo ...

                                                    moze jeszcze na drugim pudle mam


                                                    czy masz jej nazwisko, co bym mogla ewntualnie zweryfikowac? kikla Anusiek mam
                                                    w outluku

                                                    na priw :)
                                                  • roseanne w sprawie Aniutka... 28.11.04, 03:52
                                                    zajrzalam
                                                    nie mam :(
                                                  • jutka1 Re: w sprawie Aniutka... 28.11.04, 11:48
                                                    Rose,
                                                    wysle ci na priv cos, co mi sie po glowie kolacze

                                                    moze rozpoznasz ze to ten?
                                                    :-)
                                                  • don2 Re: w sprawie Aniutka... 28.11.04, 12:16
                                                    Pizzeria pod mostem chyba Grimaldi,dawno to bylo ale pamietam.
                                                  • jutka1 Re: w sprawie Aniutka... 28.11.04, 12:26
                                                    Mnie sie kolacze ze otwierala jakies 1.5 roku temu cos nowego

                                                    To to?
                                                  • don2 Re: w sprawie Aniutka... 28.11.04, 15:06
                                                    to bylo to stare,nie pamietam co otwierala
                                                  • jutka1 Re: w sprawie Aniutka... 28.11.04, 15:37
                                                    przypomnialo mi sie, kogo moge zapytac...

                                                    wysle maila i bede wiedziec :-)
                                                  • ertes email 28.11.04, 22:32
                                                    aniutek@mac.com
                                                  • jutka1 Re: email 28.11.04, 22:44
                                                    tak mi sie kojarzylo :-))

                                                    dzieki Ertes :-)
                                                  • roseanne Re: email 29.11.04, 02:05
                                                    siem zgadza :)
                                            • starypierdola Re: Slask spiewa i tanczy w Czykago 27.11.04, 19:03
                                              Shoooottttt....

                                              Dobze ze ja mieszkam w Calavasito! U nas tylko majtki i T-shirts!

                                              A najlepsza restauracja w Szykago to "Czerwone Jabluszko". Sa dwa, po dwu
                                              stronach miasta. Cos jak McDonald, ale serwuja Zywca, pierogi, kapuste
                                              kiszona, ....


                                              SP
                          • roseanne inne swieta :) 25.11.04, 20:01
                            w tym roku pojde sobie na Hannuka - zapalanie swiatel itd, sasiedzi mili byli
                            i zaprosili, niezwazajac na obcosc religijna
                            poczekamy zobaczymy

                            CJ :) oczywizdzie przekazuje, uslyszalam w tle "oooo, dziekuje ":)
                            • don2 Re: inne swieta :) 25.11.04, 20:04
                              mazel tov ! Ros. :)))))))))))))))))))
                    • chris-joe Re: Thanksgiving 26.11.04, 22:25
                      przeprowadzilem sledztwo i okazalo sie, ze kuzynka z basenu pochodzila z
                      zupelnie innego regionu Polski (zamojszczyzna) i jej tozsamosc jeszcze nie
                      zostala ustalona. Brat pomylil ja z inna kuzynka, ktora z basenem oraz
                      wrazeniami basenowymi nic nie laczylo. Mieszkala ona wowczas w Dzierzoniowie,
                      obecnie we Wroclawiu. Dane przeslalem mejlem.
                      Lecem, bo wolaja do resztek wczorajszego indyka:)

                      c-j
                      • jutka1 Re: Thanksgiving 26.11.04, 23:27
                        Mail doszedl :-)

                        Nie obzeraj sie tak!!! Kanadziec jestes, nie Hamerykan!!
                        ;-)))))
      • ertes Mamut 28.11.04, 23:17
        Oczywiscie wyjazd byl do Mammoth. W sobote nas zasypalo chyba dwoma stopami
        sniegu. Oczywiscie znakomita wiekszosc tych co maja 4x4 pozakladala lancuchy.
        Kanadyjczyk by sie usmial. Mnie sie udalo przemknac bez :)
        Sezon jest gdzies do czerwca wiec masz jeszcze czas. Ja pewnie pojade za 3 tygodnie.
        Spotkalismy Polaka z Australii ktory przeniosl sie do Kalifornii. Powiedzial nam
        oczyms co sie nazywa Polish Happy Hour gdzie jak nazwa wskazuje spotykaja sie
        Polacy: www.polishhappyhour.com/
        Jak bedzie jakies spotkanie to moze sie wybierzemy. Z tego co tam widze to
        wiecej spotkan jest gdzies w okolicach LA wiec moze tez sie wybierzesz.
        • jutka1 Re: Mamut 28.11.04, 23:22
          Zobaczymy, pozyjemy :-)) ....

          W kazdym razie bilet kupiony i fizycznie w torebce.

          Reszte sie dogada pozniej

          J. :-))))
          • ertes Re: Mamut 28.11.04, 23:31
            Ja do czajka pisalem ale jesli chcesz na narty w lutym to nie ma sprawy. Czy tez
            na polish happy hour :))))
            • jutka1 Re: Mamut 28.11.04, 23:32
              ooooops

              nie mam drzewka :-)))

              przepraszam ze sie miedzy wodke i zakaske wtracilam ;-)))
    • chris-joe Re: Thanksgiving 04.12.04, 03:18
      Z tygodniowym opoznieniem donosze, ze indora krajanego przez brata w
      towarzystwie rodziny spozylem. Wizyta w Oregonie bardzo udana. Od lat juz nie
      bylem z rodzina w tak (prawie) pelnym skladzie:)

      W drodze do OR spotkanie z vancouverskimi przyjaciolmi na lotnisku takze udane,
      a jeszcze bardziej udane w drodze powrotnej. Psiapsiola odebrala mnie na
      lotnisku i zawiozla do wspolnego kumpla, gdzie czekala na mnie reszta
      towarzystwa. Tamze przez cale dwie godziny oproznialismy butelke wodki, po czym
      taksowka znow na lotnisko, by lapac samolot do Mtl.

      Dziwna taka krociutka wizyta do miasta, gdzie zna sie kazdy zaulek widziany z
      okna taksowki.

      Acha! W dzien lotu z Portland do Vancouver niespodziewanie sie przejasnilo, tak
      ze moglem ogladac wulkan Mount St. Helen's w pelnej krasie. Na galerie
      wrzucilem kilka fotek. Niestety wulkan zachowywal sie spokojnie, a o jego
      naturze informowal jedynie niewielki slup dymu :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka