Dodaj do ulubionych

komplementy...

03.05.05, 19:42

Ostatnio tak goraco sie tutaj zrobilo, emocji mnostwo, no, wiadomo maj I
kwitnace kasztany. o;
Pozwole sobie rozladowac troche atmosfere na PL2, zapraszajac wszystkich
do wspolnej zabawy. Mile Panie, jakie Wam sie zdarza otrzymywac komplementy,
moga byc tez I te zabawne, zwracam sie takze do naszych forumowych
gentelmenow, jakimi milymi slowami obsypujecie Panie ?
Dziesiaj wlasnie otrzymalam kolejny wspanialy komplement, ale niestety z nim
sie z wami nie podziele. Zdradze natomiast z poprzedniego tygodnia, otoz na
pozegnalnym party, wspolpracownik na do widzenia, szepnal mi , ze jesli
powiekszy mu sie rodzina, corka bedzie miala na imie AGNIESZKA. Cokolwiek
mialo to znaczyc, przyznam sie, ze stanelam zaskoczona.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: komplementy... 04.05.05, 01:04
      To na twoja czesc? :-)

      o temacie pomysle,jutro sie dopisze, teraz juz spac musze
      • ada296 Re: komplementy... 04.05.05, 01:09
        że jestem jak wiosna - z każdym dniem piękniejsza :-)
        (wielbiciel z czasów studiów był tak uprzejmy :-)
        • bella-donna Re: komplementy... 04.05.05, 01:33
          ada296 napisała:

          > że jestem jak wiosna - z każdym dniem piękniejsza :-)
          > (wielbiciel z czasów studiów był tak uprzejmy :-)

          jakis sezonowy adorator ? fajnie o;
    • luiza-w-ogrodzie Re: komplementy... 04.05.05, 01:39
      Powiedziane (z podziwem) po zagorzalej dyskusji miedzy inzynierami: "Ty Luiza
      to cierpliwoscia potrafisz zabic". ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • maria421 Re: komplementy... 04.05.05, 09:18
        Pavarotti, zapytany o to , co bylo dla niego najwiekszym komplementem
        powiedzial, ze kiedys w zakulisowym korytarzu wpadla na niego jakas kobieta i
        powiedziala "Przepraszam, nie zauwazylam pana".

        Dla kobiet w moim wieku komplementem jest "Swietnie sie trzymasz"... oczywiscie
        jezeli po tym nie nastepuje "ale puscic to sie juz nie mozesz?"
    • lalka_01 Re: komplementy... 04.05.05, 09:31
      moj ojciec, przed 20-leciem matury, po uwaznym obejrzeniu mnie wkolo, z bliska
      i daleka - "no dobra, idz, strasznego wstydu rodzinie nie przyniesiesz...".
      • lucja7 Re: komplementy... 04.05.05, 10:10
        A gdzie szlas?
        • lalka_01 Re: komplementy... 04.05.05, 10:16
          na obchody, calodniowe. Msza ;-), potem spotkanie z nauczycielami i dyrekcja,
          potem bal.
    • bella-donna Re: czyzby bylo tak malo gentelmenow ? 05.05.05, 04:36
      Myslalam, ze w realu bedzie ich wiecej,
      a moze to juz wstyd powiedziec komus cos milego ?
      • lucja7 Re: czyzby bylo tak malo gentelmenow ? 05.05.05, 14:14
        Rozumiem ze komplementy ze strony kobiet u ciebie sie nie licza...
        i ze szczypiesz jednostronnie tylko chlopcow, jak bog dal?
        • bella-donna Re: lucjo, usmiechnij sie ... 07.05.05, 16:24
          to taki mily watek
          od wszystkich komplementy sa mile widziane, najbardziej ciekawia jednak nie te
          banalne, ale te ktore mile i niespodziewanie nas zaskakuja.
          A forumowych panow, niestety, znam tylko z nielicznych , niezbyt chwalebnych
          postow, ale za to jakze interesujacych o;
    • bird_man Re: komplementy... 07.05.05, 17:34
      drogie panie, nie zdradze wam moich komplementow, mam kilka naprawde
      orginalnych i dobrze funkcjonujacych na rozne okazje, ale nie lubie sam sobie
      sikac do wlasnej zupy.... Stosuje chetnie i czesto..
      Dla zainteresowanych panow moge zdradzic ze w 99% funkcjonuje trick z wrozeniem
      z reki.. Po pierwsze, daje mozliwosc osobistego kontaktu w prawdziwym tego
      slowa znaczeniu a nie jest nachalne jak zwykle klepanie po ramieniu Po drugie
      wszystkie kobiety sa ciekawskie i prawie wszystkie w to wierza. Na nauczenie
      sie kilku linii rak wystarcza jedno popoludnie, reszta to inteligencja i
      fantazja..
      Skutkuje pod kazda szerokoscia geograficzna i w kazdym wieku..
      pozdrawiam
      ptaszek
      • bella-donna Re: komplementy... 07.05.05, 18:35
        bird_man napisał:

        > drogie panie, nie zdradze wam moich komplementow, mam kilka naprawde
        > orginalnych i dobrze funkcjonujacych na rozne okazje, ale nie lubie sam sobie
        > sikac do wlasnej zupy.... Stosuje chetnie i czesto..
        > Dla zainteresowanych panow moge zdradzic ze w 99% funkcjonuje trick z
        wrozeniem z reki..

        ...czy ja wiem , czy one sa oryginalne ?
        moze, ale musialabym je najpierw poznac,
        te , o ktorych mowisz , nazwalabym szyfrem .
        Dla mnie taki "nawijajacy" gosc nie ma najmniejszych szans,
        zreszta faceci, nie do kazdej kobiety maja smialosc,
        jest to niezbyt smaczne spoufalanie sie, prowadzace tylko
        do jednej rzeczy, lozka... Prawda ?
        Oryginalny komplement polega na tym, ze mozna powiedziec
        go tylko jednej kobiecie, i to w danej okolicznosci.
        • bird_man Re: komplementy... 07.05.05, 19:09
          bella-donna napisała:

          > ...czy ja wiem , czy one sa oryginalne ?
          > moze, ale musialabym je najpierw poznac,
          > te , o ktorych mowisz , nazwalabym szyfrem .
          *******************
          a o jakich ja mowie? przeciez zadnego nie zacytowalem..

          > Dla mnie taki "nawijajacy" gosc nie ma najmniejszych szans,
          > zreszta faceci, nie do kazdej kobiety maja smialosc,
          ****************
          droga bello, nie masz chyba zbytniego doswiadczenia zyciowego jezeli nie
          zdajesz sobie sprawy, ze to wlasnie kobieta w koncu decyduje o tym czy i na ile
          pozwoli jak to piszesz "facetowi" (jak ja nienawidze tego okreslenia - jest
          takie paniensko- pretensjonalne..)
          **********************
          > jest to niezbyt smaczne spoufalanie sie, prowadzace tylko
          > do jednej rzeczy, lozka... Prawda ?
          **************
          patrz powyzej.. nie zawsze chodzi tylko o lozko, kochac sie mozna w roznych
          miejscach..:-))
          ************************

          > Oryginalny komplement polega na tym, ze mozna powiedziec
          > go tylko jednej kobiecie, i to w danej okolicznosci.
          >
          **********
          dokladnie o to chodzi, tylko ze kobieta w niemczech ktorej to wlasnie mowie nie
          ma pojecia o kobiecie we francji ktorej to powiedzialem 2 tygodnie temu..
          Ale coz, dla ciebie jest to wlasnie "niesmaczne" - ja lubie smak kobiet..
          • bella-donna Re: komplementy... 08.05.05, 05:00
            bird_man napisał:

            >a o jakich ja mowie? przeciez zadnego nie zacytowalem..

            ale ja jestem KOBIETA i wiem, ze masz tylko jeden cel-ABY JA UWIESC, czy tak
            trudno jest sie domyslic w jakim kierunku bedzie podazala rozmowa ?

            >droga bello,

            tak szybko droga ?

            > nie masz chyba zbytniego doswiadczenia zyciowego

            musze przyznac , ze nie mam, ale czy to jest az taki wstyd ?

            > jezeli nie zdajesz sobie sprawy, ze to wlasnie kobieta w koncu decyduje o tym
            >czy i na ile pozwoli

            alez ja to wlasnie napisalam, ze sa kobiety, przy ktorych mezczyzni trzymaja
            usta zamkniete , cytuje :
            "zreszta faceci, nie do kazdej kobiety maja smialosc, "

            >jak to piszesz "facetowi" (jak ja nienawidze tego okreslenia - jest
            >takie paniensko- pretensjonalne..)

            a jak sobie zyczysz ?

            >patrz powyzej.. nie zawsze chodzi tylko o lozko, kochac sie mozna w roznych
            >miejscach..:-))

            czyzby ?

            >tylko ze kobieta w niemczech ktorej to wlasnie mowie nie
            >ma pojecia o kobiecie we francji ktorej to powiedzialem 2 tygodnie temu..

            ale ta kobieta, nie jest dla Ciebie special, mowisz, wiadomo dlaczego, i da sie
            to wyczuc,
            ale pomysl inaczej, taka kobieta tez przeciez Ciebie szuka ,ona sie toba tylko
            bawi, ona od razu zna koncowke tej gry i nie mysl, ze jestes taki oryginalny

            >Ale coz, dla ciebie jest to wlasnie "niesmaczne" - ja lubie smak kobiet..

            chcesz zachowac sekret tylko dla swojej ofiary, ok, ale powiedz chociaz
            gdzie to mowisz o;
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka