maria421
19.08.05, 09:59
FKK to skrot od Freie Körper Kultur, czyli kultura wolnego (golego) ciala.
Jest to ruch rozpowszechniony szczegolnie w bylym NRD, gdzie , podobno,
nudysci korzystaja bez ograniczen ze wszystkich plaz, tak wiec kto pojedzie
nad niemiecki Baltyk moze pod sasiednim parasolem spotkac pania z
pomarszczonym siedzeniem i biustem do pasa oraz jej towarzysza z brzuchem pod
ktorym wisi worek podtrzymujacy uwiad starczy.
W dawnym RFN natomiast sa wyodrebnione odcinki plaz dla tych, co koniecznie
musza golo.
Ale plaza to nie wszystko. Nudysci maja wlasne kampingi, gdzie spedzaja
wakacje i weekendy i gdzie chodza od rana do wieczora jak ich pan Bog
stworzyl. Inni , w imie propagowania kultury golego ciala, urzadzaja sobie
wycieczki rowerowe po okolicach. Zatrzymani przez policje placa mandat,
przyodziewaja majtki , aby je zdjac za nastepnym rogiem...
Jeden taki goly rowerzysta, chudziutki, chudziutki, mowil, ze takie policyjne
przesladowania godza w jego prawa obywatelskie, bo nikt nie ma prawa mu
narzucac kiedy on ma sobie przykryc swoje przyrodzenie.
Moze bedzie do Strassbourga skarzyl?
Ciekawa jestem, co Wy na to. Bo ja moge tylko rece zalamac.