jutka1 09.10.05, 21:35 Troche dalej ciagnac link do muchy, dedykuje Stokrotce. Napisz tu to-to co o tym wszystkim myslisz? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pani-i-toto Re: Watek dla Stokrotki 10.10.05, 18:15 Pytuniu. Myślałam, długo myślałam nad tym co ja właściwie myślę. Z uniesieniem brwi prawej zauważam że w moim rozkroku między tu i teraz a wtedy kiedy, między jesienią w Polandii a wiosennolatem w moim Fristejcie, między młotem a kowadłem, ustami a brzegiem pucharu, dupom a głowom, właściwie myślenie mi gdzieś umkło. I co z tego? Ano z tego to że z kupy (kompostowej) wyszedł Andy Warchol i powiedział i chuj. cycat. Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
jutka1 Re: Watek dla Stokrotki 10.10.05, 20:14 Stokrotko. Tak sobie mysle, ze rozkroki jak ibid. sa ze wszech miar pozadane, albowiem daja iluzje mozliwosci wyboru: w te czy wewte. Bo jak sie juz wybierze, to szlus. Do czasu nastepnego rozkroku. Zycie sie toczy, karawana idzie dalej, i tak naprawde nasze osobiste rozkroki sa swiatu jak najbardziej obojetne. Slusznie chyba. Ja sie dzis rozgladam wokol, i mysle, ze nic nie rozumiem. Odpowiedz Link
pani-i-toto a w ogle 11.10.05, 13:56 to chciałam Ci powiedzieć iż zawsze uważałam że jesteś niedouczona, namolna, gadatliwa, bezkształtnie rozlaźle obleśna, wulgarna, bezsensownie rozmnażająca się, wdupę włażąca, dopierdliwa, i w ogle. Won do fabryki głupie pomietło. I nie mówię Ci skocz mi na kitę bo skakanie takiego karampuka grozi odpadnięciem mu cycek i wypadnęciem szczęki. Stokrotka Odpowiedz Link
jutka1 Re: a w ogle 11.10.05, 14:02 Stokrotko, zgadzam sie z Toba w calej rozpelznosci! Dziekuje end senkju!!! hahahahahaha :-))))))))))))))) Odpowiedz Link
drapieznik Re: a w ogle 11.10.05, 14:05 stokrotko, a teraz prosze podaj mi recepte co mieszasz, ze masz tak wspaniele rezultaty. pani-i-toto napisała: > to chciałam Ci powiedzieć iż zawsze uważałam że jesteś niedouczona, namolna, > gadatliwa, bezkształtnie rozlaźle obleśna, wulgarna, bezsensownie rozmnażająca > się, wdupę włażąca, dopierdliwa, i w ogle. Won do fabryki głupie pomietło. I > nie mówię Ci skocz mi na kitę bo skakanie takiego karampuka grozi odpadnięciem > mu cycek i wypadnęciem szczęki. > > Stokrotka Odpowiedz Link
pani-i-toto mięszanka 11.10.05, 14:12 jaaaaa??? mięszać??? NIGDY. Mięszają inni, ja to tylko czytam. Stokrotka Odpowiedz Link
drapieznik Re: mięszanka 11.10.05, 14:50 czytasz? W ten sposob jeszcze nie probowalem ale kto wie. To 'ę' mi imponuje bo w tytule z kreseczka a czuje sie wyglodzony, ze tak nie moge. Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: A niech mi kto 11.10.05, 15:30 jutka1 napisała: > ... to wytnie to zabije! No. > > :-)))))))) > cak cak. i wacika. zamiast kutipa :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: A niech mi kto 11.10.05, 18:33 Kutipy na insze zbozne cele przeznaczam, ku chwale itepe. :-)) Odpowiedz Link
pani-i-toto re: dlaczego biznesy padajom 11.10.05, 18:40 Dlaczego padają biznesy zastanawia się ktoś i sam se odpowiada: bo ludzie niemają pieniędzy. A czemuż niemają ludzie pieniędzy? Abo biznesy padają. Noszkurwamać! Genialne. Geniusz i prorok jądrowy się objawił! A za nim zgodny wujków churek skandujący: padają padają, gorzej gorzej, piniedzy ni ma ni ma. Słusznie mości państwo, hipnotyzujta się tu nawzajem i epatujta, jeśli się przez to lepiej czujecie. Komu pada temu pada, zwykle jest to wada zgryzu, tak zwany overbajt uleczalny dentystom. Stokrotka Odpowiedz Link
don2 Re: re: dlaczego biznesy padajom 11.10.05, 20:03 Od wujkow ,to badz laskawa sie od......I nie piszemy o Polsce w ktorej biznes oczywiscie kwitnie. Odpowiedz Link
drapieznik Re: re: dlaczego biznesy padajom 11.10.05, 21:32 a moze padaja bo maja padac bo w miedzyczasie gielda-kasyno obciagnie udzialowcom? pani-i-toto napisała: > Dlaczego padają biznesy zastanawia się ktoś i sam se odpowiada: bo ludzie > niemają pieniędzy. > A czemuż niemają ludzie pieniędzy? Abo biznesy padają. Noszkurwamać! Genialne. > Geniusz i prorok jądrowy się objawił! A za nim zgodny wujków churek skandujący: > > padają padają, gorzej gorzej, piniedzy ni ma ni ma. > Słusznie mości państwo, hipnotyzujta się tu nawzajem i epatujta, jeśli się > przez to lepiej czujecie. > Komu pada temu pada, zwykle jest to wada zgryzu, tak zwany overbajt uleczalny > dentystom. > > Stokrotka Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: re: dlaczego biznesy padajom 12.10.05, 02:37 drapieznik napisał: a moze padaja bo maja padac bo w miedzyczasie gielda-kasyno obciagnie udzialowcom? Czytam i czytam; poprosze jeszcze raz; co komu pada? co kto komu obciaga? Napisalam, zarumienilam sie i uciekam. Kan Odpowiedz Link
pani-i-toto abstra za przeproszeniem chując od ciągania 13.10.05, 23:49 udziałowcom czy łotnot, moim skromnym zdaniem biznesy padają z jednego powodu, w Polandii na Krymie czy w Honolulu. Mianowicie dlategóż iż prowadzone są nieudacznie i bezkompetentnie. Inaczy nie widzem. Powoływanie na czynniki zewnętrzne lub niemanie pieniędzy jest w tym wypadku ulubioną śpiewką wujków chóru. Czynniki zewnętrzne mogą jedynie podwyższyć wskaźnik tolerancji dla stopnia nieudacznictwa, im gorsza ekonomia tym mniej dla nieudacznych i łamag innych tolerantna. Ja, Stokrotka, jestem z tego powodu za chujowom ekonomiom gdyż lubię biznesy kompetentne, zwarte i efektywne a nie rozlazłe galaretowate i płaczliwe. Odpowiedz Link
pani-i-toto i szczerzy mówjąc 13.10.05, 23:53 wisi mnie to łopocząc czy wykonywa coś chińczyk czy inna gupta jeśli jest to zrobione dobrze i niedrogo. Nie widze powodu dla którego ja Stokrotka mam nabywać jakieś buble niedorobione i drogie jak stuskurwysynów tylko dlatego że produkuje je jakaś fabryka zatrudnająca gromady obrzmiałych cieleśnie i mentalnie karampuków które wiekszość swego czasu miast siedzieć na dupi i walić młotem jak buk na wysokościach dla niech przewidział rozprzestrzeniają sie bezsasadnie gdzie popadnie jak pleśń po ścianie lub grzyp po podłodze ament. Odpowiedz Link
don2 Re: i szczerzy mówjąc 14.10.05, 11:31 Dorotko z calego twego belkotu wynika ,ze masz pojecie o biznesie jak moja d... o fisharmonii.Mozna latwo zauwazyc,ze twoje pojecie jest na poziomie biznesu w kraju z ktorego popisujesz sie belkotem,ktory to (belkot) po kilku wpisach staje sie nudny.Twoje popisy sa prymitywne i nie swiadcza o znajomosci tematu. I moge Cie zapewnic ,ze tanio i dobrze ,kupuje sie w 2 sklepach-w jednym tanio a w drugim dobrze.PS. Poniewaz na forum wszyscy jestesmy rowni i jednakowo traktowani,zwazaj na swoj jezyk i nastepny Twoj wpis o ile bedzie zawieral prawie wylacznie slowa uznane tu za niedopuszczalne,zostanie zgloszony do adminow.Jezeli nikomu nie pozwala sie na takie slownictwo tzn nikomu.Pozostale czesci Twoich wpisow moga byc jakie sobie zyczysz.Wg mnie to ani orginalne ani zabawne.Ale ja jestem starym ponurakiem wykarmionym na kalamburach,surrealizmie itp.tyle ,ze w lepszym wykonaniu. Odpowiedz Link
pani-i-toto ha ha! 17.10.05, 11:41 drogi donie, jestem obalona faktem iż raczyłeś przeczytać moje wypowiedzi oraz z nimi spolemizować, gdyż jako osoba która położyła niejeden już biznes w niejednym kraju z pewnością wiesz lepiej. Osoba która wie lepiej gdyż położyła, jest na dodatek osobą wiekową, więc tymbardziej, dedykuję ci więc w mojem oniemieniu piosnkę Starszych Panów, jak najbardziej w tym wypadku odpowiedniom: Jeszcze tylko parę wiosen Jeszcze parę przygód z losem Jeszcze tylko parę zim i refrenem zabrzmisz tym: Wesołe jest życie staruszka Wesołe jak piosnka jest ta Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka I świat doń się śmieje: ha ha Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka I świat doń się śmieje: ha ha To że będzie się dotkniętym przez dla płci indyferentyzm To nie znaczy jeszcze żeć Miłych wrażen nie da płeć Wesołe jest życie staruszka Gdzie spojrzy tam bóstwo co krok Tu biuścik zachwyci tam nóżka bo nie ten bo nie ten juz wzrok Tu biuscik zachwyci tam nozka bo nie ten bo nie ten juz wzrok Jeszcze tylko parę wiosen Jeszcze parę przygód z losem i kłopotów będzie mniej Ach. cierpliwość tylko miej Wesołe jest życie staruszka Choć wczoraj zmoczyła go łza Suchutki już dzisiaj wstał z łóżka bo pamięć bo pamięć nie ta Suchutki już dzisiaj wstał z łóżka bo pamięć bo pamięć nie ta Trzęsiesz się z niecierpliwości żeby dożyć tych radości Guzik rwiesz i wdzianko mniesz tak już być staruszkiem chcesz Wesołe jest życie staruszka Wesołe jak piosnka jest ta Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka I świat doń się śmieje: ha ha Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka I świat doń się śmieje: ha ha Odpowiedz Link
don2 Re: ha ha! 17.10.05, 12:24 Zdumiony twoja doglebna znajomosci mojej autobiografii,zycze ci bys tylko tak jak ja "kladla "biznes.A bedziesz zadowolona.A co do piosenki to dziekuje bardzo-przypomniala mi o fakcie ogladania kabaretu st.p. gdy ciebie jeszcze nie bylo na swiecie.PS staruszek staruszkiem,ale nie ma nic bardziej wzbudzajacego litosc,jak stara kobieta.I juz za kilka lat bedziesz patrzala ze strachem w lustro-dzien za dniem z Dorotki zamieniac sie bedziesz w rozsypujace sie pudlo I nie zapomnij swojej zalosnej proby zlosliwosci.Okazuje sie ,ze piszac prostymi slowami,bez udziwnien i przeklenstw,jestes zwykla baba silaca sie na zlosliwosc.Nic orginalnego .Ot taka Dorotka bez polotu.Bez przeklenstw krolowa jest naga. Odpowiedz Link
sabba Re: ha ha! 17.10.05, 12:48 "ale nie ma nic bardziej wzbudzajacego > litosc,jak stara kobieta" alez ty don litosciwy jestes (jesli piszesz o wlasnych uczuciach litosci w stosunku do kobiet w ogole a nie w szczegole). A co wzbudza w takim razie stary facet? Odpowiedz Link
basia553 dzieki Ci Donie! 17.10.05, 12:56 mimo sympatii do Dorotki stwierdzam z przykroscia, ze nie ma nic zalosniejszego, jak przytyki dotyczace wieku. Möwie bo wiem, jestem przeciez troszke od Ciebie starsza. I w takich momentach opuszcza mnie wrodzone poczucie humoru. Nikogo ta sytuacja nie ominie i jak Piekna-Mloda-Dorotka bedzie miala pecha, to nie bedzie Mila-Starsza-Pania, tylko tak jak powiedziales: rozsypujacym sie prochnem, narazonym na glupie uwagi mlodziezy. I z przykroscia musze stwierdzic Sabbo, ze Stare Babsko jest zalosniejsze od Starucha, nie oszukujmy sie. Ale to temat na dluga rozmowe i jak wreszcie przyjedziesz na zappwiedziana przed miesiacami wizyte:))))) to mozemy chetnie o tym porozmawiac. Odpowiedz Link
sabba Re: dzieki Ci Donie! 17.10.05, 13:01 porozmawiamy, owszem:). Kazdy moze byc milym prochnem ale tez moze byc obrzylidwym pruchnem. Ale co ja tam - poczekam az sie zestarzeje i zobacze. Osobiscie nie czulam litosci dla mojej babci bo byla stara i zalosna jak i nie wydaje mi sie ze wiekszosc mijajacych mnie starszych ludzi wygladaja zalosnie. Zalosnie natomiast wyglada starzejacy sie facet co to jeszcze chce wszytskim udowodnic ze niezly z niego chojrak ( znasz reklame DVK czy jakos sie to zwie?) A a wogole to skad wiadomo ile toto ma lat? Odpowiedz Link
don2 Re: Sabba 17.10.05, 13:13 Zalosnie natomiast wyglada starzejacy sie facet co to jeszcze chce wszytskim udowodnic ze niezly z niego chojrak Ty Sabba jestes mocno naiwna lub slepa.Wiecej jest starzejacych sie kobiet usilujacych za wszelka cene ukryc prawdziwy wiek i widoczne jego oznaki.I to jest o wiele bardziej zalosne ,czesto wrecz komiczne.Pomysl kiedy (w jakim wieku) kobiety zaczynaja walke ze zmianami? Wczesnie co? :))) Zreszta wez przyklad Ptaka,karawana sie smieje a Ptak robi swoje.I wybacz,kobieta w jego wieku juz nie ma szans na wybieranie-mezczyzna zawsze moze wybierac ! taka jest natura,okropna i zlosliwa. Odpowiedz Link
don2 Re: Sabba 17.10.05, 13:04 ja cie nie chce straszyc ani pozbawiac iluzji.Dozyjesz zobaczysz.PS zycie to nie feministyczne zawracanie dupy.natura tak stworzyla nas. Odpowiedz Link
sabba Re: Sabba 17.10.05, 13:14 feministczne zawracanie dupy? bo ja wiem, jak sie tak patrze naokolo to wlasnie duzo ludzi tak pojmuje ten swiat. skoro natura tak nas stworzyla to tak to zaakceptujmy zamiast biadolic ze nie mozemy. tez bym tak chciala... Tak napisalam przeciez zobacze jak bedzie ze mna. Poczekam az bede zalosna kreatura i zobacze jak sie bede przed tym bronic. Albo i nie. MOje iluzje. NAdal nie widze roznicy miedzy starzejacym sie mezczyzna czy kobieta a myslalam ze przynajminej z twojego punktu widzenia sie dowiem. Odpowiedz Link
don2 Re: Sabba 17.10.05, 13:22 "zalosna kreatura" kto tak powiedzial? najpierw definicja STARZEJACY SIE MEZCZYZNA LUB KOBIETA,potem podyskutujemy.Samo pijecie starzejacy sie jest mgliste-starzejemy sie w momencie urodzenia.Podaj definicje to pogadamy o roznicach. Odpowiedz Link
sabba ano 17.10.05, 15:31 mnie nie o to chodzi ze jak bede stara to bede sie cieszyc ze wreszcie moge sobie pozwlic na siedzenie i nic nie robienie i bedzie pieknie, beda mnie odwiedzac wnuki i pchac moj wozek (choc w zasadzie moglby go ktos pchac jak juz sama nie poradze) - fizyczne stetryczenie jest okropne tym bardziej jesli sie jest w miare sprawnym umyslowo. Ty uzylesc stwierdzenia ze zalosny jest widok starzejacej sie baby - dla mnie nie ma roznicy miedzy starzeniem cie kobiety czy meszczyzny, a kazdy placze za mlodoscia i sprawnoscia. Ale jak widac kazdy to widzi inaczej. To czy jest sie godnym politowania to sprawa charakteru tego kogos. Oczywiscie wole byc powalnona staruszka z opuszczonym biustem i krzywym biodrem niz stara jedza pokryta tona pudru bo chce ukryc oznaki starosci. ale czas pokaze jaka bede moze mi calkiem odwali. Szarzejacy sie czyli dla mnie - ulegajacy niedoskonalosciom fizycznym jakie nastepuja wraz przebiegiem czasu. Odpowiedz Link
don2 Re: ano 17.10.05, 16:16 sabba,nie wiem ile masz lat ,ale piszesz momentami podobnie jak mowila moja corka majac 10 lat.Tobie sie widocznie kojarzy starosc z jakims koszmarnym stanem niedolestwa itd.Wyobraz sobie ,ze tylko mala czesc ludzi starych musi poruszac sie za pomoca wozkow ,lasek itp przyrzadow.By cie wyprowadzic z bledu o tym ,ze zasadniczo masz ,kogos ,kto bedzie popychal wozek to zawiadamiam cie ,ze twoje przekonanie graniczy z dziecinnada.Tego nie wiemy,co zycie przyniesie.Nie jedna zostala wdowa ,nie jedna porzucil maz.Nie liczyl bym tez na wnuki-juz niejeden sie zdziwil.I nie jest powiedziane ,ze obsypana kobieta pudrem musi byc jedza.I nie przesadzajmy,nie kazdy placze za mlodoscia.kazdy wiek ma swoje zalety i wady.Zwracam ci tez uwage na podniesienie granicy wieku tego co stereotypowo postrzegano jako starosc.Zdziwila bys sie jak sprawni sa starsi ludzie i jak potrafia korzystac z zycia.I wierz mi nie ma nic lepszego ,jak byc wolnym od problemow walki o byt,to co ty nazywasz siedzem i nic nie robieniem.I na koniec-jedni sie starzeja po 40,inni po 70. dla mnie nie ma roznicy miedzy starzeniem cie kobiety cz > y > meszczyzny :)))))))))))))))))) poczekaj troche ,to sie sama przekonasz. Odpowiedz Link
sabba Re: ano 17.10.05, 18:15 ojejku don cos ty ostatnio taki ciezki. w gruncie rzeczy nie widze wielkiej roznicy w tym co piszemy. ile razy mam mowic, sam napisales o rozsypujacym sie pudle wiec podjelam watek. dla mnie to bylo rozsypywanie sie fizyczne jako jedno z elementow starosci, bo chyba nie zaprzeczeczyz ze im czlowiek straszy tym mniej sprawniejszy w wiekszosci przypadkach. oparlam sie na fizycznosci a nie czym innym. i napisalam ze chcialabym zeby mial kto mi pchac ten wozek wiec pozostaw mi moje zludzenia :) moze miec kto pchac a nie musi a moze nie bedzie starosci bo mnie jutro szlag trafi. ale nawet w obliczu naglej smierci nie jestem stanie nabrac rozumu i doswiadczenia tak jak to sie szumnie mowi: zyj jakbys jutro mial umrzec, jest to dosyc wielka glupota, nie znam kogos kto tak umie choc kto wie. uczepiles sie tego mojego wozka jak nie wiem czego. a czy to nie ty jakis czas temu narzekales ze starosc jest do dupy bo tego nie mozna tamtego nie mozna? nie kazdy jest bystrym dziadkiem przebiegajacym co rano 50 km w jedna strone - jak ci serce wysiada to nawet dobry rozrusznik nie pomoze:) nic nie chcialam innego powiedziec co ty - jeden sie starzeje wczesniej a inny pozniej ale to nie zalezy od plci czy biologizmie tylko od umyslu i charakteru. dobra poczekam na to kiedy spostrzegne te roznice i sobie pomysle oj don mial racje:) Albo sobie nie pomysle. Zamisat sie tak usmiechac tajmeniczo wyloz mi kawe na lawe jak twojej corce 10letniej. Odpowiedz Link
don2 Re: ano 17.10.05, 18:31 Podtrzymuje to co pisalem,ze starosc to nie radosc.I przypominam,ze tematem byl durnowaty wpis Dorotki i zdenerwowanie Basi.Ona ci to obiecala wyjasnic a jako ,ze o kilka miesiecy starsza odemnie zrobi to lepiej-no i jest kobieta. Odpowiedz Link
ozpol No tu musze ..zareagowa..bo mam alergie.. 17.10.05, 12:46 na to co od chinczykow czy innych cieko zarabiajacych a walacych na tony rozne roznosci. Czy nie widzisz naczynia polaczonego ..ze ktos nie ma pracy bo mu zoltki czy inne maleoczka ja zabraly bo pracuja za ziarenko ryzu a ty musisz miec tych ziarenek worek zeby przezyc w kraju bez ryzu. Jesli tak bedziemy "ekonomie" rozumowac, to zamykac wszystkie budy i siac ryz zeby przezyc. A tlumaczenie sie ze kliencie nie maja forsy zeby utrzymac firme to sie zgadzam no ale wy dajecie sobie rade z tym tematem dobrze. Odpowiedz Link
wkrasnicki Re: Watek dla Stokrotki 17.10.05, 16:44 Rzecz chyba i w tym, że są osiemdziesięcioletni rubaszni staruszkowie i kilkadziesiąt lat mniej liczący tetrycy. Odpowiedz Link
kan_z_oz Watek o starosci 18.10.05, 03:42 Napisalam juz kiedys, ze starosc jest dla mnie glownie stanem umyslu i jako takowy nie zawsze ma zwiazek z wiekiem. Dodam jeszcze pare slow. Widzenie i pamietanie ludzi poprzez pryzmat tylko i wylacznie zewnetrznych atrybutow fizycznych jest bardzo powierzchowny. Nie chce mi sie wierzyc aby naprawde i szczerze ktokolwiek mogl oceniac ludzi tylko i wylacznie w ten sposob. Widzenie i pamietanie to przede wszystkim uczucie; pamietanie jak my sami czujemy sie w otoczeniu tejze osoby, czy jak ta osoba powoduje, ze my sie czujemy w jej towarzystwie. Kraze wokol; brakuje mi slowa na 'people forgive you everything, except how you make them feel'. Zostalam wychowana przez Babcie. Najpiekniejsza, najbardziej pomarszczona staruszke jaka kiedykolwiek widzialam. W wieku 7-10 latka takie zmarszczki, regularne na czole i poluzne na policzkach wygladaly jak misternie wyrzezbione przez artyste. Dla mnie byl to cud natury i szczyt marzen by tez takie miec. Szczytem marzen tez bylo by zostac emerytem - jak Babcia. Do tej pory pamietam jej madrosc zyciowa i niespotykana pogode ducha. Pamietam przepyszne szarlotki i makaron krojony na stolnicy w kuchni. Widze ja w tej kuchni, chociaz ta kuchnia nie istnieje od 20 lat, a Babcie umarla ponad 10 lat temu. Starosc jest okropna? dla kogo - jesli mamy chociaz jedna osobe, ktora tak o nas mysli; niewazne czy to jest wnuczka, sasiadka czy kolezanka z internetu to jestesmy dlugowieczni. Pozdrawiam Odpowiedz Link
basia553 zgadza sie, kan, 18.10.05, 08:14 starosc moze byc piekna itd, ladnie to ujelas i ja tez tak mysle. moze jednak byc zalosna, jesli ktos robi z siebie blazna i probuje wiek w nienaturalny sposob zatuszowac. ale wtedy jest sam sobie winien, wiec nie ma co kogos zalowac. jest jeszcze wtedy nieladna (starosc), jesli ktos z niej szydzi, robi glupie uwagi. i na to nie ma rady i dlatego jest to smutne. ani don ani ja nie jestesmy w potocznym tego slowa znaczeniu starzy, wiec tym bardziej wkurzylam sie na nieprzemyslany wpis dorotki, ktora dotad takich "numerow" nie robila. wiec dajmy sobie z tematem spokoj i juz. Odpowiedz Link
sabba Re: zgadza sie, kan, 18.10.05, 08:45 temat tuszowania jest tez dlugi i gleboki bo tutaj mozna sie zastananowic co to jest naturalne tuszowanie tudzien nienaturalne. dla jednego szmina dla innego skalpel. Odpowiedz Link
don2 Re: Ani pomadka 18.10.05, 12:44 ani tez skalpel,nie jest potrzebny do zatuszowania wieku i wygladu. Wystarczy uzyc internetu.Forum lub czat,najlepszy srodek na odmlodzenie,poprawienie urody,zeza i seplenienia lub jakania itp Odpowiedz Link
sabba Re: Ani pomadka 18.10.05, 13:44 don, zrob z tego banner do wbyorczej, jeszcze ci zaplaca za reklame:) Odpowiedz Link
don2 Re: Ani pomadka 18.10.05, 13:56 :) nawet nie zauwazylem w jakiej formie to napisalem.No coz starosc i senilnosc. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Ani pomadka 18.10.05, 14:06 Pierniczenie kotka za pomoca mlotka. Czuje sie w wieku obecnym na poziomie sprzed 20 lat. 20 lat temu gralam zawodowo w siatkowke i podobno bylam 'sprawna'. Obecnie nie robie wiele i nie czuje sie wcale gorzej. Zaprzecza to wszelkim teoriom ale po to sa aby byly zaprzeczane. Kan Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ani pomadka 18.10.05, 17:09 Kan, moim nauczycielem WFu w Liceum w Lazienkach byl pan zwany Sloniem (od jego nazwiska). Wcale bym sie nie zdziwila gdybys go znala, poniewaz byla to postac znana w swiecie polskiej siatkowki. I on sobie ubzdral ze mialam siatkarski talent (bez przesady, ale w skali ligi miedzylicealnej) i w zwiazku z tym odbywalam i treningi i kilkanascie meczy miedzyszkolnych (przez 5 lat liceum). I bardzo milo to wspominam. Przynosil nam bilety na wszystkie mecze rozgrywane w sali AWuefu na Bielanach. Pamietam ze bylam zakochana w Ambroziaku, byl to taki typ ze skosnymi oczami. Podobno trzepnal (jezyk Foksal, miedzy dwoma klubami). Poza tym lubie to co piszesz :) Odpowiedz Link
basia553 Re: Ani pomadka 18.10.05, 17:45 a na studiach tez grywalas w siatke? pytam, bo moja warszawska siostrzenica lat obecnie 43, grywala, tez byla wielkim talentem, choc niezaduza. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ani pomadka 18.10.05, 18:49 Ja jestem wielka wzrostem, natomiast moj talent siatkarski byl wielki ale na skale, jak mowie, rozgrywek miedzyszkolnych. Jesli chodzi o sport na polskiej wyzszej uczelni, to ograniczal sie on do reprezentacji naszego wydzialu w dyscyplinach: plywanie (dwu plywakow Legii, jedna plywaczka, tez piekna legionistka, a dzis pani Popielniczka - tlum doslowne z francuskiego, bo zyje tutaj), narty (dwu chlopakow z WKN i jedna narciarka WKN, czyli ja), o reszcie nic nie wiem. Poza tym byla zabawa-amatorszczyzna, rozgrywalismy prywatne mecze plywackie studenci/profowie z asystentami, byly tez podobne proby w siatkowke. Dwu chlopakow pykalo troche w tenisa, ale to chyba juz naprawde wszystko. Ale w plywaniu i nartach mielismy regularnie zlote medale. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Ani pomadka 19.10.05, 06:38 Moj talent siatkarski wielki nie byl. Podobno bylam dobrze zapowiadajaca sie juniorka, ktora w miare dojrzewania i dorastanie nie zamienila sie w jeszcze wyzsza, silniejsza i skoczniejsza. No coz, technika to nie wszystko. Przy moich skromnych 174cm mialam skakac dwa razy wyzej. Nigdy mi sie nie udalo - zaden trening nie pomogl. Z dobrze prosperujacej finansowo juniorki w lokalnym pierwszoligowym klubie zaczelam wolna ale jednoznaczna degradacje. Do tego wszystkiego nie dalam sie skusic na intratna propozycje 'trenera' ukonczenia lokalnej szkoly zawodowej. Szkola zawodowa byla po to, aby mozgu nie obciazac i tym samym moc uczeszczac 2 razy dziennie na treningi z grupa pierwszoligowa. Reka boska nade mna czuwala - a moglam byc dziewiarka-wlokienniczka albo kusnierka. Wrocilam do siatki na studiach, ale malo z tego bylo; tylko jeden rok. Jak mozna codziennie imprezowac, pic, palic i grac wyczynowo, podrozujac pomiedzy Swidnica, Krakowem, Lodzia, Lublinem autobusem marki San?? Znam pare dziewczyn, ktore to robily ale one byly z Suwalk - to sie nie liczy. Ten gatunek zostal wychowany ekologicznie na zywnosci nieskazonej zadna chemia i byl silny az 'ciezarowcy' sie rumienili. Suwalczanki mogly tylko przetrzymac taka probe. Niektore nawet po studiach poszly do pierwszej ligi, chociaz nasz AWF zawsze 'kolatal sie' tylko miedzy 2 i 3. Siatka dawala indywidualny tok studiow, kupe jedzenia i w latach 80-tych byla to duzo dla wiecznie glodnego studenta AWF-u. Kan Kan Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ani pomadka 19.10.05, 07:46 Kan, Swidnica to piekne miasto :-))) (teraz, wczesniej to byla degrengolada) :-)) Odpowiedz Link
ertes Doglebne szkolenie 18.10.05, 22:45 > miedzyszkolnych (przez 5 lat liceum). Widze ze ktos tu doglebnie szkolil sie w liceum. Chyba ktos za czesto w ta siatkowke grywal i omijal lekcje polskiego i francuskiego co teraz rzuca sie w oczy. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Doglebne szkolenie 18.10.05, 23:34 Znow swedzi? A co sie rzuca w oczy ciemniaczkowi? Dla informacji, w koncu lepiej pozno niz wcale: nauka w moim liceum trwala 5 lat, liceum bylo w Parku Lazienkowskim, teraz sie przenioslo. Nazywalo sie Liceum Plastyczne. Moze dalszy zyciorys, glupku? Odpowiedz Link
ani-ta Re: Doglebne szkolenie 18.10.05, 23:45 wow! w moim roczniku dostanie sie do liceum plastycznego graniczylo z cudem! gratuluje!:) Odpowiedz Link
ertes Re: Doglebne szkolenie 18.10.05, 23:54 Nie przejmuj sie. Ty nalezysz do generacji X czyli dzieci baby boomers a w latach zaraz powojennych gdy Lycjatko doglebnie sie uczylo w liceum bylo raczej niewiele ludzi. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Doglebne szkolenie 19.10.05, 16:27 W moim roczniku tez. Trzeba bylo miec bardzo solidne dossier. Odpowiedz Link
ertes Re: Doglebne szkolenie 18.10.05, 23:52 hehe ale ja piana zalala! Spokojnie Lucjatko, spokojnie. Ale zauwazylem ze juz nic nie piszesz po francusku zeby znow sie nie zblaznic bledami? Tak trzymaj Lucjatko. Odpowiedz Link
a.polonia Re: Watek o starosci 18.10.05, 17:24 Kan, piekny wpis na temat babci. Az mi sie zatesknilo za moja babcia, z ktora dogaduje sie lepiej niz z mama, ma swietne poczucie humoru, jest madra kobitka oraz poglady ma mlodsze i bardziej wspolczesne od mojej rodzicielki i oto chyba chodzi? Odpowiedz Link
bird_man2 Re: Watek o starosci 18.10.05, 20:57 Starosc kojarzy mi sie osobiscie z najgorszym.. uwiad organizmu i umyslu.. (przynajmniej takie mialem obrazki w moim otoczeniu jak sam bylem mlody) Dopiero tutaj, na zachodzie zobaczylem po raz pierwszy, ze mozna sie zestarzec inaczej - oczywiscie, nie jestem naiwny i wiem, ze do tego nie wystarczy tylko dobra wola, ale rowniez potrzebne sa pieniadze, swiadomosc i duzo silnej woli. w koncu pokolenie naszych rodzicow zylo inaczej, przezylo wojne i potem komunizm ze wszystkimi jego niedogodnosciami - to wiele usprawiedliwia.. Sam osobiscie nie czuje sie stary chociaz mam 56 lat (niedawno skonczone). Punktem zwrotnym w moim "starzeniu" bylo pewne spotkanie w korei ponad 10 lat temu - po raz pierszy w moim zyciu spotkalem mezczyzne ktory mial 85 lat i wygladal lepiej niz ja i byl ode mnie o niebo sprawniejszy.. Zaprzyjaznilismy sie (jezeli tak to mozna powiedziec) i duzo sie od niego nauczylem - po pierwsze, ze to JAK sie atarzejemy zalezy w najwiekszym stopniu od nas samych.. Ja mialem wowczas ponad 20 kg wiecej niz dzisiaj i kondycje typowa dla europejskiego 45-latka. Zaczalem cwiczyc (trenowalem w mlodosci plywanie i gimnastyke) regularnie 3 dni w tygodniu po 30-45 min. i robie to do dzisiaj. Czesto cwicze bez jakichkolwiek przyrzadow, hantli itp. tylko uzywajac wlasnego ciala jako obciazenia - I JESTEM NOWYM CZLOWIEKIEM ! Mam miesnie jakich nie mialem w najlepszym okresie mojego zycia i lepiej wygladam niz wowczas (chodzi o muskulature) Oczywiscie nie jestem w stanie zrobic 40-50% z tych cwiczen gimnystycznych ktore kiedys robilem (np. rozpietki na kolkach nie zrobie w ogole) ale np. tzw. "poziomke" trzymam bez problemu jeszcze dzidiaj 30 sek. (ze nie wspomne o moich 300 pompkach dziennie chociaz kiedys potrafilem zrobic 600) Boje sie jednak starosci jako "rozkladu" umyslowego i fizycznego i wiem, ze jezeli bede tak daleko to sam z tym skoncze.. w koncu mialem udane zycie i wiem ze przezylem tyle dobrego, ze niektorym by wystarczylo na 2-3 zycia. Co nie zmienia faktu, ze szlag mnie trafia jak sobie pomysle, ze i ja bede musial kiedys umrzec.. Jedyne o co sie staram, to aby nie wdawac sie w konkurencje z mlodymi bo osobiscie uwazam, ze mezczyzna po 40-ce ma nieskonczona ilosc mozliwosci zrobienia z siebie blazna.. W moich oczach "dobrze" sie postarzal R.Redford i S. Connery.. nie wspominajac juz o wspanialym G. Cooper pozdrawiam ptaszek Odpowiedz Link
pani-i-toto starsi panowie (dwaj nie licząc psa) 18.10.05, 22:07 zaciekawiająca dyskusja rozwinęła się apropos piosnki starszych panów. Babcie zostały wyzwane, przepraszam, wezwane do tablicy, ktoś nazwał mnie starym pudłem, inny pruchnem (ciekawe co to jest to pruchno, brzmi groźnie), inny zastanawia się nad moim wiekiem. Pospieszam odpowiedzieć, mam 40 lat, wadę wzroku minus 10 i jestem głuchawa. Chuda z małym cyckiem, farbowana blondi. Kocham starszych panów i moją babcię niestety nieżyjącą już. Co do reszty to amerykańscy naukowcy odkryli iż na nadmiar żółci pomagają czopki z łoju wołowego, na problemy z poczuciem własniej wartośći i brak akceptacji własnej osoby włącznie z wiekiem, obwisłą dupą są okłady z mysich pizdek, na rasizm zaś należy se wepchać kaczy kuper w ucho. Na użytek fora pozwoliłam sobie zamówić po kontenerze każdego specyfiku, doradzając w póki co by co ciężej doświadczone osoby włożyły głowę między kolana i oddychały głęboko, helpizontełej. Nie traćcie nadzieii. Na galopujące andropauzalne wapory rady na razie nie ma, doradza się medytację i picie zielonej herbaty z imbirem. Odpowiedz Link
ertes Re: starsi panowie (dwaj nie licząc psa) 18.10.05, 22:16 Co to Zagloba mowil? Zeby jesc pestki slonecznika bo oleum zawieraja to go w glowie przybedzie a zeby szybciej doszlo to wino trzeba pic bo ono i tak do glowy idzie to olelum tez poniesie. Niestety ten pingwin chocby zjadl i tone slonecznika to nie pomoze. Odpowiedz Link
xurek Re: starsi panowie (dwaj nie licząc psa) 19.10.05, 11:24 „Pospieszam odpowiedzieć, mam 40 lat, wadę wzroku minus 10 i jestem głuchawa. Chuda z małym cyckiem, farbowana blondi. Kocham starszych panów i moją babcię niestety nieżyjącą już.” To jest juz oklepane, wymyslone blondyny, wymysleni starcy nadajacy z biblioteki, wymyslone owlosione lydy, wymyslone bezzebne i slepe idt ip. Liczylam na cos bardziej oryginalnego… Xurek Odpowiedz Link
don2 Re: starsi panowie (dwaj nie licząc psa) 19.10.05, 12:04 W jej przypadku ,na nic orginalnego juz nie licze Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: starsi panowie (dwaj nie licząc psa) 19.10.05, 22:52 majdir, nie wszyscy mogą mieć męża Murzyna, wystrzałowe jedyne w swoim rodzaju potomstwo, zdumiewające i szalone życie zawodowo towarzyskie oraz nieszablonowy wygląd. Większość jest po prostu zwyczajna, oklepana i nie oryginalna. Hołd natomiast oddaję Twej Szalonej Nieobliczalnej i w ogle Zajebistej Nadzwyczajności, czołgam się u stóp i turlam dedykując pieśń wzniosłą biesiadną: Jesteś szalona. Jesteś szalona, mówię Ci. Zawsze nią byłaś, skończ już wreszcie śnić. Nie jesteś aniołem, mówię Ci. Jesteś szalona. Na pożegnanie dajesz mi uśmiech swój. Ty odchodzisz, wszystko kończy się. Kochałem Cię i Twe szaleństwa mocno tak. Ty się śmiałaś zawsze no i cześć. Jesteś szalona, mówię Ci. Zawsze nią byłaś, skończ już wreszcie śnić. Nie jesteś aniołem, mówię Ci. Jesteś szalona. Aha, a temu panu tam - czopek albo nawet czopki dwa. Może to coś da, kto wie? Odpowiedz Link
don2 Re: starsi panowie (dwaj nie licząc psa) 19.10.05, 23:27 Dziwne jak z kogos ,kto chcial sprawiac wrazenie orginalnej i dowcipnej,wychodzi zwykla durna i prymitywna baba,ktora bez wulgarnych wyrazen nie potrafi nic sensownego napisac i z wpisu na wpis coraz gorzej.I masz racje- nie wszystkie (poprawna forma)moga miec meza Murzyna,ktora to uwaga swiadczy tylko o twoim poziomie durnego zlosliwego w prymitywny sposob babsztyla.Zasmierdzialo typowym chamstwem.Komus sie oczy otwieraja ze zdumienia? Odpowiedz Link
xurek do Pani-i-Tota 20.10.05, 10:13 1) „majdir“ - czymze zasluzylam sobie na tyle sympatii? Az sie zarumienilam z zazenowania. 2) „nie wszyscy mogą mieć męża Murzyna“ - alez oczywiscie, ze wszyscy moga, od dawna nie jest to juz zabrionione. 3) „wystrzałowe jedyne w swoim rodzaju potomstwo“ – widac, Dorotko, ze nie masz jeszcze potomstwa, bo gdybys miala, to nie napisalabys takich bzdur. KAZDE potomstwo jest wystrzalowe i jedyne w swym rodzaju, czego wiele dowodow (w wiekszosci nie mojego autortswa) znajdziesz na tym i kazdym innym forum. 4) „zdumiewające i szalone życie zawodowo towarzyskie“ – tutaj chyba pomylilas mnie z kims innym? 5) „oraz nieszablonowy wygląd.“ - do tego trudno mi sie ustosunkowac, gdyz nie wiem, jaki wyglad jest „szablonowy“. Ale bardzo chetnie sie dowiem, na jakiej podstawie ocenilas moj? 6) „Większość jest po prostu zwyczajna, oklepana i nie oryginalna.“ – skoro tak uwazasz to nie bede z Toba polemizowac. Dodam jedynie, ze niektorzy sa jeszcze na dodatek „zwyczajnie i oklepanie zlosliwi“. 7) „Hołd natomiast oddaję Twej Szalonej Nieobliczalnej i w ogle Zajebistej Nadzwyczajności, czołgam się u stóp i turlam dedykując pieśń wzniosłą biesiadną“ – chyba nieco mnie przeceniasz a hold zupelnie mnie zazenowal, wiec prosze przestan, bo zaczne sie czerwienic jak burak jakis... 8) „Jestes szalona.....“ - dziekuje za pouczajacy wierszyk i polecam zastanowienie sie nad trescia w „autokontekscie“. Xurek Odpowiedz Link
ertes dedykacja: do Pani-i-Tota 20.10.05, 16:24 Xurek, a ja mysle ze ten wierszyk jest lepszy. Nie caly ale pierwszy wers specjalnie dedykowany dla itoto: ALEKSANDER FREDRO Mrok wieczorny, babcia siwa przy kominku głową kiwa. Nos jak haczyk, okulary, coś pierdoli babsztyl stary. Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: dedykacja: do Pani-i-Tota 20.10.05, 18:01 ertezeuszu czytajcież uważnie. Siwa nie, tylko blont tleniony, okularów nie noszę tylko soczewki. Stara owszem, babcia tak, przy kominku jak najbardziej. Pierdoli - jak tylko jest co, to chętnie. Nos - prosty dzięki bogu. Co do reszty, to nie rozumiem dlaczego napomknięcie o mężu Murzynie jest śmierdzącym chamstwem - nie jest to przecież ani zakazane ani nielegalne ani nic zdrożnego. Jedynie się nie zgadzam że każdy Murzyna mieć może, otóż nie każdy, gdyż Murzyni to mniejszość, więc dla wszystkich nie starczy, nie trzeba być geniuszem ajnsztajnem żeby to obliczyć. A temu panu jeszcze dwa czopki podwójne, bo coś na razie nie widzę aby pomagało? A może przypadek to beznadziejny, kto wie? Odpowiedz Link
ertes Re: dedykacja: do Pani-i-Tota 20.10.05, 18:16 No juz dobrze, tlumaczenie przyjete. Jak kazda baba: opierdolic i zara sie robi grzeczna. Do garow marsz! Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: dedykacja: do Pani-i-Tota 20.10.05, 19:36 ulitujcież nad babcią i do gara nie posyłajcie. Babcia sucha i żylasta, marny z niej pożytek gastronomiczny. A tłuszczu do dodania nie ma - zużyt na czopki dla agresywnych, jadowitych i andropauzalnych. Co do mojej babcinej osoby, to trochu brakuje widzę szanownemu forestwu ammo na inwektywy - bo ileż razy można powtarzać "stara bezdzietna baba", toż to nudne. Więc do dopierdalanki używać można tyż faktu iż: nie dość że stara, chuda, bezdzietna, farbowana i ślepawa, to jeszcze moczymordna, kłótliwa, ma w rodzinie alkoholików i (a co mociumpanie!) świrów, za to nie ma męża nie tyle że Murzyna czy powiedzmy gupte, ale wcale nie ma, nawet takiego jak anita ma, to nie ma! Ma za to psa i ten pies niewychowany jest, i mieszka z tem psem na blokowisku w Polandii, gdzie z dresiarzami kumpluje się a może sama jest dresiarą bo posiada jedne polarowe dresowe posiada, a także mieszka na afrykańskim zadupiu, żadnego interesu nie zdołała położyć, ma grube łydki, nie ma szanującego się samochodu jakiegoś matiza, je mięso....iiii, no skandal po prostu!!! Odpowiedz Link
ertes Re: dedykacja: do Pani-i-Tota 20.10.05, 19:58 To co ty palisz to calkiem niezle musi byc. No i nie rozczulaj sie za bardzo nad soba. Skoro nie masz meza to zrob psu kolacje. Badz przydatna. Odpowiedz Link
pani-i-toto psu 20.10.05, 20:19 nie będę nic robić psu. To jest przyzwoity pies, sam sobie robi co trzeba. Ponadto jestem bardzo przydatna. Gdyby nie ja to forestwo nie miałoby gdzie żółci lać, i pewniem by się udławiło niom, i też inwektyw i kalumni nie byłoby rzucać na kogo, co zaskutkowałoby pewni rozpadem niejednego przykładnego stada domowego będącego obecnie udziałem szanownego forestwa, więc. Więc nie tyko przydatna jestem, ale wręcz niezbędna i do ratowania życia w tym rodzinnego się przyczyniam za co pewnie zostane pociągnięta do odpowiedzialności w następnem albo nawet i tym życiu a może już dziś. Odpowiedz Link
ertes Re: psu 20.10.05, 20:29 Prosze a taka udawala tough chick a tu sie okazuje prawdziwa i nawet sympatyczna kobitka. A moze chora? Odpowiedz Link
don2 Re: psu 20.10.05, 22:37 Ponadto jestem bardzo przydatna. Gdyby nie ja to forestwo nie miałoby gdzie żółci lać, i pewniem by się udławiło niom, i też inwektyw i kalumni nie byłoby rzucać na kogo, co zaskutkowałoby pewni rozpadem niejednego przykładnego stada domowego będącego obecnie udziałem szanownego forestwa, więc. Masz co do swojej przydatnosci bledne pojecie.Belkoczesz cos zalosnie i nic wiecej.Daj sobie na luz kobieto.Zaczynasz wzbudzac politowanie.Skoncz ta dyskusje. Odpowiedz Link
ertes Re: psu 20.10.05, 22:51 Nie znecaj sie nad biedna kobitka. Trzyma sie jednego watku, nie lata po calym forumie i wypisuje farmazony jak nie przymierzajac Lucjątko. Odpowiedz Link
bird_man2 Re: Watek dla Stokrotki :-((((((((((( 20.10.05, 21:28 ja jak wiadomo prowadze zycie kurewskie i wiele juz widzialem i slyszalem, ale w kregach w ktorych sie kobiety takim jezykiem jak pani to-to posluguje to mimo wszystko sie jeszcze nie pojawiam.. to nie jest krytyka, to jest po prostu stwierdzenie faktu.. ptaszek Odpowiedz Link