Dodaj do ulubionych

Beta vulgaris

06.11.05, 14:34
Rodzi sie nieomal wszedzie i istnieje w 10 gatunkach o roznych nazwach,zajme
sie jednym wlasnie bv.wystepujacym na gruntach tak piaszczyzn mazowieckich
jak i pozostalych ziemiach PL.Stanowi 10 % wyzywienia ludnosci,co swiadczy o
niejako niezbyt wysokiej wartosci konsumpcyjnej.Dla wielu wrecz niestrawny.
BV dla obserwatora nie stanowi problemu w rozpoznaniu, tak wystepowania jak
i
cech charakterystycznych.Juz od dawna zaobserwowano dazenie do
mimikry,prawie zawsze nieudane.Sukcesem konczy sie gdy BV,nie usiluje wyrazac
wlasne zdanie.Gdy zas nieudolnie nasladuje czyjes obce,przyjmujac je za
wlasne itp.proces mimikry nie przebiega zadawalajaco.
Zewnetrzne cechy po jakims czasie moga zanikac.Fenomen ten,wystepuje prawie
zawsze w nastepstwie przeniesienia BV na obca glebe.Wyrwany z naturalnego
otoczenia,przebywajac w warunkach odmiennej makrokultury,BV podswiadomie
zaczyna identyfikowac sie z flora tubylcza i za wszelka cene usiluje sie
upodobnic do otoczenia co daje efekty najczesciej humorystyczne.Mimo mimikry
geny wyniesione z np mazowieckiego czasami jalowego piachu,nie sa pomocne w
procesie rozrostu.Zdarzaja sie wypadki wspanialego przystosowania do warunkow
nowego
otoczenia,ale to tylko gdy geny byly dziedzicznie wysokiej klasy i gleba w
ktorej BV sie narodzil oraz wyrastal byla nieposledniej jakosci.Najczesciej
przyjmowana otoczka jaka sie usiluje okryc BV,jest cienka,przezroczysta i
w wielu przypadkach latwo ulegajaca peknieciu,odslaniajac prawdziwy ksztalt
i charakterystyczne cechy BV. jak np. : tepota umyslowa,bufonada,fobie itp
itd. ( z referatu Tow.Przeciw Traktowaniu BV Jako Normalnosci )
Referat powyzszy nie jest opinia tego Forum,a tylko wyrazem pogladow
autora,czesto wbrew opinii czytajacego
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Beta vulgaris 06.11.05, 15:00
      jak sie to tepi?
      • don2 Re: Beta vulgaris 06.11.05, 15:17
        A po co tepic ,jak wiekszosci zwisa to kalafiorem.Mozna ignorowac.
        niebezpieczenstwo polega na tym ,ze zaczyna sie to traktowac jako normalnosc.
        Stan taki jest sprzyjajacym podlozem do rozprzestrzeniania sie tego i zamiany
        w chwast,ktory jak to kazdy chwast dusi wszystko co nie jest BV.nastepstwem
        jest wyjalawianie otoczenia i sprowadzaniem wszystkiego do poziomu prymitywnego
        buractwa.
        • sabba Re: Beta vulgaris 06.11.05, 16:24
          przeciez nie ma rownego poziomu dla wszystkich. a jakies minimum? jest jakas
          szansa na przetrwanie wsrod chwastow?
          • don2 Re: Beta vulgaris 06.11.05, 17:25
            W tym przypadku to doskonale mozna.Albo reagowac na chwasty albo je nie
            zauwazac.
            Reagowanie niesie ze soba koniecznosc dyskusji,wytaczania
            argumentow,frustracji ,gdy sie zauwaza ,ze to i tak na nic.A prawde
            powiedziawszy to i tak nic nie zmienia.Burak pozostaje burakiem.Szkoda czasu na
            jakiekolwiek dyskusje.Burak zawsze przytacza argumenty tak prymitywne,ze
            odbiera to sens dyskusji.
            • sabba Re: Beta vulgaris 06.11.05, 17:36
              brzmi to pesymistycznie bo jesli nie dyskuja to co zmeczy buraka.
            • don2 Re: Beta vulgaris 06.11.05, 17:51
              Przyklad: BV zaledwie przeflancowany na nowa glebe,nawet jeszcze nie
              zapusciwszy korzenie,natychmiast zaczyna sie utozsamiac z flora tubylcza.jak
              gabka wchlania w siebie xenofobiczne hasla i je powtarza.BV natychmiast zapomina
              o wlasnym pchodzeniu i uwaza siebie za cos lepszego i majacego wylacznosc na
              zycie na zagonie ,na ktorym go zaflancowano.BV w swojej prymitywnej mentalnosci
              uwaza ,ze jego BV,otoczenie traktuje z sympatia akceptuje w odroznieniu od
              pozostalej czesci flory naplywowej.BV posuwa sie nawet do wydawania opinii o
              roslinach ,ktore istnialy tam od zawsze a zostaly wyniszczone w wiekszosci
              przez agresje flory naplywowej i warunki od nich niezalezne.To tylko maly
              przyklad z obrazu typowego BV.I co za tym nieodlacznie idzie,BV natychmiast po
              przeflancowaniu,czuje sie i ladniejszy i madrzejszy od swojego gatunku
              pozostalego na
              maciezystej grzadce,gdyz to najczesciej bywala mala zapuszczona grzadka,nawet
              nie zagon.
    • sabba ciekawe czemu 06.11.05, 17:37
      nikt sie nie chce dopisac do postu o vulgaris...
      • bird_man2 Re: ciekawe czemu 06.11.05, 17:49
        sabba napisała:

        > nikt sie nie chce dopisac do postu o vulgaris...
        **************************
        to sie dopisze..
        1. czym zwalczac ? - najlepiej azotoxem..
        2. jak juz pisal don, najlepiec dac ignora i olewac, przeciez burak i tak
        nieczego nie pojmie..
        pozdrawiam
        ptaszek
      • don2 Re: ciekawe czemu 06.11.05, 18:39
        sabba napisała:

        > nikt sie nie chce dopisac do postu o vulgaris...

        :))))))))))))),to nie o sexie ani nie o kosciele lub gotowaniu.I trudno wymagac
        by natychmiast kazdy sie wpisywal.I nie napisalem personalnie o kogo chodzi
        To o co tu kruszyc kopie.Nie mozna ani kogos poprzec przeciw mnie.Nie mozna
        zaczac mi dokopywac piszac zupelnie o czym innym.Nie ma okazji wykazac sie
        tolerancja,nawet wbrew wlasnym przekonaniom.Jak to bywa na naszym forum :))
        • sabba Re: ciekawe czemu 06.11.05, 18:47
          nie kopie ale szable jesli juz:) ale mnie nie o to chodzi. moze i personalnie
          nie pisales ale zawsze sie w glowie ma jakis obraz ktory sklada sie na opinie.
          CIekawym byloby przectyac zdanie innych na temat BV ...
          • don2 Re: ciekawe czemu 06.11.05, 18:56
            Ja tez.A kopanie i razy szabla lubie jezeli sa merytoryczne i dotycza tekstu a
            nie te,ktore zazwyczaj zaczynaja sie lub koncza stwierdzeniem ,ze jestem stary
            lub dziad.Oraz wyliczaja ile zon mialem.To mnie tylko smieszy i cieszy ,gdyz
            odslania wlasnie BV i juz nawet nie wymaga nic co pisza komentarza.Nie ma
            sensu " kopac po kostkach " jak ktos napisal.jak juz to w morde uderzyc,tylko
            trzeba uwazac,bo zawsze mozna zablokowac uderzenie i oddac bolesnie.
            • kan_z_oz Re: ciekawe czemu 07.11.05, 01:22
              Dopisze sie; Napisales w jednym z postow;

              'A w jakim pisemku i jakiej sekty jest to napisane.Cos nowego ,nigdy nie
              czytalem
              takiej zlotej myslo.'
        • xurek Re: ciekawe czemu 08.11.05, 16:01
          No i teraz jak sie nie dopisze, to nikt nie uwierzy, ze nie wiem o co chodzi
          albo nie mam nic do powiedzenia albo zbyt malo inaczej przeznaczonego czasu.
          Teraz bedzie, ze nie dopisalam sie, bo nie ma kogo i jak ugryzc. No i tego tak
          zostawic oczywiscie nie moge. Dzieki bogu nie przeczytalam, jak mialam tyle
          pracy, ze musialabym zostawic te plame na honorze :)).

          Problem z tym tekstem mam taki, ze on jest dowcipny, ale “maloprzylepny”, czyli
          nie wiadomo, gdzie i do czego swoja odpowiedz przypiac.

          Ile procent roslin przepflancowujacych sie gdzie indziej nalezy zdaniem autora
          do gatunku BV? I czy istnieja jakies rzetelne i bezbledne metody
          odroznienia “stucznie i glupio” sie przystosowujacego BV od “doglebnie i
          madrze” sie przystosowujacego “Alpha Imigratius”? Czy ten drugi gatunek w
          ogole zdaniem autora istnieje, czy tez wszystko, co wyrosle na Mazowszu i do
          ostatniego swego tchnienia nie tchnace Mazowszem to BV?

          Xurek
    • ertes Re: Beta vulgaris 07.11.05, 02:43
      Zajrzyj na Prim. SP zwariowal na dobre i komentuje twoje posty na Primie.
      To jest nie tylko Beta Vulgaris ale i Alfa Pierdolnietus.
      • kan_z_oz Re: Beta vulgaris 07.11.05, 03:10
        Zajrzalam. Moge tylko tyle stwierdzic, ze nie czytam postow, gdzie ktos nie ma
        odwagi, zeby podpisac sie swoim wlasnym nickiem. Nie wnikam kto to jest; moge
        tylko miec nadzieje, ze to nie jest SP. Jesli jest - niech sam sie wstydzi za
        siebie.
        Z Donem rozmawiam, bo uwazam, ze nalezy mu sie wytlumaczenie.
        Nie lubie gdy ktos obraza Dona, Ciebie lub w moim odczuciu sprawia mi
        przykrosc. Wszystkie 3 sa w tej samej kategorii, bez zadnej kolejnosci.

        Pozdrawiam
        • ertes Re: Beta vulgaris 07.11.05, 03:26
          ojoj Kanie z OZ jestes dziecinnie naiwna ale przez to bardzo mila i bardzo kobieca.
          • kan_z_oz Re: Beta vulgaris 07.11.05, 03:51
            Moja naiwnosc jest kwestia mojego wyboru i pogladow jakie mam na zycie. Tak
            wiec z mojego doswiadczenia wynika, ze ten kto szkodzi innym i tak zbierze za
            swoje. Zycie w tej kwestii jest bardzo sprawiedliwe i samo zycie ocenia, i
            sadzi nasze postepowania. Pilnuje sie wiec bardzo by przypadkiem nie zamieszac
            sie w konflikty, bo wierze w; "what goes around comes around" lub "nie sadz
            innych bo sam bedziesz sadzony".
            Nie mam zludzen, co do tego, ze istnieja ludzie, ktorzy praktycznie zdolni sa
            do wszystkiego. Najlepsza obrona jest wiec naiwnosc; lub nazwalabym to swiadoma
            wiara, ze ludzie sa zdolni tylko do najlepszych rzeczy. Dla mnie to dziala -
            mam spokoj.

            Pozdrawiam

            PS Masz u mnie plusa za ignorowanie zaczepek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka