Dodaj do ulubionych

HEEEELP!!! prosze szybko!

17.11.05, 11:29
Niby rozumiem, ale nie calkiem, a chodzi o duzo kasy. Co to naprawde znaczy
(czesc umowy o cenach / rabatach za reklame):

4) This contract constitutes neither the formation of a company in any
legal form nor of a company-like legal relationship between the individual
contracting parties.

(po co cos takiego w umowie o ceny???)

Xurek
Obserwuj wątek
    • chris-joe Re: HEEEELP!!! prosze szybko! 17.11.05, 11:43
      Ten kontrakt nie stanowi ani zalozenia firmy w jakiejkolwiek formie prawnej, ani
      zwiazku miedzy pojedynczymi umawiajacymi sie stronami na wzor firmy.
    • pawel_z_melb Re: HEEEELP!!! prosze szybko! 17.11.05, 11:51
      mysle sobie ze to albo:
      a) radosna tworczosc prawnikow ktorzy uzasadniaja swoje godzinowki tworzac
      zupelnie niepotrzebne paragrafy w umowie
      b) uboczny efekt cut-and-paste - wyladowalo tam przypakowo z innej umowy...
      • kan_z_oz Re: HEEEELP!!! prosze szybko! 17.11.05, 12:58
        Xurku, moje doswiadczenie z kontraktami jest jedno; wez prawnika ktory
        specjalizuje sie w tej dziedzinie. W swojej dzialce odkrylam, ze istnieja
        niepisane prawa dlaczego kontrakty zawieraja takie a nie inne sformulowania. Sa
        one kluczowe wtedy gdy cos jest nie tak i masz sprawe sadowa. Wtedy licza sie
        tylko sprawy techniczne kontraktu. Znam tez firmy, ktore 'poszly' bo podpisaly
        kontrakty, ktorych nie rozumialy.

        Kan
    • aksiegowy Re: HEEEELP!!! prosze szybko! 17.11.05, 14:02
      Najprawdopodobniej tak jak napisal pawel ale po prostu wez dlugopis i skresl.
      To jest umowa dwustronna.
    • sabba Re: HEEEELP!!! prosze szybko! 17.11.05, 20:37
      Xur masz poczte u siebie. pewnie juz po fakcie ale moze cos rozjasni w sparwie.
      • xurek dzieki, 21.11.05, 13:07
        za odpowiedzi. Sabba, przeczytalam mail i uspokoilo mnie to. Taka sobie
        formula "po nic" :))).

        Xurek
    • pawel_z_melb hm... 18.11.05, 20:06
      z logicznego punktu widzenia ten paragraf jest absurdalny.
      Przeciez mozna by wygenerowac nieskonczona liczbe podobny mowiacych ze umowa ta
      nie jest:
      * leasingiem
      * utorzeniem unmwersytetu
      * wypowiedzeniem wojny :))
      .............

      byla taka amerykanska anegdota:
      w pewnym miasteczku byl sobie prawnik, jeden, jedyny i biednie mu sie zylo

      a potem przyjechal drugi prawnik, i od tej pory OBAJ mieli sie b. dobrze.

      Jest swietna ksiazka b. 'succesfull' (ktos ma zreczny polski odpowiedznik?)
      biznesmana, prawnika z wyksztalcenia.

      Mark McCormack
      The Terrible Truth About Lawyers, Success Secrets,
      www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0688066216/qid=1132340701/sr=1-1/ref=sr_1_1/002-9243172-7973669?v=glance&s=books
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka