szfedka
06.01.06, 23:31
Pisalam juz wczesniej ze starsze dziecko moje w Londynie teraz z kangurka. Ma
dobra prace w firmie w ktorej wiekszosc to cudzoziemcy. Nie dziwota to
wiedzac ze caly Londyn to swiatowa mieszanka...a jednak...
Jakis miesiac temu zjawil sie Polak prosto z Polski. Nie, nie jako
sprzatacz ;) No i synek moj mowi ze tylko z nim wlasnie zblizyl sie jakos,
rozmawiaja po polsku oczywiscie. Z innymi to jakis dystans a z Polakiem nie.
Synus jednak nie zyl w Polsce tylko tu w Szwecji. Nie obracalismy sie w
polskich srodowiskach, on ma kumpli jedynie Szwedow...
A jednak jakas wiez powstala...