Dodaj do ulubionych

co daja w kinie?

01.02.06, 09:59
co ogladaliscie ostatnio i mozecie polecic? Wiem, ze w kazdym kraju co innego
graja, ale znajac troche tresc, mozna sie doszukac polecanych filmow nawet
pod zmienioinym tytulem.
W Polsce widzialam dobry film "trzy pogrzeby...". O tym jak zastrzelony przez
pomylke przez straz graniczna Meksykanin transportowany jest przez
przyjaciela przez zielona granice do Meksyku, aby byc pochowanym w wymarzonym
przez siebie miejscu. Dobre, polecam.
Dzis ide - z mieszanymi uczuciami - na "Munich" czyli Monachium Spielberga.
Ktos widzial?
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: co daja w kinie? 01.02.06, 10:10
      Wybieramy sie na Spielberga, jak tylko pogoda sie zrobi taka, ze bedzie nam sie
      chcialo wieczorem z domu wyjsc.
      • ewa553 Re: co daja w kinie? 01.02.06, 10:13
        widzisz Mario, ja tego problemu nie mam: ide na seans dla emerytow, o 15-
        tej:))))) Moja pracujaca psipsiola zglasza w biurze, ze idzie do podopiecznych
        (Sozialamt, nieroby). Opowiem wieczorem swoje wrazenia.
    • jutka1 Re: co daja w kinie? 01.02.06, 10:52
      Dawno nie bylam w kinie - w powiatowym zapodaja takie, ktore sa nie do konca w
      moim guscie, do Wroclawia zwykle jezdze zawodowo i wracam na wies, w stolicy tez
      nie mam czasu na kino. Niestety, bo bardzo lubie :-(

      Ale, ale. W babskim pismie pt. Zwierciadlo od lutego do kwietnia zalaczaja DVD z
      filmami Luis'a Malle, ktorego uwielbiam. W tym numerze jest "Winda na szafot"
      (1958), film noir z mlodziutka Jeanne Moreau i z muzyka Miles'a Davis'a. Obejrze
      sobie w week-end jako nagrode za skonczenie 2 zlecen :-)))
      Mam tez cala kupke innych filmow do obejrzenia na DVD, wiec kina mi na razie nie
      brakuje az tak bardzo do bolu.
    • ertes Brokeback Mountain 01.02.06, 15:16
      Warto obejrzec, naprawde ciekawie, niekowencjonalnie zrobiony film.
      Szkoda tylko ze jest dokladnie posrdku hollywoodzkiej gay agenda ale podejrzewam
      Wam w EU to obojetne wiec tym bardziej warto obejrzec.
      • ewa553 Re: Brokeback Mountain 01.02.06, 15:47
        napisz ertesie w dwoch slowach o czym film, bo Niemcy niemilosiernie tlumacza
        tytuly.
        • ertes Re: Brokeback Mountain 01.02.06, 16:05
          Dwa slowa: milosc gejow :)

          Wiecej to milosc dwoch mezczyzn pokazana na przestrzeni lat, zyjacych w takich
          spoleczno-kulturalnych uwarankuwaniach ktore nie dopuszczaja tego typu
          zachowania pod grozba smierci. Trudno cos wiecej powiedziec zeby nie opowiedziec
          filmu wiec po prostu obejrzyj i sama sie przekonasz ze tego typu film moze byc
          zrobiony ciekawie i ze smakiem.
          • ewa553 Re: Brokeback Mountain 01.02.06, 16:18
            czyzby to byl film, ktorego zapowiedz widzialam w Polsce w kinie? Dwoch
            kowbojow zakochanych i wlasnie ich problemy? Z tych "kawalkow" co widzialam
            moglam sie tylko zorientowac, ze swietne zdjecia, wiec bede tu w kazdym razie
            pilnie sledzila co graja. Dostaje co tydzien news per mail (z kina) ze
            streszczeniem filmow. Dlatego pytalam o co w Twoim filmie chodzi.
            • ania_2000 Re: Brokeback Mountain 01.02.06, 21:34
              film tez bardzo polecam - jest o milosci, ma przepiekne scenerie, muzyke -
              ciekawa jestem jak bedzie odebrany ten film w Pl:)
              jezeli chodzi o "sceny erotyczne" to w zasadzie tylko jedna, i to dyskretna -
              nawet sie nie umywa do polskich filmow (w sensie tzw. podejscie do tematu:) do
              tej pory jakos nie moge sie otrzasnac przypomniajac sobie scene z filmu
              polskiego "sara" - w ktory stary linda oblapywal gole cycki nastoletniej
              dziewczynki..
            • chris-joe Re: Brokeback Mountain 01.02.06, 21:42
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=33759018&a=33807012
              • ania_2000 Re: Brokeback Mountain 01.02.06, 21:44
                heeeej - chris - a co to ma znaczyc "nawet w oregonie graja":))))??????
                czy jest cos o czym nie wiem??
                • chris-joe Re: Brokeback Mountain 01.02.06, 23:07
                  Alez nic zlego o OR, bron boze! To byla delikatna szpila pod adresem swiatly,
                  ktory z wielkim zapalem umacnial tu stereotyp OR, jako... no przeciez znasz
                  stereotyp OR :)))
          • luiza-w-ogrodzie Re: Brokeback Mountain 01.02.06, 23:02
            Tez widzialam ten film i zgadzam sie z Ertesem: wyjatkowo dobry film, zrobiony
            z wyczuciem i swietna gra australijskiego aktora (Heath Ledger) w roli tego
            pozornie bardziej konserwatywnego partnera. Piekny film, polecam.
            Klimaty przypomnialy mi "Bridges of Madison County" - o milosci nie majacej
            szans.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
            • morsa Re: Brokeback Mountain 05.02.06, 22:29
              Wlasnie wrocilam z kina.
              "Brokeback Mountain" jest warty co najmniej
              3 Oscary. Polecam goraco obejrzenie.
              U nas film jest dozwolony dla widzow od 7-miu lat (7-ego roku?).
              W sali ludzie w roznym wieku; wiele rodzin z dziecmi.
    • ewa553 a to prawie o kinie: 01.02.06, 16:04
      czytalas Jutencjo "Boza podszewke"? Gdyby to powtarzali w TV to moze bys tak
      nagrala.... Bo nie znalazlam w Polsce na DVD ani tego filmu any wymarzonych
      przeze mnie Alternatyw:((((((
      Bardzo podobaly mi sie dwie serie w TV: Rodzina zastepcza i M jak milosc.
      Niestety, nie da sie w mojej kablowej firmie zalatwic polskiego kanalu:((((
      A nie chce sobie zapaskudzac balkonu wielkim talerzem anteny.
      • jutka1 Re: a to prawie o kinie: 01.02.06, 19:12
        Nie czytalam.
        Jesli beda powtarzac, to nagram.
        :-)
    • luiza-w-ogrodzie "Munich" i "Pamietniki Gejszy" 01.02.06, 23:09
      Planuje zobaczyc "Munich" i "Pamietniki Gejszy". Jeden dla aktora, drugi z
      powodu ksiazki.
      W tym pierwszym gra australijski aktor Eric Bana (moze widzieliscie go
      w "Troi"), ktorego znam z australijskich skeczy komediowych i filmu "Chopper".
      Ten drugi ide zobaczyc zeby sie zanurzyc w atmosfere pieknych japonskich zdjec.
      Czytalam kiedys ksiazke i bardzo mi sie podobala, chce zobaczyc co rezyser z
      niej zrobil.
      Moze zobacze tez "Keeping Mum", chociaz z reguly nie chodze na komedie, ale ta
      ma wyjatkowy zestaw aktorow i ciekawa jestem co z tego wyniknie (Rowan
      Atkinson, Kristin Scott Thomas, Maggie Smith, Patrick Swayze). Czy ktos z Was
      widzial juz ten film?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • ertes Re: "Munich" i "Pamietniki Gejszy" 01.02.06, 23:18
        Ktos pisal tutaj ze Munich to nuda.
        Poczekam wiec do DVD.
        • chris-joe Re: "Munich" i "Pamietniki Gejszy" 01.02.06, 23:26
          Ja narzekalem, ze jak to mozliwe, by sie tak przy Spielbergu wynudzic.
          Podobne opinie slyszalem i o "Gejszy". Tyz poczekam na DVD.
          • ania_2000 Re: "Munich" i "Pamietniki Gejszy" 01.02.06, 23:47
            Pamietniki Gejszy przeczytalam - na film nie pojde do kina tylko tez poczekam
            na dvd zeby sobie "uzupelnic obraz" Nie spodziewac sie po filmie zbyt wiele,
            chociaz mial dobre recenzje, ale z reguly jest tak, ze niestety - film jest
            gorszy lub duzo gorszy od ksiazki.
            Ksiazke natomiast baaaardzo polecam:)

    • ewa553 filmowanie literatury 02.02.06, 09:54
      bylo dla mnie zawsze wielkim rozczarowaniem. Nic dziwnego, przeciez zaden obraz
      nie jest w stanie przekazac pewnej atmosfery, pewnych uczuc itepe. Polecam
      ciekawa ksiazeczke Irvinga o tym, jak nakrecali jego "Regulamin tloczni win"
      (niemiecki tytul Gotteswerk und Teufelsbeitrag). Poniewaz sam bral udzial w
      nakrecaniu, nawet mial malenka rolke, najlepiej oddaje proces nie nakrecani,
      lecz...wycinania. Bo przeciez trudno zmiescic w dwu godzinach tresc duzej
      ksiazki. Tak wiec jak moge unikam tego rodzaju filmow, choc czasami nie moge
      sie oprzec. Jedynym wyjatkiem z ostatnich lat jest dla mnie "Boza podszewka", o
      ktorej pisalam do Jutencji. Widzialam wprawdzie tylko dwa odcinki w Polsce,
      godzinne, ale bylam calkowicie kontenta i z doboru ambiente i przede wszystkim
      aktorow, ktorych zreszta zupelnie nie znalam. Celinska jest podobno znakomitym
      rezyserem i pewnie dlatego ten ciekawy film jej tak wyszedl. Wiele bym dala za
      pbejrzenie calosci, podobno maja niedlugo znowu powtarzac, wiec cala moja
      nadzieja w Tobie, Jutka. Dla Ciebie zreszta tez powinno to byc ciekawe, moze
      przyblizy Ci losy Twoich wspolmieszkancow: wprawdzie nie jestes z Kresow, no i
      z racji wieku nie jestes zarazpowojenna emigracja, ale chodzi o ludzi, ktorzy
      zamieszkuja Twoj region. Ufff, ale sie rozpisalam. I to przy pierwszej dopiero
      kawie:)))) ide dolac.
      • jutka1 Re: filmowanie literatury 02.02.06, 10:32
        Bardzo przepraszam, moja kochaniutka, ale polowa rodziny pochodzi spod Stryja. Nio.
        :-)))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka