Dodaj do ulubionych

Jestesmy bardzo yntelygentni :))

30.03.06, 11:50
Polska na 3-cim miejscu, i o niebo mundrzejsci od Czechow :))

www.timesonline.co.uk/article/0,,2-2105519,00.html
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 30.03.06, 12:08
      wierze Ci na slowo Xurku. Co do tego "o niebo madrzejsi od Pepikow", to moge Ci
      potwierdzic bez jakiejkolwiek listy:))))
    • emre_baran bez dwuch zdan. 30.03.06, 14:42
      troche sie martwie ze niemiec co go niechciala magda, mondrzejszy od
      obywatelstwa bulanazji, ale to by moglo tlumaczyc sie tym ze el profesore co ten
      pomiar przeprowadz uzywa skondinond znanych paramtrow czaszki dla potwierdzenia
      swoich naukowych wywodow.

      troche mnie nurtuje ze tym argumentem podozajac to na rowniku powinni mieszac
      sami imbecyle - ale jak to sie stalo? skoro jak nie jadowity gepart szablozebny
      to moze tarantuje albo inny gujazyl ucapil za dupe tamze mieszkaciele? i nie
      wyeliminowal przyglupich okazow? droga tej jak jej tam ... re-ewolucji.

      calkiem to nie nowina, i kazdy czech to potwierdzi nie ma yinteligenta nad
      polaka, no chyba ze rusek - tam caly narod profesorsko szachistyczno
      matematyczny. a jak krzyzuwki rozwiazuja!

      cza cza cza

      PO baran
      • xurek Re: bez dwuch zdan. 30.03.06, 14:56
        Mnie sie tez cos nie zgadza z tym poludniem. No bo jezeli chodzi glownie o
        przezycie czyli glownie zarcie, to na takiej pustyni zarcia wystarczajaco niet
        ani latem ani zima, znaczycie ludy takiej np. Sahary czy Kalahari czy innej
        Gobi to tytany inteligencji powinny byc.

        No i to z tym mundrzejszym mezczyzna tez mnie sie nie zgadza. Ale moze to
        wszystko dlatego, ze jako glupia kobieta zle widze?

        PS: witam rzadko widywanego Barana :).
        • emre_baran klaniam sie Andrzej "Breadgance" Lepper 31.03.06, 11:44
          stupid girl. oczywisice ze kobiety maja mniejsze glowy i choc sliczniejsze to
          musza byc glupsze. to sie da wyraznie da wyczytac z pofaldowania czaski.

          pozatym "my polacy dumni tacy", polska przedmurze i mesjasz narodowa a polandzka
          edukacj i nauka wiedzie prym w swiecie. gdyby nie polacy to by sie Ci durni
          amerykanie w szczegolnosci umarli z glodu bo przecierz jeden z druggim nie dosc
          ze glupi to jeszecze nie wiem co to byla Bitwa pod Grumwaldem, albo ze
          pozostawili nas na pastwe hitlera i wielkiej rosji.

          ale teraz my im pokazemy. Widzialem ostatnio w televizorni jak sie bulandzka
          kasta zadzac wypowiada. nie ma watpliwosci ze sa wytwoarmi wysmienitych polskich
          gimanzjuw i licauw. "HAHA ... Jak mozna ... HA HA ... prostytuke HA HA zgwalcic"
          albo " Pan przewodniczacy wysylal listy od ... Pana Kofina Anana"

          youtube.com/results?related=Kaczy%C5%84ski%20Lepper%20Giertych%20PiS%20Samoobrona%20LPR%20pakt%20stabilizacyjny%20Polska%20polityka%20Sejm
          demokracja rulz - szczegulnie w Polanzeji


          Aloha
    • swiatlo Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 30.03.06, 18:59
      Znając Polaków to ten wynik został osiągnięty z pewnością dzięki ściąganiu... :)
    • ghotir Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 31.03.06, 10:32
      Szkoda, ze to tylko europejska lista. Ciekaw jestem gdzie plasuje sie Mid-West
      of the US na liscie swiatowej :))
      Rozmawiajac na co dzien z ludzmi w US i Kanadzie bardzo tesknie za rozmowami w
      niemieckich i polskich knajpach. Ci w "nowym swiecie" rozmawiaja o dupie i
      akwizycji towarow, ci we wspomnianych krajach europejskich rozmawiaja o
      polityce swiatowej. Moje serce wyrywa sie do tych drugich.
      Ale temat a nawet poziom rozmow ma sie do IQ tak jak ja do klasztorow: nijak.
      IQ jest specyficzne kulturowo, to jeden z powodow dla ktorych Kanada odchodzi
      od opierania przyjec na studia na wynikach GRE. W przypadku przytoczonych
      wynikow zapytalbym skad pochodzily narzedzia testow, US czy Niemiec (to
      najbardziej znaczacy producenci takich narzedzi).
      To co powyzej nie zmnienia faktu, ze Polacy wykazuja sie wysokim IQ w Ameryce
      Pln. Mnie mowi to duzo o systemie edukacyjnym w Polsce (ze wzorowany na Ameryce
      Pln.), innym ludziom mowi to wiele o umiejetnosciach adaptacyjnych Polakow.
      Faktem jest, ze polskie dzieci bija na leb i szyje swoich amerykanskich
      kolegow w "konkursach" na IQ.
      Xurek, o co Ci chodzi z tymi Czechami? Ktorys Ci dowalil :)?
      • szfedka Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 31.03.06, 11:14
        ghotir napisał:

        > Szkoda, ze to tylko europejska lista. Ciekaw jestem gdzie plasuje sie Mid-
        West
        > of the US na liscie swiatowej :))

        Glupa palisz czy co?
        • ghotir Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 31.03.06, 11:34
          szfedka napisała: 'Glupa palisz czy co?'

          Nie pale glupa.
          Jezeli IQ jest zalezne od czynnikow kulturowych (a jest) to wcale bym sie nie
          zdziwil gdyby badania przeprowadzone na bazie narzedzi pomiaru IQ rozwinietych
          na Mid-West udowodnily, ze pracownicy wschodnio amerykanskich uczelni maja
          nizsze IQ niz rolnicy w Ohio.
          Mnie chodzilo w wzglednosc wynikow badan IQ.
      • swiatlo Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 31.03.06, 18:23
        ghotir napisał:

        > Faktem jest, ze polskie dzieci bija na leb i szyje swoich amerykanskich
        > kolegow w "konkursach" na IQ.

        Powszechny mit Polonusów o Polakach geniuszach żyjących wśród idiotów
        Amerykanów. Stały temat na polonijnych popijawach...
        • maria421 Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 31.03.06, 19:17
          Z ciekawosci znalazlam sobie taki jeden polski test w internecie i rozwiazalam.
          I wyszlo mi IQ = 121 !

          Ale wydaje mi sie, ze ten test mowi wiecej o ynteligencji tych, ktorzy go
          ukladaja, niz tych, ktorzy go rozwiazuja.
          Porownywanie obrazkow ma byc miara czyjejs inteligencji?
          • szfedka Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 31.03.06, 22:43
            Mario, w pewnym sensie masz racje. Te testy ktore nazywa sie IQ testuja
            wlasciwie zdolnosci logiczne, analityczne, do nauk scislych. Stworzone zostaly
            przez mezczyzn ktorzy takie zdolnosci posiadali.
          • xurek Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 03.04.06, 12:57
            porownywanie obrazkow daje swiadectwo albo o wyobrazni przestrzennej albo o
            umiejetnosci wykrycia logicznych zaleznosci miedzy nimi. Osobiscie uwazam
            porownywanie obrazkow za jedna z trudniejszych czesci owych testow, ale ja juz
            zawsze nie cierpialam geometrii :)).

            Tez zrobilam "super IQ Tickle Test" ( www.tickle.com/) i wreszcie
            zrozumialam, dlaczego mi tak trudno sie w forumowych dyskusjach dogadac :)).
            Cytuje kawalek rezultatu :"Your highly imaginative mind allows you to be
            innovative, and conjure up notions of what could be. In some circles this is
            called "thinking outside the box" and is considered an extremely valuable
            asset. However, not everyone is prepared for such an active imagination and you
            may find you have to spend time convincing people of your great ideas. It might
            behoove you to find others like you, who are able to understand how your mind
            works."

            Ja po prostu chce dyskutowac co "could be" a nie co jest :)))))))))))

            PS: polecam testy na poprawienie samopoczucia - zawsze napisza cos
            milusinskiego liczac na to, ze sie zarejestrujesz, zakupisz, poprosisz o
            (platna) porade, by nastepnom razom byc jeszcze mundrzejszym i jeszcze bardziej
            pochwalonym.
            • ghotir Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 10.04.06, 04:55
              xurek,
              Witaj w klubie. Tez lubie testy.
              Poza ostatnim, ktory ilustruje Twoje spostrzezenia. Stronka, polecona przez
              kogos na GW, wygladala zachecajaco wiec nie mialem problemow z kliknieciem
              na "IQ test". Mialem w sobie dwie lampki wina i moje rozumienie relacji
              przestrzennych bylo niewlasciwe (dla wyjasnienia, ja uczestnicze w rozwijaniu
              takich testow) ale to nie przeszkadzalo tej stronce dodac ok 20 punktow do
              mojego IQ kiedy jestem trzezwy.
              Po to aby uzyskac wyniki mojego testu musialem wyspowiadac sie z mojej SS,
              adresu, daty urodzenia i innych dosc intymnych spraw. Nie sklamalem tylko w
              jednej sprawie: mojego internetowego adresu. Dostalem tyle poczt zachecajacych
              mnie do udzialu w US military i wyjasniajacych reguly pozyczek edukacyjnych ze
              zrezygnowalem z podanego tej stronie adresu. Doszedlem do wniosku, ze to byla
              jakas sponsorowana przez US military podpucha.

              Jak myslisz "outside the box" to znowu witaj w klubie. Ja robie to gdzies tak
              od szostego roku zycia. Po wielu przebojach udalo mi sie uczynic to zrodlem
              moich dochodow. Myslalas kiedys o doktoracie w sprawach ktore Cie bawia?
              Serdecznie popieram takie myslenie.
        • ghotir Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 01.04.06, 10:57
          swiatlo napisał: "mit Polonusów o Polakach geniuszach żyjących wśród idiotów
          Amerykanów"

          Wybacz pouczanie ale trudno mi to inaczej ujac: jeszcze raz, ale uwazniej,
          przyczytaj to co napisalem.
          Nie chodzilo o pijackie mity ale o syndrom prymusa. Kulturowo najlepsi wydaja
          sie w tym Japonczycy, ale Polacy tez sroce spod ogona w tej sprawie nie
          wylecieli. Jak przystalo na nacje indentyfikujaca sie ze swiatowymi liderami,
          jestesmy w czolowce nasladowcow zachodu. Z tym takze idzie umiejetnosc
          przyswajania "wlasciwych" odpowiedzi na zadane pytania. To cos w rodzaju
          szkolnego prymusostwa.

          Owszem, i dzieci moich przyjaciol z Polski i moje bija "Amerykancow" w testach.
          Jezeli moj syn i syn moich polskich przyjaciol uplasowali sie w 96 percentilu
          (to troche inne niz procent) zdajacych GRE to znaczyloby, ze ich IQ jest duzo
          wyzsze niz to ludzi urodzonych tutaj. Tylko, co ten wynik nam mowi? Moim
          zdaniem tylko to, ze nasze dzieci staly sie bardziej amerykanskie niz sami
          Amerykanie. W tej sprawie Maria trafia w dziesiatke.
          Swiatlo, zamiast pieprzyc o polonijnych popijawach zastanow sie nad elementami
          testow IQ. Wiele z ich elementow dotyczy kultury, plci i klasy ekonomicznej.
          Wlasnie z tych powodow SAT i GRE nie sa wymagane w Kanadzie.

          Szkoda mi czasu na wyjasnienia. Jak jestes zainteresowany to wrzuc w swoja
          wyszukiwarke IQ, SAT, GRE i pozwol sie niesc krytykom tych testow. A jak nie
          jestes zainteresowany to daj sobie spokoj z krytykowaniem wypowiedzi, o ktorych
          nie masz zielonego pojecia.
          • don2 Re: Jestesmy bardzo yntelygentni :)) 01.04.06, 12:02
            Berni Schwartz : Gdy dojdziesz do wniosku ,ze twoje dziecko jest wysoce
            inteligentne,zastanow sie czy jestes jego ojcem !
      • xurek z tymi Czechami 03.04.06, 12:49
        to byl tylko i wylacznie zart nawiazujacy a)do ogolnej "polsko - czeskiej
        tradycji" i b) do dawnej rozmowy na forum na ten temat. Osobiscie nie mam do
        Czechow nic.
        • kan_z_oz Re: z tymi Czechami 03.04.06, 13:28
          Na temat testow mam swoja od lat ustalona opinie, ktora popre stwierdzeniem;
          Nauczyciele zakwalifikowali Albeta Einsteina jako opoznionego w rozwoju
          umyslowym.
          Jego IQ nie roznilo sie od przecietnego, za to M Monroe miala IQ powyzej 150,
          czyli geniusz. Praktyka i teoria to dwie rozne sprawy - tak jak IQ i jego
          wykorzystanie.

          Kan
          • xurek Re: z tymi Czechami 03.04.06, 14:15
            Jakie bylo IQ Einsteina nie wie nikt, poniewaz Einstein nigdy nie zrobil sobie
            testu :).

            Ja tam lubie te testy jako rodzaj lamiglowki – sa ciekawsze niz krzyzowka, bo
            bardziej wielostronne. Nie wydaje mi sie jednak, by dawaly swiadectwo
            czemukolwiek wiecej niz zdolnosci i wytrenowaniu w logicznym mysleniu. Im
            wiecej sie takich testow rozwiazuje, tym wyzsze ma sie IQ :)). Wynik mozna
            poprawic o bardzo wiele w ciagu bardzo krotkiego czasu, wiec o „wrodzonej
            inteligencji“ owe testy chyba nie swiadcza. Najbardziej lubie testy
            wprowadzajace „czynnik stresujacy“ czyli takie, gdzie ma sie tylko okreslona
            ilosc czasu na kazda odpowiedz a w sali gdzie sa przeprowadzane jest np.
            cholernie zimno albo goraco albo glosno itd.

            Testow takich jest bardzo wiele (przynajmniej tutaj) w assesment centers
            dotyczacych prac w szeroko pojetym IT – testy dla „managerow“ sa inne i wyniki
            chyba nie daja sie tak latwo ocenic.

            Ogolnie uwazam, ze jest to ciekawy temat. Skoro mozna zmierzyc u czlowieka tyle
            przeroznych rzeczy, to mozna pewnie rowniez zmierzyc to cos nazywane
            inteligencja. Tyle tylko, ze wiedza na temat znajduje sie jeszcze w powijakach.

            Stopien wykorzystania IQ to zupelnie inna sprawa – czym nalezaloby go oceniac?
            Co mialoby byc miara owego wykorzystania?
            • kan_z_oz Re: z tymi Czechami 04.04.06, 03:27
              Temat nie jest juz az tak bardzo w powijakach. Tez go lubie.

              Te typowe testy na IQ poszly dosyc dawno w zapomnienie i sluza obecnie do tego
              co powiedzialas.
              Jak zauwazylas jest tysiace roznych testow; te do zatrudnienia i na potrzeby
              korporacji sa kombinacja ogolnego testu IQ i psychologii.
              Mierza wiec ogolna inteligencje wymagana do danego zawodu i stanowiska w
              polaczeniu z predyspozycjami psychologicznymi i osobowoscia. Sa wymierne i
              dokladne. Problem natomiast jest z ich interpretowaniem.

              Tez mozna sie ich nauczyc, chociaz jest to znacznie trudniejsze niz w prostych
              testach mierzacych inteligencje lingwistyczna, przestrzenna i cyfrowa. Mam na
              mysli, ze jest znacznie trudnej wytrenowac odpowiedzi, ktore maskowalyby
              charakter, gdyz pytanie i odpowiedzi sa najczesciej abstrakcyjne.

              Mam spora niechec do tych testow, gdyz przewaznie na potrzeby korporacji
              oczekiwane sa wyniki przecietne. Znam przypadek gdzie osoba nie mogla dostac
              pracy gdyz osiagala zbyt wysokie 90% lub 100%, czyli byla 'za madra', na
              stanowisko.
              Ocena takiego testu - to subiektywna interpretacja.
              Wyobraz sobie szefa, ktory ma zatrudnic takie 100%? - jak kierowac,
              podporzadkowac itp?

              Testy takie, rowniez nie sluza wszystkiem. Istnieje rowniez cos takiego jak
              inteligencja slowna - czyli sama umiejetnosc odpowiadania na testy. Niektorzy
              ludzie sa w tym slabsi i wcale to nie oznacza, ze nie posiadaja innych
              talentow. Jak np mierzyc inteligencje praktyczna w roznych dziedzinach zycia u
              kogos kto ma dosyc slabo rozwinieta inteligencje slowna?

              Obawiam sie, ze jest niemozliwe zmierzenie wszystkich tych inteligencji, wobec
              czego mierzymy wyrywkowo i fragmentarycznie. Wazne jest natomiast na koniec
              takiego testu aby uzmyslowic sobie, ze kazdy z nas ma jedna lub wiecej takich
              inteligencji znacznie bardziej rozwinietych niz inne.
              Do tego pozniej nalezy dolozyc chec aby cos z nimi zrobic. Sam fakt ich
              posiadania nie czyni z nikogo jeszcze geniusza.

              Czego nie potrafimy ocenic i zmierzyc - to wlasnie tej wewnetrznej checi, sily
              czy woli gdzie jednostka czesto pomimo braku talentu wypracowywuje niespotykane
              rezultaty. To jest dla mnie bardziej ciekawe zagadnienie; jak to sie dzieje, ze
              to co jednego przyslowiowo 'zabija' inna osobe wzmacnia, ksztaltuje i napedza?
              Jak zmierzyc chec do zycia i dzialania? Nie sadze aby to bylo zmierzalne w
              naszym rozumieniu. O tej dziedzinie nie mamy absolutnie zadnego pojecia.

              Kan

              Kan
              • xurek Re: z tymi Czechami 04.04.06, 18:19
                „Czego nie potrafimy ocenic i zmierzyc - to wlasnie tej wewnetrznej checi, sily
                czy woli gdzie jednostka czesto pomimo braku talentu wypracowywuje niespotykane
                rezultaty. To jest dla mnie bardziej ciekawe zagadnienie; jak to sie dzieje, ze
                to co jednego przyslowiowo 'zabija' inna osobe wzmacnia, ksztaltuje i napedza?
                Jak zmierzyc chec do zycia i dzialania? Nie sadze aby to bylo zmierzalne w
                naszym rozumieniu. O tej dziedzinie nie mamy absolutnie zadnego pojecia.“

                Dla mnie to „mierzenie“ i „prawdziwa inteligencja“ zaczyna sie jeszcze jeden
                krok w tyl. Chec do dzialania jest moim zdaniem mniej wazna, niz chec albo
                raczej umiejetnosc uczynienia siebie szczesliwym. Jezeli ktos jest w stanie
                pokierowac swoim zyciem tak, iz kazdego dnia czuje sie psychicznie dobrze, to
                obojetnie czy cos zdzialal czy nie jest dla mnie osoba wysoce madra (nie wiem,
                czy inteligencja to wtedy jeszcze wlasciwe slowo). Ale i tutaj mozna sie zaczac
                zastanawiac, czy owa „umiejetnosc bycia zadowolonym“ to cos, czego czlowiek sie
                uczy uzywajac wlasciwie swojej inteligencji (czyli wlasciwie rozpoznajac wlasne
                potrzeby plus wlasciwie zabierajac sie do ich realizacji) czy tez cos, co jest
                nam tak przyrodzone jak kolor oczu, dlugosc stopy czy rodzaj „temperamentu“.

                Ja mam gleboka wiare w „mierzalnosc wszystkiego“, wiec wierze w to, ze rowniez
                owa „sile napedowa“ da sie zmierzyc i byc moze nawet na nia pozytywnie wplynac –
                wszstko kwestia czasu :)).
                • kan_z_oz Re: z tymi Czechami 05.04.06, 07:17
                  Xurek napisala;Jezeli ktos jest w stanie pokierowac swoim zyciem tak, iz
                  kazdego dnia czuje sie psychicznie dobrze, to obojetnie czy cos zdzialal czy
                  nie jest dla mnie osoba wysoce madra (nie wiem, czy inteligencja to wtedy
                  jeszcze wlasciwe slowo).

                  ODP: Jak to zwal to zwal; mozna nazwac inteligencja czy poprostu madroscia
                  zyciowa. Zgadzam sie, ze jest to prawdziwa sztuka i przy obecnym trybie zycia
                  niemalze nie do osiagniecia.



                  Ale i tutaj mozna sie zaczac zastanawiac, czy owa „umiejetnosc bycia
                  zadowolonym“ to cos, czego czlowiek sie uczy uzywajac wlasciwie swojej
                  inteligencji (czyli wlasciwie rozpoznajac wlasne potrzeby plus wlasciwie
                  zabierajac sie do ich realizacji) czy tez cos, co jest nam tak przyrodzone jak
                  kolor oczu...

                  ODP: Mysle, ze do pewnego stopnia mamy wieksze czy mniejsze wrodzone
                  predyspozycje. Ostatnie odkrycie genu, ktory jest odpowiedzilany za sklonnosci
                  do depresjii, by to potwierdzal. Oznacza to, ze w tej samej sytuacji kazdy z
                  nas ma genetycznie inna tolerancje na stres. Mysle, ze moze to byc powiazane z
                  poziomem wewnetrznego tzw. zadowolenia.
                  Jest to dla mnie tylko maly procent, ktory determinuje to. Reszta to praca.

                  Bycie zadowolonym jest wiec swiadomie podjeta decyzja i praca w tym kierunku.
                  Jesli ktos dostal naturalne predyspocycje do tego i nie korzysta z nich - to
                  tak jakby ich nie mial.

                  Pozdrawiam
                  Kan



                  Kan
                  • don2 Re: z tymi Czechami 05.04.06, 09:06

                    -Bycie zadowolonym jest wiec swiadomie podjeta decyzja i praca w tym kierunku.
                    Jesli ktos dostal naturalne predyspocycje do tego i nie korzysta z nich - to
                    tak jakby ich nie mial.

                    I tak z wpisu na wpis,ble ble ble .Pseudofilozofia,belkot przerazajaco nudny i
                    lanie wody. faktycznie zaczyna zajezdzac salonikiem Podtluscialej
                    Dulskiej ,goscie wysilaja sie na intelektualne tematy,tolerancje itp podobne
                    bzdety. A tak naprawde panuje marazm i pucio -pucio.
                    --------------------------------------
                    • kan_z_oz Donie rybko 06.04.06, 01:48
                      > I tak z wpisu na wpis,ble ble ble .Pseudofilozofia,belkot przerazajaco nudny i
                      > lanie wody. faktycznie zaczyna zajezdzac salonikiem Podtluscialej
                      > Dulskiej ,goscie wysilaja sie na intelektualne tematy,tolerancje itp podobne
                      > bzdety. A tak naprawde panuje marazm i pucio -pucio.
                      > --------------------------------------
                      • don2 Re: Donie rybko 06.04.06, 09:31
                        ODP: Zazwyczaj nie reaguje na teksty, ktore sa krytyka osoby bez zadnej
                        dodatkowej tresci. Temat ten mnie jednak interesuje, wiec odpowiem.

                        Ble ,ble ,ble. zazwyczaj reagujesz na wszystko co napisane na Forum.

                        Twoje 'wymiotne' reakcje na moje teksty wynikaja z
                        > tego, ze masz gdzies zakodowane wspomnienia z wczesniejszego zycia, ktore
                        > wywoluja je.

                        Masz racje domorosly analityku- faktycznie ,przelewanie z pustego w prozne oraz
                        nawiedzone teksty wszelkiej masci oszolomow zawsze wywolywaly u mnie takie
                        reakcje.
                        • kan_z_oz Re: Donie rybko 07.04.06, 04:55
                          W sumie jeśli tak bardzo Ci na tym zależy;

                          Masz rację - moje teksty dulski bardzo psują to forum. Więc mogę Cię od tego
                          uwolnić zabierając moje nawiedzony teksty i dupę z tego Forum.




                          • poloniaii Re: Donie rybko 07.04.06, 08:41
                            Kan,
                            Jest tu wiele osob ktore Twoje teksty lubia
                            Nigdzie nie idz

                            Don - mozesz sie hamowac jesli chodzi o styl wypowiedzi?

                            A2
                          • swiatlo Re: Donie rybko 07.04.06, 08:56
                            kan_z_oz napisała:

                            > W sumie jeśli tak bardzo Ci na tym zależy;
                            >
                            > Masz rację - moje teksty dulski bardzo psują to forum. Więc mogę Cię od tego
                            > uwolnić zabierając moje nawiedzony teksty i dupę z tego Forum.

                            Kanie, chyba żartujesz z tym odchodzeniem. Don nie ma władzy aby wyrzucać z
                            forum. Jak ma ochotę rzygać niech sobie rzyga. To internet, nawet jak zarzyga
                            całą klawiaturę, to jest jego klawiatura i niech sobie te rzygi potem spośród
                            klawiszy wysysa.
                            A my sobie możemy tutaj pisywać co nam się podoba, włącznie z nawiedzonymi
                            banialukami. Co też z przyjemnością sam robię...
                            • kan_z_oz Re: Donie rybko 07.04.06, 10:10
                              Chyba mnie ten watek ze szkola ruszyl i Don, jako kolejny wpis oberwal; no
                              przeciez mowilam, ze zwykle ma to czynienia z naszymi emocjami?
                              Moimi tez - nie ma w tym wyjatkow.
                              • ertes Kanie!! 07.04.06, 15:46
                                Don, tak sem pierdoli trzy po trzy para pietnascie wiec sie nie przejmuj i pisz.
                                ;)
                                • don2 Re: Ertes 07.04.06, 15:54
                                  Dziekuje Ci za rozszyfrowanie gatunku mojego pisania.Prywatnie tak miedzy nami:
                                  nie usiluje nawet zmienic sposobu pisania-pisze tak jak wszyscy: pierdolenie
                                  trzy po trzy...itd jak slusznie zauwazyles.
                                  • ertes Re: Ertes 07.04.06, 15:59
                                    Ja tam lubie jak piszesz.
                                    Choc ostatnio jakis przygaszony jestes. Chyba przesilenie wiosenne :)
                                    • ghotir Poziom "inteligencji" drugiego pokolenia imigranto 08.04.06, 08:06
                                      Alescie sie rozgadali, Don, Can_z_Oz i Ertes. Chyba nie musze Wam mowic, ze
                                      zgadzam sie z ogolna teza o wzglednosci testow IQ.
                                      Co myslicie o powrocie do zaczepki, na ktora ja odpowiedzialem: ze dzieci
                                      imigrantow wykazuja sie wyzszym IQ (tym mierzonym w/g standardow krajow
                                      imigracji) niz generalna populacja?
                                      Mnie wydaje sie to dosc rozsadne zwazywszy i na wartosci wyznawane przez
                                      rodzicow tych dzieci (gdyby im sie nie podobaly kultury kraju osiedlenia to
                                      wybraliby inne kraje lub siedzieliby w domu - zapomnijmy na chwile
                                      o "nawiedzonych") i na motywacje rodzicow na zaaklimatyzowanie swoich rodzin w
                                      wybranym kraju. Dochodzi tu tez trzeci czynnik: fizyczne i intelektualne
                                      wysuniecie nosa poza wlasna kulture wiele dodaje do naszej umiejetnosci
                                      abstrakcyjnego myslenia. No a jak rodzice "madrzeja" to i dzieciom to sie
                                      udziela...
                            • don2 Re: Kanie cipko 07.04.06, 10:17
                              Swiatlo ma absolutnie racje.Tak nalezy traktowac kazda krytyke.I nigdzie nie
                              napisalem,ze masz nie pisac,lub sie wynosic.Wypraszam sobie takie insynuacje.
                              Moje zdanie o czyims pisaniu ,jest moim zdaniem i mam prawo je wypowiadac.I
                              piszacy nawet nie musi na to reagowac jak nie zalezy mu na dyskusji-lub wrecz
                              napisac ,ze z X lub Y dyskutowac nie chce.Insynuacje w rodzaju ,ze jak komus
                              cos zabraniam,wyrzucam kogos itp itd sa zwyklym durnym urabianiem opinii i nie
                              ma pokrycia w faktach.I wypraszam sobie wszelkie tego rodzaju wpisy,lacznie z
                              typowym prymitywnym: NIE TYLKO JA ,WIELU JUZ STWIERDZILO,oraz slawne a
                              swiadczace o glupocie ujawniajacego : DOSTAJE MAILE . Gdy sie powolujemy na
                              innych,to nalezy to cytowac itp.Innaczej przypomina to ujadanie sasiadki na
                              sasiadke w maglu i nie licuje z wysokim poziomem entelegencji ,jakoby panujacym
                              na tym forum.
                              • kan_z_oz Re: Kanie cipko 10.04.06, 03:42
                                don2 napisał:

                                > Swiatlo ma absolutnie racje.Tak nalezy traktowac kazda krytyke.I nigdzie nie
                                > napisalem,ze masz nie pisac,lub sie wynosic.Wypraszam sobie takie insynuacje.
                                > Moje zdanie o czyims pisaniu ,jest moim zdaniem i mam prawo je wypowiadac.I
                                > piszacy nawet nie musi na to reagowac jak nie zalezy mu na dyskusji-lub
                                wrecz
                                > napisac ,ze z X lub Y dyskutowac nie chce.

                                ODP: Do tego punktu rozumiem...


                                Insynuacje w rodzaju ,ze jak komus
                                > cos zabraniam,wyrzucam kogos itp itd sa zwyklym durnym urabianiem opinii i
                                nie
                                > ma pokrycia w faktach.I wypraszam sobie wszelkie tego rodzaju wpisy,lacznie z
                                > typowym prymitywnym: NIE TYLKO JA ,WIELU JUZ STWIERDZILO,oraz slawne a
                                > swiadczace o glupocie ujawniajacego : DOSTAJE MAILE . Gdy sie powolujemy na
                                > innych,to nalezy to cytowac itp.Innaczej przypomina to ujadanie sasiadki na
                                > sasiadke w maglu i nie licuje z wysokim poziomem entelegencji ,jakoby
                                panujacym
                                >
                                > na tym forum.

                                ODP: Ten fragment - do kogo Go kierujesz?

                                Kan
    • ertes 234 lata (1772) 05.04.06, 02:27
      i 36 niepodleglosci.

      I juz wiemy ze to dzieki tej wrodzonej inteligencji odnosimy takie sukscesy!
      • kan_z_oz Re: 234 lata (1772) 05.04.06, 07:20
        Hihihihi - to tlumaczyloby ogolny stereotyp, dlaczego na zachodzie nie mozna
        zbyt czesto prowadzic intelektualnych rozmow - boja sie utraty niepodleglosci.

        Kan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka