pani-i-toto 07.08.06, 09:21 Rycerz nadęty. Czyli przypowieść o facecie polskim (zagramianicznie zamieszkałym czyteż nadwiślańsko osiadłym). Przyczynek społeczno literacki. W odsłonach i z komentarzem. Wasza Stokrotka Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pani-i-toto odsłona jeden 07.08.06, 09:25 Stare miał dżinsy, starą koszulę, W dziurawych kamaszach szedł, Z odwagą w sercu, z dumą na twarzy, Z poczuciem wyższości oraz zadęciem, Czy dobrze było czy źle, Czy dobrze było czy źle, Choć przeważnie źle, a przynajmniej niewystarczająco dobrze. Gdzie świat szeroki, droga daleka Pod dachem utkanym z gwiazd, Księżyc mu kumplem, głód był kolegą, Tak przewędrował sto miast, Tak przewędrował sto miast. Czyto Kucia Wólka czy Chicago, Amoże Londyn, a może Paryż. A potem odszedł, odszedł daleko Za siedem gór, siedem rzek Bo się obraził. Jednak o nim piosnka zostanie Czy chcecie wierzyć czy nie Piosnka o nim, nadętym Rycerzu Czy chcecie wierzyć czy nie Yeah:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: odsłona jeden 07.08.06, 09:36 Yeah! :-) Nadety rycerz bladzac po Polandii i po swiecie na swej drodze napotyka Damy, do ktorych stosunek ma nadety i rycerski. Na przyklad: patrzac z wysokosci swego bialego rycerskiego konia na bialoglowe oswiadcza: poadorowalbym cie, ale nie mam czasu. Albo: Uwodzil bym cie, ale mi sie nie chce. :-))) Odpowiedz Link
jutka1 odsłona xxIII 07.08.06, 23:52 Nadety Rycerz w dowod milosci kupuje JEJ prezent. Wiertarke elektryczna. Yeah! :-) Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: odsłona xxl 07.08.06, 20:05 jestem wierny, ufny. Yeah. I szukam prawdziwej miłości. Ale to nie Ty. Yeah. ;) Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: odsłona xxlI 07.08.06, 20:09 Rycerz rzucił okrycie swe w kałuże by ONA mogła przejść suchą stopą. Po czem. Rachunej jej z pralni przysłał. Chemicznej. Yeah. Odpowiedz Link
jutka1 Re: odsłona xxlI 07.08.06, 21:01 Rycerz postanowil obrzucic swa Wybranke kwiatami, z milosci. Zrzucil na nia doniczke z kaktusem, bo byly na przecenie. Yeah! :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: odsłona xxl 07.08.06, 21:00 Jestem wierny zonie. Your place or mine? Yeah! :-D Odpowiedz Link
tortugo Re: odsłona xxl 07.08.06, 22:32 czy to jest o: (a) abstrakcyjnym Rycerzu, czysto ars poetica? (b) konkretnym Rycerzu, czyli arse raritas? (c) koncentracie z wrazen zyciowych autorek, czyli o alegorycznym Rycerzu, co jakby mu podniesc przylbice to mogl sie ukazac jakikolwiek boguduchawinny facio? Just asking... ;) ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: odsłona xxl 07.08.06, 23:20 You ain't seen nothin' yet! :-))) To dopiero poczatek! :-)))) Odpowiedz Link
pani-i-toto odsłona następna 07.08.06, 23:52 Rycerz zmierzał z zamiarem wybawienia wybranej. Ale, tego. Jakby zabałaganił nieco. Komórka mu padła. Rów się na niego rzucił. Smok ją w końcu zeżarł, ale to nie Rycerza wina. Zresztą ona nie była go warta. A on wogle to nie lubiał jej schabowych. Mama robi lepsze. Yeah :) Co do mnie to chciałam zaznaczyć że jest to Rycerz czysto abstrakcyjny, bo takie coś to chyba się może przyśnić jedynie lub być wytworem wyobraźni. Wasza Stokrokta Odpowiedz Link
pani-i-toto hep 07.08.06, 23:54 tka. Stokrotka. Hepło mnie się z tego wszystkiego. Kan mnie zaraził. Odpowiedz Link
jutka1 Odslona post-nastepna: Podroze 09.08.06, 08:52 Nadety Rycerz pojechal na Krucjate. Wybranka czekala wiernie, oczy wyplakujac i wypatrujac powrotu swego Rycerza. Po paru latach Rycerz powrocil... padl Wybrance do kolan i jeknal: "Olaboga, ale sie postarzalas. Juz mi sie z toba nie chce, jade do mamusi na schabowego". Yeah! :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Odslona post-nastepna: Podroze Czesc 2 14.08.06, 12:09 Rycerz odwiedzil swoja Wybranke w drodze na kolejna krucjate. Po upojnej nocy wstal, dokonal ablucji, zasiadl za stolem i ryknal: "To co, bedzie to sniadanie czy nie bo musze jechac?" Yeah! :-D Odpowiedz Link
pani-i-toto bifor&after yeah. 16.08.06, 14:25 Ze dokonał ablucji po - to świadczy o nim dobrze, pytanie Pytonio tylko czy aby dokonał ich także przed? Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
jutka1 Re: bifor&after yeah. 16.08.06, 15:32 Przed nie zdazyl, bo go chuc sparla. Yeah. :-) Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: bifor&after yeah. 16.08.06, 16:44 sparty został? Jednym słowem? Chuciom? No cóż...Dobre i to... hehehehe Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
jutka1 Krotko i wezlowato 19.08.06, 09:41 Cos bym ci powiedzial... ... ale ci nie powiem. Yeah! :-D Odpowiedz Link
pani-i-toto Yeah! 19.08.06, 13:04 a co się będzie rozgadywał? Kotlety mamusi wystygłyby. Hehehe. Nie widzem inaczej. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Yeah! 19.08.06, 23:43 Kotlety mamusi, albo i zurek zony, nie widzem inaczej ;-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: odsłona następna 07.08.06, 23:59 Nadety Rycerz podarowal JEJ flakon perfum, w dowod dozgonnej milosci. Poniewaz nie zna sie na perfumach, podkradl flakon kochance. Yeah :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: odsłona następna 08.08.06, 10:03 Innym zas razem Nedety Rycerz mial stanac w szranki o laskawe spojrzenie swej Lubej podczas dorocznego turnieju rycerskiego. Nie dojechal na turniej, bo cos mu wyskoczylo. Mecz jakis w TV czycus. Yeah! :-) Odpowiedz Link
ozpol A gdzie Krolewna/Ksiezniczka/Panna na wiezy? 08.08.06, 12:59 Mam nadzieje ze bedzie tez o Ksiezniczkach czekajacych na swojego Rycerza w bialym Mercedesie czy Spiacej Krolewniej czekajacej na calus czy krople lez budzaca ja albo Tredowata pozucona przez ... Jednostonna wersja moze skrecic watek w "zaulki" anty-rycerskie i dopiero bedzie.. Odpowiedz Link
tortugo Re: A gdzie Krolewna/Ksiezniczka/Panna na wiezy? 08.08.06, 17:14 Oz, ty zaloz watek o ksiezniczkach. A ten tutaj jest swietny, Ksiezniczki nasze kochane :) ~:O:=o Odpowiedz Link
pani-i-toto Rycerz , cd. 09.08.06, 11:11 Rycerz nadęty zaprosił wybrankę na kolację przy świecach w super knajpie. Z winem dobrego rocznika i wogle. Tylko jakoś, ehem, portfela zapomniał okazało się. Ale nie będziemy przecież drobiazgowi. Odpowiedz Link
maria421 Kod rycerza 14.08.06, 13:24 xxI = iks iks el xxII = iks iks el el Do czego to sie odnosi wie tylko Dan Brown Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kod rycerza 15.08.06, 23:25 Mario, boje sie myslec, do czego to sie moze odnosic... Mnie sie wszystko jednoznacznie kojarzy :-) Odpowiedz Link
bella-donna Re: Kod rycerza 16.08.06, 02:23 kocha...nie kocha, kocha...nie kocha... posluchac mozna... Ps. mariepozdrawiam Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: Kod rycerza 16.08.06, 14:28 ale kocha, kocha.... to tylko taki koncentrat skomasowany w pigułce zachowań - stanowących w sumie promil - i dlatego znamiennych :) Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
pani-i-toto część dywagacyjno naukowa 19.08.06, 13:03 po części dowodowo anegdotycznej chciałabym zapodac część naukowo dywagacyjną, czyli czemu jest ON, Rycerz, jaki jest? Bo jaki jest to każdy widzi, no i nie jest to, ehem, chwalebne ani nie jest to też szczyt naszych babskich marzen. Więc proszę Panie i tysz oczywiście Panowie o przyczynek do przyczynku, czyli czemuż on taki jest? Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
ewa553 to oczywiste: 19.08.06, 13:13 mial przeciez trudne dziecinstwo! Mama schabowe ubijala mu na glowie (z braku pienka, ktory zostal zabrany przez kata w celu dokonania egzekucji na niewiernym tatusku) Odpowiedz Link
pani-i-toto interesujący punkt widzenia 19.08.06, 13:38 a więc jest to wina mamy. Czyli same jesteśmy sobie winne, ewciu dear? No bo mama nie była przecież kosmitką. Cudzoziemką też nie, bo jak ogłoszono wszem i w obec nawet w tv - nikt prócz polskich kobit nie weźmie sobie na głowę chłopa Polaka. Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
ewa553 alez skadze, Stokrotko! 19.08.06, 13:47 przeciez gdyby rycerz-ojciec byl wierny, kat nie musialby mu scinac glowy na pienku od schabowych, a wiec rozumiesz chyba ze poraz kolejny zostalo udowodnione, ze wszystkiemu winne jest chlopstwo! Odpowiedz Link
jutka1 Rycerz poligamista :-))) 01.09.06, 16:48 Wprawdzie sypiam z ta druga Dama, Wybranko Wielbiona, bo konwenans tak nakazuje, ale z musu. I zawsze mysle wtedy o tobie. Yeah!!! :-))) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Rycerz poligamista :-))) 02.09.06, 11:49 Dlaczego Rycerz taki jest? No, a jaki niby ma byc Rycerz? Ma jezdzic na koniu i brac udzial w turniejach Rycerskich? Po pierwsze; kon jest pod ochrona, wiec Rycerzowi zostaje samochod a temu mniej zaradnemu tramwaj. Po drugie; turniejow NIET. Wiec Rycerz szleje gdzie moze, z innymi Rycerzami. A moga niewiele. W podsumowaniu; Rycerz jest Rycerz, ino konia brak. Honor natomiast poszedl w zastaw pod placenie czynszu za mieszkanie i skladki na snajpera, ktory przyjmuje zaplate w ratach za ukrocenie odwiedzin tesciowej. Kan Odpowiedz Link
ozpol Re: Rycerz poligamista :-))) A Dama to kto?? 02.09.06, 14:04 A dlaczego Wybranka Wielbiona spi z Ryczerzem, ktory ma inna Dame te z "musu"? Czy Wybranka Wielbiona takze z musu spi z Rycerzem bo tak konwenans Damsko-Rycerski nakazuje? Rycerz jest poto zeby zdobywac ..zamki i branki a sukses zdobyczy zalezy od obrony zamku czy branki ...i jak to jest, czyja to winna??? jutka1 napisała: > Wprawdzie sypiam z ta druga Dama, Wybranko Wielbiona, bo konwenans tak nakazuje > , > ale z musu. I zawsze mysle wtedy o tobie. > > Yeah!!! > > :-))) > Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rycerz poligamista :-))) A Dama to kto?? 02.09.06, 14:43 Musze pomyslec, ale wydaje mi sie, ze Wybranka Wielbiona go kocha. Czycus. A moze to konwenans i kazdy spi z kazdym myslac o kims innym??? Hmmm. Musze to przemyslec. ;-)))))) Odpowiedz Link
ertes Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 16:31 I co dalej? Gdziescie paniusiu znikneli? Ballada jakby w polowie urwana. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 16:50 Stokrotka je sniadanie u Tiffany'ego czyli jest w podrozy. :-))) Czekam az wroci, zeby sie skonsultowac, bo tu sie dylemat pojawil ws. bzykania i myslenia o kims innym. ;-)))))) Odpowiedz Link
ertes Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 17:33 Wow! Chyba czas zmienic partnera/ke. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 17:40 Ertesie, dylemat sie pojawil w niniejszym watku, wiec jako wspolautorka musze sie skonsultowac :-))) Dylemat jest czysto teoretyczny :-)))))) Odpowiedz Link
ertes Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 18:00 Trzeba zapytac wiec naszego nieszczesliwca ktory przezywa od kilku lat kryzys wieku, kryzys tozsamosci itp. Moze bedzie wiedzial. ;) Odpowiedz Link
pani-i-toto dydlemat 14.09.06, 14:00 dlaczego sypia? Tu może przyda się przypowiastka o pięknej Królewnie i głupawym zalotniku Jasiu. Onże, ów Jaś przybliżywszy do Królewny zadał jej takie oto pytanie "a czemu Królewno taka czerwona jesteś?" Na to otrzymał od Królewny odpowiedź: BO OGNIEŃ W DUPIE MOM. To wiele tłumaczy dziewczynki i chłopcy n'est pas? Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
jutka1 Re: dydlemat 14.09.06, 19:38 Stokrotko, dydlemat byl w temacie: dlaczego Rycerz mowi wybrance ze sypia z tamta ale to sie nie liczy bo mysli tylko o wybrance. Dalsze dydlematy to juz pochodna :-))) Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: dydlemat 14.09.06, 20:15 dlaczego mówi? A to jeszcze prostsze. Bo cierpi na straszną przypadłość, mianowicie gęba mu sama gada. Co popadnie trzy po trzy para bara :) Zapanować nad tym nijak się nie da. Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
tortugo Re: dydlemat 14.09.06, 21:47 a mie sie zdaje, ze on tak bunczucznie potrzasa grzywo, rattling his saber - czyli, ze on sie chwali i zaimponowac probuje :) Rapunzel Odpowiedz Link
jutka1 Re: dydlemat 15.09.06, 11:00 tortugo napisał: > a mie sie zdaje, ze on tak bunczucznie potrzasa grzywo, rattling his saber - > czyli, ze on sie chwali i zaimponowac probuje :) > > Rapunzel *********** Myslisz? ... Twoja teoria wcale nie przeczy diagnozie Rycerza-samogadaja, w sumie. :-) Co to jest "rapunzel"? :-) Odpowiedz Link
tortugo Re: dydlemat 15.09.06, 16:48 nie co, a kto :) taka co siedzi w wiezy i wierzy, a wlosy jej rosno do ziemi. Takze, od wczoraj, moj nowy nom de plume ;) ~:O:=o Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: dydlemat 15.09.06, 17:38 to znaczy to się samo mu robi, szał trzęsących grzyw uprzęży oraz ciała. Bo on, Rycerz Nabzdyczony ma ważniejsze sprawy na głowie. Upadek obyczajności, przydrośne kupy psie, mundurki szkolne i ogólnie wsztrzymywanie całym sobą nadciągającej appokalipsy. Muszę jednak ja, Wasza Stokrotka, stwierdzić co następuje. A następuje gwałtowny rozziew między tym co publiczne i oficjalnie (paranoja, nierząd i rigor mortis) a co powiedzmy normalne, ludzkie, uliczne i prywatne. I obserwację tę wyłuszczę za chwilę, bo teraz wzorem Pytona, jeśli można odszeleszczę się do ogródka łapać słoneczne promienie. Apropos. Przed chwilą zza filiżanki z kawą wyskoczył mi zielony pasikonik. I to jest w moim stokrotkowym świecie wydarzenie donośne w znaczenia, skutki, przyczyny i mocno symboliczne. Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
tortugo Re: dydlemat 15.09.06, 17:56 aaa, zaczyna mi sie zarysowywac krztalt rycerza. Niespodzianka! On jest... niski!!! I jakis taki... polowiczny, jakby niekompletny. Zakompleksiony moze? Moze. Ale on o tym nie wie... A lusterko mu nie powie, oj nie, ono tez zakompleksione :( Onward, Christian soldier! ~:O:=o Odpowiedz Link
pani-i-toto Re: dydlemat 15.09.06, 18:08 no weź tort'a'go go. To tamto to nie jest rycerz ani nawet pół to jest postać ze zbiorowego koszmarnego snu która się rozmnożyła przez mitozę. Mitoza jednak przebiegła nieprawidłowo i jedna z postaci nie posiada gonad! Stanowi to głęboko skrywaną tajemnicę poliszynela która nie ma szans wyjść na jaw ani tymbardziej wysunąć na czoło. Chciałam Ci zwrócić uwagę iż bajka o tej z warkoczem na wieży jest dobitnie niedorzeczna. Bo rozumiem że ona ten warkocz zapuszcza aby on mógł wejść i ją uwolnić. No więc jeśli się można uwolnić od środka, to czemu sama tego nie zrobi i po prostu sobie nie pójdzie w kibinimater? Więc pewnie chodzi jej o co innego, mianowicie o szybki numerek, czyli wszedł i wyszedł, po warkoczu oczywiście. Lub też może ma on wejść i razem tam z nią w tym zamknięciu siedzieć. W filmie Woody'ego Allena taką karę stosowali rodzice protagonisty - za karę zamykali go w komórce, a jak chcieli go ukarać srodze to zamykali się tam razem z nim. Wasza Stokrotka Odpowiedz Link
tortugo Re: dydlemat 15.09.06, 19:17 podoba mi sie tort-a-go-go, veri seksi :) Ja zapomnialem, ze nasz (a co) rycerz to postac mistyczna i go za bardzo ucielesnilem, ze sie tak wyraze. Ale nie mozesz mnie winic za ten odruch, jeno richtig jebnac w skorupe cobym sie ocknal. Co do bajki o Rapunzel, to ostrzegam, ze robi sie tu dnoga od watku zasadniczego! I choc pozornie niedorzeczna, jest tu pewien subtelny element przynaleznosci, szukac go jeno troche przed podpisem ;) Ale jak juz. Ona jest bialoglowa starej daty, nie ma sily aby sama po tym warkoczu zejsc z wiezy, inaczej fruwalaby do wsi co noc na gratuitous sex. A tak, zapuszcza i wierzy (bo co jej pozostalo). Spojrz na to jak na przeciwwage w konstrukci dramatycznej;) Jej tam w koncu obojetnie kto sie wespnie, byle wybzykal ;) A z komorek w filmach woody allena pamietam jeno orgazmotron, ale chyba nie o tym mowisz skoro z rodzicami tam sie czasem przebywalo? ;) ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Pytanie poetyckie do Rycerza :-))) 16.09.06, 11:15 Erna Rosenstein Śpiąca królewna Ona z miękkości płatków i woni, na samej granicy życia... Po co ją było budzić, rycerzu? Jej urodziny z pocałunku, a dalej będzie... z czego? Rozdarłeś różę. Wszedłeś do niej. Wydobyłeś z ukrycia. Cały dwór się poruszył. Coś z niczego powstało... Po co? Teraz płaczą róże płatkami. Nie mogą bronić jej dłużej. Pustka w gałęziach łopoce kolcami pełnymi krwi. Nie będzie już tego miejsca, choćbyś świat cały przemierzył, choćbyś z powrotem odkręcał noce i dni... Po co ją było budzić, rycerzu? Odpowiedz Link
jutka1 Rycerz ciepniety przez Wybranke 19.11.06, 11:15 W koncu wybranka sie wkurza i rzuca Rycerza. Rycerz podnosi hardo glowe, zaciska szczeki z wscieklosci, obraca sie na piecie, i na odchodnym rzuca: "Nie ma sprawy, i tak jestes dla mnie za stara, za brzydka, za glupia, a w ogole to masz zbyt wielka dupe, i nie jestes mnie warta". Kurtyna. Ejmen. :-)))))) Odpowiedz Link
tortugo Szmery na widowni / za kurtyna 22.11.06, 18:09 > Kurtyna. > Ejmen. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Na widowni szmery: Nie rozumiem, nie rozumiem zakonczenia. Dlaczego go rzucila? Czy to jakis chwyt dramatyczny? Za kurtyna: Ona szlocha... ;) ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szmery na widowni / za kurtyna 22.11.06, 18:41 PiEs. Za kurtyna...... Ufffff (westchnienie ulgi) Toc nikt by tego nie zdzier-zyl, a Ty pytasz czemu ciepnela?? :-))))))) Odpowiedz Link
tortugo Re: Szmery na widowni / za kurtyna 22.11.06, 18:54 jutka1 napisała: > PiEs. > Za kurtyna...... > Ufffff > (westchnienie ulgi) > E-eeee... wyraznie ktos szlochal. Wozna moze? Albo kurtyzana, ta od opuszczania kurtyny. ;) > Toc nikt by tego nie zdzier-zyl, a Ty pytasz czemu ciepnela?? > :-))))))) > No qrwa (nasluchalem sie Wrzutu), nie ja, a szmer na widowni!!! (ja jestem jeno reporterem) ~:O:=o Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szmery na widowni / za kurtyna 22.11.06, 18:57 To pan Heniu szlochal, bo kiedys tez go ciepla, a on nie mial refleksu zeby to samo rzucic na odchodnym. :-))) Wrzut sie wpasowal idealnie :-))) "Chamstwa nie zniese" hehehehehe Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 22.11.06, 23:43 Po kilkunastu latach walk z wiatrakami, korzystnych finansowo wojen krzyzowych oraz uzywania innych wybranek wlasnych i cudzych, Rycerz w galowej zbroi swiezo wypucowanej, na posrebrzanym koniku szlachetnej rasy niedbale cwaluje po okolicy zamieszkalej przez rodzine i znajomych Wybranki gromko oznajmiajac w powietrze: "Moge ewentualnie wziac te Wybranke... jak mnie bardzo poprosi". Co ma na to powiedziec Wybranka? Usmiecha sie tajemniczo, skrywajac lico za szklanka mrozonego napoju niewatpliwie alkoholowego :o) Jaka bedzie jej odpowiedz, jaka? Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 27.11.06, 15:14 luiza-w-ogrodzie napisała: > Po kilkunastu latach walk z wiatrakami, korzystnych finansowo wojen krzyzowych > oraz uzywania innych wybranek wlasnych i cudzych, Rycerz w galowej zbroi swiezo wypucowanej, na posrebrzanym koniku szlachetnej rasy niedbale cwaluje po > okolicy zamieszkalej przez rodzine i znajomych Wybranki gromko oznajmiajac w > powietrze: "Moge ewentualnie wziac te Wybranke... jak mnie bardzo poprosi". Co > ma na to powiedziec Wybranka? Usmiecha sie tajemniczo, skrywajac lico za > szklanka mrozonego napoju niewatpliwie alkoholowego :o) Jaka bedzie jej > odpowiedz, jaka? ************** Wybranka go posle na pukiel, odrzucajac niedbale do tylu swe wypielegnowane wlosy. Why? 'Cause! ;-)))) PS. Rycerz i tak nie zrozumie dlaczego, inaczej nie bylby nadetym rycerzem ;-))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 28.11.06, 01:45 jutka1 napisała: > Wybranka go posle na pukiel, odrzucajac niedbale do tylu swe wypielegnowane wlo > sy. > Why? > 'Cause! > ;-)))) > > PS. Rycerz i tak nie zrozumie dlaczego, inaczej nie bylby nadetym rycerzem ;- )) Wlasnie - totalnie niezrozumienie jak mysla inni plus przekonanie o byciu pepkiem swiata jest podstawa bytu Nadetego Rycerza. Ciekawe jak sie Nadety zachowuje po przekluciu zbroi? Flaczeje wypuszczajac powietrze psssssssssssssssssssssssssssssssssss? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 28.11.06, 09:56 luiza-w-ogrodzie napisała: > Ciekawe jak sie Nadety zachowuje po przekluciu zbroi? Flaczeje wypuszczajac > powietrze psssssssssssssssssssssssssssssssssss? *********** Chyba raczej rozpada sie na kawalki klonk klonk klonk klonk klonk :-)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 28.11.06, 12:56 A na koncu robi "trrrrrrrt" i "plonk". Koniec. Kurtyna. Poszedl na pukiel. :-)))) Odpowiedz Link
jutka1 Rycerz - Poeta 01.04.07, 18:03 Marcin Świetlicki - Marnowanie - love in vain - (Robert Johnson) Rozpierdoliłaś mi wakacje. Na stacji stoję sam. Rozpierdoliłaś mi wakacje. Na stacji stoję sam. Być może miałaś jakieś racje. Lecz cała miłość na marne. Na marne. Kiedy pociąg wjeżdża na stację, pracownik kolejnictwa mi w oczy patrzy. Ma wyraz oczu taki jak ty. Lecz ty rozpierdoliłaś mi wakacje. Cała miłość na marne. Na marne. Jest tylko jedno światło dla mnie. Światło jest czerwone. Rozpierdoliłaś mi wakacje. Odjeżdżam w swoją stronę. I zanim znów się łudzić zacznę, wiem: cała miłość na marne. Miłość na marne. Odpowiedz Link
jutka1 Rycerz Goscinny i Romantyczny 01.04.07, 18:07 Marcin Świetlicki - Odciski (jedna z wielu wersji) Nno. Proszę sobie wyobrazić: druga połowa lat osiemdziesiątych. (Dlaczegóż by nie druga połowa lat osiemdziesiątych? Dlaczegóż by nie?) Miesiąc -- Odpowiedz Link