Dodaj do ulubionych

Ballada o nadętym Rycerzu

07.08.06, 09:21
Rycerz nadęty. Czyli przypowieść o facecie polskim (zagramianicznie
zamieszkałym czyteż nadwiślańsko osiadłym). Przyczynek społeczno literacki. W
odsłonach i z komentarzem.

Wasza Stokrotka
Obserwuj wątek
    • pani-i-toto odsłona jeden 07.08.06, 09:25
      Stare miał dżinsy, starą koszulę,
      W dziurawych kamaszach szedł,
      Z odwagą w sercu, z dumą na twarzy,
      Z poczuciem wyższości oraz zadęciem,
      Czy dobrze było czy źle,
      Czy dobrze było czy źle,
      Choć przeważnie źle,
      a przynajmniej niewystarczająco dobrze.

      Gdzie świat szeroki, droga daleka
      Pod dachem utkanym z gwiazd,
      Księżyc mu kumplem, głód był kolegą,
      Tak przewędrował sto miast,
      Tak przewędrował sto miast.
      Czyto Kucia Wólka czy Chicago,
      Amoże Londyn, a może Paryż.

      A potem odszedł, odszedł daleko
      Za siedem gór, siedem rzek
      Bo się obraził.
      Jednak o nim piosnka zostanie
      Czy chcecie wierzyć czy nie
      Piosnka o nim, nadętym Rycerzu
      Czy chcecie wierzyć czy nie
      Yeah:)

      • jutka1 Re: odsłona jeden 07.08.06, 09:36
        Yeah! :-)

        Nadety rycerz bladzac po Polandii i po swiecie na swej drodze napotyka Damy, do
        ktorych stosunek ma nadety i rycerski. Na przyklad:
        patrzac z wysokosci swego bialego rycerskiego konia na bialoglowe oswiadcza:
        poadorowalbym cie, ale nie mam czasu.
        Albo: Uwodzil bym cie, ale mi sie nie chce.
        :-)))
      • jutka1 odsłona xxIII 07.08.06, 23:52
        Nadety Rycerz w dowod milosci kupuje JEJ prezent.
        Wiertarke elektryczna.
        Yeah!
        :-)
    • pani-i-toto Re: odsłona xxl 07.08.06, 20:05
      jestem wierny, ufny. Yeah.
      I szukam prawdziwej miłości. Ale to nie Ty. Yeah.

      ;)
      • pani-i-toto Re: odsłona xxlI 07.08.06, 20:09
        Rycerz rzucił okrycie swe w kałuże by ONA mogła przejść suchą stopą. Po czem.
        Rachunej jej z pralni przysłał. Chemicznej. Yeah.
        • jutka1 Re: odsłona xxlI 07.08.06, 21:01
          Rycerz postanowil obrzucic swa Wybranke kwiatami, z milosci.
          Zrzucil na nia doniczke z kaktusem, bo byly na przecenie.
          Yeah!
          :-)))
      • jutka1 Re: odsłona xxl 07.08.06, 21:00
        Jestem wierny zonie. Your place or mine? Yeah! :-D
        • tortugo Re: odsłona xxl 07.08.06, 22:32
          czy to jest o:

          (a) abstrakcyjnym Rycerzu, czysto ars poetica?
          (b) konkretnym Rycerzu, czyli arse raritas?
          (c) koncentracie z wrazen zyciowych autorek, czyli o alegorycznym Rycerzu, co
          jakby mu podniesc przylbice to mogl sie ukazac jakikolwiek boguduchawinny facio?

          Just asking... ;)

          ~:O:=o
          • jutka1 Re: odsłona xxl 07.08.06, 23:07
            Fsyskie cy.
            Ament.
            ;-)))))
            • i.p.freely Re: odsłona xxl 07.08.06, 23:12
              :))))
            • a.polonia Re: odsłona xxl 07.08.06, 23:17
              no to mu sie dostalo, temu Rycerzyku :P
              • jutka1 Re: odsłona xxl 07.08.06, 23:20
                You ain't seen nothin' yet! :-)))

                To dopiero poczatek! :-))))
                • a.polonia Re: odsłona xxl 07.08.06, 23:34
                  Can't wait :)
                  cudne :)
    • pani-i-toto odsłona następna 07.08.06, 23:52
      Rycerz zmierzał z zamiarem wybawienia wybranej. Ale, tego. Jakby zabałaganił
      nieco. Komórka mu padła. Rów się na niego rzucił. Smok ją w końcu zeżarł, ale
      to nie Rycerza wina. Zresztą ona nie była go warta. A on wogle to nie lubiał
      jej schabowych. Mama robi lepsze.

      Yeah :)

      Co do mnie to chciałam zaznaczyć że jest to Rycerz czysto abstrakcyjny, bo
      takie coś to chyba się może przyśnić jedynie lub być wytworem wyobraźni.

      Wasza Stokrokta
      • pani-i-toto hep 07.08.06, 23:54
        tka. Stokrotka. Hepło mnie się z tego wszystkiego. Kan mnie zaraził.

        • jutka1 Odslona post-nastepna: Podroze 09.08.06, 08:52
          Nadety Rycerz pojechal na Krucjate.
          Wybranka czekala wiernie, oczy wyplakujac i wypatrujac powrotu swego Rycerza.
          Po paru latach Rycerz powrocil... padl Wybrance do kolan i jeknal:
          "Olaboga, ale sie postarzalas. Juz mi sie z toba nie chce, jade do mamusi na
          schabowego".
          Yeah!
          :-)))
          • jutka1 Re: Odslona post-nastepna: Podroze Czesc 2 14.08.06, 12:09
            Rycerz odwiedzil swoja Wybranke w drodze na kolejna krucjate. Po upojnej nocy
            wstal, dokonal ablucji, zasiadl za stolem i ryknal: "To co, bedzie to sniadanie
            czy nie bo musze jechac?"

            Yeah! :-D
            • pani-i-toto bifor&after yeah. 16.08.06, 14:25
              Ze dokonał ablucji po - to świadczy o nim dobrze, pytanie Pytonio tylko czy aby
              dokonał ich także przed?

              Wasza Stokrotka
              • jutka1 Re: bifor&after yeah. 16.08.06, 15:32
                Przed nie zdazyl, bo go chuc sparla.
                Yeah.
                :-)
                • pani-i-toto Re: bifor&after yeah. 16.08.06, 16:44
                  sparty został? Jednym słowem? Chuciom? No cóż...Dobre i to...
                  hehehehe

                  Wasza Stokrotka
                  • jutka1 Krotko i wezlowato 19.08.06, 09:41
                    Cos bym ci powiedzial...
                    ... ale ci nie powiem.

                    Yeah!
                    :-D
                    • pani-i-toto Yeah! 19.08.06, 13:04
                      a co się będzie rozgadywał? Kotlety mamusi wystygłyby. Hehehe. Nie widzem
                      inaczej.
                      • jutka1 Re: Yeah! 19.08.06, 23:43
                        Kotlety mamusi, albo i zurek zony, nie widzem inaczej ;-)))
      • jutka1 Re: odsłona następna 07.08.06, 23:59
        Nadety Rycerz podarowal JEJ flakon perfum, w dowod dozgonnej milosci.
        Poniewaz nie zna sie na perfumach, podkradl flakon kochance.
        Yeah :-)
      • jutka1 Re: odsłona następna 08.08.06, 10:03
        Innym zas razem Nedety Rycerz mial stanac w szranki o laskawe spojrzenie swej
        Lubej podczas dorocznego turnieju rycerskiego.
        Nie dojechal na turniej, bo cos mu wyskoczylo. Mecz jakis w TV czycus.
        Yeah!
        :-)
    • ozpol A gdzie Krolewna/Ksiezniczka/Panna na wiezy? 08.08.06, 12:59
      Mam nadzieje ze bedzie tez o Ksiezniczkach czekajacych na swojego Rycerza w
      bialym Mercedesie czy Spiacej Krolewniej czekajacej na calus czy krople lez
      budzaca ja albo Tredowata pozucona przez ...
      Jednostonna wersja moze skrecic watek w "zaulki" anty-rycerskie i dopiero
      bedzie..
      • tortugo Re: A gdzie Krolewna/Ksiezniczka/Panna na wiezy? 08.08.06, 17:14
        Oz, ty zaloz watek o ksiezniczkach. A ten tutaj jest swietny, Ksiezniczki nasze
        kochane :)

        ~:O:=o
      • pani-i-toto Rycerz , cd. 09.08.06, 11:11
        Rycerz nadęty zaprosił wybrankę na kolację przy świecach w super knajpie. Z
        winem dobrego rocznika i wogle.
        Tylko jakoś, ehem, portfela zapomniał okazało się. Ale nie będziemy przecież
        drobiazgowi.

        • maria421 Kod rycerza 14.08.06, 13:24
          xxI = iks iks el
          xxII = iks iks el el

          Do czego to sie odnosi wie tylko Dan Brown
          • jutka1 Re: Kod rycerza 15.08.06, 23:25
            Mario, boje sie myslec, do czego to sie moze odnosic...
            Mnie sie wszystko jednoznacznie kojarzy :-)
            • bella-donna Re: Kod rycerza 16.08.06, 02:23
              kocha...nie kocha,
              kocha...nie kocha...
              posluchac mozna...

              Ps. mariepozdrawiam
              • pani-i-toto Re: Kod rycerza 16.08.06, 14:28
                ale kocha, kocha....
                to tylko taki koncentrat skomasowany w pigułce zachowań - stanowących w sumie
                promil - i dlatego znamiennych :)

                Wasza Stokrotka
    • pani-i-toto część dywagacyjno naukowa 19.08.06, 13:03
      po części dowodowo anegdotycznej chciałabym zapodac część naukowo dywagacyjną,
      czyli czemu jest ON, Rycerz, jaki jest? Bo jaki jest to każdy widzi, no i nie
      jest to, ehem, chwalebne ani nie jest to też szczyt naszych babskich marzen.

      Więc proszę Panie i tysz oczywiście Panowie o przyczynek do przyczynku, czyli
      czemuż on taki jest?

      Wasza Stokrotka
      • ewa553 to oczywiste: 19.08.06, 13:13
        mial przeciez trudne dziecinstwo! Mama schabowe ubijala mu na glowie (z braku
        pienka, ktory zostal zabrany przez kata w celu dokonania egzekucji na
        niewiernym tatusku)
        • pani-i-toto interesujący punkt widzenia 19.08.06, 13:38
          a więc jest to wina mamy. Czyli same jesteśmy sobie winne, ewciu dear? No bo
          mama nie była przecież kosmitką. Cudzoziemką też nie, bo jak ogłoszono wszem i
          w obec nawet w tv - nikt prócz polskich kobit nie weźmie sobie na głowę chłopa
          Polaka.

          Wasza Stokrotka
          • ewa553 alez skadze, Stokrotko! 19.08.06, 13:47
            przeciez gdyby rycerz-ojciec byl wierny, kat nie musialby mu scinac glowy na
            pienku od schabowych, a wiec rozumiesz chyba ze poraz kolejny zostalo
            udowodnione, ze wszystkiemu winne jest chlopstwo!
    • jutka1 Rycerz poligamista :-))) 01.09.06, 16:48
      Wprawdzie sypiam z ta druga Dama, Wybranko Wielbiona, bo konwenans tak nakazuje,
      ale z musu. I zawsze mysle wtedy o tobie.

      Yeah!!!

      :-)))
      • kan_z_oz Re: Rycerz poligamista :-))) 02.09.06, 11:49
        Dlaczego Rycerz taki jest?
        No, a jaki niby ma byc Rycerz? Ma jezdzic na koniu i brac udzial w turniejach
        Rycerskich?
        Po pierwsze; kon jest pod ochrona, wiec Rycerzowi zostaje samochod a temu mniej
        zaradnemu tramwaj.
        Po drugie; turniejow NIET. Wiec Rycerz szleje gdzie moze, z innymi Rycerzami. A
        moga niewiele.
        W podsumowaniu; Rycerz jest Rycerz, ino konia brak. Honor natomiast poszedl w
        zastaw pod placenie czynszu za mieszkanie i skladki na snajpera, ktory
        przyjmuje zaplate w ratach za ukrocenie odwiedzin tesciowej.

        Kan
        • jutka1 Hehehehehehehehe.... :-)))))))) ntxt 02.09.06, 12:05

      • ozpol Re: Rycerz poligamista :-))) A Dama to kto?? 02.09.06, 14:04
        A dlaczego Wybranka Wielbiona spi z Ryczerzem, ktory ma inna Dame te z "musu"?
        Czy Wybranka Wielbiona takze z musu spi z Rycerzem bo tak konwenans
        Damsko-Rycerski nakazuje?
        Rycerz jest poto zeby zdobywac ..zamki i branki a sukses zdobyczy zalezy od
        obrony zamku czy branki ...i jak to jest, czyja to winna???

        jutka1 napisała:

        > Wprawdzie sypiam z ta druga Dama, Wybranko Wielbiona, bo konwenans tak nakazuje
        > ,
        > ale z musu. I zawsze mysle wtedy o tobie.
        >
        > Yeah!!!
        >
        > :-)))
        >
        • jutka1 Re: Rycerz poligamista :-))) A Dama to kto?? 02.09.06, 14:43
          Musze pomyslec, ale wydaje mi sie, ze Wybranka Wielbiona go kocha. Czycus.

          A moze to konwenans i kazdy spi z kazdym myslac o kims innym???

          Hmmm. Musze to przemyslec. ;-))))))
    • ertes Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 16:31
      I co dalej? Gdziescie paniusiu znikneli?
      Ballada jakby w polowie urwana.
      • jutka1 Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 16:50
        Stokrotka je sniadanie u Tiffany'ego czyli jest w podrozy. :-)))
        Czekam az wroci, zeby sie skonsultowac, bo tu sie dylemat pojawil ws. bzykania i
        myslenia o kims innym. ;-))))))
        • ertes Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 17:33
          Wow!
          Chyba czas zmienic partnera/ke.
          • jutka1 Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 17:40
            Ertesie, dylemat sie pojawil w niniejszym watku, wiec jako wspolautorka musze
            sie skonsultowac :-)))

            Dylemat jest czysto teoretyczny :-))))))
            • ertes Re: Ballada o nadętym Rycerzu 07.09.06, 18:00
              Trzeba zapytac wiec naszego nieszczesliwca ktory przezywa od kilku lat kryzys
              wieku, kryzys tozsamosci itp. Moze bedzie wiedzial. ;)
            • pani-i-toto dydlemat 14.09.06, 14:00
              dlaczego sypia?
              Tu może przyda się przypowiastka o pięknej Królewnie i głupawym zalotniku Jasiu.
              Onże, ów Jaś przybliżywszy do Królewny zadał jej takie oto pytanie "a czemu
              Królewno taka czerwona jesteś?"
              Na to otrzymał od Królewny odpowiedź:
              BO OGNIEŃ W DUPIE MOM.

              To wiele tłumaczy dziewczynki i chłopcy n'est pas?

              Wasza Stokrotka
              • jutka1 Re: dydlemat 14.09.06, 19:38
                Stokrotko, dydlemat byl w temacie: dlaczego Rycerz mowi wybrance ze sypia z
                tamta ale to sie nie liczy bo mysli tylko o wybrance.
                Dalsze dydlematy to juz pochodna :-)))
                • pani-i-toto Re: dydlemat 14.09.06, 20:15
                  dlaczego mówi? A to jeszcze prostsze. Bo cierpi na straszną przypadłość,
                  mianowicie gęba mu sama gada. Co popadnie trzy po trzy para bara :) Zapanować
                  nad tym nijak się nie da.

                  Wasza Stokrotka
                  • jutka1 Re: dydlemat 14.09.06, 20:35
                    No i mamy odpowiedz. Rycerz samogadaj.
                    Yeah.
                    :-)
                    • tortugo Re: dydlemat 14.09.06, 21:47
                      a mie sie zdaje, ze on tak bunczucznie potrzasa grzywo, rattling his saber -
                      czyli, ze on sie chwali i zaimponowac probuje :)

                      Rapunzel
                      • jutka1 Re: dydlemat 15.09.06, 11:00
                        tortugo napisał:

                        > a mie sie zdaje, ze on tak bunczucznie potrzasa grzywo, rattling his saber -
                        > czyli, ze on sie chwali i zaimponowac probuje :)
                        >
                        > Rapunzel
                        ***********
                        Myslisz? ...
                        Twoja teoria wcale nie przeczy diagnozie Rycerza-samogadaja, w sumie. :-)

                        Co to jest "rapunzel"?
                        :-)
                        • tortugo Re: dydlemat 15.09.06, 16:48
                          nie co, a kto :)

                          taka co siedzi w wiezy i wierzy, a wlosy jej rosno do ziemi.

                          Takze, od wczoraj, moj nowy nom de plume ;)

                          ~:O:=o
                        • pani-i-toto Re: dydlemat 15.09.06, 17:38
                          to znaczy to się samo mu robi, szał trzęsących grzyw uprzęży oraz ciała. Bo on,
                          Rycerz Nabzdyczony ma ważniejsze sprawy na głowie. Upadek obyczajności,
                          przydrośne kupy psie, mundurki szkolne i ogólnie wsztrzymywanie całym sobą
                          nadciągającej appokalipsy.
                          Muszę jednak ja, Wasza Stokrotka, stwierdzić co następuje. A następuje
                          gwałtowny rozziew między tym co publiczne i oficjalnie (paranoja, nierząd i
                          rigor mortis) a co powiedzmy normalne, ludzkie, uliczne i prywatne. I
                          obserwację tę wyłuszczę za chwilę, bo teraz wzorem Pytona, jeśli można
                          odszeleszczę się do ogródka łapać słoneczne promienie. Apropos. Przed chwilą
                          zza filiżanki z kawą wyskoczył mi zielony pasikonik. I to jest w moim
                          stokrotkowym świecie wydarzenie donośne w znaczenia, skutki, przyczyny i mocno
                          symboliczne.

                          Wasza Stokrotka
                          • tortugo Re: dydlemat 15.09.06, 17:56
                            aaa, zaczyna mi sie zarysowywac krztalt rycerza. Niespodzianka! On jest...
                            niski!!! I jakis taki... polowiczny, jakby niekompletny. Zakompleksiony moze?
                            Moze. Ale on o tym nie wie... A lusterko mu nie powie, oj nie, ono tez
                            zakompleksione :(

                            Onward, Christian soldier!

                            ~:O:=o

                            • pani-i-toto Re: dydlemat 15.09.06, 18:08
                              no weź tort'a'go go. To tamto to nie jest rycerz ani nawet pół to jest postać
                              ze zbiorowego koszmarnego snu która się rozmnożyła przez mitozę. Mitoza jednak
                              przebiegła nieprawidłowo i jedna z postaci nie posiada gonad! Stanowi to
                              głęboko skrywaną tajemnicę poliszynela która nie ma szans wyjść na jaw ani
                              tymbardziej wysunąć na czoło.
                              Chciałam Ci zwrócić uwagę iż bajka o tej z warkoczem na wieży jest dobitnie
                              niedorzeczna. Bo rozumiem że ona ten warkocz zapuszcza aby on mógł wejść i ją
                              uwolnić. No więc jeśli się można uwolnić od środka, to czemu sama tego nie
                              zrobi i po prostu sobie nie pójdzie w kibinimater?
                              Więc pewnie chodzi jej o co innego, mianowicie o szybki numerek, czyli wszedł i
                              wyszedł, po warkoczu oczywiście. Lub też może ma on wejść i razem tam z nią w
                              tym zamknięciu siedzieć. W filmie Woody'ego Allena taką karę stosowali rodzice
                              protagonisty - za karę zamykali go w komórce, a jak chcieli go ukarać srodze to
                              zamykali się tam razem z nim.


                              Wasza Stokrotka
                              • tortugo Re: dydlemat 15.09.06, 19:17
                                podoba mi sie tort-a-go-go, veri seksi :)

                                Ja zapomnialem, ze nasz (a co) rycerz to postac mistyczna i go za bardzo
                                ucielesnilem, ze sie tak wyraze. Ale nie mozesz mnie winic za ten odruch, jeno
                                richtig jebnac w skorupe cobym sie ocknal.

                                Co do bajki o Rapunzel, to ostrzegam, ze robi sie tu dnoga od watku
                                zasadniczego! I choc pozornie niedorzeczna, jest tu pewien subtelny element
                                przynaleznosci, szukac go jeno troche przed podpisem ;) Ale jak juz. Ona jest
                                bialoglowa starej daty, nie ma sily aby sama po tym warkoczu zejsc z wiezy,
                                inaczej fruwalaby do wsi co noc na gratuitous sex. A tak, zapuszcza i wierzy
                                (bo co jej pozostalo). Spojrz na to jak na przeciwwage w konstrukci
                                dramatycznej;) Jej tam w koncu obojetnie kto sie wespnie, byle wybzykal ;)

                                A z komorek w filmach woody allena pamietam jeno orgazmotron, ale chyba nie o
                                tym mowisz skoro z rodzicami tam sie czasem przebywalo? ;)

                                ~:O:=o
    • jutka1 Pytanie poetyckie do Rycerza :-))) 16.09.06, 11:15
      Erna Rosenstein
      Śpiąca królewna

      Ona z miękkości płatków i woni,
      na samej granicy życia...

      Po co ją było budzić, rycerzu?
      Jej urodziny z pocałunku,
      a dalej będzie... z czego?

      Rozdarłeś różę.
      Wszedłeś do niej.
      Wydobyłeś z ukrycia.
      Cały dwór się poruszył.
      Coś z niczego powstało...
      Po co?

      Teraz płaczą róże płatkami.
      Nie mogą bronić jej dłużej.
      Pustka w gałęziach łopoce
      kolcami pełnymi krwi.

      Nie będzie już tego miejsca,
      choćbyś świat cały przemierzył,
      choćbyś z powrotem odkręcał
      noce i dni...

      Po co ją było budzić, rycerzu?
    • jutka1 Rycerz ciepniety przez Wybranke 19.11.06, 11:15
      W koncu wybranka sie wkurza i rzuca Rycerza.
      Rycerz podnosi hardo glowe, zaciska szczeki z wscieklosci, obraca sie na piecie,
      i na odchodnym rzuca:
      "Nie ma sprawy, i tak jestes dla mnie za stara, za brzydka, za glupia, a w ogole
      to masz zbyt wielka dupe, i nie jestes mnie warta".

      Kurtyna.
      Ejmen.

      :-))))))
      • tortugo Szmery na widowni / za kurtyna 22.11.06, 18:09
        > Kurtyna.
        > Ejmen.
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Na widowni szmery:
        Nie rozumiem, nie rozumiem zakonczenia. Dlaczego go rzucila? Czy to jakis chwyt
        dramatyczny?

        Za kurtyna:
        Ona szlocha...

        ;)
        ~:O:=o
        • jutka1 Re: Szmery na widowni / za kurtyna 22.11.06, 18:41
          PiEs.
          Za kurtyna......
          Ufffff
          (westchnienie ulgi)

          Toc nikt by tego nie zdzier-zyl, a Ty pytasz czemu ciepnela??
          :-)))))))
          • tortugo Re: Szmery na widowni / za kurtyna 22.11.06, 18:54
            jutka1 napisała:

            > PiEs.
            > Za kurtyna......
            > Ufffff
            > (westchnienie ulgi)
            >
            E-eeee... wyraznie ktos szlochal. Wozna moze? Albo kurtyzana, ta od opuszczania
            kurtyny. ;)

            > Toc nikt by tego nie zdzier-zyl, a Ty pytasz czemu ciepnela??
            > :-)))))))
            >
            No qrwa (nasluchalem sie Wrzutu), nie ja, a szmer na widowni!!!
            (ja jestem jeno reporterem)

            ~:O:=o
            • jutka1 Re: Szmery na widowni / za kurtyna 22.11.06, 18:57
              To pan Heniu szlochal, bo kiedys tez go ciepla, a on nie mial refleksu zeby to
              samo rzucic na odchodnym. :-)))
              Wrzut sie wpasowal idealnie :-)))
              "Chamstwa nie zniese" hehehehehe
    • luiza-w-ogrodzie Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 22.11.06, 23:43
      Po kilkunastu latach walk z wiatrakami, korzystnych finansowo wojen krzyzowych
      oraz uzywania innych wybranek wlasnych i cudzych, Rycerz w galowej zbroi swiezo
      wypucowanej, na posrebrzanym koniku szlachetnej rasy niedbale cwaluje po
      okolicy zamieszkalej przez rodzine i znajomych Wybranki gromko oznajmiajac w
      powietrze: "Moge ewentualnie wziac te Wybranke... jak mnie bardzo poprosi". Co
      ma na to powiedziec Wybranka? Usmiecha sie tajemniczo, skrywajac lico za
      szklanka mrozonego napoju niewatpliwie alkoholowego :o) Jaka bedzie jej
      odpowiedz, jaka?

      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 27.11.06, 15:14
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Po kilkunastu latach walk z wiatrakami, korzystnych finansowo wojen krzyzowych
        > oraz uzywania innych wybranek wlasnych i cudzych, Rycerz w galowej zbroi
        swiezo wypucowanej, na posrebrzanym koniku szlachetnej rasy niedbale cwaluje po
        > okolicy zamieszkalej przez rodzine i znajomych Wybranki gromko oznajmiajac w
        > powietrze: "Moge ewentualnie wziac te Wybranke... jak mnie bardzo poprosi". Co
        > ma na to powiedziec Wybranka? Usmiecha sie tajemniczo, skrywajac lico za
        > szklanka mrozonego napoju niewatpliwie alkoholowego :o) Jaka bedzie jej
        > odpowiedz, jaka?
        **************
        Wybranka go posle na pukiel, odrzucajac niedbale do tylu swe wypielegnowane wlosy.
        Why?
        'Cause!
        ;-))))

        PS. Rycerz i tak nie zrozumie dlaczego, inaczej nie bylby nadetym rycerzem ;-)))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 28.11.06, 01:45
          jutka1 napisała:

          > Wybranka go posle na pukiel, odrzucajac niedbale do tylu swe wypielegnowane
          wlo
          > sy.
          > Why?
          > 'Cause!
          > ;-))))
          >
          > PS. Rycerz i tak nie zrozumie dlaczego, inaczej nie bylby nadetym rycerzem ;-
          ))

          Wlasnie - totalnie niezrozumienie jak mysla inni plus przekonanie o byciu
          pepkiem swiata jest podstawa bytu Nadetego Rycerza.
          Ciekawe jak sie Nadety zachowuje po przekluciu zbroi? Flaczeje wypuszczajac
          powietrze psssssssssssssssssssssssssssssssssss?
          • jutka1 Re: Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 28.11.06, 09:56
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Ciekawe jak sie Nadety zachowuje po przekluciu zbroi? Flaczeje wypuszczajac
            > powietrze psssssssssssssssssssssssssssssssssss?
            ***********
            Chyba raczej rozpada sie na kawalki klonk klonk klonk klonk klonk :-))))
            • jutka1 Re: Rycerz Ciepnięty... po kilkunastu latach 28.11.06, 12:56
              A na koncu robi "trrrrrrrt" i "plonk".
              Koniec.
              Kurtyna.
              Poszedl na pukiel.
              :-))))
    • jutka1 Rycerz - Poeta 01.04.07, 18:03
      Marcin Świetlicki - Marnowanie

      - love in vain -
      (Robert Johnson)

      Rozpierdoliłaś mi wakacje.
      Na stacji stoję sam.
      Rozpierdoliłaś mi wakacje.
      Na stacji stoję sam.
      Być może miałaś jakieś racje.
      Lecz cała miłość na marne.
      Na marne.

      Kiedy pociąg wjeżdża na stację,
      pracownik kolejnictwa mi w oczy patrzy.
      Ma wyraz oczu taki jak ty.
      Lecz ty rozpierdoliłaś mi wakacje.
      Cała miłość na marne.
      Na marne.

      Jest tylko jedno światło dla mnie.
      Światło jest czerwone.
      Rozpierdoliłaś mi wakacje.
      Odjeżdżam w swoją stronę.
      I zanim znów się łudzić zacznę,
      wiem: cała miłość na marne.
      Miłość na marne.
      • jutka1 Rycerz Goscinny i Romantyczny 01.04.07, 18:07
        Marcin Świetlicki - Odciski (jedna z wielu wersji)

        Nno. Proszę sobie wyobrazić:
        druga połowa lat osiemdziesiątych.
        (Dlaczegóż by nie druga połowa lat osiemdziesiątych?
        Dlaczegóż by nie?)
        Miesiąc --

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka