25.01.07, 18:13
Wiec jem ja sobie wczoraj tzw. „chleb chlopski“ na lunch. Zuje spokojnie,
powoli i rownomiernie az tu nagle czuje, ze w mojej gebie cus jest
zdecydowanie nie tak. Cus chrobocze, sie rusza, zgrzyta i wywoluje uczucie
najwyzszego niepokoju. Troche mi zajelo, zanim sie zorientowalam, ze miast
gryzc chleb zebem gryze chleb z zebem szczatkami zeba.

Trzy czwarte mojej gornej prawej czworki tak po prostu sie wzielo i ulamalo.
Ot tak sobie i to po tym, jak miesiac temu bylam u dentysty i z ta czworka
(jak rowniez z jej plomba) wszystko niby bylo OK.

Zpanikowana totalnie (w koncu to moj pierwszy ulamany zab) zawinelam zab w
chusteczke i popedzilam do dentysty siejac panike i zadajac natychmiastowego
przyjecia. Cus mnie sie chyba z ucietym palcem, co go to trzeba od razu
przyszyc bo inaczej zdechnie, pomylilo. Moja pani dentystka w ogole nie
nadala wydazeniu odpowiedniej wagi, powiedziala, ze tej podprochnialej czesci
owej czworki nijak sie do niej przylepic nie da, ze te pozostale ruiny
niestety nie nadaja sie do restauracji i ze potrzebna jest.... korona!!!!! Na
dodatek nie przylepiona do tych ruin, tylko na tytanowym sztyfcie ktory to
zostanie wstawiony w korzen zeba po tym jak wyciagniety zostanie nerw, ktory
najpierw trzeba zatruc. Krotko mowiac zamiast neuronow, kosci i szkliwa
bedzie metal, cement i porcelana w gebie!

Matko Boska Czestochowska pomyslalam – niedawno bylo ze ostatnia spirala a
tera pierwszy sztuczny zab! Chcialam wlasnie wpasc w gleboka depresje z racji
starzenia sie, ale nie zdazylam, po pani dentystka mnie zapowiedziala, ze owa
sztucznosc w gebie kosztowala mnie bedzie 2'000 (na wszelki wypadek napisze
slownie d w a t y s i a c e ) frankow szwajcarskich, z ktorych to kasa
chorych nie pokrywa nic!!!¨

W pierwszym momencie doszlam do wniosku, ze po macicy i zebach teraz zaczyna
mi sie rzucac na sluch tudziez na percepcje, ale nie, uslyszalam i
zrozumialam calkiem dobrze i dokladnie. Usmiechnelam sie do pani dentyskti i
powiedzialam, ze w takim razie to ja biore ten moj zab i sobie die sie
zastanowic nad dalszym planem dzialania. A pani mi na to, zebym sie nie
zastanawiala za dlugo, bo jak ten zab z otwartym teraz korzeniem sie zapali
(a ponoc zrobi to jak amen w pacierzu w ciagu najblizszych tygodni) to trzeba
bedzie ten korzen usunac i nie bedzie juz mozna wlozyc w niego sztyfcika i
przykleic do niego cementem porcelanowego zeba, tylko trzeba bedzie wbijac
tytanowy gwozdz prosto do dziasla i przytwierdzac na nim porcelane, co
kosztowalo mnie bedzie znacznie czestsze mycie zebow (bo te tzw. Implantaty
sa ponoc b. wrazliwe) plus dodatkowe 2'000 8znow napisze slownie d w a t
y s i a c e ) frankow szwajcarskich, bo taki implantat z gwozdzikiem to
prosze panstwa kosztuje cztery. Na dodatek trzeba bedzie najpierw poczekac,
az dziaslo sie zagoi, czyli pare miesiecy usmiechac sie bez gornej prawej
czworki.

Stanelam jak wryta, potem odwrocilam sie na piecie, usiadlam na fotel,
rozwarlam jape i powiedzialam „truj pani ten korzen“.

Teraz mialam troche przerwy w pracy i sobie wyliczylam, ze 28 koron to 56'000
frankow szwajcarskich a 28 implantatow to 112'000 frankow szwajcarskich a
jedyna alternatywa jest sztuczna szczeka w szklaneczce. Dalszych konkluzji
boje sie chwilowo wyciagac.
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Trauma 25.01.07, 18:37
      Trzeba bylo kupic Wizzair bilecik do Krakowa za 50$.
      Pojsc do dentysty. Dac 300 euro i miec zloty zab albo raczej piekna korone do
      konca zycia polaczana ze zwiedzaniem Krakowa na ten przyklad.
      • ewa553 Re: Trauma 25.01.07, 18:43
        za te pieniadze, to by miala Ertesie zloty zomb z brelancikiem!
        • jan.kran Re: Trauma 25.01.07, 20:07
          Nie wiem na ile w wypadku Xurka jest możliwa błyskawiczna wycieczka do PL , poza
          tym trzeba mieć dentystę godnego zaufania.
          Jednak w Norwegii to jest norma i nie tylko wśród Polaków leczyć w zęby w PL.
          Za cenę jednego wstawienia zęba tu ma sie samolot tam i powrotem , dentystę i
          kieszonkowe:))
          Kran
    • ewa553 Re: Trauma 25.01.07, 18:42
      Po pierwsze: nie poprawiaj sobie samopoczucia nazywajac sztuczny zab koronkom.
      Koronka to co innego. To Twoje badziewie jest bardzo drogie, bo to dla takich
      jak Ty, co umieraja z rozpaczy przy stracie pierwszego ´zeba. Trzeba sie bylo
      przynajmniej dzien zastanowic, a nastepnie zazyczyc sobie mostek jednozabkowy.
      Jakby Ci go dobrze wlozyla, to nawet nie bylyby konieczne dwie koronki na
      sasiadujacych zebach. Moja znajoma ma taki zab od wielu, wielu lat i tylko raz
      go zgubila podczas plywania we Francji zreszta, ale jej dzielny maz nurkowal i
      znalazl zab na dnie jeziora i wstawiono go znowu. Autentyczne, choc brzmi
      niepowaznie. Sfrajerowalas sie Xurku, ale pocieszam sie ze odpiszesz to z
      podatku jako wydatek na firme. Uzasadnienie: firma by upadla, gdyby klienci sie
      dowiedzieli, ze masz mostek, a nie inplantat:))))
    • ewa553 Re: Trauma 25.01.07, 18:42
      IMplantat, natürlich.
      • xurek Re: Trauma 25.01.07, 20:09
        Basiu, poprawiac samopoczucie nazywajac costam jakostam? Przeca sama napisalam,
        z czego sie sklada i ze sztucznosc sama. Ale pani dentystka nazwala to „Krone“,
        wiec chyba to jednak koronka a nie sztuczny zab (moze sztucznym zebem nazywany
        jest ten implantant za 4 patole?). Moj sie pewnie dlatego nazywa koronka, bo
        polowa tego zeba jeszcze jest (nieco przesadzilam z tymi ¾, przelamal sie
        dokladnie na pol i ta polowa z plomba po prostu odleciala). Dla mnie jednak
        wszstko co jest porcelana na tytanowym drucie w mojej szczece to sztucznosc,
        nawet jezeli nasadzic ja na szczatki mojego szkliwa .

        PS: Basiu, sorry, ale zeba, ktory moglby mi wypasc i maz musialby go wylowic to
        ja zdecydowanie miec nie chce. Mysle, ze mogloby sie to odbic na jakosci
        naszego pozycia :)).Chyba jeszcze nie dojrzalam do takiego kroku , moze
        ewentualnie za jakies 20 lat, ale pytanie, czy maz bedzie wtedy jeszcze w
        stanie cokolwiek wylowic .

        Ertes – zloty zab? Ty to tak na serio? Zeba zlotego tez zdecydowanie miec nie
        che.

        Ja chce MOJ zab z powrotem! Buuuuuu :((.

        PS: za 50$ to z tad mozesz poleciec do Londynu, ale nie do Krakowa – tam to
        muszisz dodac z jakies 450 . Ale moze wciaz by jeszcze taniej wyszlo, jezeli te
        zeby na sztyftach kosztuja naprawde tylko 300. Chyba miast czytac fora zaczne
        googlowac o sztucznych zebach :).
        • ertes Re: Trauma 25.01.07, 20:15
          Xurek, moze ta Wasza Szwajcaria jest drozsza i tanie linie nie lataja albo co.
          Moja polowa leciala wiosna z Barcelony do Krakowa za cos kolo 40 euro.

          Z tego co slyszalem gdyz sam nie praktykuje to wiem ze POlacy ci ktorzy nie maja
          ubezpieczenia lub maja kiepskie w Kanadzie czy USA lataja do Polski na leczenie
          jako ze wychodzi duzo taniej nawet jak doliczyc bilet.

          Choc podejrzewam ze dla ciebie trauma to strata zeba a nie 2k euro ;)
        • blues28 Re: Trauma 25.01.07, 21:31
          Xurku, bardzo rzadko tu pisuje, ale dolaczam sie do wyrazów wspólczucia. Mysle,
          ze Ertes i Ewa dobrze radza. Sprawdz mozliwosci wstawienia zeba w Polsce.
          Watpliwa to pociecha, ale mój maz ma ten sam klopot, zlamala mu sie wlasnie
          górna czwórka i bedzie mial implant (nie koronke). Juz jest po operacji
          calkowitego usuniecia korzenia i teraz, po wygojeniu bedzie akcja wkrecania(?)
          implantu w szczeke. To rzeczywiscie bardzo dlugi i kosztowny proces. Nawet nie
          wiem ile, bo pokryje to ubezpieczenie.
          A póki co, chodzi z ubytkiem czyli miejscem na przemyt diamentów ;-)
        • a.polonia Re: leczenie zebow w Polsce... 25.01.07, 22:25
          voila!

          www.dentaltravelpoland.co.uk/introduction/
          • lucja7 Tylko Chiny 26.01.07, 11:35
            Do prawdziwego i glebszego leczenia zebow, wstawiania wszelkiego rodzaju protez
            i uzupelniania ubytkow, usuwania (reczne, bez narzedzi) zebow zbednych, polecam
            Chiny.
            Oprocz tego ma sie silne wrazenia turystyczne. Wspanialy urlop ;-)))
            • lucja7 Re: Tylko Chiny 26.01.07, 16:02
              W zasadzie chcialam napisac w poprzednim poscie co innego.
              Chcialam napisac o przyjemnym leczeniu zebow i o ciagle dbanie o nie, bez
              traumy i zeby jej przez to uniknac. Np chinska antytrauma.

              Skad Chiny? Wiem o tym bo jest to, od wielu juz lat, najpopularniejsza podroz w
              celu leczenia zebow, przynajmniej we Francji. Dowiedzialam sie o tym od mojego
              dentysty ktory zakladal mi korone ktora, okazalo sie, zostala wyprodukowana w
              Chinach, na odcisku ktory on mi zrobil 3 dni wczesniej! I wtedy wlasnie
              opowiedzial mi o "rozwinietej turystyce zebowej Francuzow".
              Oprocz kosztow wchodzi rowniez w gre chinskie "rzemioslo" zebowe, wysoko
              rozwiniete, o wielowiekowej kulturze.
              Trzeba wiedziec ze leczyli zeby, myli zeby i utrzymywali ich stan
              dlugowiecznosci gdy my, tutaj w Europie, "leczylismy" nasze siermiezne geby
              narzedziami kowalskimi: mlotkiem, obcegami i raszpla.

              Ach, ciagle ta kurewska kultura ;-)))
              • jutka1 Re: Tylko Chiny 28.01.07, 22:32
                Co to jest raszpla? :-)
    • maria421 Re: Trauma 27.01.07, 13:21
      Zeby sie starzeja. Zeby nie wiem jak dbac etc. i tak beda coraz bardziej zolte,
      stare. Zadne profesjonalne czyszczenia, ani hollywoodzkie wybielacze nie
      pomagaja. Pomaga tylko jedno - veneers. Czyli taka drobna operacja kosmetyczna
      zebow.
      • ewa553 Re: Trauma 27.01.07, 14:24
        z tym zolknieciem, to na szczescie przesadzilas. Nigdy nie mialam
        snieznobialych, jak z reklamy. Taka juz moja uroda:)))) ale zolte to one nigdy
        nie beda. Moze dlatego, ze nie pale?
    • aksiegowy Re: Trauma 27.01.07, 16:13
      no coz ten wiek tak ma - dostalem wczoraj wycene ok 4000 USD za implant,
      niestety ten polsrodek za 2000 ktory nosielm przez 3-4 lata sie rozwalil i nie
      ma juz mozliwosci jego naprawy.
      • kan_z_oz Re: Trauma 28.01.07, 09:57
        Xurek napisała; za 50$ to z tad mozesz poleciec do Londynu, ale nie do Krakowa –
        tam to muszisz dodac z jakies 450 . Ale moze wciaz by jeszcze taniej wyszlo,
        jezeli te zeby na sztyftach kosztuja naprawde tylko 300. Chyba miast czytac
        fora zaczne googlowac o sztucznych zebach :).

        ODP: Do tego należy dodać że zatruwanie korzenia trwa kilka tygodni. Jest to
        średnio 3-4 wizyty u dentysty. Później należy odczekać kilka miesięcy przed
        założeniem właściwej koronki w międzyczasie nosi się 'atrapę'.
        Nie ma wyjścia. Leczenie tylko na miejscu wchodzi w rachubę.
        Cena? Tyle kosztuje.

        Pozdrawiam
        Kan
        • lucja7 Trauma a Raszpla 29.01.07, 10:26
          Raszpla w moim slownictwie to narzedzie pracy ludzi obrabiajacych drewno. Jest
          to rodzaj pilnika o bardzo grubych zebach. Jak wiele nazw narzedzi, jest to
          chyba spolszczenie z niemieckiego (?).
          Ta raszpla?, mysle ze tak,
          Ta raszpel?, nie wiem,
          Ten raszpel?, tez nie wiem.

          Trauma ;-))
          • jan.kran Re: Trauma a Raszpla 29.01.07, 13:39
            www.slownik-online.pl/kopalinski/AFE7114579C9B90BC1256582001B56F0.php
            Ja optuję za formą TA raszpla.
            K:))
          • jutka1 Re: Trauma a Raszpla 29.01.07, 13:52
            Ja to dopiero mam traume - nie wiedzialam co to raszpla, i teraz mnie wyrzuca ze
            wsi... czycus. ;-)))
            • lucja7 Re: Trauma i Raszpla a Chiny 29.01.07, 14:06
              Ja o tych Chinach pisalam powaznie, lecz widze ze nikt tak tu tego nie odbiera.
              No coz, jak na zeby, to do Polski.....
              Ale przy okazji najblizszych waszych wizyt u dentystow, zapytajcie gdzie oni
              robia robic protezy: korony, mostki i inne implanty. Ciekawe gdzie jeszcze na
              zachodzie istnieja ateliers produkcji takich rzeczy.
              Tak z ciekawosci ;-)))
              • maria421 Re: Trauma i Raszpla a Chiny 02.02.07, 20:28
                lucja7 napisała:

                > Ja o tych Chinach pisalam powaznie, lecz widze ze nikt tak tu tego nie odbiera.
                >
                > No coz, jak na zeby, to do Polski.....
                > Ale przy okazji najblizszych waszych wizyt u dentystow, zapytajcie gdzie oni
                > robia robic protezy: korony, mostki i inne implanty. Ciekawe gdzie jeszcze na
                > zachodzie istnieja ateliers produkcji takich rzeczy.
                > Tak z ciekawosci ;-)))

                Jak podaje branzowa ksiazka telefoniczna, w Kassel (200 tys. mieszkancow) jest
                16 takich ateliers.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka