Dodaj do ulubionych

O pierdulach... - Odcinek 10

26.03.07, 13:33
Ze tez tyle tych pierdul wkolo, ze az na 10 odcinkow starczylo. Dziwny jest
teeen swiaaaaaaat.... ;-D

Glowna dzisiejsza pierdula to wiosna. Slonce. Ptaki. Te rzeczy.
Chyba polatam z sekatorem po ogrodzie.

Bocianow jeszcze nie ma. Lada dzien sie powinny pojawic.
:-)
Obserwuj wątek
    • lucja7 Bociany 26.03.07, 13:46
      Ja widzialam bociany w Marakeshu, kiedy tam bylam w pierwszych dniach lutego.
      Mnostwo ich latalo na tle niebieskiego nieba (ktorego tak naprawde nie ma, jak
      doszlismy na watku rozmow z bogiem) i na kazdym minarecie mialy gniazdo.
      Moge tez dodac ze spiew muezina ich nie wystraszal.
      :-)
      • jutka1 Re: Bociany 26.03.07, 13:57
        Bocian potrafi glosniej od muezina, choc skale dzwiekow ma bardziej ograniczona. :-D

        A propos pierdul, na obiad podgrzeje confit de canard (cuisses), przywiezione z
        Warszawy (z Carrefour czy Auchan). Tluszcz zachowam w lodowce, przyda sie do
        smazenia innych rzeczy. Kaczke zjem bynajmniej niepolitycznie i ze smakiem. ;-)))
    • luiza-w-ogrodzie Re: O pierdulach... - Odcinek 10 26.03.07, 18:50
      Slonce. Dopadlam kompa u kuzyna i watek Stokrotki mnie powalil.
      Ide pokontemplowac na ten temat, bo obecnie nie czuje sie na silach pisac.

      Luiza-w-Polsce
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 27.03.07, 08:55
        A w Warszawie wiosna jutro moherowymi beretami zakwitnie. Ojciecdyrektorrydzyk
        przyjeżdża i będzie wraz z Giertychem maszerował w sprawie obrony życia od-do.
        Aż się cieszę na te klimaty i już naładowałam baterie do aparatu, żeby mi nie
        daj Boże nie padł w trakcie fotografowania szalonej manify.
        • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 27.03.07, 09:52
          Chetnie te zdjecia obejrze, Fed., w ramach masochizmu. :-)

          Z pierdul to tylko to, ze jest wiosna.
          Troche porobie w ogrodzie, zalatwie pare spraw "w powiecie", poznym popoludniem
          spotkanie, wieczorem chyba tez "spotkanie omawiajace spotkanie". :-))) Na wsi
          tez takowe bywaja. ;-D

          Slonca zycze :-)
          • morsa Re: O pierdulach... - Odcinek 10 28.03.07, 02:11
            Czy groups.yahoo.com/group/poloniadwa/
            jeszcze egzystuje? Moze warto odkurzyc...
            • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 28.03.07, 08:50
              Egzystuje. Dzisiaj wyciagne odkurzacz. :-)))
            • maja92 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 05.04.07, 14:59
              morsa napisała:

              > Czy groups.yahoo.com/group/poloniadwa/
              > jeszcze egzystuje? Moze warto odkurzyc...

              %%%%%%%%%%%%%%%%

              A gdzie ten drugi z nogami Ertesa?
              • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 06.04.07, 10:21
                Z tamtego poszlismy, juz nie pamietam dlaczego. Chyba nas msn wkurzyl.

                Przez weekend odkurze, wloze nowe zdjecia.
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 31.03.07, 13:25
      Kocham naszego Premiera.

      wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4026907.html
      :-)))
      • lucja7 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 31.03.07, 13:54
        Lubisz bo jestes "pani" i masz przywilej?
        ;-)))
        • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 31.03.07, 14:28
          Bo Premier jest tytanem intelektu i dyplomacji, i Premierowi (sie w)staje.

          ;-))))))))
          • asia.sthm Re: O pierdulach... - Odcinek 10 31.03.07, 15:12
            A ja sie dziwie, ze on lubi wstawanie. Chlop wzrostu siedzacego psa powinien
            lubic sobie z gory popatrzec na bliznich.
            Co on je ze mu tak oczki lataja ?
            • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 31.03.07, 15:18
              Nie o wzrost chodzi Asiu, ale o "szaconek" (pis. zam.).
              Facet ma kompleksy i pusto we lbie, i sie nabuzowal jaki on teraz wazny jest.
              Buc bez klasy.
              Osoba z klasa nigdy by nikomu nie zwrocila w ten sposob uwagi.

              Kuniec analizy - niech mu zawsze (w)staje, byle z dala ode mnie ;-))))))))
              • asia.sthm Re: O pierdulach... - Odcinek 10 31.03.07, 15:44
                Klasy to sie tu nie doczekamy, ale slowo "rewaloryzacja" prawie mu sie udalo
                na czwartym razem. Zawzial sie i prosze:
                wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4026907.html
      • kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 31.03.07, 17:17
        kaczorek matolek niczym mnie chyba nie zaskoczy
        zara mnie siem przypomna jak sie z kumplami balangowalo i podawali ogien to siem
        mowilo "no wstan i przynajmiej udawaj ze masz dla mnie szaconek"
        hihihi
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 01.04.07, 11:23
      Piekny sloneczny dzien. Ma byc podobno 18 C. :-D
      Obiad u mamy, czesc popoludnia z siostra i siostrzencami, wieczor ze znajomymi.
      Prasa, ksiazka. Fajna niedziela.
      Takie tam pierduly... :-)
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 03.04.07, 08:28
      Rano na trawie byl szron. A wiec jednak z ta wiosna jeszcze tak nie do konca...

      Dzien w miare luzny, kilka spraw do zalatwienia, a poza tym ogrod.
      Milego dnia zycze. :-)
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 04.04.07, 10:47
      Glowna dzisiejsza pierdula to nawal malych pierdul do zalatwienia i nie do
      przelozenia na pozniej.
      Oraz zasadzenie wielkiego krzaka, ktory wczoraj mi przywiozl znajomy (obiecal
      ponad rok temu i nagle wczoraj pod wieczor dostarczyl). Czyli kopanie dziury w
      ziemi, dzwiganie, zakopywanie. Szkoda, ze nie ma tu Luizy. :-)

      Milego dnia i potyczek. :-)
      • fedorczyk4 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 04.04.07, 11:08
        W Wawie zimnawo, szronu nie ma, ale do upału daleko. Czeka mnie dystrybucja
        łososi i węgorzy ktore zjechały z nad morza i doprowadziły moje koty i psa do
        stanu transu. Wcale się nie dziwię jest tego z 50 kg.
      • luiza-w-ogrodzie Re: O pierdulach... - Odcinek 10 04.04.07, 11:12
        jutka1 napisała:

        > Glowna dzisiejsza pierdula to nawal malych pierdul do zalatwienia i nie do
        > przelozenia na pozniej.
        > Oraz zasadzenie wielkiego krzaka, ktory wczoraj mi przywiozl znajomy (obiecal
        > ponad rok temu i nagle wczoraj pod wieczor dostarczyl). Czyli kopanie dziury w
        > ziemi, dzwiganie, zakopywanie. Szkoda, ze nie ma tu Luizy. :-)

        Kochana, mam juz jeden ogrod pod Poznaniem do obrobienia, ale czego sie dla
        Ciebie nie robi... Przyjade wczesniej i jesli za duzo we mnie nie wlejesz to
        dam rade trzymac widly wlasciwym koncem w dol :oP

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Polsce
        .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 04.04.07, 11:20
          Potrzebna mi jestes dzisiaj, do sadzenia tego krzaczora. :-(

          Nawet ladny. Nazywa sie tawula norweska:
          www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=106
          • luiza-w-ogrodzie Re: O pierdulach... - Odcinek 10 05.04.07, 09:21
            Boj sie Boga, Jutyldo, obuplciowa rosline sadzisz??? Toc to niezgodne z natura
            i porzadkiem Bozym!
            • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 05.04.07, 09:34
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Boj sie Boga, Jutyldo, obuplciowa rosline sadzisz??? Toc to niezgodne z natura
              > i porzadkiem Bozym!
              *********
              A co ja jej pod spodnice zagladalam? ;-D
              Niech bedzie jaka jest, w moim ogrodzie bedzie jej dobrze. :-D
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 05.04.07, 09:17
      Slonce swieci, ptaki sie dra, Kota usiluje przebic szyby glowa i lapa, zeby je
      wszystkie natychmiast pozrec. Wydaje przy tym dzwieki podobne do szczekania psa,
      przesmieszny widok.
      Dzis jade z Rodzicielka do siostry-solenizantki na obiad, reszte czasu spedze "w
      domu i zagrodzie" pracujac i czytajac.
      Pierduly prowincjonalne i sloneczne. :-)
    • kielbie_we_lbie_30 Dni wielkanocne.. 06.04.07, 10:29
      Tu juz od dzis Wielkanoc i wolne 4 dni ktorych nie moge wykorzystac na rajzy ale
      za to spokoj, cisza i wypoczynek przed "Sabatem"...Zimno ale
      slonecznie...nastroj tez na gorce.
      Pogoda nam sie fajna szykuje dziouchy, jak na zamowienie. Jippiiee
      • jutka1 Re: Dni wielkanocne.. 06.04.07, 10:32
        Co to sa "rajzy"? :-)

        W poniedzialek ma byc u nas 20 C. :-)))
        Dzisiaj za to listopad. Bleee. Chyba napale w kominku. :-(
      • asia.sthm Re: Dni wielkanocne.. 06.04.07, 10:33
        no zimno ,ale skarpet nie zaloze ;)

        Wesolych jajek i wszystkiego dobrego Zycze.

        ide na 120-lecie do szwagra ;)
        • jutka1 Re: Dni wielkanocne.. 06.04.07, 14:08
          To szwagier taki z letka leciwy? ;-))))))))))
          • asia.sthm Re: Dni wielkanocne.. 07.04.07, 20:17
            jutka1 napisała:
            > To szwagier taki z letka leciwy? ;-))))))))))

            Zgadza sie ;) - do spolki z moja szwagierka i ich pierworodnym: 50+50+20
            Wczorajszy 12-godzinny fest obfitowal w wydarzenia godne wpisania w kroniki
            rodzinne. Zadne duperele ino powazna POWAGA ;)
    • jutka1 Swietlicki z zapytaniem 06.04.07, 16:39
      Marcin Świetlicki - Palenie

      Pytam: dlaczego niepalący
      wsiadają bez skrupułów do przedziałów
      dla palących? Czemu chcą dominować? Czemu
      są wiecznie urażeni?

      Mój mały przyjacielu, papierosie.
      Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
      Niszczmy się nawzajem, czule
      zobowiązani.

      Pytam: dlaczego niepalący
      nie doceniają naszej samotności,
      naszej niemądrej odwagi, naszego
      żaru, popiołu?
      • iwannabesedated Re: Swietlicki z zapytaniem 06.04.07, 21:50
        Dzisiaj byłam świadkiem sceny niezwykłej, mianowicie jak cały tramwaj spokojnie
        i solidarnie usadził rozwrzeszczanego agresywnego dziadka co najpierw wyzuł
        jakąś młodą kobietę z siedzenia a potem jej zaczął ubliżać.
        Agresywnym starcom zdecydowane nie.
        • jutka1 Re: Swietlicki z zapytaniem 06.04.07, 22:43
          Nasze stanowcze nie. Definitywnie.
    • ewa553 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 07.04.07, 08:34
      niech ktos napisze o takim wydarzeniu, kiedy to caly tramwaj powie zdecydowane
      nie bezczelnemu, ordynarnemu mlodemu czlowiekowi. Bo z doswiadczenia wiem, ze
      pasazerowie w takiej sytuacji klada ogon pod siebie i patrza uparcie przez
      okno. Usadzic dziadka to zaden bohaterski czyn. O!
      • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 07.04.07, 09:23
        Ewciu, jesli ktos bedzie swiadkiem takiego zdarzenia to pewnie opisze. Zdarzenie
        opisane przez Stokrotke mialo jako glownego bohatera starego faceta,
        ublizajacego ludziom. Usadzic go to moze zadne bohaterstwo, ale przyzwoitosc.
        Tak jak usadzenie kogos w srednim wieku za karygodne zachowanie.

        A ze agresywnych mlodzieniaszkow ludzie sie boja, to insza inszosc.
        • iwannabesedated Re: O pierdulach... - Odcinek 10 07.04.07, 19:37
          Generalnie rzadko spotykam agresywną młodzież. Młodzież jest zwykle spokojna,
          grzeczna, i życzliwa. Ludzie w średnim wieku zwykle zmęczeni wracają z pracy i
          nie w głowie im czepiać nikogo.
          Plagą są agresywni emeryci. Dlatego o tym piszę.
          • iwannabesedated plagi cd. 07.04.07, 19:44
            plagą też są, w Kraku, chamscy, zapijaczeni, wrzeszczący, rzygający i demolujący
            co popadnie turyści Brytyjscy.
            Brytyjskim chamom zdecydowane nie.
          • asia.sthm Re: O pierdulach... - Odcinek 10 07.04.07, 20:20
            iwannabesedated napisała:
            > Generalnie rzadko spotykam agresywną młodzież.

            Ja tez.
            Uwazam ze dzisiejsza mlodziez moze swiecic przykladem. Ot co.
            • kielbie_we_lbie_30 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 07.04.07, 22:02
              Fajni sa, oj fajni ;)

              a jak tam Twoj mlody w krakowie asiu?
              • asia.sthm Re: O pierdulach... - Odcinek 10 07.04.07, 22:18
                Przyjechal do domu na swieta z walizka kielbasy i Zubrowki.
                Krakowem zachwycony , szkola rowniez. Dziewiec egzaminow ma w czerwcu i mimo
                wszystko zachwycony ;)
                Ja zas bylam bardzo ciekawa jak odbierze Krakow po studiach w Bangkoku.
                Ciesze sie :))
                --
                o prostu, prosto z mostu....
                ;)
    • ewa553 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 08.04.07, 09:07
      u nas - i jak wiem z prasy i filmow- rowniez w Ameryce, mlodziez jest
      agresywna, strach sie bac. Oczywiscie nie wszyscy, jakis maly procent, ale to
      wystarczy.
      A ja pozdrawiam Was teraz slonecznie, swiatecznie i zaczynam pakowac wiktualia:
      zaprosilam psipsioly na brunch do ogrodu! Bedzie slicznie, mozecie pozazdroscic.
      Laka (uonka) pelna kwiatow, drzewka kwitna, ptaszki pitola, sielanka!
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 08.04.07, 09:39
      Wieje jak, za przeproszeniem, w kieleckiem na przystanku.
      Pochmurno, chlodno.
      Bocianow ciagle nie ma.
      Bleeee.

      W ramach rozweselenia, przeklejam z forum obok, Wielkanoc z perspektywy kurczaczka:
      www.tiutiaputia.com/swientasrenta.htm
      Milej niedzieli zycze. :-)
      • jutka1 Lany poniedzialek 09.04.07, 08:31
        Na wsi powazna sprawa, wiec trzeba uwazac. :-)
        Pogoda do bani - gdzie te 20 C, ktore obiecywali, he?

        Obejrzalam wczoraj "Jasminum" Jana Jakuba Kolskiego. Piekny film, polecam.

        Milego dnia :-)
        • ewa553 Re: Lany poniedzialek 09.04.07, 08:34
          kolejna polska tradycja, za ktora nie tesknie:))))
          A u nas dalej slonecznie, cieplo. Wczoraj siedzialysmy w ogrodzie 7 godzin.
          Na przemian jedzac, czytajac, plotkujac i opalajac sie. Niech zyje moja piekna,
          mannheimerska wiosna!
        • kielbie_we_lbie_30 Re: Lany poniedzialek 09.04.07, 10:32
          jutka1 napisała:

          > Na wsi powazna sprawa, wiec trzeba uwazac. :-)
          > Pogoda do bani - gdzie te 20 C, ktore obiecywali, he?

          Jak zawsze eskapade zaplanowalam bezblednie..od srody cieplo bedzie ;)
          • jutka1 Re: Lany poniedzialek 09.04.07, 10:53
            kielbie_we_lbie_30 napisała:

            > Jak zawsze eskapade zaplanowalam bezblednie..od srody cieplo bedzie ;)
            **********
            Nie wierze! ;-P
            • kielbie_we_lbie_30 Re: Lany poniedzialek 09.04.07, 11:20
              Mnie nie wierzysz?
              Jak mozesz siestro?
              • jutka1 Re: Lany poniedzialek 09.04.07, 11:53
                Nie wierze przepowiadaczom pogody. :-)
          • jutka1 Re: Lany poniedzialek -- PS 10.04.07, 09:26
            kielbie_we_lbie_30 napisała:

            > Jak zawsze eskapade zaplanowalam bezblednie..od srody cieplo bedzie ;)
            *********
            No nie wiem, Szfedziu. Za oknem szaro, buro, chlodno, i wyglada tak, jakby
            zbieralo sie na deszcz. Zobaczymy jutro.
    • ewa553 i jeszcze cos: 09.04.07, 08:35
      obejrzalam w sobote "Plac Zbawiciela". Wstrzasajaco zwyczajny film. Jestem pod
      wrazeniem.
      • jutka1 Re: i jeszcze cos: 09.04.07, 10:47
        "Plac Z." jest na samej gorze mojej listy.

        A ja wczoraj obejrzalam "Jasminum" Jana Jakuba Kolskiego. Piekny film. Polecam. :-)
    • jutka1 Pierduly post-wielkanocne 09.04.07, 22:51
      Nie obzarlam sie.
      Odpoczelam.
      Zaliczylam dlugi spacer.
      Pogadalam ze znajomymi.
      Przeczytalam prase i prawie skonczylam ksiazke.
      Obejrzalam dobry film.
      Uporzadkowalam papiery i biurko.
      Pomyslalam i pogapilam sie na swiat.

      Moglo byc o wieeeele gorzej. :-D
    • roseanne gnioty wielkanocne 10.04.07, 20:51
      w 2/3 rozdane lub zamrozone, jakby ktos nas chcial ewentualnie odwiedzic przy
      kawce, te sprawy
      zoladek rozepchany na maksa
      sniezek co to byl pruszyl kilka razy w tak zwanym miedzyczasie zmrozil okoliczne
      maglolie i zabil mi dopiero co kielkujace miniaturowe cynie z skrzynkach, buuu
      za zimno jak na moj gust sie porobilo
      • jutka1 Re: gnioty wielkanocne 11.04.07, 08:45
        Masz szczescie, ze nie lubie slodyczy i ciast. ;-)

        A moze cos z miesiwa Wam zostalo? :-D
        • roseanne Re: gnioty wielkanocne 11.04.07, 13:36
          alez oczywiscie:
          lopatka wp ze sliwkami
          rolada z kurczaka
          biala kielbasa -recznie robiona
          • jutka1 Re: gnioty wielkanocne 11.04.07, 15:00
            Oj. Slinka cieknie..........
            Ide do ogrodu, inaczej oproznie lodowke :-)))))
    • kielbie_we_lbie_30 Slonce swieci...cieplo bedzie ;) 11.04.07, 08:03
      Za pol godzine na lotnisko a ja tu jeszcze nie spakowana
      no to pa i do zobaczenia w piatek dziewuchy ;)
    • roseanne marzy mi sie 12.04.07, 16:47
      kawka na trawie, no dobra, nawet na tarasie by mogla byc
      wsrod swiergotu tych pierzastych

      jak narazie nie zapowiada sie przynjamniej do konca nstepnego tygodnia :(
      • jutka1 Re: marzy mi sie 12.04.07, 17:20
        Rose, bardzo Cie prosze nie czytaj wpisow Luizy, Stokrotki i Szfedki - do niedzieli.
        Bo sie zdolujesz reportazami z mojego ogrodu... :-(
        :-))))
        • ewa553 Re: marzy mi sie 12.04.07, 18:25
          ja na tarasie w ogrodzie pilam dzis soczki i sluchalam tych pierztastych. Rany,
          ale robily halas! Mamy od paru dni 22-stopniowe upaly, wszystki kwitnie i
          pachnie. Zabki w oczku szaleja, chyba mnie polubily, juz nie uciekaja jak sie
          zblizam.
    • roseanne ha! doczekalam sie 14.04.07, 17:31
      na zewnatrz cisza przed burza, znaczy zapowiadaja zlamanie pogody i deszcze znow
      i zimno
      ale dzis jakies 10 na plusie i sloneczko
      posadzilysmy bratki do skrzynek i odbyla sie kawka z pierzastymi - ale milo
    • jutka1 Sobota na Wiejskim :-)))))) 15.04.07, 01:44
      A bylo to tak.
      Wstalysmy kole dziesiatej-jedenastej. Sniadanie w ogrodzie.
      Luiza pojechala kolo pierwszej.
      My dalej w ogrodzie.
      Kolo 14:30 zapodalam lunch. Losos w koprze (przywieziony przez Szfedke,
      skropiony obficie cytryna), i salata: rukola, pomidory koktajlowe, swieza
      bazylia, mozarella, smazony czosnek.

      Potem lezalysmy na trawie, drzemiac lub leniwie wymieniajac poglady.

      Potem byl kurczak po tajsku.

      Potem gadanie przy kominku.

      I juz. :-))))))))))))
      • jutka1 Re: Sobota na Wiejskim :-)))))) 15.04.07, 12:05
        Znowu piekny, sloneczny dzien. Koguty pieja, bocian klak klak klak, Szfedka i
        Stokrotka pojechaly. Swinie. ;-D

        Ide kultywowac piegi na tarasie, uzbrojona w Wysokie Obcasy i 5 tomikow
        Swietlickiego - prezent od Luizy (za ktory po raz enty klaniam sie do stop i
        caluje ziemie, po ktorej stapa :-))))))

        Milej niedzieli wsiem. :-D
        • lucja7 Re: Sobota na Wiejskim :-)))))) 15.04.07, 13:42
          Zrobilyscie sobie przyjemna sjeste ;-)
          • kan_z_oz sydnejska jesień 16.04.07, 03:34
            Temperatura 26 plus. Jak tu nie lubić jesieni?
            Dojrzewają mandarynki i lemonki. Kwitną strelicje i eukliptusy.

            Kan
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 18.04.07, 23:32
      Plawilam sie wczoraj i przedwczoraj w odpoczywaniu.
      Dzis zalatwilam przeglad samochodu, wymiane opon, zalegla korespondencje,
      ostatnie pociagniecia dlugopisem przy wypelnianiu podatkow.
      Jutro operacja kotki.
      W przyszlym tygodniu przywioza jej kolege.
      Takie tam pierduly zycia codziennego. :-)
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 25.04.07, 08:54
      Jest piekny sloneczny dzien.
      Czas za prace ogrodowe sie powaznie zabrac.
      I posiedziec na sloncu.
      Fajno jest.
      :-)
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 05.05.07, 09:22
      Za oknem slonce. Ma się pozniej zachmurzyz, ale podobno u nas akurat nie bedzie
      deszczu. No i dobrze, zdaze zrobic pare rzeczy w ogrodzie. Na przyklad przelozyc
      widlami "na lewa strone" trawe skoszona wczoraj, zeby przeschla i latwiej sie
      palila. (niech Luiza tylko nie zaczyna znowu o komposcie ;-))))))
      I reszte kory rozrzuce, gdzie trzeba.
      Po poludniu/wieczorem przyjedzie zaprzyjazniona para na ognisko.

      W TV trabili, ze w tym roku nie bedzie czeresni i wisni, bo pomarzly. A gie
      prawa. U nas nie pomarzly, i wyglada na to, ze bedzie ich sporo.

      Koniec wiejskich pierdul.

      Milego dnia zycze. :-)))
      • ewa553 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 05.05.07, 13:32
        a u mnie rozkwitly pierwsze, przepiekne piwonie. Mam ich trzy spore krzaki,
        wiec paczkow - takich krotko przed "wybuchem" sa setki. Wiosna jest piekna.
    • jutka1 Re: O pierdulach... - Odcinek 10 06.05.07, 19:47
      Pada deszcz. Dobrze dla ogrodu.
      Pozdrawiam :-)
    • luiza-w-ogrodzie Z pierdul zrobil sie watek ogrodowy, he he 07.05.07, 01:18
      Z pierdul zrobil sie watek ogrodowy. Spoko, nie bede gadac o komposcie (chociaz
      wczoraj zrobilam go dwa worki). Nie bede o niczym gadac, bo nie mam czasu.
      Kolezanke zwolnili, robie dwa etaty zanim sie zreorganizuje.
      Dzien dobry wszystkim i zegnam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • ewa553 zaintrygowalas mnie Luizo. 07.05.07, 08:34
        chyba u Was wszystko stoi na glowie. Zrobilas dwa worki kompostu? Moze
        nazbieralas materialu na kompost. Wiesz, u nas w Starej Europie, nawet w
        szybkim kompostniku zrobienie kompostu trwa conajmniej rok. Opowiedz wiec
        prosze jak sie to u Was robi.
        • jutka1 Re: zaintrygowalas mnie Luizo. 07.05.07, 08:59
          U nas to trwa rok, bo Australia wszystko podziemnie wysysa. Dlatego u nich
          szast-prast i gotowe. ;-)))
        • kielbie_we_lbie_30 Re: zaintrygowalas mnie Luizo. 07.05.07, 09:28
          No niezupelnie tak jest ewus, gdyz wszystko zalezy od tego z czego kompost
          robisz i jak. Mozesz zrobisz i w 3 miesiace...
          • ewa553 Re: zaintrygowalas mnie Luizo. 07.05.07, 10:07
            masz racje szfedziu, ale nie przez jeden dzien. Chyba ze Jutencja ma racje:))))
            Ale powaznie: Luiza pozwolila sobie z pewnoscia na skrot myslowy. chodzi o
            zebranie "materialu" na kompost, nespa?
            A propos nespa: czy to dobrze czy zle, jak wypadly wybory we Francji? Co wiecie
            na ten temat?
            • fedorczyk4 Wybory francuskie 07.05.07, 10:38
              Z punktu widzenia mojego le Meza dobrze sie stalo, bo program Sarkozego jest w
              wielu punktach przekonywujacy, a co z tego wyjdzie przyszlosc pokaze, bo o tym
              jak sie maja programy i obietnice przed do tego co po, to wiadomo nie od
              dzisiaj. Ja w sumie tez bardziej bylam przekonana do niego niz do Segolene
              Royal pomimo ze jestem zdeklarowana feministka i sam fakt ze dotarla tak wysoko
              mimo utrudnien ze strony wlasnych kolegow partyjnych napelnil mnie podziwiem
              dla niej.
              • fedorczyk4 PS. w sprawie kompostu 07.05.07, 10:39
                z dokonanym wyborem jak z kompostem, musi sie odlezec:-)
                • lucja7 Re: PS. w sprawie kompostu 07.05.07, 11:44
                  O wyborach moznaby pisac wiele i dlugo.

                  Ale pewne jest ze ma miejsce nawrot do zainteresowanie polityka (86% !!
                  glosujacych), ze jest definitywny koniec Front National, ze jest nowa generacja
                  politykow, inny sposob mowienia o polityce: prosty i blizszy ludziom.
                  Odnosi sie wrazenie ze ludzie nareszcie rozumieli o czym politycy mowili.

                  Wszystko to czyni ze ludzie sa zadowoleni, niezaleznie od rezultatu i mowia o
                  ciekawych demokratycznych debatach (dla ilustracji reakcje zwolennikow
                  Ségolène, kiedy to po ogloszeniu rezultatu moznaby sadzic ze to ona wygrala).
                  Nie mowiac juz o checi stworzenia fundamentow dla zalozenia Unii
                  Srodziemnomorskiej ktora jest droga Francuzom od juz dlugich, dlugich lat, no i
                  ruszenia znow Unii Europejskiej.

                  Naleze do tych ktorzy uwazaja te wybory prezydenckie za najciekawsze od
                  poczatku istnienia 5ej republiki (czyli od 1958).

                  Wiele perspektyw, wiele zmian, ale pewno gazety pisza o tym wszystkim obficie.
                  Bardzo ciekawy okres w zyciu tego kraju i mysle ze nie tylko tego kraju.

                  :-)
                  • jutka1 Re: PS. w sprawie kompostu 07.05.07, 13:30
                    Merci, Lulu.
                    :-)
            • luiza-w-ogrodzie Re: zaintrygowalas mnie Luizo. 08.05.07, 02:10
              ewa553 napisała:

              > masz racje szfedziu, ale nie przez jeden dzien. Chyba ze Jutencja ma
              racje:))))
              > Ale powaznie: Luiza pozwolila sobie z pewnoscia na skrot myslowy. chodzi o
              > zebranie "materialu" na kompost, nespa?

              No, prawie trafilas, Szwedziu. Oczywiscie, Ewa ma zupelna racje co do moich
              skrotow myslowych :oP
              Kompost lisciowy (pokruszone suche liscie platana, skropione woda, z dodatkiem
              granulowanych kurzych [biip], ciasno ubite w podziurawionych czarnych
              plastikowych workach) robi sie przez okolo trzy miesiace. Worki polozylam na
              blaszanym dachy szopki z narzedziami, beda sie grzaly w sloncu a produkt
              koncowy wykorzystam gdy bede zakladac grzadki warzywne.

              Ide sprawdzic gdzie mnie nie ma
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
              Australia-uzyteczne linki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka