blues28 30.07.07, 21:10 Mial 89 lat. Pamietam "Jajo weza", "Sonate jesienna", "Tam gdzie rosna poziomki"... Jego filmy wydawaly mi sie zbyt mroczne, ale... odszedl kolejny z wiekich:( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia.sthm Re: Zmarl Ingmar Bergman 30.07.07, 21:23 Smutno. Na tej wyspie spokojnie sobie odszedl w dalszy ciag . gotland.snf.se/bilder%20p%8C%20kalkbrott/ahr%201.jpg a kto go chce w wianku zobaczyc to prosze: blogg.urr.nu/faro-och-bergman Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zmarl Ingmar Bergman 30.07.07, 21:53 Podali w radio, w robocie. "Fanny i Alexander" byl jednym z garsci filmow mej (wczesnej:) mlodosci. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 09:02 Nie przepadam za jego filmami, jak dla mnie zbyt chmurne i depresyjne. Ale smutno, ze nastepna ikona mlodosci odeszla. Juz sie chyba zaczne przyzwyczajac. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 00:46 blues28 napisała: > Mial 89 lat. > Pamietam "Jajo weza", "Sonate jesienna", "Tam gdzie rosna poziomki"... > Jego filmy wydawaly mi sie zbyt mroczne, ale... odszedl kolejny z wiekich:( Jajo węża to jego? A to oglądałem przynajmniej jeden film. Siekiera cholerna i strata cennych dwóch godzin z życia. Do Kabaretu nawet się nie umywał. Czy poziomki to ten film gdzie młoda dziewczyna z młodym chłopakiem uciekli w las i żyli sobie w łódce? Już nawet nie pamiętam zakończenia. Wiem tylko że dziewczynie nie smakowały grzyby i to była jedyna nauka z tego filmu - grzyby jeszcze nikogo nie nasyciły. O, sprawdziłem w IMDB i to nie ten film. Te poziomki to o jakimś profesorze. To dobrze że nie oglądałem. Tak czy inaczej pamiętam że unikałem jego filmów. Pieniądze wolałem wydać na inne przyjemności albo ewentualnie inne filmy. Szkoda mi było marnować te dwie godziny na zanudzenie się na śmierć. A to że ludzie umierają, to wiadomo od milionów lat. Żadna tajemnica. Odpowiedz Link
ertes Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 03:11 Dokladnie mam takie samo zdanie jak ty. Jego filmy to strata czasu. Pewnie zdecydowana wiekszosc i tak nic z nich rozumiala a ze nie rozumiala to lepiej stwierdzic ze "wielki", tak na wszelki wypadek. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 10:04 ertes napisał: > Dokladnie mam takie samo zdanie jak ty. > Jego filmy to strata czasu. Pewnie zdecydowana wiekszosc i tak nic z nich > rozumiala a ze nie rozumiala to lepiej stwierdzic ze "wielki", tak na wszelki > wypadek. U nas na wydziale były takie panienki co to koniecznie chciały uchodzić za intelektualistki. Powyuczały się jakichś frazesów i nazwisk, jednym z nich był Bergman, i chodziły i cytowały te wyuczone nazwy i myślały ze zdobyły intelektualny Olimp. Przeważnie z wiekiem to przechodzi, ale jak tutaj widać niestety nie zawsze... Co do tego Bergmana, to jego filmy nie były tylko śmiertelnie nudne i zupełnie o niczym, ale na dodatek nie było tam w ogóle gołych bab ani żadnych innych momentów. Czyli po prostu te filmy nie miały kompletnie żadnych zalet. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 11:15 Jesli wydzialowe panienki snobowaly sie na Bergmana, to na co snobowali sie kawalerowie? Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 17:06 chris-joe napisał: > Jesli wydzialowe panienki snobowaly sie na Bergmana, to na co snobowali sie > kawalerowie? Panowie snobowali się na chodzenie po górach. Ubierali się w drelichy i ciężkie buty, i chociaż większość z nich nigdy ścieżki górskiej na oczy nie widziała, to przynajmniej starali się wyglądać jak górskie wygi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 17:29 swiatlo napisał: > Panowie snobowali się na chodzenie po górach.Ubierali się w drelichy i ciężkie > buty, i chociaż większość z nich nigdy ścieżki górskiej na oczy nie widziała,to > przynajmniej starali się wyglądać jak górskie wygi. *************** Tak, tak, po moim wydziale tez sie tacy szwaledali, pamietam. Pod drelichami brudnoszare porozciagane swetry smierdzace dwutygodniowym potem, i przetluszczone wlosy. Nie lubie snobow, a juz nieumytych... Bleee. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 18:30 jutka1 napisała: > Tak, tak, po moim wydziale tez sie tacy szwaledali, pamietam. Pod drelichami > brudnoszare porozciagane swetry smierdzace dwutygodniowym potem, i > przetluszczone wlosy. > Nie lubie snobow, a juz nieumytych... > Bleee. Z tymi snobami to nie było tak najgorzej bowiem dość często po jakimś czasie przyjęta poza stawała się częścią charakteru. Ja sam zacząłem chodzić po górach aby dorównać moim snobistycznym kumplom, i po krótkim czasie stało się to moją autentyczną pasją. Tak więc coś tam zawsze w człowieku zostaje. Podobnie też było z tymi panienkami zapatrzonymi w Bergmana itd. Nic w przyrodzie nie ginie, poza mija, ale coś w głowie zostaje... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 20:55 Otarlem sie o kawalerow z matematyki: tyle wyrezyserowanej i starannie upozowanej abnegacji to ja w zyciu nie widzialem, ani przed tem, ani potem. I glupawego "abstract" zartowania. Ze to niby takie "inside jokes", tylko dla czlonkow wybranej sekty. I oni wszyscy, kurna, gadali jednako! A ich idolem byl Szwejk. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 21:00 Matko , Chris ! Mom idolem jest Szwejk ... to niedobrze ? A serio to mam tyle lat i tyle lektur i filmow i studiow i przezyc i przemyslen za soba ze moge sie spokojnie przyznac ze oprocz Bergmana i Michala A. oraz jeszcze paru snobistycznych nazwisk jestem zagorzala fanka HP:)))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 21:10 Nigdy przez Szwejka nie udalo mi sie przedrzec, bo opisywane sytucje i osoby wywolywaly we mnie najprawdziwsza wcieklosc. Nie potrafilem sie zdystansowac i smiac. Ja bym tam niemal wszystkich wystrzelal! :) HP, to Hewlett-Packard, czy Harry Potter? Pierwsze uzywam, drugie- nie :)) Odpowiedz Link
swiatlo Szwejk i Harry Potter 31.07.07, 22:44 jan.kran napisała: > Matko , Chris ! Mom idolem jest Szwejk ... to niedobrze ? > > A serio to mam tyle lat i tyle lektur i filmow i studiow i przezyc > i przemyslen za soba ze moge sie spokojnie przyznac ze oprocz Bergmana i > Michala A. oraz jeszcze paru snobistycznych nazwisk jestem zagorzala fanka > HP:)))) CJ, Szwejk jest dalej moją biblią. Czytam go prawie codziennie do poduszki - całkowicie losowe fragmenty po losowym otwarciu książki. Znam całość na pamięć. Kranie, no to ja się przyznam że też jestem fanem HP. Właśnie przeczytałem ostatnią książkę i rozmawiamay o niej godzinami z najmłodszym synem. Moją ulubioną postacią stała się Luna. Jestem fanem tej postaci. W dodatku świetnie dobrali aktorkę. Drują ulubioną postacią jest Bellatrix. Helena Bonham Carter jest wspaniała w tej roli. Więcej nie mówię bo rozumiem że czekasz na przetłumaczenie ostatniej książki... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Szwejk i Harry Potter 31.07.07, 22:57 Helena Bonham Carter jest moja ukochana aktorka , miedzy innymi dla niej poszlam do kina na ostatniego HP:) Luna jest rzeczywiscie ciekawa postacia i aktorke dobrali bdb... tylko ten piaty film jest ilustracja do ksiazki ... wiele waznych scen zniknelo m.in . postac Luny zostala mocno zredukowana. Moj syn przeczytal siodma czesc i probowalam cos z Niego wycisnac ... ale chyba mnie oszukal:) Pewnie i tak do stycznia niejednego sie dowiem:) Albo zacisne zeby i przeczytam po angielsku ale pewnie tez bede gdzies gotowa z tym czytaniem wokolicach Nowego Roku:) Szwejka uwielbiam i placze ze smiechu , kiedy go czytam. Jedna z moich ulubionych postaci jest Feldkurát Otto Katz :))) Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Szwejk i Harry Potter 31.07.07, 22:58 Swiatlo ja niczego nie mieszam ... Bergmana widzialam prawie wszystko a Kurosawy zero. Postaram sie kiedys nadrobic:) Odpowiedz Link
swiatlo What one... 01.08.07, 00:37 chris-joe napisał: > Otarlem sie o kawalerow z matematyki: tyle wyrezyserowanej i starannie > upozowanej abnegacji to ja w zyciu nie widzialem, ani przed tem, ani potem. I > glupawego "abstract" zartowania. Ze to niby takie "inside jokes", tylko dla > czlonkow wybranej sekty. What one does not understand one fears.... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 14:17 swiatlo napisał: > o niczym, ale na dodatek nie było tam w ogóle gołych bab ani żadnych innych > momentów. Czyli po prostu te filmy nie miały kompletnie żadnych zalet. Bergman bardzo lubil kobiety i tak owa golizne wraz z momentami pokazywal, zes Ty nawet nic nie zauwazyl...albo przysypialo ci sie. Zaden grzech ,ale wstyd jaki! ;) Odpowiedz Link
ertes Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 15:32 > U nas na wydziale były takie panienki co to koniecznie chciały uchodzić za > intelektualistki. Powyuczały się jakichś frazesów i nazwisk, jednym z nich był > Bergman, i chodziły i cytowały te wyuczone nazwy i myślały ze zdobyły > intelektualny Olimp. Stary alez przeciez oczywiscie ze o to tylko chodzi. Najlepszym przykladem jest narzekanie na bezmyslnosc filmow z Hollywood ktore jednoczesnie sa najwiecej ogladane a nie jakies czarne, niezrozumiale twory niby to wielkich rezyserow. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 17:35 Przyznaje ze jestem dosc zaskoczona niektorymi wypowiedziami. Ze szkoda bylo czasu, ze szkoda pieniedzy, ze panienki na olimpie nie wiem czego... Odnosze wrazenie ze zylam w innym swiecie. Bergman powiedzial bardzo wiele rzeczy o nas: o hipokryzji, o braku komunikacji miedzy ludzmi, o gwaltach, o trudnosci zycia, o kobietach, o nienawisciach, o zemstach, o szczesciu, o zazdrosci, o sytuowaniu sie w zyciu. Szukal odpowiedzi na pytania wazne w zyciu, jak kazdy myslacy czlowiek i poruszal tematy ktore nasze zycia tworza i ksztaltuja. Przedstawial zycie jako gre. Forma filmow byla taka jaka byla, kolory czarno-szaro-biale, charakterystyczny dzwiek, sposob gry aktorskiej wpisujacy sie w to cos co moglo wydawac sie sztywne, ale tylko na pierwszy rzut oka. Byly to czasy kiedy kolory czarno-biale mialy swoj piekny okres i dla mnie byl to piekny okres. I ciagle bardzo lubie "dzialalnosc" czarno-biala", nie tylko filmowa. W tym samym czasie mialam rowniez wesole filmy niebiesko-czerwono-zolte z przewracajacym sie zartownisiem Jerry Lewisem ktory wydawal mi sie bardziej ponury od Bergmana. No i na koniec jeszcze jedno. Bergman mial piekne zony. Czy juz samo to nie habilituje czlowieka? A to ze Swiatlo wolal w tym czasie ogladac wychodzaca z basenu jego mala kuzynke w bialym przezroczystym kostiumie? No coz, teoretycznie jedno nie powinno wykluczac drugiego. Ja w odroznieniu od wielu tych ktorzy zbyt latwo robia niepotrzebne wybory, lubie i szampan i whisky. A zalezy to wylacznie od sytuacji. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 18:24 Cieszę się że przynajmniej jedna osoba w naszym gronie autentycznie rozumiała Bergmana. Co więcej - była jego twórczością autentycznie zainteresowana. :) > A to ze Swiatlo wolal w tym czasie ogladac wychodzaca z basenu jego mala > kuzynke w bialym przezroczystym kostiumie? Jeżeli o to chodzi, to tak nie było tylko "w tym czasie", ale tak jest i do dzisiaj. Daj mi dziewczynę w białym przezroczystym kostiumie i wszystkie Bergmany i Bunuele liczą się nie więcej niż małe denerwujące muchy. Nic się nie liczy wobec czegoś takiego! Uff, przez ciebie nie mogę się teraz na pracy skupić bo przezroczyste kostiumy mi przed oczami wirują! Odpowiedz Link
blues28 Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 19:22 swiatlo napisał: "Daj mi dziewczynę w białym przezroczystym kostiumie i wszystkie Bergmany i Bunuele liczą się nie więcej niż małe denerwujące muchy." Widzisz, Bergman to wczesniej przewidzial. Gdybys obejrzal ten film o profesorze (Tam gdzie rosna poziomki) to bys wiedzial, ze jest to retrospekcja zycia starego czlowieka, gdzie jak w filmowym kadrze przesuwaja sie zdarzenia i wspomnienia z mlodosci. I wsrod nich, na polanie pelnej poziomek pojawia sie kuzynka Sara, w ktorej byl kiedys zakochany. Jak wiec widzisz, Twoje obecne rozterki zostaly juz sfilmowane. I to przez Bergmana;)) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 19:34 blues28 napisała: > Jak wiec widzisz, Twoje obecne rozterki zostaly juz sfilmowane. I to przez > Bergmana;)) Ja mam w nosie filozoficzne rozterki. Ja chcę panienek w przeźroczystych kostiumach! Odpowiedz Link
blues28 Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 19:52 swiatlo napisał: "Ja mam w nosie filozoficzne rozterki. Ja chcę panienek w przeźroczystych kostiumach!" Ilez to roboty? Nie ma ich w Oregonie, czy jak??? Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 22:53 ertes napisał: > W Oregonie sa tzw Wieloryby Ladowe ;) Nie tylko. Jest trochę, a nawet sporo wielorybów, ale reszta to są takie hot, że mój syn przyznał że nigdzie, włącznie z Paryżem i całą Europą, nie ma takiej koncentracji hot chicks jak w Northwest. Odpowiedz Link
ertes Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 23:46 Duzo exercises! Lataja co chwile do okna zobaczyc czy przestal wreszcie padac deszcz ;) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 20:56 Majac lat nascie snobowalam sie na Bergmana jak na wiele innych rzeczy... Jednak w pewnym momencie snobizm przeszedl w zrozumienie , szacunek , fascynacje... Co mi pozostalo do dzis. Lucja napisala tak w moim kierunku:) Kran Odpowiedz Link
chris-joe Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 21:02 No, i gowniarzami bedac sie w te filmy wgryzalismy, chocby ze snobizmu. Mnie tam to nie okaleczylo, wrecz przeciwnie, sadze. A "bergmanowska atmosfere" to ja zaczynam rozumiec na starosc i czasem mnie ona dopada. Odpowiedz Link
blues28 Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 21:34 jan.kran napisała: "Majac lat nascie snobowalam sie na Bergmana jak na wiele innych rzeczy... Jednak w pewnym momencie snobizm przeszedl w zrozumienie , szacunek , fascynacje... Co mi pozostalo do dzis." Kranie, nie bylabym pewna tego "snobowanie sie na..". Nie moglo to byc od poczatku zainteresowanie, fascynacja, tyle tylko ze zrozumienie przyszlo nieco pozniej? Zastanawia mnie ta automatyczna asocjacja: Bergman, Antonioni, Kurosawa = snobizm. Skad sie to bieze? Jesli ktos lubi Sylvestra "Rocky" Stallone, albo Jean Claude Van Damme and Co., to niech na zdrowie oglada sobie filmy z tymiz gwiazdami. Napewno jest ich duzo. Ale, nie lubiac Bergmana, najlepiej jest dac spokoj "wnikliwym analizom" jego filmow i przy okazji, analizowania ludzi ktorzy jego filmy cenia. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Asocjacje snobistyczne. 31.07.07, 22:25 Na kilku forach pojawily sie watki o rezyserech B i A. Rzeczywiscie czesto przewija sie nuta ze jak ktos Ich oglada i rozumie to sie snobuje. Ja uwazam ze byl taki okres w moim zyciu kiedy wypadalo byc na biezaco i czasem nie rozumiejac co autor , rezyser czy poeta mieli na mysli przedzieralam sie poprzez gaszcz ich intelektu:) Potem nastapila naturalna selekcja i to czego nie rozumialam odrzucilam a reszte zaczelam pojmowac co mi zostalo do dzis. Jako jeszcze jeden przejaw snobizmu padlo nazwisko Felliniego... Ja nie bardzo rozumiem czego nie mozna zajarzyc w Jego filmach. Z kolei do Kurosawy nie dotarlam do dzis , jakos nie bylo nam po drodze . Moze i lepiej bo jeszcze mam cos do odkrycia poniewaz plastykowa produkcja dzisiejszego amerykanaskiego kina < z minimalnymi wyjatkami > jest dla mnie nie przezucia... HP to Harry Potter :) No i wreszcie pojawil sie jakis porzadny amerykanski film , Simpsonowie , jak tylko wyrwe sie z okowow fabryki to pocwaluje ... juz sie nie moge doczekac:) Kran Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 31.07.07, 22:50 Nie mieszaj Kurosawy z Bergmanem. Kurosawa to mój ulubiony reżyser. To nie jest ciężka smoła po której jeśli nie prześpisz ze znudzenia to się pochlastasz na śmierć. Kurosawa to akcja, egzotyka, atmosfera, muzyka i w ogóle cały dźwięk, to Toshiro Mifune, to specyficzny humor. Kurosawa to przyjemność, Bergman to tabletka nasenna. Zresztą jak ja moge mówić o Bergmanie jak raptem jeden film oglądałem, no może dwa jeśli uda mi się zidentyfikować ten drugi. I jeden i drugi to można się zachlastać. Odpowiedz Link
lucja7 Snobizm na Bergmana i brudne gacie 31.07.07, 23:41 Ludziska co wy tutaj wypisujecie, gdzie wyscie zyli, ogarnia mnie panika ze takie nic wam starczalo. "Snobizm" na Bergmana? Zgroza blada! A co ogladala reszta? Kolorowe "Byly sobie swinki trzy"? Albo brudne lachy? Jeszcze gorzej! Nazywajcie to snobizmem, ja nazywam to jedrna kultura salcesonowa. Odpowiedz Link
iwannabesedated rozrzucanie gaci gdzie podadnie 01.08.07, 01:46 Łucja a fe. Zabierz te gacie z wątku pośmiertnego Bergmana. No nie wypada. Kwiaty byś przyniosła, czyco. Paprotkie. Odpowiedz Link
ertes Re: rozrzucanie gaci gdzie podadnie 01.08.07, 02:58 Sadzac po jezyku jakiego uzywasz na codzien to ogladadsz po kilka razy filmy z Linda w kazdej roli hehe :) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Zmarl Ingmar Bergman 01.08.07, 02:25 Lubilam jego filmy, latalam po DKF-ach i poznanskich festiwalach kinowych zeby ogladac jego filmy (podobnie zreszta scigalam moja glowna fascynacje kinematografczna, Kurosawe). Wspominam od wczoraj "Siodma Pieczec", "Sceny z zycia malzenskiego" i absolutnie niebergmanowski, pelen radosci zycia film "Fanny i Alexander". To byly wazne dla mnie filmy. Kto teraz tak filmuje? Nie wiem dlaczego, przypomnial mi sie "Kucharz, zlodziej, jego zona i jej kochanek". Krete i mroczne sa sciezki podswiadomosci, co Bergman tak pieknie pokazywal. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ertes Re: Zmarl Ingmar Bergman 01.08.07, 02:55 > Kto teraz tak filmuje? N Jakby teraz ktos tak filmowal to by nawet na tasme filmowa nie zarobil. Snobow coraz mniej ;) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Zmarl Ingmar Bergman 01.08.07, 03:11 ertes napisał: > Jakby teraz ktos tak filmowal to by nawet na tasme filmowa nie zarobil. > Snobow coraz mniej ;) Jak napisałem - niektóre panie nie wyrastają. :) Chyba że Ludwika należy do tych prawdziwych... Odpowiedz Link
ertes Re: Zmarl Ingmar Bergman 01.08.07, 03:19 Ludwika nalezy do niegroznie nawiedzonych na tym forum :) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ogladanie filmow Bergmana to snobizm? 01.08.07, 06:14 Ogladanie filmow Bergmana to snobizm? Nie rozumiem dlaczego. Znam wiele osob lubiacych jego filmy. Dobre kino to dobre kino, dobry film (jak i bardzo niedobry) moze byc w konwencji westernu, dramatu psychologicznego, sci-fi czy romansu na tle osnutego. Konwencja, rezyser, glowny aktor ani kraj produkcji nie zawsze sa dobrym wskaznikiem wartosci filmu. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
ewa553 Re: Ogladanie filmow Bergmana to snobizm? 01.08.07, 11:21 Do kogo to mowisz Luizo? Sa ludzie, ktorzy mysla stereotypami i nic na to nie poradzisz. Nie wolno o zadnym artyscie napisac dobrego slowa na tym forum, bo sie czesc publicznosci natychmiast odwraca plujac przez lewe ramie. Odpowiedz Link
blues28 Re: Ogladanie filmow Bergmana to snobizm? 01.08.07, 21:17 Snobizm? W zadnym wypadku, mimo ze niektorzy tak utrzymuja. To jest klasyka, ale nie taka ktora nalezy poznac (bo ktos tak powiedzial), ale taka ktora warto znac dla samego siebie. Do Krana i Swiatlo: Kranie, sprobuj obejrzec Kurosawe. Jest bardzo tego wart. Mozesz zaczac od "Pijanego Aniola" ze wspanialym Toshiro Mifune, a potem najlepsze filmowe adaptacje Szekspira (Ran i Tron we krwi), Rashomon, Siedmiu Samurai, Dersu Uzala... Swiatlo: Skoro nie ogladales Bergmana to skad mozesz wiedziec czy jest porownywalny z Kurosawa? Akira Kurosawa tak jak i Bergman w swych filmach holdowal idei humanizmu i hojnosci, poszukiwania zyciowych prawd i tolerancji dla innego punktu widzenia (zobacz Rashomon). To fakt, ze styl narracji Bergmana, bardziej statyczny i jakby w zwolnionej kamerze, rozni sie od stylu epickiego i dynamicznego Kurosawy, techniki kinematograficzne obu rezyserow sa odmienne, ale przeslania i wartosci filmow sa bardzo zblizone. I Kurosawa i Bergman to wybitni rezyserzy XX wieku. Odpowiedz Link
swiatlo Mifune i Wayne 01.08.07, 22:29 blues28 napisała: > Kranie, sprobuj obejrzec Kurosawe. Jest bardzo tego wart. Mozesz zaczac > od "Pijanego Aniola" ze wspanialym Toshiro Mifune, a potem najlepsze filmowe > adaptacje Szekspira (Ran i Tron we krwi), Rashomon, Siedmiu Samurai, Dersu > Uzala... Dersu Uzała to po pierwsze za długie, a po drugie bardziej ruskie niż japońskie. Dobry film, to prawda, ale to nie prawdziwy Kurosawa. Polecam też mój ulubiony: Ukryta Forteca. Toshiro Mifune to mój idol męskości. To taki japoński John Wayne. Taki heros, jeden z bogów Olimpu. Ruchy, głos, gesty, charakter, ton i akcent, twarz i cała postać i persona. Ci dwaj to aktorzy-postacie z mitologii. Nieskazitelni herosi walczący o krystaliczną sprawę w epickich mitach z krainy Utopia... Odpowiedz Link
lucja7 Re: Mifune i Wayne 02.08.07, 10:11 Ty Swiatlo to masz dopiero idoli meskosci :-))))))) O ile Wayne, gej popijajacy kawe w saloonach z uniesionym paluchem i udajacy najbystrzejszego z bystrych ma byc takim symbolem, to ja juz nic nie rozumiem z tej twojej pisaniny. Zdecyduj ze sie czlowieku! A oprocz tego, Wayne to dla mnie przyklad najupierdliwszej i najnatretniejszej agitki i propagandy "amerykanskiego porzadku i modelu zycia" maccarthyjskiej. Tej wszystkowiedzacej i nahalnej "sprawiedliwosci" w koszuli w kratke i przepoconym cuchnacym kapeluszu, wieszajacej krotko i sprawnie popijajac piwo z uniesionym palcem (motyw kulturalny dla wtajemniczonych). Zgroza w swej najczystszej formie. A jesli chodzi o role glowne w cyklu historycznych komercyjnych produkcji exportowych "dla cywilizacji zachodu" Kurosawy, to ja myslalam ze to byla malpa wypozyczana z lokalnego Zoo ;-)))) Zartuje, pisze to jedynie dla dodania do obrazu meskosci wyobrazanej przez Swiatlo. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Mifune i Wayne 02.08.07, 12:25 Blues , mam nadzieje ze kiedys osloanska Cinemateque bedzie miala serie filmow Kurosawy to obejrze en bloque... Z wyboru nie posiadam od trzech lat TV i DVD a ostatnio to mi nawet laptop padl. To ostatnie naprawie bo jestem fanka netu natomiast jakos malo lubie kino domowe... Dla mnie filmy powinno sie ogladac w kinie. Li tylko. Njlepiej malym , snobistycznym i bez pop corn :))) Odpowiedz Link
blues28 Re: Mifune i Wayne 02.08.07, 17:53 Kranie, male kina wciaz jeszcze istnieja. Ba, nawet pop-cornu tam kupic nie mozna ;) Natomiast ja mam home cinema, bo bardzo lubie filmy a nie zawsze mam czas/okazje pojsc do kina. I wtedy pozostaje DVD. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Mifune i Wayne 02.08.07, 19:04 lucja7 napisała: > A oprocz tego, Wayne to dla mnie przyklad najupierdliwszej i najnatretniejszej > agitki i propagandy "amerykanskiego porzadku i modelu zycia" maccarthyjskiej. Rozumiem że z jakiegoś tam powodu czujesz nienawiść do kultury amerykańskiej. Pewnie jest też spora ilość osób, a przeczuwam że jest to naprawdę spora ilość, równie albo nawet bardziej nienawidząca kultury francuskiej. Mnie to ani ziębi ani grzeje, ani nie jestem Franzuzem ani Amerykaninem. Kultury amerykańskiej można nie lubić, ale jest jakieś 300 milionów ludzi którzy się z tą kulturą utożsamiają, czyli jest im z tą kulturą dobrze. No i gut, niech im będzie dobrze. Tylko dlaczego od razu masz im wylewać pomyje na głowę? I obrażać przy okazji? Niech sobie żyją w spokoju. Tak samo jak ileś tam pustych snobów kocha kulturę paryską! A niech sobie kochają tą kulturę! Pies ich drapał! Zasada jest taka: żyj i daj żyć innym! Jak długo tylko francuscy snobi nie wsadzają mi paluszka do oka to mi oni w ogóle nie przeszkadzają. Podobnie jak nie przeszkadzają mi kowboje o ile tylko nie włażą mi w butach do mojego domu. A nawet jak zabłoceni kowboje są irytujący, to skąd masz pewność że to ty masz tą kosmiczną i obiektywną rację, a nie oni? A może zabłocone buty są pomaszczone przez samych bogów jako kultura wybrana? Cholera to wie?! > A jesli chodzi o role glowne w cyklu historycznych komercyjnych produkcji > exportowych "dla cywilizacji zachodu" Kurosawy, to ja myslalam ze to byla > malpa wypozyczana z lokalnego Zoo ;-)))) Aleś ty jesteś naładowana negatywnymi emocjami! Ile to energii musiałaś włożyć w to zdanie tylko po to aby dokopać temu biednemu Mifune. Problem tylko jest taki że temu Mifune to już nie grozi ani trochę, a tobie to dało zupełnie niepotrzebną dawkę negatywnej adrenaliny do mózgu. A to jest jak narkotyk - można wpaść a nałóg i na dłuższą metę jest to bardzo niezdrowe. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Mifune i Wayne 02.08.07, 20:26 Swiatlo: "....tobie to dało zupełnie niepotrzebną dawkę negatywnej adrenaliny do mózgu. A to jest jak narkotyk - można wpaść a nałóg i na dłuższą metę jest to bardzo niezdrowe." A nazywa sie to wrzodak, napisala tu kiedys specjalistka, doktor Kran. Oj, Swiatlo, Swiatlo, zes sie rozpisal, a zapomniales napisac ze jestem rownie przeciwna "kulturze" japonskiej, nie tylko amerykanskiej. Ja ci przeciez pisze kutasie ze Wayne to nie kultura, aty mi tu znow nie z gruchy nie pietruchy, hehehe. Wyobraz sobie ze masz takiego pluka jakim byl Wayne w domu, na codzien, ten twoj model meskosci, bo o tym przeciez pisales. Miekly by ci nogi z tej twojej milosci codziennie? No pomysl robaczku ;-)) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Mifune i Wayne 02.08.07, 20:38 lucja7 napisała: > Ja ci przeciez pisze KUTASIE ze Wayne to nie kultura, aty mi tu znow nie z > gruchy nie pietruchy, hehehe. > > Wyobraz sobie ze masz takiego pluka jakim byl Wayne w domu, na codzien, ten > twoj model meskosci, bo o tym przeciez pisales. Miekly by ci nogi z tej twojej > milosci codziennie? No pomysl ROBACZKU ;-)) Jezus Maria, w tak wysokiej formie to ty już dawno nie byłaś. Nawet za najlepszych dawnych czasów... Odpowiedz Link
lucja7 Re: Mifune i Wayne 02.08.07, 22:44 Fakt, dobrze sie czuje, wszystko mi sie dobrze uklada. Odpowiedz Link