jan.kran
16.10.03, 18:41
To dla mnie pewien syndrom. Gotuje swietnie i nawet lubie jak nie musze , ale
najbardziej lubie bule. Cokolwiek gotowego co Cie pociaga kawalkiem papryki
lub salaty i tak ladnie wyglada :-))))) Ale po wgryzieniu sie we wnetrze
okazuje sie , ze kolejny pusty strzal i se sama moglabym lepsza zrobic.
Mlodziez , przynajmniej moja nie dostaje buly ino co recami przygotuje.
Ogolnie. Czasem sie lamie i ide do jakiegos ohydnego fast -food. Na
szczescie odkrylam takiz hiduski:-PPPP
A bardziej filozoficznie to nie kazda bula co sie swieci i pod ladnym
opakowaniem kryje sie czasem NIC. K: Kulinarny.