Dodaj do ulubionych

Ohydna bula.

16.10.03, 18:41


To dla mnie pewien syndrom. Gotuje swietnie i nawet lubie jak nie musze , ale
najbardziej lubie bule. Cokolwiek gotowego co Cie pociaga kawalkiem papryki
lub salaty i tak ladnie wyglada :-))))) Ale po wgryzieniu sie we wnetrze
okazuje sie , ze kolejny pusty strzal i se sama moglabym lepsza zrobic.
Mlodziez , przynajmniej moja nie dostaje buly ino co recami przygotuje.
Ogolnie. Czasem sie lamie i ide do jakiegos ohydnego fast -food. Na
szczescie odkrylam takiz hiduski:-PPPP
A bardziej filozoficznie to nie kazda bula co sie swieci i pod ladnym
opakowaniem kryje sie czasem NIC. K: Kulinarny.
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Ohydna bula. 16.10.03, 18:48
      Bo buly maja nie smakowac ale zapychac zoladek. Jak sie
      jest glodnym je sie buly, to proste:)) Czasem mi sie
      zdarzy kupic tez bule do pracy ale zawsze musze zagladnac
      czy w srodku remulada, taki sos majonezowy. Bez niego
      zadnej nie zjem, a sama w doimu bul nie robie i nie
      lubie. Wole kanapki_:)))) Z pomidorem, cebulka, sola i
      pieprzem:)))
    • akawill Re: Ohydna bula. 16.10.03, 19:12
      A mie sie wydaje, ze:
      - granica miedzy bula i kanapka jest plynna,
      - nie kazdy fast food musi byc ochydny

      Dla glodnych:

      www.schlotzskys.com/index.html
      • sabba Re: Ohydna bula. 16.10.03, 19:15
        No co ty!:) Dla mnie BUla to zwykla kajzerka z maslem,
        wedlina i lisciem salaty. A ze nie przepadam za bialym,
        puchowym pieczywem, to taka kanapeczka z szarego lub
        ciemnego chleba to pychotka, i bardzo sie od puchowej
        buly rozni. Ale co tam:))) Hamburgery lubie:))) To inny
        rodzaj buly:)
      • akawill Errr... 16.10.03, 19:16
        To byl ohydny blad z tym "ochydny".
    • moore_ash Re: Ohydna bula. 16.10.03, 19:18
      a ja tak filmowo zapytam delikatnie skrecajac watek:

      wiecie jak w Hadze mowia na cwiercfunciaka z serem?:)

      pozdr.
      tb ktory sie wstydzi bo mu sie juz trzy razy w tym miesiacu zdarzylo jesc cos
      co nie wiadomo czy szczekalo czy muczalo za zycia...
      • sabba Re: Ohydna bula. 16.10.03, 19:20
        ni wiemy godoj szybko:))
        • moore_ash Re: Ohydna bula. 16.10.03, 20:07
          no wlasnie o to chodzi, ze mowia quarterpounder...

          wlazlem ostatnio przypadkiem do makdonalda w hadze pod wieczor, stanalem przed
          kasa, koles sie mnie pyta co chce a ja w smiech...
          pewnie pomyslal ze debil albo cpun, albo jedno i drugie.

          a ryknalem smiechem bo mi sie pulp fiction od razu przypomnialo. to po
          pierwsze a po drugie to zawsze myslalem, ze holandia ma system metryczny...

          a to szkoda:)

          pozdr.
          tb
          • waldek.usa Re: WiesMac, WieprzMac, McPlacek, yum 16.10.03, 20:38

      • backpacker Re: Ohydna bula. 16.10.03, 19:43
        Co to jest "cwiercfunciak" ?
        • waldek.usa Re: Quarterpounder (w/cheese) 16.10.03, 19:54

          • backpacker Re: Quarterpounder (w/cheese) 16.10.03, 20:18
            Dziekuje za tlumaczenie choc akurat nie z tym mam klopot.
            • waldek.usa Re: Quarterpounder (w/cheese) 16.10.03, 20:36
              backpacker napisał:

              > Dziekuje za tlumaczenie choc akurat nie z tym mam klopot.



              ...a z czym? Nie kumam...
              • backpacker Re: Quarterpounder (w/cheese) 16.10.03, 20:41
                Co to jest "cwiercfunciak" ?
                • waldek.usa Re: Quarterpounder (w/cheese) 16.10.03, 20:59
                  OK, bula sezamowwa Macdonalda z cwierc funta miencha 100% wolowego, dwoma
                  plasterkami Sharp sera, ketchup, musztarda, plasterki ogorasa, cebulki w kostke
                  i przyprawa grillowa.
                  • backpacker Re: Quarterpounder (w/cheese) 16.10.03, 21:08
                    aaaaa dzieki :)
                    Moj ulubiony to Big Mac i nic innego z MikiDees nie pasuje.
                    • waldek.usa Re: Quarterpounder (w/cheese) 16.10.03, 21:45
                      French fries do pieciu minut, fish ujdzie, wole Wendy's
                      • backpacker Re: Quarterpounder (w/cheese) 16.10.03, 21:48
                        Po tej stronie zdecydowanie najlepszy jest IN-N-OUT. Niezly jest tez Carl's Junior.
                        • jutka1 Re: Quarterpounder (w/cheese) 17.10.03, 08:39
                          backpacker napisał:

                          > Po tej stronie zdecydowanie najlepszy jest IN-N-OUT.
                          ********
                          IN-N-OUT byl najlepszy tez w "moich czasach".
          • akawill Quarterpounder brzmi dumnie... 16.10.03, 22:35
            ...ale w wielu knajpach pod roznymi nazwami sprzedaja halfpoundery. Jak sie
            takiego wsuwa to slychac jak krowy rycza z trwogi na pastwiskach a American
            Airlines robi more leg room and more butt room.
            • waldek.usa Re: Quarterpounder brzmi dumnie... 16.10.03, 23:34
              Aha!
              W steakhouse pol krowy na polmisku - tego nie da sie skonczyc. Lubie zeberka,
              ale nie az tyle na raz.
              Pora do domu.
    • jan.kran Re: Ohydna bula. 20.10.03, 15:31
      Ja chcialam zaznaczyzc , ze buly z fast food nie ruszam , bo mam traume.
      Myslalam bardziej o slicznych kanapkach co na kazdym kroku w Oslo kusza. Forma
      piekna , tresc papierowa:-)))) K.
      • waldek.usa Re: Rzecz powszechnie wiadoma... 20.10.03, 17:18
        U mnie porzadna kanapke mozna dostac w malych deli, czesto zydowskich.
        Oczywiscie jest taka bula jest typowo amerykansko ogromna. W chain, Souper
        Salad, Au Bon Pain na ten przyklad za te same pieniadze dostajesz okladke do
        dwoch plasterkow sera i tyluz wedliny, o wymyslnych kanapkach nie ma co mowic.
        Sa rowniez tzw diners. Jest to instytucja dzialajaca czesto cala dobe, tania i
        dobra.

        www.dinermuseum.org/culture/culture-slang.php
        magazines.ivillage.com/countryliving/cookbook/articles/0,,284670_294106,00.html
        • ertes Re: Rzecz powszechnie wiadoma... 20.10.03, 17:51
          Nie znacie sie i tyle: Big Mac jest najlepsza kanapka jaka ludzkosc wymyslila.
          • akawill BigMac 20.10.03, 18:00
            Moze i tak, ale backpacker to juz wczesniej powiedzial. Pokloccie sie z nim,
            ktory ma palme pierwszenstwa, mega awanture zrobic coby sie xurek cieszyl.
      • basia553 Re: Ohydna bula. 20.10.03, 18:27
        to troche nie na temat, ale sliczne kanapki o tresci papierowej przypominaja mi
        przygode z budapesztu. skusilysmy sie z siostra na przepiekne ciasteczka.
        kupilysmy ich mnöstwo, wszystkie mozliwe slicznosci, a potem stalysmy na moscie
        i karmilysmy rybki wrzucajac im nadgryzione piekne, ale jakze obrzydliwe i
        niezjadliwe ciasteczka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka