Dodaj do ulubionych

Wichura i deszcz

14.12.03, 22:33
Czy moze byc cos lepszego w taka pogode niz domowe ciepelko? Dobry obiadek,
drzemka, telewizja, ciepla lazienka, cieple lozko?

W takie dni nie moge nie myslec o bezdomnych, o tych koczujacych na dworcach,
na stacjach metra i nie wiem gdzie jeszcze, o tych ktorzy calego dobytku maja
tyle co na sobie, a za jedyny cel doczekac jutra.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Wichura i deszcz 15.12.03, 00:59
      Mario

      Ja w ten deszcz etc lecialam.. srednio przyjemnie :((((((
      a w ogole, w taka pogode przymajmy sie razem, bo inaczej
      szaroburonieszczesliwie sie robi
      Jutka posiadajaca parasol no i co z tego? :))))
      • basia553 Re: Wichura i deszcz 15.12.03, 07:30
        Mario, ci bezdomni chyba w wiekszosci zyja tak z wyboru. Jestesmy panstwem
        socjalnie nastawionym, i kazdemu w razie potrzeby funduje sie albo mieszkanie
        albo conajmniej miejsce cieple z lazienka w domu noclegowym.
        Jak ja takich widze to raczej sie zastanawiam, dlaczego takie rozwiazanie
        wybrali? Ok, czesc to alkoholicy, ktörzy resztki rozumu przepili, ale reszta?
        • maria421 Re: Wichura i deszcz 15.12.03, 07:37
          Basiu, z wyboru czy nie, marzna jednakowo.

    • ani-ta Re: Wichura i snieg 15.12.03, 07:52
      taki ostry zmrozony.
      decyzja podjeta - zimowki czas zakladac;))
      dzisiaj wyjscie z domu opoznione... przeczekam takich samych zimowkowych
      maruderow jak ja;))

      ale fajnie!!
      niech zacina!!!
      ja chce ZIME!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      jak myslicie ile stopni ciepla bede miala w lab.?:)
      ja obstawiam 15;)

      a.:))
    • wkrasnicki Re: Wichura i deszcz 15.12.03, 09:03
      maria421 napisała:

      Czy moze byc cos lepszego w taka pogode niz domowe ciepelko? Dobry obiadek,
      drzemka, telewizja, ciepla lazienka, cieple lozko?

      W takie dni nie moge nie myslec o bezdomnych, o tych koczujacych na dworcach,
      na stacjach metra i nie wiem gdzie jeszcze, o tych ktorzy calego dobytku maja
      tyle co na sobie, a za jedyny cel doczekac jutra.
      ###

      Nie wiem jak to z nimi jest i pewnie sa rozne przypadki. Czy jednak jelen
      zyjacy w ZOO, jest bardziej szczesliwy niz ten w zimnym lesie?
      Ja w sobote zmarzlem na wsi, a jednak pognalo mnie w las i jeszcze kilka razy
      tam sie zima wybiore. W miescie zyje tylko dlatego, ze musze. :-(
      • starypierdola Re: Wichura i deszcz 15.12.03, 09:13
        >>>Ja w sobote zmarzlem na wsi, a jednak pognalo mnie w las i jeszcze kilka
        razy tam sie zima wybiore.<<<

        Co to? Masz rozwolnienie? A wychodka tam nie ma?
        SP
        • wkrasnicki Re: Wichura i deszcz 15.12.03, 09:39
          starypierdola napisał:

          >>>Ja w sobote zmarzlem na wsi, a jednak pognalo mnie w las i jeszcze
          kilka razy tam sie zima wybiore.
          <<<

          Co to? Masz rozwolnienie? A wychodka tam nie ma?
          SP

          Dobre pytanie, choc wolalbym, zeby go nie bylo. No faktycznie jest, ale taki
          nowiutki, sterylny - szkoda zbrukac. ;-)
          • starypierdola Wychodek 15.12.03, 09:42
            OK. Ja prosty czlowiek, potrzebuje "kawe na lawe"! No i myslalem ze moze uda
            mi sie sprzedac Ci troche papieru toaletowego.
            SP
            • wkrasnicki Re: Wychodek 15.12.03, 09:46
              starypierdola napisał:

              OK. Ja prosty czlowiek, potrzebuje "kawe na lawe"! No i myslalem ze moze uda mi
              sie sprzedac Ci troche papieru toaletowego.
              SP
              ###
              No wiec ja chyba jeszcze prostszy czlowiek, bo sobotnio-niedzielne wydanie GW,
              wystarcza mi na caly sezon. :-)
              • starypierdola Re: Wychodek 15.12.03, 09:56
                OK, Choc rozwaz to. Bedziesz mial caly tylek wysmarowany na czarno! A ja mam
                dobry papier.
                SP
                • wkrasnicki Re: Wychodek 15.12.03, 10:16
                  starypierdola napisał:

                  OK, Choc rozwaz to. Bedziesz mial caly tylek wysmarowany na czarno! A ja mam
                  dobry papier.
                  SP
                  ###

                  Nie jest tak zle, GW drukuje w kolorze. :-)
                  • starypierdola Gazeta 15.12.03, 10:29
                    Rece mi opadaja. Poddaje sie. Miej ubaw; wesolych Swiat!
                    • wkrasnicki Barter 15.12.03, 10:51
                      No dobra, zebym nie wyszedl na sknere, mam propozycje. Papier za otoczaka.
                      Marny to dla mnie interes bom z nim zzyty wielce. Ponadto wiadomo otoczak rzecz
                      trwala i pozyteczna, bo to i drzwi przytrzyma i kapuste kiszona mozna nim
                      przycisnac, klomb udekorowac, wroga porazic, a i tajemnice wewnatrz posiada.
                      Papier wiadomo - bywa wartosciowy, ale zdecydowanie nie w tej postaci. :-)
                      • starypierdola Otoczak 15.12.03, 11:00
                        To jest rzeczywiscie wspanialomyslnosc!
                        Przyslij go tu (otoczaka); ja go potne, wyszlifuje i odesle Ci dwie cwiartki
                        plus rolka papieru.
                        Adres: starypierdola, Calavasito, Plaza de Armas, La Guajira, Colombia.

                        PS. dorzuce troche trawy ... Szukal w papierze!
                        SP
                        • wkrasnicki Re: Otoczak 15.12.03, 11:29
                          I take it. :-)
    • xurek lekki skret :)) 15.12.03, 12:32
      w ciagu ostatnich dwoch dni bylo tutaj dwadziescia roznych "pogod". Byl
      przepiekny, sloneczny dzien, godzine pozniej szarobura listopadowa ulewa, potem
      taka wichura, ze doniczki na tarasie "poprzestawialo", byla mgla gesta jak
      mleko, przed chwila wlasnie skonczyla sie zamiec sniezna, teraz jest
      stalowoszare ostre powietrze, gory w tle wygladaja strasznie kanciasto i
      groznie. Kuniec siwata, mowie wam :)))

      Xurek w rownie cieplutkim co nieprzytulnym (straszny bajzel :)) biurze.
      • ani-ta Re: lekki skret :)) 15.12.03, 13:08
        a u nas pada sniezek drobiutki, wieje wiaterek (wicherek), jest tak slisko, ze
        ja bez wyraznej potrzeby wychodzic raczej z lab. nie bede;))

        w lab. wracamy dop stanu NORMALNEGO... czyli tworzy tworczy nielad;) bo w
        ladzie... to jeszcze nic dobrego nie powstalo;))

        autko ma zimowe papucie! wiec niespodzianek nie powinno byc;)

        i tylko mi tych szyb w domu szkoda... co to je w piatek po ciemku pucowalam
        (dorabiajac sie kreczu szyi i wywalonego migdalka)... bo juz lsnic nie beda;(((

        a.:)
        • jan.kran Re: lekki skret :)) 15.12.03, 14:43
          W Oslo pizdzi jak w Kieleckiem. Dzs musialam opuscic bezpieczne i bezsniezne
          Cetrum i udac sie na rubieze tego pieknego miasta. Qurwa , pardon , ale to
          moja piata zima tutaj i za kazdym razem nie rozumiem jak oni zyja nie sypiac
          NIC. Fakt ,ze buty mialam nieodpowiednie, ale nie moge oderwac oczu od
          norweskich staruszek ktore suna jak burza po tej slizgawicy. :-)))) Ale one
          kupuja jakies takie metalowe ustrojstwo na buty. Tez kiedys mialam , ale nie
          mam cierpliwosci tego zakladac. Poza tym mieszkam w zonie bezsnieznej i chyba
          nie opuszcze centrum Oslo do roztopow:-))) K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka