Dodaj do ulubionych

fetish cafe...

29.12.03, 14:11
dwie przecznice ode mnie jest jakis taki niepozorny, w oczy sie nie rzucajacy
barek, ot, jeden z wielu w Montrealu.
Przejezdzajac obok niego wczoraj zwrocilem jednak uwage, ze maja swoj website.
Zajrzalem nan. I co sie okazuje....?
htpp://fetishcafe.ca

hmmm, chyba jednak sie tam nie wybiore... :)
Obserwuj wątek
    • chris-joe poprawka 29.12.03, 14:14
      fetishcafe.ca
    • basia553 Re: fetish cafe... 29.12.03, 14:22
      stresc prosze co w tej kafejce takiego, bo jestem wprawdzie w mniejszosci,
      ale nie rozumiem..
      • i.p.freely Re: fetish cafe... 29.12.03, 14:32
        Wow, Chris...
        Mam nadzieje, ze 'swietjebliwi' u ciebie nie sa tak namolni i upierdliwi jak
        tutejsze wydanie. Mielismy tez taki lokal w St.Louis ale po roku go zamkneli
        na zadanie wiesz kogo... Teraz tylko New Orleans pozostaje ze swoimi
        produkcjami, a to troche daleko .... ach, lza sie w oku kreci.

        • chris-joe Re: fetish cafe... 29.12.03, 14:46
          jedyne ryzyko dla tej kafejki to brak klienteli.
          Quebec straszliwie krotko trzymany przez kk przez czas bardzo dlugi
          nieslychanie sie zlaicyzowal od czasow "Spokojnej Rewolucji" lat 60. i dzis ma
          reputacje najbardziej libertynskiej i laickiej prowincji Kanady.
          W naszych strip joints pelno od Amerykanow, ktorzy wala tu hordami, by
          poogladac to, czego w Stanach nigdzie nie uswiadczysz :)
          Ciekawe dla mnie jest porownanie British Columbii (gdzie dlugo mieszkalem) i
          Quebec'u w kwestii gejow: BC ma wszakze reputacje bardzo wyzwolona, wydaje mi
          sie jednak, ze tamtejsza permisywnosc wynika glownie z ideologii politycznej
          poprawnosci, podczas gdy tutaj wynika ona z jakby naturalnego przeswiadczenia,
          ze "who cares".
      • chris-joe Re: fetish cafe... 29.12.03, 14:35
        towarzycho pol nagie (z wyjatkiem genitaliow), skora, pejcze,lancuchy,
        mistressy i loch...
        Mimo, to z przepisow wynika, ze wiecej tam zakazow, niz przyzwolen :)
        Nawet podrapac sie nie mozna po (odzianych) okolicach lonowych...
        • basia553 Re: fetish cafe... 29.12.03, 14:56
          po takim opisie dziwie sie Twojej odwadze: chcesz tam naprawde zajrzec ??
          Powiedz, jesli mamy Cie stamtad potem ratowac :)))
          • chris-joe Re: fetish cafe... 29.12.03, 15:00
            dzieki baska za chec pomocy :)) jednak napisalem, ze sie tam chyba NIE wybiore.
            Mimo mej perwersji, S&M to nie moja "cup pf tea" :)
            Nie mowiac juz o tym, ze nie mialbym sie w co prze(roze)brac...
            • i.p.freely Re: fetish cafe... 29.12.03, 15:15
              eeee tam, poogladac zawsze mozna .... saczac przez slomke jakiegos sikacza.

              Ja tam jestem zdania, ze wszystko nalezy zobaczyc choc raz by sie do danego
              zagadnienia obiektywnie ustosunkowac. Z kosztowaniem pewnych 'zagadnien' to
              juz inna sprawa.
              • chris-joe Re: fetish cafe... 29.12.03, 15:20
                zgadzam sie z toba i.p. Kto wie, moze ktoregos wieczorka sie tam wslizne na
                drinka, dwa...
                • don2 Re: fetish cafe... 29.12.03, 18:18

                  Nic szczegolnego,takie kafe. 6 lat moim sasiadem prawie przez sciane bylo
                  takie miejsce.Wypilem tam niezliczone ilosci drinkow.A u mnie pijal wlasciciel
                  Tej " Czarnej Dziury " Musze przyznac ,ze tam bywalo o wiele spokojniej jak u
                  mnie :))) .Masa nieglupich typow,dobra muzyka,snieg jak w kazdym barze,won
                  haszu wisiala w powietrzu. Czasami mnie korcilo by sobie sprawic taki
                  outfit.juz siebie widzialem w w czarnych obcislych spodenkach na
                  szelkach ,bogato nabijanych nitami ,oczywiscie z miekkiej skory i do tego
                  stylowa czapka a la nazi,troche lancuszkow,boots mam od zawsze,gorzej z
                  ogoleniem czaszki.Ale bardzo ktotkie tez byly tolerowane.Pozostalo jako idea
                  przelotna.Pamietam jak oddzwierny taki 2 metrowy Cubanczyk Pytal mnie:
                  wspinasz sie by dac buzi na dobry wieczor ,czy mam cie podniesc.Kazde dla
                  kazdego i kazdemu co lubi.Byle drink byl zimny. Don
                  • a.polonia Re: fetish cafe... 29.12.03, 18:22
                    Don, mam nadzieje, ze zamiescisz swoja fotke w galerii jak juz sie ziszcza
                    Twoje marzenia o takim wdzianku, no Don, nie badz taki :))
                    • don2 Re: fetish cafe... 29.12.03, 18:25

                      Chyba ,ze z okazji karnawalu ,tak bym sie ubral :)))
                      jak wszystko w zyciu tak i tamte wesole czasy minely.Inny kraj i inne klimaty.
                  • basia553 i co, i co, Donie? 29.12.03, 18:43
                    wspinales sie????
                    • don2 Re: i co, i co, Donie? 29.12.03, 18:49

                      yes
                  • a.polonia Re: fetish cafe... 29.12.03, 19:30
                    .Masa nieglupich typow,dobra muzyka,snieg jak w kazdym barze,won
                    > haszu wisiala w powietrzu.

                    hm, to zupelnie jak w metrze w Rotterdamie, czy nieglupi, nie wiem, bo raczej
                    ich nie zaczepiam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka