09.09.11, 12:07
Zostalam obudzona o godzinie 6.50, a zasnelam o szostej. Nie spi mi sie dobrze, wstaje co 2-3 godz. do toalety, a od czwartej nie spalam, tak mnie Maly kopal. Nie pracuje, wiec wielkiego problemu nie ma. Ale boje sie, co bedzie za trzy miesiace, jak bede wykonczona po nocnym karmieniu/opiece nad noworodkiem. Spie w pokoju, przez ktory Mlody musi rano przejsc. Stara sie. Nie trzaska juz drzwiami po tym, jak zwrocilam mu uwage. Nie przechodzi przez moj pokoj 16 razy, jak to zrobil drugiego wrzesnia. Ale strasznie glosno gada i generalnie o innych nie mysli, jak to nastolatek. Swiezo wymutowany glosik i protest, ze on czegos tam nie chce. Cholera mnie wziela i zatrzasnelam drzwi do siebie, zrobilam to nie podnoszac sie z lozka, wiec mocno trzasnely. Przesadzilam, ale - przez prawie dwa lata to ja wstawalam o szostej i nikogo nie budzilam. Nie trzaskalam, nie wlaczalam radia i nawet nie zapalalam swiatla, jesli nie musialam. Wkurza mnie przede wszystkim moj maz - towarzyszy Mlodemu przy sniadaniu i wtedy opracowuja strategie na dany dzien, lub dluzej. Gdyby nie to, Mlody by sie nie wydzieral, bo nie mialby do kogo. To jest pewnie fajne dla rodzica, kiedys byla tu dyskusja o odwozeniu duzych dzieci do szkoly, by z nimi jeszcze po drodze pogadac. Mlody juz sie nie chce dac podwozic, bo umawia sie z kolezanka czy kolega i razem ida. Dla mnie te ich sniadanka to poranny koszmar, mam ochote sie wyprowadzic od poczatku roku szkolnego... sad Na mozg mi padlo, czy mam prawo tak sie czuc? I co zaproponowac?
Obserwuj wątek
    • polifonia1983 Re: Dzis rano 09.09.11, 12:21
      żeby gadali ciszej?
    • ciociacesia stopery 09.09.11, 12:52
      do uszu, opaska na oczy.
      korzystaj puki mozesz, bo przy malym dziecku stoperow strach uzywac bo nie uslyszysz jak sie obudzi.
      ja mialam mordercze mysli o dzieciach z pobliskiego placu zabaw
    • trinity_2011 Re: Dzis rano 09.09.11, 13:00
      co ciebie tak naprawde denerwuje?

      1) hałas
      2) czy fakt, ze m spędza czas z małym i ustalają plan dnia

      Jeśli 1) to można pogadać żeby nie krzyczeli + polecam zatyczki do uszu...
      jeśli 2) to expertem w tym nie jestem, wiec sie nie wypowiadam...
      • liz-beauty Re: Dzis rano 09.09.11, 13:48
        Szczerze, to chyba jedno i drugie... Ale nie moge im przeciez zabronic spedzania czasu razem i ustalania planu dnia... Moze wieczorem by mogli? Dzis rano myslalam, ze mnie szlag jasny trafi, bo wymiana informacji byla taka: kiedy z czego trening, kiedy inne kolka. Mlody wszystko podniesionym glosem. Slyszalam, ze maz go uciszal, wiedzial, ze nie spalam. Sen mam naprawde czujny i nie wiem, czy stopery i opaska na oczy cos dadza, ale sprobuje sie wyniesc do innego pokoju bladym switem i jeszcze pokimac. Pogadam tez z nimi o tym dzis na spokojnie, a przynajmniej sprobuje.
        • liz-beauty Re: Dzis rano 09.09.11, 13:54
          No a najbardziej sie boje, ze jak urodze Malego, to mnie to bedzie denerwowac jeszcze bardziej... sad Przyjaciolka mi wyznala, ze wkurzyla ja wlasna czterolatka, ktora rano, zanim tata zawiozl ja do przedszkola, obudzila mame do zaplatania warkoczykow... A przyjaciolka spala dopiero poltorej godziny, bo mlodsza corka dala jej popalic w nocy.
        • ciociacesia wypróbuj stopery 09.09.11, 14:09
          ja w ciazy pod koniec skrecalam sie z powodu bezsennsoci, a jeszcze moj siedzial do pozna przy kompie, dostawalam cholery od klikania myszką
          a rownolegle przypominaj o koniecznosci zachowywania sie cicho
        • trinity_2011 Re: Dzis rano 09.09.11, 14:10
          Moj nm jak odwozi dzieci do szkoly musi wstac o 6:30 i zbudzic dzieci. Ja nie bardzo lubie wstawac wczesniej, a jak nie musze to nie wstaje. Dzieci od razu jak wstaja krzycza glosno - mamy dom dwupoziomowy - wiec syn z gory krzyczy do ojca, ze cos tam idzie zrobic. NM stara sie go uciszac, ale skutek jest zerowy.

          Na mnie dzialaja stopery - ostatnio uswiadomilam sobie ze musze sobie kupic je ponownie... Bo faktycznie jest to klopotliwe. Czlowiek sie budzi i tyle...
    • 13monique_n Re: Dzis rano 09.09.11, 13:49
      Nie jestem w ciąży i M. również nie. Ale oboje mamy bardzo czujny sen. Moja córka potrafi tak się poruszać i mówić, że nikt nie usłyszy. Mój syn - wręcz przeciwnie. Współczuję sąsiadom mieszkającym niżej. Mimo wielu próśb, młody ABSOLUTNIE nie potrafi poruszać się lekko i delikatnie. Nie ze złej woli. Może faktycznie spraw sobie stopery do uszu i opaskę na oczy? (dlaczego śpisz w przechodnim pokoju? - tak rozumiem pasus o tym, że młody przechodzi przez Twój pokój)
      • liz-beauty Re: Dzis rano 09.09.11, 14:01
        Na razie nie da sie inaczej. Musialabym wyniesc sie do gabinetu meza (mozna sie tu przespac, bo jest wyrko z czasow, gdy siedzial i czytal po nocach), ale wtedy to ja bede przechodzic kilka razy w nocy do toalety i go budzic. Bede miala dalej do tej toalety, poza tym jest to koszmarnie ciasny pokoik, na pewno na cos wpadne, jak znam swoja zgrabnosc w ciazy. sad Mamy zamiar zmienic lokum, ale dopiero po narodzinach i czesciowym odchowaniu Malego.
        • 13monique_n Re: Dzis rano 09.09.11, 14:24
          To ja się obawiam, że zostały Ci stopery i opaska wyłącznie. Wierz mi, że to nie zła wola, ale niezgrabiarstwo, sądząc po moim synu (lat 18 - i brak nadziei, by to KIEDYKOLWIEK uległo zmianie - coś, jak z moją labradorką, jak siada, to albo komuś na stopę, albo na gazetach mego męża big_grin )
          • liz-beauty Re: Dzis rano 09.09.11, 14:28
            Sprobuje, choc troche sie boje - w tym da sie zasnac? Natomiast wciaz jest kwestia tego, co za chwile nastapi - wtedy stoperow nie mozna, jak rozumiem. wink Wiec bede jednak prosic o zachowanie ciszy, w miare mozliwosci. Ja wiem, ze Mlody nie robi tego zlosliwie!
            • trinity_2011 Re: Dzis rano 09.09.11, 14:35
              > Sprobuje, choc troche sie boje - w tym da sie zasnac? Natomiast wciaz jest kwes
              > tia tego, co za chwile nastapi - wtedy stoperow nie mozna, jak rozumiem. wink Wi
              > ec bede jednak prosic o zachowanie ciszy, w miare mozliwosci. Ja wiem, ze Mlody
              > nie robi tego zlosliwie!

              Jasne ze sie da - ja uwielbiam spac w stoperach - zdecydowanie lepiej sie wtedy wysypiam. Polecam.
              • erillzw Re: Dzis rano 10.09.11, 03:06
                a jak z budzikiem?
                • trinity_2011 Re: Dzis rano 12.09.11, 11:34
                  > a jak z budzikiem?

                  bez problemu, slychać o czasie a wstajesz naprawde wypoczeta
            • 13monique_n Re: Dzis rano 09.09.11, 14:36
              Większość kobiet jest nadzwyczaj czuła na dźwięk swego niemowlaka smile (może i stopery by "przebił" wink ). Natomiast w kwestii zachowania wówczas ciszy, to tylko tyle, ile Ty będziesz potrzebowała do wypoczynku. Odradzam robienie "laboratorium" dźwiękowego w domu ze względu na niemowlę - może się tak przyzwyczaić, że bez sterylnej ciszy nigdy i nigdzie potem nie zaśnie. NIe zachęcam, ofc, do puszczania Metalliki na full, ale też nie polecam kapci na filcu i "oddychania półgłosem". Naprawdę potem, jak zechcesz wrócić "do życia" wink (mam na myśli jakieś wizyty, kiedy noworodek stanie się niemowlakiem), to Ci się przyda.
              • liz-beauty Re: Dzis rano 09.09.11, 15:44
                To wiem, pomio ze moje pierwsze, z dziecmi mam stycznosc od zawsze. Chodzilo mi o to, ze nadal bede z nim spala w tym przechodnim pokoju, a rano moge miec malo cierpliwosci do halasujacego nastolatka.
                • ciociacesia szkoda ze nie mozecie sie przeprowadzic 09.09.11, 16:07
                  bo to naprawde kijowy uklad
            • ciociacesia bedziesz odsypiac jak bedzie w szkole 09.09.11, 16:05
              na nieprzespane nocki nie ma rady. warczy sie na kazdego kto cie obudzi. mnie budzily sms-y w telefonie wyciszonym i ustawionym li jedynie na wibracje. ale zasadniczo - po prodzie bylo mi latwiej spac - bo juz nie bezsennosc, bo mozna bylo sie kimnac o innej porze dnia, bo mozna bylo czasem rzucic placzacym dzieckiem w ojca tezgoz, coby ponosil, albo na spacer zabral
            • damiri Re: Dzis rano 09.09.11, 17:08
              Ja niestety rowniez zostalam pokarana niezwykle czujnym snem. Do spania musze miec absolutna cisze (no, moze deszczyk lub cykady w tle) i absolutna ciemnosc. I niestety stwierdzam, ze stopery nie rozwiazuja problemu w 100%. Swietnie blokuja tony wyzsze (lupniecie drzwiami do lodowki czy talerzem o zlew) ale nic nie pomagaja na basy typu efekty dzwiekowe przy filmie akcji, dudniace zamaszyste kroki po domu (specjalnosc mojego M i jego mlodszego syna) czy mocne meskie glosy (specjalnosc M i obu jego synow). No i dzialaja tylko to ilus tam decybeli - a u mnie wszyscy trzej panowie maja potezny potencjal glosowy. U nas dodatkowo mamy taki uklad domu, ze dzwieki z dolu sa naglasniane przez uklad scian a nasze lozko jest dokladnie nad TV wiec w sprzyjajacych okolicznosciach slysze wszystko jakbym z nimi siedziala na dole. A ze ja chodze spac z kurami bo wstaje bladym switem (nawet w weekend) a oni lubia siedziec i gadac do 3 nad ranem - konflikty sa. Moje prosby dzialaja na pare minut a po paru powtorzeniach sa ignorowane. Wobec tego kazda wizyta synow M u nas jest dla mnie irytujaca bo rowna sie brakowi snu, na ktory i tak notorycznie cierpie. A wiadomo, jak czlowiek niewyspany to niewiele trzeba, zeby go cos wkurzylo.
              Dlatego rozumiem i wspolczuje takiej sytuacji. Moze jednak uda sie wam zamienic lokum troche wczesniej?

              ................................
              Behind every great man is an even greater woman - and in most cases, she ought to be out front - Dan Abrams
              • liz-beauty Re: Dzis rano 09.09.11, 17:34
                Chcialabym bardzo przeprowadzic sie wczesniej, ale nic nie poradze. Mezczyzni (przynajmniej moj) dzialaja etapami - najpierw mial plan naukowy, teraz ma projekt "dziecko", a od wiosny zaczynamy projekt "dom".
              • animus_anima mam identycznie, jak Damiri 12.09.11, 23:37
                obok sypialni jest pokój Młodego, który piłuje w nocy TV, mąż mu pozwala, to jego sprawa, czasami jednocześnie gra telewizor, komputer - czuwam wielokrotnie, żeby wstać w nocy i pogasić wszystko, jak zaśnie. Do tego jeszcze do niedawna musiałam się męczyć, bo młody bał się zasypiać ze świadomością, że jest sam w pokoju i nie mogliśmy zamknąć drzwi, ostatnio się zbuntowałam, ja mam cholera prawo do komfortu, jak się nie wyśpię, to jestem poirytowana, zmęczona - cały wachlarz moich zajawek, dodam, że weekendy spędzam w pracy, więc nie odeśpię. Rano też pobudka szybka, bo Młody zaczyna dzień od TV....
    • tully.makker jak urodzisz 10.09.11, 13:19
      i powstajesz pare razy kadej nocy, to bedziesz mogla spac na srodku pasa startowego dla odrzutowcow, zareczam ci. O dowolnej porze.

      Co wlasnie zamierzm uczynic, bo jest nadzieja, ze mlody jeszcze pospi ze 20 minut /\
      • illegal.alien Re: jak urodzisz 10.09.11, 23:48
        Wlasnie sie mialam dopisac w podobnym tonie na temat matek reagujacych na wlasne niemowle. No wiec mi sie zdarzalo nie obudzic od jej placzu, a od kopniecia W (niestety, karmienie piersia ma ta zasadnicza wade, ze nie da sie kopnac faceta, zeby to zrobil sad).
        Teraz zdarza mi sie isc spac o 3, karmic w nocy i obudzic sie przekonana, ze oto wlasnie moje dziecko przespalo cala noc - dopiero jak sie zorientuje, ze lezy po drugiej stronie niz lezala jak zasnelam to sobie uswiadamiam, ze po prostu znowu karmilam i obracalam moje dziecko przez sen wink
        • 13monique_n Re: jak urodzisz 11.09.11, 13:44
          No, ba. Od czasu wykarmienia dwójki, w moim słowniku niemal nie istnieje bezsenność. Była przez krótką chwilę, kiedy eks ostro zatrząsł moim światem. Ale generalnie - sen "mniam mniam"
        • tully.makker Re: jak urodzisz 11.09.11, 15:50
          Karmienie to pikus, gdy sie ma dziecko w jednym lozku, ale ta zmiana pieluchy. Chlop przeziebiony, spi na kanapie, a ja musze robic wszystko sad
          • illegal.alien Re: jak urodzisz 12.09.11, 09:47
            My nie spalismy z mala na poczatku, bo sie balam, ze sie na nia wturlam (calkiem slusznie z reszta jak sie pozniej okazalo, moj W 'ratowal' mloda 2 razy wink). A teraz nie dosc, ze mala spi z nami, to w nocy pieluchy nie zmieniamy.
            Jak zmienialismy, to tez ja to robilam, bo zazwyczaj srala w polowie karmienia.
            • tully.makker Re: jak urodzisz 12.09.11, 15:18
              A my z kolei wielbiciele lozka rodzinnego, nawet nie zmontowalismy lozeczka dla najmlodszego, ma poslanie w naszym wyrku...
              Tylko ta pielucha...
              • illegal.alien Re: jak urodzisz 12.09.11, 17:43
                my teraz juz tez smile
                Mamy lozko super king size, ale obok i tak stoi lozeczko mlodej, bo lubimy miec duzo miejsca smile Ale pierwsze 2-3 miesiace balam sie z nia spac, a ona lepiej spala w kolysce niz z nami smile Teraz spimy razem na kupie smile
      • liz-beauty Re: jak urodzisz 11.09.11, 14:18
        Oby tak bylo! smile Bo na razie wszystko mnie wkurza... sad
        • konstancja16 Re: jak urodzisz 12.09.11, 12:27
          To ze Liz bedzie padnieta i zdolna do snu w kazdych warunkach nie uzasadnia moim zdaniem wrzaskow reszty rodziny. Jak ktos w domu jest zmeczony i spi to cala reszta automatycznie zachowuje sie odrobine ciszej – delikatniej zamyka sie drzwi, rozmawia sie ciszej i nie wlacza sie glosnej muzyki. Takie przynajmniej sa zwyczaje w moim w domu.

          Co do zasady nie halasuje sie o poranku ani poznym wieczorem, ale jesli z jakichs wzgledow ktos wypoczywa w ciagu dnia (bo zarwal nocke na przyklad albo jest w ciazy) albo sie uczy do egzaminu to tez odruchowo wszyscy domownicy funkcjonuja troche ciszej. To chyba normalne, ze sie mysli o pozostalych.
          • altz Re: jak urodzisz 12.09.11, 13:41
            Fajnie tak mówić, ale to nie jest takie proste. smile
            Sam znam takich chłopaków, którzy potrafią buczeć albo mówić szeptem, a o szepcie zapominają za chwilę. Nie ma innej opcji, taka budowa przez mutacją.
            Znam też takie sytuacje, gdy dziewczyny zachowują się niezgrabnie z normalnych powodów, upuszczają coś na ziemię, kopią w drzwi, z powodu nieczucia się pewnie w swoim ciele, zresztą w okresie intensywnych wzrostów u każdego to jest naturalna niezgrabność, niepotrzebny jest do tego żaden okres.
            Nie jest to nic złośliwego, tylko taka naturalna dysfunkcja, taka sama, jak w ciąży. wink
          • edw-ina Re: jak urodzisz 12.09.11, 15:14
            ba, ale w jak wielu miejscach tak jest? Kiedyś, wiele lat temu, kiedy chłopcy M jeszcze nie nosili butów wielkości średniego kajaka, a ja miałam pracę, z której czasami wracałam o 2 w nocy, myślałam, że rozstrzelam większość domowników za chodzenie do toalety i konspiracyjne szepty, które były bardziej denerwujące niż zwykła rozmowa. Oni budzili się średnio 3 godziny po tym, jak mi się udało zasnąć. I przecież nie będą leżeć w łóżkach i się nie odzywać, bo ja muszę się wyspać. Z drugiej strony ja się musiałam jakoś wyspać do pracy, a miałam trudny okres. M wreszcie wpadł na pomysł - trzymał chłopaków na nogach tak do pierwszej (jaka radocha była!!!!), po czym spali przynajmniej do 9-10 i ja też mogłam nieco odespać.
          • liz-beauty Re: jak urodzisz 12.09.11, 15:27
            Dzieki, Konstancjo. Melduje, ze dzis rano obydwaj bardzo sie starali. smile
        • mamba30 Re: jak urodzisz 12.09.11, 12:58
          nie chcę Cię straszyć, ale potem będzie jeszcze gorzej. Nie dość, że Ty wkurzona bo niewyspana, to jeszcze wybudzane hałasami niemowlę. Mam sąsiadów, którzy namiętnie nap....ją drzwiami i żadne delikatne prośby tego nie zmieniły. Miszel jest prawie codziennie wybudzany, więc qrwię dzień w dzień na czym świat stoi.

          Tupnijże porządnie nogą, bo co to znaczy, że panowie zachwują się jak w składzie porcelany, nie patrząc na resztę domowników. Przecież po porodzie to się siłą rzeczy nie zmieni. ustaw ich juz teraz.
          • tully.makker Re: jak urodzisz 12.09.11, 15:19
            nasz niemowlak na szczescie sie zaadaptowal do odglosow domowych i wrzaski sredniego jakos go nie budza...
          • illegal.alien Re: jak urodzisz 12.09.11, 17:47
            Zalezy od modelu - i 'przyzwyczajanie' do halasu moim zdaniem niewiele tu ma do rzeczy - ja bylam pierwszym dzieckiem moich rodzicow i potrafilam (i nadal potrafie) przespac alarm przeciwpozarowy (zdarzylo mi sie w liceum), a moj brat jest trzecim dzieckiem, chowanym z halasliwymi nastolatkami i niestety ale sen ma bardzo lekki do tej pory i nie umie zasnac w halasie.
            Moje osobiste dziecko wycofuje sie jak jest za glosno, zamyka sie w sobie i zasypia - np.byla ze mna na meczach koszykowki i wszystkie przespala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka