rybkka24
15.06.13, 21:56
JESTEM autentycznie zmęczona fizycznie i psychicznie tym, że nm wciąż i notorycznie wynagradza dziecku zimną i nieczułą matkę poprzez nadopiekuńczość, wieczne wyrzuty sumienia i poczucie winy, przez co ciężko jest funkcjonować na co dzień.
Mam to od paru lat i życie płynie pod związki eks w zależności czy ma akurat bardziej prorodzinnego chłopa czy może mniej prorodzinnego, możemy coś zaplanować bo akurat eks ma przypływ rodzicielskich uczuć lub nie możemy bo akurat trzeba dziecku wynagradzać jej brak zainteresowania.
możemy mieć czasem dni wolne bez dziecka czy musimy mieć 100% wolnych niepracujących dni w roku + całe święta (był rok że eks nawet jednego dnia dziecka w żadne świata nie widziała) z dzieckiem bo eks o chłopa musi zadbać i odpocząć.
a my nie musimy.
skończy się to kiedyś?
może na 18-stkę?
czy ktoś się podłączy w zmęczeniu?