Dodaj do ulubionych

Aku (zima)

21.10.09, 09:24
Mam akumulator, ponad dwuletni, przez ten czas absolutnie nic nie
było przy nim robione. Auto wciaz odpala jak trzeba. Jednak chce go
przed zimą podładować. Ostatniej zimy te straszliwe mrozy spędziłem
za granicą, więc auto spokojnie sobie garażowało pod domem. Ale
teraz, jak znów napadnie zima, obawiam się czy mi aku nie padnie.
Pytanie: model boxer, 1996, ze wszystkim bajerami, jakie wtedy byly
mozliwe. Chce wprowadzic auto do garazu, nie wyciągać aku, tylko
zdjąc klemy i podłączyć prostownik na kilkanaście godzin. Czy mi się
coś nie wyzeruje, komputer nie oszaleje itd? Czy moge po prostu
zachowujac zasade kolejnosci podłaczania i odłączania zrobić to, co
chce?
Obserwuj wątek
    • rafal.gtv Re: Aku (zima) 21.10.09, 14:03
      Jeśli przeżyjesz konieczność ustawienia zegarka i zaprogramowania
      radia, to możesz akumulator odłączyć i zabrać do domu :)
      Wszelkie wstrząsające opowieści o strasznych konsekwencjach takiego
      zabiegu należy bowiem włożyć między bajki :)
      • spark1.8 Re: Aku (zima) 23.10.09, 21:47
        boszszszsz, jaki zaszczyt, DEREKCJA się odezwała :)))
    • andypip Re: Aku (zima) 25.10.09, 15:02
      Mam bardzo przeciętny prostownik polskiej produkcji. Podłączając go do
      akumulatora w celu podładowania, nigdy nie odłączałem klem. W związku z tym nie
      traciłem pamięci jednostki sterującej, zegara, radia itp. Prostownik daje stałe
      napięcie i zmniejszający się w miarę naładowania prąd. Zapłon oczywiście
      pozostawał wyłączony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka