black146
17.07.05, 22:29
mam pewien problem. W czasie przyśpieszania na zimnym lub lekko rozgrzanym
silniku było odczuwalne szarpanie. Po zdiagnozowaniu wyszło ze jest padnięta
sonda lambda. Z ciekawości odłączyłem przewód sondy i troche juz tak jeżdżę.
Szarpanie ustało a zużycie paliwa się nie zmieniło czyli na trasie przy
prędkości 100/120 km/h około 7l nie więcej niż 7,5l, w mieście około 9l.
Czy musze wymieniać sonde?
Czy mogę jeździć z odłączonym przewodem sondy?
Kogo nie zapytam to każdy mówi ze po wymianie sondy zużycie paliwa jeszcze
się zmniejszy. Czy to prawda?