pigr
20.09.05, 15:47
A tak się martwiłem (dziwiłem), że nic się w mojej Alfie nie psuje. Dziś
padła klimatyzacja. Ciekawe, czy to zwykła usterka (prawie trzy lata), czy
początek serii. Tak czy inaczej, wreszcie stałem się pełnoprawnym członkiem
bractwa Alfistów. Szczęśliwy z tego powodu jednak nie jestem... Aha, wiecie,
ile może kosztować naprawa tego cuda - orientacyjnie..?