biedziak1
02.11.06, 23:54
witam
dzis rano siadly mi wszystkie wycieraczki w mojej 145. szyby byly dosc
zmrozone, odpalilem auto zeby sie troche nagrzalo i zajalem sie czyszczeniem
szyb. po szybkim ich odlodzeniu wsiadlem do auta, wlaczylem wycieraczki zeby
dokonczyly dziela. niestety lewa ledwo co sie ruszyla po czym zostala juz w
takiej pozycji, prawa ani drgnela, a tylnia zrobila dwa pelne ruchy po czym
tez stanela.w aucie czuc bylo zapach spalenizny. 40 kilometrow jechalem w
deszczu ze sniegiem co chwile dostajac wodna fala od jakiegos tira- poprostu
masakra. sprawdzilem bezpieczniki-sa okej, podejrzewam silniczek wycieraczek,
tyle ze dwa na raz siadly...?? a moze to jeszcze cos innego.jutro czeka mnie
ta sama podroz, a na mechanika musze czekac do soboty, wiec prosze o jakies
sugestie.
pozdrawiam