Dodaj do ulubionych

Baba sprzedaje alfę:))

18.09.07, 21:41
Kolega dzwonił zrozpaczony: chciał kupić alfę. 146. Upatrzył,
pojechał, przejechał się. Rocznik 95, grudzień. Baba chce 7000.
Kolega patrzy i widzi: lakier z odpryskami po kamieniach. Lewy tylny
błotnik wgięty. Zderzak porysowany. Obnizanie fotela nie działa. Sam
fotel mocno popruty. W silniku olej pod kreską. Kiedy był robiony
rozrząd? Nie wiadomo. Felgi pordzewiałe. Podsufitka czyms pocięta.
Opony do wymiany. Baba mówi, ze teraz jeździ córka, która dopiero co
zrobiła prawko (gdzieś się dziewczyna musi uczyć).
Kolega zaoferował 6000. Baba go wyśmiała (panie, dwieście złotych to
może obniżę, nie żartuj pan). powiedział, że sam rozrząd to sześć
paczek. Baba się pyta: a po co rozrząd?
Ogłoszenie wisi od miesiąca. Córka wciąz się uczy jeździć. Na czymś
musi.
Pytanie konkursowe: za ile baba sprzeda alfę?
Obserwuj wątek
    • da_vinci.go2.pl Re: Baba sprzedaje alfę:)) 19.09.07, 07:20
      Najlepiej niech jej nie sprzedaje.
      • b.pawelek Re: Baba sprzedaje alfę:)) 19.09.07, 09:13
        pewnie jej nie sprzeda w ogole bo jest przekonana że chcesz ją
        oszukać.

        Borys
    • janioj Re: Baba sprzedaje alfę:)) 19.09.07, 10:33
      Relacja "baby", przyjechał jakiś cwaniaczek, pooglądał, pocmokał,
      powydziwiał, powiedziałam mu wszystko, co wiedziałam i o co pytał, a
      on, że chce, żebym mu spuściła 1000 zł, no to spuściłam, ale jego.
      Co niby jest sensacyjnego w tej "transakcji", bo nie rozumiem. Gdyby
      sprzedająca kręciła, kluczyła, ale mówiła jak na świętej spowiedzi,
      czy to źle? A, że się nie dogadali co do ceny, nie oni pierwsi i nie
      ostatni.
    • basiek333 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 19.09.07, 11:00
      mumio145 napisał:

      > Kolega dzwonił zrozpaczony: chciał kupić alfę. 146. Upatrzył,
      > pojechał, przejechał się. Rocznik 95, grudzień. Baba chce 7000.
      > Kolega patrzy i widzi: lakier z odpryskami po kamieniach. Lewy
      tylny
      > błotnik wgięty. Zderzak porysowany. Obnizanie fotela nie działa.
      Sam
      > fotel mocno popruty. W silniku olej pod kreską. Kiedy był robiony
      > rozrząd? Nie wiadomo. Felgi pordzewiałe. Podsufitka czyms pocięta.
      > Opony do wymiany. Baba mówi, ze teraz jeździ córka, która dopiero
      co
      > zrobiła prawko (gdzieś się dziewczyna musi uczyć).
      > Kolega zaoferował 6000. Baba go wyśmiała (panie, dwieście złotych
      to
      > może obniżę, nie żartuj pan). powiedział, że sam rozrząd to sześć
      > paczek. Baba się pyta: a po co rozrząd?
      > Ogłoszenie wisi od miesiąca. Córka wciąz się uczy jeździć. Na
      czymś
      > musi.
      > Pytanie konkursowe: za ile baba sprzeda alfę?

      Moje cacko AR 146 , 1.4 boxer , gaz , 1996 kupiłam za 3 tys
      złotych :) zatem da się kupić taniej
      stan rewelka , prócz małych dolegliwości po deszczowych z
      elektryką :)
      • janioj Re: Baba sprzedaje alfę:)) 19.09.07, 14:43
        Nie mówię, że nie, jak sprzedający chce za dużo wziąć - nie sprzeda,
        jak kupujący za mało dać - nie kupi, tyle tylko, że nie widzę w tym
        nic nadzwyczajnego:)
    • aquarius01 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 19.09.07, 16:30
      Lekko licząc już same oprawki odstraszają, gdyż ich wykonanie to kwota co
      najmniej 1500 zł plus robocizna rozrządu co łącznie z zaproponowaną kwotą 6000
      daje jak za ten rocznik kwotę nie do przyjęcia. Nich kolega poszuka innej okazji
      a kto szuka ten znajdzie i jest to tylko kwestia czasu - z tego co widzę kolega
      jest mocno napalony i się niepotrzebnie spieszy a pośpiech w tym wypadku o zły
      doradca - niech szanuje własny czas i własne pieniądze :)

      Na pierwszy rzut oka samochód w tym stanie pod warunkiem, że mechanicznie jest w
      porządku jak dla mnie nie jest wart więcej niż 3000 zł - większe pieniądze nie
      wchodzą w grę. Mój głos w konkursie brzmi - córcia zajedzie samochód, gdyż
      korbowody wyjdą jej przez miskę olejową a o naprawie nie będzie mowy ze względu
      na koszty. Wrak będzie straszył na podwórku aż do momentu jak ktoś go na części
      nie rozbierze i tak się skończy byt tego autka - baba zarobi jak będzie
      sprzedawała budę na złomie. Na flaszkę się zbierze :D

      Olać babę i niech sobie robi co chce - jak na razie podaż jest zdecydowanie
      większa niż popyt i jest w czym wybierać :)
      • mumio145 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 20.09.07, 01:05
        teoretycznie masz racje, Zbyszek. Ale jak przeglądałem z nim dzis
        ogłoszenia, to ten wybór taki sobie... z reguły jakieś kliniczne
        zwłoki, dwie trzecie z nich nie ma znaczka 145 na tylnej klapie ale
        nie tyle w znaczku rzecz, ile w braku dziur po śrubach.. czyli auta
        bite, klepane, przerabiane... Boze drogi...
        • aquarius01 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 20.09.07, 10:43
          Grunt to się nie zrażać a szukać. Pośpiech jest nie wskazany. Prędzej czy
          później coś fajnego się trafi. Może warto poszukać czegoś za Odrą ? Myślę, że za
          tych 6000 - 7000 zł coś się znajdzie. Jak możecie nie kupujcie samochodu w
          Polsce właśnie z powodów wyżej opisanych - tutaj rynek jest bandycki, pełny
          cwaniaków i kombinatorów, więc jak możecie omijajcie go szerokim łukiem :)

          Przejrzyjcie sobie autoscout.de na ten przykład. Myślę, że warto zarydzykować -
          tinyurl.com/2skhut - do wyboru do koloru ;)
      • gerry64 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 21:14
        popieram w 100% żli ludzie chcą nas wykorzystać.Bez
        rozrządu..zmienionego..? drążki to można zmieniać, nie rozrząd...
    • bedboys Re: Baba sprzedaje alfę:)) 20.09.07, 13:08
      6 000 za takiego rupiecia to i tak dużo - a tak w sumie to po co
      chciał kupić takiego trupa - doprowadzenie go do stanu używalności
      może kosztować więcej jak cena zakupu, nie lepiej dołożyć ze 2 tys i
      kupić w dobrym stanie ???
      • streetfighter69 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 20.09.07, 21:37
        Ludzie ktorzy szukaja taniej Alfy pakuja sie w klopoty ;) Ktos kto ma do wydania
        6 tys. na Alfe i tak nie bedzie mial na jej utrzymanie. Sa inne marki, ktore w
        tej kwocie rokuja duzo mniej kosztowna eksploatacje, ale na upor nie ma rady.
        Bedzie Ala, a pozniej placz, ze serwis kosztuje wiecej niz auto...
        I chyba faktycznie dlugo by trzeba bylo szukac egzemplarza 145 w tej cenie,
        ktore nie zrujnuje kieszeni i da troche radosci z jazdy. Albo trzeba miec
        wyjatkowe szczescie :)
        • mumio145 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 08:27
          nie przesadzaj, street. Niektórzy tanio sprzedają alfy, bo wiedzą,
          że to marka o kontrowersyjnej opinii, w dodatku włoszczyzna, a więc
          teoretycznie trudno sprzedawalna. Kupiłem rocznik 96 ze średnim
          wypasem i wyszło mi niewiele ponad 6500. I gra muzyka. Kolega się
          zniechęcił i chce jechać do niemców, kupić od nich bezpośrednio.
          Podobno poniżej 1000 euro można kupić auto w bdb stanie,
          bezpośrednio od własciciela. Pełna dokumentacja i nie przekręcone
          liczniki. Czy ktoś ma podobne zdanie?
          • aquarius01 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 10:33
            To jest najlepszy pomysł z możliwych. Kupowanie samochodu na terenie Polski to
            duże prawdopodobieństwo władowania się na minę.
        • aquarius01 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 10:41
          streetfighter69 napisał:

          > Bedzie Ala, a pozniej placz, ze serwis kosztuje wiecej niz auto...

          W polskich warunkach street ta zasada ma zastosowanie w przypadku wszystkich
          marek nie tylko włoszczyzny i nie tylko samej Alfy sensu stricte. Wystarczy się
          przejechać po komisach i po giełdach i obraz całkowity jest beznadziejny. 90%
          złomu pacykowanego jedynie do sprzedania i stąd właśnie biorą się późniejsze
          frustracje i opinie o beznadziejności danej marki. Dlatego jednak używanego
          samochodu, z którego jeszcze przez jakiś czas można się cieszyć należy szukać za
          zachodnią granicą - co oczywiście nie wyklucza tego, że samochód 10 letni będzie
          wymagał nie raz dużych nakładów finansowych i to bez znaczenia czy to BMW, Alfa,
          Opel czy inny Ford. Za Odrą jednak kultura techniczna stoi i zdecydowanie
          wyższym poziomie i nie ma zapędów, żeby sobie tyłek szkłem podcierać bo tak jest
          taniej. Oczywiście zdarzają się kombinatorzy ale to łatwo wyczuć pod warunkiem,
          że góry nie zaczynają brać emocje i potencjalny kupujący się nie napali jak
          dziecko w przedszkolu...
          • streetfighter69 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 14:04
            Zgodze sie z wami co do wiekszosci, ale... Mnie chodzilo glownie o to ze AR
            wymaga troszke wiecej jesli chodzi o serwis niz np. Golf albo Vectra za 6000zl.
            A co za tym idzie fachowy serwis jest trudniej dostepny, przez co i drozszy niz
            w przypadku polularnych marek. Oczywiscie w przypadku AR tez mozna powierzyc
            "naprawy" panu Henkowi, ktory za pare zlotych zrobi to i owo - ale sami wiecie
            co z tego bedzie...
            Ja jezdze BMW rowniez dlatego ze mam swietnych mechanikow TYLKO OD BMW ktorzy
            maja ceny niewiele wyzsze od pana Henka, a jakosc uslug duzo lepsza niz ASO. W
            przypadku AR ciezko o taki serwis - i glowie tu jest problem.
            • aquarius01 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 15:51
              streetfighter69 napisał:

              > Zgodze sie z wami co do wiekszosci, ale... Mnie chodzilo glownie o to ze AR
              > wymaga troszke wiecej jesli chodzi o serwis niz np. Golf albo Vectra za 6000zl.
              > A co za tym idzie fachowy serwis jest trudniej dostepny, przez co i drozszy niz
              > w przypadku polularnych marek. Oczywiscie w przypadku AR tez mozna powierzyc
              > "naprawy" panu Henkowi, ktory za pare zlotych zrobi to i owo - ale sami wiecie
              > co z tego bedzie...

              Będzie tak samo jak ktoś zainwestuje w wyprute BMW od dresa za 10 000 zł - mimo,
              że będzie błyszczało i lśniło. Cholernie uogólniasz street i po raz kolejny
              pokazujesz, że faktycznie masz klapki na oczach i to w niebieskim kolorze...

              > Ja jezdze BMW rowniez dlatego ze mam swietnych mechanikow TYLKO OD BMW ktorzy
              > maja ceny niewiele wyzsze od pana Henka, a jakosc uslug duzo lepsza niz ASO. W
              > przypadku AR ciezko o taki serwis - i glowie tu jest problem.

              No to jak widzę jesteś jedyny zaradny... No to Cię zaskoczę. Ja również mam
              takowego, więc twoja teoria bierze w łeb...
              • mumio145 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 16:44
                i ten mechanik złota rączka od włoszczyzny, to w Trzebnicy czy w
                okolicy? z Wroclawia nie jest daleko a zawsze warto wiedzieć, gdzie
                się udać, jak człowieka dopadnie katar...
                • aquarius01 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 20:35
                  mumio145 napisał:

                  > i ten mechanik złota rączka od włoszczyzny, to w Trzebnicy czy w
                  > okolicy? z Wroclawia nie jest daleko a zawsze warto wiedzieć, gdzie
                  > się udać, jak człowieka dopadnie katar...

                  Zależy mumio co masz zamiar zrobić - większość spraw elektroniczno-elektrycznych
                  diagnozuję i usuwam sam. Tych rzeczy, których nie mogę zrobić pod domem lub nie
                  mam stosownych narzędzi robię u mojego zaufanego mechanika. Jak będziesz miał
                  problem zapraszam. Zakład jest dosłownie 500 m w linii prostej od mojego biura a
                  dokładniej na ul. Roosevelt'a. Na forum z www.apple.pl jest lista ludzi, którzy
                  oferują swoją pomoc. Są tam również namiary na mnie, więc zapraszam do wpisania
                  się tam lub też wysłania choćby emila :)
              • streetfighter69 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 17:22
                aquarius01 napisał:

                > Będzie tak samo jak ktoś zainwestuje w wyprute BMW od dresa za 10 000 zł - mimo
                > ,
                > że będzie błyszczało i lśniło. Cholernie uogólniasz street i po raz kolejny
                > pokazujesz, że faktycznie masz klapki na oczach i to w niebieskim kolorze...

                Nie, o BMW nawet nie wspomnialem. Mowilem o markach typu VW i Opel, znanych z
                tego ze sa tanie i proste w serwisowaniu i odporne na brak kultury
                motoryzacyjnej uzytkownikow.

                > No to jak widzę jesteś jedyny zaradny... No to Cię zaskoczę. Ja również mam
                > takowego, więc twoja teoria bierze w łeb...

                No to gratki, bo mnie pomimo mojej zaradnosci w Lodzi nie udalo sie takowego
                znalezc... Z tego co tu ludzie wypisuja i o co pytaja wynika ze nie tylko mnie.
                Generalnie to jak zwykle, aquarius, twoje wypowiedzi nacechowane sa niechecia do
                mnie i co bym nie napisal to i tak sie przyczepisz. I bedziesz uwazal ze to co
                ty piszesz jest najmadrzejsze.
                • aquarius01 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 20:28
                  streetfighter69 napisał:

                  > Nie, o BMW nawet nie wspomnialem. Mowilem o markach typu VW i Opel, znanych z
                  > tego ze sa tanie i proste w serwisowaniu i odporne na brak kultury
                  > motoryzacyjnej uzytkownikow.

                  Czyli zarżnięte BMW mimo wszystko lepsze od zarżniętego Opla ? Widzisz i tutaj
                  się mijamy z ocenami. Ja z doświadczenia 20 lat za kierownicą powiem jedno -
                  jest to ten sam złom !!

                  > No to gratki, bo mnie pomimo mojej zaradnosci w Lodzi nie udalo sie takowego
                  > znalezc... Z tego co tu ludzie wypisuja i o co pytaja wynika ze nie tylko mnie.
                  > Generalnie to jak zwykle, aquarius, twoje wypowiedzi nacechowane sa niechecia d
                  > o
                  > mnie i co bym nie napisal to i tak sie przyczepisz. I bedziesz uwazal ze to co
                  > ty piszesz jest najmadrzejsze.

                  Jeżeli uważasz, że serwis Alfy jest czymś czarodziejskim to ja gratuluję tym
                  wszystkim mechanikom, których odwiedzałeś bo jak widzę stać ich na
                  specjalizację. To jest dokładnie takie samo auto jak cała reszta i objawy oraz
                  wszelkiego typu usterki są dokładnie takie same. To tylko kwestia chęci
                  doszkolenia się ale jak komuś się nie chce to do usranej śmierci będzie klucze
                  podawał...

                  Po za tym mylisz się street ja Cię nawet lubię... Ale powiem tylko jedno. Nie
                  lubię ludzi głupio upartych i za wszelką cenę starających się wykazać swoją
                  jakąkolwiek większość. Mam już trochę latek i doświadczenia życiowego. Gdybyś
                  wykazał się obiektywizmem na pewno zyskałbyś mój pełen szacunek a takowego w
                  Twoich wypowiedziach nie znalazłem bądź było go tyle, że nie dało sie go
                  zauważyć. Nie mówię tego złośliwie staram się być obiektywny, po za tym mam
                  prawo mieć własne zdanie, a że jak widać jest ono zgoła odmienne od Twojego,
                  więc mają miejsce polemiki. Postaraj się spojrzeć na całość trochę inną optyką,
                  bez fitra typu BMW a zobaczysz, że jakość tych polemik zdecydowanie wzrośnie...
                  • gerry64 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 21.09.07, 21:27
                    Czytam i podziwiam...nagie ostrza wykute z blachy auta (byle nie
                    mojego) nie modne Może spotkania przy piwie...Wszyscy lubią
                    swoje...Podobała mi się rozmowa bez ABS
                  • streetfighter69 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 22.09.07, 11:20
                    aquarius01 napisał:

                    > Czyli zarżnięte BMW mimo wszystko lepsze od zarżniętego Opla ?

                    A czy ja tak gdzies napisalem?? Celowo podalem za przyklad VW i Opla za 6000zl
                    bo wsrod tych aut za te pieniadze mozna znalezc cos co rokuje nadzieje na w
                    miare bezproblemowa eksploatacje - jest to po prostu bardziej prawdopodobne niz
                    w przypadku AR czy BMW. Bo wlasnie BMW rowniez uwazam za marke, ktora wymaga od
                    uzytkownika nieco wiecej kultury motoryzacyjnej i inwestowania w jak najtanszy
                    egzemplarz nikomu bym nie polecil. Moje auto - poza marka, modelem, przebiegiem
                    i rocznikiem - naprawde nie ma nic wspolnego z wiekszoscia E34 525i jezdzacych
                    po naszych drogach. Tyle tylko ze takiej beemki nie kupisz za 6000zl. Tak wiec,
                    aquarius, jezeli juz komentujesz moje wypowiedzi to trzymaj sie tego co pisze a
                    nie tego co Tobie wydaje sie ze chcialem napisac. A co do serwisu AR to zobacz
                    na forum ile jest postow z pytaniem o dobry warsztat, a czasem wrecz o
                    jakikolwiek warsztat gdzie potrafia cokolwiek zrobic przy AR - zwlaszcza
                    boxerze. To ze ty robisz sam przy aucie a na dodatek masz kumatego mechanika to
                    nie oznacza ze jest to regula dotyczaca wszystkich uzytkownikow.
                    • aquarius01 Re: Baba sprzedaje alfę:)) 24.09.07, 13:02
                      Street nie denerwuj się bo złość piękności szkodzi...

                      Powiem z całą odpowiedzialnością, że wszystko, co czytam czytam z należytą uwagą
                      i zrozumieniem. Przykład BMW również był wzięty z "sufitu" i nie miał nic
                      wspólnego z Twoim stanem posiadania - nic mnie do tego. Chcę Ci jedynie pokazać,
                      że nie można generalizować. Taka a nie inna jakość "niezależnego" serwisu nie
                      jest pochodną samej marki a jedynie ludzi, którzy go organizują a raczej ich
                      lenistwa i niewiedzy a złom zawsze pozostanie złomem :)

                      Z mojej strony EOT :)
    • elwee Re: Baba sprzedaje alfę:)) 27.09.07, 08:06
      baba babą, ale wśród kupujacych rodzaju męskiego też są smaczki :))
      Sama miałam przyjemność przebywać obok chętnego pytającego np jakiej
      marki lakierem malowane było auto, bo on tylko taką a taką uznaje...
      Ale z drugą kwestią dotyczącą kraju zakupu - w Polsce nie da rady
      kupić zdrowego samochodu, nasza 156-tka pochodzi z Holandii i nic
      jej nie dolega..
      Pozdrawiam
    • lubama Re: Baba sprzedaje alfę:)) 30.09.07, 15:52
      a gdzie te autko jest na sprzedaż? pytam tak z ciekawości???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka