artsie1
08.01.08, 19:31
Rok temu we wrzesniu kupilem Ar156 (zaznaczam ze mieszkam w belgii)
taka byla fajna ladna i ten 144 konny silnik oh zakochalem sie.No i
po poltorej msc jazdy ojojojoj..walek rozrzadu i zawory do wymiany:
(1400e):(Ale coz uzywany to se mysle bywa i tak.Po kilku miesiacach
wybralem sie z rodzina do polski :)Z brukseli do Zambrowa (podlaskie
60 km od bialegostoku w strone wawy)jest 1400 km ....kurw....zrzarla
4 litry oleju i po trasie rozsypalo sie zawieszeie tylne amory tylne
wachacze (a sa 4) i zbierznosc poszla ledwo dojechalem na
kjompletnie lysych tylnych oponach a z przodu wystawaly juz
druty!!!!!!Zrobilem za 1300 zl i wymienilem olej na 15w40 przebieg w
tym czasie byl ok 155 tys km i juz 15w...!!!!!! Droga z powrotem o
niebo lepiej tylko 1.5 l oleju i bez niespodzianek . Ale po 3 msc
padly przednie wachacze:((400e) i po tygodniu rozsypal sie
rozrusznik (350e) kuuuuuuuuuu se mysle ile to jeszcze potrwa no nic
jezdze ale chyba czas sprzedac jest listopad w grudniu na swieta do
polski tam sie dziada pozbede z 10 tys wezme se mysle no i....
pewnego razu jadac do pracy woda skoczyla na 130 st o ja
pieeeerdoooool..............e pomyslalem i do mechanika on mi na to
termostat (140e) po odebraniu alTFUni dalej to samowraca z
reklamacja a on do mi pokazuje stary termostat ze zblokowany i
palcem na chlodnice ze dziurawa kuuurw...mam dosc wymiana + czesc
250 e chu...placze i place i....nic dalej to samo pada podejrzenie
na uszczelke pod glowica w belgii to koszt ok 600 e ale dzieki bogu
to tylko pompa wodna :(300e:(ok teraz bedzie cool se mysle i
faktycznie woda 90 i ani stopnia plus ale miarka sie przebrala jade
na swieta i gonie rzecha 21 grudzien..dzien wyjazdu..do
polski..ja...zona w ciazy....syn 7 lat...-4 st ....i
ona ...alfa...1400 km i nie wiem czego moge sie jeszcze
spodziewac...jedziemy.No i tak po 260 km gdzies na autostradzie w
okolicach dortmundu.........aaaahhhhhhhhhhhhhhh kuuuuuuuuuuuur......
pieeeeeeeeeeeeeeeeerdoooooooolllllllllllloooon...................y
rzeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech........ rozjeba................lo silnik
ooooo przebrala sie miareczke kopa w zadek i noga w zderzaku taki
syf ze nawet kopniaka nie wytrzyma ....osiwialem wylysialem co robic
ani jechac dalej ani wracac mroz ziab ja zona i dzieciak gdzies w
niemczech i ona...pierdo....lo....na Bog sie chyba zlitowal bo udalo
sie lawete zalatwiczaciagneli do polski za 400 e a my do znajomych
cellici i w droge zajechalismy po 24 h gdzie normalnie sie jedzie 16-
18 h oddalem dziada za 4000 zl bo naprawa by mnie kosztowala tez
tyle samo kupilem se 47 letnia corolke i jestem happy a co do alfy
TO NAJWIEKSZY ZLOM W DZIEJACH MOTORYZACJI SYF BRUD I KILA CO Z TEGO
ZE PIEKNA GOWNO JAK MA RAKA 170 TYS I PADA SILNIK KUR.. TO POLONEZEM
WIECEJ ZROBI NIEEEEEEEEEEEE KUPOWAC SZKODA WASZEJ PRACY KASY I
NERWOW TO EBOLA MOTORYZACJI ZJE WAS SZYBCIEJ NIZ WAM SIE WYDAJE KTO
TWIERDZI INACZEJ JEST ZKONCZONYM IDIOTA SORY ZA WULGARYZMY ALE
KUPCIE ALFE ZOBACZYMY JAK WY BEDZIECIE REAGOWAC WLOSKI RZECH NIGDY
WIECEJ ALFY TO PADAKA A KTO MOWI ZE JEST INACZEJ JEST KLAMCA I
OSZUSTEM JUZ TYLKO RUMUNSKIE ARO JEST BARDZIEJ AWARYJNE ALFA 156 TO
GOWNO W ZLOTYM PAPIERKU POZDRO DLA TYCH CO SIE ROZMYSLILI