08.11.09, 15:01
mam zamiar przerzucić się w niedalekiej przyszłości na linuksa, całkowicie
rezygnując z windowsa XP. chciałem zapytać o wasze doświadczenia w tej
materii; plusy i minusy itd...

poczytam wasze recenzje ok 21.30 - po powrocie z pracy... ;-(((
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: linuks 08.11.09, 15:14
      - nie ma gier takich samych jak pod windows (no pojedyncze sztuki sa glownie z
      ID Software)
      reszta to glownie plusy.

      jednak wczesniej bedziesz musial podlac decyzje czy KDE czy Gnome (ja wole Gnome
      + Compiz Fusion). Znaczy jak bedzie wygladal interfejs uzytkownika.
      Co do softu to ja uzywam i w windows i w xp tego samego. Firefox, open office,
      gimp, virtualdub, audacity, pidgin itp ;)

      W tej chwili godny polecenia jest Ubuntu 9.04 i 9.10 jak nie masz dziwnych kart
      dzwiekowych.

      karty graficzne dzialaja na sterownikach firm komercyjnych. Ubuntu pozwala je
      latwo zainstalowac. Po za tym warto zainstalowac partycje juz ext4. szybka jest.
      • mrzagi01 Re: linuks 08.11.09, 15:26
        dawno dawno temu pojąłem probę przesiadki na mandrake'a. Nie przyjeło
        się, pomijając brak sensownego oprogramowana do obroki grafiki, bez
        ktorego ni chuchu , doszedlem szybko do wniosku, że linux to
        rewelacyjny system dla lubiących dłubanie w systemie. Ale to dawno
        było :)
        • tiges_wiz Re: linuks 08.11.09, 15:48
          news.softpedia.com/images/extra/LINUX/large/photoshopcsonubuntu-large_006.jpg
          masz jeszcze jakies pytania? ;)
          CS dziala na 100% pod Wine.
          • mrzagi01 Re: linuks 08.11.09, 19:40
            tiges_wiz napisał:


            > masz jeszcze jakies pytania? ;)
            > CS dziala na 100% pod Wine.
            No wiesz, w czasach o których mówie wchodził w rachube tylko GIMP
            obsługujący tryb RGB (o CMYKu można bylo pomarzyc, o wielokanalowym
            zapomnieć)
            A wektory, a 3D ?
            • tiges_wiz Re: linuks 08.11.09, 22:03
              wiedz na czym filmy liczy pixar?
              www.linux-watch.com/news/NS6281055297.html
              renderman w klastrach na linuksie.
              do wektorow masz inkscape.

              zreszta ten photoshop to nie jest wersja linuksowa, a normalna z windows zainstalowana i uruchomiona pod wine (api windows w linuksie). wiele softu dziala w ten sposob.

              appdb.winehq.org/index.php
        • tomek854 Re: linuks 08.11.09, 17:06
          > rewelacyjny system dla lubiących dłubanie w systemie. Ale to dawno
          > było :)

          Bardzo dawno. Też się nakląłem w swoim czasie bo też miałem Mandrake - potrzebny
          mi był na uczelnię.

          Ale dziś to inna bajka.
    • kaqkaba Re: linuks 08.11.09, 16:00
      W czasie posiadania różnych Windowsów reinstalowałem system średnio raz dwa razy
      w roku. Ubuntu zainstalowałem 4 lata temu. Poświęciłem troszkę czasu na wybór
      aplikacji i ich konfigurację. I od tamtego czasu śmiga bez niczego. A nawet
      antywira nie mam (z resztą nie ma żadnego ze skanerem rezydentnym- tyko do
      skanowania systemu plików) (no chyba że się zmieniło).

      Jeżeli używasz komputera tylko do netu, pisania, poczty, oglądanie filmów,
      słuchania muzyki itp. to jest to rewelacyjny system. Jeżeli grasz to bez
      instalacji windowsa się nie obędzie.
    • tomek854 Re: linuks 08.11.09, 17:28
      Ja Linuxa mam od lat. Kiedyś naprawdę to był hardkor. Dzisiaj - zupełnie inna
      bajka. Za nic nie wróciłbym na Windowsa - ani na XP, ani na Vistę. (o siódemce
      się nie wypowiadam, bo nie znam).

      Mam też XP zainstalowane, ostatnio chciałem sobie w coś pograć (bo od czasu do
      czasu mam taką ochotę) po godzinie klęcia, restartowania komputera, szukania po
      googlach za błędami związanymi z jakimiś tam bzdurami .dll i tak dalej,
      powaliłem sobie do potworów w automagicznie instalującej się open arenie którą
      miałem w Linuxie jak się okazało do wyboru (to taka podróba quake) :-)

      Nie trzeba instalować windowsa osobno, jeśli ma się dość silny komputer to można
      uruchamiać windowsa w virtualboxie - w praktyce wygląda to tak, że po prostu XP
      otwiera Ci się w osobnym okienku i masz tam taki jakby podkomputer :-)
      (oczywiście da się zrobić fullscreen).

      Kiedy ostatnio instalowałem XP instalacja była mniej więcej tak samo prosta jak
      instalacja Ubuntu. Problem w tym, ze XP dostaje się gołe i wesołe, a w Ubuntu
      już praktycznie wszystko jest (jedyny problem który wymaga bliższego przyjrzenia
      się sprawie to chyba flash na operze).

      Generalnie instalowanie wszystkiego jest bajecznie łatwe - wchodzi się do
      wybieralni pakietów, wyszukuje wyszukiwarką co nam jest potrzebne (niekoniecznie
      trzeba znać nazwę programów, możemy wpisać np. "muzyka" i zobaczyć co w tym
      temacie jest do wyboru), klik klik i automagicznie się samo ściąga, kompiluje,
      konfiguruje i w 95% przypadków działa od razu bez żadnych restartów komputera
      ani nic.

      Do tego człowiek się czuje bezpiecznie internetując sobie wesoło - żadne
      trojany, wirusy się go nie imają, bywałem wielokrotnie na stronach przed którymi
      ostrzega google i nic. Jeżeli do tego dba się o unowocześnianie systemu (który
      sam informuje o tym, ze są jakieś uaktualnienia) to nie powinno być problemów.

      Ostatnie KDE niestety spuchło strasznie i pełne jest bajerów (za to ciekawie
      wygląda) w stylu Makintoszowym i Vistowym (albo raczej tych bajerów, z których
      MS i Apple ściągają, choć jeśli chodzi o Apple to tu akurat systemy się
      wzajemnie inspirują, za to bajery którymi chwaliła się np. VIsta ja miałem u
      siebie od lat) więc jest trochę cięzkie i wymagające sprzętowo. Za to
      poprzedznie KDE było takie lekkie, że śmigał sobie na nim wesoło komputer, który
      ledwo był w stanie udźwignąć XP (przy czym KDE którego używałem było systemem
      najnowszym a XP miał 7 lat czy coś). Te czasy niestety mijają.

      Pewną inną opcją jest używanie Gnome, ale to jest coś, co się albo kocha albo
      nienawidzi. Nie wiem jak dziś, ale kiedy ja próbowałem Gnoma ileś lat temu,
      strasznie działało mi na nerwy swoimi wynalazkami, których nie dało się
      skonfigurować żeby działały jakoś zgodnie z intuicją. Ale na pewno można polubić.

      Jeśli chodzi o KDE to możliwości konfiguracji są bardzo szerokie (choć, znów, w
      nowym nie aż takie szerokie jak w poprzednim).

      Jeśli chodzi o jeszcze jakieś zalety - mam kombajn skanerowo-drukarkowo-faxowy
      HP, który śmiga pod linuxem od momentu włożenia wtyczki do gniazdka (to znaczy
      najpier go poznał, zapytał, czy może sobie zainstalować, sciągnął co trzeba i
      śmigało). Pod XP nie udało mi się tego wynalazku jeszcze uruchomić pomimo
      posiadania płyt z oryginalnymi sterownikami i pościąganiu jakiś unowocześnień ze
      strony HP. Nie mówię, że się nie da, ale po prostu jestem w Windowsie tak
      rzadko, że sobie dałem spokój po dłuższej walce.

      Teraz wady:
      Podstawową wadą jest to, że czasami wypuszczają coś, co nie jest jeszcze do
      końca gotowe. Wtedy jakiś program może się wywalić (ale nie cały Linux,
      najczęsciej tylko ten program, w ostatecznosci pomoże wyresetowanie nakładki
      graficznej) ale jest to cena którą się płaci za korzystanie z wersji
      niestabilnej. Warto jednak ją zapłacić, bo dzięki temu ma się zawsze wszystko co
      najnowsze a ewentualne problemy łatane są w ciągu najdalej kilku dni (najdłużej
      na naprawę jakiegoś problemu czekałem chyba przez tydzień).

      Kolejną wadą z którą ja się spotkałem jest problem z odczytywaniem niektórych
      windowsowych systemów plików, mam czasem problem z odczytaniem płyty nagranej
      dla mnie pod windowsem Vistą, ale bardzo sporadycznie. Z tego co koledzy mówią,
      jest to problem wynikły z tego, że dawno dawno temu uciekł mi internet podczas
      upgrade systemu i akurat zaowocowało to takim błedem, który teraz jest powielany
      przy każdym upgrade. Nie jest to jednak na tyle istotny problem, żeby mi się
      chciało z tym wojować.

      Kolejnym problemem jest kwestia Flasha w Operze, dużo użerania się z tym. W
      firefoxie wszystko śmiga jak trzeba na dzieńdobry (istotne: instalując sobie
      linuxa pamiętaj o zaznaczeniu takze komercyjnych pakietów (czyli tych, do
      których ktoś posiada prawa autorskie) bo do nich należą właśnie różne flashe i
      inne sterowniki do różnych urządzeń.

      Kolejnym problemem jest to, że pamiętać należy o innym kodowaniu znaków, co
      czasem jest trudne do przeskoczenia: np. mplayer, odtwarzacz filmowy uparcie
      podmienia mi ś i ą na ż ;-) (olałem).

      No i jedna rzecz: podłączając różne urządzenia do komputera (np. telefony
      komórkowe) jest zaletą, że nie potrzeba żadnych specjalnych programów -
      najczęsciej system iwdzi je jako po prostu zwykłego pendrive ale za to trzeba
      pamiętać, żeby przed odłączeniem zrobić sync (co czasem zajmuje trochę czasu -
      jak w przypadku mojej ośmiogigowej karty do komórki) a nie zwyczajnie go odłączyć.

      No i to chyba wszystkie wady, które mi przyszły do głowy. Ja szczerze polecam.
      Oczywiście nie jest idealnie, ale w porównaniu do XP i Visty jest o niebo lepiej.
      • bassooner Re: linuks 08.11.09, 22:04
        dzięki wielkie. w gierki w ogóle nie gram więc decyzja chyba ciśnie się sama...
        decyzja musi jeszcze dojrzeć i czasu trzeba będzie jeszcze wygospodarować. aha
        właśnie "podcisnąłem" kaszankę ze świniobicia, z musztardką. mówię Wam rewelka!
        • sven_b Re: linuks 08.11.09, 22:40
          Umiesz narobić smaku. Wracam właśnie z imprezy niefortunnie opartej wyłącznie na
          Cinzano. Ciężka sprawa. Nie było czym tego dziadostwa zagryźć, a sam napój to
          jakby wizyta w sklepie 5-10-15. Słodko, różowo ale coś nie gra. Coś bije po łbie...
        • t-tk Re: linuks 08.11.09, 22:47
          Właśnie mi się przypomniało, że mam zainstalowanego ubuntu na lapku.
          Pewnie w marcu wrócę do Linuksa, jak mi się skończy funkcjonalność bety windows 7 i nie pojawi się jakaś atrakcyjna oferta kupna normalnej wersji.
          Za czasów visty praktycznie cały czas siedziałem na Ubuntu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka