sherlock_holmes
02.02.04, 21:31
Niedawno czepialem sie barwionych zarowek kierunkowskazow, teraz na tapete wzialem swiatla stopu. Nie wiem jaka jest Wasza opinia, ale wg mnie umieszczanie swiatel stopu i mijania w jednym elemencie swietlnym jest bledem. Zarowka dwuwloknowa niby jest OK, ale zawsze latwiej zauwazyc gdy zapala sie czesc swiatla nie swiecaca wczesniej, niz gdy tylko zwieksza jasnosc. Oczywiscie nie ma problemu w nowych autach, ale w starszych juz sie moze pojawic problem... Do tego dochadza "domorosli" mechanicy, dla ktorych wazne jest, zeby zarowka weszla, nie przejmujac sie takimi "drobiazgami" jak umieszczenie wystepow cokolu zarowki. Oczywiscie trzeci stop rozwiazuje problem - ile jednak starych samochodow ma takowy?
A przeciez wystarczy rozdzielic oba te swiatal, ew. do swiatla mijania dodac przeciwmgielne zamaist stopu (chlubny przyklad - Polonez Atu) - i sprawa zalatwiona :)